Dodaj do ulubionych

krótka refleksja po kilku rozmowach z pracodawcami

27.03.08, 19:02
Dlaczego każdy pracodawca wymaga doświadczenia? A jeśli nie wymaga to zawsze
się znajdują osoby z doświadczeniem, które wybiera i koło się zamyka. Byłem na
kilku rozmowach, ale jak jest chętnych 20-30 osób a jedno miejsce to mój
optymizm z minuty na minutę maleje. To jest taki wyścig szczurów, musisz być
najlepszy, najfajniejszy, najszybszy, jeśli nie to wypadasz, wypadasz jak
pionek z gry. Zacierają się prawdziwe wartości człowieka, każdy dąży do celu
po głowach, nie zważając na inne aspekty człowieka. Brak poszanowania dla
człowieka. Tak bardzo chciałbym znaleźć prace moich marzeń. Móc się w niej
wykazać, czuć, że robie coś odpowiedzialnego, coś co jest ważne i potrzebne
dla innych, mieć satysfakcje i wewnętrzną dumę z tego co robie. Aby ktoś tylko
dał mi szanse...

Obserwuj wątek
    • bystra_26 daj sobie szansę sam 28.03.08, 09:08
      > Tak bardzo chciałbym znaleźć prace moich marzeń. Móc się w niej
      > wykazać, czuć, że robie coś odpowiedzialnego, coś co jest ważne i
      >potrzebne dla innych, mieć satysfakcje i wewnętrzną dumę z tego co
      >robie. Aby ktoś tylko dał mi szanse...

      To zastanów się dobrze, co chcesz robić, co by ci sprawiało
      satysfakcję i...
      ... jeśli zadowolisz się niską pensją, to aplikuj na stanowiska
      związne za opieką/służeniem ludziom (opieka społeczna, dom pogodne
      starości, hospicjum...)
      ... jeśli chcesz zarabiac przyzwoite pieniądze: ZAŁÓŻ SWÓJ WŁASNY
      BIZNES I SAM STWRZ SOBIE WARUNKI, O KTÓRYCH MARZYSZ
    • Gość: Rozgoryczona Re: krótka refleksja po kilku rozmowach z pracoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 10:15
      Witam
      Dołaczam sie do twojej wypowiedzi friendly707.Od 2 miesięcy szukam
      pracy w biurze, ponad 8 lat doświadczenia trzydziestka na karku i co
      i nic konkretnego zazwyczaj kończy sie na jednej lub 2 rozmowach u
      tego samego pracodawcy i nic z tego nie wynika.Spotkałam się z
      najróżniejszymi pytaniami (głupimi i standardowymi)już starciłam
      chyba nadzieję.Gdzie ta praca?na jedno miejsce full ludzi.Zmarnowany
      czas wydane pieniądze na bilety. Brak funduszy bo brak pracy i tak w
      kółko.
      • bystra_26 praca w biurze 28.03.08, 11:22
        To bardzo ogólne określenie - co chcesz robić konkretnie, na jakim
        stanowisku siebie widzisz?

        Jeśli pod tym hasłem masz nadzieję na młoabsorbujące przekładanie
        papierków, stałą pensję, umowę po 3 miesiącach na nieokreślony i
        punktualne wychodzenie po 8h, to wiedz, że na ogłoszenia oferujące
        coś takiego będzie zawsze nadmiar chętnych i... wybiorą tych, co
        maja najniższe oczekiwania płacowe (oni są naiwni, że po jakimś
        czasie dostaną dużo lepszą pensję z zasiedzenia w tej firmie).

        Po drugie to 2 miesiące szukania to... KRÓTKO. Tyle średnio trwa
        proces rekrutacyjny. A jak naprawdę kończą ci się pieniądze, to nie
        widzę przeszkód, by tymczasowo się zatrudnić tam, gdzie rąk do pracy
        brakuje - jako kelnerka, teleankieterka, sprzedawca w centrum
        hanldowym. Lepszy rydz niż nic.

        Jak masz większe ambicje i chcesz naprawdę pracować, to aplikuj na
        asystentki zarządu i sekretarki, a w liście motywacyjnym zaakcentuj,
        że to Twój szczyt ambicji (to satnowisko) i zamierzasz związać się z
        pracpdawca na dłużej niż czas studiów (to minus asystentek na
        studiach).

        Poza tym zawsze brak rąk do pracy W SPRZEDAŻY szeroko rozumianej, bo
        to jest coś czego ludzie się... boją, bo Twoja pensja jest zależna
        od wyników, do zaangazowania, samo wysiedzenie 8h w biurze to ZA
        MAŁO. Z drugiej strony, może warto, bo tu zazwyczaj ten, kto się
        stara, zarabia więcej i zawsze masz te 3 miesiące okresu próbnego,
        żeby sprawdzić, czy się do tego nadajesz (wielu ludzi teoretycznie
        nie widzi się w takiej pracy, ale jak spróbuje, to okazuje się, że
        mają do tego talent).
        Stanowiska: bankowy doradca klienta, doradca finansowy, handlowiec,
        spec. ds eksportu, itp.



        • Gość: Rozgoryczona Re: praca w biurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 11:58
          Do bystrej 26

          Dzięki za wskazówki, ale to co mi napisałaś to ja dokładnie o tym
          wiem.Mam większe ambicje nie będe sie uwsteczniać i pracować jako
          kelnerka.Co do bracy w biurze to byłam kierownikiem sekretariatu i
          nie pierdziałam w stołek 8 h miałam dość tych marnych pieniędzy za
          które przez tyle lat pracowałam (zero motywowania pracownika w mojej
          firmie). Mam dość tego że pracodawcy proponują 1200 zł nieraz może
          troche więcej, jak tu cokolwiek planować?Wymyślaja rożne pytania na
          rozmowach rekrutacyjnych niewiadomo kogo szukają.
          Pzdr.
    • Gość: reel Re: krótka refleksja po kilku rozmowach z pracoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 12:27
      Mnie śmieszy co innego: każdy pracodawca szuka ludzi z doświadczeniem. Skąd więc
      mają się brać ci doświadczeni, skoro jest pełno ludzi poszukujących pracy,
      którzy nie mają (bo skąd niby mają mieć, jak są prosto po szkołach) doświadczenia.
      • Gość: yyy Re: krótka refleksja po kilku rozmowach z pracoda IP: *.acn.waw.pl 28.03.08, 16:38
        Dokladnie

        Dlaczego na zachodzie czy w USA pracodawca daje szanse sprobowac osobie chocby
        na miesiac i nie szukaja bog wie kogo ?Pensja czesto jest podawana z gory za rok
        pracy i nie ma zasady zabawy. Czesto takie ciche osoby bez doswiadczenia staja
        sie dobrymi pracownikami wlasnie na zasadzie lowcy talentów ALE DOSTAJA SZANSE

        W Polsce jest na odwrot kazdy pracodawca na wstepie probuje wycisnac jak
        najnizsza place i najlepiej zeby mial doswiadczenie w 1 pracy po pare lat.

        Kolko sie zamyka ale to przez wygorowane ambicje pracodawcow.
        Czy pensja 2000 zl netto na reke w warszawie to tak wielka sprawa ? Patrzac na
        coniektorych pracodawcow to widze ze taka pensja to masakra. Jak ktos chce
        budowac cos bez motywacji.

        2k to nie duzo jak na zycie w warszawie a problemy sa masakryczne :(

        Szkoda ze tak jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka