Dodaj do ulubionych

Mity o Ewie Braun

16.01.06, 19:02
Obserwuj wątek
    • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 19:17
      Pewnie rozczaruję niektórych uczestników Forum, ale chyba czas najwyższy
      porozmawiać o złocienieckich historiach o Evie Braun. Występuje tu pewna
      dysproporcja polscy Złocienianie opowiadają rózne historie o Evie i jej rzekomo
      ulubionym mieście. A w wydawnictwach i wspomnieniach niemieckich ani słowa o
      tym. Oto opowiesci, które ja słyszałem:

      Mit nr 1: Złocieniec został tak mało zniszczony, ponieważ Niemcy nie bronili
      się tutaj zaciekle, zeby nie zniszczyć ukochanego miasteczka Evy Braun.

      Mit nr 2: Willa Evy Braun w Budowie (Ordensburg am Krossinsee)

      Mit nr 3: Kino Eva na cześć EvY Braun

      Poniżej przedstawiam moje zdanie:
      Po pierwsze nie wiem, czy Eva w ogóle była w Złocieńcu. Nie wiem skąd pomysł,
      że tu mieszkała.
      Ad 1. Niemcy bronili się zaciekle na przedpolach Złocieńca w Wierzchowie, gdzie
      ciężko krwawiła nasza 2 Dywizja Piechoty. Sąsiedzi z prawej i lewej bronili się
      słabiej i Niemiecka dywizja na przedpolach Złocieńca wpadła w kocioł. Niemcy
      osłaniajac się od tyłu ruszyli szybko na północ, żeby wyrwać się z kotła.
      Złocieńca nie bronili, bo byliby w kompletnym okrązeniu. 2 DP wzieła Złocieniec
      z marszu bez walki. Eva nic tutaj nie miała do powiedzenia. Nawet nie wiem jak
      miałaby przekazać polecenie obrońcom. Poza tym myślę, że nie stanowiła elementu
      dowodzenia w armii niemieckiej:)))
      Ad 2. W budowie nie ma takiej willi. Jest tylko dom komendanta i dom gościnny.
      Mam obszerną książkę na temat Budowa. Nie ma tam ani słowa, ani o Evie, ani o
      willi, a są precyzyjne plany i omówiono każdy budynek i każde urządzenie
      Ad 3. Juz omówiliśmy.

      • pp2000 Re: Mity o Ewie Braun 17.01.06, 18:27
        "> Ad 1. Niemcy bronili się zaciekle na przedpolach Złocieńca w Wierzchowie,
        gdzie ciężko krwawiła nasza 2 Dywizja Piechoty."
        Podoba mi sie to (przedpola)
    • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 20:38
      Twoje zdanie interesuje mnie jak zeszłoroczny śnieg, Gościu. Nie czytaj.
    • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 20:54
      Zresztą może i ten gościu ma rację :)) Czas rzeczywiście zakończyć te zagadkowe
      wątki, bo się przejedzą i będzie rzeczywiście nudno. A niektórym, jak widać,
      juz się przejadły (zapewne po pierwszej zagadce) :)).
      Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, ze w najblizszym TPD pojawi się mój
      artykuł, który znacznie szerzej omawia pewne poruszone tu epizody historyczne.
      Mam nadzieję, że zamieni się to w mały cykl. Zapraszam do lektury
      zainteresowanych.
      Jesli ktoś chce podzielić ze mną jakąś historią lub chciałby uzyskać
      rozwiazanie dręczących go pytan, zachęcam do kontaktu ze mną na mój email:
      jleszcze@centrala.poczta-polska.pl
      Tylko uwaga to konto to alias i będzie działać od jutra.
      Dziekuję za wspaniałą zabawę, która zakłóciła mi trochę moje obowiązki
      słuzbowe :)))

      • bagnik1 Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 21:13
        Decyzja należy do Ciebie. Miło było poczytać nieco o historii. Mam jednak nadzieję, że kiedyś napiszesz książkę.
        • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 21:18
          I tak, ku mojemu zdziwieniu, ktos obsobaczył mnie dopiero teraz. To bardzo
          dobrze świadczy o tym Forum i jego uczestnikach. Wczoraj i wcześniej usłyszałem
          wiele miłych słów, a dzisiaj taki fajny przerywnik :)))) Urozmaicenie to
          podstawa :)))
          • bagnik1 Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 21:38
            Chyba za dużo uwagi poświęcasz takim przerywnikom. Na każdym forum istnieje zawsze pewne "tło" i nie należy się tym przejmować ani tym bardziej reagować. Tak myślę. A do dyskusji o historii warto wrócić, bo jak widać interesuje to wielu forumowiczów i należy raczej docenić to, że poświęcasz czas i dzielisz się swoją wiedzą. A artykuł, owszem, dobrze przeczytać (o ile kupuje się TPD), ale nic nie zastąpi dyskusji. Poza tym wiele osób ma wspomnienia, o których nie można dowiedzieć się w inny sposób.
            • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 21:44
              W pełni się zgadzam, ale trochę sobie poobserwuję. Nie chodzi o to "tło", które
              tutaj zaistniało, bo tak jak napisałem, ono mnie nic nie obchodzi. Ważniejsze
              jest, że rzeczywiście temat może stać się nużący. Jesli temat będzie żywy na
              forum, to na pewno nie wytrzymam i włacze się. Na razie jednak: przerwa.
              • baba45 Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 22:14
                Drogi jleszcze, nie przejmuj się opiniami faceta o niskim czółku. Biedny
                frustrat gdzieś się chciał wyładować. A co do Ewy Braun- myślę, że i tak mity
                okażą się silniejsze od najbardziej udokumentowanych faktów. Popatrz choćby na
                angielskiego Ryszarda III-człeka dobrego, mądrego i honorowego. Morton z
                Szekspirem do spółki zrobili mu koło nogi i ma facet po wsze czasy przechlapane
                jako podły garbus, morderca książątek i licho wie co jeszcze.
              • selion Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 22:22
                Jleszyku drogi, jak ktoś nie wie kto to Ewa Braun to i temat go nie interesuje.
                Bardzo często spotykam się z historiami miasta stworzonymi przez ludzi, którzy
                swoje mniemanie uważają za prawdę, przez naiwne plotki, przez konfabułowanie i
                na końcu po prostu przez zwykłe kłamstwa. Nieoceniona jest jednak ta prawdziwa
                historia, którą Pan nam tutaj opisuje za co dziękuję bardzo :)

                Acha, Panie box, czy boxer, po lewej stronie klawiatury ma Pan taki podłużny
                przycik Caps Lock, proszę go tak nacisnąć, żeby z prawej strony u góry nie
                świeciła się Panu ta "lampeczka" z napisem "Caps Lock" i tadam tadam.. pisze
                Pan małymi literami! Niebywałe! :)
                • rzapa1 Re: Mity o Ewie Braun 17.01.06, 14:00
                  Ja myslę że wszyscy oprócz boxera mają rację. To po prostu jakiś baran, który
                  zazdrości wiedzy. Ja osobiście jestem pod wrażeniem i mimo ze nie zabieram
                  często głosu to często czytam. Miło jest dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy
                  o Złoceńcu. Czekam na dalsze historie, dalsze dementowanie mitów i na
                  książkę :).
    • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 16.01.06, 20:55
      Inteligencją to Ty bijesz wszystkich na głowę:))) A na głupie pytania nie
      odpowiadam, gościu :)))))
    • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 17.01.06, 15:50
      Chyba trzeba bedzię ustąpić po tylu sympatycznych postach. Podobno tylko krowa
      nie zmienia zdania :)) cdn.
    • pikpok0 Re: Mity o Ewie Braun 17.01.06, 17:54
      boxer na razie jestes jedyna osoba ktora ma cos do zarzucenia naszym wątką jak szybko sie pojawiles tak szybko zniknij i bedzie po sprawie
      • falkenburger Re: Mity o Ewie Braun 17.01.06, 17:58
        hehe boxer1969 wiesz jak czytam to smiac mi sie chce, ssman hehe dobre jak taki
        jestes bystry poczytaj inne posty wczesniejsze a tam napewno zobaczysz jak
        ljeszcze to ssman, a tak poza tym to wiesz cwoku co to wogole landkreis ze
        wypisujesz tu bzdury, ja osobiscie sie dowiem rzeczy o miescie w ktorym
        mieszkalem krotko bo 6 lat ale mieszkalem. daj spokoj.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • kermix Re: Mity o Ewie Braun 18.01.06, 01:01
          Eh! Całe życie z wariatami! Zawsze znajdzie się moher co próbuje popsuć dobrą
          zabawę! Boxer buuu… !!!
          • selion Re: Mity o Ewie Braun 18.01.06, 07:49
            Pan Boxer nie ma czym zabłysnąć, więc na siłę zwraca na siebie uwagę, nie
            potrzebnie w ogóle się nim przejmujemy. Proponuję nie odpisywać na śmieszne
            posty tego Pana.
            Niestety Panie Boxer, o Panu samochodziku, który pana tak intereuje, raczej
            tutaj nie opowiem, bo czytałam książkę w podstawówce i już nie ciekawi mnie
            literatura dziecięca. Na cztach interii jest dział "podstawówka", tam polecam
            popytać sę o pana samochodzika, a te forum, na którym nie ma Pan nic do
            powiedzenia, proszę zostawić w spokoju.
        • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 18.01.06, 14:04
          Chyba coś przegapiłem :)) Pewnie administrator wywalił jąkąś "mądrą" wypowiedź.
          • selion Re: Mity o Ewie Braun 19.01.06, 14:47
            "w 1657 r. Złocieniec padł ofiarą dżumy, ˇ w latach 1658, 1668, 1693 i 1708
            miasto trawiły pożary, ˇ w 1709 r. zapanowała dżuma dymiennicza, ˇ wojną
            siedmioletnią (1756 - 1763)."

            Dżuma w XVII wiecznym Złocieńcu, prawda czy mit?
    • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 25.01.06, 15:51
      Informacja ku pokrzepieniu serc. Czy wiecie Państwo, że tym dość sensacyjnym
      wątkiem (Złocieniec a sprawa Evy Braun) zainteresował się nieco Głos Pomorza.
      Wymianiłem sympatyczne emaile w tej sprawie z dziennikarzem tej gazety.
      • selion Re: Mity o Ewie Braun 25.01.06, 16:47
        Niektóre dobre gazety wiedzą co najlepsze :)
        Coś czuję, że niedługo będę miała całą kolekcję gazet z Pana artykułami :)
        • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 25.01.06, 17:07
          Nie, nie, to nie w tym sensie. Głos Pomorza ma taką swoją rubrykę z
          ciekawostkami historycznymi i zainteresowała ich po prostu nasza dyskusja o
          Evie Braun. Powiedziałem o tym tylko dlatego, że to chyba kolejny dowód na to,
          ze nasza dyskusja okazała się interesująca nie tylko dla mieszkańców naszych
          okolic.
          • selion Re: Mity o Ewie Braun 25.01.06, 18:30
            To skoro mówimy o mitach, czy ktoś da mi odpowiedź na wcześniej zadane pytanie
            na temat Złocienieckiej dżumy?
            • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 25.01.06, 18:58
              Odpowiedź nie jest łatwa. Trzeba mieć wiedzę na temat geograficznego
              wystepowania poszczególnych rodzajów chorób, dlatego że zbyt często epidemie,
              które często nawiedzały miasto określano po prostu jako "Pest" - Zaraza albo
              jako tzw. "Rote Ruhr"-czerwona biegunka nazywana później cholerą. Pod zbiorczym
              określeniem zaraz moze i kryje się dżuma. Nie znam się na tym i nie zaryzykuję
              potwierdzenia lub sprzeciwu. Sprawa była poważna, ponieważ urządzano często
              kordony sanitarne. Zdarzył się tez wypadek, gdy ludność Złocieńca uciekła za
              Polską granicę, gdzie zaraza nie dotarła.
            • 33kk Re: Mity o Ewie Braun 21.01.07, 11:54
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14385&w=35622375&a=35622375
          • 33kk Re: Mity o Ewie Braun 21.01.07, 11:53
            Czy ukazało się coś na ten temat w Głosie Pomorza?
            • jleszcze Re: Mity o Ewie Braun 21.01.07, 19:54
              Tak, bo opowiedział mi o tym kolega z pracy ze Szczecinka, ale nie wiem kiedy.
              Autor artykułu podobno przytoczył moją wypowiedź na ten temat. Niestety,
              artykułu nie widziałem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka