swiatlo
15.03.04, 19:19
Już tyle postów na tamtym Madrycie, że trzeba nowy otworzyć.
Zacytuję tekst Marii, który zrodził w mojej głowie ciekawy scenariusz.
Oto tekst Marii:
> Gdyby wiec nawet urzadzic referendum w rezultacie ktorego ludnosc np.
> Korsyki opowiedzialaby sie za utworzeniem niezaleznego panstwa, to takie
> panstwo mialoby na swym terenie mniejszosc francuska, ktora wtedy moglaby
> zaczac walke o przylaczenie Korsyki do Francji....
Otóż prawdziwy scenariusz by wyglądał tak:
1. Na mocy referendum większość Korsykańczyków opowiada się za
niepodległością, więc ogłaszają sie niezależnym państwem o nazwie Korsyka.
2. Na Korsyce mieszkają jednak mniejszości francuskie, więc one ogłaszają
referendum, na mocy którego odrywają francuski kawałek Korsyki i ogłaszają
się jako niezależne państwo o nazwie Korsyka Francuska.
3. W Korsyce Francuskiej mieszkają mniejszości korsykańskie, więc ogłaszają
one referendum, na mocy którego z części Korsyki Francuskiej powstaje
następne państewko korsykańskie o nazwie Korsyka Francuska Korsykańska.
4. W Korsyce Francuskiej Korsykańskiej zamieszkuje mniejszość francuska,
która ogłasza referendum i potem jeszcze mniejsze państewko o nazwie Korsyka
Francuska Korsykańska Francuska.
Po jakimś czasie Korsyka zamienia się we fraktal schodzący do poziomu
indywidualnych osobników. Każdy z nich nosi przy sobie paszport Korsyki
Francuskiej Korsykańskiej Francuskiej Korsykańskiej Francuskiej Korsykańskiej
Francuskiej Korsykańskiej ....
Wyróżnia się wśród nich lokalna Polonia z paszportami Korsyki Francuskiej
Korsykańskiej Francuskiej Korsykańskiej Francuskiej Korsykańskiej Francuskiej
Korsykańskiej Polskiej.