Spolszczanie imion wlasnych

05.04.04, 19:43
Juz od wielu lat wkurza mnie, jak sie na sile tlumaczy na jez. polski nazwy
miast, regionöw itp. Na co to ma byc dobre - pytam Was? Wlasnie przeczytalam
takie ogloszenie:
Kursy języka niemieckiego we Fryburgu Bryzgowijskim
Zaczelam ciezko myslec gdzie to moze byc no i oczywiscie domyslilam sie, bo
podobne do oryginalu: Freiburg in Breisgau. Ale ktos kto sie dopiero na kurs
wybiera, szuka bezsutecznie na wszelkich mapach tego Fryburga i pewnie szukac
bedzie przez nastepne lata.
Czy uwazacie takie tlumaczenia za potrzebne, sluszne, czy co tam jeszcze?
P.S. juz widze jak w polskiej prasie moje Mannheim podawane jest jako Dom
Mezczyzny:)))))))
    • ertes Re: Spolszczanie imion wlasnych 05.04.04, 19:47
      Fryburg Bryzgowijski, Freiburg im Breisgau, miasto w południowo-zachodniej
      części Niemiec, na zachodnich stokach Schwarzwaldu, w pobliżu granicy z Francją
      i Szwajcarią. 194 tys. mieszkańców (1991).

      Posiada dobrze rozwinięty przemysł chemiczny, włókienniczy i odzieżowy.
      Popularny ośrodek turystyczny. Centrum handlowe regionu. Ośrodek
      kulturalno-naukowy, siedziba placówek badawczych, szkół wyższych, w tym
      założonego w 1457 uniwersytetu.

      Zabytki: katedra i kościoły gotyckie, ratusz, pałace.
    • ertes Re: Spolszczanie imion wlasnych 05.04.04, 19:50
      Sa pewne nazwy ktore maja polskie odpowiedniki i takie ktore ich nie maja.
      Normalne we wszystkich jezykach. Nie jest to bynajmniej ewenement jezyka polskiego.
      Dlaczego Warszawa to jest Warshau albo Warsaw?
    • lalka_01 Re: Spolszczanie imion wlasnych 05.04.04, 20:18
      Basia, zostaw Ty moj Fryburg Bryzgowijski, bo ja sie zawsze o to kloce, nawet
      na kilku forach juz o tym pisalam :-).
      Jestem tego samego zdania co Ertes - w koncu mamy Rzym, Mediolan, Paryz czy
      Monachium, tak jak Niemcy maja Krakau i wszyscy sa zadowoleni.
      Jesli jakies miasto ma swoje nazwy w innych jezykach to znaczy ze nie jest
      ostatnia Kozia Wolka :-)
    • waldek.usa Re: Spolszczanie imion wlasnych 05.04.04, 20:22
      Moze sie myle, ale chyba tylko w Pomrocznej istnieje ten glupawy proceder
      zpolszczania imion i nazw, do tego w tlumaczeniach dokumentow. No i te
      przypadki, mianowniki, celowniki (optyczne hehehe).
      • sabba no ale 05.04.04, 20:34
        jesli chodzi o nazwy polskie niemieckich miast czy innych to sa nazwy
        pochodzenia lacinskiego, i jakby sie uprzec to niemcy zniemczyli sobie np taka
        Colonia Agrippina to dzisiejsze Köln, Mogontiacum to Mainz, Basel Basilea,
        Freiburg Fribugium, Regensburg Ratisbona, no i Deutschland to Germania!
        • maria421 Re: no ale 05.04.04, 20:59
          Tak sobie mysle. co by na to powiedzial prof. Bralczyk? Moze do niego
          zadzwonimy w ktorys piatek?

          Ja uwazam, ze to, co spolszczone , to spolszczone - czyli Lipsk a nie Leipzig,
          Monachium a nie München , Londyn a nie London itd.
          Na wiecej nie trzeba sie wysilac.
          No wiec niech Basia nadal mieszka w Mannheim a Ertes w Los Angeles (jakby to na
          polski? W Anielim Losie?...)))
          • waldek.usa Re: no ale 05.04.04, 21:04
            maria421 napisała:

            > Tak sobie mysle. co by na to powiedzial prof. Bralczyk? Moze do niego
            > zadzwonimy w ktorys piatek?
            >
            > Ja uwazam, ze to, co spolszczone , to spolszczone - czyli Lipsk a nie
            Leipzig,
            > Monachium a nie München , Londyn a nie London itd.
            > Na wiecej nie trzeba sie wysilac.
            > No wiec niech Basia nadal mieszka w Mannheim a Ertes w Los Angeles (jakby to
            na
            >
            > polski? W Anielim Losie?...)))


            W Aniolowie.
            • lalka_01 Re: no ale 05.04.04, 21:08
              A Baska w Domu Chlopa!
              • ertes Re: no ale 05.04.04, 21:13
                haha
                a to dobre tlumaczenie :)

                Kiedys gdy mieszkalem niedaleko Speyer czytalem ksiazke o Henryku IV i tam
                czesto byla wymieniana nazwa Spiż.
                Troche zajelo mi czasu powiazanie tych dwoch nazw :)
              • tos.ka stawiam na Chlopice:) nt 05.04.04, 21:31
                lalka_01 napisała:

                > A Baska w Domu Chlopa!
                • sabba Re: stawiam na Chlopice:) nt 05.04.04, 21:32
                  a moze od razu Dom Rolnika?:)) Tak swojsko brzmi;))))))
          • ertes co za "ale" ? 05.04.04, 21:09
            haha dobre Mario, chjoc to hiszpanska nazwa i znaczy "Miasto Aniolow".
            Kazdy jezyk i kazda nacja zmienia nazwy miast.
            Nie bardzo wiec rozumiem skad to oburzenie sie bierze akurat na jezyk Polski.
            Waldek, wyglada na to ze znasz malo jezykow, ale uwierz mi jezyk polski nie
            nalezy do najbardziej skomplikowanych. I rowniez nie jest jedynym w ktorym
            istnieja przypadki. Wiekszosc nazw wlasnych ma polskie, niemieckie czy jakolwiek
            inne jezykowe nazwy z uwarunkowan historycznych.

            Zreszta to tak jakby ktos w Grecji sie dziwil ze nazwy wlasne panstw i miast
            pisze sie uzywajac alfabetu lacinskiego. A moze caly swiat powinien zaczac
            uzywac cyrylicy gdy pisze sie nazwy, nazwiska itp itd rosyjskie?

            Zmiena nazw jest zdrowa i normalna cecha jezyka.
            • maria421 Re: co za "ale" ? 05.04.04, 21:16
              ertes napisał:

              > haha dobre Mario, chjoc to hiszpanska nazwa i znaczy "Miasto Aniolow".

              Los Angeles to moze oznaczyc po hiszpansku tylko "Aniolowie"
              "Miasto Aniolow" musialo by byc "La ciudad des los angelos" albo cos w tym
              stylu, nie gwarantuje za poprawnosc, ale cos tak mi sie wydaje...

              • ertes Re: co za "ale" ? 05.04.04, 21:23
                Well, ja nie znam wogole wiec nie bede sie sprzeczal ale wydaje mi sie ze masz
                racje. Tyle ze przyjmuje sie tlumaczenie: Miasto Aniolow lub City of Angels.

                Aczkolwiek nie mieszkam w Los Angeles :) Do LA mam mniej wiecej tyle co Basia do
                Frankfurtu :)
                • sabba Re: co za "ale" ? 05.04.04, 21:26
                  ja tez slyszalöam ze Los Angeles to Miasto Aniolow. A z tlumaczeniem to mialam
                  kiedys ubaw. Zawsze mowie, na kogo trafi (na jakiego ynteligenta) na tego bec.
                  Wypelnialam forumlarz na egzamin z niemieckiego na kursie, potem dostaje
                  swiadectwo i tam stoi jak wol, geboren in Krakon, Polen. A specjalnie im
                  napisalam Krakau po niemiecku, bo sobie mysle jak im napisze Krakow z o z kreska
                  to nie beda wiedzieli co z tym zrobic. No i tak mam teraz ten Krakon na
                  dyplomie:))))
        • waldek.usa Re: no ale 05.04.04, 21:03
          sabba napisała:

          > jesli chodzi o nazwy polskie niemieckich miast czy innych to sa nazwy
          > pochodzenia lacinskiego, i jakby sie uprzec to niemcy zniemczyli sobie np taka
          > Colonia Agrippina to dzisiejsze Köln, Mogontiacum to Mainz, Basel Basilea,
          > Freiburg Fribugium, Regensburg Ratisbona, no i Deutschland to Germania!



          Owszem, ewolucja jezykowa.
          W polskim przypadku to koniecznosc podyktowana specyfika wymowy, tez nie
          zawsze. W zasadzie reguly nie ma.
          Natomiast w przypadku tlumaczenia dokumentow to juz durnota, nazw sie nie
          tlumaczy, kropka. Wiem, bylem tlumaczem sadowym.
          • ertes Re: no ale 05.04.04, 21:10
            Bzdura. Tlumaczy sie.
            Mam przetlumaczone dokumenty z polskiego na angielski i nazwa miasta jest po
            angielsku.
            • waldek.usa Re: no ale 05.04.04, 21:21
              Niektore mozna. Wez i przetlumacz taki Augustow, Zamosc, Ciechocinek, albo
              Pacanow.
              • ertes Re: no ale 05.04.04, 21:26
                Oczywiscie ze niektore sa nieprzetlumaczalne ale to dotyczy wszystkich jezykow.
                Ale nie sadze zeby Niemcy pisale "Poznań" a nie "Posen".
                W niemieckim prawie jazdy mam wpisane "Warshau" a nie "Warszawa", w paszporcie
                "Warsaw" itp, itp.
                • waldek.usa Re: no ale 05.04.04, 21:33
                  Hehehe, swego czasu wszystkie byly przetlumaczone na niemiecki, niektore
                  niedopoznania.
                  • ertes Re: no ale 05.04.04, 21:36
                    Dziala w obie strony.
                    Bardzo rzadko kto wie co to za miasto Akwizgran w Niemczech.
                    • waldek.usa Re: forum znowu "niedostepne" 05.04.04, 21:52
                      ertes napisał:

                      > Dziala w obie strony.
                      > Bardzo rzadko kto wie co to za miasto Akwizgran w Niemczech.

                      Miejsce koronacji przez ok. 500 lat, no to moze ktos by sie znalazl, hehehe.
                    • lalka_01 Re: no ale 06.04.04, 09:56
                      Akwizgranu zawsze mi bylo szkoda, tak jak i Ratyzbony. Nawet Polacy juz tych
                      nazw nie uzywaja, niektorzy polscy mieszkancy Aachen pewnie nie maja o tej
                      pieknej nazwie pojecia.
    • akawill Re: Spolszczanie imion wlasnych 05.04.04, 21:49
      U mnie w okolicy jest wiele miasteczek z końcówką -bury, jak Danbury,
      Waterbury. Na polski pewnie wyszłyby same bure miasteczka. Z kolei niedaleko
      jest bardzo "mordercza" okolica z miejscowościami o nazwach kończących się na -
      kill (ang. zabijać) jak Peekskill, Fishkill. Z tym że to z jakiegoś
      skandynawskiego języka w którym "kill" to podobno "rzeka".
      • maria421 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 08:49
        Zauwazylam, ze w Niemczech tez sa rozne regionalne nazwy, a raczej koncowki
        nazw miejscowosci.

        Np.: w Bawarii duzo miejscowosci ma nazwe konczyca sie na -ing: Aibling,
        Freising, Ismaing,
        w okolicach Berlina koncza sie na -ow : Treptow, Starkow
        w Saksonii na -au : Zwickau, Zittau
        w Hesji na -hausen: Witzenhausen, Vollmarshausen

        Zauwazyliscie jeszcze inne regionalizmy?
    • basia553 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 10:16
      Wracajac do adremu:)))) chce energicznie zaprotestowac przeciwko uzywaniu nazw
      sprzed 500 lat, na ten przyklad. Nastepnemu co tu przyjedzie i poprosi o
      zwiedzanie Akwizgranu, wywioze na najblizsza pustynie.
      Juz mialam problemy z moja lekko kopnieta siostra, ktöra uparcie wybierala sie
      ze mna do Moguncji.
      Juz przynajmniej bedac w Niemczech, uzywalabym aktualnych NIEMIECKICH nazwy.
      Amen.
      • lalka_01 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 10:28
        EEE, zniemczylo Cie kobieto. A Twoja siostra wyglada mi na zupelnie normalna, w
        kazdym razie w moim stylu :-).
        Nie chodzi poza tym o aktualnosc nazw, tylko konsekwentne uzywanie jednego
        jezyka w rozmowie. Podrozujac z Niemcami po Polsce nigdy nie mowisz - Krakau,
        Warschau, Breslau?
        • basia553 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 10:42
          Swietnie zauwazylas, Lalko: jezdzac po Polsce möwie Kraköw, Warszawa itd. i
          jezdzac po Niemczech mam zyczenie jezdzic do Mainz a nie do Moguncji!
          • lalka_01 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 10:46
            Dobrze - kwestia gustu, jak wszystko zreszta.
            • maria421 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 10:54
              Ja natomiast w rozmowie z Niemcem uzywam Warschau, Danzig, Breslau, Krakau.
              Ale zadnych wiecej. Przypuszczam, ze gdybym Niemcowi powiedziala "Bamberg" to i
              tak nie wiedzialby, co to jest. No, chyba, ze ma 80 lat.

              W rozmowie z Polakami uzywam Lipsk, Drezno, Monachium, Kolonia. Ale tez zadnych
              wiecej. Przypuszczam, ze gdybym przecietnemu Polakowi powiedziala cos o
              Moguncji to moglby przypuszczac ze mu o hiszpanskim miescie opowiadam
              (Walencja, Moguncja) ...)
              • lalka_01 Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 13:35
                Mowie Fryburg od zawsze. Bryzgowijski nie mowie, bo Niemcy tez nie
                mowia "Freiburg in Breisgau".
                Wyglada na to, ze mamy do czynienia z trzema przypadkami:
                - normalnie wystepujace polskie nazwy niemieckich miast - to te, ktore
                wymienilas, do tego np. Fryburg :-), Brema, Bazylea.
                - nazwy, ktore sa juz tylko historia - np. Akwizgran, Moguncja itp.,
                - nazwy, ktore nigdy nie mialy polskiego odpowiednika - jak Bonn, Hamburg.
                Gdybym przeczytala w POLSKIEJ gazecie "kursy jezykowe we Freiburgu in Breisgau"
                pomyslalabym, ze nie ma w niej korekty; to brzmi tak, jak np. "kursy wloskiego
                w Firenze".
              • starypierdola Spolszczanie 06.04.04, 17:26
                >>Przypuszczam, ze gdybym Niemcowi powiedziala "Bamberg" to i tak nie
                wiedzialby, co to jest.<<

                pwnie, zaden by nie wiedzial! Ale jak bySpowiedziala Bromberg (m Brahe)to wielu
                by skojarzylo.... :-))

                SP
            • maria421 A imiona osob? 06.04.04, 11:00
              Mowi sie Jerzy Waszyngton, ale George W. Bush.
              Krolowa Elzbieta II, ale Elisabeth Taylor
              Ksiaze Karol, ale Ray Charles

              A jakby wygladal np. Michal Jackson ? Albo Jan Lennon? Pawel McCartney?
              • ertes Re: A imiona osob? 06.04.04, 16:48
                W niemieckim jest kilka smiesznych.
                Na przyklad "j" czyta sie jak "jot" czyli jest
                "jumbo jet", "jacke".
                Jestem ciekaw czy jest Mickeal Jackson? ;)
      • ertes Re: Spolszczanie imion wlasnych 06.04.04, 16:56
        To nie sa nazwy sprzed 500 lat. Wszystko jest aktualne.
        Kwestia czystosci jezyka polskiego. Przyczynek do niedawnej dyskusji o jezyku
        polskim.
        I niby dlaczego Polak jadacy do Niemiec ma znac niemieckie nazwy?!
        Zreszta to pytanie ogolne.
        • basia553 Alez drogi Ertesie, 06.04.04, 17:55
          jak to po co?? Zeby nie szukac na rozkladzie jazdy Akwizgranu i Moguncji:)))))
          • ertes Re: Alez drogi Ertesie, 06.04.04, 18:21
            Wystarczy kupic dobra mape w Polsce.
    • luiza-w-ogrodzie Niejaki Wiliam Szekspir 07.04.04, 02:35
      ...Tomasz Morus, Wiklef, Marcin Luter i inni ;oD
      Moim zdanie nalezy znac obie wersje jezykowe nazw znanych miast i nazwisk
      slawnych ludzi: oryginalna i spolszczona. Obie sa rzeczywistoscia jaka
      zastalismy i obie sa poprawne. Cwiczmy nasze "male szare komorki".

      Przypomniala mi sie anegdotka dotyczaca lat piecdziesiatych, epoki jedynego
      slusznego jezyka, kiedy probowano "spalszczac" na sile takie imiona jak na
      przyklad "Wolfgang" = "Wilczychod" Goethe.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • basia553 Re: Niejaki Wiliam Szekspir 07.04.04, 08:09
        Tak, tak, moja kolezanka o slicznym imieniu Dagmar musiala sie nagle nazywac
        Danka, a Helga miala upartych rodzicöw i imienia nie zmienili, za co ona
        zaplacila strasznymi szykanami w liceum.
        • sabba a nie mozna 07.04.04, 09:15
          ja byla na Dagmare przemianowac? MOja kolezanka polka tak na imie ma:)))
          • basia553 Re: a nie mozna 07.04.04, 09:57
            Ja jestem starsza od Ciebie Sabbo, a wiec bylo to duzo wczesniej.
            A wtedy nie bylo zadnych kompromisöw..
            Gdybys wiedziala, co ta Helga np. przezywala w szkole! Byl w Katowicach w
            jednym z liceöw taki fanatyczny dyrektor-komunista. Sie potem powiesil - niech
            mu ziemia lekka bedzie, ale sie wielu ludzi nacierpialo z jego powodu..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja