Dodaj do ulubionych

Wakacje dziecka w Polsce

28.06.04, 17:10
Od dwoch tygodni mof 13-latel jest w Polsce na wakacjach. Ogolnoe zadowolony,
rodzina, kuzyni itp. Przed wyjazdem ostrzegalem go zeby nie nosil ze soba
swojego mp3 gracza, zeby nie pyskowal starszym bo moze dostac po lbie, zeby
uwazal gdyz w Polsce jak podpadnie to moze po prostu dostac lomot.
Po dwoch tygodniach: Zauwazyl ze mlodzi ludzie pija, pala i bija mlodszych.
Zostal pobity (znaczy skopano mu dupe) przez dwoch starszych od niego gdy
jezdzil na deskorolce. Przy innej okazji zabrano mu 10 czy 15 zl.
A dzis napisal do mnie to:
"you were right, in poland the adults dont care what you do, they jsut think
with the first thing that comes in mind. today our ball fell in a yard, and i
jsut hopped the fence to go get it, and the owner cussed at me and kicked me
in the A$$."

2 tygodnie. Jestem ciekaw co sie stanie do 23 sierpnia... i czy bedzie chcial
jeszcze kiedys tam pojechac.
Obserwuj wątek
    • starypierdola Ciekawy temat ... 28.06.04, 17:47
      Kilka (nascie) lat temy poslalem starsza corke do Polski zeby
      sie "podciagnela". Podrozowala z kzynem, studentem z W-wy. Choc dalem im
      pieniadze, matol-kuzyn 9jej kuzyn), jak to polski student, przeciagnal ja po
      miejscach bez lazienek, bez ubikacji, brudnych, smierdzacych....
      Wrocila strasznie zdegustowana, wstydzac sie ze jej rodzice z Polski;
      zapowiedziala ze do PL juz nigdy nie pojedzie i jak na razie trzyma sie tego.

      Ze dwa lata pozniej poslalem mlodsza, ale tym razem z zona (moja). Nocowali w
      porzadnych hotelach, jedli w restauracjach, jednym slowem zachowywali
      sie "normalnie". Po powrocie corka nie mogla nachwalic sie Polski i jest dumna
      ze swego dziedzictwa.

      Just to let you know ...

      SP
      • ertes Re: Ciekawy temat ... 28.06.04, 18:04
        To znaczy ze poczucie dumy ze swojego dziedzictwa zalezy od ilosci wydanych
        pieniedzy na wakacje?
        Ja mam jednak nadzieje ze moje dziecko mimo "przygod" dume ze swojego
        dziedzictwa zbuduje na innej podstawie.

        Just to let you know...
        • basia553 Re: Ciekawy temat ... 28.06.04, 18:11
          Duma dumom, Ertesie, ale najwyrazniej kuzyni sie nie wykazali. Niezupelnie
          zrozumialam Twöj angielski tekst, ale rozumiem, ze Maly nie jest zadowolony.
          Mysle, ze nie mozna 13-latka wypuszczac na gleboka wode, powinien ktos trzymac
          lejce w doroslych rekach. I mysle tez, ze nie chodzi o ilosc wydanych
          pieniedzy, choc tak to zrozumiales. Pierdolöwna po prostu obracala sie w
          normalnych warunkach, dlatego jej sie spodobalo. Niezaleznie do jakiego kraju
          wyjedziesz, jak bedziesz po nedznych hotelikach i oberzach chodzil, to Ci sie
          nie spodoba, prawda?
          • maria421 Re: Ciekawy temat ... 28.06.04, 20:31
            Ertesie, czy to ten sam Twoj syn, ktory dostawal w tylek za przekroczenie
            limitu pytan? Powinien byc wiec zahartowany ....)))

            Zarty na bok. Jasne, ze kazdy wyrabia sobie wlasna opinie na podstawie wlasnych
            wrazen. Moja corka tez nie ma najlepszej opinii o Polsce. Mowi, ze szaro,
            brudno i ciagle pada (fakt, do pogody nigdy nie miala szczescia).
            Jezdzi glownie odwiedzic babcie i nie moze zrozumiec, jak mozna mieszkac w tak
            malym mieszkanku, dlaczego klatka schodowa jest wiecznie odrapana a windy
            brudne.

            W 2000 roku zabralismy ja do Czestochowy, Oswiecimia, Krakowa i Warszawy.
            Bywalismy w dobrych restauracjach, nocowalismy w dobrych hotelach, ale ona juz
            byla na tyle duza, zeby zrozumiec, ze to nie jest polska norma.

            Jak ja zapytac, co jej sie w Polsce podoba, odpowie bez namyslu: jedzenie u
            babci.....
            • ertes Re: Ciekawy temat ... 28.06.04, 21:13
              Po pierwsze nie widze zwiazku miedzy iloscia wydanych pieniedzy a duma z
              dziedzictwa. Jedna nie ma nic wspolnego z drugim.

              Baisu, zupelnie nie rozumiem o co chodzi z tymi lejcami. Ja nie pisze o tym ze
              moj 13-latek spowodowal jakies problemy. Wrecz odwrotnie. Jak mieli sie wykazac
              kuzyni (13 i 11 lat)? I jak na razie nie narzeka poza pogoda.

              Mlody jest w Polsce 7-my raz, teraz po 2 latach. Widze ze jest zaskoczony tym
              jak inni sa jego rowiesnicy. Nie widze powodu dla ktorego mialby jezdzic po
              drogich hotelach zamiast po prostu mieszkac u sredniozamoznych ludzi ktorych
              dzieci jak 99.99% innych w Polsce spedzaja czas na podworku pod blokiem.
              Niech sobie sam wyrobi zdanie o Polsce taka jaka jest od podszewki.
    • basia553 Re: Wakacje dziecka w Polsce 28.06.04, 21:05
      Los oszczedzil mi dzieci, ale mam liczne rzesze siostrzencöw itp. I tak jak sie
      w tej chwili od paru tygodni przygotowuje na przyjazd na 3 tygodnie 12-latka z
      tej serii, tak nie wyobrazam sobie aby wyslac dziecko do Polski bez planu.
      A przeciez moglabym powiedziec: chlopak przyjezdza za granice, atrakcji dosyc i
      jego problem co z tym zrobi. Wydaje mi sie, ze w Polsce mozna calkiem ciekawie
      urzadzic malolatowi wakacje, jesli sie w to wlozy troche pracy i serca.
      Niekonicznie musi byc tak, ze dziecko z "lepszego swiata" musi wyjechac z
      Polski z negatywnymi wrazeniami. Nie uwazacie, ze mozna dziecku zwröcic
      lagodnie uwage na inne wartosci, jak materialne? Czy mozliwosc nawiazania
      stosunköw rodzinnych nie jest jedna z taki wartosci? Przeciez wlasnie Wasze
      dzieci dorastaja bez tego stalego kontaktu z babciami, dziadkami, ze o ciociach
      nie wspomne. Moze to smieszne, ze dam przyklad mojego Meza, ktöry byl juz
      naprawde dorosly jak go pierwszy raz zabralam do Polski. Zaznaczam, ze byl
      przez swoja Matke negatywnie do polaköw nastawiony. I o dziwo, mimo ze byly to
      czasy brudu, smrodu i biedy, gdzie klopy z daleko znajdowalo sie po zapachu
      wszechobecnego lizolu, a pölki w sklepach byly puste, Maz wröcil oczarowany
      röznymi miejscami w Polsce, a przede wszystkim ludzmi. Dlatego warto chyba
      wlozyc troche trudu w przygotowanie Dzieci do takiej podrözy. I nie chodzi o
      tak patetyczne uczucia jak bycie dumnym z korzeni, lecz o zwykle zadowolenie,
      sympatie itepe.
    • swiatlo Re: Wakacje dziecka w Polsce 28.06.04, 23:03
      Moje dzieci miały podobne przygody.
      Pierwsza, kiedy jechały kolejką WKD i rozmawiały między sobą po angielsku.
      Podeszła wtedy jakaś babcia i wymachując laską zaczęła wrzeszcześ ordynarnie na
      nich że tu Polska, że młodzi rozmawiają za głośno i mają stulić pysk, itd...
      Druga, to kiedy stały w autobusie za blisko drzwi i kierowca zaczął rzucać w
      nich bluzgami że gównateria zasłania jemu widok.
      Trzecia to kiedy już razem jechaliśmy taksówką i taksówkarz nie wiedząc że my
      Polonusi z Ameryki zaczął opowiadać jakie to kurwy i chuje ci Polonusi z
      Ameryki.

      Wesoło w Polsce. Jak powiedziałem kiedyś: 40 lat trzeba czekać. Już minęło 15,
      więc jeszcze 25...
      • swiatlo Obsesyjny antysemityzm 28.06.04, 23:12
        Kiedy mój kuzyn pojechał do Polski to przede wszystkim przebywał w towarzystwie
        swoich dziadków i wujków. To co najwięcej zapamiętał, to że na okrągło ciągali
        go po kościołach, że pije się tony herbaty, że dużo się gada i biesiaduje i że
        wszyscy z jakimś niewytłumaczalnym jadem obsesyjne nienawidzą Żydów.
        Mnie zresztą też to uderzało. Z kimkolwiek ze starszego pokolenia się tam
        porozmawia, to antysemityzm jest wręcz jakimś rakiem, jakąś straszliwą obsesją
        która toczy tych ludzi aż do szpiku i ich całkowicie wyniszcza psychicznie.
      • ertes Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 00:29
        Widze, szanowny kolego ze jako jedyny zalapales ze chodzi mnie wlasnie o tej
        watpliwej jakosci "przygody" w Polsce.
        • starypierdola Man,... 29.06.04, 15:06
          ... cos mi sie widzi ze to Ty "nie zalapales". To jakie Twoj syn bedzie mial
          wyobrazenie o Polsce zalezy od tego co TY zrobisz. Powinienes pojechac z nim i
          nim "pokierowac".

          Podrzucenie go rodzinie zeby miec go na chwile "z glowy" i oczekiwanie ze jakos
          to bedzie = abdykacja Twoich rodzicielskich obowiazkow.

          Sorry, Man. Father's life is a bitch!

          SP
    • ani-ta Re: Wakacje dziecka w Polsce 28.06.04, 23:55
      hmm...
      szkoda dzeciaka na takie kuzynostwo:(
      nastepnym razem wyslij go gdzies w konkretne niekoniecznie rodzinne miejsce:)
      lepiej oplacic jakis oboz niz "podrzucic rodzinie":)
      a, jezeli chcesz tak bardzo podtrzymac kontakty... wyslij syna z kuzynami np.
      na oboz wedrowny po gorkach:) zmecza sie, stosunki zaciesnia i czegos o sobie
      wzajemnie naucza:) spedzanie wakacji na podworku... jest fajne... ale przez
      tydzien, pozniej szajba mlokosom odbija.

      moj plan A co do Demolkowych wakacji padl:) w sumie to juz byl "padniety" na
      starcie... ale ludzilam sie, ze nie wszyscy ludzie nad morzem chca koniecznie
      na babci z dzieckiem miliony zarobic;))) teraz wiem... wszyscy CHCA!:)
      wyciagnelam wiec asa z rekawa... czyli plan B... zawsze do tej pory
      dzialajacy!!! zadzwonilam do znajomych z lasu, co to wszystko co najwazniejsze
      maja, chciwi nie sa, a Demolcie uwielbiaja! noszzzzzzzzz... oni to maja
      pecha!!! lesniczy w lesie! lesniczyna w 7 miesiacu ciazy! a ich chalupy obecnie
      NIE MA! remont generalny!!! mieszkaja w szopie... zaproponowalam "przeprowadzke
      do mojej przyczepy kempingowej, ktora im rezolutnie w zeszlym roku na podworku
      porzucilam... i tu NIESPODZIANKA! w mojej przyczepie... standard 1/100000 z "*"
      (z jednej gwiazdki:P)... mieszka ekipa remontujaca:))))))))))))))))
      wracam do interetu dalej SZUKAC ofert:)
      i probuje sobie wmowic, ze 2 tygodnie to wystarczajaco duzo czasu zeby gdzies
      te dwie sierotki komus podrzucic:)))

      a.:)))
      • ertes Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 00:28
        > hmm...
        > szkoda dzeciaka na takie kuzynostwo:(

        Do jasnej! A tobie o co chodzi w tym zdaniu?!?!

        > a, jezeli chcesz tak bardzo podtrzymac kontakty..

        ???

        > wyslij syna z kuzynami np.
        > na oboz wedrowny po gorkach:) zmecza sie, stosunki zaciesnia i czegos o sobie
        > wzajemnie naucza:) spedzanie wakacji na podworku..

        Na 9 tygodni?
        .

        >jest fajne... ale przez
        > tydzien, pozniej szajba mlokosom odbija.

        Jak na razie nikomu nie odbila poza chamowata mlodzieza w doroslymi w Polsce.

      • don2 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 00:42

        Prawda ! swieta prawda to co wszyscy pisza ! Jest tak i siak.ostrzej sie widzi
        jak przyjezdny.dzieci i mlodziez maja swoje kryteria i nie zawsze prawde o
        i tylko prawde opowiadaja o swoich odczuciach.Czasami by rodzicom pograc na
        nerwach za te ich wspomnienia ze " starego kraju " wysluchiwane czesto.
        Polska jest pelna mlodziezy zagranicznej i jakos im korona z glowy nie spada.
        Np moja corka w PL nigdy nie byla i nie slyszalem by sie tam wybierala a ma
        juz 27 lat i Pl " za miedzom"
        casus Anity przyczepa.... O Polsko w jednym zdaniu ! W przyczepie pozostawionej
        u znajomych ,ktos mieszka ! jak zrozumialem bez wiedzy wlasciciela....

        ----------------------------------------
        swiat jest piekny-podciagnelem rolety w oknach
        • ani-ta Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 18:21
          noooo nieee... za wiedza!
          juz wiemy, ze ktos tam od jakiegos czasu mieszka;))))

          nie mam za zle znajomym, oni wiedzieli, ze mamy zamiar ja remontowac, wiec
          jakby fakt spania kogos tam... mnie obecnie nie wzruszy i, ze nigdy w zyciu
          bysmy im tego nie odmowili!:)

          a.:))
          • don2 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 18:28
            O tym ,ze masz dobre serduszko ,wiedzialem.Dobrze jest miec znajomych,ktorzy
            wiedza ,ze byscie nie odmowili i nie trzeba zawiadomic :))))))
            • ani-ta Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 18:36
              oj don! czepiasz sie szczegolow!:)))
              a swoja droga... przeciez BYM NIGDY IM NIE ODMOWILA!:)

              to sa tacy znajomi, ktorzy pare lat temu sami BEZ NASZEJ wiedzy zorganizowali
              nam przyjecie z okazji "okraglej" rocznicy slubu, ktorzy "kradna" mi Demolcie
              jak juz widza, ze popadam w obled biwakowo-zagrozeniowy (daja odetchnac choc
              pare godzin), znosza dzielnie mnie co roku jesienia w KAZDY weekend w
              celu "grzybobrania mojego i zasmiecania ich domu odpadami grzybowymi", itp.
              itd.:)))
              takim duszkom sie nie odmawia!:)))
              innym tez ciezko:P

              a.:))
    • luiza-w-ogrodzie Moje dzieci spedza tydzien w Poznaniu 29.06.04, 01:29
      Ertes, nie bales sie wpuscic nastolatka pomiedzy blokersow?

      W czwartek lecimy do Polski. Dzieci spedza tydzien w Poznaniu, robiac to co
      poprzednio: odwiedzajac rodzine, jezdzac komunikacja miejska, kupujac ksiazki i
      plyty. W trakcie poprzednich wizyt Poznan im sie podobal. Rodzina (kuzyni w ich
      wieku, wujowie i ciotki) bardzo ich lubia, zabieraja do kin, restauracji,
      pokazuja zabytki, przyrode. To bedzie ich pierwszy pobyt w Polsce latem,
      poprzednio byli jesienia i zima.

      Podziele sie ich wrazeniami po przylocie, jak juz oderwe sie od rodziny i dotre
      do laptoka.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ..._@/" ....._@/" ........_@/"

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • ertes Re: Moje dzieci spedza tydzien w Poznaniu 29.06.04, 02:01
        To jest jego 7-dmy pobyt w Polsce. Nic nowego dla niego czy rodziny.
        Plany wakacyjne dosc spore: wakacje nad morzem, mazury, lublin, warszawa itp.
        Jak rowniez zwykle podworkowe kontakty. Jak na razie wrazenia nastolatka takie
        jak napisalem. Poza tym ze pogoda kiepska.
        Co nowe to ze jest starszy i inaczej jest traktowany przez rowiesnikow i
        starszych. Ciekawe tez sa obserwacje jakie robi porownujac nastolatkow tutaj i tam.
    • kokolores Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 01:56
      Moja corka (7 lat) jezdzi do Polski narazie tylko pod opieka rodzicow lub
      babci.Jak do tej pory bardzo dobrze wspomina pobyty w Polsce(u babci lub cioci)
      i cieszy sie ,ze niedlugo bedzie mogla znow bawic sie ze swoja polska kuzynka(10
      lat).Wydaje mi sie ,ze zalezy to w duzej mierze od osob ,z ktorymi przbywa.Moja
      rodzina stara sie umilic mojemu dziecku odwiedziny.Babcie oznajmia na poczatku
      co wolno ,a czego nie.Nie bylo jak dotad wiekszych problemow na podworku.Dzieci
      slysza ,ze moja cora mowi " inaczej"(z akcentem).Ale jest to dla dzieci
      ciekawostka a nie przeszkoda.W przyszlosci chcemy posylac je razem na kolonie
      lub obozy.Mam nadzieje,ze nasze plany beda do zrealizowania.:))
      Swoja droga ,nie tylko w Polsce jest lobuzeria!!!Albo znacie taki kraj,gdzie
      jest idealnie ???
      9 tygodni to moim zdaniem bardzo dlugo!!Dla obu stron jest to stanowczo za dlugo
      jak na moj gust!!Jestem u mamy(siostry) najwyzej 2-4 tygodnie i wystarczy. Juz
      niedlugo znowu jada(lece) do Polski!!!Moja corka juz zakresla dni na
      kalendarzu!!Oby byla pogoda!!
    • xurek Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 09:50
      Pirahna jest jeszcze baaardzo mala, wiec doswiaczen wlasnych prawie ze nie ma.
      Jezdzimy do rodziny plus mojego kumpla, ktory ma troje dzieci. Zarowno rodzina
      jak i kumpel maja domy z ogrodkami, psami, gospodarstwami rolnymi za plotem
      itd. Piranhe wszyscy uwielbiaja, wiec jest pobytami zachwycony. Ma znacznie
      wieksza swobode poruszania sie, dzieci chetnie sie nim zajmuja, jest wiec jak
      na razie super i on bardzo sie cieszy na wyjazdy do Polski. To, ze standard
      wsi, gdzie znajduja sie domy znacznie odbiega od szwajcarskiego zupelnie mu nie
      przeszkadza, chyba nawet tego nie widzi.

      Czesto zastanawiam sie, jak to bedzie pozniej. Dzieci wygladajacych jak on w
      Polsce a szczegolnie na Slasku prawie sie nie widuje. W malych wsiach /
      miasteczkach ludzie rozdziawiaja geby na jego widok, obce dzieci reaguja
      poczatkowo z rezerwa taka, jakby zobaczyly UFO. Po przelamaniu pierwszych lodow
      jest co prawda OK, ale dzieci nie traktuja go jak „rownego sobie“ tylko
      jak „egzotyczne zjawisko“, bardzo czesto w znaczeniu pozytywnym, ale bylo juz
      tez na odwrot. Jak dotad zdarzylo sie tylko raz, ze dziecko (starsze)
      zareagowao w sposob zdecydowanie rasistowski (ooooo! popatrzcie, murzynek! Jaki
      on brzydki i brudny! Nie lubie murzynkow i nie bede sie z nim bawic”. Inne
      dzieci co prawda stanely po jego stronie, ale dalo mi to do myslenia. Jak
      czesto bedzie skonfrontowany z takimi sytuacjiami gdy bedzie starszy i do
      jakiego stopnia moga one eskalowac? No i wytlumaczenie dociekliwemu dziecku, co
      ta dziewczynka chciala powiedziec nie nalezy do przyjemych zadan….

      Moj poczatkowy plan byl taki, ze jak tylko Piranha osiagnie wiek szkolny bedzie
      jezdzil w Polsce na kolonie alob obozy z miejscowymi dziecmi. Teraz nie jestem
      juz pewna, czy to jest dobry plan. Wydaje mi sie, ze chyba jednak pozostane
      przy „opcji rodzinno – znajomej“ az Piranha bedzie duuuzy i siiilny :))).

      Moja kuzykna, ktora przyjechala do Niemiec majac 10 lat jezdzila bardzo chetnie
      do Polski przez nastepne 5, potem niechetnie, teraz wcale. Jej problem polegal
      na tym, ze wchodzac w wiek nastoletni rowiesnicy zaczeli czesto odnosic sie do
      niej z mieszanka zazdrosci i pogardy i ona przestala sie w Polsce dobrze czuc.

      Ja mam nadzieje i bardzo bym chciala, by Pirahna lubil “moja wies” i czul sie
      tam swojsko i swobodnie.

      Xurek
      • lucja7 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 11:28
        Resztki mojej rodziny w Polsce sa niewielkie. Bardzo odczuwalam brak wokol
        moich dzieci rodziny, tych o ktorych piszecie, czyli dziadkow, babci i innych
        kuzynow. Brak wiec tej struktury rodzinnej w Polsce gdzie moglyby jechac na
        jakis pobyt.
        "Jade do rodziny do Polski" nic nie znaczy i moze sie wyrazac medrkowaniem po
        angielsku w tramwaju i staniem pod blokiem.
        Moje dzieci byly w Polsce raz, byly male i wrazliwe na odmiennosc krajobrazu.
        Poza tym zeby mnozyc ciekawe momenty i przezycia trzeba umiec odkrywac bogactwo
        u ludzi, ich zainteresowania. Nie wiem czy dzieci to potrafia jak zupelnie nie
        jestem pewna, wrecz przeciwnie, ze standart hotelu odgrywa role w jakosci
        wakacji dzieciaka. To ze mu sie nie podoba jest obrazkiem reakcji rodzicow
        ktorzy maja czesto tendencje do zrzedzenia.
        Jest tez czesto konflikt miedzy dziecmi a rodzicami emigrantami. Bylam
        swiadkiem przykrych scen. Dzieci sie czesto wstydza swoich rodzicow za ich
        sposob mowienia, zachowania, za wszystko.
        Ja gdybym miala wysylac same, to np na jakies intensywne kursy jezyka. A z nami
        rodzicami skazane bylyby na ogladanie polskiej architektury, tez intensywnie, z
        notatkami i rysunkami. Z mieszkaniem u ludzi, w domach, nie w hotelach, tak jak
        robilam gdy bylam licealistka w Polsce.
        Ciao, lucja7.
        • maria421 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 12:01
          Faktem jest, ze wychowanie dzieci na Zachodzie i wychowanie dzieci w Polsce
          odbywa sie roznymi metodami.
          W Polsce panuje glownie metoda "dzieci i ryby glosu nie maja", maja byc
          posluszne, nie wychylac sie i w ogole nie zawracac glowy rodzicom czy
          nauczycielom.
          Tutaj od przedszkola dziecko wie, ze ma wlasne prawa. I jezeli rodzic o tym nie
          wie, to go dziecko o tym szybko poinformuje, bo dowie sie o tym w szkole.
          Ja sie od mojej 12 letniej corki dowiedzialam, ze ona ma prawo do
          rozporzadzania swoim kieszonkowym wedlug wlasnego uznania....

          W Polsce jest wiecej mlodocianej lobuzerii niz tutaj, ale tez jest wiecej
          dzieci "dobrze ulozonych", wiecej dzieci w ktorych istnieje jeszcze jakas
          ciekawosc zycia, moze nawet wiecej radosci z zycia, jakiej nie ma w dzieciach z
          z Zachodu, ktore maja, co zapragna, wszedzie byly, wszystko widzialy.

          Moja corka ma kontakt z paroma rowiesniczkami z Polski i uwazam tem kontakt za
          bardzo pozytywny dla niej. Kiedy miala 14 lat byla nawet przez dzien w polskim
          liceum z jedna z kolezanek i calkiem mile to wspomina.
          Gdyby miala jednak spedzic cale wakacje w Polsce, to wolalabym ja jednak
          widziec gdzies na obozie a nie pod blokiem.
          • don2 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 12:42
            jakos tak sie trafilo ,ze wczoraj ogladalem na TV Puls dyskusje o dzieciach i
            wakacjach.bralo tam udzial jakies tam grono-miedzy nimi siedzial znany
            dobroczynca i organizator zycia polonijnego za cudze pieniadze niejaki
            prof.ex minister i etc,etc. Stelmachowski.naraz zabral glos i spadlem z fotela
            (przysiegam) starczym glosem dosc bezladnie zaczal ni wte ni wewte mowic
            zupelnie nie na temat ,jak to lepiej brac na obozy i kolonie dzieci z bylych
            republik CCCP ,bo one maja tradycyjnie zaszczepiony porzadek i sa grzeczne
            a dzieci z canady i innych zachodnich panstw ,to po przyjezdzie do polski
            natychmiast wyrazaja zdziwienie ,ze na korytarzu nie ma automatow z
            prezerwatywami i ze pokoje nie sa mieszane .A to dlatego .ze u nich w szkolach
            nie ma stopni by nie stresowac dzieci i tak gledzil kompletne bzdury jakis czas.
            reszta " panelu " w oslupieniu i z zazenowaniem sluchala tej senilnej przemowy
            zreszta czlowiek jest znany z idiotyzmow ,ktore popelnia mieszajac w tych "
            komitetach" polonijnych.zalosny to widok kogos ,kto byc moze kiedys cos potrafil
            ale niestety wiek ma swoje prawa.I jak glosi fama ,dla tego pana polonia
            zachodnia nie istnieje,gdyz nie bedac uzaleznieni od jego dotacji ,mowia
            podobno co o nim mysla.( ale to na marginesie bylo )
            ----------------------------------------
            Chce byc Proboszczem-chce miec gosposie !!
          • don2 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 13:02

            Szanowna Mario,kiedy ostatnio bylas w Polsce ? zapewniam cie ,ze w polsce juz
            niczym sie " wychowanie" dzieci nie rozni od tego na mitologicznym zachodzie.
            ostatnio czesto tamm bywam i mam troche spostrzezen.Nie jest ani tak zle ani
            innaczej.Masz troche " opoznione " ( zart !!!) dziecko.moja corka majac lat 9
            zagrozila matce zameldowaniem na policje za znecanie sie nad dzieckiem,poprzez
            zmuszanie do jedzenia sniadania i ukladania porozwalanych ubran i zabawek.PS
            Wczoraj na przystani promowej widzialem grupe ok 30 dzieci z
            Ukrainy.Dowiedzialem sie o tym skad sa gdy podeszli blizej i uslyszalem mowe.
            Z wygladu jak kazde inne dzieci z " zachodu" i opiekunowie zdzierali sobie
            gardla i biegali wkolo jak owczarki by je w gromadzie utrzymac.Wszystko sie
            zmienia i wszyscy.
            ----------------------------------------
            Chce byc Proboszczem-chce miec gosposie !!
          • lucja7 Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 13:23
            To nie ma nic do rzeczy, ale mozesz cos o tych metodach i ich roznicach?
            Ja uwazam ze jedna metoda to brak metody, a druga to "metody" gdy juz sens
            zycia gdzies sie po drodze zagubil.
            lucja7.
            • lucja7 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 13:24
              Pytalam marie, rzecz jasna.
              lucja7.
            • maria421 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 15:40
              lucja7 napisała:

              > To nie ma nic do rzeczy, ale mozesz cos o tych metodach i ich roznicach?
              > Ja uwazam ze jedna metoda to brak metody, a druga to "metody" gdy juz sens
              > zycia gdzies sie po drodze zagubil.
              > lucja7.

              Lucjo, nie moge wiecej, bo sama nie stosowalam ani jednej ani drugiej, lecz jak
              zwykle "metode zlotego srodka".

              Moze, jak mowi Don, dzieci w Polsce tez juz nie takie "ulozone". Dla mnie
              jednak jeszcze przecietny polski licealista jest bardziej "ulozony" i ciekawy
              zycia niz jego niemiecki rowniesnik z tego samego poziomu szkolnego.
              • don2 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:00
                Mario wybacz ,ale tego " ciekawy zycia " nie moge pojac.mozesz to rozwinac?
                I licealisci prosze Marii to po reformie ( kolejnej) to tez nie tak jak
                kiedys.
                • ertes Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:05
                  maria powiela zwykle stereotypy ktore padaja przy statystyce a te wyraznie
                  wskazuje ze to jednak w Niemczech jest zdecydowanie wiecej tych ktorzy
                  uczesczaja do liceum. Polacy wyksztalceniem nie grzesza wiec ta ciekawosc az
                  taka silna nie jest.
                  • maria421 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:14
                    ertes napisał:

                    > maria powiela zwykle stereotypy ktore padaja przy statystyce a te wyraznie
                    > wskazuje ze to jednak w Niemczech jest zdecydowanie wiecej tych ktorzy
                    > uczesczaja do liceum. Polacy wyksztalceniem nie grzesza wiec ta ciekawosc az
                    > taka silna nie jest.

                    Ertesie, nie sprawdzalam statystyki, wiec nie wiem, jaka jest roznica
                    procentowa w ilosci maturzystow na rok.
                    Napisalam jednak, ze moje porownania odnosza sie do uczniow szkol
                    porownywalnych szczebli.

                    I oczywiscie, ze uogolniam !!!!! A uogolniam, bo pisze na podstawie moich
                    osobistych obserwacji, a nie na podstawie wynikow badan PISA czy tym podobnych.

                    • ertes Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:19
                      Zdaje sie ze mieszkasz od 20 lat w Niemczech. Na jakiej zasadzie wiec mozesz
                      porownywac?
                      • maria421 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:24
                        ertes napisał:

                        > Zdaje sie ze mieszkasz od 20 lat w Niemczech. Na jakiej zasadzie wiec mozesz
                        > porownywac?

                        Na zasadzie kontaktow z Polska i Polakami. I moje wnioski wysuwam na takiej
                        samej zasadzie jak ktos inny tutaj wyciaga wnioski na temat polskiego
                        antysemityzmu.
                • maria421 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:09
                  don2 napisał:

                  > Mario wybacz ,ale tego " ciekawy zycia " nie moge pojac.mozesz to rozwinac?

                  Z grubsza biorac to sie sporowadza do jednego: nie sa tak znudzone wszystkim
                  jak tutejsza mlodziez, ktora ma wszystko podane na srebrnej tacy.

                  > I licealisci prosze Marii to po reformie ( kolejnej) to tez nie tak jak
                  > kiedys.

                  Fakt! Zapomnialam o reformie!
                  • ertes Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:13
                    nie sa tak znudzone wszystkim
                    > jak tutejsza mlodziez, ktora ma wszystko podane na srebrnej tacy.

                    To znaczy w Polsce mlodziez ma wieksza oferte na spedzanie wolnego czasu jak w
                    Niemczech? Szkoda mi tych niemieckich dzieci.
                    • maria421 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:22
                      ertes napisał:

                      > nie sa tak znudzone wszystkim
                      > > jak tutejsza mlodziez, ktora ma wszystko podane na srebrnej tacy.
                      >
                      > To znaczy w Polsce mlodziez ma wieksza oferte na spedzanie wolnego czasu jak w
                      > Niemczech? Szkoda mi tych niemieckich dzieci.

                      Skad taki wniosek, Ertesie? To wlasnie przerost oferty powoduje znudzenie.
                      • ertes Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 16:28
                        Przesadzasz z tym znudzeniem tak samo jak przesadzasz z tym wybielaniem Polski.
                        • maria421 Re: Metody zachodnie i polskie 29.06.04, 18:50
                          ertes napisał:

                          > Przesadzasz z tym znudzeniem tak samo jak przesadzasz z tym wybielaniem
                          Polski.
                          >
                          Ertesie, czy Polska zawsze i w kazdej dziedzinie musi byc gorsza?
    • basia553 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 13:21
      Myslicie naprawde, ze w Polsce sa inne dzieci i inaczej wychowywane jak na
      zachodzie? Oczywiscie, warunki sa inne, ale przede wszystkim i tu i tam sa
      przeciez rözne rodziny, kladace nacisk na rözne sprawy, stad caca i bebe
      moze sie i tu i tam przydarzyc.
      Ciebie Ertes troche zle zrozumialam, przez brak znajomosci angielskiego.
      Najlepiej przyslij za rok Malego do mnie, ja zaprosze röwnolatka z Polski i
      zobaczymy jak sobie obaj dadza rade na "obcej ziemi".
      • starypierdola Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 18:24
        >>Najlepiej przyslij za rok Malego do mnie, ja zaprosze röwnolatka z Polski i
        zobaczymy jak sobie obaj dadza rade na "obcej ziemi".<<

        Nie trac na to czasu. Niech sie brzdace ucza po niemiecku; znajomosc jezyka
        ktory zdominuje Europe za kilka lat wazniejsza. Albo chinskiego??

        SP
        • don2 Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 18:30
          starypierdola napisał:

          > >>Najlepiej przyslij za rok Malego do mnie, ja zaprosze röwnolatka z Pols
          > ki i
          > zobaczymy jak sobie obaj dadza rade na "obcej ziemi".<<
          >
          > Nie trac na to czasu. Niech sie brzdace ucza po niemiecku; znajomosc jezyka
          > ktory zdominuje Europe za kilka lat wazniejsza. Albo chinskiego??
          >
          > SP

          I ZNOWU NAS NIEMCAMI STRASZA CI ZZA OCEANU :))
    • kokolores Re: Wakacje dziecka w Polsce 29.06.04, 23:57
      Nie widze roznicy w wychowywaniu dzieci w Polsce i na zachodzie
      (np.Europy).Moze ktos mi to wytlumaczy!!
      • starypierdola Wytlumaczenie 30.06.04, 00:09
        > Nie widze roznicy ...<<

        Moze potrzebujesz okulary??

        SP
        • kokolores Re: Wytlumaczenie 30.06.04, 00:14
          Nie !Wzrok mam dobry!!
          • jan.kran Re: Wytlumaczenie 30.06.04, 15:46
            Jestem okropnie zdenerwowana. Do tej pory dzieci jezdzily do PL ze mna. Od lat
            kilkunastu. Zawsze podkreslalam dobre str. pobytu w Breslau oraz to na co tzeba
            zwrocic uwage. Mysle, ze sa dobrze przygotowane jezykowo i kulturowo, ale
            jednak rzucilam je Rodzinie na siedem tygodni pod opieke.
            Mloda w gipsie , Junior przed powazna operacja. A ja tu na Polnocy.
            Ale mam Rodzine i Przyjaciol na ktorych moge liczyc w PL.
            Dzieci wiedza ile wynosi srednia placa w Pl i ze to co one maja finansowo do
            dyspozycji to jest luxus.
            Wiedza, ze PL jest krajem o bogatej historii , kulturze i ogromnym potencjale.
            Wiedza , ze sa miejsca gdzie sie raczej nie chodzi po zmroku i trzeba uwazac na
            pieniadze i komorke.
            Mialy do wyboru wakacje w wielu atrakcyjnych miejscach na swiecie, bo ex czasem
            ma szeroki gest. Na kazda propozycje spedzenia wakacji gdzie indziej niz
            Vratislavia slyszalam odpowiedz "nie".
            We Wroclawiu maja to co znaja i kochaja. Rodzine , przyjaciol, jezyk.
            Moze Im sie z czsem odmieni, ale na razie najlepsze wakacje to dla nich PL. K.
            • kokolores Re: Wytlumaczenie 30.06.04, 23:28
              Mam nadzieje ,ze mojej corce tez tak zostanie.Pozdrawiam.
              Chcialam Cie jeszcze zapytac,kiedy uczylas twoje dzieci czytac i pisac po
              polsku(w jakim wieku) i jakich ksiazek do tego uzywalas(mniejwiecej)???
            • kokolores Do Krana!! 02.07.04, 00:26
              Napisalam Ci na priv.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka