jutka1 Dzisiejsze nocne wpisy :-) 28.02.17, 09:09 roseanne 28.02.17, 00:00 ciagle luty, jeszcze nam sniegem dowali, oby nie w dzien waszego wylotu :P chris-joe 28.02.17, 00:07 A niech dowali. Wiesz co ja na to ;) Jutro planuje jechac do pracy rowerem na przyklad. To moje topienie Marzanny :) ania_2000 28.02.17, 00:46 Chris, Marzanne sie topi 21 marca! to jeszcze ten rower odstaw. Noszenie krotkich spodni przyspiesza przedwiosnie - podobno ;) roseanne 28.02.17, 00:52 aa, to o to chodzi, widzialam dwoch dzis w szortach, puchwce , czapie i pepegach chris-joe 28.02.17, 00:56 Nie no, na krotkie majtki to zdecydowanie za wczesnie. Ale rowerem w 20 minut to juz bez problemu :) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, wiosna? 28.02.17, 10:01 Pogoda w Łorsole: +10 C, a maks dzisiaj to 14 C!!! Wiosna chyba idzie, odpukać i przez lewe ramię. :-) Skończyłam wczoraj jeden raport, dzisiaj zaczynam następny. Nic nie robię teraz, tylko raportuję. :-) Poza tym mały spacer na zakupy, coś upichcę. Nie wiem jeszcze, co: zobaczymy co do mnie w sklepie zawoła. Zapowiada się spokojny dzień, czego i Wam życzę (c) m.k. :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 10:24 Jutka, przeczytalam "pogoda w rosole" :-)))) U nas slonce i wichura, wlasnie wrocilam do domu i juz dzisiaj nie wychodze. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 16:26 to samo chcialam pisac - ROSOLE, juz po raz kolejny:)) U nas dalej zimno (tzn okol o+ 5 C) - ale nie wiadomo co. Jak wyjezdzalam z domu do pracy - to byla mgla na oko wykul. W mieescie - niebieskie niebo, przebija slonce. A zapowiadaja deszcze. Wiec chyba wszystko dzisiaj bedzie. Lubie jak rano juz nie jade po ciemku, nareszczcie jest widno! U nas robie sie juz jasno kolo 6:30 am. Milego ostatniego lutowego dnia wszystkim:) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 19:30 kto posty utrzymuje to dzis ostatki :) justro marzec, a w marcu jak w garncu dzis +6 i gwizzdzi, w tym tyogdniu zapowiadany deszcz i dwa razy snieg, zobaczymy zachcialo mi sie ozorkow w sosie chranowym, ozorki sie gotuja, a chrzanu w sklepie brak, beda wiec w galarecie :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 19:36 a za mna chodzily od paru dni rolmopsy. I wreszcie dzis kupilam, ale mila pani poczestowala mnie koktajlem ze shrimpsow z owocami w lekkim sosie majonezowym. Byla taka rewelka, ze kupilam pojemniczek, zjadla w domu natychmiast, a rolmopsy stoja sobie spokojnie w lodowce... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 20:24 A ja, zgodnie z tradycją, na obiad spożyłam śledzia. :-))) Shrimps w zamrażarce. Nawet na nie dzisiaj patrzyłam, ale nie. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 20:26 to dzisiaj jest ten sledzik? czy kiedy? bo jutro ash Wednesday, i sie glowe popilem sypie (ten co grzeszyl ofkors;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 20:34 Dzisiaj ostatki, a popiół na łeb jutro. Ja, oczywiście, nie grzeszyłam, więc sobie odpuszczę, hahaha :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 21:34 dzis sledzik o polnocy, na koniec rozpusty, podobno Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 21:54 terminy Ci sie popieprzyly Jutka, sledzia je sie jutro, dzis sie jeszcze baluje. a moje shrimpsy aniu nazywaly sie "Miami":) wiec mialy prawo byc egzotyczne:) a popiolem robi sie krzyzyk na czole nie dla odpuszczenia grzechow, tylko zebys pamietala: z prochu powstalas, w proch sie zamienisz. Boszszsz, co za typy tu pisza... na niczym sie nie znacie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 22:37 ewa553 napisała: > terminy Ci sie popieprzyly Jutka, sledzia je sie jutro, dzis sie jeszcze baluje *********** No jednak chyba się mylisz... www.dziennikzachodni.pl/styl-zycia/luzik/a/dzis-ostatki-beda-krolowac-sledzie-przepisy,11817182/ Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek, wiosna? 01.03.17, 00:41 Ewa, nie wierze ze taka potrawe moga jesc w Miami hahaha - nie wierze, ze mozna bylo wpasc na taki pomysl zeby cos takiego polaczyc haha. Ewa, robia cie w bambuko, ale jak smakuje to na zdrowie:) o kurde, to kompletne pomieszanie z tym popiolem - cos slyszalam jeszcze o tarzaniu w popiole - ale to juz chyba dla tych najwiekszych grzesznikow. tak swoja droga to w srode popielcowa widzi sie wiele osob z krzyzami na czolach - nosza dumnie je przez caly dzien. w PL z takim czyms sie nie spotkalam (lub nie pamietam) - zeby ktos poza kosciolem wyszedl pomazany. a ten najwiekszy post to kiedy? w ten piatek? czy przed wielkanoca? to wtedy tez sie je sledzie tak? Odpowiedz Link
maria421 Sroda popielcowa 01.03.17, 08:10 w taka srode popielcowa lat temu xx ja sie urodzilam. Moj pierwszy krzyk polaczyl sie z biciem dzwonow na Aniol Panski, jezeli to nie jest przeznaczenie do bycia "moherem" to juz sama nie wiem :-) No wiec tak- dzisiaj sie zaczyna Wielki Post , sroda popielcowa (Popielec) jest dniem scislego postu w ktorym nie powinno sie jesc miesa. Najwiekszy post obowiazuje jednak w Wielki Piatek. Ja tradycyjnie sie tego trzymam, czyli zadnego miesa ani dzisiaj, ani w Wielki Piatek. W Wigilie tez nie, choc jest to tradycja tylko polska. W kosciele dzisiaj ksiadz posypuje glowy wiernych popiolem i robi im znak krzyza na czole. Pamietam ze w Polsce wszyscy ten znak krzyza, przed wyjsciem z kosciola, sobie z czola zmywali, nawet woda swiecona z kropielnicy :-) Nasi niemieccy Zieloni (partia), bardzo postepowi i absolutnie nie koscielni, wpadli na pomysl ze dobrze by bylo, zeby wszyscy Niemcy przez caly Wielki post zrezygnowali z jazdy samochodem :-) Co do shrimps z owocami to nie potrafie sobie tego wyobrazic. Ja koktajl z krewetek robie na ostro. Milego dnai :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda popielcowa 01.03.17, 08:46 aniu, Miami nazwano to chyba z powodu owocow egzotycznych:) smakuje naprawde rewelacyjnie, jadlam nie pierwszy raz. Rowniez u Turka jadlam juz taki koktajl, wiec moze to tutaj w Nieczech wymyslino, za co jestem wdzieczna:) Jutka, wiec chyba z tym postem wczoraj/dzisiaj pom ylilam, przepraszam. Z miesem nie mam problemu, bo prawie nie jadam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda popielcowa 01.03.17, 09:12 kopiuje tu z Chefkoch, najpopularniejszego portalu kulinarnego. Ten przepis najkbardziej przypomina moja wczorajsza uczte, ale przepisow jest wiecej. voriges Rezept zur Ergebnisliste nächstes Rezept Noch kein Foto vorhanden Du hast das Rezept nachgekocht? Mach ein Foto davon! Foto hochladen Drucken Shrimps - Cocktail Bewertung (0) Rezept bewerten Bewerte das Rezept! Rezeptstatistik anzeigen Rezept-Statistiken: Freischaltung: 20.08.10 gespeichert: 11 (0)* gedruckt: 971 (0)* verschickt: 2 (0)* * nur in diesem Monat Verfasser Lehmusch Mitglied seit 29.01.2009 0 Beiträge (ø0/Tag) Zutaten 100 g Staudensellerie 4 Scheibe/n Ananas aus der Dose 4 EL Mandarine(n) aus der Dose 200 g Shrimps in Lake 6 EL Mayonnaise 4 EL Tomatenketchup 4 EL Limettensaft Salz und Pfeffer 4 Blätter Salat Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda popielcowa 01.03.17, 09:13 Najmocniej pürzepraszam, za duzo mi sie skopiowalo, chodzilo tylko o tych pare linijek na dole... Tam gdzie pisze "Zutaten" czyli skladniki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda popielcowa 01.03.17, 09:17 Mario, w pierwszej chwili przeczytałam "miłego dna". :-D Pogoda na świecie: jest 7 C, ma dojść do 9 C. I dziś, i jutro zapowiadają przelotne deszcze. Smog alert: na 100 punktów skali czystości powietrza, w mojej okolicy jest 35 punktów, trochę słabo. Dzisiaj dalej piszę raport. Już mi powoli uszami wychodzi. :-/ Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sroda popielcowa 01.03.17, 15:09 krewtki z pomaranczami i salata, a jeszcze lepiej endywia owszem, lubie, ale bez sosow kiedys uwiekbialam salatke z grapefruitem, ale niestety organizmus zaczal na ten owoc bardz mocno reagowac za oknem szaro, paskudnie i mokro od kilku dni znow sie budze o 4, z potwornym tetniacym bolem glowy - albo apnea, albo poduszka, albo musze zmienic szyne dentystyczna do spania, na co nie mam kasy, bo okulary wazniejsze ,a to koszty rzedu tysiaka albo i wiecej grrrrr dawno dawno temu uczono mnie, ze post to niejedzenie miesa, masla, jajek a post scisly to ograniczenie do jednego sytego posilku na dzien mazanie po czole zaobserwowalam poza PL, w krakowskim kosciele, gdzie bywalam ksiadz z uciecha walil popiolu wrecz lyzkami, ale znak byl w powietrzu apropos wstrzemiesliwosci od miesa w wigilie to rowniez wloska tradycja Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek, wiosna? 28.02.17, 20:28 ooo matko! shrimps na slodko w majonezie z owocami!! jakie ty masz smaki Ewo? niesamowite ;) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, wiosna? 01.03.17, 11:50 Dzisiaj pierwszy dzien jesieni. Cale szczescie, bo temperatury wreszczcie zaczely spadac. Mam wiec poznym wieczorem jedyne 24C w sypialni, co jest milym przerywnikiem po paru miesiacach 30C. Dzisiaj mialam dziwny dzien. Sprzatajac u klienta nagle tylko uslyszlam, ze moj odkurzac pozarl cos robiac glosny dzwiek. Nastepnie dotknelam cos zielonego w jakims glinianym garnku i to cos wyladowalo wprost na podlodze, rozbijajac sie w drobny mak. No zesz...kurna orzeszku...nie bylo co zbierac. Woda zalala dywan - perski...haha Zuzylam pol rolki recznikow papierowych aby dywan wysuszuc. Zreanimowalam orchidea na ile sie dalo, przeklinajac soczyscie w oczekiwaniu na powrot gospodyni. Orchidea jest ok, glina nie nalezala do dynastii Ming. Po przybyciu do domu przeszukalam worek odkurzacza i znalazlam - czarne satynowe klapki na oczy do spania. WTF? Wypralam bo wygladaly przeokrutnie...haha...jutro zostana zjednoczone z wlascicielka, ktora mam nadzieje jakos bez takowych dzisiaj zasnie, a ja nie strace klienta. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, wiosna? 01.03.17, 14:21 No wreszcie kanie sie odezwalas!!!! Brak mi Twoich reportazy i fotoreportazy. Co nowego w Twojej dzungli? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, wiosna? 02.03.17, 07:32 Nic Ewa nowego. Siedze w krzakach i tyle. Malo sie nawet gdziekolwiek ruszam z roznych powodow. W zeszlym tygodniu wybralam sie z Panem mezem w roli osoby towarzyszacej na jego wyprawe biznesowowa pare godzin na polnoc mojego stanu. Przyplacilam kapiel w basenie hotelowym jakims uczuleniem na cos, chlor moze? Mialam pozniej klopoty aby sie wykapac pod prysznicem, bo oczy piekly mnie i mialam czerwone jak krolik. (w domu mam tylko deszczowke) Chromole wakacje pomiedzy apteka i lekarzem, no chyba, ze pod namiot i kapanie w naturze. Dzungla troche podeschla, bo sezon mokry, ktory mial sie zaczac w listopadzie zaczyna sie dopiero teraz (mam nadzieje). Dalej grzebiemy, budujemy, dokarmiamy ptaki patrzac sobie z chlopem romantycznie w oczy, zadowoleni, ze jakos sie wszystko w miare spokojnie toczy. Odpukac. Oczywiscie wylaczajac cala polityke tutejsza i zagraniczna. Odpowiedz Link
maria421 Czwartek 02.03.17, 08:17 Nie wiem jakie tym razem ma imie wichura ktora nad nami szaleje, ale niech se wreszcie pojdzie i wiecej nie wraca. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 02.03.17, 18:53 Dzień był z piekła rodem, niby nic takiego, ale wróciłam z biura wyżęta kompletnie. :-/ Miłego wieczoru. :-) Odpowiedz Link
xurek bezwizowy wjazd do USA buahahahahahaha i k.... mac 02.03.17, 23:38 dokladnie dwie godziny i 37 minut zajelo mi wypisanie k...skiego formularza na pozwolenie na wzajd do USA dla osob z krajow, ktore moga wjechac bez wizy. Jedyne, czego nie chcieli wiedziec to rozmiar biustonosza. Wypisanie podania na wize do jakiegokolwiek kraju idzie zdecydowanie szybciej niz bezwizowy wjazd do USA. Musialam przeszukac caly com, zeby znalezc niemiecki paszport, ktorego od lat nie uzywam ale numer musialam do skubanego formularza wklepac. Za to tania ta zabawa jak barszcz, za nas obydwu 28 dolarow. S. powiedzial ze w zyciu do USA nie pojedzie, bo skoro Szwajcarzy musza wypisac walizke formularzy, to on jako Nigeryjczyk bedzie z pewnoscia musial wypisac caly wagon. Chwilowo mi sie tego wyjazdu odechcialo. I prosze niech nikt nawet nie probuje mi tu napisac, ze jestem antyamerykanska, ja tylko nienawidze biurokracji a ta powala na kolana. Przy pytaniach typu "czy mam zamiar przeprowadzic atak terrorystyczny tudziez naleze do terrorystycznej organizacji" na ktore mialam opcje odpowiedzi "yes / no" przetarlam dwa razy okulary i trzy razy rozum a potem wybuchnelam smiechem. A pytanie czy cierpie na choroby psychiczne uwazam za uwlaczajace wrecz. Znaczy jak kto ma Downa albo depresje, to mu do USA nie wolno? Jak kto nie wierzy, to niech sobie dla jaj wypelni formularz ESTA i sprobuje wyobrazic, jak sie go wypelnia majac 4 obywatelstwa i nie posiadajac do jednego ani paszportu ani dowodu osobistego, tylko "potwierdzenie posiadania obywatelstwa" i ten caly cyrk razy dwa. Ide se zrobic drinka Odpowiedz Link
jutka1 Re: bezwizowy wjazd do USA buahahahahahaha i k... 02.03.17, 23:57 Wiesz Xurku, ostatnio zdałam sobie sprawę, że sqoorvinsyny, co mi ŻD okradli, ukradli też... stare paszporty, nieważne już i podziurkowane, ale za to z wieloma wizami i stemplami USA. Bez nich nic nie wiem, i już chyba do USA nie wjadę w tej sytuacji. Tyle było tych wiz i wjazdów, że naprawdę nie jestem w stanie odtworzyć z pamięci. A w najnowszym paszporcie A.D. 2008 nie mam wizy USA, bo używałam starej w starym paszporcie. No cóż. Trudno, mówię sobie. Pojadę gdzie indziej. Na Kamczatkę na ten przykład. :-))) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: bezwizowy wjazd do USA buahahahahahaha i k... 03.03.17, 01:11 Osobiscie to uwazam, ze pytanie o rozmiar buistu nalezaloby do takiego formularza natychmiastowo dolaczyc. A co jak jakas terorrystka majaca zamiast biustu dwa wypryski rozmiaru A, nagle wjezdza z DD? Czy aby na pewno operacja plastyczna a nie dwie bomby?...haha Odpowiedz Link
roseanne Re: bezwizowy wjazd do USA buahahahahahaha i k... 03.03.17, 01:20 mocne i polityczne ! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: bezwizowy wjazd do USA buahahahahahaha i k... 03.03.17, 02:23 Swoja droga Xurku, to jestes niesamowicie dzielna, ze zdolalas przejsc przez torture formularzowa trwajaca 2.5 godziny. Ostatnio mam taka niechec do wszelakiej aktywnosci, ktora marnuje mi czas zadawaniem glupich, czy zbednych pytan, czy probami wciskania mi towaru/uslugi, ktora mnie absolutnie nie interesuje, ze nie dochodze nawet do pytania No 2. Gdy dzwoni wiec telefon stacjonary, ktory w moim domu sluzy glownie fima z Bambaju na wciskaniu mi paneli slonecznych od lat 4, odpowiadam zaraz po usluszeniu glosu; me speak no english, are they are away, me just clean hehe Nie chce nawet myslec co mogloby mi strzelic do glowy przy wypelnianiu pytan o aktywnosc terorrystyczna...haha Jeden z powodu dlaczego siedze w krzakach, coby nie narobic sobie i innym bigosu, odpowiadajac glupio na glupie pytania. "Anyways" - jak mawia sasiadka Wendy - udanej wycieczki. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 03.03.17, 09:34 Dzięki niebiosom, że już piątek. Mimo tego, że weekend mam na poły pracujący, ale tylko na poły, więc i tak jest dobrze. Rano świeciło słońce, teraz się zachmurzyło. Maks dzisiaj: 8C, ale jutro już 15 stopni! :-) Wiosna? Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 03.03.17, 09:35 W Gazecie dzisiaj z jednej strony Korwin Mikke gada ze kobiety sa glupsze wiec powinny mniej zarabiac, z drugiej strony obrzydliwy spot manify wzorujacy sie chyba na "Feuchtgebiete" Ch. Roche. Musze sie przeniesc w inny wymiar, czyli przeleciec sie po swiezym powietrzu, tym bardziej ze wichura sobie poszla precz, slonce pieknie swieci i ptaszki spiewaja. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 03.03.17, 18:50 A ja od wczoraj pracuje przy Pfennig Basar. Tzn.od wczoraj do jutra ludzie zwoza dla nas dary, ktore my sortujemy, dzielimy na odpowiednie dzialy. Ja jestem w porcelanie, sliczne serwisy itepe, ale Twoich talerzy Jutka nie ma, mowie to od razu nie czekajac na pytanie i udowadniajac Ci ze dzien i noc o Tobie mysle:) Napracowalam sie dzisiaj niezle. Na dodatek pare razy lekkomyslnie podnioslam ciezkie kartony i kregoslup przypomnial mi, ze jestem starsza niz sie czuje. Dzisiaj bylo u nas ponad 300 aut! Mozecie sobie wyobrazic? A kazdy po kilka kartonow z wszystkim co sobie mozna wyobrazic. Jutro ciag dalszy, a od przyszlego czwartku trzydniowa sprzedaz. Mam nadzieje ze wyrobimy sie z przygotowaniami. Lubie te coroczne bazary... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 07:00 Ewciu, bardzo dziękuję za pamięć! :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 06:39 Pojecia nie mam co to "Feuchtgebiete", albo "Ch. Roche". A co za "obrzydliwa manifa"? Podrzuc link, jesli laska. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 08:55 chris-joe napisał: > Pojecia nie mam co to "Feuchtgebiete", albo "Ch. Roche". A co za "obrzydliwa ma > nifa"? Podrzuc link, jesli laska. Nie "obrzydliwa manifa" lecz "obrzydliwy spot" manify : www.youtube.com/watch?v=39f_6fyqGR8 "Feuchtgebiete" to ksiazka (i film) , Charlotte Roch jest jej autorka. "Feuchtgebiete" mozna przetlumaczyc na "Wilgotne rewiry". Ksiazka miala zlamac ostatnie tabu jakim ponoc jest fascynacja wydzielinami ludzkiego ciala- sparma, kalem, moczem, krwia miesiaczkowa, a takze ogolnie rzecz ujmujac, brudem. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 11:11 Chyba wolalam zyc w blogiej nieswiadomosci i nie wiedziec co to jest "Feuchtgebiete"...haha U mnie zdecydowanie chlodniej wiec mozna znowu wrocic do ogrodkowania. Podcielismy wiec krzaki z przodu domu, bo rozrosly sie okrutnie. Powstal oczywsicie nowy dylemat pt; zakup nowego urzadzenia do ciecia mechnicznego, bo sekatorem mozna bylo jak krzaki byly male. Dylemat w tym co wybrac? Zrobilam tez zakupy internetowe nowych roslin. Moj stan ma pare ciekawych sklepow ogrodniczych z najprzedziwniejszymi roslinami z calego swiata. Kupilam wiec krzak szpinaku z Okinawy (Japonia), ktory mozna traktowac jako maly krzew ozdobny niewymagajacy wiele pielegnacji, podlewania co mi pasuje. Liscie i mlode odrosty sa uzywane w strifry, zupach, w tempura. Mozna tez jesc na surowo. Zobaczymy. Znalazlam tez lagos szpinak rodem z Nigerii. Jest wiec odporny na susze, co przy obecnie opoznionym sezonie mokrym oraz malych opadach pozwoli mi go zasadzic w miejsce kwiatkow, ktore bez wody zdechly na amen. Znalazlam tez, ze ten szpinak w Nigerii nazywany jest lokalnie 'soko yakoto', co znaczy uczynic meza grubym i szczesliwym. Ciekawa jestem czy rzeczywiscie tak jest czy tylko sie moj sklep nabija z ludzi? Z pelna duma zakupilam drzewo o nazwie 'drumstick tree' pochodzace z Indii, ale tez rozpowszechnione na inne kontynety. Drzewo mi zaimponowalo. Korzenie maja smak chrzanu i w Azji zastepuja takowy. Straczki, przypominaja szparagi a liscie mozna jesc jako super duper bogate w witaminy warzywo. Maja wiec - podobno - 7 razy wiecej witaminy C niz pomarancze, 4x wiecej witaminy A niz marchewka, 4x wiecej calcium niz mleko, 3 x wiecej potasu niz banany. Nie moge sie doczekac kiedy to 'baby' po zasadzeniu bedzie mozna zaczac obrywac. Reszta zakupow mniej egzotyczna, oprocz chyba jicama, co jest bulwa z Meksyku udajaca ziemniak. Mozna wiec na surowo, gotowac, przyprawiac na pikantno lub slodko nie martwiac sie wiele o kalorie. Mam wiec w planie frytki...haha...jako danie wolne od tycia. Swoja droga to przegladajac zasoby tego sklepu ogrodniczego zaczynam dochodzic do wniosku, ze nasze warzywa rozpowszechnione na zachodzie i nam znane sa nieslychanie ubogie w smak jak rowniez w mineraly, witaminy w porownaniu z tymi gdzies tam rosnacymi. Szkoda. Kan_z_oz Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 12:40 Egzotycznie i zdrowo. Super zakupy, Kanie. Tutaj bardzo mało egzotycznie: gotuję krupnik na skrzydełkach. :-) Pocieszam się, że kasza jaglana jest zdrowa, a do talerza wsypię dużo natki pietruszki. :-) Poza tym cisza i spokój, odpoczywam dzisiaj. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 13:10 A mnie owo "Feuchtgebiete" zaciekawilo i obsmialam sie jak norka ze streszczenia dokonanego przez google translator. Mojej radosci winni sa pewnikiem po polowie i pani Charlotte i google translator bo wyszedl purenonsensowy konspekt o chodowli aguacate, którego pestka miala sluzyc zbrereznym uciechom :-) Co pieknie nawiazuje do ogrodniczego wpisu Kana. Kanie, tyle dzieje sie na Twoich wlosciach! I wciaz rozwijach ogród i warzywnik i zielnik! Jestescie prawie samowystarczalni! Ach i donies nam prosze czy pan maz utyl po spozyciu nigeryjskiego szpinaku marki Lagos :-)) Jutka, poprosze o talerz krupniku! Uwielbiam! Czy byla pani uprzejma wlozyc nózke wieprzowa? To w mojej rodzinie "must" do krupniku :-) Xurku, glebokie wyrazy sympatii z powodu formalnosci "wizowo-bezwizowych". Nie jestes sama w tych pierepalkach, bo akurat naglosniono sprawe hiszpanskiego tancerza flamenco Antonio Canales. Tenze Antonio zostal zatrzymany na 24 (czy 48, juz niedoczytalam) godz na lotnisku w Nowym Jorku. Hiszpania ma ruch bezwizowy z USA, ale Antonio, jako osobnik pochodzenia cyganskiego typem urody bardzo przypomina tych horrible Mexicans, wiec po wyladowaniu zostal wrzucony do aresztu celem sprawdzenia. Ja nie watpie, ze Antonio, krewkim bedac nawrzucal strazy granicznej ile sie dalo(to sa moje domysly, w prasie na ten temat nic), zatem bez skomplikowanych interwencji konsulatu sie nie obylo! Ewci zazdroszcze bazaru. Nie dzwigania paczek oczywiscie, ale ta porcelana!! Boszsz pewnie bym sama sobie sprzedala pare rzeczy, nawet jakby sie nie miescilo w szafach i kredensach. My tu akurat mamy zbiórke do Banku Zywnosci; jest to bardzo potrzebna akcja i jedna z tych gdzie dobra i fundusze trafiaja do rzeczywiscie potrzebujacych, wiec wspieram i finansowo i czasowo, ale gdzie nam z maka, cukrem i olejem do glamouru starej porcenaly...:-) U mnie byla piekna wiosna, cieplo, slonecznie i nagle ni z gruchy ni z pietruchy wczoraj wrócila zima!! W nocy temperatury byly ujemne a teraz jest +5 choc temp odczuwalna to jekies 1-2 st. A ja tu juz schowalam botki i nie zamierzam ich wyciagac!! Bede chodzic w pantoflach i juz! Ale co zrobia migdalowce??? Cale juz obsypane kwieciem, delikatnym, bialorózowym. Tu galazka z Retiro "zdjeta" w miniona niedziele: A to park Quinta de Molino: Te bidulki chyba wymarzna?? :-(( Serdecznosci dla calego gremium forumowego :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 13:27 Blues! :-))) Nóżek wieprzowych w okolicznych sklepach nie sprzedają, ale krupnik na skrzydełkach wychodzi bardzo _zacny_ :-D Jak ja Ci tych wiosennych widoków zazdroszczę! Tutaj jeszcze ze 3-4 tygodnie musimy poczekać. Chociaż mówiła mi siostra, że w naszych okolicach jest dzisiaj 17C. W przyszłym tygodniu ma się znowu ochłodzić... Dla mnie najważniejsze, że PoO zdążył przyciąć krzewy i drzewka owocowe, zanim się ociepliło. A przy okazji przycinania wierzby sachalińskiej przy tarasie okazało się, że główny pień jest spróchniały. :-((( Będę ją obserwować; mam nadzieję, że z bocznych konarów będzie rosła pomimo szwankującego głównego pnia. Przy okazji, chyba nie muszę nadmieniać, że nóż i kałasznikow mi się w kieszeni otwierają na wyrzynanie drzew a la lex Szyszko? Skandal i rozpacz. Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 13:54 Wyrusszylam dzisiaj o siodmej rano na choralny weekend w okolice Bern. Pierwszy wspolny weekend z chorem z ktorym bedziemy dawac koncert. Jest nas prawie setka z znacznie wiekszy udzial plci meskiej niz w naszyn chorze, efekt naprawde robiacy wrazenie. Spiewamy od 8.30 teraz jest przerwa obiadowa a o 14.ü0 kontynuujemy. O 18.00 dinner i balanga bo nasz chor nocuje tutal w hotelu. Tak mnie ten wielki chor uskrzydlil ze wyciagnelam po raz pierwszy gorne a bez falszu i pisku zazynanej swini a kilka razy sydobylam z siebie tak czyste i mocne tony ze az zadziwilam siebie i dyrygenta. Poza tym jest solista tenor spiewajacy z nami qui tollis. Brzmi tak pieknie ze az wzruszajaco. Nastepny spiewany weekend w maju, tym razem z orkiestra. Jestem taka wdzkeczna ze moge tutaj byc. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 13:55 Blues, ciesze sie ze jestes :-) Zdjecia piekne, ja narazie moge sie cieszyc tylko krokusami i przebisniegami. Pogoda ladna, sloneczna , spokojna , okolo 10 stopni. No ale " w marcu jak w garncu", jeszcze moze byc roznie. Milego sobotniego popoludnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 19:38 Blues sie pojawil ze slicznymi kwitnacymi zdjeciami!:) Nadchodzi wiosna:) yeey! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 04.03.17, 19:43 oo, jicama fries! ale mi dalas idea Kan:) - u nas tego pelno, lubie na surowo - jedyna rzecz to jest to ukroic! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 05.03.17, 01:24 No mialam nadzieje, ze podzielisz jakimis recepturami, bo googlujac ta egzotyke wychodzimy same bazary US. Taki plus Meksyku...haha Bulwa u nas nie do nabycia, wiec sprobuje wyhodowac. Kroic? tasak? siekiera, pila lancuchowa...haha...bede sie martwila jak juz bedzie. Bluesie, milo Cie widziec w wiosennym juz nastroju. U mnie z koleji kasza jaglana i jeczmienna trudna do nabycia. Krupniku wiec nie jestes w stanie uskutecznic. Moje wspomnienia z choru pochodza jedynie z bardzo wczesnej mlodosci, gdzie wyrzucono mnie z choru szkolnego za 'lip singing'. Slusznie zreszta, bo nienawidzilam bedac do przynaleznosci zmuszona przez Pania od spiewu. Zreszta majac podobno 'ladny glos' o slyszalnosci prawie zerowej, to chyba tylko ta Pani widziala we mnie jakis potencjal, ktory nigdy sie nie ujawnil. Obecnie wiec spiewam Panu mezowi fragmenty tych choralnych piosenek, falszujac jak 'kot obdzierany ze skory' drac sie na cale gardlo w samochodzie. Zeby nie usnal...haha...pisikalybyscie ze smiechu slyszac; " Milicjant to naprawde nasz przyjaciel bliski, Przyjaciel, ktory mysli zyczliwie o wszystkich, Mysli o bezpieczenstwie na ulicach, w domu, Zawsze z pomoca spieszy kiedy trzeba pomoc, Hej" Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 05.03.17, 08:37 I ten "obrzydliwy spot" jest ci wmuszany co wieczor zaraz po kolacji, tuz przed dobranocka? Tak w telewizji polskiej, jak i niemieckiej? Na kazdym kanale? Jesli tak, to zaiste jest to dosc obrzydliwe. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 05.03.17, 08:54 chris-joe napisał: > I ten "obrzydliwy spot" jest ci wmuszany co wieczor zaraz po kolacji, tuz przed > dobranocka? Tak w telewizji polskiej, jak i niemieckiej? Na kazdym kanale? Jes > li tak, to zaiste jest to dosc obrzydliwe. > Chris, najpierw chciales mi wmowic "obrzydliwa manife" , a teraz co mi chcesz wmowic? Wypowiedz Korwina- Mikke tez nie jest mi wmuszana, a jednak mnie zniesmaczyla. Nie czepiasz sie? Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 05.03.17, 09:36 I jedno, i drugie z kompletnego marginesu. Tyle, ze jedno z miedzynarodowego zgromadzeniowego marginesu (europejski parlament, kurcze!), drugie- zaiste z marginesu marginesu marginesu (chociaz tu moglibysmy jednak porozmawiac). Ty jednak je zapodalas jako pewien rodzaj 'neutralnika', ze niby sie wzajemnie prawo/lewo rownowaza. Tam bzdet, tu bzdet, czyli jest cacy. A jednak piard Mikke, jakkolwiek bys sie starala, cacy nie jest :) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 05.03.17, 10:06 Chris, to GW ustawila spot manify i K-M obok siebie w taki sposob ze nie mozna bylo tego przeoczyc. Jedno i drugie mnie zniesmaczylo. Jezeli jednak koniecznie chcesz dorabiac do tego ideologie, to zauwaz, ze K-M swoimi idiotycznymi wypowiedziami daje swiadectwo tylko samemu sobie, drugiego takiego chama pod muszka w calym PE nie ma. Natomiast spot manify , szczegolnie w aktualnej sytuacji politycznej w Polsce, jest kontrproduktywny dla manify. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, słońce 05.03.17, 09:31 Jest teraz 14 stopni, ma być maks 15 C. Od jutra ma być znowu chłodno: 6-8 C. Tyle w temacie "w marcu jak w garncu". :-) Trochę dzisiaj muszę popisać (niestety), w przerwie przejdę się na spacer. Spokojny dzień. Miłej niedzieli. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela, słońce 05.03.17, 10:16 Ha, powtarzam, ze moja wiosna odwrócila sie na piecie ale nikt nie slucha. W tej chwili jest +5 ale feels like 0/+1. No! Niemniej meteorolodzy gadaja, ze wiosna od jutra juz zacznie wracac, a na calego zagosci w polowie tygodnia. Przewiduja +21! A nawet +22! Ha! Nie wiem o co idzie Ertesowi w sasiednim watku (powodów do wstydzenia sie za rzad-nierzad jest mnóstwo), mnie ogarnal straszny smutek na wpis Jutki o drzewach. Wierze, ze predzej czy pózniej ta niekompetentna grupe ludzi zlej woli sie przegoni, ale wyciete drzewa nie odrosna. To strata niepowetowana :-( Do wycinki jest lesnik Szyszko; swoja droga jaki to paradoks, ze jest lesnikiem czyli teoretycznie milosnikiem natury. Ide na dyzur do Banku Zywnosci. Milej niedzieli! Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słońce 05.03.17, 14:56 Tez niedziela, raz slonce, raz wichura, raz deszcz. A w polskiej telewizji dzieci molestuja : wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21455432,wreszcie-jest-teleranek-z-macierewiczem-szef-mon-niczym-dobry.html#BoxNewsLink&a=66&c=61 Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słońce 05.03.17, 16:45 Tegoroczna Manifa w obliczu PiSowskich planow calkowitego zakazu aborcji powinan byc szczegolnie wazna i POWAZNA. Tym czasem, po obrzydliwym spocie, pojawiaja sie (na szczescie sa wyjatkami) hasla typu "Lubie swoja cipke", jakby to byl marsz dyskryminowanych wielbicielek autoerotyzmu... Najlepsze, moim zdaniem, haslo manify brzmi " rodze z milosci, nie z przymusu". To jest to co trafia do wiekszosci ludzi, a nie jakies publiczne deklaracje milosci do wlasnej cipki. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 06.03.17, 22:41 Dzień był OK z punktu widzenia efektywności pracy, ale do kitu w innych względach (zam.). Byłam nieprzysiadalna z powodów znanych mnie i wąskiej garstce osób. Wieczorem zdechł mój laptop, po raz pierwszy, i muszę go jutro rano oddać do reanimacji. Od stacjonarnego sie odzwyczaiłam, nie pamiętałam połowy hasel, a po prawie rocznym nie używaniu wejście było orką na ugorze. Tak więc jutro rano jadę oddać laptop do naprawy (przy okazji kupię klawiaturę do desktopa, bo ta jest stara, wyliniała i mnie wkurza), po czym do biura i zaiwaniam z raportem, po czym pewnie padnę. I tym mało optymistycznym akcentem... Pozdrawiam ciepło, oczywiście :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek 07.03.17, 01:46 w temacie pogody. dzisiaj. wszystko na ten temat. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek 07.03.17, 03:21 przetrwaja, zobaczysz :-) u mnie marznacy deszcz, wali grudkami lodu, ze hej - poczulam, jak sile, gdy wystawialam smieci Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedziałek 07.03.17, 08:43 Tez wspolczuje widoku tulipanow zasypanych sniegiem, czy kwitnacych migdalowcow przetraconych mrozem. Na temat wycinanych drzew w RP nawet nie chce zaczynac. W niedziele wybralismy sie do Brisbane na koncert Adele. Z przyjemnoscia zauwazylam, ze zniszczona poludniowa strona rzeki zostala naprawina, odbudowana. Zostaly znowu otworzone kafejki, restauracje i w sumie wyglada lepiej niz kiedykkolwiek. Znalazlam w ramach poszerzonej czesci zielonej, ogrody warzywno-owocowe? W tym; lagos szpinak obrywany przez przechodniow i konsumowany... Dalej czesc bananowo-cytrusowa. Nastepnie egzotyczna... Znalazlam tez kwitnace wciaz frangepani z czerwonymi kwiatami. Byl tez zestaw odrestaurowanych po powodziach basenow - widok na glowny. Nastepnie w drodze na koncert Adele. Widok na stadion The Gabba, godzine przed. I widok w trakcie. Wszyscy sie zastanawiali jakim cudem w miescie o populacji 2 milonow, nagle znalazlo sie zapotrzebowanie na dwa koncerty "Adele", kazdy po 60 tys, i kazdy wyprzedany. Stadion znajdujacy sie w samym centrum Brisbane nigdy tez takiego tlumu nie goscil, co spowodowalo calkowita panike wladz miasta. Na szczescie, w wyniku tej paniki (stadion nie ma zadnego parkingu) ludzie zostali ostrzezeni i poproszeni o zorganizowanie transportu. My wybralismy opcje noclegu w hotelu, bo nie znajac miasta nie chcialo nam sie bujac gdzies w autobusach/pociagach. Przepiekna noc i niesamowiecie przyjemna. Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedziałek 07.03.17, 08:59 Kanie, cudne zdjecia! No i idea grzadek warzywnych, gdzie kazdy moze cos tam skubnac nieodparcie kojarzy mi sie z pojeciem "wspólnota" w najlepszym tego slowa znaczeniu. Adele ma wspanialy glos, ale znam ja tylko z nagran studyjnych. Oprócz glosu zdaje mi sie, ze ma bardzo dobrze umeblowana glowe. Chetnie bym sie wybrala na jej koncert. Acha, Gdansk podejmuje inicjatywe sadzenia drzew, choc z jednej strony otoczony jest morzem a z drugiej lasami. Ale zielonego nigdy dosyc. Niech sie Szyszko idzie bujac! Odpowiedz Link
blues28 Wtorek - wiosna! 07.03.17, 08:48 Och, jak zal tych tulipanów zasypanych sniegiem :-(( Oby przetrwaly. U mnie zima sie skonczyla i wrócila wiosna. Na razie jest tylko 8 stopni i rzeski wiatr, ale po poludniu dojdziemy do 20. Jutro jeszcze cieplej, a w czwartek juz wiosenny szal bo oczekiwane jest +24, piatek idem! Wymaga to cebulowania, bo rano jeszcze zimno, ale potem, ach potem wszyscy z kurtkami w rekach wystawiac beda paszcze do slonca:-) Przewiduje overbooking na lawkach i nagle zwolnienie kroków spacerowiczów. Oczywiscie za trzy miesiace zaczna sie jeki: uff jak goraco, buff jak goraco, ale póki co mozemy sie cieszyc sloncem laskawym, lagodnym i nie za ostrym. Dzis spotykam sie z moja, niewidziana od 2 lat przyjaciólka z Meksyku. Najpierw kawa, potem dlugie spacery kierunek Retiro w poszukiwaniu wiosny (moze co ustrzele?), a potem obiad i sobremesa na naslonecznionym tarasie. I gadanie, gadanie, gadanie :-) Wieczorkiem trzeba przecwiczyc sekwencje tai chi, bo jutro zajecia a ja ostatnio uprawialam prokrastynacje! Wszystkim potrzebujacym posylam duzo slonca, które rozklada swoje królestwo na madryckim niebie i zamierza nam milosciwie (na razie!) panowac przez czas blizej nieokreslony :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek - wiosna! 07.03.17, 22:54 Bluesie, przeczytała Twój wpis rano, zanim nie pogoddać laptoka w ręce laptokowych lekarzy "intensive care", więc nie odpowiedziałam. Zazdroszczę! Donoszę przy okazji, że skończyłam dziś projekt raportu (45 stron + załącznik 80 stron), i wysłałam. Uważam więc, że jutro mogę odpocząć, czekając na uwagi adresatki. Przy okazji wizyty w "szpitalu dla laptoków" kupiłam - wreszcie - porządne głośniki do kompa stacjonarnego. Siedzę więc i słucham radia FIP; wprawdzie stacjonarny jest w pokoju, którego używam mało i niezbyt lubię, ale cóż. Przy okazji konstatuję potrzebę nowej klawiatury. Ech, jakby człek nie używał netu, to ile by zaoszczędził pieniędzy i nerwów! :-))) Zapalcie świeczkę w intencji uzdrowienia mojego laptoka, pliz. :-( No i tyle... Wyłączam budzik, jutro chcę się wreszcie wyspać. Ejment. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek - wiosna! 07.03.17, 22:56 Co ta GW zrobiła z moim wpisem, na niebiosa! :-/// Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek - wiosna! 08.03.17, 03:23 co zrobila? Kanie, bardzo zazdroszam koncertu Adele! Koncert to jest koncert, zupelnie inaczej niz normalne sluchanie. Bylam niedawno na koncercie Stinga - no kurcze, coz za wspaniale wydarzenie! Muzyka, glos, brzmienie, swiatla - dreszcze po plecach non stop:) Oczywiscie bycie Rock Star nie przeszkadzalo:) Piekne te baseny, ogrody, kwiaty - mimo ze uwielbiam snieg i zima mi nie przeszkadza, to juz zdecydowanie jestem gotowa na nowa pore roku. I jeszcze dodatkowo w przyszlym tygodniu zmieniamy czas na letni, wiec bedzie dluzej widno. Nareszcie:) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek - wiosna! 08.03.17, 04:17 Tez jestem gotowa na nowa pore roku, bo chociaz lubie cieplo to w tym roku lato dalo mi niezle w kosc. Poza tym siedze wlasnie na telefonie z moja firma komunikacyjna, ktora przyslala mi rachunek tak pi razy drzwi zawyzony o dwie stowy za miesiac. Musze przyznac, ze jeszcze nigdy sie tej firmie nie zdarzylo pomylic na swoja niekorzysc. Przy kazdej zmianie wiec planu czy 'bundle' zawsze licza za wszystko co sprzedali jako 'darmowe'. Czlowiek musi wiec zawisnac na sluchawce w dlugachnej kolejce, az firma odnajdzie w systemie kto i co obiecal. Na wsi wyboru nie ma. Jest tylko jedna firma, ktora ma w miare odbior...haha Jak mnie sie marzy aby te systemy marnujace ludziom czas i zycie w koncu poszly sie pasc, i powstaly takie, ktore sa dla ludzi. Odpowiedz Link
ania_2000 sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 06:05 Wszystkiego Dobrego Nam - tradycyjnie:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 07:23 Ano! Wszystkiego naj! Ach, i te goździki! :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 08:29 Sobie samej i wszystkim kobietom wszystkiego najlepszego :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 08:58 Och, jakie piekne gozdziki!! Dziekuje! Generalnie mam raczej ambiwalentny stosunek do tego swieta, ale w tym roku zycze by kobiety wyszly masowo i zawalczyly o swoje prawa, bo okazuje sie, ze znowu trzeba o nie walczyc :-( U mnie wiosna nabiera rozpedu, a ja mam jakby przesilenie wiosenne. Mam duzo spraw do zalatwienia, niektóre bardzo mile, ale taka pogon sprawia, ze wstaje rano zmeczona, a tu trzeba dalej. Zaraz lece na tai chi, potem mam obiad w centrum, a potem "randke" z ksiegowo-podatkowym. Do domu zjade wieczorem i padne na kanape. Z dobrych wiesci, miniony atak zimy nie uszkodzil kwiecia. Oto ujecie z wczorajszego ranka jeszcze z mgla, jeszcze galezie gole, bezlistnie ale obficie kwietnie: Lecem! Milego dnia! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 09:01 Gozdziki piekne i bardzo stosowne do swieta, bo takie zawsze otrzymywalam (najczesciej jeden...haha). Swieta jakos nigdy nie swietowalam, az tu nagle Pan maz przytargal bukiet miniaturowych rozyczek z okazji...noz kurna...jaka niespodzianka. Widze tez, ze kobitki znowu sie zorganizowaly w RP i maja swoj dzien na placu upominajac sie o siebie same. Wiecie nie wiem ale mnie wychodzi, ze bycie Polakiem w wersji zenskiej wcale nie jest wstydliwe - to odnosnie watku wyzej, gdzie nie moge nic dodac, bo nie sledze polityki Polski. Zreszta nie sledze z powodow osobistych. Rok temu tak nam pisowska czesc rodziny dala tutaj w dupe, ze nas porazilo. W koncu ludzie, luzu - ile wysilku wymaga przylot do Australii na wakacje w celach towarzysko-rozrywkowych na koszt kanow?? wymagajacych aby towarzystwo sie tylko bawilo? Jesli taki uklad we wlasnej rodzinie zakloca ideologia PiS-u to dla mnie gorzej niz religia. (Ok, rodzina nawet nie moja tylko chlopa, ktory mial cale zycie najfajniejsza rodzine jaka widzialam pod kazdym wzgledem). Oczywiscie, ze nie moge za wszytko obwiniac PiS-u bo czesc rodziny najwyrazniej sama sobie mozgi wyprala, niezaleznie od PiS-u. Dokladnie tez nie wiadomo czym ale 100% podpinajac to wypranie pod PiS. Ta czesc rodziny tez przestala sie odzywac do reszty - tragedia dla 80+ tesciow, nie bedacych w stanie zorganizowac rodzinnej wigili czy swiat wiekanocnych, nie majacych zreszta zadnych juz oczekiwan poza zasiadniecia za jednym stolem pare razy w roku. Odpowiedz Link
maria421 Re: sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 14:55 Sama z soba swietowalam Dzien Kobiet. Pojechalam do miasta, kupilam sobie fajna bluzke, potem poszlam na sushi. Pogoda fatalna. Odpowiedz Link
ewa553 Re: sroda - Dzien Kobiet 08.03.17, 16:17 Pogoda gorsza od g.... Jestem przeziebiona, kaszle, smarkam i te rzeczy. A od jutra sprzedaz na Bazarze, na co mimo niedyspozycji siem cieszem. Bedzie fajnie, opowiem. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 09.03.17, 08:32 Wiosna na razie schowała się do piwnicy: dzisiaj ma być maksymalnie 7C, jutro minimum 0C, maks 8C. Przynajmniej nie będzie padać, jak twierdzi serwis meteo. Ewciu, współczuję przeziębienia. Kan, zazdroszczę koncertu i przyległości. Dzisiejszy dzień będzie mieć, mam nadzieję, mniej przygód od wczorajszego. Główna przygoda to było tymczasowe zejście drugiego komputera, a co za tym idzie taszczenie go do serwisu, nerwy bo praca czeka a ja bez dostępu, potem problemy z internetem. Telepraca ma swoje ryzyka, oprócz przyjemności. Laptok ciągle na stole operacyjnym. Szukają, który element karty głównej niedomaga, czy też cała karta główna padła. Grrr. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 09.03.17, 09:14 Po wczorajszej wieczornej ulewie dzisiaj jest spokojnie i nawet slonce probuje sie przebic przez chmury, ale jest jeszcze zimno. Musze sie przewietrzyc. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek 09.03.17, 16:30 Siapi, mgla i ogolnie mokro. Ale nie wieje. Ewa zdrowiej! Jutko, jakas czarna serie z computerowym hardware masz, ciezka sytuacja! Mario, swietne rozwiazanie swietowania - ja otrzymalam rowniez prezenty - bukiet gozdzikow hehe i bilet na koncert Depeche Mode!!!! yeey:))) dopiero w pazdziernku, ale sie ciesze ogromnie bo jestem duzym fanem:) A tak wogole to czekam na wiosne. I na piatek! Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 09.03.17, 16:35 Ania, ty masz wiecej cech wspolnych z moimi zainteresowaniami, niz myslalam :P na depeche tez byl poszla chetnie mroz wrocil do MTL... buuuuuerns! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek 09.03.17, 16:47 Roseanne - oni tez beda grac w Montrealu, September 3:) www.depechemode.com/tour Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 09.03.17, 17:27 hm, bilety maja sie otworzyc jutro, zobaczymy co z tego wyjdzie - nigdy nie wiem, czy akurat ne bede w podrozy... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 09.03.17, 17:36 ania_2000 napisała: > Jutko, jakas czarna serie z computerowym hardware masz, ciezka sytuacja! *********** Aniu, mało tego: po wysłaniu porannego posta przestała działać mysz! :-))) Nie miałam zapasowych baterii w domu, więc musiałam wyjść i kupić. Na szczęście to było tylko to. A laptok ciąglę na ICU. :-((( Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek 09.03.17, 17:48 Jutka, wyrazy wspolczucia! Jak ja nie lubie jak mi informatyczno-techniczne rzeczy siadaja. W ubieglym tygodniu walczylam z telefonem (stacjonarnym) bezprzewodowym, bo co sie naladowala bateria to od razu siadala. Okazalo sie, ze chwili pomrocznosci jasnej wlozylam nie te co trzeba baterie. Ja wypoczywam po ciezkim dniu. I uwaga: jade beczkosolnie! U mnie + 24 (w cieniu!) i pelnia slonca. Wiosenny bliss zapowiedziany co najmniej do przyszlego tygodnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 09.03.17, 19:13 U nas dzisiaj przed poludniem lalo jak z cebra, a potem wyszlo slonce i juz do wieczora mialam 16 stopni. Niezle. Tak trzymac! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 09.03.17, 19:41 Mielismy tu nieco kwietnia, nawet chyba pare dni maja, po czym znow marzec, teraz zas styczen Natomiast nastepny weekend bedzie juz upalny na 100% ;) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 09.03.17, 19:23 Dzisiaj rano, nie majac nic lepszego do roboty, przejechalam sie do IKEA. Ledwo zaparkowalam i wyszlam z samochodu, uslyszalam komunikat o ewakuacji , ludzie mieli natychmiast opuscic Ikee wyjsciami awaryjnymi, dzieci bawiace sie w oazie juz zostaly wyprowadzone pod opieka, osoby znajdujace sie na parkingu mialy zostawic samochod i sie oddalic. Ja jednak wsiadlam do samochodu i odjechalam, przy wyjezdzie widzac tlumy ludzi opuszczajacych sklep. Podobno byly "powody techniczne", ale kto wie co naprawde bylo. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 10.03.17, 00:55 Najfajnie to jest jak samoloty tutaj sa czasem opoznione z powodow technicznych i startuja godzine pozniej...haha...wiedzac, ze caly serwis techniczny jest od dawna w Azji sie czlowiek tylko glowi wsiadac czy uciekac? Klopotow komputerowych wspolczuje. Tez powinnam chyba zainstalowac nowy program antywirusowy, bo dostaje na majla mnostwo spamu. Obecnie sprzedawane jest mi viagra przez panie oferujace szeroka game uslug erotycznych. U mnie juz piatek - wolny - udanego weekendu. Jade na plaze z Panem mezem, ktory w czasie mojego plazowania bedzie jadl lunch z lekarzami w ramach pracy. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 10.03.17, 01:17 Nie lapie tego zupelnie: "Najfajnie to jest jak samoloty tutaj sa czasem opoznione z powodow technicznych i startuja godzine pozniej...haha...wiedzac, ze caly serwis techniczny jest od dawna w Azji sie czlowiek tylko glowi wsiadac czy uciekac?" Wyjasnij, prosze. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 10.03.17, 05:53 Slyszysz przez megafon informacje, ze odlot samolotu jest opozniony z powodow technicznych. Zazwyczaj o godzine. Jest mozliwosc, ze czas sie wydluzy. Po godzinie samolot jest gotowy do startu. Mielismy taka przygode na naszym lokalnym lotnisku Sunshine Coast, ktore operuje glownie loty lokalne z bardzo niewielka iloscia latajaca miedzynarodowo. Najblizszy inzynier jest w Brisbane, czy ponad godzine samochodem, czy iles tam minut przelot. Masz pare opicja; 1. samolot nie wcale popsuty wiec linia lotnicza lze z sobie tylko znanych powodow. 2. sciagneli inzyniera z brisbane - watpie - samolotem. 3. jak sie nie urawa, nie odpada, nie klekocze to sie samo naprawilo, co byloby jak najbardziej w naszym australijskim duchu 'she'll be right, mate". Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 10.03.17, 06:03 Odnosnie tego lotniska, jeszcze. w styczniu byly u nas dzieckim z wizyta. Obdarowalam je wiec sloikami miodu. Nie chcieli ich zabrac, bo nie mieli bagazu do nadania, wychodzilo, ze kontrola celna skonfiskuje je. Odwozilam ich na lotnisko wiec weszlam przez bramke - bo mozna - jako osoba towarzyszaca. Pokazalam te sloiki celniczce. 2.5 kg kazdy. Wyjasnilam, ze miod domowy. Machnela reka i orzekla, ze na domowych przelotach tutaj ludzie przewoza wszystko, wiec takie sloje jak najbardziej sie na bagaz podreczny do kabiny nadaja...haha Dowiedzilam sie tez w miedzyczasie, ze mozna wziasc ze soba butelke wina do samolotu...haha...lecacego do Sydney. Love it. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 358 :-))) 10.03.17, 16:41 no prosze, a tu tylko sklepowe, i to najlepiej z duty free przywoze czasami miod z Kuby i odjakiegos czasu bardzo sie zaiteresowali, kazali pokazac wszystko, lacznie z torebka i kwitem, przy okazji caly bgaz tez Odpowiedz Link
blues28 Piatek, piatunio 10.03.17, 07:58 Takie preludium do TGIFu. U mnie tak: www.accuweather.com/es/es/madrid/308526/weather-forecast/308526 U mnie tak (nie umiem jak Chris wklejac obrazka z mapki pogodowej), i to chyba byloby tyle w temacie. Dzien na miescie, bo wszak szkoda w domu:-) Milego weekendu! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek, piatunio +TGIF :-) 10.03.17, 08:40 Bardzo zazdroszczę pogody, Bluesie. Tutaj jest szaro, cztery stopnie zaledwie, maks na dzisiaj: 8C. Mam dziś do napisania dwie niewielkie rzeczy, poza tym luz i relaks. Odpukać. :-) Miłego piątku! :-D Odpowiedz Link
jutka1 TGIF!!! :-))) 10.03.17, 15:22 NO. Teraz mogę z wykrzyknikami i wielkim uśmiechem. Wreszcie dobra wiadomość: laptok naprawiony, cały koszt to 70 PLN, uffff. Muszę nabyć dysk zewnętrzny, skopiować tam wszystkie pliki, i raz dziennie przed snem aktualizować. Poza tym chyba niedługo zwinę papiery i zacznę weekend, bo głowa mnie boli. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF!!! :-))) 10.03.17, 15:41 no to jest doskonala wiadomosc, ba ! warta zakonczenia pracy, zwlaszcza, jesli czeka Cie kopiowanie wszystkiego Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF!!! :-))) 10.03.17, 16:02 W weekend jeszcze nie będę kopiować, dysk zewnętrzny kupię za kilka dni, bo będę mieć do środy włącznie urwanie głowy. :-) Biorąc pod uwagę diagnozę laptoka, te kilka dni mnie nie zbawi. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF!!! :-))) 10.03.17, 16:29 70 zl za naprawe to jest rewelacja:) ceny za uslugi w PL wyglada na to ze nadal sa super duper:) Pogoda u nas sie ociepla, rano w tv sluchalam jednym uchem wiadomosci - powiedzieli, ze w tym roku (czyli dwa i pol miesiaca) spadlo przeszlo 30 cm wiecej wody niz normalnie. Zalewa nas! No ale ma dzisiaj wyjsc slonce na pare minut, wiec czekam. Milego piatku wszystkim! btw - butelke wina do samolotu, rozumiem do torebki, do kabiny mozna brac w Au? Pani, to to koniec swiata! u nas by za probe przemytu czegos mokrego roztrzelali na miejsciu, potem skuli i zamkneli w pierdlu do konca zycia. A potem wpisali na "no fly" list LOL Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF!!! :-))) 10.03.17, 16:45 ania_2000 napisała: > 70 zl za naprawe to jest rewelacja:) ceny za uslugi w PL wyglada na to ze nadal > sa super duper:) ************ Nie no, po prostu "awaria" nie była zbyt poważna. :-) Ale to też oznacza, że serwis uczciwy. Nagrodziłam ich zakupem nowej myszki do laptoka. Osobne 2 mysze do osobnych 2 kompów. :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: TGIF!!! :-))) 10.03.17, 23:51 Aniu, nie mysle, zeby mozna bylo taka butelke wina przewiezc w torebce w wiekszosci duzych lotnisk AU. Pierwszy raz sie spotkalam i szczerze mowiac mi sie podoba. W koncu ilez mozna ludzi straszyc sloikiem miodu, czy butelka wina. Znowu zrobilam zakupy zielone w sklepie ogrodniczym. Poprzednie juz zostaly wsadzone. Doszlam do wniosku, ze majac jakas chwilowa obsesje ogrodnicza ja uskutecznie, bo pewnie mi niedlugo przejdzie. Kupilam tym razem kilka drzew awokado. Na ulicy bylo kilka pieknie owocujacych. Niestety nalezaly do sasiada, ktory z sobie tylko znanych powodow wszystkie je wycial. Karma go dopadla, bo ziemie stracil. Niemniej drzew nie ma - k..wa mac. Na szczescie zdolalam mu powiedziec, ze jest najwiekszym wandalem srodowiska jakiego widzialam i na szczescie sie obrazil na wszystkich, i wyprowadzil, ku radosci tejze ulicy. Troche dziwne jest takie mieszkanie na ulicy, gdzie kazdy wie o kazdym wszystko, wlaczajac kto odwiedza, o ktorej godzinie wchodzi i wychodzi, co wrzucam do kubla recycling rozpoznajac po dzwieku wpadajacych przedmiotow. Prywatnosci jest wiec prawie zero, za to nie ma szansy aby jakas menda obca sie krecila wokol chalupy, bo zaraz mialabym telefon...haha Odpowiedz Link