jutka1 Dzisiejsze wpisy 16.04.19, 19:14 maria421 16.04.19, 08:03 Katedra ocalona, to co uleglo zniszczeniu odbuduja, zrekonstruuja. ewa553 16.04.19, 09:21 Uff xurek 16.04.19, 15:51 Pobyt nad morzem dobiegl konca. Sama koncowka bardzo stresujaca, bo 30 km od Berlina zamkneli nagle autostrade i gdyby nie to, ze samolot odlecial z opoznieniem, to bysmy na niego nie zdazyli. Bylam w domu o 22-giej a w poniedzialek 9:30 – 17:30 wizyta klienta: prezentacje, konwersacje, oceny prezentacji agencji ubiegajacych sie o niszowe etaty itd. W sumie bardzo interesujace ale rowniez bardzo wyczerpujacy dzien. A dzisiaj powrot do rutyny, ale wieczorem bardzo wazne prywatnie spotkanie. Pogoda w niedziele i poniedzialek byla tutaj pod psem, padalo wciaz cos na pograniczu sniegu i deszczu i bylo ponuro i mgliscie. Dzisiaj zas swieci slonce i jest wiosennie. jutka1 16.04.19, 18:34 Tutaj też się ociepla, dzięki niebiosom, i świeci słońce. Rano przywieźli olej opałowy, włączam - a piec ciągle nie działa. Zadzwoniłam do Pana od Pieca. po południu przyjechał, przeczyścił filtr i dyszę, i działa. Wreszcie nie muszę marznąć pod pledami. No i cały dzień praca, praca, praca. Do końca tygodnia ten sam scenariusz. Potem padnę. Z frontu ogrodowego - w czwartek będzie pierwsze koszenie po zimie, niektóre drzewa owocowe juz kwitną (mirabelki, ptasia czereśnia), inne niedługo zakwitną (wiśnie, jabłonie, czereśnia, pigwowiec, śliwa, grusza). Będzie pięknie. I tym optymistycznym akcentem - odpełzam kroczonc (cycat) do zajęć domowych. :-) ewa553 16.04.19, 18:57 odpelzla nie zauwazajac, ze sie przelalo.. Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejsze wpisy 16.04.19, 21:26 dzis nie pada liscie tulipanowe zaczynaja wystawac tu i owdzie, miejscami nawet na jakies 5 cm na moim ogrodku wciaz ponad metr czerniejacego sniegu spec od kolana powiedzial, ze skoro nie jestem sportowcem zawodowym to mi kolana operowac nie beda - wyszlo ,ze jedno naderwane sciegno sie prawie zregenerowalo, boczne, srodkowe podobno juz takie znaczenia po 40 nie ma i jak mi zalezy to moge sobie sprawic usztywniacz z zawiasami na sporty , ale na codzien bedzie ok ciagle w trakcie gojenia, cwiczyc mam nadal dostalam zastrzyk kortyzonu, ba, nawet darmowy, bo potrafi i kilka stow taka przyjmnosc kosztowac Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejsze wpisy 16.04.19, 23:42 Rose, czy spec od kolana mówił, jak długo potrwa rehabilitacja? Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 01:28 niestety nie kontrola za 6 tygodni mundre strony internetowe mowia do 3 miesiecy, ten termin juz przekroczony Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 10:28 kortyzon dziala cuda - nieraz. Miejmy nadzieje, ze przyczyni sie do gojenia Twojego kolana, Rose Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 14:12 dziekuje :) cudownosci kortyzonu znam to srodkowe sciegno nie do uratowania, no trudno piekne slonce o poranku, zobaczymy co bedzie dalej Odpowiedz Link
ewa553 Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 15:55 co to praktycznie oznacza, ze nie jest do uratowania? Zostajesz na zawsze z bolem? Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 16:15 urwany calkowicie, nie operuja ludzi po 40, chyba ze sie jest sportowcem zawodowym zostawione, by sie zabliznilo, nie wroci pelna stabilnosc kolana uwazac bede musiala do konc zycia, co z bolem sie zobaczy M ma klopoty ( tyle ze meniskus uszkodzony, wiec inna czesc) od nastu lat i nawracajacy bol Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 16:54 oj Roseanne, niedobrze. Caly czas uwazac na kolano jak sie chodzi, to dosyc ciezko - noszenie jakichs braces pomaga? Odpowiedz Link
roseanne Re: Dzisiejsze wpisy 17.04.19, 16:57 pomaga, pomaga bez tego nie dalabym rady funkcjonowa wcale Odpowiedz Link
jutka1 Środa, słońce 17.04.19, 16:11 Kierat od rana. :-/ No nic. PoO zrobił pierwsze koszenie i tym samym otworzył sezon. W ramach dotlenienia poszłam do sklepiku. Po drodze spotkałam sąsiadkę, wracającą od kogoś ze wsi, kto robi wędliny. Dostałam "do spróbowania" wielkie pęto domowej kiełbasy. :-) Będzie do żuru. :-) Wracam do pracy. Miłego dnia/popołudnia/wieczoru. :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Środa, słońce 17.04.19, 16:52 Niech zyja polskie kielbasy! Sroda - ma byc slonecznie i cieplo! no zobaczymy czy to sie sprawdzi. Wszystko sie zieleni - wydaje mi sie, ze jakby czekalo tylko na slonce zeby wybuchlo kolorami!. W pracy dzisiaj i jutro jeszcze - w piatek mamy wolne. Mam gosci na swieta, i zastanawiam sie na taka salatka. Co myslicie? bedzie zjadliwa? Nie mam pojecia co to moze byc. to jest salatka warstwowa - zolta. I wszystko jest pokrojone w kawaleczki. warstwa gruszek z syropu. warstwa kukurydzy anananasy posmarowane majonezem ze smietana ugotowane jajka na twardo majonez posypane zoltym serem. no nie wiem - robie pod meza, on lubi wszystko co slodkie, wiec dlatego ananas z gruszka. Ale mam obawy ze bedzie niedobre;) Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, słońce 17.04.19, 17:35 pisalam i pisalam a na koniec mi zjadlo klopoty z netem mam od kilku dni - ferie przedswiateczne, super promocje na gry? ale ad rem salatki nie paduje mi gruszka z ananaesem, chyba ze to sama owocowa wole jogurt z majo, zamiast smietany gruszka, endywia , czyli cykoria , ser niebieski lub feta, - ewentualnie rodzynki, lub winogrona Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Środa, słońce 17.04.19, 18:20 a co zamiast gruszki? wogole to ma rece i nogi? gruszka z serem plesniowym, winogrona i do tego orzechy to dobrze wyglada - czyli osobny salad, ale co zrobic z ananasem i jajkami?;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, słońce 17.04.19, 18:28 Z jajek zrób devilled eggs, a z ananasa zrób sałatkę: ananas w kostkę (niekoniecznie drobniutką), starty na tarce żółty ser (jaki tam lubicie), majonez rozrobiony z jogurtem (2/3 mayo - 1/3 jogurtu), trochę soli (bo ser i mayo już są słone), plus dużo pieprzu. :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Środa, słońce 17.04.19, 19:05 sam ananas z zoltym serem? hm. dodam do tego corn. - i jogurt z mayo - no nie wiem, ale ja tego nie bede jadla:) haha - z jednej potrawy beda trzy :) to sie nazywa "rozmnozenie jedzenia" lol Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, słońce 17.04.19, 19:16 ania_2000 napisała: > sam ananas z zoltym serem? hm. dodam do tego corn. - i jogurt z mayo - no nie w > iem, ale ja tego nie bede jadla:) > > haha - z jednej potrawy beda trzy :) to sie nazywa "rozmnozenie jedzenia" lol ********** Ale przynajmniej spróbuj. To brzmi dziwnie, ale pyszne jest. I pamiętaj o pieprzu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, słońce 17.04.19, 19:21 dzieki Jutka. Wlasnie nabylam ananasa, wiec sprobuje Twojej salatki. Brzmi fajnie Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, słońce 17.04.19, 19:25 jajka faszerowane to ogolnie super danie czlek sie nie narobi, a efekt zawsze jest od najprostrzego zoltka z majonezem i pieprzem, przed dodatek zieleniny, sera, wedzonych szprotek, awokado, szynki itd itp pomyslow i roznorodnosci morze Odpowiedz Link
xurek czwartek 18.04.19, 10:02 pogoda piekna, wrocila wiosna, firma zafundowala nam calkiem niczego sobie sniadanie i dostalismy po czekoladowym zajacu firmy Lindt & Sprüngli w zlotym papierku, z czerwona wstazeczka i dzwoneczkiem. Nie wiem, czy nie bedzie to jedyna wielkanocna dekoracja w moim domu, ale kto wie, moze sie przelamie i jeszcze pare kwiatkow kupie :). Zupelnie zapomnialam, ze jutro wszystkie sklepy zamkniete, wiec musze zrobic zakupy w Zurychu i zatachac do domu. Przypominaja sie czasy z Polski z siatami w obu rekach :). Odpowiedz Link
maria421 Re: czwartek 18.04.19, 15:24 Po raz pierwszy w tym roku skosilam trawe w ogrodku. Pogoda cudna i taka ma byc przez cale swieta. Milego popoludnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: czwartek 18.04.19, 16:18 co Wy tak pozno z trawa? My w CH kosilismy juz ze 4 razy a w PL juz dwa, zanim Jutka zaczela :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: czwartek 18.04.19, 16:35 Ja czekalam z koszeniem az sie pan od ogrodu zamelduje. Wiec w zeszlym tygodniu skosilam (dluga byla, oj dluga!), pan pjenknie zwertykulowal trawnik ktory po tym wygladal jak pole po manewrach Bundeswehry:) Posialam w miedzyczasie trawe, podlewam solidnie i...czekam co z tego wyniknie. W gruncie rzeczy najbardziej lubie kwitnaca lake (uonke) jaka mialam przez ostatnie lata, ale jednak mech tak sie rozrosl ze juz nic nie chcialo rosnac, kwitnac. A wiec teraz nowa trawa i nadzieja na kwitnacy trawnik, na ktorym same sie wysiewaja: stokrotki, mlecze, fiolki i takie mniejsze, delikatniejsze mlecze. Cudo, na pocieche ogladam sobie zdjecia z poprzednich lat. Odpowiedz Link
roseanne Re: czwartek 18.04.19, 16:18 aww , zajace :) m przywiozl paczuszke, co prawda bez dzwoneczkow, ale zestaw 5, dzieciatka pozarly po jednym w dniu przywiezienia wiec na dekoracje zakupie kwiatki gozdziki ,ktore corka kupila na moj powrot stoja juz 3 tydzien! tulipany ledwo jeden ,zamieniaja sie powol w wyblakle mumie, nie rozwijajac nawet paczkow, ki ciort? ladna pogoda sie skonczyla, leje i strasza powodziami tu i owdzie bedzie nowa tradycja, nie wiem , czy sie chwalilam, ale Syn sie nauczyl jak robic croissanty, i beda na sniadanie niedzielne a w poniedzialaek M wylatuje i tyle swiat... nastepne "widzenie" w czerwcu Odpowiedz Link
xurek Re: czwartek 18.04.19, 16:45 swieze corissanty sa bardzo pyszne, czy on robi z jakiejs specjalnej maki czy Ty robisz wyjatek i dla dobra sprawy zdjadasz z normalnej? Zdecydowalam w drodze do domu zakupic na dworcu kwiatki w ramach rozszerzenia dekoracji oraz podwedzic zajace dwoch wspolpracownikow, co juz sa na urlopie, coby kazdy z nas mial swojego :) :) :). W zamian przywioze im ptasie mleczko jak bede w Polsce w maju. Na koniec dostalam jeszcze dwa bilety na musical w Bazylei w niedziele wieczor a na poniedzialek - wtorek wykupilam pobyt w Grand Hotel Giessbach wraz z przejadzka statkiem i kolejka zebata dla nas dwojga w ramach prezentu urodzinowego dla S. pogoda ma byc piekna, mamy pokoj z widokiem na wodospad, jest tam podgrzewany naturalny basen, mysle, ze powinno byc dobrze :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: czwartek 18.04.19, 18:22 jestem pod wrazeniem, xurku, bo obejrzalam na guglach wszystko o miejscu waszego wyjazdu. Milego pobytu! Odpowiedz Link
roseanne Re: czwartek 18.04.19, 19:04 Ładne plany Robi z pszennej mąki, spróbowałam, były pyszne, odchorowalam. Pewnie w niedzielę będzie tak samo... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF !!! 19.04.19, 12:03 Za godzinę kończę pracę na dziś, jippiii. Pogoda piękna: słońce, bezchmurne niebo, 18 stopni. Po pracy i po lunchu wyjdę do ogrodu i będę się napawać wiosną i ciepłem. O. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF !!! 19.04.19, 13:31 Pogoda ditto. Cudownie wiosennie, wszystko rosnie, wiele kwitnie. U nas dzien jest wolny od pracy, wiec najpierw sie wyspalam a pozniej wzielam za rzeczy przyjemne :). Tak wiec zrobilam dekoracje wielkanocna, ktora niniejszym zamieszczam (jest to caloksztalt tegorocznej dekoracji, poprosilam moich Panow, by zostawili zajace w spokoju do wtorku :): A tutaj dzisiejszy stol sniadaniowy z salatka Jutki (ta zolta w miseczce). Wszysla bardzo dobra, aczkolwiek z racji braku czarnego pieprzu w mojej kuchni zastapilam go cayenne. S byl zachwycony, bo on uwielbia ananas. Poza tym byl to od bardzo dlugiego czasu pierwszy posilek, do ktorego moi panowie zasiedli przy wspolnym stole i nawet nie skonczyl sie katastrofa. Wierze, ze to byc moze jakies swiatelko na koncu koszmarnie dlugiego i czarnego tunelu: Teraz zamierzam wyluskac sie z pizamy, zadzwonic do mamy a potem ochedozyc nieco taras. Moze zrobie zdjecia kwitnacego ogrodu. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF !!! 19.04.19, 18:55 Ale sniadanie! Deska z chlebami az slinka cieknie i to jest chalka tak? o kurde:) Ja dzisiaj w domu - mamy holiday - Wielki Piatek. Az dziwne, ze nam w pracy dali to swieto jako wolne, bo nie jest to bardzo popularne. Nie musze dodawac, ze Poniedzialku tutaj nie swietujemy.Zadnego smigusa nie bedzie. Pogoda idzie ku dobremu, chociaz pelne zachmurzenie, to juz jest w koncu cieplo!. W planie mam dziisiaj robienie salatek:) i ciasta. i najwazniejsze - w koncu sie wyspalam! ah:0)) milego piateczku wszystkim! Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF !!! 19.04.19, 19:45 U mnie dzisiaj bylo 25 stopni. Siedzialysmy a raczej lezalysmy 5 godzin w ogrodzie gadajac i pojadajac. Bosko. Jutro ide znowu po poludniu. Xurek, Twoje zajace sa wielkim zaskoczeniem. O ile pamietam, to w ubieglym roku dostalas kilogramowego? Pamietam, bo bylam zielona z zazdrosci. Te zajace Lindta to moje nieszczescie, nie moge sie oprzec. Dobra wiadomosc o pokojowym nastawieniu Twoich chlopakow. Ciesze sie. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF !!! 19.04.19, 20:25 Ewa, gdzie jedziesz na lezenie na sloncu?:) kilogramowy zajac to jak szczere zloto! uwielbiam. ja mam te male tylko. takich duzych nie widzialam!. pytanie dla fachowcow. Jak sie robi zurek - z kielbasa - to jaka kielbasa ma byc? biala? czy zwykla? Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF !!! 19.04.19, 22:37 ania_2000 napisała: > Jak sie robi zurek - z kielbasa - to jaka kielbasa ma byc? biala? czy zwykla? ********* Wprawdzie nie 'fachowiec', ale odpowiem. :-) Żurek na białej kiełbasie (tradycyjnie też na boczku wędzonym, ale ja unikam, za tłusty) i oczywiście na bulionie z włoszczyzny. Kiełbasę zwykłą ludzie też dodają, przysmażoną wcześniej. Ja dodaję też kilka suszonych podgrzybków dla smaku, żur, śmietanę, majeranek i czosnek. I chrzan, i pieprz. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF !!! 20.04.19, 00:54 great idea z grzybami - mam troche suszonych to dodam. Biala kielbasa bedzie w srodku, i jeszcze bedzie przysmazana. Jutku! zrobilam twoja salatke, gryzie sie w lodowce - na jutro. Unexpected wonderful suprise:)! zrobilam tez salatke ze sledziami i burakami i ziemniakami - taka przekladana. i ciasto grysikowe. jajka bede nadziewam jutro. a teraz - za Jutka - mam dosc gotowanie - z kuchni odchodze kroczonc LOL Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF !!! 20.04.19, 11:38 Jutka, w jaki sposob dodajesz chrzan do zuru? Taki zmielony czy paste czy kawalek korzenia gotujac? Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF !!! 20.04.19, 11:52 xurek napisała: > Jutka, w jaki sposob dodajesz chrzan do zuru? Taki zmielony czy paste czy kawalek korzenia gotujac? *********** Taki ze słoika. ;-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF !!! 20.04.19, 11:37 Ewa, korporejszyn schodza na psy :). Zajac XXXL jest w tym roku tylko jeden dla calego oddzialu, wiec zostal w biurze do zbiorowej konsumpcji i juz w czwartek byl nadgryziony :) U nas w slkepie firmowym Lindta mozna kupic takiego kilogramowego, ale dla nas w trojke byloby za duzo, bo nie jestesmy az takimi smakoszami czekolady. Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF !!! 20.04.19, 11:35 Chalka, w Szwajcarii bardzo popularny rodzaj pieczywa, moj syn bardzo lubi. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, słońce 20.04.19, 09:55 Ma być 18 C. :-) Jadę zaraz na ostatnie zakupy, potem muszę popracować - ale tylko trochę. Posiedzę w ogrodzie, poopalam się. Skończę żur. I tyle. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota, słońce 20.04.19, 09:56 Przepiekna pogoda , w poludnie jade do dzieci do Frankfurtu. Wesolych swiat Wam zycze :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota, słońce 20.04.19, 11:40 ja mam podobny harmonogram jak Jutka i podobna pogode. Godzina w plecy bo walczylam z drukarka, ktora odmowila wspolpracy. Naprawilam, teraz za zakupy, troche pracy a potem dolce far niente. Zuru nie mam, wiec nie zrobie :( Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota, słońce 20.04.19, 13:52 Dalej leje. Podobno na niedzielę, poniedziałek ma być przerwa w laniu i temp do 20 Salatka się przegryza Mięsa upiwke dziś - rolade z boczku i rolade z kurczaka Ciast mi się nie chce żadnych. W końcu będą krosanty, a ja zjem jedno amaretti jak mnie przycisnie W sumie jesteśmy tylko 4 i tylko półtora dnia. Bez gości.. Odpoczywajcie i radujcie się swiatecznie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota, słońce 21.04.19, 05:20 U mnie leniewie i deszczowo. Przyjaciółka wyleciała w piątek późnym wieczorem. Było fajnie spędzić parę dni i odgrzać stare różne wspomnienia. Wprawiło mnie to trochę w małą melancholię tuż przed Wielkanocą. W sumie ok bo Wielkanoc była dla mnie zawsze świętem nostalgicznym czyli smutnym i z tego powodu nigdy jej nie lubiłam. Nie robiłyśmy zbyt dużo bo kumpela ma różnego rodzaju dolegliwości i nie mogła dużo chodzić. Trochę taki szok bo tylko parę lat temu biegała jak strzyga. Tak ją widziałam ostatni raz w Sydney. Siedzimy dzisiaj głównie w chałupie. Może wyskoczymy na mały spacerek do lasu? Wczoraj byliśmy u znajomych w Brisbane. Nie siedzieliśmy zbyt długo bo ja głównie miałam chęć posiedzieć w ciszy i zadumie. Wróciliśmy więc na obiad do domu. Zapaliliśmy w piecu i popichciliśmy. Doszliśmy z Panem mężem zgodnie do wniosku, że nasze dawne doświadczenia z górą dały nam drugie życie za co nie będziemy się w stanie nigdy odwdzięczyć. Pielgrzymka na kolanach do Częstochowy nie byłaby wystarczająca nie mówiąc o tym, że góra absolutnie nie ma pojęcia co to ta Częstochowa czy pielgrzymka oraz dlaczego ludzie mogliby uprawiać ćwiczenia kolanowe w imię góry świętowania. Powtórzymy więc dzisiaj znowu gotowanie, palenie w kominku patrząc sobie w oczy oraz na ocean. Wesołych i radosnych Świąt. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota, słońce 21.04.19, 09:39 Odbędzie się dzisiaj sesja skypowa z rodziną Pana męża - tą normalną i teściem. Nie mam chęci na wysilanie się lub na sztuczne uprzejmości z drugą połową (w ramach tej melancholii...haha). Pan mąż jest jednak dobrym i uczciwym facetem. Zabrał kumpelę na cały dzień nad ocean biorąc dzień wolny, gdzie popływała, poopalała się w wciąż ciepłym oceanie. Nie mogłam wziąść dnia wolnego bo odwołołam ta klientkę ostatnim razem. Jak zostawić kobitę ostro po 70 dzień przed świętami z nieposprzątana hawiarą czyli kosmicznie wielką chałupą?? W ramach suszy w Australii - ja mam potop. Odwilżacz chodzi cały dzień. Może tą deszczówkę butelkować lub łapać w kontenery i wysyłać gdzie nie ma żadnej wody? Zbiorniki wszystkie pełne, przelane zostały już razy kilkanaście. Inspekt wygląda dobrze. Byle przestało padać wkrótce bo zacznie gnić. Znalazłam tez środek naturalny na ślimaki. Płatki żelaza, którego te ostatnie podobno nienawidzą. Rozsypuję tylko wokół roślin i działa. Imbir i tumeryk za to uwielbiają całą wodą padającą z nieba. Mandarynki gałęzie się uginają pod ciężarem owoców. Kupiłam odlotowe spodnie oraz dwie bluzki w lokalnym sklepie 'vintage'. Zapłaciłam grosze. Życie jest jednak piękne, albo ja taka głupia gdzie kiwanie palcem mnie cieszy...haha Xurek - też dostałam od bardzo zadowolonej klientki takiego króliczka w złotku z czerwoną kokardką i dzwoneczkiem. Zdjęć nie będzie bo został zżarty. Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota, słońce 21.04.19, 14:21 Kanie, zycze Wam rowniez pogodnych i zadowolonych Swiat. Moje zajace jeszcze cale :). Sniadanie zjedzone, makijaz zrobiony, jeszcze tylko zalozyc kiecke i jestem gotowa do wyjscia na kolacje i musical. Wlkej zdjecia drzew mandarynkowych, czy wygladaja tak jak pomarancze czy tez czyms sie roznia? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, słońce 22.04.19, 14:11 Czy ktos z obecnych rezerwowal kiedykolwiek hotel przez Booking.com? O ile pamietam, to Ty Ertes jestes tez Genius, jak ja. Otoz na pewnym forum na fejsie rozpetala sie trzecia swiatowa, bo oni twierdza ze musza placic albo zaliczki albo nawet calosc przy zamawianiu. Od lat korzystam z uslug bookinga i nigdy, w zadnym kraju nie mialam takiej opcji. Ktos cos wie? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sobota, słońce 22.04.19, 16:54 Poniedzialek - swieta swieta i po swietach. Back in office. Nie mamy lanego poniedzialku. Brzuchy natomiast pelne, do zjedzenia jeszcze zostalo jeszcze raz tyle. Nie umiem gotowac odpowiednich ilosci, zawsze jak dla pulku wojska. Wiec wszystko laduje w zamrazrce, i dojadamy potem. Salatka Jutki jak wspominalam bardzo dobra - ten pieprz bardzo dodal smaku! :) Ewa, ja korzystam z booking czasem i nic nie place zaliczek etc - placi sie wtedy jak sie robi check out z hotelu/apt - ALE wiem ze teraz sa opcje takie, ze proponowane sa rozne ceny za ten sam pokoj - i te rates sa uzaleznione czy mozna skasowac rezerwacje czy nie. I np. jak ktos ma bardzo tani rate (ten sam pokoj/standrad) - ale nie moze zmienic rezerwacji na inny czas, lub zrezygnowac - to wtedy pieniadze mu przepadaja jak sie nie skorzysta. Nie spotkalam sie natomiast zeby sciagali z karty calosci przy zamawianiu. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota, słońce 23.04.19, 12:39 Świeta czyli najbardziej zajęty czasowo okres czasu. U mnie się jeszcze nie skończyły bo zbliża się ANZAC. Turystów masa. Wszystko oblężone, zaklepane, wybukowane, wykupione w lokalnym skepie. Unormuje się po nadchodzącym weekendzie. Xurku - mandarynki wciąż zielone i dopiero zaczynają nabierać kolorów. Wkleje jak będą w pełnej krasie bo obecnie mało widać wśród liści. Podobne do pamarańczy. Aniu - zamrażanie bardzo skuteczne. U mnie znowu powstaje temat zamrażarki oraz gdzie, jak, jaką wstawić? Jako punkt 158 rzeczy koniecznych do natychmiastowego zrobienia lub zrealizowania. Punkt 159 to wymiana tapicerki na w sumie niedawno zakupionym łożu małżeńskim. Jasna tkanina nie lubi łysiny Pana męża. Tego ostatniego nie moge strofować aby spać w kłebek. Efekt - są plamy. Wygladają okropnie i nie mogę na nie patrzeć. Należy łoże rozmontować i oddać cześci do ponownego okrycia...co... podniosło kwestię materaca. Jakoś się wyleżał. Pewnie się mu należy po kilkunastu latach...może więc należy nowe zimowe kołdry??? Dwum należy się emerytura natychmiastowa za wysługę lat. Parę poszewek ulubionych na poduszki się poprostu rozsypało w praniu i nie znoszę innych. I to punkt już chyba 160...któryś. Punkt 157, to, że powinniśmy zamontować izolacje pod częścia domu, która została rozbudowana. Teraz i przestać odkładć na później. Oprócz tego muszę zrobić paznokcie, skórki, wybrać się do fryzjera. Poproszę o 20-cia godzin dodatkowo na tydzień. Natychmiastowo...zacznę dzisiaj od paznokci...haha Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, słońce 23.04.19, 14:31 czy dobrze rozum iem kanie, ze robisz manicure tak jak sie kiedys robilo, wycinajac skorki? Dlugo gak robilam, az mnie znajoma uswiadomila, ze jak sie przestanie wycinac, to one przestana rosnac. Ale co zrobic z tymi, ktore juz paznokcie zarosly? Otoz jest takie ustrojstwo wygladajace jak dlugopis, nasacza sie nim skorki na pare minut a nastepnie odwrotnym koncem tego dlugopisa lekko odsuwa. Po jakims czasie przestaja zarastac. Dla mnie absolutna rewelacja. Znasz to? Poszukac Ci w internecie i przyslac link? Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota, słońce 23.04.19, 16:02 myk ze skorkami robie od dekad, bardzo skuteczny w zestawach do manicure bywa czasami rowniez rodzaj lopatki, do tego celu ja to robie juz po prostu paznokciem, lekko spychajac namoczone skorki w kierunku nasady zaczely kwitnac krokusy, forsycja i cebulice - znaczy te malutkie niebieskie snieg na trawniku z tylu wciaz lezy kontynuacja remontow condo, przeniesiona z wrzesnnia na koniec maja, wiec sezon ogrodkowy sie opozni - renowacja wsztskich schodow metalowych, wejscie na balkony itd, wiec nie ma co wczesniej zaczynac skrzynek no trudno, powinnam przed kolajnym wyjazdem zdazyc no i apropos wyjazdow M polecial, pusto... Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota, słońce 23.04.19, 20:52 Basiu, Ci co tak twierdza, maja racje. Jest tak jak opisala Ania: kazdy hotel moze stworzyc dodatkowa kategorie cenowa zwana "no refundable", ktora jest znacznie tansza, platna zaraz po rezerwacji poprzez sciagniecie przez hotel naleznosci z karty kredytowej i niezwracalna. Ja w ten sposob zarezerwowalam Giessbach Grand Hotel lacznie z kolacja z 4 dan za 60% regularnej ceny i zostalo to od razu sciagniete z mojej karty kredytowej (3 miesiace przed naszym pobytem). Dokladnie taka sama taryfe ma S. w swoim hotelu i sciaga z karty kredytowej zaraz po rezerwacji: booking.com nalega na to, by nazelzosc zostala sciagnieta w ciagu 3 dni od dokonania rezerwacji, potem numer karty nie jest juz udostepniany. Zdarzaja sie goscie, ktorzy najpierw zarezerwuja taka tania taryfe a pozniej blokuja swoja karte badz sciagaja poprzez swoj bank naleznosc z powrotem twierdzac, ze nasz hotel sciagnal ja bezprawnie. Takie sytuacje my medlujemy w booking.com, ktory ze swojej strony blokuje takie osoby, nie moga one wiecej rezerwowac hoteli przez booking.com. Sytuacji takiej kazdy gosc moze latwo uniknac poprzez rezerwacje normalnej taryfy, ktora jest placona po przyjezdzie do hotelu. Odpowiedz Link
xurek wtorek :) 23.04.19, 22:31 dla mnie byl niepracujacy, bo z racji naszej wycieczki wzielam dzien urlopu. Wrocilismy wczesnym wieczorem, bylo wspaniale. Przemila podroz, hotel jak z bajki, jedzenie super i okolice przecudowne, pogoda wyjatkowo dopisala: slonecznie, bezwietrznie i ponad 20 stopni. Mielismy tylko poniedzialek po poludniu i dzisiaj rano na wycieczki, wiec zrobilismy tylko droge w gore wodospadu i wokol hotelu, ale jest tutaj mnostwo szlakow turystycznych, wiec na pewno jeszcze kiedys sie zjawimy. Dzieki temu "not refundable" i temu, ze jest przed sezonem, hotel byl jeszcze do zaplacenia :). Wkleilam zdjecia na facebook, w czwartek kilka pomniejsze i tutaj tez wkeje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: wtorek :) 24.04.19, 00:03 A ja "na saksach". Jutro przed dziewiątą zaczynam maraton i tak do soboty praktycznie non-stop. Światłem w tunelu była kolacja ze 100K po przyjeździe do 100lycy i przed zjazdem do miejsca pracy. Dziękuję Stokrotko, you always brighten up my day. Do soboty nie będzie czasu na ludzi mi bliskich w Warszawie. I nawet siedziałam cicho, że będę, bo wiem, że nie mam nawet chwili nawet. Tak czy siak. Wracam w sobotę (cały dzień w podróży) i będę teraz negocjować dzień wolny w poniedziałek. "Zaprawdę, powiadam Wam" - jestem zmęczona. :-( I tyle. Jutro rano pobudka, kawa, i maraton. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: wtorek :) 24.04.19, 06:59 Ewa, odsuwam co się da. Wycinam wciąż. Dziwny dzień. Pojechałam spotkać się z nowym klientem. Tydzien temu rozmawaiałam. Przesłał mi mejla z dniami i godzinami pasujacymi, adres. Odpisałam. Wczoraj popołudniu przypomniałam się. Dostałam potwierdzenie, że pamięta. Podjechałam dizsiaj pod wskazany adres o okreslonej godzinie i widzę, że betonowy podjazd krótki a dalej błoto po kolana i wielka ciężarówka napełniona ziemią stojaca na środku. Z boku jakis mlody chłopach na koparce. Zatrzymał się i podszedł. Okazało się, że to nie klient ale klienta nie ma bo jest w swoim domu w innym miasteczku. Zadzwoniłam, wysłałam smesma. Poczekałam przyslowiowe 15 minut. Się nie zjawił, ani nie odezwał a tak pilnie potrzebował sprzątania chałupy. Znajomy, znajomej oczywiście...ki fijut? sprzątanie na budowie chciał? czy co? Odpowiedz Link
maria421 Sroda 24.04.19, 08:20 Ciegle piekna pogoda, w Wielkanoc bylo lato, nie wiosna. Wrocilam wczoraj z Frankfurtu, jakas bardzo rozleniwiona i zdaje mi sie ze ten stan jeszcze troche potrwa :-) Milego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: wtorek :) 24.04.19, 11:18 Kan, a nie byloby latwiej otworzyc wlasne BnB we wlasnym ogrodku i w nim sobie sprzatac :)? Odpowiedz Link
xurek Re: wtorek :) 24.04.19, 11:17 wspolczuwam kieratu. dlaczego musisz jechac do domu az caly dzien? jakas okrezna droga? Odpowiedz Link
jutka1 Re: wtorek :) 24.04.19, 22:32 xurek napisała: > wspolczuwam kieratu. dlaczego musisz jechac do domu az caly dzien? jakas okrezna droga? ********* Najpierw się muszę spakować, potem dojechać z zapasem czasowym na Centralny, potem Wrocław, potem dopiero do domu. Tak więc od rana do późnego popołudnia będę w drodze. Dla mnie to "cały dzień", wieczoru nie liczę, bo będę pewnie na ostatnich nogach po maratonie teraz. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: wtorek :) 25.04.19, 03:15 Xurku - obecnej chałupy nie mam zamiaru rozbudowywać pod airb&b bo nie robi sensu finansowego. Można sprzedać i nabyć z czym mi się nie spieszy na rynku, gdzie cały real estate jest w fazie spadku wartości, i wszystkie obecne airb&b sprzedają się latami lub poniżej ceny. Nie muszę się też męczyć z żadnym dziwadłem. Takim jak wczorajsze spotkanie. Jeśli kiedyś jeszcze zadzwoni to jestem zajęta i nie mam czasu. Mój plan jest na właśnie taki mały biz od sprzątnia plus przetwory. Pan mąż natomiast zaczął masaże i to z koleji woli oraz pszczoły. To jest nasza opcja emerytalna tutaj, jeśli będzie potrzeba. Jak się coś zmieni na rynku/ruszy/zmieni u nas to wtedy pomyślimy. Całkowicie nie wyłączyłam ale im więcej widzę tm bardziej mi się nie podoba. Odpowiedz Link
roseanne Re: wtorek :) 25.04.19, 22:37 dzis dla odmiany nie pada, ale temperatury w porownaniu z weekendem w dol, wciaz powyzej zera lacha sniegu na ogrodku maleje, ale wciaz nie znikla tulipany tam ledwo przebijaja ziemie, z przodu jakies 3-7 cm juz nie moglam patrzec na te utwiejace resztki roslin i lisci, na grzadce kwiatowej, wiec jak tylko uylo szarego paskudztwa wystarczajaco to zlapalam za grabie i popakowalam w worki, teraz siedze i placze , bo jak zwykle przesadzilam z ruchliwoscia - kazdy posiadac zielonego skrawka to zna... Odpowiedz Link
kan_z_oz Piątek 26.04.19, 04:45 U mnie wolny. Pan mąż też ma wolne. W prasie makabra z powodu zbliżających się wyborów. Już tak od kilkunastu tygodni i aż do 18-tego maja. Parę dni temu prym wiódł Palmer ze swoją partią, która nawet nie wiem jak się obecnie nazywa, z programem stop/reduce/abolish. Krótko mówiąc obiecująca wszystkim wszystko czyli raj na ziemi. Mnie osobiście emeryturę już za rok a nie za lat 13cie. Obiecał nawet, że w przyszłości przestanę dostawać spam przedwyborczy na komórkę oczywiście przesłaną serią smesów z podtekstem...ha widzisz co masz obecnie. Dzisiaj Aning werbuje. Ten ostatni nie należy już do żadnej partii. Jest partią sam w sobie, sterem, żeglarzem i okrętem. Przyglądam się reszcie...i kurna chata...nie ma obecnie nikogo na kogo mogłabym oddać głos. Chyba po raz pierwszy zrobię to metodą wyliczanki i kogo popadnie na tego bęc. Jakieś pomysły? Zerwać listek akacji i policzyć? A może wybrać tego Aninga i niech zrobi sobie tutaj mały apardhaid w którym z moją rozpoznaną przez nasistów aryjską urodą bardzo się wpasuje i będe mogła zacząć wbijać szpile tej grupie, która obecnie uważa się za białych suprymistów...haha...a mają czarne włosy i urodę perską lub są piegowatymi konusami opalającymi się na czerwono. No jacy z nich biali proszę państwa? włączając tego rudawo-łysiejącego Aninga? A może zapłacić karę i nie pójść? A może narysować 'dudla' i niech się dziwią jaki imbecyl idzie na wybory i uprawia pornograczne graffiti w czasie wyborów? lub nie mysleć, nie myśleć...zacząć planować wakacje lub rzucić się w wir roboty jakiejś. Uff...zdecydowanie przedłużony weekend mi szkodzi. Życzę udanego wszystkim. Odpowiedz Link
xurek Re: Piątek 26.04.19, 08:10 od kiedy wrocilismy ze wspanialego przedluzonego weekendu czuje sie fizycznie coraz gorzej. Nie mam takiego miejsca w moim ukladzie biodrowym i barkowym, ktore by nie bylo napiete, bolace, nie mialo jakiegos sklejonego powiezia czy innego zablokowanego zaczepu. Nauczyli mnie co prawda na tych nieskonczonych terapiach jak sobie z tym radzic, ale bez przesady, juz mnie palce bola od naciskania, masowania itd a poprawy zero. ruszam sie jak stara baba. jakis atak bogwieczego czy cus... Poza tym obudzilam sie mlotami pneumatycznymi pod czaszka: drastyczna zmiana pogody manifestujaca sie w migrenie (a teraz mi przyszlo do glowy, ze moze tez w moich wszystkich gnatach?), wzielam tabletke, pomogla, ale czuje sie teraz jakas taka otumaniona. W domu po "odwilzy" nastapila nowa era lodowa, cholera jedna wie kiedy i czy w ogole nasze dziecko wroci do jakiejkolwiek dlugotrwalej normy. Krotko mowiac, wpisjue sie do klubu Kana, w ktorym (chwilow i prawie) wszystko jest do bani. Ide sobie zrobic kawe i wezme sie do roboty. Za oknem tak ponuro, ze az sie wierzyc nie chce, ze wczoraj swiecilo slonce i poranna kawe pilam na tarasie. Ah i jeszcze wczoraj opryskalismy wszystkie drzewka i krzewy owocowe oraz roze a w nocy spadl deszcz..... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF! 26.04.19, 08:18 Ja już na finiszu, przeżyję dzień dzisiejszy i do domu. Ufff. Pogoda jak latem, 27 C, ale od jutra znowu załamanie w dół. Trochę męczące są te skoki. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: TGIF! 26.04.19, 10:07 Przestało w końcu padać. Zobaczymy na jak długo. Udało mi sie wreszcie zejść do ogrodu (tylko pewnych części) bo inne zalane, część nie wykoszona bo kiedy i jak. I znalazłam to; Klasyczny podgrzybek na mojej działce, gdzie podobno w tym stanie nie ma i nie zbiera sie żadnych grzybów europejskich. Pachnie lasem, pachnie wakacjami z dzieciństwa gdzie biegając po lesie zbierałam cały kosz w iglakach. Pod grzybem zebrane owoce czarnej czekolady. Wciąż twarde i muszą dojść. Drzewko niestety choruje i chyba na nadmiar wody gdy parę lat po po posadzeniu okazało się, że nagle obok jest w miejscu na sadzawkę. Banany produkcji własnej oraz persimony od klientki (jest to najlepszy owoc na świecie w wersji bardzo miękkiej z którym dla mnie równa się tylko mango). Nie zasadzę bo widziałam co wyrabiają z nim ptaki, dostając absolutnego amoku pokonując siatki ochronne. Zebrałam trochę choko, którego pędy zaczęły juz gnić co jest wyczynem niesamowitym dla tej rośliny. Zamarynuję tak jak ogórki. Używam do robienia zupy ogórkowej i przysięgam, że nikt nie jest w stanie rozróżnić. Kumpela będąc wieklim sceptykiem nie mogła uwierzyć. Zakończona produkcja szamponu/odżywki z kafir limetki i tylko tych owoców, które spadły z drzewka i było mi szkoda wyrzucić. Welewam pod prysznicem z pół butelki bo po co oszczędać? haha Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF! 26.04.19, 17:03 Piatek, pogoda sie polepsza - tez mam bole glowy z tym zwiazane - im ma byc piekniej, tym bardziej poprzedniego dnia boli glowa. normalnie moge byc przepowiadaczem pogody. odliczam dni do urlopu - jeszcze zostalo ich 15. wyruszamy cruisem na Alaske. No nie jest to dla mnie najlepszy kierunek, wole raczej cieple klimaty - ale maz sie uparl, a ja poleglam. Cruise jest 7 dniowy, plynie wzdluz wybrzezy Alaski - mamy w planie 3 porty - Juneau (stolica), ketchkan i Sitka - i jeden dzien w Glacier Bay. Spodziewam sie wspanialych widokow - ale nie najcieplejszych temperatur. Czapki, kurtki puchowe i rekawiczki beda na pewno w codziennym uzyciu. Kan, niezly pomysl z ta zupa ogorkowa. Lubie:) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF! 26.04.19, 17:50 alaska cruise, cos na co mam wielka ochote, ale na razie jeszcze nie o zrealizowania z wyprzedzeniem proszeo fotke lub dwie juz leje... a ramach sprostowan co do pogody Odpowiedz Link
kan_z_oz Niedziela 28.04.19, 07:52 Alaska cruise z całą pewnością nie zawiedzie. Przestało padać. Podcieliśmy jedno drzewo mango wczoraj oraz kilka innych krzaków. Cięcie to pestka. Taszczenie na przyczepę to dobra zaprawa. Natchniona działalnością Xurkowej przejrzałam okolicę oraz na co moglibyśmy się zamienić. Jest air b&b trochę poza naszym zasięgiem finansowym ale chyba nie do końca, bo cena żadana nie oznacza, że ktoś w obecnej sytuacji nie zgodzi się na mniej. Chałupa jakieś 10 km obok z 3 kabinami na ponad 4 HA. Ustabilizowane Airb&b oraz pole, które widziałabym jako nie park tylko uprawę. Następną - ponad 9 HA ze stara chłupą oraz ustaloną farmą oliwki. Inna na tylko poniżej 5 akrów, czyli poniżej 20,000 tyś metrów - bardzo dobry rozmiar bo nie zaburza emerytalnych świadczeń z nową wielką i bardzo fajną chałupą oraz wieloma pomieszczeniami gospodarczymi, po cenie bardzo przystępnej, gdzie można postawić tylko mały domek i wynająć resztę, i zasadzić. Umówię się a agentami i obejrzymy. Nie oznacza, że coś zrobimy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 28.04.19, 10:06 Wróciłam wczoraj w domowe pielesze: szok termiczny po 28 C w piątek w Warszawie, a tutaj (zresztą w Warszawie też się ochłodziło) - 13 stopni. Brrr. Niedzielę przeznaczam na odpoczynek, zero aktywności poza-prywatnych. Mózg trzeba przewietrzyć. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, deszcz - wreszcie! 29.04.19, 09:51 Chłodno, ciemno i deszczowo. To ostatnie jak w tytule - nareszcie. Ziemia już była wysuszona jak popiół. Zresztą przez całą majówkę ma padać. I dobrze. Dwudniowy tydzień pracujący, bo 2 maja dali nam też wolne, więc pięciodniowy weekend. Akurat czas na nadrobienie zaległości w zobowiązaniach freelance, co mi powinno dać normalny weekend - 2 dni wolnego. Dzisiaj najpierw wybiorę się na zakupy, bo po lodówce hula halny, potem do pracy. A w międzyczasie upichcę pierwszą w tym roku zupę-krem z zielonych szparagów. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek, deszcz - wreszcie! 29.04.19, 10:43 Aniu, jestem przekonana, ze bedzie to piekny urlop z niesamowitymi wrazeniami. Kan, pisz o rozwoju planow, bardzo mnie to ciekawi. Tutaj tez zimno, ciemno I ponuro, chwilowo nie pada, ale w kazdej chwili moze znow zaczac, w weekend padal nawet snieg! W srode ma byc ladnie i 19 stopni, miejmy nadzieje, ze tak bedzie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek, deszcz - wreszcie! 29.04.19, 11:23 Jest chlodno, ale juz nie pada. Moj bez juz rozkwitl, ale w tym roku nie bede wkladac do wazonu, bo wyjezdzam. Rododendron juz ma pierwsze kwiaty, niedlugo caly sie pokryje kwieciem. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek, deszcz - wreszcie! 29.04.19, 16:55 U nas slonecznie. I tak zapowiada sie do konca tygodnia. Ale w nocy jeszcze przymrozki. Moj rhododendron w pekach - nie peknietych. Daje mu jeszcze tydzien:) W sobote byl u nas mini polski festival, coroczny - w malej browarni "white eagle" www.mcmenamins.com/white-eagle-saloon-hotel wpierw wystepuja dzieci - spiewaja i tancza, a potem zawsze gra polski "band" prowadzony przez kolege - nawet niezle im to wychodzi - gra duzo muzyki z lat 80-90, (znacie Perfect, Mannam, Lombard albo Kult i Kazika?) wiec spiewamy na cale gardlo. Impreza po skonczeniu przeniosla sie od innej browarni, tam juz bardziej kameralnie spiewalismy przy stole lol. No i wczoraj skutki - gardlo bolalo od spiewania a glowa od calej reszty. Ale pogoda sie udala i humory dopisywaly. Dzisiaj back w pracy. Milego weekendu! :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedziałek, deszcz - wreszcie! 30.04.19, 00:35 Pogoda znowu w kratkę. Wczoraj przelewało, dzisiaj się zaniosło. Nie wiem czy będzie rozwój, bo mam ostatnio alergię do ludzkiej głupoty oraz natrętności co źle wróży moim spotkaniom z agentami. Niemniej jest 'dom otwarty' więc podjedziemy aby obejrzeć. W pierwszym pytaniu mnie skasował czy dam zaliczkę jak mi się spodoba. On musi sprzedać, bo ludzie potrzebuja jak najszybciej i będzie aukcja, gdzie zostanie natychmiastowo sprzedany. Odpowiedziałam, że absolutnie nie i żeby nie marnował swojego czasu na mnie...haha. Taki 24 letni tygrys z doświadczeniem 4-ro letnim. Go getter i go winner - typ, którego nienawidzę. Wsadzę słuchawki na uszy i obejrzę, bo inaczej nie da rady zobaczyć co obecnie idzie i za ile. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 30.04.19, 07:56 Po wczorajszych ulewach (i pierwszej burzy tej wiosny), trochę się przejaśniło. Są nawet jakieś nieśmiałe przebłyski słońca. Ostatni oficjalny dzień pracy w tym tygodniu. :-D Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek 30.04.19, 17:20 Wtorek jutka1 30.04.19, 07:56 Ostatni oficjalny dzień pracy w tym tygodniu. :-D ______________________________________________________ wpierw przeczytalam - ostatni dzien pracy. I sobie mysle: OOOOAAAAA potem do-czytalam - ostatni dzien pracy w tym tygodniu: I sobie mysle - NO WAY piateczek?? ale ale - w PL jest majowka! och, no to wszystko jasne, bo zes mnie Jutko zakrecila na ament od samego rana - na swoje usprawiedliwienie tylko pisze, ze kawy jeszcze nie wachalam. wiec jest WTOREK - i jest slonecznie i ma byc coraz cieplej z kazdym dniem. I zawsze w takim okresie czasu - nie wiem co na siebie ubierac - ani to zimno, ani cieplo, w pracy klimatyzacja, rano przymrozki a wieczorem lato. I badz tu czlowieku mundry. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 01.05.19, 06:58 Aniu, przepraszam za skonfundowanie. :-) Zapominam czase, że coś, co jest dla mnie mieszkającej w PL oczywiste (majówka na przykład) wcale nie musi być oczywiste dla zagramanicznych. ;-) Odpowiedz Link
jutka1 Początek majówki :-) 01.05.19, 07:08 Czas zacząć długi weekend, choć niestety częściowo pracujący. Do końca dnia w piątek muszę skończyć zobowiązanie freelansowe, potem dwa dni prawdziwego, wolnego weekendu. Jak dla mnie - bomba. :-) Następne dwa weekendy będą pracujące, bo coś tam znowu dostałam na boku. Nie odmawiam, bo to klient perspektywiczny. Praca pracą, ale integrować się z wioską też trzeba. Idę dziś na majówkę przy wiejskiej świetlicy. Grill, muzyka, i radowanie się - nie wiem z czego, ale pierwszy maja, co nie? :-D Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Początek majówki :-) 01.05.19, 11:24 U mnie też następny długi weekend. Nie wolny dla mnie. Olewam więc ogólnie święta wszystkie jako odskocznie turystyczną. Święta się dla mnie zaczynają jak turyści wyjedżają do domu. Mango podcięte. Mam komercjalnej wielkości pojemnik do pryskania oraz puszkę minerałów do nawożenia. Zobaczymy czy się uda wyprodukować owoce? Obejrzałam parę chałup. Bez emocji. Zerknę na kilka jeszcze aby mieć orientację. Zdecydowliśmy też wsadzić zamrażerę pod chałupę. Nie ma tylko czasu aby zjechać w dół i przywieźć. Nie w ten weekend. Odpowiedz Link
roseanne Re: Początek majówki :-) 01.05.19, 14:40 maj, max 6 C, ryzyko wysokie deszczu ze sniegiem slonce juz sie dazylo schowac w planie na dzis wypad z synkiem na ryneczek, moze juz otworzyli na sezon wiosenny pierwsze kiwatki tu i owdzie sie pojawiaja moje tulipany znow widac tylko liscie, bez pakow kwiatowych, mimo proponowanej terrapii z obsuszeniem cebul i wiekszym nawozeniem przy wsadzaniu - obawiam sie, ze wiekszosc cebul , ktre mam te te nowszej generacji, ktore po prostu zanikaja... zastanawiam sie nad balkonem, Raz pisalam juz o planowanych pracach, wa planowane wyjazdy na polowe lata, trzy dziecie jedno szykuje sie do wyprowadzki, drugie co prawda bedzie przychodzic opppiekowac sie kociakiem, ale kwiatkom to moze troche zaszkodzic, well postawie na wiekszosc zielska, cos trzeba zaistalowac, by wygladalo tu oczywiscie nie ma siwtowania, labour day jest latem a po chodznikach jezdza "sloniki" i odkurzaja, nareszcie ! - syf pozimowy trwa tu strasznie dlugo Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Początek majówki :-) 01.05.19, 16:53 Sroda 1 maja. Z tej okazji w miescie beda protesty - zapowiadane od 12 do 6 pm. Mam nadzieje, ze obejdzie sie bez bijatyk i tarasowania drog. Chociaz sercem jestem z "nimi" to rozpierdzielanie chodnikow mnie nie interesuje. Pogoda sliczna - Rose, mi tez tulipany nie wszystkie zakwitly - ciekawe. Moze za pozno? i nie zdazyly? hm. Jutko, zycze udanego wypoczynku majowego i integracji wiejskiej:) Fajnie:) Gdzie jest Ewa? Odpowiedz Link
roseanne Re: Początek majówki :-) 01.05.19, 18:39 co do tulipanow to wlasnie 3 hipotezy mi podsunieto poprzednio: trzeba obsuszyc omiedzy latem i jesiennym wsadzaniem podsypac maczka kostna, bo "glodne" wina odmiany , na to nie zaradz se juz nic Odpowiedz Link
xurek Re: Początek majówki :-) 02.05.19, 17:08 Czy cos rosnie czy nie zalezy chyba od bardzo wielu czynnikow, byc moze rowniez ludziego :). Nam na ten przyklad wszedzie rosnie rozmaryn w sposob niesamowity wrecz: kwitnie kilka razy w roku, intensywnie, rosnie do wysokosci prawie 1.5 metrow, gesty, zielony. Tak bylo w poprzednim miejscu i jest teraz. Za to bazylia nie rosnie nam wcale. Obojetnie, gdzie posadzimy, zawsze zdycha. Tak bylo przedtem i tak jest dalej. Nasze tulipany to czesciowo samosiejki z czasow poprzedniego wlasciciela a czesiowo chaotyczny miszung mojego meza. Nic z nimi nie robimy, nijak nie pielegnujemy i co roku sa wieksze i jest ich wiecej. Jak wroce do domu, do zrobie zdjecia i podrzuce. Podobnie z piwoniami. Zasadzilismy kilka lat temu marniutkie malutkie roslinki a teraz mamy potezne krzaczory kwitnace pieknie co roku (na razie maja male paczki). W ogole wiosna to chyba najpiekniejsza pora roku. Tyle przeroznego kwiecia i odcieni zieleni jest chyba tylko o tej porze roku. Dzisiaj ladna pogoda, ale troche przyzimnawo. W firmie puchy, duzo ludzi wzielo urlop, by wykorzystac te wolna srode. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Początek majówki :-) 02.05.19, 18:02 Ja moje cebulki posadzilam jesienia - wzeszla moze polowa. Zostawiam je, nie wykopuje - chociaz podobno tak niektorzy robia, bo mam nadzieje, ze sie wlasnie rozmnoza. Mojej kolezance zonkile tak sie rozrosly ze szok - ma cala lake na wiosne. Wydawalo mi sie, ze z tulipanami tez tak bedzie. Tak jest! - wiosna jest zdecydowanie najpieknieszja:) Drzew kwitna, krzaki - kwiaty - wszystko jest piekne i kolorowe. Chociaz jesien rowniez mi sie podoba. latem nie pogardze, a snieg tez lubie - no i zdecydowanie lubie ak sa 4 pory roku. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słonecznie 02.05.19, 08:39 Pogoda jak w tytule, ma być dzisiaj 18 C. Wczorajszy festyn wioskowy - bardzo fajny. Kupiłam ciasto i zamroziłam, i kaszankę z cebulą na dzisiejszy obiad, a co. :-))) Zaraz jadę na zakupy spożywcze, potem do komputera i praca cały dzień. Taki los wyrobnika. ;-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek, słonecznie 02.05.19, 09:16 Parę plasterków kaszanki z patelni do sadzonych jajek na śniedanie - nie pogardzę. U mnie dalej ciepło. W ciągu dnia było 24C. W nocy nieco tylko spada. Wciąż bardzo miło. Brakuje tylko słońca od dłuższego czasu. Cebulki frezji, irysów, dalii chętnie wybrzebuja u mnie dzikie indyki. Jest to gorsze od kury bo lapy znacznie większe i pazury dłuższe. Tak samo grzebiące lub gorzej. Mają zwyczaj sprawdzania wszystkiego co zasadzimy. W ogrodzie jesień. Zebrałam znowu małe wiaderko guawy. Może jeszcze poleżeć więc nie muszę nic dzisiaj. Dostałam całe pudło owoców od klientki. Głównie cytryny, które się skrzyżowały z pomarańczami i są prawie słodkie. Zrobie trochę soku, trochę zamrożę a reszta może siedzieć w pudle i dochodzić. Marakuja i kiwi pójdą bez problemu. W nastepny weekend mamy przywieść pół młodego świniaka od znajomego - zobaczymy - bo się ciągle opóźnia. Pytał czy nie chcemy innych odpadów bo on tylko zostawia boczek a resztą karmi psy. Chyba zabiorę nóżki, może wątróbki? Nie bardzo jestem obeznana w tym departamencie. Poza tym roboty od groma i nie wiem jakim cudem się rozmnożyło skoro ubyło mi klientów? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, słonecznie 02.05.19, 17:57 To rozowe w garnku? Wyglada mi to na sok z guavy. zachmurzony dzien dzisiaj rano - ale w sumie nie narzekam, bo codziennie w drodze do pracy mam slonce w oczy takie mocne, ze okulary nie pomagaja - jest akurat na takiej wysokosci, ze nic nie daje rady. A moja droga jest rano na "wschod" - a popoludniu na "zachod" - wiec w kazda strone mam "sloneczny wiatr w oczy i podgorke";) Wczorajsze manifestacje spokojne - pobilo sie tylko paru wyrostkow pod barem, ale jak policja przyjechala to uciekli. Nasz major (burmistrz) dzisiaj oglosil, ze w zwiazku z wydatkami w budgetcie - i brakiem na wszystko pieniedzy miasto postanawia zamknac czesc programow naszych parkow - w sensie ich infrastruktury. Tutaj popularne sa zajecie dla dzieci prowadzone po poludniu - roznego rodzaju sporty, baseny - oczywiscie sa one odplatne. Ale okazuje sie ze za malo. Niewystarczajace revenue. Wiec skoro sa niedochodowe to trzeba te programy zamknac. A uzyskane w ten sposob srodki beda przeznaczone na serwisy dla bezdomnych, ktorzy rowniez potrzebuja zainteresowania miasta Rowniez okazuje sie, ze szkoly nie maja odpowiedniej ilosci pieniedzy - pomimo specjalnych dodatkowych bonds/taxes, ktore obowiazuja nas, mieszkancow od zeszlego roku. Pienadze, ktore byly przeznaczone dla szkol ida na zasilenie funduszu emerytarlnego dla nauczycieli Nie chcialabym bym byc majorem - co za decyzje i wybory, ktore musi podejmowac. I tak zle i tak niedobrze. Komu dac i komu zabrac. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF weekendowy w pełni 03.05.19, 10:37 Wczoraj się zaparłam i skończyłam jedną pracę, na którą początkowo przeznaczyłam wczoraj i dziś. Robię więc sobie święto Konstytucji, czyli absolutnie wolne. Do pracy wrócę jutro. :-) Na tapecie książka, pichcenie gulaszu i ogólny relaks. Pogoda na świecie: 9 C, pochmurno. Jutro od popołudnia ma padać. A propos jutra, PoO ma pielić i porządkować haszcze przed domem. Chyba kupię fizelinę i korę, żeby mi już tam nie zarastało mleczami i łopianami, i bukwico czym jeszcze. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF weekendowy w pełni 03.05.19, 14:31 max 8, pada deszcz, codziennie prawie pada deszcz okrycia zimowe w kolo powodzie wieksze nie przez kilka poprzednich lat - moja okolica bezpieczna, ale znajomi mieszkajacy na wyspie koczuja poza domem trzeci tydzien - dobrze, ze maja rodzine w okolicy, a nie gdzies w sali gimnastycznej na pryczy moje pierwsze kwiatuszki zakwitly ze dwa dni temu, takie malutkie, zolte, nawet nie tulipan, nie pamietam nazwy widac kilka paczkow tulipanow , jeszcze zero koloru pomyslec, ze kiedys mlecze byly uprawiane! na salate glownie - jakos mi nigdy do smaku nie przypadly Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF weekendowy w pełni 03.05.19, 20:22 Rose, wspolczuje deszczu, o powodziach nie wspomne.. - teraz, po zimie to juz sie chce patrzec w slonce! Przesylam cie garsc promieni, bo u nas daje mocno :) co czytasz Jutko - oo..gulasz. to lubie:) tez zrobie. Martwie sie o Ewe - nie odzywa sie, a chyba chorowala? Mam nadzieje, ze wszystko u niej ok. milego piateczku! Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF weekendowy w pełni 03.05.19, 23:42 ania_2000 napisała: > co czytasz Jutko ******** Dzisiaj czytałam "Władców Polski" :-) Bardzo ciekawe. :-) - oo..gulasz. to lubie:) tez zrobie. ******** Muszę przyznać... JEZDE MISZCZE GULASZU (zam. ;-) ) > Martwie sie o Ewe - nie odzywa sie, a chyba chorowala? Mam nadzieje ze wszystk o u niej ok. ******** Lajkuje czasem na FB... żyje, i niech dochodzi do siebie. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF weekendowy w pełni 04.05.19, 07:13 ******** Lajkuje czasem na FB... żyje, i niech dochodzi do siebie. xoxo prosze przekazac usciski. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota i niechciej :-( 04.05.19, 12:29 Znowu mam niechcieja. A robota leży odłogiem. :-( Energii starczyło mi tylko na pojechanie po korę i fizelinę, potem pufff! - niechciej. Szlag by to. Ale za to leci bardzo ładna piosenka Celentano, a PoO pracuje przed domem. To już coś. Odpełzam kroczonc w objęcia nieróbstwa i poczucia winy. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota i niechciej :-( 04.05.19, 15:19 Długi dzień był dzisiaj. Udział w corocznej gali czyli bardzo oficjalnym spotkaniu i obiedzie. Niesamowicie nudnym i długim w tym roku. Jak nigdy. Jutro na szczęście powrót do normy czyli dzień roboczy. Odpocznę po dziesiejszym dupo-siedzieniu-i pierdzeniu. Jak również odpowidaniu na dziesiątki nudnych pytań oraz słuchaniu urojonych problemów wakacyjno-karawanowych, sprzedaży domów, urodzinowych prezentów dla dzieci oraz wnucząt...Dziecko ma 31 urodziny za parę dni co mni przypomniało, że dostanie życzenia bo rocznica nierówna więc o ile nie ma specjalnych życzeń, wysilać się nie będę. Taka wyrodna matka 'jezedem'...haha Odpowiedz Link
xurek Re: Sobota i niechciej :-( 04.05.19, 21:01 chcialam wkleic kwitnace tulipany w sloncu, ale chwilowo nieaktualne, bo.... pada snieg. Zasypal juz caly ogrod i ani mysli topniec. Jestesmy w szoku, kuniec swiata ani hybi.... Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sobota i niechciej :-( 04.05.19, 21:55 ooo snieg w maju? kurde! oby szybciorem stopnial, i nie zaszkodzil tulipanom! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota i niechciej :-( 04.05.19, 22:41 xurek napisała: > chcialam wkleic kwitnace tulipany w sloncu, ale chwilowo nieaktualne, bo.... pa > da snieg. Zasypal juz caly ogrod i ani mysli topniec. Jestesmy w szoku, kuniec > swiata ani hybi.... *********** Też miałam śnieg z deszczem (z przewagą śniegu) przez jakieś 45 minut. Nie wiem, jak owoce, a kwiaty pewnie padną. :-/// Odpowiedz Link