Dodaj do ulubionych

porazka za porazka...

15.11.05, 09:57
Polska staje sie krajem wylacznie dla bialych, heteroseksualnych katolikow.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3014845.html
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: porazka za porazka... 15.11.05, 10:12
      Mnie z kolei oburzył ten artykuł :

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3014609.html
      Wszyscy są zadowoleni. Renciści mają leki , apteki klientów, po co szukać dziury
      w całym ?
      Przecież realie polskie są znane , renciści liczą się zkażdym groszem, leki są
      drogie. Więc jeżeli jakoś można sobie wzajemnie pomóc to gdzie problem ?
      K.
      • jan.kran Re: porazka za porazka... c.d. 15.11.05, 10:25
        Wzięliśmy pod uwagę po pierwsze to, co było prawdą, że jednak dziadek Tuska był
        w Wehrmachcie. Po drugie to, jak się zachowywał sztab Platformy. Zachowanie tego
        sztabu do końca kampanii pokazywało - co Jacek Kurski dowodził nam na pierwszej
        rozprawie i tu przyznaliśmy mu rację - że cała afera została rozdmuchana przez
        sztab Platformy. Z incydentalnej wypowiedzi - jakby wręcz oczekiwano, że Jacek
        coś takiego palnie, a jest znany czasami z niewyparzonego języka i coś takiego
        powiedział - sztab Platformy zrobił wydarzenie medialne - stwierdził Dudziński.

        Podkreślił jednak, że polityk nie powinien publicznie wygłaszać niesprawdzonych
        rzeczy, które mogą mieć wpływ na kształt debaty publicznej i dlatego Kurskiemu
        wymierzona została jednak nagana. Polityk PO Jacek Protasiewicz, który kierował
        sztabem wyborczym Tuska powiedział PAP, komentując decyzję sądu koleżeńskiego
        PiS, że "cała Polska widziała, jak było i kto do polskiej polityki wprowadził
        obrzydliwe metody grzebania w życiorysach przodków".

        - Decyzja o przywróceniu Jacka Kurskiego do Prawa i Sprawiedliwości odsłania
        porażającą prawdę o rewolucji moralnej zapoczątkowanej przez PiS. Ma ona twarze
        Andrzeja Leppera i Jacka Kurskiego - ocenił Protasiewicz.



        Tek, Platforma jest winna że rozdmuchała medialnie dziadka Tuskasmile))))))
        Ten Dudziński albo był pijany albo jest niedorozwinięty bo tylko to może
        tłumaczyć takie brednie.
        I jakby oczekiwano że Kurski coś takiego palnie bo jest znany z niewyparzonego
        jezyka...
        Czyli bezmyslność i gadanie co ślina na język przyniesie jest
        usprawiedliwieniem podłości?
        A w nagrodę myku , myku z powrotem do partii...
        Scyzoryk się w kieszeni otwiera normalnie.
    • syswia Re: porazka za porazka... 15.11.05, 13:35
      Niedlugo rzad nakaze Polakom kochac sie tylko na misjonarza, bo dzieci
      splodzone od tylu jak wiadomo maja zeza (co prawda doktryna pochodzi z
      sasiedniej religii, ale moze sie u nas przyjac... w koncu nie jestesmy
      nacjonalistami...), a wszystkie inne pozycje sa niemoralne i nie sprzyjaja
      zaplodnieniu...
        • ponponka1 Re: porazka za porazka... 15.11.05, 18:29
          kociaszek napisała:

          > nie wolno rowno paradowac ani miec pelnomocnika do rownego statusu, ani nawet d
          > s rodziny...

          Ojej!!! Nie wiedzialam, ze rowny status nabywa sie jak sie ma pelny nocnik? ;-P

          Dziewczyny - robicie z igly widly. Nie jest i nie bedzie tak zle jak to
          wybiorczo wybiorcza przedstawia smile Uwierzcie smile)))

          Pozdrawiam z Warszawy
          • ponponka1 zartujemy 15.11.05, 20:18
            fragment nie moj ale jakze prawdziwy w Warszawskiej perspektywy:

            To co się dzieje w większości mediów, to co mówią i piszą nie tylko
            dziennikarze, ale także będące na smyczy "systemu" autorytety moralne i gwiazdy
            szołbiznesu, to takie próby wpychania kija w koło, które skręciło nie w tę
            stronę co "powinno". To próba zatrzymania i wywrócenia rządu, który nie zdążył
            jeszcze się zebrać po uzyskaniu wotum zaufania, ale już powinien odejść, bo nie
            tak miało być, bo to nie oni mieli rządzić. A skoro rządzą, to można się
            spodziewać najgorszego: Rosjanie odłączą nam gaz i zrujnują nasze rolnictwo,
            eurokraci z UE nałożą na Polskę sankcje podobne do tych nałożonych na Austrię
            współrzadzoną przez Heidera, a na koniec zaatakuje nas Al-Kaida.

            Najciekawsze, ale niezbyt śmieszne jest to, że wszystkie te scenariusze mogą się
            spełnić. Koszmarnie ponure jest z kolei to, że tego wszystkiego życzą nam
            rodacy, którzy w mediach wypełniają wolę politycznych gangsterów rządzących
            Polską od lat kilkunastu i nie zamierzających tej władzy oddać tylko dlatego, że
            Kaczor wygrał wybory z Donaldem
            • bietka1 Re: zartujemy 15.11.05, 22:17
              A ja wierze, ze nie bedzie zadnej rewolucji obyczajowej, a na drodze ewolucji bedziemy
              posuwac sie do przodu, a to co sie teraz dzieje to tylko krotki epizod w historii
              Rzeczypospolitej...
              Hmmm... moze powinnam to napisac w watku ' Wasze zyczenia'?...
            • syswia Re: zartujemy 16.11.05, 01:41
              Pomponko, szanuje Twoje poglady polityczne, aczkolwiek proby zwalenia
              wszystkiego na dziennikarzy po prostu mnie rozwalaja. A to dlatego, ze sama sie
              paralam tym zawodem, a moi rodzice uprawiali dziennikarstwo przez wiele lat.
              Gdyby politycy nie wyprawiali idiotyzmow, normalni dziennikarze nie mieliby
              specjalnie czym szokowac swoich czytelnikow. Pisze "normalni" - pomijam radio
              Maryja, Nasz Dziennik, Czas Mikkego i tym podobne. To politycy wywoluja
              skandale, defrauduja publiczne ,zachowuja sie jak pokopani, maja idiotyczne
              poglady i zazwyczaj obiecuja gruszki na wierzbie.
              Dziennikarze sa od tego, zeby o tym pisac. Taki zawod. Czasami media ulegaja
              manipulacjom, rzecz jasna, ale w Polsce nie jest to az tak widoczne, jak w USA.
              To takie male pocieszenie. Poki co, nie mamy takich konglomeratow jak CNN, choc
              kto wie, jak rozwinie sie Agora.
              Co chce przez to powiedziec? Ano, to nie dziennikarze kreuja polityczna
              rzeczywistosc, oni ja jednynie odbijaja, jak w zwierciadle (czasem krzywym...
              czasem z dziurami...), ale to wszystko jest jedynie odbiciem politycznego
              piekielka, ukladow, ukladzikow, szwindli i szwindelkow, o ktorych zwykly
              Kowalski i tak nie ma zielonego pojecia.
              I tym optymistycznym akcentem...
              smile
              Dolce vita!
              • ponponka1 syswio 16.11.05, 06:25
                Ja mialam kilkakrotnie do czynienia osobiscie z dziennikarzami udzielajac im
                informacji w imieniu mojego urzedu, nawet im notatki przygotowywalam, wizyttowki
                dawalam. Ani razu nie zdarzylo sie zeby nazwa urzedu byla potem przekazana w
                gazecie lub w TV poprawnie!
                Zupelnie tak jak Ty mojego nicka. Jak napisalas raz - pomyslalam ze to moze byc
                literowka, jak dwa to juz wyraznie widac, ze nie wryfikujesz swoich
                inforacji...przed publikacja ;-P

                Wybacz - wiekszosc dziennikarzy to ludzie zupelnie nie ineterusjacy sie tematem
                o ktorym pisza - redaktor im kazal napisac to trzeba odbebnic, bez zadnej
                wlasnej reflesji. Inna czesc zrobi wszystko byle utrzymac stolek

                Pozdrawiam i jeszcze raz podkresle ze w Warszawie mamy lepsze informacje smile
                • ponponka1 Re: syswio 16.11.05, 06:32
                  i jeszcze jedno - uwaznie przeczytaj ten tekst, ktory podalam. Tam nie tyklko
                  jest o dziennikarzach, a o caly ukladzie, ktory nie moze sie pogodzic ze Polacy
                  w wyborach ich olali wink

                  P.s. Ja czytam regularnie "Najwyszy Czas" - takich jak tam felietonow,
                  rzetelnych, opisanych piekna polszczyzna, nie znajdziesz w Wybiorczej

                  Pozdrawiam - poNponka
                • syswia Re: syswio 16.11.05, 14:59
                  Przepraszam Cie za przekrecenie Twojego nicka. Nie zrobilam tego specjalnie -
                  po prostu od kiedy sie tu pojawilas skojarzylo mi sie z czyms z mojego liceum.
                  Przez jaks czas nawet myslalam, ze chodzilysmy do tego samego...
                  Moglas mi dac znac wczesniej, a nie wyciagac to w charakterze argumentu w
                  dyskusji...
                  ===
                  Hmmm, nie nazwa najwazniejsza, tylko informacja. Moze nazwa Twojego urzedu
                  zmienia sie z kazda zmiana szefa i korekta nie nadaza? Do tej pory nie wiem,
                  jak aktualnie nazywa sie ministerstwo kultury, a robilam z min sp Zakrzewskim
                  wywiad... Owszem, zadne bledy nie powinny sie pojawiac, ale to jest po prostu
                  nierealne. Wiekszosc osob spoza srodowiska nie ma pojecia o tym, jaki jest
                  proces powstawania gazety i wina za wszystkie bledy i literowki obciazaja
                  reportera...ktory tekst ostatni raz widzial, jak go oddawal sekretarzowi
                  redakcji...A przepraszam Cie bardzo, urzednicy nie popelniaja bledow?
                • gherarddottir nie uogolniajmy 16.11.05, 18:28
                  Moj brat blizniak jest dzienikarzem, jego zona, moj szwagier i ciotka - jakos
                  nie zauwazylam zeby byli nierzetelni i cechowali sie ignoranctwem - wrecz
                  przeciwnie - zbieraja nagrody za swoja prace.
                  Nie zgodze sie z tym, ze wiekszosc dziennikarzy to ludzie, ktorzy nie
                  interesuja sie tematem o ktorym pisza - napewno sie zdarzaja takie
                  jednostki,ale to tak jakby napisac, ze wszyscy urzednicy (sama bylam
                  urzednikiem panstwowym) siedza w ministerstwach czy urzedach i pija kawe oraz
                  plotkuja, a nie pracuja...i zajmuja sie w godzinach pracy np. czytaniem gazet,
                  surfowaniem po necie czy plotkowaniem przez telefon.
                  Nie zgodze sie, ze wiekszosc dziennikarzy "odbebnia" swoja prace i robi
                  wszystko - lacznie z przekrecaniem nazw urzedow np. aby utrzymac swoje stolki -
                  byloby to wbrew.
                  Pozdrawiam
    • thorgalla Re: porazka za porazka... 15.11.05, 22:01
      ...i nie dla dzieci z probówki.
      Cholera mnie bierze jak trafiam na ten temat.Zwłaszcza na wypowiedzi co
      mądrzejszej (tylko wg niej) głowy i ludzi,którzy nie mają zielonego o tym
      pojęcia.
      Niestety ten temat mnie dotyczy bardzo mocno i dlatego ciesze się,że mieszkam w
      kraju,w którym ten zabieg jest refundowany i napewno nie spotkam pod taką
      kliniką pikietujące moherowe berety.
      • h2so43 Re: porazka za porazka... 15.11.05, 22:35
        A to tez niezły numer:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3015585.html
        I nie mam na pocieszenie dobrych wiadomości ze świata. Bo przecież nic
        pocieszającego w tym, że gdzie indziej " biją murzynów". Czy to jesień sprawia,
        czy może już starość, ale swiat ogólnie niewesoły mi się widzi...I tylko te
        Perseidy ( niewidoczne dla mnie) mają jakiś sens. Jest nadzieja, że z wiosną
        coś pozytywnego się wyklaruje. Ale dlaczego niby miałoby się wyklarowac? Jest
        chyba coś w naszej ludzkiej naturze takiego, co każe się rozpychać, zdobywac,
        walczyć, nie zważając na innych. Jest coś zakłamanego, zachłannego, próżnego. A
        przecież człowiekowi potrzeba do szczęścia tak niewiele: spokojny ciepły kąt,
        dach nad głową, pełna micha, przyjazne dusze wokół. Tak mało trzeba...Dobranoc.
        • cuciolo Re: porazka za porazka... 16.11.05, 09:20
          Skandal co wyprawiaja nasi pseudopolitycy pokroju Giertycha. I tak w oczach
          innych Polska uchodzi za kraj sredniowieczny, nietoleracyjny ( a kiedys bylismy
          slynni z poszanowania innych), z koszmarna polityka prorodzinna i
          ultrakatolickim podejsciem do zycia. ( viva nowy prezydent)
            • jan.kran Re: porazka za porazka... 16.11.05, 11:03
              sylwek07 napisał:

              > z tego co jest napisane to sie ciesze ze Wam nie jest obojetna Polska i z tego
              > sie ciesze...

              Sylwku , nie tylko na tym wątku to widaćsmile
              A ja się ciesze że mamy swojego człowieka w PLsmile
              Serdecznie pozdrawiam.
              Kransmile
              • cuciolo Re: porazka za porazka... 16.11.05, 15:08
                A dlaczego mialaby nam byc obojetna?
                Wszak juz odbyla tu niejedna dyskusja polityczna.............
                Nawet jesli sie wyjechalo a sie chce to sie nie zrywa kontaktow z krajem
                pozdrawia ta co sie zaparla i nie dala z siebie zrobic wloszki pomimo uczuc i
                szacunku do drugiej ojczyzny
      • sylwek07 Re: porazka za porazka... 16.11.05, 19:01
        thorgalla i napewno bys nie spotkala takiej pikiety po drugie znam taka
        rodzine ze maja dziecko poczete (in vitro)i nikt Ich nie pokazuje palcami i
        sporo jest starszych osob (sa w nich sluchacze Radia Maryja)...
        co do refundacji to Polski narazie nie stac na takie cos ,widac po budzecie
        calej sluzby zdrowia ,moze za pare lat .....
        • cuciolo Re: porazka za porazka... 16.11.05, 19:15
          Moja kolezanka w akcji desperacji, poddala sie zabiegowi in vitro. Stac Ja na
          bylo i jest na wszystko, pierwsza ciaze donosila z trudem, druga przeszla bez
          problemow tylko, ze prowadzacy ginio we wroclawiu, slynny pan prof nie
          powiadomil Jej ze cos jest nie tak w trakcie wykonywanego usg w obawie przed
          ewentualna checia aborcji. I moja kolezanka urodzila oczekiwane dziecko tyle ze
          z wodoglowiem.
          Nie wiem czy ten maly jeszcze zyje. Ale wiem ze rozstala sie z mezem ktory nie
          sprostal sytuacji. Koszmarne
          • thorgalla Re: porazka za porazka... 16.11.05, 21:48
            Wady rozwojowe u dzieci to zupelnie inna sprawa ,niezalezna od tego w jaki
            sposób zostało poczęte dziecko.
            To,że lekarz jej o tym nie powiadomił to może go zaskarżyć ale co to tak
            naprawde zmieni.
            Udzielam się na pewnym forum,gdzie mamy kilka invitrowiczek i za jakieś 2
            tygodnie będziemy świętować narodziny blizniaków (dwujajowych chłopców).
            • cuciolo Re: porazka za porazka... 17.11.05, 09:24
              Absolutnie sie odrzekam od krytykowania metody in vitro.
              Za przeproszeniem niech sie dzieci robia i rodza jak chca byleby by byly zdrowe
              Podalam przypadek mojej kolezanki, ktora w klinice walczyla 3 lata o dziecko
              jako przyklad kompletnego ciemnogrodu polskiego. I tragedii ktora dotknela
              dobrego czlowieka. Moge tez stwierdzic szczetrze ze moja kumpele po urodzeniu
              synka, stac bylo na wszelkie rehabilitacje, opiekunki do dziecka, wiec jakos
              sobie poradzila, ale aspekt nie powiedzenia pacjentce w jakim stanie jest jej
              dziecko, jest dla zatrwazajacy
        • thorgalla Re: porazka za porazka... 16.11.05, 21:41
          Masz nieco racji,Sylwku.Sam zabieg kosztuje mniej więcej 5.000zł i do tego
          drugie tyle na leki.I własnie z lekami jest cyrk bo niektóre z nich
          przypisywane pacjentowi z np.rakiem prostaty kosztują grosze a już do
          stymulacji in-vitro oczywiście trzeba placić 100%.
          Więc jeżeli państwa nie stać na całkowitą refundacje to chociaż leki by
          refundowali.
          W czym gorsza jest kobieta przed in-vitro od chorego na raka prostaty??
    • wiedzma30 Szok w trampkach! bo inaczej nie powiem... 18.11.05, 05:35
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3019727.html
      Niektorzy to chyba maja powazne problemy z wartosciami... on i order...

      Wystarczy spojrzec na liste osob, ktorym przyznano ordery, zeby stwierdzic, ze
      ta persona w zaden sposob nie zaluzyla na tak prestizowe odznaczenie...
      Ech... brak slow...
      • samo Re: Ale to juz kleska 20.11.05, 08:37
        A na zdjeciu policjant ciagnie moja kolezanke za rekaw kurtki.Znam organizatorow
        tego marszu.Dzizas,jak ja chcialam tam byc...
        Najchetniej to bym sobie poprzeklinala. To wszystko jest straszne. Dlaczego
        ludzie nie protestuja?Czy naprawde wiekszosc Polakow ma takie poglady?Czy
        uwazaja,ze miejsce kobiet jest w domu, ze antykoncepcja to grzech, ze geje to
        zboczency,a Rydzyk zasluzyl na jakikolwiek order zamiast walenia mu grzywny za
        grzywna za antysemickie i w ogole dyskryminujace poglady?
        Krew mnie zalewa!!!
        Jak wroce do Polski, to ide do polityki. Znaczy sie rewolucje robic.
        • nocny.lot Re: Ale to juz kleska 20.11.05, 10:20
          Przyypomina mi sie historia organizowania antyszczytu warszawskiego. Wtedy policja i sluzby
          regularnie zastraszaly najemcow lokali na spotkania i konferencje. Np. jedna ze szkol wyzszych
          zostala postraszona odebraniem licencji ministerialnej. Jak wiadomo, w czasie marszu nie
          polecial nawet jeden kamien. Tyle jest warta polska demokracja. Z kazdym dniem coraz mniej.
        • sylwek07 Re: Ale to juz kleska 20.11.05, 13:46
          Dlaczego ludzie nie protestuja?Czy naprawde wiekszosc Polakow ma takie poglady?
          ---------------------------------------
          Samo a dlaczego mieli by potestowac jesli Im sie nie chce nawet na wybory isc i
          cos zmienic w Polsce...
          co do pogladow to musiala bys sie zapytac ludzi mieszkajacych w Polsce bo
          jesli by wziasc pod uwage ludzi chodzacych do kosciola to dawno juz powinno byc
          zmienione prawo a Sama widzisz jak jest i to obojetnie jaki rzad..tak wiec to
          jest wiekszy problem i nie dotyczy tej tylko sfery zycia ...
          Sam czasami nie rozumiem i nie pojmuje pewnych spraw w zyciu codziennym a
          jestem przeciez w Polsce .....
    • sylwek07 Re: porazka za porazka... 20.11.05, 13:53
      co do tego Marszu to czy czasami to nie jest proba sil bo jesli wystapili o
      zgode do Prezydenta i Prezydent nie wydal zgody a Wojewoda utrzymal ten zakaz
      to powinny sie wstrzymac i wybrac inna droge dojscia do tzw ugody a nie ze Oni
      nam tak to My im tak,do czego to doprowadzi??
      o tym rozmawiali w radiu ZET i nawet posel Roman Giertych powiedzial ze jest za
      tym aby ukarac tych mlodych za Ich okrzyki i slowa wiec cos zmienia...
      • nocny.lot Re: porazka za porazka... 20.11.05, 14:08
        Prezydent i wojewoda zlamali konstytucyjne prawo wolnosci zgromadzen, podobnie jak
        wczesniej uczynil to prezydent-elekt. W takiej sytuacji rozumiem i popieram ich decyzje.
        Przedstawiona przez urzedy argumentacja jest smiechu warta i az strach pomyslec, co musi
        siedziec w glowach osob, ktore po nia siegaja. Byc moze mysla, ze spoleczenstwo sklada sie z
        samych idiotow, ktorzy im przyklasna?
        Wydaje mi sie, ze orzeczenia o karach dla panstwa polskiego, ktore najpewniej wyda Trybunal w
        Strasbourgu, raczej nie otrzezwia tych arogantow. Poziom buty i zidiocenia jest juz zbyt wysoki.

        PS
        Sylwku, naprawde myslisz, ze Roman Giertych jest osoba wiarygodna?
          • samo Re: porazka za porazka... 20.11.05, 14:36
            Na pewno beda dalsze konsekwencje prawne tej sprawy. Nawet,jesli bylaby to
            "proba sil" jak to nazywasz, to bardzo dobrze. Przynajmniej kilkaset osob
            pokazalo,ze im nie mozna ot tak zakneblowac ust. Polacy maja prawo do pokojowej
            manifestacji pogladow.Z tym sie nie da dyskutowac,Sylwek.Dla mnie ta sprawa jest
            bialo-czarna.Racja jest po stronie organizatorow marszu. Racja prawna i
            moralna.Konstytucja i prawa czlowieka stoja ponad katofaszyzmem wojewody.
          • nocny.lot Re: porazka za porazka... 20.11.05, 15:25
            sylwek07 napisał:

            > nocny.lot widzisz jesli zlamali prawo to chyba Ktos z tej demonstracji
            > powinnien wystosowac protest w tej sprawie bo jak narazie to ani widu ani slych
            > u

            Coz, trudno wysylac pozwy z pudla.
              • samo Re: porazka za porazka... 21.11.05, 01:59
                Sylwek, czy moglbys wyrazic jasno swoje stanowisko w tej sprawie, bo twoje
                lakoniczne wypowiedzi sa malo wyraziste(a raczej moze zaczynam odnosic
                wrazenie,ze ci blizej do Giertycha niz Biedronia)?
                W kwestii tzw. ciagu dalszego:
                List protestacyjny jaki dostalam do podpisania mejlem:

                "Przebieg wydarzeń związanych z (udaremnionym) Marszem Równości, który
                miał odbyć się 19 listopada 2005 roku w Poznaniu z okazji
                Międzynarodowego Dnia Tolerancji UNESCO, pokazuje, że w Polsce łamie
                się zarówno prawa człowieka, jak i zasady demokracji.

                Jedną z głównych zasad demokracji jest to, że nie wolno zakazywać
                pokojowych demonstracji, w trakcie których manifestuje się swoje poglądy
                oraz postawy; o ile nie grożą one demokracji. Marsz Równości na
                pewno nie był groźbą dla demokracji, odwrotnie, byłby jej potwierdzeniem
                i wsparciem.

                Tymczasem ze względów ideologicznych, sprzecznych z zasadami demokracji,
                władze miasta wydały zakaz Marszu. Oficjalne powołanie się na względy
                bezpieczeństwa i porządku, dotyczące uczestników marszu oraz mieszkańców
                miasta, jest tylko wykrętem/pretekstem, ponieważ siły porządkowe zostały
                zgromadzone w takiej ilości, że demonstracja mogła się odbyć bez
                przeszkód. Zmobilizowano m.in. policję konną oraz oddziały szturmowe w
                ilości przewyższającej liczbę demonstrujących.

                To właśnie uczestnicy marszu byli narażeni na atak nie tylko ze strony
                homofobicznych i agresywnych kontrdemonstrantów, ale, jak mówią
                świadkowie, także ze strony policji, która w radiowozach biła
                zatrzymanych. Zwracamy uwagę na to, że 11 listopada w Częstochowie
                skrajnie prawicowa organizacja ONR, wykrzykująca antysemickie i
                rasistowskie hasła, spokojnie przeszła przez miasto w asyście
                policji, choć nie była to pokojowa demonstracja.

                Decyzja o zakazie przemarszu w Poznaniu miała charakter polityczny. Jest
                to kolejny krok przeciwko obowiązującemu w Unii Europejskiej oraz
                zagwarantowanemu w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej prawu, które
                zakazuje dyskryminacji oraz gwarantuje wszystkim obywatelom wolność
                zgromadzeń i wyrażania poglądów.

                Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec postępującego procesu ograniczania i
                łamania praw człowieka w Polsce. Chcemy żyć w państwie, które gwarantuje
                równe traktowanie obywateli bez względu na ich wiek, płeć, orientację
                seksualną, kolor skóry, wyznanie czy poglądy polityczne. Polska nie jest
                według nas obecnie takim państwem. Polska jest krajem dyskryminacji. Na
                to nie wyrażamy zgody."

                Podpisali już m.in. Maria Janion, Maria Szyszkowska,
                Agnieszka Graff, Kazia Szczuka, Barbara Umińska, Kinga Dunin, Yga
                Kostrzewa, uczestnicy marszu w Poznaniu. Podpisy nalezalo przesylac do Ewy
                Tomaszewicz, dzialaczki Kampanii Przeciwko Homofobii.
                • sylwek07 Re: porazka za porazka... 21.11.05, 10:02
                  Samo dlaczego napisalem o Giertychu aby pokazac ze tez jest przeciwny okrzykom
                  ktore padly podczas tego marszu(nie glosowalem ani tez nie popieram LPR) a co
                  do Biedronia to On sie przewija wsrod poslow lewicy i jakos nic nie zrobil (jak
                  byla lewica u wladzy)aby zmienic prawo lub tez umozliwic marsze i dlatego tacy
                  ludzie mi sie nie podobaja,,..


                  • samo Re: porazka za porazka... 21.11.05, 11:13
                    No i co z tego,ze Giertych jest przeciwny okrzykom,ktore padly podczas marszu???
                    Nic nowego. Dla mnie Giertych to niebezpieczny idiota.Piszesz:
                    "o tym rozmawiali w radiu ZET i nawet posel Roman Giertych powiedzial ze jest
                    za
                    tym aby ukarac tych mlodych za Ich okrzyki i slowa wiec cos zmienia..."

                    Nie wiem co sie kryje za tymi slowami.

                    Nie rozumiem tez, dlaczego Biedron (dla niewiedzacych-prezes Kampanii Przeciwko
                    Homofobii) mialby nie kandydowac na posla. Jak inaczej mozna wplynac na polskie
                    prawo,jesli nie poprzez lobbing i kampanie oraz dzialalnosc polityczna?SLD jest
                    najblizsze programowo KPH. To,ze samemu Biedroniowi nie udalo sie zmienic
                    calego sejmu, nie oznacza,ze nalezy go potepic!Sojusz Lewicy Demokraktycznej
                    był JEDYNA partią w Polsce, która aż tyle zrobiła dla gejów i lesbijek. SLD
                    powołał Biuro Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn.
                    Biuro to współfinansowało akcję "Niech nas zobaczą", "Dni Równości w Krakowie"
                    i "Paradę Równości w Warszawie". Biuro to reagowalo na wszelkie przypadki
                    dyskryminacji osób homoseksualnych. Prof. Maria Szyszkowska jako senatorka SLD,
                    poparta przez ponad 30-stu senatorów SLD wniosła projekt ustawy o
                    rejestrowanych związkach partnerskich.
                    I co?Powiesz:nic nie zrobili, bo prawo jest nadal takie,jak bylo, a parada w
                    Poznaniu nie mogla sie odbyc?Tak najlatwiej.
                    Przeczytaj sobie wywiad z Biedroniem
                    www.innastrona.pl/wywiady_biedron2005.phtml
                    Wciaz nie odpowiedziales na moje pytanie nt twoich pogladow.To chyba nie
                    tajemnica?Ja swoich nie ukrywam.

                        • sylwek07 Re: porazka za porazka... 21.11.05, 22:34
                          samo napisała:

                          > A dlaczego mialbys zostac zle zrozumiany? Nie umniejszaj moim wartosciom
                          > percepcyjnym. I nie zbywaj mnie tongue_out
                          --------------------------------
                          nie zbywam Cie ,potrzebuje czasu...
                            • mulinka Re: porazka za porazka... 22.11.05, 17:22
                              moze czas na opanowanie strachu przed ukamieniowaniem?

                              tak sobie dywaguje....

                              a nocny lot zdaje sie napisal, ze tolerancja, to stawanie po stronie mniejszosci
                              osobiscie sie z tym nie zgadzam, ale wykorzystam dzis te interpretacje

                              Sylwek jako facet jest na tym forum w mniejszosci

                              Sylwku, nie musisz deklarowac swoich pogladow
                              robisz, co chcesz
                              jest demokracja i masz prawo wypowiadac sie kiedy chcesz i jak chcesz, nie
                              koniecznie pod dyktando

                              smile
                              • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 17:26
                                Mulinka widze dzisiaj adwokatem big_grin Ja Sylwkowi nic nie dyktuje. Nie wiem po co
                                przywolal Giertycha jako autorytet.Jestem po prostu ciekawa jego pogladow, bo
                                nigdy ich nie ujawnia.Nie lubie braku wyrazistosci, ludzi-choragiewek.Jak sie
                                siedzi okrakiem na barykadzie, to sie dostaje z obu stron.

                                Jaki jest wiec poglad Sylwka jako mniejszosci na sprawe innej mniejszosci?Czego
                                sie tu bac?
                                • mulinka Re: porazka za porazka... 22.11.05, 17:29
                                  czego sie bac?
                                  odrzucenia

                                  a Sylwka poglady, sa przynajmniej dla mnie calkiem jasne

                                  jego wypowiedzi takie, by nikomu nie zrobic przykrosci

                                  i....mialam kiedys zostac adwokatem, pewnie mam cos w genach, dlatego bronie i
                                  bede bronic smile
                                  do konca, do ostatniej kropli krwi smile
                                  • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 17:35
                                    Tak, rozumiem. Ja bronie praw czlowieka i praw mniejszosci seksualnych. Nie
                                    odrzucam jednak ludzi za poglady. Nuzy mnie jednak czasami "polityczna
                                    poprawnosc" w dyskusjach i denerwuje ukrywanie wlasnego pogladu na dana sprawe.
                                    Nie chce, boi sie, OK. Ale po co pisac "potrzebuje czasu..."?Czasami mam
                                    wrazenie,ze Sylwek jest postacia nietykalna na tym forum.Dlaczego mozemy sie
                                    spierac np. z Ponponka, a Sylwek jako rodzynek ma nad soba wielki parasol
                                    rozciagniety przez KUP-owe kwoki?
                                    • mulinka Re: porazka za porazka... 22.11.05, 17:40
                                      bo Sylwek, to nasz forumowy kurczak
                                      i jako kwoka mam go pod osobista opieka

                                      rozumiem, ze "masz wrazenie", ze on jest politycznie poprawny
                                      ja widze duza doze kultury w jego wypowiedziach
                                      i..."mam wrazenie", ze lubisz go troche atakowac

                                      ale poniewaz, to tylko nasze "wrazenia", wiec obie mozemy sie mylic
                                            • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:05
                                              Mulinko, to tylko jeden czy dwa watki na KUP-ie sa o polityce. Taki czas-
                                              zmienil nam sie prezydent i rzad, zmienila sie totalnie opcja polityczna. Po
                                              poczatkowej euforii zaczynaja przychodzic kolejne rozczarowania.Trudno,zebysmy
                                              sie tym nie emocjonowaly. Moze i "kobieca",ale przeciez "Polonia"- mi bliskie
                                              sa sprawy naszego kraju.
                                              Nadaje sie na polityka?Bo jestem klotliwa?tongue_out Od dawna bywam przez ludzi, ktorzy
                                              mnie nie znaja uwazana czasami za agresywna czy wlasnie rozpolitykowana.
                                              Czesciowo juz ci wyjasnilam dlaczego. Jesli jest cos,co mnie poruszy,jestem w
                                              stanie poswiecic sie temu calkowicie.Naiwnie wymagam tego samego od innych, nie
                                              znoszac bezbarwnosci. Mnie ktos taki jak Sylwek bardziej uraza niz ktos, kto
                                              np. otwarcie powie-tak,jestem konserwatywny, geja nazywam pedalem i nie pozwole
                                              mu uczyc mojego dziecka ani maszerowac moja ulica.Nie lubie slizgania sie. Za
                                              to i za wiele innych cech pewnie sporo osob nie lubi lub boi sie
                                              mnie.Trudno.Nie sposob kazdego zadowolic.

                                              Myslac o polityce, pamietam slowa "private is political,political is private".
                                              Nie mozna sie odseparowac od polityki. Mozna sie nia nie interesowac, ale nie
                                              mozna jej ze swojego zycia wyrzucic.Chcialabym sie kiedys zajmowac polityka,
                                              kiedy juz zdobede wyksztalcenie i doswiadczenie ku temu niezbedne. Byc moze
                                              kiedys to nastapi. Latwo nie bedzie, ale nigdy nie bylo i nie jest.
                                              • mulinka Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:11
                                                od dawna masz maila na gazecie - raz
                                                watkow "politycznych" jak dla mnie jest ZA duzo - dwa
                                                nie wyobrazam sobie, zeby Sylwek mogl kogokolwiek urazic - trzy
                                                smile
                                                (nasz wrazenia sa naszymi wrazeniami - czesto nie maja nic wspolnego z
                                                rzeczywistoscia, wszyscy to widza, tylko...nie my; no taki porabany swiat)
                                                smile
                                              • h2so43 Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:38
                                                Samo, a co to jest tolerancja? Bo dla mnie to jest właśnie poniekąd siedzenie
                                                okrakiem na barykadzie - trochę z tej, trochę z tamtej strony. To jest bycie po
                                                obu stronach. Niedobrze jest natomiast, jak ktoś sie okopie we własnym dołku i
                                                broni go jak niepodległości smile Zeby być tolerancyjnym trzeba sie wykazać dużą
                                                empatią do adwersarza, troszkę zrezygnować w imię dobrze pojętego wyższego
                                                dobra. Co prawda wielcy rewolucjoniści bronili swoich poglądów na ogół do
                                                ostatniej kropli krwi ( nie swojej najczęściej), ale tolerancja ma właśnie
                                                zapobiegać rewolucjom. Jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie deklaruję, że
                                                tolerancja jest moim zamiarem i być może osiągnę ją na łożu śmierci, niemniej
                                                jednak obecnie nie zgadzam sie ze wszystkim, co widzę i słyszę. I dotyczy to
                                                zarówno KK jak i związków homoseksualnych. Wg mnie oba te ugrupowania powinny
                                                dać jeden krok do tyłu, jak każde zresztą zbyt hałaśliwe ugrupowanie czy
                                                związek. Bo racja zwykle leży po środku, czego z braku dystansu nie widzimy.
                                                • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:44
                                                  Nie zgadzam sie. KK powinno dac kilka krokow do tylu i nie dotyczy to tylko
                                                  kwestii homoseksualistow.Polska zmienia sie w drugi Iran-juz pisalam i
                                                  powtarzam. Homoseksualisci bronia swojego prawa do egzystencji w przestrzeni
                                                  publicznej, do obecnosci w politycznym dyskursie innej niz zboczona subkultura.

                                                  Nie mam zamiaru bawic sie w definiowanie tolerancji. Juz na lekcjach WOS-u cala
                                                  ta zabawa w "czym jest tolerancja" wydawala mi sie nuzaca i zbedna. Geje nie
                                                  zasluguja na tolerancje, bo tolerowac mozna cos, co sie potepia,lecz laskawie
                                                  znosi.Ja nie uwazam geja za zboczenca czy smieszna ciekawostke, ktora jednakze
                                                  bede tolerowac.Toleruje zas obecnosc krzyza w sejmie.
                                                  • jan.kran Re: mozecie przestac TU i pojsc na forum KRAJ? 22.11.05, 22:10
                                                    Forum Kraj jest zupenie innym typem forum . Nie chodzi mi o treść tylko formułę.
                                                    Forum publiczne z poziomem dosc niskim i dysksjami ktore mi nie pasują.

                                                    Ponponkę przeproszę jeżeli mi zacytuje słowo w słowo gdzie Ją obraziłam.
                                                    Natomiast NIE żądam od P. przeprosin za obrażanie mnie na forum Norwegia ,
                                                    Polonia w Niemczech oraz za wyciąganie moich danych osobistych.
                                                    P. znalazła moje nazwisko i wysłała do mnie obraźliwego majla sugerującego mi
                                                    nielegalny pobyt w Norwegii. Nie mamy o czym rozmawiać po takim zagraniu.


                                                    Kran.
                                                    Kran
                                                  • ania_2000 Re: mozecie przestac TU i pojsc na forum KRAJ? 22.11.05, 23:10
                                                    > P. znalazła moje nazwisko i wysłała do mnie obraźliwego majla sugerującego mi
                                                    > nielegalny pobyt w Norwegii. >

                                                    Ludzie sa jednak niesamowicisad((( Ale zagraniasad(
                                                    i kto to robi takie rzeczy? osoba ktora placze i narzeka, ze ludzie paskudni?
                                                    ze jest napadana za swoje poglady? ze to forum to juz nie to co kiedys???
                                                  • mon101 Re: mozecie przestac TU i pojsc na forum KRAJ? 22.11.05, 23:50
                                                    Pamietacie taka fraszke: "Spieramy sie czesto az do rana Wlodku, a prawda jest
                                                    naga i lezy posrodku"smile
                                                    Nie chcialabym zebysmy zupelnie zaniechaly dyskusji o polityce na tym forum, bo
                                                    od polityki nie mozna si eopedzic i udawac,ze jej nie ma i ze zycie jest
                                                    slodkie. Jak bedzie za slodko, to nas zemdli. Cenie sobie wlasnie dyskusje
                                                    polityczne na tym KUPie, bo w odroznieniu od innych forow sa na poziomie i
                                                    interesujace. Lubie was bardzo wszystkie i ciekawa jestem Waszych pogladow, nie
                                                    obrzucajmy sie jednak inwektywami i nie atakujmy personalnie, bo to nikomu
                                                    niczego nie daje i budzi nie smak. Ale w ogole, moje panie, TAK TRZYMAC!
                                                  • gherarddottir Re: mozecie przestac TU i pojsc na forum KRAJ? 23.11.05, 00:00
                                                    Mon101 jak czesto tak i tym razem zgodze sie z tym co napisalas jednak sa
                                                    sprawy "za ktore leje sie w morde" jak to zostalo powiedziane na jednym
                                                    westernie, czy w jakims innym filmie - teraz juz nie pamietamsmile))
                                                    Pewnych niegodziwosci czynic nie mozna, a jak sie je czyni to trzeba liczyc sie
                                                    z konswekwencjami. Najgorzej to wolac, ze wilki przyszly nadaremnie - bo jak w
                                                    tej bajce o wilku i owcach - nie dosc, ze jak bedzie zle to nikt z pomoca nie
                                                    przyjdzie to jeszcze sytuacja zacznie przypominac hucpe:
                                                    - sadzie wysoki prosze o najnizszy wymiar kary
                                                    - ale jak to przeciez pan wlasnych rodzicow zabil!
                                                    - no tak, ale ja teraz biedny sierota sam na swiecie zostalem, a wy mnie
                                                    jeszcze chcecie do lochu wtracic
                                                    Co dla logicznie i normalnie myslacych staje sie nie tylko kabaretem w zlym
                                                    guscie to jeszcze absurdalnym i malo smiesznym..

                                                    Pozdrawiam serdecznie z Norwegii pieknie tego wieczoru zasniezonej
                                                    (przynajmniej u mnie)
                                                  • ponponka1 Re: mozecie przestac TU i pojsc na forum KRAJ? 23.11.05, 06:26
                                                    ania_2000 napisała:

                                                    > > P. znalazła moje nazwisko i wysłała do mnie obraźliwego majla sugerująceg
                                                    > o mi
                                                    > > nielegalny pobyt w Norwegii. >
                                                    >
                                                    > Ludzie sa jednak niesamowicisad((( Ale zagraniasad(
                                                    > i kto to robi takie rzeczy? osoba ktora placze i narzeka, ze ludzie paskudni?
                                                    > ze jest napadana za swoje poglady? ze to forum to juz nie to co kiedys???

                                                    Zanim rzucisz kamien.....moze wysluchasz drugiej strony?

                                                    Cmok (jaki smok?)
                                                  • ania_2000 Re: mozecie przestac TU i pojsc na forum KRAJ? 23.11.05, 08:50
                                                    nie rzucam kamieniami...
                                                    po prostu przeraza mnie czasem .."dociekliwosc" ludzka. Obojetnie jakie byly
                                                    twoje powody - sluszne czy nie - nie uwazam, zeby mozna do ludzi bylo wysylac
                                                    JAKIEKOLWIEK - obrazajace*, szantazujace*, odkrywajace "prawde"* maile.
                                                    (*niepotrzebne skreslic)
                                                    nie mam nic do ciebie ponponko - uwazam ciebie za dziewczyne o wlasnym zdaniu -
                                                    bardzo intetligentna, taka sama jak samo - w typie mlodej gniewnej - w
                                                    pozytywnym tego slowa znaczeniu. dlatego tak sie zdziwilam, zeby cos takiego
                                                    zrobilas. to tak jak e-tykieta - mozemy sie klocic, nie lubic - ale nie
                                                    przekraczajmy pewnych granic.
                                                    pozdrawiam
                                                  • ponponka1 Kranie :) 23.11.05, 06:22
                                                    Nie wiem co wykoncypowalas z mojego maila - pewno to co chcialas. W Norwegii
                                                    Polak juz nie jest w stanie byc nielegalnie, tak mniej wiecej od 1 maja 2004 -
                                                    dobrze o tym wiesz smile Za to moze byc tam z innych. Moze napieszesz dziewczynom
                                                    dlaczego - wszak znasz Norwegie smile
                                                    Nazwisko jak wiesz - w Norwegii nie ma z tym tajemnicy smile Wiec czemu sie
                                                    obruszasz. Nie podalam go wszak publicznie - nawiazalam to tego Twojego postu :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=31979704&a=32086186
                                                    a Twoja zlosliwosc, to ze mnie obrazilas, zauwazyla Triskell:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=31979704&a=32085660
                                                    I nadal uwazasz, ze nie powinnas mnie przeprosic? Nawet za przekrecanie moich
                                                    slow i intencji (pisalam co w mailu o Twoim generalizowaniu i hiperbolach)

                                                    Cmok?
                                                    Ponponka
                                                  • mulinka Re: Kranie :) 23.11.05, 15:18
                                                    Ponponiu, jest mi bardzo przykro, ze czujesz sie skrzywdzona, do czego masz
                                                    pelne prawo. Nie miej zalu do Dziewczyn, wiekszosc ludzi nie wglebia sie w
                                                    problemy innych i daje sie latwo manipulowac. A manipulanci slowni, to okropni
                                                    ludzie. Mam nadzieje, ze czas spedzony z bliska Ci osoba uspokoi emocje.
                                                    Trzymaj sie cieplutko, buziaki
                                              • frankie36 Re: porazka za porazka... 23.11.05, 02:36
                                                Nie wiedzialam gdzie sie podczepic na tym watku,podczepilam sie pod Samo,ale
                                                nie jest to moj aodpowiedz na jej wpis tylko ogolne przemyslenia.

                                                Po pierwsze ,jezeli jest potrzeba podyskutowania o polityce,sytuacji w
                                                POlsce ,sa osoby ktore chca wziac udzial w danej dyskusji,nie rozumiem dlaczego
                                                nie mialoby to sie odbywac na KP.Kto nie chce brac udzialu omija dany watek
                                                lukiem i po ptakach.

                                                Kultura dyskusji to inna sprawa,jezeli jakies osoby maja problemy osobiste
                                                przeniesc to na priva.W sprawach kontrowersyjnych,emocjonalnie naladowanych dac
                                                sobie pare godzin na przemyslenie zanim cos sie napisze.
                                      • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 17:47
                                        Nothing personal. Akurat tak sie sklada. Nic do Sylwka nie mam, Mulinko. Tylko
                                        tak jak napisalam- nie lubie siedzenia okrakiem na barykadzie,zeby nikogo nie
                                        urazic,a wszystkim sie przypodobac.Im bardziej go bronisz i im bardziej go nie
                                        ma,tym bardziej mnie to smieszy.Czy ja jestem przerazajaca?Czy naprawde zawsze
                                        trzeba sie do siebie ladnie usmiechac?Polityka to nie kacik towarzyski.
                                    • ponponka1 Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:03
                                      samo napisała:

                                      > Tak, rozumiem. Ja bronie praw czlowieka i praw mniejszosci seksualnych. Nie
                                      > odrzucam jednak ludzi za poglady. Nuzy mnie jednak czasami "polityczna
                                      > poprawnosc" w dyskusjach i denerwuje ukrywanie wlasnego pogladu na dana sprawe.
                                      >
                                      > Nie chce, boi sie, OK. Ale po co pisac "potrzebuje czasu..."?Czasami mam
                                      > wrazenie,ze Sylwek jest postacia nietykalna na tym forum.Dlaczego mozemy sie
                                      > spierac np. z Ponponka, a Sylwek jako rodzynek ma nad soba wielki parasol
                                      > rozciagniety przez KUP-owe kwoki?

                                      Zostala wezwana to tablicy ;-P
                                      Samo, na tym watku tylko syswia sie ze mna wdala w dyskusje. Pozostali na czele
                                      z jan.kran i Dorinka uzywali sobie na mnie az milo. Nawet nie uzlyszalam
                                      przepraszam sad
                                      Zamilklam. Nie chce robic z KP targowiska epitetow - bo nie zauwazylam
                                      argumentow merytorycznych. Szanuje poglady innych - mozecie uszanowac moje i
                                      Sylwka? Czemu mam sie tlumaczyc z tego w co wierze, co sadze, co czytam -
                                      nienormalne czasopisma - to jakie sa normalne - mozecie mi podac jaks norme ISO
                                      normalnosci mediow? smile
                                      Szanuje to forum, bo tu wlsanie byl zakatek bez polityki, sadow i osadow.
                                      Niestety od wyborow glownymi i najbardziej licznymi watkami sa polityczne
                                      dyskusje. Chcialabym sobie te podyskutowac, ale sadze, ze formula KP nie byla i
                                      nie powinna byc zmieniana na niekorzysc. Przykro mi to napisac, ale coraz mniej
                                      mam ochote tu sie udzielac, bo czuje sie odrzucona i zaszczekana - tylko
                                      dlatego, ze inaczje mysle niz wiekszosc tu piszacych. Nawet sobie nie zdajecie
                                      sprawy, ze jest grupka tych co sie boja napisac to co ja, bo zostana zalane
                                      postami przeciwniczek. Dostalam kilka maili z wyrazami podziwu, ze pomimo
                                      zlosliwosci mam odwage mowic co innego niz tlum....

                                      Przepraszam ze jestem, ale sa duze sznase, ze zostaniecie same z wlasnymi pogladami.
                                      Marzy mi sie, zeby watki polityczne - komentujace sytuacje w Polsce skonczyly
                                      sie na KP raz na zwasze i przeniosly sie tam gdzie ich miejsce:
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28
                                      Cmok (jaki smok?) - pisze nadal, chociaz po poscie jan.kran czuje sie z tym
                                      podpisem bardzo niesmacznie sad
                                      • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:15
                                        Ponponko,mysle,ze to ucichnie. Ja rowniez nie zgadzam sie z twoimi pogladami,
                                        natomiast szanuje fakt, ze mowilas o nich otwarcie.Do tej pory nigdzie nie
                                        sprawdzila sie opcja jedynej wlasciwej prawdy.Nie odnioslam wrazenia,zebys
                                        zostala odrzucona. Zaszczekana?Tylko,jesli oznacza to,ze bylas w zdecydowanej
                                        mniejszosci. Trudno wtedy o inne wrazenie.
                                        • ponponka1 Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:26
                                          samo napisała:

                                          > Ponponko,mysle,ze to ucichnie.

                                          No pewnie smile Samo ja z przyjemnoscia czytam Twoje posty, bo Twoja krytyka
                                          odnosisie w wiekszosci do zjawisk a nie do osob. Kilku osob jednak ponioslo
                                          troche za mocno personalnie i niesmak pozostanie ...sad
                                          To juz nie jest dawne KP sad To se ne vrati sad
                                          Swoimi dyskusjami popsulyscie raz i nieodwolalnie taka fajna i niepowtarzalna
                                          atmosfere tego forum...

                                          Cmok (jaki smok?)
                                          • samo Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:38
                                            Dla mnie to i tak tutaj jest spokojnie i cieplutko w porownaniu do zawieruch na
                                            innych forach. Owszem, niektorych docinek moglo nie byc.Zgadzam sie
                                            Ponponko.Trzeba to jednak zlozyc na karb (garb :o)) powyborczych emocji. Goraca
                                            atmosfera dala sie niektorym we znaki, atakujac ciebie,atakowali zapewne
                                            to,czego bronilas.
                                            • ponponka1 Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:45
                                              samo napisała:

                                              > Dla mnie to i tak tutaj jest spokojnie i cieplutko w porownaniu do zawieruch na
                                              >
                                              > innych forach. Owszem, niektorych docinek moglo nie byc.Zgadzam sie
                                              > Ponponko.Trzeba to jednak zlozyc na karb (garb :o)) powyborczych emocji. Goraca
                                              >
                                              > atmosfera dala sie niektorym we znaki, atakujac ciebie,atakowali zapewne
                                              > to,czego bronilas.

                                              Samo - chcialabym w to wierzyc tak jak Ty. Niestety - posty mowia same za siebie
                                              .... Przykre, nieprawdaz?

                                              Cmok (jaki smok?)
                                        • mon101 Re: porazka za porazka... 22.11.05, 18:33
                                          Mialam wczoraj ostra dyskusje z moja najblizsza przyjaciolka, wlasciwie to jej
                                          nawrzucalam. Przyjaciolka od jakiegos czasu (cechy charakteru nasilaja sie z
                                          wiekiem)wyglasza zdania typu. "to jest paskudne, ten film jest debilny, X to
                                          straszny tlomok, nie ma w sklepach zadnych przyzwoitych ciuchow itd"
                                          Apolityczne, ale zaczyna byc irytujace. Spienilam sie wiec i zacytowalam mojego
                                          ojca, ktory zawsze w domu kazal nam zaczynac zdanie od "Moim zdaniem, Ja
                                          uwazam" Nauczyl nas, ze nie powinno sie mowic "brzydkie", tylko "mnie sie to
                                          nie podoba". Staram sie wpoic to moim dzieciom, aczkolwiek musze przyznac, ze
                                          mam klopoty w dyskusjach politycznych po ostatnich wyborach, troche mnie
                                          ponosi, i trudno mi znalezc zrozumienie dla moherowych pogladow. Nie ma jednak
                                          prawd absolutnych, nalezy nauczyc sie pokory....
                                      • gherarddottir do Ponponki 22.11.05, 18:55
                                        Kochanie, zdaje sie ze nie jestesmy na "ty". Prosze uszanuj to, ze na forum mam
                                        nick gherarddottir. Po drugie: szanuje Twoje poglady, natomiast nie akceptuje
                                        Twojej zaczepnosci. Robisz poza tym z siebie ofiare, ktora nie jestes - to moje
                                        wrazenie, osobiste, prywatne. Badz soba, ale nie oczekuj, ze wszyscy beda sie
                                        zgadzac z Twoim zdaniem. Wiecej luzu, mniej zlosliwosci, a swiat bedzie
                                        jasniejszy - glownie dla Ciebie. Pozdrawiam
                                        • ponponka1 Re: do Ponponki 22.11.05, 18:59
                                          gherarddottir napisała:

                                          > Kochanie, zdaje sie ze nie jestesmy na "ty". Prosze uszanuj to, ze na forum mam
                                          >
                                          > nick gherarddottir. Po drugie: szanuje Twoje poglady, natomiast nie akceptuje
                                          > Twojej zaczepnosci. Robisz poza tym z siebie ofiare, ktora nie jestes - to moje
                                          >
                                          > wrazenie, osobiste, prywatne. Badz soba, ale nie oczekuj, ze wszyscy beda sie
                                          > zgadzac z Twoim zdaniem. Wiecej luzu, mniej zlosliwosci, a swiat bedzie
                                          > jasniejszy - glownie dla Ciebie. Pozdrawiam
                                          >

                                          ????
                                        • samo Re: do Ponponki 22.11.05, 19:01
                                          Teraz to ja pojde w slady Mulinki i jej adwokatury.Nie odnioslam nigdy
                                          wrazenia,ze Ponponka jest osoba zaczepna, lub ze robi z siebie ofiare.
                                        • ponponka1 Re: do Ponponki 22.11.05, 19:12
                                          Witajac sie na tym forum napisalam ze jestem zlosliwa. I jestem - ale nie na tym
                                          forum. Mozna mnie poczytac na innych - nie wstydze sie moich wypowiedzi bo sa
                                          moje smile
                                          KP uwazalam za azyl i nie czynilam nikomu przykrosci tutaj celowo! Inne osoby
                                          znane mi z KP a spotykane na innych forach tez staram sie traktowac bez epitetow smile
                                          Pozwole sobie na uszczypliwosc TU po raz pierwszy: Dorinko, kochanie, jak Ty
                                          mnie traktujesz na innych forach, jak mnie potraktowalas na tym watku? Co tak
                                          naprawde myslisz o osobach, ktore pisza duzo i czesto na forum gazeta? Jakby co
                                          to dobrze wiesz, ze moge podac linki ;-P