Dodaj do ulubionych

Komputer dla dziecka

04.11.04, 11:41
Wiec Pirahna ma urodziny w grudniu no i jest jeszcze gwiazdka. Jako prezent
zyczy sobie juz od dluzszego czasu komputer (przy czym komputer kojarzy sie
mojemu dziecku wylacznie z grami).

Pirahna umie poslugiwac sie mysza i czai proste elementy gry, nie umie
czytac, liczby rozpoznaje do mnw. pieciu, procesom w grze wymagajacych
zapamietania wiecej niz trzech krokow do przodu nie podola – krotko mowiac w
gre wchodza tylko gry dla dzieci przed-szkolnych, ale juz tez nie
te „najprostsze“ czyli „malowanie palcem na ekranie“ bo go nudza.

W sklepach pelno jest „komputerow dzieciecych“, jeden znajomy radzi, bym
olala komputer i kupila play station do telewizora, inny radzi, bym kupila
dla domu nowy komputer (nasz jest bardzo stary i ekran za maly na wygodna
gre) i do niego joystick a gry mozna downloaden, maz Behemota ze koniecznie
osobny dzieciecy komputer a ja nie mam zielonego pojecia jakie wyjscie jest
najlepsze.

Co zrobilibyscie na moim miejscu? Nowy „rodzinny komputer“ i joystick + gry
dla malego, play station do telewizora czy tez osobny dzieciecy komputer?

Xurek z gory wdzieczny za wszelkie porady
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 11:50
      wyslalam Twoje zapytanie do znajomego informatyka, ojca 3 dzieci.
      Uzbröjmy sie w cierpliwosc.
      • lalka_01 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 11:55
        jako matka trojki powiem Ci tak - i tak wszyscy chca grac (pracowac itp.) na
        nowszym i szybszym. Wiec w zasadzie korzystamy z jednego, na co moi znajomi
        inormatycy dostaja bolu zebow. Za to zawsze w razie awarii masz kozly ofiarne,
        Ty sama nigdy nie bedziesz winna :-
        • basia553 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 11:56
          Wlasnie Lalka, a jak to robicie, ze nie ma u Was walki o dojscie do
          tego "jedynego"?
          • lalka_01 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 11:59
            dzieci moga po godzinie dziennie, codziennie sobie zamawiaja, kto pierwszy.
      • maja92 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 12:03
        Naszym rozwiazaniem byl GameBoy.

        Remi grajac na normalnym PC czesto klikal jak popadnie i przypadkowo zmazal
        pare rzeczy. Raz nawet usuna dosyc wazny program - trzeba bylo odbudowac
        komputer. Od tej pory nie wolno mu sie zblizyc z grami do domowego PC, a na
        osobny komputer tylko dla niego sie jeszcze nie zdecydowalismy... Troche sie
        bije z myslami - ma dopiero siedem lat, ksiazki powinny byc wazne dla niego.
        Obawiam sie, ze od dnia kiedy bedzie mial swoj PC w pokoju, jego rozwoj
        intelektualny sie zatrzyma;-))))

        Playstation tez mamy - oficjalnie nalezy do tatusia;-))))))))
        • xurek Ksiazki vs. komputer i rozwoj intelektualny 04.11.04, 12:13
          Pirahni wolno ogladac telewizje po godzine dziennie w weekend i „dni
          wyjatkowe“ – poza tym nie. Gdyby dostal komputer to zastapi on owe godziny
          telewizyjne i tyle. Ksiazki sa tak moncym “domowym rytualem” ze jezeli sami
          czegos nie zepsujemy (bo nam sie czytac nie bedzie chcialo) to watpie, ze on to
          zmieni. Czytamy rano w autobusie i czytamy wieczorem do poduszki (dobra
          godzine), potem Piranha czyta jeszcze “sam” :))). Czesciowo umie bajki na
          pamiec, wiec naprawde “czyta”.

          Kiedys tez bylam przeciwna grom komputerowym, ale po tym, jak zobaczylam co za
          gry Piranha ma w swojej international school (maja 4 godziny tzw. “media
          lesson” tygodniowo) to zmienilam zdanie. Wiec np. pojawiaja sie na ekranie
          elementy, ktore trzeba policzyc a potem “przyciagnac” mysza symbol wlasciwej
          liczby. Albo wstawic w rownanie jablka tak, by pasowalo (piec jablek minus dwa
          jablka sa trzy jablka) itd. Albo plyniesz lodza po oceanie i ratujesz
          zwierzatka, ktore potem musisz odwiezc na wlasciwy kontynent badz
          przyporzadkowac wlasciwej mamie. Albo musisz zwierzatka nakarmic wlasciwa
          karma – jak nie to wymiotuja. Uwazam, ze wiele z tych gier intelektualnie wrecz
          rozwija.

          Czy game boy to jest to, co jest takie male? Jezeli tak, to odpada, bo sie
          obawiam o Piranhowy wzrok (juz i tak ma +6:(()

          Xurek wicaz nie wiedzacy, co kupic :))

          Xurek
          • maja92 Re: Ksiazki vs. komputer i rozwoj intelektualny 04.11.04, 12:19
            xurek napisała:

            > Czy game boy to jest to, co jest takie male? Jezeli tak, to odpada, bo sie
            > obawiam o Piranhowy wzrok (juz i tak ma +6:(()
            %%%%%
            GameBoy to jest to male;-)))

            Tylko, ze moj siedmiolatek nie jest zainteresowany grami komputerowymi z
            kolorami lub matematyka;-))))) Te ktore robia duzo chalasu i sie strzela do
            wszystkiego co sie rusza, i jest duzo krwi na ekranie sa fajowe;-)))))))))) W
            zwiazku z tym dostep mojego dziecka do PC jest minimalny, bo ja nie podzielam
            jego zainteresowan.

            Dzieki bogu mlodszemu na razie komputer w oko nie wpadl.
        • lalka_01 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 12:13
          ksiazki kontra komputery...Mysle ze dla wlasnego spokoju psychicznego powinnimy
          przyjac, ze z komputerami jest tak jak z telewizja - nie zatrzymuja rozwoju
          intelektualnego, jedynie...rozwijaja inaczej :-))))
    • basia553 Dochodzacy odpowiedzial 04.11.04, 13:10
      .... to nie takie proste. Ja moge powiedziec jak ja to z dziecmi zalatwilem.

      Po pierwsze nie zaczynac z grami tylko z nauka na computer.

      Poza tym dlugi okres czasu musi sie byc przy nich zeby sie nie zniechecily.

      Ale jesli pozwoli sie Computer tylko na gry uzywac to dziecko jest zle
      zaprogramowane na reszte zycia, czyli tylko programy dzieciece do nauki i do
      malowania lub rysowania
      • don2 Re: Dochodzacy odpowiedzial 04.11.04, 13:15
        A dochodzacy nie jest czasami zawodowym kapralem? A moze dochodzi do ciebie z
        Marsa? :)))))))))))))))))))))))))
        • basia553 Re: Dochodzacy odpowiedzial 04.11.04, 13:23
          az tak nierealne to, co pisze? Fakt, do compa ma inny stosunek jak ja i
          wprawdzie robi mi tu wszystko co potrzebuje, ale zmusza mnie do tego, zebym sie
          röwnoczesnie tego uczyla - co mi nie pasuje. Ale takie marsjanskie to przeciez
          nie jest.
          PS stosunek do wojska negatywny:)))))
      • xurek basiu :)))))))))))))))) 04.11.04, 14:21
        Wiec po pierwsze ja jestem tak zaprogramowana, ze zaprogramowanie dziecka jest
        sprzeczne z moim programem. Dziecko zaprogramowala natura - ja jestem li tylko
        od wytyczania maxymalnych ram i stawiania koniecznych barier :)) na drodze do
        jego samoowyksztalcenia.

        Po drugie dziecko niespelna czteroletnie ma sie moim zdaniem bawic i ew. uczyc
        przy okazji a nie na odwrot, dlatego tez gry a nie "nauka", przy czym dla mnie
        gry to nie tylko "walenie w morde i glosne ryczenie". To rowniez i przede
        wszystkim wspomniane ratowanie zwierzatek i odstawianie ich "do domu".

        Hm, specjalnie to mi ten Twoj "dochodzacy" nie pomogl :))))))

        Xurek
    • jutka1 Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 14:20
      Xurku,
      jako ciocia z doswiadczeniem dawania prezentow, a.k.a. ciocia dobra rada:

      W tym wieku? kup mu game-play machine, nie za droga, a za jakies 3 lata mozesz
      kupic ordynatora slowzam.

      CDR :-))))
    • ertes Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 15:53
      Zdecydowanie Playstation. Duzo latwiejsze w opanowaniu dla dziecka w tym wieku.
      Komputer zdecydowanie za wczesnie a PS zalatwisz z 10 lat.
      • soup_nazi Re: Komputer dla dziecka 15.11.04, 18:18
        ertes napisał:

        > Zdecydowanie Playstation. Duzo latwiejsze w opanowaniu dla dziecka w tym wieku.
        > Komputer zdecydowanie za wczesnie a PS zalatwisz z 10 lat.

        Nie kazde dziecko jest takie tepe po ojcu jak twoje latorosle, hehehe. Moja mala
        siedzi na kompie od 3 roku zycia, a ma 10, i to bynajmniej nie lupie w durne
        gry, a robi sobie projecty, ze az oko rodzica sie cieszy. A duren proponuje
        kupic dziecku Playstation zeby mu z mozgu zrobic gabke, tak jak zrobil swoim
        przez 10 lat, hehehe.

        Xurek, ile lat ma ta twoja Piranha, bo nie doslyszalem?
    • ani-ta Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 16:04
      noooo piknie panie dziejku!
      to ja propagande w domu sieje, ze minimum 7lat i tylko za zgoda nauczycielki, a
      ty mi tu zamet wprowadzasz!:)
      moim zdaniem zbyt wczesnie.
      zdecydowanie lepsze LEGO:) wybor masz potezny, a wiecej pozytku bedziesz miala;)

      Demolka gra w jakies dziwne ukladanki, labirynty, dalmatynczyki, a ostatnio w
      jakies gry do serkow bakusiowych dokladane... ale za kazdym razem jest to w
      ramach wyjatkowej nagrody. jeszcze sie przy kompie nasiedzi:PPP

      aaa... no i jeszcze na www.wp.pl jest troche zabaw dla dzieci - i jak musiala
      ze mna w pracy siedziec - to jej wlaczalam:)

      ale w domu? regularnie? chocby nawet godzine dziennie? moim zdanie zbyt
      wczesnie.

      a.:)
      • ertes Re: Komputer dla dziecka 04.11.04, 16:07
        tyz prawda ze za wczesnie ale jak wszystkie dzieci na okolo maja to dlaczego
        wlasne karac?
      • xurek jak dziecko chce, to niech ma :))))))) 04.11.04, 16:30
        uwazam, ze lepszy komputer niz telewizornia, ktora zostanie owym zastapiona.
        Albo play station - Ertesowa argumentacja ma w sobie cos. Jezeli zas chodzi o
        zdanie nauczycielki to w naszej super-duper-international-school juz trzylatki
        maja "media lesson" i siedza przed ekranem :)))))). Poza tym nie godzina
        dziennie, tylko godzina w dni weekendowe i specjalne - z czasem moze byc nawet
        mniej, jezeli mu sie znudzi. Lego mamy cala szafe: dzungle, pociag (z dwoma
        lokomotywami), szpital, gospodarstwo rolne - jedyne co Pirahna robi to
        budowanie jak najwyzszej wiezy w celu jej efektownego zburzenia a mamusi juz
        sie nie chce kombinowac, jak poukladac te wajchy, zeby do czegos sluzyly :)))

        Xurek
        • ertes Re: jak dziecko chce, to niech ma :))))))) 04.11.04, 16:39
          Inne czasy, inne wychowanie. Moja strasznie gruba zona bardzo sie denerwuje ze
          nasz 14-latek pisze jak kura pazurem a ja, jak sie odwaze, to mowie po co? To
          pokolenie jest zupelnie klawiaturowe. Nauczyciele w szkole nawet niechca zadnych
          nie drukowanych prac. Trzymanie w reku kontrolera do PS2 przychodzi zupelnie
          naturalnie.
          Kup mu PS2 i bedziesz miala szczesliwe dziecko ktore bedzie moglo pochwalic sie
          innym zabawka i rowniez tym ze ma takich super rodzicow.
          • ani-ta Re: jak dziecko chce, to niech ma :))))))) 04.11.04, 19:13
            a my cwiczymy kaligrafie.
            czemu?
            tez sie zastanawialam:)
            wytlumaczenie jest proste... dziecko ma sie nauczyc estetyki i "rygoru" wobec
            pisma:) trawienie wiadomosci troche trwalo... w koncu przyznalam pani racje.
            teraz jest czas i pora by pewne odruchy wyrobic. potem juz nigdy na to nie
            bedzie czasu. byc moze dziecko ostatnia prace recznie napisana odda na koniec
            podstawowki, byc moze potem z laptopem bedzie chodzilo do szkoly, ale w
            momencie gdy wezmie dlugopis do reki - ma miec odruch starannego napisania
            czegos.
            stad moje ZA cwiczeniem byc moze zbednych... ale z pewnoscia pozytywnych
            odruchow;)


            co do zdania - ze dziecko chce to dziecko ma... to jest bardzo grzaski grunt:)
            ale faktycznie trzeba brac pod uwage srodowisko... zle jezeli dziecko bedzie
            pierwsze... ale chyba jeszcze gorzej bedzie jezeli bedzie ostatnim, ktore
            posiadlo wymarzony sprzet. tzw. 'traumy z dziecinstwa":)


            uprzedzam... nastepnym niezbednym prezentem, na ktore znajdziemy milion
            pozytywnych wytlumaczen bedzie... komorka:)
            "mamusiu - ja do ciebie zadzwonie gdzie jestem na podworku jezeli mnie nie
            bedziesz widziala!"... nie sloneczko! ja mam cie WIDZIEC! poki co...

            a.:)
            • ertes Re: jak dziecko chce, to niech ma :))))))) 04.11.04, 19:21
              Ja wlasnie stoje w obliczu kupienia komorki dla 14-latka.
              Od jakiegos czasu bronie sie jak moge gdyz jakos nie bardzo widze sens
              posiadania komorki przez smarkacza ale niestety okazuje sie ze zdecydowana
              wiekszosc kolegow i kolezanek jest zaopatrzona.
              Wyglada wiec na to ze bedzie X-mas prezent choc do konca nie jestem przekonany
              do rzeczywistej potrzeby. Bardziej chyba chodzi o bycie cool.
              Ale co zrobic...
              • ani-ta Re: jak dziecko chce, to niech ma :))))))) 04.11.04, 19:40
                no nie!
                14lat to prawie dorosly czlowiek!
                ja przedstawilam argumentacje 6latki!:)))))))))
                mysle, ze na pojscie do gimnazjum dostanie prezent. wczesniej jakos nie widze
                potrzeby:)
                nie badz zly ojciec! kup i przeprowadz pogadanke na temat... kiedy komorka
                bezwzglednie musi byc wlaczona/wylaczona i jak glosno/czesto ma przez nia
                gadac:)
                ponoc finowie sa najbardziej zakomorkowanym narodem europy... i najbardziej
                ucywilizowanym w obsludze...:)

                a.:)
                • ertes Re: jak dziecko chce, to niech ma :))))))) 04.11.04, 20:02
                  W sumie jedyne miejsce gdzie nie powinni uzywac do szkola i kino.
                  W szkole sa bardzo krotko trzymani wiec nie sadze zeby sie odwazyli ;)
                  A w kinie to roznie bywa...
            • xurek co jest zlego w komorce? 04.11.04, 19:39
              bo ja nie widze nic, oprocz ew. eksplozji kosztow, ktorej mozna zapobiec,
              kupujac komorke bez abonamentu, ktora dziecko za wlasne zakorniaki
              musi "ladowac". Czy moze mnie ktos objasnic antypedagogiczna role komorki?

              Jak moje dziecko sie uparlo, ze chce pile tarczowa (widzialo na budowie) to nie
              dostalo z wiadomych wzgledow. Jak sie upiera, ze chce ogladac jakies "monstery"
              albo grac w gry typu "na koncu wszyscy sa martwi w wielkiej kaluzy krwi" to mu
              nie pozwalam, tez z wiadomych wzgledow. Ale jak sie wala z Jose to reaguje
              dopiero wtedy, gdy ktorys bierze do reki kamien bo jestem zdania, iz naparzanie
              sie nalezy do natury i zabranianie wszystkiego nie doprowadzi do niczego. Przy
              komputerze, na ktorym np. dziecko za pomoca joysticka jezdzi na nartach zamiast
              ogladac bajke w telewizji, jak bym sie nie wysilala, nic niepedagogicznego nie
              widze.

              Nie mam pojecia, ile dzieci w jego wieku ma komputer i nie interesuje mine to,
              poniewaz on jeszcze sie w ten sposob z dziecmi nie porownuje.

              Xurek, ktory w zasadzie chcial sie dowiedziec, CO kupic a nie czy w ogole
              kupic :))
              • ani-ta Re: co jest zlego w komorce? 04.11.04, 19:43
                xurku:)
                ja tylko swoje zdanie powiedzialam! przeraszam jezeli scurvilam temat!!!:)))

                co do porownywania sie dzieci... kochanie:) moim zdaniem mylisz sie:) dzieciaki
                sa bardzo wnikliwymi obserwatorami!:)

                co do komorki... powiedz mi: do czego moze sluzyc 6latce komorka?! oprocz
                dzwonienia bez sensu:)

                a:)))))
                • xurek komorka :)))) 04.11.04, 19:48
                  sluzyc moze przede wszystkim do dzwonienia bez sensu :)))). Dodatkowo komorka
                  uczy gospodarki pieniedzmi, bo pozera je bardzo szybko (ale trzeba byc
                  konsekwentnym w nie dawaniu nastepnych). Dodatkowo dziecko jest osiagalne i
                  moze byc osiagniete, co w przypadku Piranhii juz teraz jezdzacej "samemu"
                  autobusem do szkoly wcale nie jest takie nieistotne. Poza tym
                  wiekszosc "zabawek" nie sluzy do niczego oprocz zabawy :))).

                  Ja nie twierdze, ze dzieci sie nie porownuja - ja twierdze, ze 4 letnia Piranha
                  jeszcze nie przyszla ze zdaniem "a Jose to ma wiec ja tez chce".

                  Dlaczego uwazasz, ze zabawa z komputerem jest zla?

                  Xurek
                  • ertes Re: komorka :)))) 04.11.04, 19:56
                    U nas troche inaczej wyglada sprawa oplat za komorki wiec nie ma mowy o
                    doladowywaniu za wlasne pieniadze. Po prostu sie nie oplaca.
                    Koszt, ogolnie, nie jest wielki bo ze $40 miesiecznie ale jakos nie moge sie
                    przekonac do nadzwyczajnej potrzeby posiadania komorki przez 14-latka.
                    Jedyny dobry argument to mozliwosc kontaktu i kontroli.
                    • starypierdola Zalezy z kim masz ta 'komorke". 05.11.04, 09:08
                      Moze uzywac Twoj numer. Dodatkowy telefon moze kosztowac $9/miesiac. Tyle ze
                      bedzie zuzywac Twoje minuty. No ale jaki ich masz duzo.... Jeszcze jeden minus:
                      jego koledzy/kolezanki beda dzwonili na Twoj numer.

                      Tak, mozesz kupic tez telefon 'prepaid'. Moze sobie wtedy sam kupowac karty i
                      gospodarowac swoimi minutami.

                      SP
                    • magdalena18 Re: komorka :)))) 08.11.04, 12:31
                      Odpowiadasz na :
                      ertes napisał:

                      > U nas troche inaczej wyglada sprawa oplat za komorki wiec nie ma mowy o
                      > doladowywaniu za wlasne pieniadze. Po prostu sie nie oplaca.
                      > Koszt, ogolnie, nie jest wielki bo ze $40 miesiecznie ale jakos nie moge sie
                      > przekonac do nadzwyczajnej potrzeby posiadania komorki przez 14-latka.
                      > Jedyny dobry argument to mozliwosc kontaktu i kontroli.

                      Mozliwosc kontaktu z dzieckiem to powinien byc wystarczajacy argument wedlug
                      mnie za tym zebys kupil synowi "komorke".
                      Jezeli chodzi o poruszona przez Ciebie kontrole nad synem to iluzja, ze komorka
                      Ci to umozliwi!
                      pozdrawiam



                      • ertes Re: komorka :)))) 08.11.04, 16:02
                        Widze ze masz jakies doswiadczenie, nie wspominajac juz ze wyraznie cos do mnie
                        czujesz.

                        Ale tak czy owak napisz moze cos wiecej w temacie. Ciekawe co rozumiesz jako
                        "kontakt" i dlaczego uwazasz ze telefon ulatwi tenze.
                        Ciekaw tez jestem co masz na mysli piszac o iluzji i kontroli.
                        • magdalena18 Re: komorka :)))) 08.11.04, 16:54

                          Odpowiadasz na :
                          ertes napisał:

                          > Widze ze masz jakies doswiadczenie, nie wspominajac juz ze wyraznie cos do
                          mnie
                          > czujesz.

                          Przede wszystkim chcialam Ci podziekowac za porcje smiechu i doskonaly humor na
                          dzisiejsze popoludnie.
                          Jezeli chodzi o moje czucie to nazwalabym to wirtualna milosc. Przede
                          wszystkim za to, ze masz czas i mi odpisujesz oraz za fantazje, wyobraznie itd.
                          Nie lubie natomiast Twojego zarozumialstwa, bluzgania, nie zgadzam sie z
                          wieloma Twoimi pogladami na wiele spraw. Jest to wiec milosc swiadoma a nie
                          slepa!!!!!!!!!!



                          > Ale tak czy owak napisz moze cos wiecej w temacie. Ciekawe co rozumiesz jako
                          > "kontakt" i dlaczego uwazasz ze telefon ulatwi tenze.
                          To co napisalam. Moje dzieci maja juz dobrych pare lat komorki i chwale to
                          sobie bo nie moga sciemniac, ze nie bylo telefonu i nie mogly zadzwonic.!!!

                          > Ciekaw tez jestem co masz na mysli piszac o iluzji i kontroli.
                          Bo jak chca to w kazdej chwili moga wylaczyc komorke lub nie odbierac telefonu.

                          no i tym sposobem oswiadczylam sie poraz drugi facetowi.
                          Pierwszy raz w realu i jest moim mezem. Teraz wirtualnie i bardzo ciekawi mnie
                          co z tego bede miala?????????




                          • ertes Re: komorka :)))) 08.11.04, 17:06
                            Aaaa czyli dobrze cie wyczulem ze masz specjalne uczucia do mnie.
                            Pamietaj, z manii przesladowczej mozna sie wyleczyc choc nie wszystkim sie to
                            udaje szczerze mowiac.

                            > Pierwszy raz w realu i jest moim mezem. Teraz wirtualnie i bardzo ciekawi mnie
                            > co z tego bede miala?????????

                            Ignora.
                            • jutka1 bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:08
                              Ertes, to wy sie znacie?

                              Wielbiciel(-ka) za toba tutaj przysz(-edl) (-szla)?

                              Wow.

                              PS. Kurcze blade, wypalac ci tego Knopflera czy nie? Wczoraj odmowiles
                              zeznan... :-)
                              • ertes Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:18
                                > Ertes, to wy sie znacie?
                                >
                                > Wielbiciel(-ka) za toba tutaj przysz(-edl) (-szla)?

                                Tak podejrzewalem od pierwszego wpisu na moim watku wakacyjnym :)


                                Knopflera nabylem droga zakupu w iTunes.
                                Ale jakbys miala wolny moment to Morrisona chetnie.
                                • magdalena18 Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:27
                                  Odpowiadasz na :
                                  ertes napisał:

                                  > > Ertes, to wy sie znacie?
                                  > >
                                  > > Wielbiciel(-ka) za toba tutaj przysz(-edl) (-szla)?
                                  >
                                  > Tak podejrzewalem od pierwszego wpisu na moim watku wakacyjnym :)
                                  >
                                  Pochlebiasz sobie, przyszlam tu nie dla Ciebie. Dla kogo nie zdradze.








                                  • jutka1 Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:29
                                    Jeszcze raz bardzo za wscibstwo przeprosze, ale - magdalena18 to jest gocha z
                                    tamtego watku?

                                    magdaleno, to przyszlas tu za kims? Zdradz, babeczka czy chlop?
                                    :-)
                                    • magdalena18 Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:42
                                      jutka1 napisała:

                                      > Jeszcze raz bardzo za wscibstwo przeprosze, ale - magdalena18 to jest gocha z
                                      > tamtego watku?
                                      >
                                      > magdaleno, to przyszlas tu za kims? Zdradz, babeczka czy chlop?
                                      > :-)
                                      Najwyrazniej pan E cierpi na manie przesladowcza bo ja po prostu jestem
                                      Magda. Oczywiscie, ze za facetem, nawet wirtualnie jestem hetero:-)
                                      Ale tak naprawde to jestem tu dla Was wszystkich bo jestescie bardzo fajni i
                                      sympatyczni:-))
                                      Napisalam ze dwa razy pod postem pana E bo akurat mialam cos do powiedzenia i
                                      tyle!!
                                      pozdrwiam
                                      • don2 Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:48
                                        Hurrra !!! jestem mily i sympatyczny.I kazdy kto twierdzi cos innego,tym gorzej
                                        dla tego innego. Dziekuje Ci magdaleno18,tez jestes mila i sympatyczna do
                                        chwili gdy fakty temu zaprzecza.:))))))))))))))))
                              • ertes Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:23
                                O zobacz jaka wielbicielka. Nie tylko na tym forum:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=16543745&a=17097798
                                • don2 Re: bardzo przepraszam.... 08.11.04, 17:36
                                  Poczytalem ten link. Columb to mial szczescie,jak okiem siegnac ani jednego
                                  Polaka i zaden z nim nie przyplynal.
                                • starypierdola Jutka!!! DO DZIELA!!! 08.11.04, 21:27
                                  Uprzejmie donosze ze Ertes przenosi klotnie z innych watkow na Polonia2 !!!!


                                  SP
                                  • jutka1 Re: Jutka!!! DO DZIELA!!! 08.11.04, 21:30
                                    Poniewaz moja muazonka twierdzi, ze masz poczucie humoru, ktorego ja nie
                                    rozumiem, uwierze jej i nie zareaguje.

                                    PS. Jeszcze palantem nikt nikogo nie nazwal, nespa?
                                    • starypierdola Palant = bat (baseball!!) n/t 08.11.04, 21:43
                                      • jutka1 Bat = nietoperz = Don?? oooo..... ntxt 08.11.04, 21:44

                                        • starypierdola No, to Dona zdemaskowalismy!!! 08.11.04, 21:45
                                          Zaloze sie ze to jeden z nickow Ertesa!!

                                          SP
                                      • starypierdola P.S. No a link do klotni na innym Forum??? n/t 08.11.04, 21:44
                                        • jutka1 Re: P.S. No a link do klotni na innym Forum??? 08.11.04, 21:47
                                          Pierdulo skarzypyto :-)))

                                          Przeciez wszyscy wiedza, ze Don to ja, a Ertes to Don, czyli ja

                                          I calom trojkom pracujemy na Rakowieckiej ;-))))))))))))
                                        • ertes Nawet jak bys sie bardzo, bardzo staral 08.11.04, 21:54
                                          to ten link nie jest do zadnej klotni.
                                          Wymysl cos lepszego starszy.
                                          • starypierdola No wiesz, zwykla kurtuazja... 08.11.04, 22:03
                                            ... nie chce Ci napisac ze jetes 'strasznym skurwielem' czy jak to bylo??

                                            SP
                                            • ertes Re: No wiesz, zwykla kurtuazja... 08.11.04, 22:18
                                              zAdedykuje ci piosenke:

                                              Nie placz dziewczyno ma
                                              Z zalu co serce rwie...
                                              • don2 Re: No wiesz, zwykla kurtuazja... 08.11.04, 23:07
                                                A un do woja byl przynaleznion
                                                a una za nim plaka....
                                                cztery.....
                                                albo
                                                Z dzieckiem na reku z kamieniem w reku
                                                panny rezerwe zegnaly
                                                wsiadl do pociagu,zatrzasnal drzwiami
                                                i tak sie pozegnal z kurwami
                                                albo:
                                                jak pic to wino czerwone co ma 40 lat
                                                jak kochac to dziewcze mlode co ma 16 lat
                                                rezerwa nie zapomniala jakiego szefa ma
                                                rezerwa wodke wypije ,szefowi chuja da

                                                tez moge dedykowac wojskowe piosenki:))))


                                                panny rezerwe zegnaly
                                                • jutka1 Re: No wiesz, zwykla kurtuazja... 08.11.04, 23:09
                                                  Nie panny rezerwe, jeno ....

                                                  Skad ja moge te piosenki znac, huh???
                                                  ;-)
                                                  • don2 Re: No wiesz, zwykla kurtuazja... 08.11.04, 23:17
                                                    Kiedyś byłaś mą dziewczyną
                                                    Lecz się zjawił Lombardino
                                                    Leżał z tobą pod pierzyną
                                                    Kiedy otworzyłem drzwi
                                                    Aż po twarzy łzy mi płyną
                                                    Lombardino, Lombardino
                                                    Wypił nawet moje wino
                                                    Na gitarze mojej grał
                                                    Lombardino, Lombardino
                                                    Jak namówił cię na kino
                                                    Były filmy z Cicioliną
                                                    A za oknem padał deszcz
                                                    Lombardino był uroczy
                                                    Pokochałaś jego oczy
                                                    Nie wiedziałem, że się stoczysz
                                                    Nie wiedziałem wtedy nic
                                                    Ooo Lombardino x 8
                                                    Ja i ty
                                                    Jesteś dla mnie tylko świnią
                                                    Bo uległaś Lombardino
                                                    Lombardino, Lombardino
                                                    W czym ode mnie lepszy jest
                                                    Ja ufałem ci dziewczyno
                                                    A ty poszłaś z Lombardino
                                                    Lombardino, Lombardino
                                                    W moim łóżku tuli cię
                                                    Wczoraj znowu byłem w chacie
                                                    Jadł śniadanie w mym krawacie
                                                    Miał na sobie moje gacie
                                                    I kiełbasą karmił psa
                                                    Lata płyną, lata płyną
                                                    Mieszka z nami Lombardino
                                                    Z mą dziewczyną, mą jedyną
                                                    Lombardino, ja i ty
                                                    Ooo Lombardino x 8
                                                    Ja i ty
                                                    Lata płyną, lata płyną
                                                    Mieszka z nami Lombardino
                                                    Co dzień mu kupuję wino
                                                    Na gitarze wciąż mu gram
                                                    Lombardino, Lombardino
                                                    Pod pierzyną z mą dziewczyną
                                                    Lombardino, Lombardino
                                                    Kolorowe życie ma
                                                    Ooo Lombardino x 8
                                                    Kolorowe życie ma
                                                    Ooo Lombardino x 8
                                                    Kolorowe życie ma
                            • magdalena18 Re: komorka :)))) 08.11.04, 17:18

                              Odpowiadasz na :
                              ertes napisał:

                              > Aaaa czyli dobrze cie wyczulem ze masz specjalne uczucia do mnie.
                              > Pamietaj, z manii przesladowczej mozna sie wyleczyc choc nie wszystkim sie to
                              > udaje szczerze mowiac.
                              >
                              > > Pierwszy raz w realu i jest moim mezem. Teraz wirtualnie i bardzo ciekawi
                              > mnie
                              > > co z tego bede miala?????????
                              >
                              > Ignora

                              Tak myslalam, ze masz jednak kiepskie poczucie humoru jesli chodzi o wlasna
                              osobe. To byl zart. Jestem juz wyleczona. Grunt to trafic na wlasciwego lekarza
                              najlepszego

              • ertes Re: co jest zlego w komorce? 04.11.04, 19:51
                Ciekawy temat to sie rozrosl :)

                A jesli interesuje cie CO kupic to w zasadzie masz dwie opcje: PS2 i Game Cube.
                Podobno Game CUbe ma wiecej programow/gier dla mlodszych dzieci gdzie PS2 jest
                bardziej nastawione dla nastolatkow. A dla juz duzo starszych nastolatkow jest
                X-box.
                W sklepie mozesz pojsc najpierw do stoiska z grami i zobaczyc co ktore z tych
                dwoch oferuje i podjac decyzje wedlug oferty.
                • don2 Re: co jest zlego w komorce? 04.11.04, 20:04
                  bzujac na moich skromnych doswiadczeniach musze oswiadczyc,ze moi rodzice
                  obrzydzili mi swoimi pedagogicznymi metodami komorke na zawsze.jak tylko cos
                  zbroilem,to w czasach gdy jeszcze mieli komorke,slyszalem: marsz do komorki !!
                  I w zwiazku z tym nie mam komorki a tylko mobilny telefon.I uwazam ,ze np
                  niemcy tez lepiej robia nie nazywajac to urzadzenie komorka.O tym od kiedy moje
                  dziecko ( 28 lat ) ma mobilny ,nie mam pojecia.Do czego ten przyrzad uzywa mam
                  tylko podejrzenia.w kazdym razie nie do dzwonienia do ojca. Gdybym mial dziecko
                  w wieku np 6 lat ,kupil bym jemu " komorke " i niech przestanie mendzic :))
                  • ertes Re: co jest zlego w komorce? 04.11.04, 20:16
                    hehehe ")))))

                    U nas tez nie ma "komorek" ;)
                    Sa "Cell Phones".
                    • xurek Re: co jest zlego w komorce? 05.11.04, 08:53
                      w Niemczech bylo Handy a na krowiej gorce jest Natel :)))

                      Xurek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Komputer dla dziecka 09.11.04, 01:29
      Wydaje mi sie ze najlepiej kupic nowy domowy komputer. Dziecku okreslic godziny
      uzywania i wlogowac je na dostep do okreslonych programow (np wrzucic mu ikony
      do startowania tylko tych programow, ktore moze uzywac, na inne programy na
      wszelki wypadek zalozyc hasla).

      Co do komorek czyli u nas "mobajli", corce kupilam najtansza prepaid na
      sytuacje wyjatkowe typu "mamo, ratuj, deszcz leje, stoje na przystanku a
      autobus nie przyjechal" albo zebym mogla do niej zadzwonic jesli np wiem ze sie
      spoznie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    • jan.kran Re: Komputer dla dziecka 10.11.04, 00:31
      Moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem jest porzadny komputer rodzinny.
      Mysle Xurku , ze nie bedzie dla Ciebie problemem ustalic z Piranha ile moze
      grac.
      Sa bardzo ciekawe gry komputerowe ani nie sluzace do nauki ani nie zawierajace
      kaluzy krwi a bedace ino rozrywka i rozwijajace fantazje.

      Ja przezylam czas komputerowy z dziecmi i bezkomputerowy.

      Kazde dziecko jest inne.
      Mloda traktuje komputer instrumentalnie i nie uzaleznia sie.

      Natomiast z Juniorem byly problemy.
      Teraz jak nie ma kompa to czyta mase , ale mimo ze lubi ksiazki to jak mial do
      wyboru wolal komputer.
      Ja za duzo pracuje zeby Go upilnowac wiec na razie cala Rodzina musi sie obyc
      bez kompa :-((( K.
      • wkrasnicki Re: Komputer dla dziecka 10.11.04, 07:57
        Xurek udaje, że się zastanawia tymczasem decyzja jest już podjęta, a powziął ją
        pewien mały lecz zdeterminowany człowieczek.
        W związku z tym należy ten komputer jeszcze wyposażyć w soft. Mam w tym trochę
        doświadczenia, więc proponuję:
        www.kidsdomain.com/
        Mają nie tylko gry, ponadto asortyment dostosowany dla różnych grup wiekowych i
        kieszeni sponsora.
    • xurek Rozwiazanie 15.11.04, 15:36
      zgodnie z porada kolegi Ertesa kupiona zostala game cube i trzy gry: Pokemon
      (bo inaczej cale przedsiewziecie nie mialoby sensu :))), Supermario i animal's
      world. Poza tym kupujemy nowy domowy komputer i wpisalam sie do klubu
      toggolono.de gdzie jest duzo "gier dydaktycznych" online. No i chcialam kupic
      maly telewizor, cobysmy sobie wszyscy nie wlazili w dorge. Ale telewizor (musi
      byc plaski, bo nie mam miejsca na kolumbryne) o ekranie 50 cm kosztuje od 1'200
      CHF w gore! Matokoboskaczestochowska nie mam tyle kasy na drugi telewizor!
      Ertes, napisz szybko gdzie sprzedaja plaskie telewizory o takich wymiarach za
      CHF 300 :))).

      Xurek
      • lucja7 Re: Rozwiazanie 15.11.04, 15:40
        Xurek, toz to szalenstwo, niedawno samochod, teraz cale to wszystko, juz
        bedziesz teraz na dobre u.... w domu!
        Ah, czego to sie dla dziecka nie robi, prawda?

        lucja :)
        • xurek no wlasnie dlatego 15.11.04, 15:47
          ze samochod i game cube jestem zupelnie splukana i Ertes musi mnie wyratowac z
          opresji znajdujac ten tani elewizor. U...? Znaczy co? Uwiazana chyba nie, bo
          bys napisala caly wyraz. Czy mozesz blizej wyjasnic?

          Xurek
          • lucja7 Re: no wlasnie dlatego 15.11.04, 15:56
            Chcialam powiedziec ze duzo zainwestowalas ostatnio. Kilka tv w domu ma
            tendencje do upierdalania przecietnego ogladacza (to powinnam napisac), ale
            wcale nie znaczy ze sie to odnosi do ciebie.
            Mam nadzieje ze nie masz tv w nogach lozka!

            lucja :))
            • xurek w nogach lozka 15.11.04, 16:01
              mam starodawna babcina orzechowa komode z wielkim trzyczesciowym lustrem, w
              ktorej trzymam bizuterie i makeupy. Moze byc? Jedyny telewizor znajduje sie w
              salonie i jest przewaznie wylaczony. Problem polega na tym, ze te 2 godziny
              dziennie, w ktore jest wlaczany kazdy chce ogladac co innego. Ja chce Arte, maz
              chce CNN albo BBC a maly pewnie bedzie chcical grac tym game cubem. No i juz
              teraz wiem, ze wygra maly, maz zajmie drugie miejsce a ja bede sobie mogla
              poogladac Arte w programie telewizyjnym :))), dlatego drugi telewizor w pokoju
              do pracy. Do sypialni co najwyzej dokupie pare pachnacych swieczek :))

              Xurek
              • lucja7 Re: w nogach lozka 15.11.04, 16:16
                Trzyczesciowe lustro na komodzie jako czesc tej komody? O kurcze, to musi byc
                super mebel!
                Poza tym wcale sie ciebie nie czepialam :))

                lucja
                • xurek nawet gdyby to 15.11.04, 16:28
                  ja jestem na czepianie dosc odporna :)))

                  Xurek
              • ertes Re: w nogach lozka 15.11.04, 16:20
                Chyba zapomnialem dodac ze wszelkie konsole do gier bardzo niszcza telewizory
                wiec ten drugi warto kupic.
                • xurek no to czekam na namiary 15.11.04, 16:22
                  na "chudy" telewizor za CHF 300 :))).

                  Xurek
                  • ertes Re: no to czekam na namiary 15.11.04, 16:35
                    Poszukaj na internecie. Zobacz tez eBay.de
                    Ile to CHF 300?
                    • xurek 300 CHF to 200 Euro. Na necie nie znlazlam. ntxt 15.11.04, 16:43

              • soup_nazi Re: w nogach lozka 15.11.04, 20:54
                xurek napisała:

                >Do sypialni co najwyzej dokupie pare pachnacych swieczek :))

                Ale dlaczego koniecznie pachnacych?
                • xurek bo lubie (ntxt) 16.11.04, 11:23

    • soup_nazi Kup mu etch-a-sketch 15.11.04, 20:50
      Ertesowi dali taki w pracy i powiedzieli, ze to laptop. Jak bedzie chcial,
      powiedzieli, zresetowac to ma mocno potrzasnac trzymajac oburacz nad glowa,
      hehehe.Ertes jest bardzo zadowolony i swiecie przekonany, ze pracuje na laptopie
      i w i w dodatku wireless, hehehe
      • xurek baaaardzo dowcipne, Soup, 16.11.04, 11:25
        masz moze tez jakas kontruktywna propozycje gdzie moge kupic ten tani chudy
        telewizor? Napewno masz, bo Ty przeciez duuzy chlopak jestes i prawdziwego
        laptopa masz to napewno znajdziesz, co nie?

        Xurek
        • ertes Re: baaaardzo dowcipne, Soup, 16.11.04, 16:08
          Xurek on tu przeciez przylazl za mna. Odkad kilka miesiecy temu pokazalem mu
          gdzie raki zimuja nie moze tego przezyc i co jakis czas produkuje jakis post na
          moj temat hehe. Poniewaz go olewam to przylazl az tutaj. Podejrzewam ze teraz
          przestepuje z nogi na noge w niecierpliwosci czekajac na moj odzew.
          Jak ja cos napisze to zaraz zalozy watek na primie z tysiacem jemu wlasciwych
          bluzgow bo tylko tam ma odwage wsrod sobie podobnych.
          Zreszta gdybys napisala cos na primie to wiesz jakie bys miala odpowiedzi a ten
          bylby pierwszy w wylewaniu szamba na twoja glowe. Tu wyraznie mu nie starcza odwagi.
          Zdecydowana wiekszosc tych glupkow piszacych o ciotach na P2 na primie nic
          innego nie robi tylko z zapaleniem to p2 czyta. Ale tacy ludzie tez sa
          potrzebni: mozna sie smiac az do bolu brzucha.
      • starypierdola Za 200 Euro to Ty chyba nie dostaniesz .... 16.11.04, 16:50
        ... nawet 'cienkiego' ekranu komputerowego czy 9 calowego DVD player....

        Czyba ze 'second hand'? Ale na to musisz sie pofatygowac do sklepow ktore
        sprzedaja towary z drugiej reki.

        SP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka