szfedka
08.01.05, 14:34
Wczoraj byl synek z kangurzyca na obiadku i zakomunikowal to czego sie zawsze
obawialam. Wyjezdza za kangurka do Australii. Co prawda mowi ze tylko na rok
a potem wroca ale...Zal dupe sciska...
I choc nic im wczoraj nie pokazalam to rycze dzis caly dzien.
Szlag by trafil...