Dodaj do ulubionych

Z przykroscia infromuje.

21.03.05, 08:13
F350 is gay {and Swiatlo not mentioning your silly toy}. I will have to ungay
me-self [after seeing this beauty].

www.internationaldelivers.com/site_layout/xtfamily/cxt.asp
fuck me. fuck that shit.

PS
Jezeli ciagle uzywasz ksiazek i innych staromodnych form przechowania
infromacji w fromie zarcia dla myszy i robactwa polecam:

en.wikipedia.org/wiki/Gay
The future is now.
Obserwuj wątek
    • xurek Emre, 23.03.05, 10:22
      wez Ty sie sprez w sobie i zacznij pisac do rzeczy (tak jak Giermo na ten
      przyklad), bo az przykro patrzec, na te jednowpisowe watki :)))))))

      Xurek
      • emre_baran dynia 31.03.05, 10:17
        Za zasluge i przyjemnosc poczytuje sobie powoldnosc wywolania emocji, kazda
        emocja jest droga i bezcenna, nawet i emocja pogardzana i nielubiana i
        nieslusznie wpleciona we wieniec pogrzebowy radosci.

        Kamien solny niezrozumienia, ciazy nad naszymi stos-sunkami. Kamien solny choc
        piekny i choc sie do niego trzoda lesna zbiega i lize jest wciaz tem same i tem
        samem pozostaje. Opowiem Ci historie.

        Kiedy bylem mlody w swej pysze postanowilem ze ludzie sa bezuzytecz i knujni,
        kiedy sluchalem ich slowe o DOBRYM ZYCIU, trawil mnie szlak i darlem sie w
        nieboglosy wzniecajac tuman wscieklej paranoi i wyziewy zlosci nieslusznej.
        Zaczolem zalowac siebie. Myslalem: Nikt nie jest zainteresowany prawda tylko ja
        sam. Moje nadprzyrodzone moce systems-overlorda bede uzyte przez odhumanizowane
        padactwo na zgube ludzkosci.

        Postanowilem zamieszkac w opuszczonej kopalni zloat w gorach. Gory sa piekne,
        gory sa uspakajajace. Po trzech latach lezenie nad szemranym strumieniem w
        cieniu i sloncu zrozumialem ze wszystko co w moim zyciu dobre wymaga uczesticwa
        innych, czy jak mowi moj przyjaciel drugiego. Ku mojemu zaskoczeniu nie TYLKO
        [choc w rzerazajacej wiekszoci ciagle ] drugiego z wielkimi cyckami i rudego.

        Powrocilem do ludzie, zaczolem podruzowac, pisalem listy do dziecka, uzylem
        mojej wiedzy i mocy dla dobra ludzkosci. To jednak byl blad. Nic nie zrozumialem.

        Teraz kiedy spotkam drugiego. Kiedy wyda mi sie skonczonym durniem. Calkowicie
        bezuzyteczna kadawrem. Padam na kolana. Prosze pana o przebaczenie. Prosze o
        sile. Prosze o skromnosc. Przepraszam. Rzucam wszytko i staram sie drugiego
        poznac, pokochac i oczyscic swoje podle cielsko i prymitywny mozg z pychy.

        Juz polnoc. Zamienilem sie w dynie. Dalej nic nie rozumie.
        • wkrasnicki Re: dynia 31.03.05, 21:03
          Chcę być dynią- kwalifikacje mam, bo też rozumiem niewiele za szczególnym wskazaniem na siebie.
          Innych nie rozumiem również, ale kiwam potakująco głową czy też dynią, bo przecież różnica nie jest
          aż tak dramatycznie różna, by kruszyć o to kopie. Zresztą dziś kopiuje się dużo, ale prawdziwej kopii
          godnej pokruszenia za czorta nie znajdziesz, albo chcą za drogo.
          Kopalnia zaniechanego złota byłaby dla mnie rozwiązaniem do potrzeby transformacji optymalnym,
          tyle że tam znów się kręcą opuszczeni i co gorsza w zaniechanych węglowych też.
          Dynią rosnącą na kompostowniku być nie chcę, choć zdesperowany może nie będę miał wyboru, tyle że
          przeraża mnie widok kanibala, który co i rusz będzie mnie oglądał, dziugając palcem- czy konsumpcji
          nadszedł czas, a dziatki niebogie zrobią ze mnie halołina, ze świeczką w miejscu wydłubanej
          przysadki.
          Skromność to moje drugie imię, podobnie jak trzecie, więc w razie potrzeby służę pomocą, znaczy się
          oddam bezzwrotnie i bez hamletyzowania za butelkę piwa, żeby obdarowanego nie upokarzać.
        • xurek do Emre 06.04.05, 12:17
          Co dzien od poniedzialku (czyli juz trzeci raz) zaczynam moja przerwe obiadowa
          od przeczytania Twojej odpowiedzi wciaz majac nadzieje, ze nadejdzie TEN dzien,
          w ktorym pojme. Jako ze jestem przywiazana do tradycji, ktore min. glosza, ze
          do trzech razy sztuka to mi dzisiaj wyszlo, ze po srodowym przeczytaniu
          nastapilo apogeum zrozumienia (ktore zreszta od zrozumienia za pierwszym razem
          specjalnie sie nie rozni), wiec nie ma co dalej czekac na olsnienie.

          Mam jeszcze 50 minut i wciaz nie wiem, czy spozytkowac je na napisanie epistoly
          o niezrozumieniu czy tez ograniczyc sie do jednego zdania. Roznica polegalaby
          jedynie na ilosci liter i rozwodnieniu tresci wciaz tej samej, czyli ze nadal
          nie rozumiem, co Cie sklonilo do tak drastycznej zmiany w stylu / profilu Twej
          forumowej dzialalnosci jak rowniez nie wiem, czy odpowiedz na to pytanie
          zawarta jest w Twoim poscie czy nie.

          Teraz juz napisalam to skondensowane zdanie, wiec chyba nie ma sensu go dalej
          rozwadniac. Wciaz jeszcze mam 45 minut – poswiece 5 na zastanowienie sie nad
          tematem i destynacja epistoly, 30 na jej splodzenie a pozostale 10 na wypicie
          kawy i zjedzenie „Frischkäse“, ktora ostatnio z luboscia sie odzywiam. Dopiero
          kiedy odkrylam, ze Frischkäse mozna jesc lyzeczka z pudeleczka a nie jako
          rozprasowana cienka warstwe na czymstam owa naprawde zaczela mi smakowac.

          Xurek
          • sabba skrecam do Frischkäse 06.04.05, 12:53
            Xurku a czy zdajesz sobie sprawe jak pozywny jest ten serek?:))) POlecam z
            wisniami, ewent. na sono z duza iloscia szczypiorku i pomidorow!!!
            • xurek zdaje :)) 06.04.05, 13:12
              Cytuje puste pudeleczko: Frischkäse mit Knoblauch und Kräutern, 100 G, CHF
              1,53, Energiewert 302 kcal, Eiweis 6g, Kohlenhydrate 4g, Fett 30g. Jako "caly
              obiad" pudeleczko nie wydaje mi sie byc bledem dietetycznym :)). Slodkiego nie
              lubiem, ten ze szczypiorkiem i rzodkiewka robie sobie sama, ale "Budget mit
              Kräuter und Knoblauch" to jest po prostu TO :)).

              Xurek
              • basia553 jak glupi do sera 06.04.05, 13:48
                wracam do Frischkejsu. Otöz w licznych (skutecznych choc nietrwalych) pröbach
                schudniecia odzywialam sie najchetnie Hüttenkäse. Masz to w CH? Zadna podröbka
                nie smakuje tak pysznie jak wlasnie moj ulubiony gatunek. No a z wkrojonym
                swiezym szczypiorkiem, to juz poezja:)))
              • sabba Re: zdaje :)) 06.04.05, 13:59
                taki tlusty i tylko 300 kalorii????:))) no ale 100g to nie jest duzo. Zjedz
                chociaz bulke do tego a zeby nie bylo ze sie napychasz to Volkornbuleczke:) Ja
                lubie jednak cos do sera:)
                • basia553 ser sam w sobie 06.04.05, 14:01
                  jest tak pyszny, ze dodawanie pieczywa uwazam za profanacje. nie möwiac o tym,
                  ze kladziesz zupelnie Trennkost, ktöry jak wiemy jest dobry na utrzymanie lub
                  zdobycie wymarzonej linii.
                  • sabba Re: ser sam w sobie 06.04.05, 14:02
                    o basiu widze ze trennkost masz w malym palcu. no to zamiast volkornbulki
                    marchewka lub ogorek ale duzo duzo prosze
                    • za_morzem gay 06.04.05, 14:10
                      ten samochod jest "gay" na maxa tak jak frieddy byl ;)
                      • emre_baran @da'gay-? yo- like? 07.04.05, 21:27

                        ->

                        www.rathergood.com/gaybar/
                        ->
                        • don2 Re: @da'gay-? yo- like? 07.04.05, 21:33
                          zawiadamiam,ze lamiesz powage chwili-patrz instrukcja admina na forum.pl
                      • emre_baran how gay can you get? 07.04.05, 21:31
                        f0rked.com/core/flash/v=gaybar+with+blair+and+bush
        • ozpol Re: dynia takze jest w grupie 06.04.05, 15:24
          Jak widze masz problem znalezienia sie w srod "ludzi", ktorzy w wiekszosci
          poprostu Ciebie olewaja.
          Jako dynia moze zrozumiesz to latwiej..gdyz kazda dynia jest inna ..naprawde
          sprawdz dokladnie i ma swoje miejsce na grzadce. Sadze, ze mysli jest centrum
          Universum jako ze ma problemy widziec pole z gory i nie moze wiedziec ze tak
          nie jest.
          Nagle pewnego dnia dynia jest wzieta z pola i przrobina na zupe czy inna
          dyniowa potrawe. Jak sadzisz jak sie to ma do naszego czlowieczenstwa na tej
          Ziemii.
          Kazdy chcialby byc inny,najmadrzejszy, wyobcowany ale zarazem zauwazony itp
          itp...
          Naprawde nie roznisz sie niczym od kazdego z nas bo wszyscy jestesmy
          dyniami ..moze troche roznymi ale dyniami. Poprostu cieszmy sie zanim zrobia z
          nas zupe dyniowa czy inna potrawe.
          Ciesz sie ruda i podziwiaja ja bo moze ona z inne go pola a moze ona marchewka
          i pomoze tobie w zrozumieniu jak pracuje Wszechswiat.
          • xurek do Ozpola 06.04.05, 15:39
            dzieki, Ozpol, teraz zrozumialam o co Baranowi-Dyni chodzilo :))). Ten przyklad
            z marchewka jest bardzo pouczajacy. Tylko nie wiedziecz czemu od razu zaczynam
            sie obawiac, ze dynia obcujac entuzjastycznie z marachewka zacznie sie czuc za
            gruba i znow beda nici z cieszenia sie tym i teraz przed zupa :))
          • emre_baran "Świat podłóg dyń", XII, 3-45 06.04.05, 16:25
            "
            Wśród szelestu konających liści budził sie pazerny dzień. Świt szarymi pazurami
            ociekającymi gęstością dopiero co rozszarpanej nocy wyszturchiwał dynie z
            obłędnego koszmaru nerwowego amoku snu. Dynia umęczona co-nocnym potwornością
            dysonansu wewnętrznej delikatności miąszu i twardości swej skorupy przez zasłonę
            letargu z przerażeniem połykała zabójcze, krwiopijcze promienie bezlitośnie
            palącego słońca świata dyn. Nad światem dyn stawał kolejny smutny dzień
            niezrozumienia i niemocy pojmowania drugiego.
            "(*)

            (*)"Swiat podlug dyn", XII, 3-45
            • ertes Re: "Świat podłóg dyń", XII, 3-45 06.04.05, 16:28
              w siwecie dyn problem byl zawsze jeden bo choc dynia dyni podobna to jedne dynie
              byly wieksze od innych.
              • ertes Re: "Świat podłóg dyń", XII, 3-45 06.04.05, 16:32
                daja sie zauwazyc liscie na czubkach niektorych dyn
                • emre_baran na pochyle drzewo 06.04.05, 16:43
                  kazda dynia skacze
                  • emre_baran jak dynia dyni 06.04.05, 16:43
                    tak dynia kubia
                    • emre_baran kto rano wstaje 06.04.05, 16:44
                      temu dynia daje(*)

                      (*) a jak sie ma szczescie to marchewka
                      • emre_baran bez dyni 06.04.05, 16:45
                        nie ma placka z dyni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka