basia553
27.04.05, 23:13
tak znowu wracam do Sex and the City; na poczatku bylam troche oszolomiona
röznymi wyczynami seksualnymi, tak ze niewiele brakowalo, a przeoczylabym to,
co teraz mi sie w tej serii wydaje najwazniejsze: przyjazn tych czterech tak
röznych "dziewczyn". To bylo cos bardzo mocnego, fajnego i godnego
pozazdroszczenia. Taka przyjazn mimo wszystko, najwazniejsza w zyciu,
przyjaciölki wazniejsze od rodziny. Czyli cos, czego singelki najbardziej
potrzebuja. Jak to jest u Was z przyjaznia? Czy macie kogos, z kim Was od lat
laczy cos waznego? Na kim mozecie absolutnie polegac? O kim myslicie czesto,
nawet jesli kontakty z takich czy innych powodöw sa rzadsze? O swojej
przyjazni napisze pözniej.