Dodaj do ulubionych

Pospieszajcie obywatele!

27.09.05, 23:29
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2939275.html
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Pospieszajcie obywatele! 27.09.05, 23:40
      Bullshit kurna jego olek sprzedawany pod publike bo Prezio dostal po lbie za
      Katrine i teraz sie stara jak moze.
      A wszyscy maja dokladnie w dupie ceny benzyny bo ilosc sprzedawanych SUV i
      truckow nie spada ani troche.

      Poki co benzyna w Europie kosztuje $6.50 za galon a u nas (w najdrozszej
      Kalifornii) dzis tankowalem mojego Dodge'a Durango za $2.84.

      • drapieznik Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 01:22
        dodge robi najlepsze auta. wiem bo mam.
    • jutka1 Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 08:57
      Bezsprzecznie w Europie placimy drozej za benzyne i rope.
      Ale jak odlozyc na polke porownania, to fakt pozostaje faktem, ze wzrosly koszty
      zycia w US, co dla wielu ma znaczenie i to duze. Jesli ktos dojezdza duze
      odleglosci do pracy, na przyklad, to te 20% (przykladowo, bo nie pamietam, ile %
      wzrosly ceny w tym roku) stanowi juz znaczna sumke miesiecznie. Ceny na wiele
      rzeczy tez wzrosna.

      Paliwo opalowe mnie teraz bardziej zabolalo, bo przed zima napelnilam zbiornik.
      600 euro poooszloooo :-(
      • basia553 Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 09:09
        nie mam zadnej statystyki niemieckiej, ale widze ostatnio i tak, ze sie ludziom
        forsa skonczyla: nigdy jeszcze duze sklepy nie byly tak absolutnie puste jak
        ostatnio.... Wiec tym bardziej przypuszczam, ze i na benzynie oszczedzaja.
        Te wszystkie dziadki i babcie co swoimi mercedesami wybierali sie na wycieczki
        zakupowe co ranka do sklepöw... chyba siedza teraz w ogrödkach przydomowych i
        marza o czasach, gdy benzyna miala jeszcze normalna cene.
        • don2 Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 10:34
          Tjaaaa,juz od rana trujecie i narzekacie.Wszystko juz nie jest tak jak dawniej
          bywalo.A juz paliwo do aut ,to specjalne story.I tak beda kupowac,bo nie ma
          wyjscia.Jezeli oblozenie podatkowe na sprzedanym litrze jest 80% ceny,to nie
          mowmy o cenach a o wysokosci podatku.efektem bedzie (jest )z<mniejszone obroty
          a co za tym zyski odleglych centr handlowych,turystyka,sprzedaz aut itp.Koszta
          transportu komercyjnego siegaja i tak juz
          szczytow:paliwo ,podatki,winiety,koszta personalne i exploatacyjne.jeszcze
          troche a wszystko pojdzie do dupy.Chcialem sobie w PL zamontowac urzadzenie do
          jezdzenia na gaz.Ale u mnie nie ma sieci tankowania. Benzyna w pl 4.40 a gaz1.75
          grubo ponizej polowy ceny-koszt montazu jakies 2000 zl. U mnie panuje jeszcze
          kretynizm i marazm ekonomiczny.Alternatywne zrodla emergii i specjalne motory
          juz niby sa ,ale gdzie? jak tak dalej pojdzie to nasze wnuki konna trakcja i
          weglowa znowu jak kiedys beda posuwac.
          • don2 Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 10:42
            Historyczny przywódca Solidarności podczas spotkania w prestiżowym klubie 92nd
            Street na Manhattanie powiedział, że Ameryka dziś jest bardziej potrzebna
            światu, niż Amerykanom. Zdaniem Wałęsy, Stany Zjednoczone nie powinny być
            żandarmem świata, lecz polityczno-moralnym przywódcą, który buduje
            międzynarodową solidarność.

            Spotkanie z Lechem Wałęsą prowadził redaktor naczelny pisma "Foreign Affairs",
            James Hoge. Spotkanie, które miało być dyskusją o Solidarności i upadku
            komunizmu, przerodziło się w monolog Wałęsy. Mówił o historii Polski i jego
            koncepcji naprawy świata

            Jedno jest pewne,ze USA ,Walesie jest potrzebne,gdyz tylko tam ktos tego debila
            jeszcze zaprasza.
        • maria421 Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 11:50
          Basiu, w Niemczech babcie i dziadki moga sie na srodki komunikacji miejskiej
          przesiasc, choc ta tez drozeje. W USA bardzo czesto bez samochodu zyc sie nie
          da.

          Ja u nas widze ze wszystkie parkingi w miescie sa pelne jak zawsze. Zauwazylam
          tylko, ze powstaje coraz wiecej tanich sklepow.
          • i.p.freely Re: Is there no end to ingominy? 28.09.05, 15:39
            >prezydent Bush apeluje do Amerykanów, aby mniej jeździli i oszczędzali paliwo.

            powiada nasz najnowszy pogromaca huraganow odbywajac swoj szosty czy siodmy lot
            w przeciagu paru dni, lot kosztujacy podatnika okolo $6 tys/godz poto tylko by
            pstryknac pare zdjec while holding breath not to smell the dung.
            • ertes Re: Is there no end to ingominy? 28.09.05, 15:43
              Co mnie najbardziej smieszy wsrod tutejszych czerwonych to wlasnie taka
              beznadziejna chcec dokopania wszystkiemu co zwiazane jest z rzadem: nie podali
              raczki w La - ZLE, teraz lataja jak koty z pecherzem zeby zadowolic publike - ZLE.

              ech...
            • i.p.freely Re: Is there no end to ingominy? 28.09.05, 17:12
              > >prezydent Bush apeluje do Amerykanów, aby mniej jeździli i oszczędzali pal
              > iwo.

              Czy pamiec niebieskich jest az tak krotka? Przypomnij sobie wrzawe na temat
              naszego uzaleznienia od zagranicznej ropy. "Czerwoni" - w twoich oczach,
              naciskali by rzad poswiecil wiecj uwagi i $$$ na rozwoj alternatywnych zrodel
              energii. Czym sie to skonczylo??? ENRON energy bill, he he he.
      • ertes Re: Pospieszajcie obywatele! 28.09.05, 15:51
        Popatzrmy na mnie w takim razie. Gruba dojezdza do pracy 150 km dziennie czyli
        750 km tygodniowo. Samochod ktorym jezdzi pali okolo 9 litrow beznzyny: 68
        litrow tygodniowo. Litr kosztuje mniej wiecej 75 centow.
        Koszt tygodniowy to 51 dolarow.

        Cztery lata temu (ponad) kiedy tu przyjechalem benzyna kosztowala 2
        dolary/gallon. czyli okolo 52 centy za litr. Wtedy koszt 750 km byl 35 dolarow.
        Czyli podrozalo 16.

        A i tak wydajemy mniej pieniedzy na benzyne niz w Kanadzie.

        Nie jest wiec jeszcze tak strasznie jak to niektorzy maluja. Chyba ze sie jezdzi
        czolgiem, to co innego.
        • i.p.freely Re: Jeszcze troche a wszystkim 28.09.05, 16:41
          bedzie jak w niebie, wszystko "niebieskie". Nic "czerwonego"....

          Koszt paliwa, tylko mojego samochodu, ktorym tylko do pracy jezdze, w zeszlym
          roku $1404. W tym roku, jak tak dalej pojdzie, $2124.

          A co maja powiedziec ci mniej zarabiajacy kiedy Exxon czy BP posts 70% profits?!
          news.bbc.co.uk/1/hi/business/1134616.stm
          Bochenek pszennego chleba $1.99 w zeszlym roku. Obecnie $2.59. A cena przenicy
          przeciez nie podskoczyla

          Cantaloups; zeszlego lata 3 za $1.0, w tym roku juz tylko jedna .....

          Kompania elektryczna wlasnie mi przyslala powiadomienie, elektrycznosc idzie w
          gore and so is natural gas.



          • ertes Re: Jeszcze troche a wszystkim 28.09.05, 16:53
            No i? Narzekaniem i kwekaniem nic nie zmienisz. Zwlaszcza takim jak twoje.
            A jakie to jest? A takie sie sie po prostu narzeka i nic wiecej. Wszystko jest
            na nie, wszystko jest zle. I nic z tego nie wynika.
            • i.p.freely Re: No i? 28.09.05, 17:01
              W przeciwienstwie do ethically challenged .... przecieram oczy i komentuje.

              • ertes Re: No i? 28.09.05, 17:47
                Nie zrozumialas.
                Ty narzekasz destruktywnie. To takie narzekanie z ktorego nic nie wynika,
                narzekanie dla samego narzekania.
                • i.p.freely Re: No i? 28.09.05, 19:03
                  ertes napisał:

                  > Nie zrozumialas.
                  > Ty narzekasz destruktywnie. To takie narzekanie z ktorego nic nie wynika,
                  > narzekanie dla samego narzekania.


                  Ok. Tak zle to jeszcze nie jest. Inflacji nie ma, wszyscy jezdza SUV, liczba
                  bezrobotnych maleje. Nedzarze, starcy i turysci w NO sa sami sobie winni. Teraz
                  lepiej?
                  • ertes Re: No i? 28.09.05, 19:08
                    Sorry IP ale zupelnie nie rozumiesz ani nawet nie starasz sie zrozumiec co ja
                    pisze. Dyskusja pozbawiona sensu.
            • don2 Re: Jeszcze troche a wszystkim 28.09.05, 17:03
              Nie ma strachu,karuzela inflacyjna w ruchu.Koszta nakladamy na klienta,ktory z
              kolei koszta naklada na innego klienta...i tak w kolo macieju.Ostatnio nawet
              juz nie chce mi sie wpasc do klienta i odebrac drobna prowizje ,gdyz koszta
              paliwa
              beda za wysokie,niech placi do banku i nie oglada mojej facjaty.
              • i.p.freely Re: Jeszcze troche a wszystkim 28.09.05, 17:25
                don2 napisał:

                > Nie ma strachu,karuzela inflacyjna w ruchu.Koszta nakladamy na klienta,ktory
                z
                > kolei koszta naklada na innego klienta...i tak w kolo macieju.Ostatnio nawet
                > juz nie chce mi sie wpasc do klienta i odebrac drobna prowizje ,gdyz koszta
                > paliwa
                > beda za wysokie,niech placi do banku i nie oglada mojej facjaty.

                Bingo!!!

                W jakim momencie zadecydujesz, ze twoj biznes przestal byc oplacalny?


                • don2 Re: Jeszcze troche a wszystkim 28.09.05, 18:34
                  Juz jest nieoplacalny w pelnym slowa oplacalnosc znaczeniu.kalkulacja taka
                  prawdziwie ekonomiczna wykazuje,ze to raczej hobby.I ta galez mojego biznesu
                  taka jest wlasciwie.Inna czesc pokrywa ta nierentowna-jak to w zyciu.
                  • drapieznik Re: Jeszcze troche a wszystkim 28.09.05, 20:29
                    rozmawialem z mlodym zdolnym czlowiekiem. prowadzil kawiarnie przez 2 lata w
                    trendy area. nagle zdal sobie sprawe ze kolekcja moniakow mu nie odpowiada bo
                    za malo. problem w tym ze nie przypuszczal ze beda to moniaki. teraz zajal sie
                    handlem uzywanego sprzetu. male pieniadze ale nie oglada klientow i to go
                    cieszy.
    • drapieznik trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 16:01
      jak zauwazyl don, 'konna trakcja i weglowa znowu jak kiedys beda posuwac',
      wcale nie jest nierealna, gdyz juz w czasie wojny Niemcy stosowali destylacje
      drewna do napedu samochodow. Zasada jest taka: szybkowar z drewnem stawia sie
      na palniku, a w miejsce zaworu wkreca sie rurke ktora odprowadza sie gaz
      pochodzacy z destylacji do palnika. No, troche tam czysczenia po drodze ale w
      zasadzie to jest to. Szczegolnie nadaje sie do ogrzewania wody, domkow ale jest
      pelno samochodow przerobionych na to paliwo, ktore zawiera 45% wodoru...
      problem? globalne zanieczyszczenie ale czy naprawde wieksze? tego jeszcze nikt
      nie policzyl.
      • ertes Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 16:11
        W Brazylii jest najbardziej rozwiniete produkcja alkoholu z cukru a samochody sa
        specjalnie przygotowane do benzyny i alkoholu. Zanieczyszczenie powietrza takie
        same ale przy produkcji za to zdecydowanie mniejsze.
      • don2 Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 17:09
        Drap,moge cie uradowac,w zupelnie normalnych depo armii kaczego dolka,stoja
        nowiutkie ciezarowki i mniejsze pojazdy z kociolkami na holzgas,Stoja tak juz
        od poczatku lat 50-tych jako alternatywa strategiczna.Nie ma tu ani ropy ani
        gazu.W czasie WW2,zupelnie dobrze spelnialy swoja role,drzewa tu mamy od ch...
        • drapieznik Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 18:50
          to jest fantastyczny komentarz, don, bo nie przypuszczalem, ze tak moze byc,
          chociaz ma to sens. Zaleta takiej suchej destylacji jest ze otrzymuje sie
          wegiel drzewny 'za darmo' ktory z kolei jest dobry do zelazka...

          widuje pelno piecow na drewno, stojacych na zewnatrz domu (wielkosc lodowki) i
          stalopalnie/efektywnie pala drewno przez wydluzony okres czasu do tygodnia,
          ogrzewajac wode/plyn do zuzycia i ogrzewania. co przypomina mi o topolach
          hybrydowych ktore rosna w ciagu kilku lat gotowe do ciecia. problem: cena $5000.

          rosjanie uzywali w czasie wojny 'bezszumnaja maszynka', generator
          termoelektryczny, kilka drutow nad ogniskiem do zasilania radiostacji.

          ertes: usa mialo tez miec ekonomie oparta na alkholu- dziadzia Ford tak
          planowal, no ale plany widac sie zmienily.
          • don2 Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 19:16
            jako ludzka skolonnosc do debilizmu dam przyklad np Hiszpanii. Zyjac tam prawie
            20 lat i rozmawiajac z ludzmi nie otrzymalem odpowiedzi,czemu powszechnie nie
            ma zastosowanie energia sloneczna? Prawie zaden gonzales nie ma na dachu
            solarceli do ogrzewania wody itd.Zyjac na poludniu dziwilem sie ludzkiej
            glupocie gdy nie montowali na dachu zbiornika na wode tak jak ich ojcowie i
            dziadowie,by zapewnic sobie rezerwe na wszelki wypadek.jedynym pozytywnym
            efektem tego bylo rozwiniencie sieci telefonicznej,by mogli co drugi dzien
            dzwonic do zarzadu miasta czy tez wioski i posylac im joby za przerwy w
            dostawie wody.takich przykladow jest wiele. Mam szczescie posiadajac wlasne
            ogrzewanie i ciepla wode z zakopanej w ziemi wezownicy i urzadzenia pompy
            cyrkulacyjnej.Elektrycznie dogrzewa roznice w temp.nie wiem co to pilnowanie
            ogrzewania,kominiarze,ropa itd.rachunek za prad zaskakujaco niski.taka
            wezownice mozna tez utopic w jeziorze np i ma sie podobny efekt.
            • ertes Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 19:22
              > jako ludzka skolonnosc do debilizmu dam przyklad np Hiszpanii. Zyjac tam prawie
              >
              > 20 lat i rozmawiajac z ludzmi nie otrzymalem odpowiedzi,czemu powszechnie nie
              > ma zastosowanie energia sloneczna?

              To raczej rachunek ekonomiczny gdyz zamontowanie paneli i osprzetu w wiekszosci
              sie po prostu nie oplaca.
              • don2 Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 19:33
                ja Ertes mowie o Europie i Hiszpanii i ceny znam az za dobrze.I do tego jest
                subwencja EU.Butla butanu do ogrzewania i cieplej wody juz zdaje sie kosztuje ok
                10 € i w roku idzie tego bez liku.koszta instalacji przy dzisiejszych cenach
                zwracaja sie blyskawicznie.
              • i.p.freely Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 19:38
                > To raczej rachunek ekonomiczny gdyz zamontowanie paneli i osprzetu w
                >wiekszosci
                > sie po prostu nie oplaca.

                Teraz zadaj sobie trudu i zapyataj, komu najbardziej zalezy by ten rachunek
                wlasnie tak a nie inaczej wychodzil? Zobacz taka Arabia Saudyjska ma tyle
                slonca ale kiedy przyszlo budowac siec elektryczna ani Bechtel ani GE ani
                Halliburton energii slonecznej nawet pod uwage nie brali:)
                • ertes Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 19:41
                  Jasne, jasne... spisek swiatowy i te rzeczy... znamy, znamy.

                  Tyle ze to nudne.
                  • drapieznik Re: trakcja konna i weglowa- bedzie nudne-uwaga 28.09.05, 20:26
                    uwaga ip.freely ma sens w kontekscie tego ze ASEA przejela niemieckie BBC ktore
                    z kolei mialo pod soba HRB (atom i slonce) najbardziej rozwiniete w Europie. W
                    ten sposob pozbyto sie konkurenta do oleju. w usa sa subsydia energii
                    slonecznej ale tylko gdzieniegdzie a powinno byc wszedzie bo slonca znow az tak
                    wiele nie potrzeba jak sie ludziom wydaje. do tego dodajmy brak oszczednych
                    technologii np lodowek. a ktos moze mi powiedziec po co jest katalizator w
                    samochodzie?
                    • kan_z_oz Samochod na powietrze 29.09.05, 04:34
                      Nie znam sie na samochodach, ale ten pomysl mi sie podoba.
                      Podobno wchodzi do komercjalnej produkcji w przyszlym roku w trzech wersjach we
                      Francji; wersja na powierze wystarcza tylko na 200km jazdy, ale wersja
                      hybrid, na ponad 4000km jazdy na jednym baku. Mysle, ze w zatloczonej Europie
                      lub Chinach moze sie przyjac. Cena wyjsciowa od 15,000.

                      www.theaircar.com/tecno.html
                      Kan
                      • ertes Re: Samochod na powietrze 29.09.05, 05:14
                        Hybrydy sa juz dosc popularne i coraz ich wiecej na tutejszych drogach.
                        • kan_z_oz Re: Samochod na powietrze 29.09.05, 10:28
                          Jest tez coraz wiecej hybrydow w Oz. W samym Sydney jest wyrazna moda na male
                          samochody, glownie z powodu parkingu(lub jego braku). Samochod dla mnie samej
                          to tylko przedmiot uzytku codziennego. Na zakupy moglabym wiec jezdzic takim
                          wozkiem akumulatorowym. Na dluzsze trasy, wole cos wygodniejszego. Chociaz przy
                          obecnym wzroscie cen paliwa; bilet samolotowy jest rownoznaczny cenie paliwa w
                          przeliczeniu na jedna osobe.
                          Pzd
                          • drapieznik Re: Samochod na powietrze 30.09.05, 05:13
                            samochody hybrydowe to takie ktore maja silnik spalinowy ktory napedza
                            elektryczny a ten z kolei laduje baterie ktore z kolei napedzaja kola... jak
                            jest cieplo to dziala cacy a jak zimno to bateria traci polowe pojemmnosci, ten
                            prad juz nie laduje jak przewidywano, spalinowy tez ciagle niedogrzany i ma
                            przepal. do tego dealer nie ma czesci do naprawy pradnico-alternatora na 42V i
                            wozek na kolki...
                            maluch mial 5 litrow na 100km jak sie jezdzilo ostroznie to jest: 46.9mph czyli
                            okraglutkie 47 MIL Z GALONA w roku 1973!!! W koncu hybryd to tez nie limuzyna a
                            w malucha wlazily 4 osoby a dwie to sie nawet mogly wyspac. Technologia na
                            sprezony gas, silnik stirlinga, na pare, diesel (no ten jeszcze by dzialal w
                            usa gdyby pozbyli sie siary z paliwa), mozliwe jest tez na kolo zamachowe. Sa
                            na zagiel, na pedaly, o wodorze juz sie nie wspomina... A nafciarze to zgodza
                            sie na swoje bezrobocie, niech i ja to miedzy bajki wloze.
                            • don2 Re: Samochod na powietrze 30.09.05, 10:42
                              Dokladnie Drap to ujeles.Mozna tez w ramach dbalosci o ekologie,stworzyc diesel
                              tzw MK 1,zawartosc siarki 0,001 maxymalnie.Typ "straight-run " Tylko niewiele
                              rafinerii to produkuje.jako jedyny dopuszczalny w Szwecji i japonii.Konkurencja
                              wykluczona z rynku,konsumenci klna na slaba prace ciagnikow rolniczych.Don
                              klnie na zmowe koncernow i niemoznosc dystrybucji normalnego diesla i takie
                              zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka