Dodaj do ulubionych

Ukryte moce ?

21.10.05, 12:06
Widzialem program w TVP.dziecko,tumor w mozgu,chemoterapia,bezsilnosc
lekarzy.Dzieciak na zdjeciach juz umierajacy.Matka jak to bywa w takich
przypadkach ,szuka wszedzie pomocy.Przed kamerami: Facet,ubrany na
czarno,dlugie wlosy,twarz lekko nawiedzonego.Matka,Lekarz specjalista i
bardzo ladny chlopak lat na oko 4-5. Matka kontaktuje sie z ubranym na czarno.
Dzieciak w stanie nie dajacym nadziei.Ubrany na czarno kladzie rece na glowie
dzieciaka,szybko nastepuje polepszenie.Regularne zdjecia w klinice,wykazuja
zanikanie tumora,mija 2 lata,spotkanie przed kamerami,na scianie zdjecia
wykazujace zanikanie tumora,ktorego juz prawie nie widac.Chlopak wyglada na
okaz zdrowia,wesoly i jakby nigdy nie chorowal.Ubrany na czarno stwierdza ,ze
nie posiada zadnych "mocy" ,ze to wszystko od Boga.Pomogl ,gdyz tak nakazal
Bog.Lekarz,ktory zajmuje sie chlopakiem od czasu ujawnienia tumora: bardzo
ciesze sie,ze chlopak wyzdrowial,mamy w klinice udokumentowany przebieg
procesu leczenia-nie mamy zadnych mozliwosci wyjasnienia
fenomenu,najwazniejsze ,ze chlopak jest zdrowy.Matka oczywiscie nie znajduje
slow podziekowan facetowi w czerni.
Zafascynowala mnie ta historia mimo ,ze nie wierze w nic !Wlasnie ta
dokumentacja cofania sie tumora i oswiadczenie lekarza.Mnostwo sie slyszy
takich historii-ta jest nieskomplikowana,nieomalze wyzbyta tej otoczki cudu
itd. Jak wy podchodzicie do tp zjawisk,przypadkow.Ja nie wiem co sadzic o tym.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:21
      Sa rzeczy na niebie i ziemi...
      Zwal jak zwal, Bog, energia, fale magnetyczne - zdarzaja sie najrozniejsze
      przypadki.
      • xurek Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:22
        "zdarzaja sie najrozniejsze przypadki."

        ... jan np. odpowiadanie (nie po raz pierwszy) na te same posty w tym samym
        czasie :))))

        Xurek
        • jutka1 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:36
          Na przyklad :-)
    • xurek Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:21
      Jak podchodze? Ano sceptycznie :). Jeszcze nigdy nie widzialam
      takiego „cudownego uzdrowienia“ na wlasne oczy i jeszcze nigdy programu w
      telewizji / artykulu w gazecie, ktory w sposob wiarygodny dla mnie by taka
      sytuacje przedstawil. Mysle, ze gdybym sie na takie zjawisko / wiarygodny
      program natknela, to zaczelabym dochodzic do zrodel, usilowac sie wglebic i
      wyrobic sobie zdanie.

      Generalnie uwazam, ze jezeli istnieje Bog (w sensie „wyzsza moc/swiadomosc), to
      sprawic jakis cud, obojetnie w jaki sposob, nie jest dla niego zadnym
      problemem. Nie jestem jednak calkiem pewna, ze istnieje, chociaz coraz mniej
      pewna, ze nie. No i juz zupelnie nie wiem, czy nawet jezeli jest i moze, to czy
      kiedykolwiek chce :).

      Pare razy zdarzylo mi sie przezyc rzeczy, ktorych za pomoca dostepnej
      mi „racojanlej wiedzy“ nie bylam i nadal nie jestem w stanie wyjasnic. Zmienily
      moj swiatopoglad na tyle, iz wierze w mozliwosc istnienia rzeczy, ktorych sobie
      wyjasnic nie potrafie :). Wierze w to, ze jedni ludzie sa w stanie uzdrowic
      drugich, nie wiem jednak, czy to „wola boska“ czy jakas wieksza „dawka energii“
      (badz cos w tym stylu) u tych ludzi. Wierze rowniez w to, ze czlowiek w duzej
      mierze jest w stanie sam poprawic swoj stan zdrowia, jezeli tylko naprawde
      uwierzy w istnienie tej mozliwosci i znajdzie te „droge do samego siebie, badz
      swojego ciala“.

      Czy moglbys podac jakies „namiary“ na ten program badz tego faceta w czerni?
      Pytam zupelnie powaznie, poniewaz „cud medyczny“ bardzo by mi sie wlasnie teraz
      przydal (tez zupelnie na powaznie). Moze mozna do tego faceta jakos dotrzec –
      jezeli nie pomoze, to z pewnoscia nie zaszkodzi .

      Xurek
      • maria421 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:35
        No wlasnie "sa rzeczy na niebie i ziemi...."

        ... i zdarzaje sie z pewnoscia niesamowicie rzadko, ale sie zdarzaja. Bywaja
        cudowne uzdrowienia po pielgrzymce do jakiegos swietego miejsca. Wtedy wierzacy
        mowia, ze to wiara sprawila cud, sceptycy mowia ze to nasza podswiadomosc
        zwalczyla chorobe.

        Sa tez osoby, ktore maja dar jasnowidzenia i naprowadzaja policje na wlasciwe
        slady.

        Niestety, na jednego jasnowidza i na jednego prawdziwego uzdrowiciela
        przypadaja tysiace szarlatanow zerujacych na ludzkiej tragedii.
        • ani-ta Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:55
          no wlasnie:)
          ale gdyby cuda zdarzaly sie codziennie... to przestalibysmy je cudami nazywac:)

          wierze ... nie umiem tego w zaden sposob wytlumaczyc, skad przekonanie, ze w
          przypadku np. Ojca Pio nie mam najmniejszych watpliwosci, a w przypadku pana
          Nowaka jestem ich pelna... choc tak jeden jak i drugi cudow z pewnoscia dokonywali.
          • jutka1 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 13:58
            Kto to jest pan Nowak?
            ten w czarnym z Donowego wpisu?
            • ani-ta Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 14:02
              nieeee...
              pan Nowak to taki facet, ktory kazal stawiac na tv szklanke z woda i ja
              pozytywnie energetyzowal:P

              znajomi mieli dziadka, ktory swiecie w owa wode wierzyl - potezne nadcisnienie -
              odstawil leki, pil wode i czul sie swietnie... jakis czas (tu wiara jakos
              dzialala jeszcze), ale nie dlugo... po kilku tygodniach dostal takiego wylewu,
              ze lekarze bezradnie rozlozyli rece i wypisali akt zgonu.
              • jutka1 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 14:04
                Aaaa.
                To musialam byc zagranica, nie slyszalam o nim :-)))
                • ani-ta Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 14:12
                  nooo...
                  bylas:)
                  siedem lat temu z dziadkiem walczylismy, bo i nas probowal do tej wody przekonac:)
                  a jedyne czego bylismy pewni... to ze energie to ona moze potezna wyzwolic jak
                  sie dziadkowi szklanka na tv przewroci:)))

                  ale jak widzisz... skonczylo sie to wcale nie wesolo.. i co najgorsze - wszyscy
                  mielismy wyrzuty sumienia, ze nikomu nie udalo sie racjonalnie wytlumaczyc
                  dziadkowi, ze ten cud nie musi jego dotyczyc...
    • sabba Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 18:32
      za moich czasow tzn jak bylam mala moja babcia chodzil ado uzdrowiciela zwanego
      Harrisa. Podobno wielu ludziom pomogl - ale takiego ewidentnego przypadku jak
      opisuje to don nie przezlyam naocznie. Kuzynka mi opowiadala ze zona jej szefa
      to taki przypadek. Komorki rakowe daleko rozwnieniete, lekarze nie daja nadziei
      na wyzdrowienie. Ostatnia deska ratunku jakas znachorka ze wsi - lekarze nie
      moga uwierzyc tumor znikl i nikt nie moze tego wytlumaczyc oczywiscie kobieta
      zyje i ma sie dobrze.
      Trudno powiedziec, ale mam andzieje ze jest taka mozliwosc ktorej istoty na
      razie nie jestesmy pojac naszym umyslem - ale nie wydaje mi sie ze tylko jeden
      czlowiek tzw cudotworca moze cos takiego sprawic...
      • don2 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 22:00
        Uzdrowiciel nazywal sie Harris.Przyjezdzal do PRL z USA.Histeria ogromna i tlumy
        Pamietam moi znajomi Jugoslowianie,pojechali do Polski by ja uleczyl z
        niezachodzenia w ciaze.Nieposkutkowalo. Lepszym cudotworca okazal sie
        Dragan,nasz wspolny kolega-gdy jej maz pojechal do owczesnej Jugoslawi na 6
        miesiecy do wojska,Dragan pomogl jej,odnoszac sukces.Dziecko ,ktore sie urodzilo
        bylo potem znanym pilkarzem,a Dragan zostal ojcem i mezem jego matki,po
        krotkiej sprawie rozwodowej.
        • sabba zainteresowalam sie i prosze, 21.10.05, 22:27
          okazuje sie ze harris to demon

          www.kulty.info/art/325
          i z buszowania po necie okazalo sie ze jeszcze gdzies tam kogos uzdrawia ale juz
          nie na taka skale jak kiedys...
          • jutka1 Re: zainteresowalam sie i prosze, 21.10.05, 22:41
            Znaczy sie ten w czerni to Harris?
            Slyszalam, zwykle niezbyt pochlebne rzeczy, ale to co opisuje Don..

            Chyba, ze lekarze byli przekupieni (np. CatScan podlozony).

            ALE.
            Znam przypadki, gdzie guzy zaniknely lub znacznie sie zmniejszyly pod wplywem
            czyichs rak/energii.
            • sabba Re: zainteresowalam sie i prosze, 21.10.05, 22:44
              nie wiem jutka czy czarny to harris. chyba nie, ale don bedzie wiedzial.
    • bird_man2 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 22:40
      Ciekawy watek..
      Z roznych osobistych powodow interesowalem sie (i nadal sie tym iteresuje) tymi
      sprawami, chociaz jako czlowiekowi w najwyzszym stopniu "myslacym racjonalnie"
      jeza mi sie wlosy na karku, to musze przyznac, ze takie sprawy istnieja..
      widzialem to osobiscie..
      Nie wierze w zadne pendle, taroty, wrozby i jasnowidztwa, wierze natomiast, ze
      nasz organizm (duch, cialo ?) potrafi znacznie wiecej niz nam sie wydaje
      mozliwe.
      Wg. udokumentowanych naukowo przypadkow w srednio 4-6% WSZYSTKICH tzw.
      nieuleczalnych przypadkow chorob nastepuje tzw. samoistne uleczenie lub
      samouleczenie. Dlaczego? Nikt tego nie wie tak na pewno..
      Z moich poszukiwan zrodlowych bardzo czesto wynika jeden watek: otoz ten chory
      osobnik ktoremu lekarze oznajmili, ze nie moga nic dla niego wiecej zrobic i
      zostalo mu juz kilka miesiecy zycia, RADYKALNIE zmienia swoje zycie:
      odzywianie, styl, prace, miejsce zamieszkania itp. Dotyczy to okolo 50%
      przypadkow tego "samowyzdrowienia". Dlaczego wystepuje wiec to zjawisko u
      malych dzieci, ktore nie moga zmienic swego trybu zycia? Pytania..
      Jedno wiem, sam posiadam w "pewnym stopniu" jakas sile (i znowu wszystko sie we
      mnie burzy wewnetrznie) pozwalajaca na "przyspieszenie uzdrowienia" . W kilku
      przypadkach o ktorych nie chce tu pisac sie sprawdzilo i szczerze mowiac, sam
      tak naprawde nie bardzo moge w to uwierzyc.. Jako ciekawostke moglbym
      przytoczyc rade pewnego szamana z peru ktory radzi osobom chorym kontakt ze
      zwierzetami (kontakt w sensie fizycznym) - najlepiej psem lub kotem chociaz
      inne zwierzeta (kon, swinka morska itp.) sa podobnotez pomocne. Podobne opinie
      spotkalem w czasie mojego pobytu w chinach i indiach.
      W kazdym razie temat jest fascynujacy..
      pozdrawiam
      ptaszek
      • jutka1 Re: Ukryte moce ? 21.10.05, 22:50
        La Ptoku, nic wstydliwego w poruszaniu tematow takich - czyz sa bardziej
        osobiste/intymne, niz.... ;-)))) (joke alert!)

        Powaznie teraz.
        Znam fenomen zdrowienia i uzdrawiania z autopsji, wiem wiec o czym piszesz.

        Ale nasuwa mi sie pytanie - jesli to co piszesz powyzej jest prawda, jaki byl
        cel szydzenia z rozdzek i Drapieznika?

        Sorry, ze pytam.
        J. :-)
        • bird_man2 Re: Ukryte moce ? Do Jutki.. 21.10.05, 23:11
          jutka1 napisała:

          > Ale nasuwa mi sie pytanie - jesli to co piszesz powyzej jest prawda, jaki byl
          > cel szydzenia z rozdzek i Drapieznika?
          >
          > Sorry, ze pytam.
          > J. :-)
          >
          **********************************
          bardzo proste, bo ja to wszystko (powiedzmy 99,99%) uwazam za zwykle oszustwo i
          robienie pieniedzy na naiwnosci innych ludzi. Gdyby nie odbywalo sie to z
          krzywda dla innych to nie mialbym nic przeciwko temu, w koncu glupisch nie
          brakuje i kazdy ma prawo wydawac wlasne pieniadze jak uwaza za stosowne..
          Ale do Twojego pytania.. jako niedoszlego naukowca (fizyka i matematyka) i
          absolwenta politechniki nauczono mnie nie wierzyc tylko sprawdzac. I
          sprawdzilem i tobie radze zrobic to samo..Otoz w moich rekach rozdzka tez sie
          wychyla i pendel sie tez kreci.. nie chcialo mi sie tak za bardzo w to wierzyc
          i zrobilem proste doswiadczenie polegajace na tym ze NIE TRZYMALEM bezposrednio
          w moich palcach/rekach ani rozdzki ani tego pendla lecz DOTYKALEM ich jednym
          palcem. Fizyczny kontakt z moja osoba byl 1ßß%-wy, a NA PEWNO nie bylo
          mozliwosci wplywu jakiegokolwiek minimalnego drgania miesni (niewyczuwalnego
          dla mnie) ani na pendel ani na rozdzke.. No i co? A wlasnie ZE NIC !!
          Zadnego dzialania.. powtarzalem te doswiadczenia setki razy, z roznymi
          materialami i ponad 3 miesiace i teraz juz wiem, ze jest to wg. mnie bzdura.
          JAk chcesz to opisze dokladnie jak to zrobilem, bo wymaga to wiecej miejsca.
          Dlaczego mimo tego pisze, ze 99,99% ? Bo sa historyczne przypadki (na ile sa
          wiarygodne?) z ktorych wynika. ze np. w czasie wojny na pustyni w wojskach
          angielskich jakis sierzant przy pomocy rozdzki znalazl wode i inne podobne..
          Niech bedzie i tak, dlatego sie nie zapieram.. Poza tym wierze, ze woda to nie
          tylko H2O powstale z polaczenia 2 atomow wodoru i jednego atomu tlenu,
          oczywiscie woda chemiczna to tak, wle woda z naszych zrodel to juz jest cos
          wiecej.. moze wiec cos w tym jest.
          W kazdym razie wg. mnie jezeli mozliwe byloby jasnowidzenie, tarot, karty i
          pendel to dla mnie wszechswiat nie mialby sensu a wedlug mnie MA chociaz tego
          sensu nie potrafie sprecyzowac i opisac i nie znam nikogo kto by to potrafil
          (co nie zmienia faktu, ze mam swoje teorie, ale jako ze nie jestem znanym i
          uznanym naukowcem to nie chce narazac sie na smiesznosc - wystarczaja mi one na
          moje prywatne zycie).
          pozdrawiam
          ptaszek
          • jutka1 Re: Ukryte moce ? Do Jutki.. 21.10.05, 23:14
            La Ptoku...

            Przepraszam, jesli wykrocze tuta
          • jutka1 Re: Ukryte moce ? Do Jutki.. 21.10.05, 23:21
            La Ptoku...
            Przepraszam, jesli wykrocze tutaj poza ramy przyjetej formuly tutaj, teraz, na
            forum.

            Primo. Rozdzka nie tylko reaguje na wode itp. w moich rekach, ale pokazywala
            zrodla wody, wykopane (w odroznieniu od kopania tam, gdzie rozdzka nie pokazywala).
            Secundo. Odeszly ludziom rozne dolegliwosci po tym, jak rece przylozylam, umysl
            zrelaksowalam.
            Tertio. Nigdy ale to nigdy nie zarobilam grosza na tym.

            I w koncu. Fizycy i matematycy sa tymi, ktorzy w pierwszym rzedzie przyznaja, ze
            nie wszystko wiedza, a czasem nie wiedza w ogole. Sam wiesz.
            • bird_man2 Re: Ukryte moce ? Do Jutki.. 21.10.05, 23:26
              ciesze sie, ze u ciebie to funguje..
              to pomaga nie tyko tobie ale i innym, a to w koncu najwazniejsze, nieprawdaz?
              niestety, nie wszyscy naukowcy przyznaja sie ze nie wiedza, a juz na pewno nie
              przyznaja sie lekarze..i stad tyle tragedii
              pozdrawiam
              ptaszek
      • don2 Re: Ukryte moce ? 22.10.05, 17:21
        przytoczyc rade pewnego szamana z peru ktory radzi osobom chorym kontakt ze
        zwierzetami (kontakt w sensie fizycznym) - najlepiej psem lub kotem chociaz

        Oczywiscie fizycznym :)) no ale nie swiniac,trzeba stwierdzic ,ze nic nowego
        nie wymysli.Juz sama koniecznosc wychodzenia z psem na swieze powietrze,pomaga.
        I dla psychiki czlowieka ,moznosc rozmawiania z psem np pomaga ogromnie.Moje
        psy byly zmuszone wysluchac do konca wszystko co mialem do powiedzenia ( czesto
        z ziewaniem to znosily)I nigdy nie bylo najmniejszej krytyki lub sprzeciwu.No
        moze spojrzenia byly zbyt ludzkie czasami.Glaskanie podobno ma wplyw
        terapeutyczny- trzeba stwierdzic ,ze glaskanie futerka zawsze jest przyjemne.
        Oczywiscie mozna miec pecha i miec do dyspozycji i psa bez futra.W kazdym
        razie szaman lub nie racje ma !
    • bird_man2 Re: Ukryte moce ? A moze wcale nie ukryte? 21.10.05, 22:53
      Oczami fizyka..
      Dlaczego lubimy/kochamy pewna muzyke i czujemy sie przy niej dobrze? Czym jest
      muzyka tak naprawde? Przeciez to nic innego tylko pewne harmonie i drgania
      powietrza o PEWNEJ CZESTOTLIWOSCI !. Dlaczego krowy daja wiecej mleka sluchajac
      Bacha, Mozarta i Chajkowskiego a mniej przy muzyce techno? Dlaczego drgaja mi
      wszystkie komorki gdy slucham dobrego bluesa? JA osobiscie uwazam, ze kazdy
      organizm ma swaja osobista "czstotliwosc drgan" byc moze rownie indywidualna
      jak linie papilarne, byc moze nie. W kazdym razie dzialania zewnetrzne o
      podobnej czestotliwosci jak nasza "wewnetrzna harmonia" byc moze prowadza do
      regulacji procesow wewnetrznych - tego co chinczycy nazywaja YIN-YANG.
      Byc moze KAZDA choroba jest RZECZYWISCIE jak twierdzi stara chinska medycyna
      objawem "deregulacji" organizmu i "nierownowagi" YIN-YANG (cokolwiek mialo by
      to byc) w organizmie.. Dlaczego w czasach najgorszych epidemii czesc ludzi w
      ogole nie chorowala? Dlaczego kiczowaty wschod/zachod slonca w gorach lub nad
      morzem budzi w nas sentymentalne uczucia i wrazenie "jednosci i zespolenia" ze
      wszchswiatem?
      Pytania, pytania....
      • jutka1 Re: Ukryte moce ? A moze wcale nie ukryte? 21.10.05, 22:56
        No widzisz?
        Pytania doklanie takie, jakcza (zam.)

        Nie znam odpowiedzi, ale doceniam pytania.
        Energizujacych snow zycze :-)
    • bird_man2 Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 14:05
      Wracajac do tematu sil i mocy ponaadnaturalnych chcialbym zwrocic wasza uwage
      na osobe Jamesa Randi. Jest to kanadyjski fizyk i zarazem dobry iluzjonista,
      ktory postawil sobie za zadanie demaskowanie wszystkich oszustow usilujacych
      robic pieniadze na swoich "ponadnaturalnych umiejetnosciach". Jego "James Randi
      Educational Foundation" ustanowila nagrode w wyssokosci 1 miliona dolarow dla
      kazdego ktory na warunkach zaakceptowanych przez obie strony - tzn.
      przez "cudotworce" oraz strone kontrolujaca potrafi dowiesc, ze dysponuje
      silami lub mozliwosciami "paranormalnymi". Jak do tej pory nikomu sie jeszcze
      to nie powiodlo i kazdy okazal sie zwyklym oszustem. Gdyby jednak ktos naprawde
      cos takiego potrafil to przeciez musialby by byc glupkiem:
      1. nie chcac zarobic sobie ot tak po prostu b. latwo 1 .000.000 $
      2. zrobic sobie kolosalnej reklamy
      Co nie znaczy, ze zjawisk "ponadnaturalnych" i niewyjasnionych w naszym
      najlepszym ze swiatow (cytujac za Voltairem) nie ma..
      pozdrawiam
      ptaszek

      www.randi.org/
      de.wikipedia.org/wiki/James_Randi#Weblinks
      • jutka1 Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 14:12
        La Ptoku, rozne sa definicje "paranormalne" :-)))
        Na przyklad Twoja stamina i libido moga byc przez niektorych uznane za
        "paranormalne", a dla Ciebie sa "normalne", nespa?
        :-))))))))))))
        • bird_man2 Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 14:35
          jutka1 napisała:

          > La Ptoku, rozne sa definicje "paranormalne" :-)))
          > Na przyklad Twoja stamina i libido moga byc przez niektorych uznane za
          > "paranormalne", a dla Ciebie sa "normalne", nespa?
          > :-))))))))))))
          > *******************
          no tak, moja droga.. z ta roznica, ze ja na tym nie zarabiam pieniedzy (wrecz
          przeciwnie)
          :-))))))))))))))
          pozdrawiam
          ptaszek

          • don2 Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 16:56
            ten czarny to nie Harris tylko Polak,program byl 3 dni temu.Co do poszukiwan
            wody-zadne oszustwo.Wszystkie firmy zajmujace sie poszukiwaniem wody i kopaniem
            studni,uzywaja wszelkich instrumentow ale i wiele z nich ma takiego rozdzkaza.
            Osobiscie swoimi oczami niedowiarka widzialem takiego faceta w akcji,znalazl
            wode .Fundacja Rand nie zajmuje sie rozdzkazami a raczej bardziej
            spektakularnymi demonstracjami sil nadprzyrodzonych.jak wiadomo parapsychologia
            jest tematem powaznych badan na calym swiecie.Pamietacie informacje o usilowaniu
            uzywania parapsychologii przez KGB lub np obecnosc specjalisty od takich spraw
            na meczu szachowym rosja -ameryka. Co do wplywu kladzenia na mnie rak przez
            kobiety,musze przyznac,ze do dzis nie moge wyjasnic mechanizmu dzialania ale
            skutek niezmiennie pozytywny i stalem sie wielkim fanem tych metod.Mimo
            ogromnego sceptyzmu itp w niektorych udokumentowanych przypadkach sklonny jestem
            uwazac,ze i tak nie wszystko wiemy o mozliwosciach czlowieka.Natomiast
            dokonania O.Pio wkladam miedzy legendy.KK cuda zupelnie mnie nie przekonuja ,a
            juz najwiecej dogmat o niepokalanym poczeciu.Ilez to dziewczat usilowalo
            rodzicom w podobny sposob wyjasniac ,ze to co lezy w kolysce,to samo sie
            zrobilo.
            • ani-ta Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 18:04
              z tym niepokalanym poczeciem to akurat moze byc prawda:)
              i co gorsza... trzeba miec wyjatkowego pecha zeby taka wpadke zaliczyc;)))))
              ale... medycyna zna takie przypadki... ;)))
              • ertes Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 18:07
                David Copperfield zapowiedzial ze zaplodni na scenie kobiete bez dotykania.
                • don2 Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 18:41
                  Ciekawe czy Claudie tez nie dotykal :))
                  • ertes Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 18:43
                    Chyba nie bo dala mu kopa w D.
                • ani-ta Re: Czary mary, hokus-pokus 22.10.05, 18:56
                  no to ma chlopak sile razenia...:PPPPPPPPP
                  • kan_z_oz Re: Czary mary, hokus-pokus 23.10.05, 12:29
                    Nie musze chyba przypominac mojego pogladu na ten temat. Chocia prawde mowic,
                    staram sie nie miec pogladow - tylko obserwowac, po to by uzyskac odpowiedzi
                    na wszystkie nurtujace mnie pytania.
                    Kwestia 'cudow'; nie istnieje - ostatni byl Jesuz Chrystus. Reszta to fizyka
                    kwantowa i inne.
                    W obecnych czasach istnieje mozliwosc leczenie chorob, ktore sa z punktu
                    widzenie obecnej medycyny sa beznadziejne, ale tylko w przypadku osob, ktore w
                    pelni wierza.
                    Ostatni przypadek jaki widzialam to wyleczony rak watroby z przerzutami na
                    watrobe i trzustke - osoba miala umrzec 6 miesiecy temu.
                    Widzialam sporo w ciagu ostatnich 14 miesiecy. Biorac pod uwage, ze wywodzimy
                    sie z tzw 'backgroud of unbelivers' jest to zbyt wiele.
                    Normalnymi rzeczami w naszym domu sa; Gorala rozmawy w jezyku, ktorego nadal
                    nie jestesmy w stanie zidentyfikowac. Domyslamy sie, ze jest to Arameik, tylko,
                    ze malo kto juz w nim mowi. Ten sprzed 2000 lat podobno juz dawno temu wymarl,
                    ale nie zmienia to faktu, ze z regularnoscia cotygodniowa wysluchuje jego
                    konwersacji w tym jezyku?
                    Rozmowy na temat fizyki kwantowej sa fascynujace; Pytasz Donie jak to jest
                    mozliwe, ze nastepuje uleczanie? wg 'zielonych' obserwujacy wplywa na
                    rzeczywistosc poprzez oberwowanie. W Biblii jest to nazwane, ze my jestesmy
                    Bogami, co Chrytus podobno wyrazil podczas ostaniej wieczerzy.
                    Mial na mysli, ze My sami ksztaltujemy nasza rzeczywistosc poprzez nasze mysli,
                    slowa i czyny. Mial na mysli i tak sie dzieje, tylko, ze malo kto w to wierzy.
                    Joeknew byl na wakacjach; nie wiem, moze skomentuje z punktu widzenia biologii.
                    Od kilkudziesieciu lat wiadomo, ze nasz mozg nie jest w stanie powiedziec
                    roznicy miedzy co jest tzw rzeczywistoscia a tym co my sami sobie wyobrazamy.
                    Wedlug neurochirugow, fale mozgowe sa takie same w obydwu przypadkach.
                    Doprowadzilo to fizykow do pytanie co jest prawdziwe i co nie jest.Co jest
                    rzeczywistoscia, jesli my sami nie jestesmy w stanie odroznic?
                    W mysl tej zasady jesli jestes sobie w stanie cos wyobrazic, to jest to
                    rownoznaczne doswiadczeniu.
                    Idac do laboratoriow fizykow kwantowych; sa aktualnie zrobione zdjecia jednego
                    przedmoiotu w dwoch rzeczywistsciach. Myslano na poczatku, ze sa dwa rozne
                    przedmioty; nie jest to sam przedmiot w dwoch wymiarach. Co oczywiscie
                    doprowadza do pytania ile jest tych wymiarow?
                    Czytajac obecne prace Noblistow w zakresie fizyki teoretycznej np; Gross; oni
                    sami zastanawiaja sie nad tym dlaczego masa pustych przestrzeni jest wieksza od
                    masy calego Wszechswiata. Doprowadza mnie to do wniosku, ze istnieje
                    nieskonczona ilosc przestrzeni, tylko wtedy te obliczenia maja jakikolwiek
                    sesns. Ilosc nieskonczonych przestrzeni oznacza rowniez, ze wszystko dzieje sie
                    tylko i wylacznie w nieskocznoym momencie terazniejszosci, gdzie istnieja
                    wymiary i tym samym inne cywilizacje. W mysl, ze wszechwiast wciaz sie
                    rozszerza z niespotykana predkoscia, znajduje to dziwne, ze ktos jeszcze sie
                    dziwi czy Bog/ Kretor/ It/Zycie istnieje.

                    Oprocz tego, kogo tak napawde to obchodzi?
                    Prognoza na nastepne lata; geopolityczne zmiany, glownie zwiazane ze zmianami
                    klimatyczno-politycznymi.
                    Nalezy uzbroic sie w dobry humor, optymizm, milosc (nawet do psa) aby przetrwac
                    nastepne 2-3 lata.
                    Nienawidze prognoz - mecza mnie ogromnie.

                    Zycze udanego tygodnia

                    Kan



                    • don2 Re: Czary mary, hokus-pokus 23.10.05, 13:18
                      jasne,fizyka kwantowa ! I jak mam to rozumiec gdy nawet nie pamietam prawa
                      Ohma.nie wspominajac o Newtonie A Einstein kojarzy mi sie jedynie z
                      Einzeinsteinem i schodami.Cos gdzies kiedys czytalem o jakiejs babie,ktora
                      nocami snila w nieznanych jezykach i to w orginale.Aramejski to zaden wielki
                      cud,sa ludzie ,ktorzy biegle czytaja stare zwoje w tym jezyku.
                      • kan_z_oz Re: Czary mary, hokus-pokus 24.10.05, 03:01
                        don2 napisał:

                        > jasne,fizyka kwantowa ! I jak mam to rozumiec gdy nawet nie pamietam prawa
                        > Ohma.nie wspominajac o Newtonie A Einstein kojarzy mi sie jedynie z
                        > Einzeinsteinem i schodami.Cos gdzies kiedys czytalem o jakiejs babie,ktora
                        > nocami snila w nieznanych jezykach i to w orginale.Aramejski to zaden wielki
                        > cud,sa ludzie ,ktorzy biegle czytaja stare zwoje w tym jezyku.

                        Poprosze o namiary z tymi co te zwoje czytaja. Serio.

                        Kan
                        • don2 Re: Czary mary, hokus-pokus 24.10.05, 13:38
                          Hebrajski Uniwerytet-Jerozolima
                          • kan_z_oz Dziekuje Ci Donie n/tnx 25.10.05, 00:49
                            don2 napisał:

                            > Hebrajski Uniwerytet-Jerozolima
                    • bird_man2 Re: Czary mary, hokus-pokus-do Kana 23.10.05, 15:37
                      drogi Kanie, skomentuje tylko to co mnie ineteresuje, lub czym sie zajmuje
                      osobiscie (na marginesie i bez zartow - bardzo mnie cieszy Twoje zaiteresowanie
                      fizyka..)

                      kan_z_oz napisała:

                      > W obecnych czasach istnieje mozliwosc leczenie chorob, ktore sa z punktu
                      > widzenie obecnej medycyny sa beznadziejne, ale tylko w przypadku osob, ktore
                      w pelni wierza.
                      *************
                      A male dzieci lub niemowleta? - rzeczywistosc przeczy Twoim
                      obserwacjom/twierdzeniom..
                      ****************
                      > Rozmowy na temat fizyki kwantowej sa fascynujace;
                      *********************
                      to jest prawda.. nie zmienia to faktu, ze wiele zagadnien z fizyki kwatowej (i
                      nie tylko) da sie "zrozumiec" (tzn. zaakceptowac) tylko przy pomocy bardzo
                      skomplikowanego aparatu matematycznego - przyznam sie osobiscie, ze
                      wielokrotnie wykracza to poza moje mozliwosci intelektualne chociaz moja
                      znajomosc matematyki jest na poziomie powiedzmy uniwersyteckim ..
                      proby "wyjasnienia" wspolczesnych teorii fizycznym laikom "na zwykly jezyk"
                      powoduja znaczne przeklamania i galimatias ale taka juz tego natura rzeczy
                      ****************************
                      > Od kilkudziesieciu lat wiadomo, ze nasz mozg nie jest w stanie powiedziec
                      > roznicy miedzy co jest tzw rzeczywistoscia a tym co my sami sobie wyobrazamy.
                      ********************
                      Drogi Kanie, to juz wiadomo od czasow Platona - radze ci poczytac - fascynujaca
                      lektura w dzidsiejszych czasach..
                      ***********************************
                      > Idac do laboratoriow fizykow kwantowych; sa aktualnie zrobione zdjecia
                      jednego przedmoiotu w dwoch rzeczywistsciach. Myslano na poczatku, ze sa dwa
                      rozne przedmioty; nie jest to sam przedmiot w dwoch wymiarach. Co oczywiscie
                      > doprowadza do pytania ile jest tych wymiarow?
                      ***************************
                      Mzesz prosze podac zrodla gdzie moge znalezc cos o tych "przedmiotach" ?Mnie sa
                      znane doswiadczenia dotyczace dualizmu "czastka-fala" w ktorych da sie
                      udowodnic i zmierzyc, ze foton swiatla lub elektron moze byc w zaleznosci od
                      warunkow "brzegowych" raz fala a raz czastka. O "przedmiotach" w tym kontekscie
                      jeszcze nie slyszalem/czytalem..
                      *******************************************

                      > Czytajac obecne prace Noblistow w zakresie fizyki teoretycznej np; Gross; oni
                      > sami zastanawiaja sie nad tym dlaczego masa pustych przestrzeni jest wieksza
                      od masy calego Wszechswiata.
                      ****************************
                      Teorai tzw "czarnej masy" jest znana od bardzo dawna - juz wlasnie Einstein
                      swoimi teoriami udowodnil matematycznie (i tu wlasnie problem, ze
                      matematycznie) ze cos takiego jak wowczas popularny "eter kosmiczny" nie moze
                      istniec. Co nie zmienia faktu, ze w swietle znanych nam praw fizyki wszechswiat
                      w obecnej formie bez obecnosci w nim tej niewidzialnej materii (obliczeniowo
                      wynika ze znany nam wszechswiat musialby sie skladac z ponad 80% z tej materii)
                      nie moglby istniec i musialby sie juz dawno rozpasc..
                      *******************************************************
                      Doprowadza mnie to do wniosku, ze istnieje
                      > nieskonczona ilosc przestrzeni, tylko wtedy te obliczenia maja jakikolwiek
                      > sesns. Ilosc nieskonczonych przestrzeni oznacza rowniez, ze wszystko dzieje
                      sie tylko i wylacznie w nieskocznoym momencie terazniejszosci, gdzie istnieja
                      > wymiary i tym samym inne cywilizacje.
                      ***************************
                      fascynujace jest, ze potrafisz sobie WYOBRAZIC nieskonczenie wielka ilosc
                      przestrzeni - jaa jestem w stanie dac sie przekonac rownaniom matematycznym, ze
                      tak jest - intelektualnie nie jestem w stanie tego pojac..
                      Poza tym matematycznie mozna dowiesc i to stosunkowo prosto ze wlasnie
                      niemozliwe jest "dzianie sie czegos w nieskonczonym momencie terazniejszosci" -
                      wrecz przeciwnie - aby sie cos "dzialo" musi istniec element czasu chociaz nie
                      musi istniec element przestrzeni..
                      ************************************
                      W mysl, ze wszechwiast wciaz sie rozszerza z niespotykana predkoscia, znajduje
                      to dziwne, ze ktos jeszcze sie dziwi czy Bog/ Kretor/ It/Zycie istnieje.
                      **********************
                      tu juz "walisz z grubej rury" i na wiele tematow..
                      - predkosc rozszerzania wszechswiata jest skonczona i jest rowna predkosci
                      swiatla w prozni wg. obecnie znanych praw fizyki
                      - to ze wszechwiat sie rozszerza nie jest zadnym dowodem a priori na
                      nieistnienie Boga/Kreatora
                      -nikt nie wie jak zdefiniowac pojecie "zycie" i dlaczego ono istnieje.. wydaje
                      sie to takim samym aksiomem jak istnienie energii lub masy a jest wielce
                      prawdopodobne, ze jest wlasnie podobnie jak materia jeszcze jedna forma energii
                      (jest to moje osobiste przekonanie)
                      ************************************
                      > Oprocz tego, kogo tak napawde to obchodzi?
                      *********************
                      mnie to obchodzi i to bardzo.
                      Polecam ci lekture prac Ruperta Sheldrake z jego innym podejsciem do fizyki

                      www.sheldrake.org/************************************

                      > Prognoza na nastepne lata; geopolityczne zmiany, glownie zwiazane ze zmianami
                      > klimatyczno-politycznymi.
                      > Nalezy uzbroic sie w dobry humor, optymizm, milosc (nawet do psa) aby
                      przetrwac nastepne 2-3 lata.
                      > Nienawidze prognoz - mecza mnie ogromnie.
                      >
                      > Zycze udanego tygodnia
                      >
                      > Kan
                      >
                      ****************
                      przylaczam sie do zyczen i pozdrawiam
                      ptaszek

                      >
                      >
    • bird_man2 Re: wlasciwy link 23.10.05, 16:14
      mialo byc oczywiscie:

      www.sheldrake.org/

      pozdrawiam
      ptszek
      • don2 Re: wlasciwy link 23.10.05, 16:56
        tak dyskutuja: inzynier i nauczycielka WF z ambicjami.
        • bird_man2 Re: wlasciwy link 23.10.05, 19:22
          don2 napisał:

          > tak dyskutuja: inzynier i nauczycielka WF z ambicjami.
          ***************************
          a czemuz by nie donie?
          Temat jest przeciez fascynujacy..
          Niestety dyskutowanie o fizyce nie jest proste bo zaklada jakis poziom
          wiadomosci u dyskutujacych i nie zawsze jest to mozliwe jako, ze od
          pewnego "poziomu" dyskusja wymaga jednak zbyt duzego podkladu matematycznego i
          czesto filozoficznego, mimo tego dyskusje z Kanem uwazam za ciekawe..
          Gorzej jest gdy sie trafi na jakiegos glaba jak nie przymierzajac ertesa, ktory
          nawet nie rozumie o co sie pyta, nie mowiac juz o zdolnosci do zaakceptowania,
          ze ktos moze wiedziec na jakiskolwiek temat wiecej niz on..
          pozdrawiam
          ptaszek
          • don2 Re: wlasciwy link 23.10.05, 20:15
            napisane to bylo w pelni zyczliwie.Aczkolwiek zawsze dyskusje laika ze
            specjalista mnie smiesza.
            • kan_z_oz Re: wlasciwy link 24.10.05, 02:37
              Nigdy i nigdzie nie twierdzilam, ze jestem ekspertem w jakiejkolwiek dziedzinie.
              Pisalam juz pare razy, ze dostajemy informacje, ktore sa interesujace jednakze
              malo zrozumiale dla nas w sensie fizyki. Rozumiem wiec tyle ile moge i szczerze
              mowiac malo mi obchodzi czy ktos odbiera to jako ambicje.
              Temat do mnie wraca, wiec zastanawialam sie od paru dni czy tego z kims nie
              przedyskutowac.
              Pozwole sobie wiec przerzucic ten temat na prywatny adres do Ptaka.
              W sumie mam duzo pytan i nadzieje na poukladanie tego galimatiasu fizycznego.

              Pozdrawiam
              Kan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka