17.12.05, 20:25
zaczyna sie juz na dobre, choc noce jeszcze rzeskie a woda w zalewie na Vaal
chlodna. Chodze tam plawic psy zaraz przed zachodem slonca ktory nigdy nie
wiadomo czy tego dnia bedzie akurat liliowo wrzosowy czy tez czerwony jak
dupa pawiana. Wczoraj bylo swieto reconciliation day wiec do mojej wsi
zjechaly gromady rzekomych turystow uganiajac na atv, skuterach i chuj wie
czym jeszcze po drodze straszac okoliczne ptactwo. Wykupili wszystkie
boerworsy w sklepie miesnym, karty telefoniczne, i brandy mellow wood i
gdzies sie po dziurach podekowali by swietowac. Najhuczniej obchodzono jednak
swieto w murzynskim location gdzie bebnienie i spiewy trwaly do rana.
Poza tym kwasi sie malosolne, a sasiedzi wedza kielbase, bo zblizaja sie
swieta. Na bananowcu juz lampki rozpielim, bombek, nie wiadomo czemu, nie
uzywa sie. Niedawno naprawilim komputer potem jak go pierun pierdolnol no i
mamy internet. Dowiedzialam sie ze sniezyce i europosel zgwalcil babe. Tu tez
jakis polityk zgwalcil babe, wiec poza sniezyca, wlasciwie roznic niewiele.
Pojebiste forum coraz bardziej na portalu zakamuflowane, moze zaczyna
zawierac tresci wywrotowe?

Wasza Stokrotka
Obserwuj wątek
    • ania_2000 Re: Lato 17.12.05, 20:57
      Czy można zgwałcić prostytutkę?
      Tak. W SAMOOBRONIE
    • jutka1 Re: Lato 17.12.05, 22:46
      Droga Pani-z-Totemem,
      Wnosze, iz wascka sie rozpakowala, odetchnela itepe.
      Mnie zasypalo, niestety nie piniondzem.
      Mialam dzis telefon z kraju Twojego przebywania, ale nie rozpoznalam ani
      imienia, ani glosu, wiec to chyba nie Ty bylas bo glos byl wybitnie meskiej
      proweniencji.

      A w ogole to jest OK, donosze uprzejmie.
      I tyle...
      :-)))))))))))))))))
      • leosi Lato-s obrodzilo w imprezy 18.12.05, 14:36
        Zapakowalem do samochodu zonke ladnie wysztafirowana, sam tez wskoczylem w
        ancug co to dlugo w szafie wisial nie uzywany i pojechaliswa do Passaic (taka
        wies 20km do NYC).
        Okazalo sie ze trafilismy mimo -zamiec i golo-lec na
        - Wieczor poezji religijno-swieckiej.
        Ludzie czytali wiersze M.Konopnickiej i swoje wlasne tez.
        Odspiewali kilka koled, zjedli male co nieco.
        Znaczy sie znajduja czas i checi na uprawianie poletka zwanego Poezja.
        Co prawda bylo wiecje kobiet niz facetow ale to juz tak jest ze jeden sie
        urodzi z kieliszkiem w reku a inny z gesim piorem za uchem.

        Nastepnego dnia zapakowalem jak zwykle zonke do samochodu i pojechalismy za
        rzeke Hudson w calkiem w inny WIELKI swiat do NYC.
        Trafilismy nad ocean do Gateway Marina na WIGILIE zeglarzy. Na starej barce
        uwiazanej do pomostu polonijni zeglarze pod wielkim namiotem zorganizowali
        wspaniale spotkanie. Stol uginal sie po ciezarem jadla obok z drugiego stolu
        dymil goracy barszczyk stojacy po srodku roznych ciast, makowcow i babek
        serowych.

        Nastepnego dnia jak zwykle zapakowalem zonke i pojechalismy do NYC tym razem do
        Carnegie Hall.
        Koncert fortepianowy w wykonaniu J.Zganiacza
        a dla oka ladnie sie prezentowala sopranistka A.Kostrzynska, ta suknia i ten
        dekolt jednak nie przycmily jej pieknego glosu- oczywiscie dostala najwieksze
        brawa i najwiecej kwiatow.
        Jednak ten Carnegie - maial glowe do interesu budynek noszacy jego nazwisko
        przyciaga tlumy.
        Oczywiscie ze teraz to juz moglem pozwolic sobie na luksus zabrania na te
        muzyczna impreze calego mojego Haremu.
        Moje 5 kobitek zaprezentowalo sie pieknie- jedna przyszla nawet w futerku do
        samej ziemi, czulem sie jak SZEJK w HAREMIE.

        Znaczy trzeba dbac o kobiety to one potrafia byc urocze i seksowne.
        Nie obylo sie bez problemow - moj nowy nabytek haremowy zostal w domu,
        dziewczyna ma 24 lata a ja juz te swoje 50. No nie jest to zaraz kleska - po
        prostu wypadek przy pracy. Musze sie zajac bardziej malenstwem co by wiedziala
        ze jest pod moja opieka ??
        Zabiore je na narty co by wiedzialy ze jak sie trzyma - kolana razem - to tez
        mozna osiagnac szczyt-owanie.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Lato 18.12.05, 22:37
      Nasze lato samo nie wie co ze soba zrobic, dni byly juz gorace, potem przyszly
      chmury i straszliwe burze, ostatnio dzieki poludniowym wiatrom od Antarktydy
      jest chlodniej, ale pojutrze ma byc 36 za to na Swieta ochlodzenie do 30...
      Jest dobrze, ocean cieply, plaze puste dzieki zamieszkom, truskawki owocuja,
      franzypany kwitna, pojutrze zaczynaja sie szkolne wakacje a od Wigilii mam
      urlop.

      Zaiste, jest dobrze a nawet wspaniale, czego wszystkim Wam zycze z miasta
      pachnacego eukaliptusem i policyjnym mundurem.
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jutka1 Re: Lato 19.12.05, 00:31
        Chce do Sydney!!!!! :-))))

        Pozdrawiam ze wsi zasypanej sniegiem, do ktorej ledwie dojechalam po wieczorze u
        znajomych :-D
        • luiza-w-ogrodzie Re: Lato 19.12.05, 00:36
          jutka1 napisała:

          > Chce do Sydney!!!!! :-))))

          Uwazaj, czego sobie zyczysz, albowiem zyczenie moze zostac spelnione ;oD

          > Pozdrawiam ze wsi zasypanej sniegiem, do ktorej ledwie dojechalam po
          wieczorze u znajomych :-D

          Snieg? Snieg? Aaaaa, to takie biale zimne co spada z gory? Ale ten watek mial
          byc o lecie? To Ty latem masz to biale zimne?

          Z przymruzeniem nieumalowanego lewego oka (prawe juz umalowalam)
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • jutka1 Re: Lato 19.12.05, 00:39
            Snieg to takie biale, zimne i mokre ;-)

            Zyczenie ma szanse zostac spelnione za 9 dni :-D
            • luiza-w-ogrodzie Re: Lato 19.12.05, 00:43
              jutka1 napisała:

              > Snieg to takie biale, zimne i mokre ;-)

              A mowili ze nie mokre, tylko sliczne i blyszczace... Chyba ktos mnie obujal.

              > Zyczenie ma szanse zostac spelnione za 9 dni :-D

              He, he, he, faktycznie, juz po polnocy. 9 sleeps till...
              • jutka1 Re: Lato 19.12.05, 00:48
                Ano. Ojojojojoj.....
                :-)))))
                • luiza-w-ogrodzie Re: Lato 19.12.05, 00:52
                  jutka1 napisała:

                  > Ano. Ojojojojoj.....
                  > :-)))))

                  Hehehe strach Ciebie oblecial? Za pozno...
                  • jutka1 Re: Lato 19.12.05, 00:54
                    Nie strach jeno podniecenie! :-))))))))))
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Lato 19.12.05, 00:54
                      jutka1 napisała:

                      > Nie strach jeno podniecenie! :-))))))))))

                      Lomatko, teraz ja zaczynam sie bac!
                      • jutka1 Re: Lato 19.12.05, 00:57
                        No wiesz??
                        Przeciez nie jestes w moim typie ;-))))))))))))
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Lato 19.12.05, 00:59
                          jutka1 napisała:

                          > No wiesz??
                          > Przeciez nie jestes w moim typie ;-))))))))))))

                          Ale jesli ktoras z moich znajomych jest, to napytam sobie biedy.

                          Luiza-w-Ogrodzie

                          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                          • jutka1 Re: Lato 19.12.05, 01:07
                            Ja tylko obserwuje i konotuje for future reference, zadnych krokow :-)))))
                            Wiec nie ma problemu ;-D
                          • jutka1 Stokrotke.... 19.12.05, 01:07
                            .... przepraszam za scurvienie watku :-D
                            • pani-i-toto Re: Stokrotke.... 23.12.05, 22:42
                              darz bor Pytonio, dobrze wiedziec ze im wiecej sie zmienia tym bardziej jest
                              tak samo. Luiza ma stosunek do australii jak koala do eukaliptusu, Ty skrecasz
                              watki. Zybi dalej glupieje w postepie geometrycznym co zawsze mnie napawa
                              podziwem gdyz za kazdym razem (o naiwnosci! mojazTy) wydaje mi sie ze juz
                              debilniej sie nie da.
                              • jutka1 Re: Stokrotke.... 23.12.05, 23:56
                                Ano, Stokrotko, zgadzam sie w procentach :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka