Dodaj do ulubionych

Kot da Vinci

19.05.06, 13:23
img59.imageshack.us/img59/4724/kotdavinciego8qb.jpg
Obserwuj wątek
    • pani-i-toto hehehe dobre 19.05.06, 13:34
      ale czy nie zastanawia cały ten szum wokół książki? i filmu? Mnie zafrapowało
      kilka rzeczy. Po pierwsze książka jest mierna. Czemu więc cała rozróba? Fani
      ponoć podążają w Paryżu śladami bohaterów. Kościół protestuje. Czemu właściwie
      Kościół protestuje? I czemu do protestów wziął się gdy wypuszczono film, a
      książkę olał? Co właściwie tam takiego jest bulwersującego? Życie erotyczne
      Jezusa, jego związek z Marią Magdaleną, czyteż z innymi kobietami, jego córka
      Sara, święty graal, Maria Magdalena jako apostoł, kurwa to są archaiczne
      anachronizmy przewałkowane w dziesiątkach lub setkach podstawowych czytateł z
      dziedziny krytyki kościoła kat. Chyba każdy świadomy człowiek żyjący w zasiegu
      kultury chrzescijańskiej to zna. O com siem rozchodzi? Pytonijo? Anybody? What?

      Wasza Stokrotka
      • pani-i-toto ops 19.05.06, 13:37
        powinnam to zamieścic na wątku ertezeusza. Sory. Może admini przeniesie i zmaże
        me fopa? Pls?
      • maria421 Re: hehehe dobre 19.05.06, 13:51
        Ksiazka jest faktycznie mierna i gdyby wlasnie nie "rewelacje" w niej zawarte,
        to bylyby takim sobie tuzinkowym kryminalem.
        Kosciol jej nie olal. Zaraz po jej wyjsciu czytalam fajna recenzje tej ksiazki
        napisana przez jakiegos polskiego ksiedza, ktory wytyczyl wszystkie jej
        historyczne przeklamania, a potem powiedzial ze w sumie szkoda czasu na takie
        lektury. W roznych kanalach telewizyjnych ukazaly sie programy z udzialem
        historykow, ktorzy mowili, ze ksiazka Dana Browna kpi sobie z historii.

        No ale poniewaz ludzie kochaja teorie spiskowe i bardzo wielu pije wszystko, co
        ma antykatolicki zapach, to ksiazka pobijala rekordy sprzedazy i Hollywood nie
        mogl nie pokusic sie o jej sfilmowanie.

        Co do samej historii legendy o Jezusie i Magdalenie, to najprawdopodobniej
        puscili ja w obieg sami Merowingowie ktorzy dla umocnienia wlasnej wladzy,
        podawali sie za potomkow Jezusa.

        Dlaczego kosciol katolicki protestuje? Bo uznaje te legende za klamstwo.
        Poza tym, bedac przez Browna zredukowanym do masy samobiczujacych sie
        mordercow, ma prawo czuc sie obrazony.
      • jutka1 Re: hehehe dobre 22.05.06, 20:01
        Uokurde, wlaze na rozrosniety juz watek, patrze a mnie tu Stokrotka do tablicy -
        Stokrotko, mam problemy z neostrada, oraz mialam gosci, wiec malo sie udzielalam.

        Ws. adremu to za bardzo nie wiem - ksiazka mi sie podobala, na filmie nie bylam,
        o Testamentach mam raczej slabe pojecie, chociaz czytalam fragmenty i Starego, i
        Nowego. Pamietam, ze w Starym krew sie leje i wszyscy zyja po 700 lat i maja
        straszne ilosci dzieci, a Nowy rzeczywiscie mniej akcji ma w sobie ;-)))))))))))

        Tak wiec w dyskusjach teologicznych i religijnych za bardzo sie nie wypowiadam.

        Co nie znaczy, ze jestem tfu ateuszem, ale nie mam wyznania, z Gora mam
        bezposredni kontakt jesli w ogole, a w ogole nie lubie o tym pisac bo to z lekka
        intymne przezycia sa. A moze sie boje, ze mnie wilcy zezra, nie wiem.

        :-)))))))))
    • swiatlo Re: Kot da Vinci 19.05.06, 19:21
      Przereklamowane! Czysta fikcja bez żadnego znaczenia historycznego, a
      nagłośniona bo to zawsze marketingowe jak się przykopie jakiemuś tabu.
      Jakaś tam sekta czy kult w średniowiecznej Francji wymyśliła sobie jakiś
      nonsens, i teraz cała ta zachodnia pop-culture robi w gacie z podniecenia.

      Radzę się na to spojrzeć z innej strony. Wyobraźcie sobie co by się stało jakby
      zrobili podobny film o Mahomecie. Toż to byłby koniec świata! Kina by
      powysadzali w powietrze, a Tom Hanks i ta druga Tatou to już by mieli dawno
      poderżnięte gardła! A imamy już by po ulicach z kałachami biegali aż by im
      pchły w turbanach podskakiwały!
      • maria421 Swiatlo, 19.05.06, 19:35
        nikt nie podejmie sie nakrecenia filmu o Mahomecie ze wzdlegu na ....
        poszanowanie uczuc religijnych muzulmanow:)
        • swiatlo Re: Swiatlo, 19.05.06, 19:41
          maria421 napisała:

          > nikt nie podejmie sie nakrecenia filmu o Mahomecie ze wzdlegu na ....
          > poszanowanie uczuc religijnych muzulmanow:)

          No tak, sam nie wiem czy państwo profesorstwo z "liberalnych" uniwerstytetów
          nie wrzeszczałoby wtedy tak samo zawzięcie jak mułły.
          • maria421 Re: Swiatlo, 19.05.06, 19:46
            swiatlo napisał:


            > No tak, sam nie wiem czy państwo profesorstwo z "liberalnych" uniwerstytetów
            > nie wrzeszczałoby wtedy tak samo zawzięcie jak mułły.

            O tak, i jak jeszcze! Znow bysmy mieli programy integracyjne, wyklady i
            publikacje na temat wkladu kultury islamu do kutury swiatowej itp. wszystko za
            pieniadze podatnika.
      • tortugo Re: Kot da Vinci 22.05.06, 18:22
        swiatlo napisał:

        > Przereklamowane! Czysta fikcja bez żadnego znaczenia historycznego, a
        > nagłośniona bo to zawsze marketingowe jak się przykopie jakiemuś tabu.
        > Jakaś tam sekta czy kult w średniowiecznej Francji wymyśliła sobie jakiś
        > nonsens, i teraz cała ta zachodnia pop-culture robi w gacie z podniecenia.
        >
        > Radzę się na to spojrzeć z innej strony. Wyobraźcie sobie co by się stało
        jakby
        >
        > zrobili podobny film o Mahomecie. Toż to byłby koniec świata! Kina by
        > powysadzali w powietrze, a Tom Hanks i ta druga Tatou to już by mieli dawno
        > poderżnięte gardła! A imamy już by po ulicach z kałachami biegali aż by im
        > pchły w turbanach podskakiwały!

        niech no przypomne "Satanic Verses" Salmana Rushdiego... Musial sie po ich
        publikacji ukryc, byla cena na jego glowe, imamy ostrzyly swoje kindzaly. Ach,
        gdyby z tego sprobowali zrobic film, eheheheh :))))

        ~:O:=o
    • maria421 I jeszcze jedno 19.05.06, 19:44
      Wedlug Dana Browna. Leonardo da Vinci malujac "Ostatnia wieczerze" namalowal
      wlasciwie uczte weselna Jezusa i Magdaleny.
      Magdalena, to ta mloda postac z dlugimi wlosami odchylona od Jezusa, specjalnie
      po to, aby miedzy nia a Jezusem powstal znak V, symbol kobiecosci.

      Na malowidle da Vinci widzimy oprocz Jezusa , 12 postaci, po 6 z kazdej jego
      strony. Jezus i dwunastu apostolow. Jezeli jednym z nich jest Magdalena, to
      gdzie sie podzial dwunasty apostol? Gdzie jest sw. Jan?

      Temat do nastepnej teorii spiskowej. Kto sie podejmie?
      • ertes Maria 19.05.06, 19:59
        Maria, Ty wez wreszcie sie oblej zimna woda bo nawet przestaje juz byc
        smieszne... Zaczynasz gonic w pietke. Kazdy watek, post jestes na nie a nawet
        przeciw.

        Spoko, to tylko ksiazka i film. Taka sama albo i lepsza beletrystyka jak Biblia.
        Nie musisz walczyc jak lwica tysiacem postow na minute ze wszystkimi naokolo co
        chociaz jednym slowem zbliza sie do kosciola, wiary i papieza, bo i tak nic nie
        zmienisz.
        • swiatlo Re: Maria 19.05.06, 20:02
          ertes napisał:

          > Spoko, to tylko ksiazka i film. Taka sama albo i lepsza beletrystyka jak
          > Biblia

          Harry Potter jest jeszcze lepszy...
        • maria421 Re: Maria 19.05.06, 20:08
          ertes napisał:

          > Maria, Ty wez wreszcie sie oblej zimna woda bo nawet przestaje juz byc
          > smieszne... Zaczynasz gonic w pietke. Kazdy watek, post jestes na nie a nawet
          > przeciw.
          >
          > Spoko, to tylko ksiazka i film. Taka sama albo i lepsza beletrystyka jak
          Biblia
          > .
          > Nie musisz walczyc jak lwica tysiacem postow na minute ze wszystkimi naokolo
          co
          > chociaz jednym slowem zbliza sie do kosciola, wiary i papieza, bo i tak nic
          nie
          > zmienisz.
          >

          Ertes, tylko czekalam na Twoj post, jak zwykle merytoryczny i na poziomie.
          • pani-i-toto Re: Maria 20.05.06, 11:07
            a ja tam lubie jak Maria walczy jak lwica ertezeuszu, przynajmniej widac ze jej
            na czyms zalezy, a nie jak reszta nas tutaj etatowych negantów/negaczy (czycoś)
            wszystkiego. Ponadto czesto to co pisze ma sens, a jak sensu nie ma to tez jest
            ciekawie, i nigdy nie jest to niesmaczne jak na przykład niesmaczne potrafią
            być uwagi na przykład o pchłach imamów.

            Wasza Stokrotka
            • maria421 Re: Maria 20.05.06, 21:08
              pani-i-toto napisała:

              > a ja tam lubie jak Maria walczy jak lwica ertezeuszu, przynajmniej widac ze
              jej
              >
              > na czyms zalezy, a nie jak reszta nas tutaj etatowych negantów/negaczy
              (czycoś)
              >
              > wszystkiego. Ponadto czesto to co pisze ma sens, a jak sensu nie ma to tez
              jest
              >
              > ciekawie, i nigdy nie jest to niesmaczne jak na przykład niesmaczne potrafią
              > być uwagi na przykład o pchłach imamów.
              >
              > Wasza Stokrotka

              Stokrotko, za ten post masz ode mnie fiolka. Ladna pare bedziecie stanowic:-)
    • cuski Kot Leonarda 20.05.06, 13:02
      Ten kot Leonarda wyglada jak pentagram ;)
      • maria421 Re: Kot Leonarda 20.05.06, 21:05
        cuski napisał:

        > Ten kot Leonarda wyglada jak pentagram ;)

        Trzeba by temu kotu proporcje zbadac i sprawdzic, czy sie zgadzaja z "Uomo
        Vitruviano" :-)

        www.artinvest2000.com/leonardo_vitruviano.htm

        • pani-i-toto fiolek 21.05.06, 14:11
          dzieki za fiolek mario, czy wiesz ze w mlodopolskiej symbolice mowy kwiatow
          fiolek symbolizowal moznosc wgladu w zaswiaty? Tak apropos naszych dyskusji
          teologiczno historycznych.
          Co do Kota Leonarda to uwazam ze dobrym zjawiskiem jest fakt iz inspiruje on do
          zasiegniecia jakiejs glebszej wiedzy o wierze, do czytania ewangelii,
          testamentow starych i nowych i listow do koryncjan kolosan i innych. Dlatego iz
          jest to bylo nie bylo fundament - dla niektorych wiary, a dla niektorych
          kultury. I zal dupe sciska ze ludzie tak malo o tym wszystkim wiedza. A ze
          zaczynaja ludziska w tym gmerac poszukujac sensacji i tropiac kota czy tez
          koda, no trudno. Taka specyfika naszych czasow. Wiec protesty kosciola uwazam
          za zbedne. Bo skutkiem bedzie co najwyzej zainteresowanie korzeniami wiary
          chrzescijanskiej, co na pewno jest zjawiskiem dobrym. I tak w tym przebogatym
          skarbcu kazdy znajdzie jak zwykle co chce. Wierzacy sie w wierze umocnia,
          watpiacy zwatpia a idiota wyciagnie sznurek lub puszke terrine z cipek mysich.

          Wasza Stokrotka
          • don2 Re: fiolek 21.05.06, 14:18
            za zbedne. Bo skutkiem bedzie co najwyzej zainteresowanie korzeniami wiary
            chrzescijanskiej, co na pewno jest zjawiskiem dobrym. I tak w tym przebogatym
            skarbcu kazdy znajdzie jak zwykle co chce. Wierzacy sie w wierze umocnia,
            watpiacy zwatpia a idiota wyciagnie sznurek lub puszke terrine z cipek mysich.

            A znowu inny rozpala stos i pali ksiazki! Mam nadzieje ,ze ktos zacznie
            rozpaczliwie szukac materialow o paleniu ksiazek :))
            • pani-i-toto palenie 21.05.06, 14:23
              Ogien ma właściwości oczyszczające, palić więc trzeba od czasu do czasu.
              Inaczej zawali nas kupa chłamu i nikt się w tym nie połapie. Tylko dlatego że
              coś jest książką nie oznacza od razu że nie jest to gówno.
              A manuskrypty nie plona, tak czy owak i jest cycat nie widzę inaczej ;)

              Wasza Stokrotka
              • don2 Re: palenie 21.05.06, 14:44
                Stokrotko,najpierw plonely manuskrypty !!!


                > Tylko dlatego że
                > coś jest książką nie oznacza od razu że nie jest to gówno.

                Gowno i chlam pali sie lub daje na makulature - Na stosach natomiast plona
                ksiazki ,ktore widocznie komus lub czemus zagrazaly -a to juz nie jest gowno!
                W przypadku omawianym,jest to glupota-ta ksiazka nikomu ani niczemu nie
                zagraza.
          • maria421 Re: fiolek 21.05.06, 14:22
            pani-i-toto napisała:

            > dzieki za fiolek mario, czy wiesz ze w mlodopolskiej symbolice mowy kwiatow
            > fiolek symbolizowal moznosc wgladu w zaswiaty?

            Nie wiedzialam.

            Tak sobie tylko pomyslalam, ze fiolek lepszy niz Narcyz Forumowy:-)

            Tak apropos naszych dyskusji
            > teologiczno historycznych.
            > Co do Kota Leonarda to uwazam ze dobrym zjawiskiem jest fakt iz inspiruje on
            do
            >
            > zasiegniecia jakiejs glebszej wiedzy o wierze, do czytania ewangelii,
            > testamentow starych i nowych i listow do koryncjan kolosan i innych. Dlatego
            iz
            >
            > jest to bylo nie bylo fundament - dla niektorych wiary, a dla niektorych
            > kultury. I zal dupe sciska ze ludzie tak malo o tym wszystkim wiedza. A ze
            > zaczynaja ludziska w tym gmerac poszukujac sensacji i tropiac kota czy tez
            > koda, no trudno. Taka specyfika naszych czasow. Wiec protesty kosciola uwazam
            > za zbedne. Bo skutkiem bedzie co najwyzej zainteresowanie korzeniami wiary
            > chrzescijanskiej, co na pewno jest zjawiskiem dobrym. I tak w tym przebogatym
            > skarbcu kazdy znajdzie jak zwykle co chce. Wierzacy sie w wierze umocnia,
            > watpiacy zwatpia a idiota wyciagnie sznurek lub puszke terrine z cipek mysich.

            Kogo zainspiruje, tego zainspiruje, Ewangelie maja slaba action i jezyk taki,
            ze zaden hip hopowiec czy inny popkultowiec przez to nie przebrnie.
            • pani-i-toto Re: fiolek 21.05.06, 14:30
              e, narcyz też może być. Ładnie pachnie. Tylko marnie pasuje do stokrotki bo ma
              bardzo długą hm, ten tego, no. Aha. Łodyżkę.
              I nie zgadzam się z Tobą, action w Starym Testamencie jest i to jaki. Trochę
              ten sequel, czyli Nowy, no rozlazły jest. Ale to tak z tymi sequelami bywa.
              Z tym że zgoda. Język specyficzny. Z drugiej strony język hip-hopowców też dość
              hermetyczny jest. Moze sie przestawią? Kto wie? Rapowana wersja biblii? Dla
              mnie bomba.

              Wasza Stokrotka
              • maria421 Bibllia rap 21.05.06, 17:52
                juz podobno jest

                ksiazki.wp.pl/wiadomosci/wiadomosc.html?page=7&id=30064
    • tortugo Do Marii421 22.05.06, 19:46
      maria421 napisała:
      >
      > Dlaczego kosciol katolicki protestuje? Bo uznaje te legende za klamstwo.
      > Poza tym, bedac przez Browna zredukowanym do masy samobiczujacych sie
      > mordercow, ma prawo czuc sie obrazony.

      Na wstepie, przyznaje sie, ze nie czytalem nic na temat protestow kosciola, nie
      wiem jak sa wyrazane i o co w nich chodzi czy jakie maja natezenie. Zakladam po
      prostu, ze jest jak piszesz i ustosunkowuje sie do postu, bo czuje, ze mam z
      Toba "unfinished business".

      Wscieka mnie jak tak piszesz, Mario, bo jak ja z Toba gadalem o Judaszu, to
      Twoja glowna linia brzmiala mnie jwiecej tak: "Kosciol jak nie chce to nie
      musi" (ustosunkowywac sie do tekstu tej ewangielii). A teraz nagle kosciol
      czuje sie obrazony wiec protestuje. Kosciol przybral antropomorficzne cechy
      istoty ludzkiej, wlacznie z uczuciami, emocjami i swiadomoscia swoich praw
      ludzkich, przeczytal ksiazke pewnego wieczora i poczul sie. Obrazony. Wiec
      protestuje. Prawo po temu, oczywiscie, ma.

      Wiec o co ta chryja w przypadku Kodu Da Vinci'ego, bo na pewno nie o
      przedstawienie pewnej sekty jako samobiczujacych sie mordercow. Ma to do
      czynienia z podwazaniem fiarow dogmy, i w tym przypadku kosciol zdecydowal
      wszczac walke z herezja. A w przypadku ewangielii Judasza, na czym polegala jej
      herezja? To bylo chyba moje glowne pytanie do Ciebie, wtedy.

      Chcialem Ci powiedziec, ze cala kwestie w koncu wyczerpujaco naswietlil mi
      stary przyjaciel (spoza foruma) i odpowiedz jest tak prosta, tak fundamentalnie
      czysta... Ale zeby to od razu, samemu, zrozumiec, trzeba byc wierzacym, a ja
      nie jestem. Ty natomiast nie potrafilas mi odpowiedziec. Albo nie chcialas?
      Albo nie rozumialas sama? Nie wiem dlaczego, bo przeciez poswiecilas sporo slow
      na nasza dyskusje, wiec raczej nie sadze ze mnie olalas. A ja od poczatku do
      konca czulem, ze krecisz, wymigujesz sie, nie chcesz przyznac czegos.
      Podejrzewalem ze czulas, ze taka dyskusja tylko niepotrzebnie zabruka Ci obraz,
      zamaci spokoj, bylaby moze nawet grzechem i z tego powodu bylo mi troche
      niewygodnie przypierac Cie do muru, ale zadza intelektualna przewazyla.
      Pamietaj, ze mowie tu o sobie bardziej niz o Tobie: to sa, a raczej, byly, MOJE
      WLASNE DOMNIEMANIA.

      Dalej wiec. Moze te moje odczucia wynikaly po prostu z braku satysfakcjonujacej
      odpowiedzi od mojej interlokutorki, a JEDYNA satysfakcja byloby dla mnie gdybys
      przyznala, kosciol jest w jakims sensie w bledzie, albo ze czuje zagrozenie ze
      strony tego dokumentu? Chyba nie, bo odpowiedz, ktora wreszcie znalazlem i co
      wazniejsze zaakceptowalem bez zadnych zastrzezen, nie ma nic do czynienia z
      bledami kosciola czy zagrozeniem wiary czy czymkolwiek innym co w jakikolwiek
      sposob utwierdzilo by mnie w przekonaniu, ze slusznie czynie bedac niewierzacym
      (wiem ze docenisz absurdalnosc tego stwierdzenia!). Wrecz przeciwnie.

      Jesli to wszystko co tu naskrobalem w sumie sprowadza sie do jakichs tam sobie
      moich przeprosin, to pewnie cos w tym jest. ;) Musze przyznac, ze jezeli w
      czasie dyskusji z Toba nie bylem calkiem bezstronny i mialem zdecydowanie
      ochote na dokopanie k.k. z okazji owego odkrycia Judaszowego, to powinienem sie
      wstydzic. W kazdym razie, w tej chwili moj umysl w onej kwetii jest jasny i
      spokojny, wszelkie koniuszki pozwiazywane i szacunek dla Wiary odbudowany.

      Moze raczej nie jako przeprosiny, ale przyjmij ten tekst jako galazke laurowa :)

      ~:O:=o
      • don2 Re: Do Marii421 22.05.06, 20:46
        Laur-wieniec zwyciestwo.Galazka oliwna pokoj.


        Moze raczej nie jako przeprosiny, ale przyjmij ten tekst jako galazke laurowa :)
      • tortugo Re: Do Marii421 22.05.06, 23:03
        pardonsik, chodzilo o galazke oliwna :)

        (thx Don2)
        ~:O:=o
      • maria421 Re: Do Marii421 23.05.06, 08:20
        Tortugo, mysle ze wiesz, dlaczego wycofalam sie z tamtej dyskusji- nie lubie
        byc workiem treningowym w ktory sie wali na oslep.

        Wiem, ze Twoja reakcja wynikala z tego, ze nie dostales ode mnie
        satysfakcjonujacej Cie odpowiedzi, czyli takiej, jaka Ty chciales otrzymac,
        taka jaka by Tobie sie podobala. Wiem tez, ze wcale wlasciwie nie chodzilo Ci o
        zadna odpowiedz, tylko o wykorzystanie okazji do dowalenia komus, kto mysli
        inaczej niz Ty.

        W obu kwestiach- tak "Kodu" jak i "Ewangelii Judasza" mamy do czynienia z
        podwazaniem dogmy, nie tylko KK lecz calego chrzescijanstwa. Jak widzisz,
        przeciw "Kodowi" protestuja tez prawoslawni. Ale jak rozmawiac z niewierzacym o
        dogmacie, tym bardziej jezeli ow niewierzacy (jak Ty w tamtym watku) nie bardzo
        rozumie co to dogmat? Dlatego uwazam, ze lepsza linia bylo wtedy wytlumaczenie
        podstawowych spraw na temat ewangelii oraz poczatkow chrzescijanstwa. Ty taka
        postawe uznales za wymigiwanie sie i za uniki, gdyz nie pasowala ona do twojej
        z gory zalozonej wizji Marii421 przypartej do sciany, najlepiej jeszcze w worku
        pokutnym za wszelkie grzechy KK.

        Tak czy inaczej, doceniam Twoj gest z galazka oliwna i ja przyjmuje:-)
        • tortugo Re: Do Marii421 23.05.06, 17:44
          galazka oliwna raz ofiarowana, odebrana byc nie moze. Ale widze ze jednak nie
          rozumiesz. Spoko :))

          ~:O:=o
          • maria421 Re: Do Marii421 23.05.06, 22:56
            tortugo napisał:

            > galazka oliwna raz ofiarowana, odebrana byc nie moze.

            To chciales mi ja zaraz odebrac? :-)

            Ale widze ze jednak nie
            > rozumiesz. Spoko :))

            To chociaz w jednym sie rozumiemy- w tym, ze sie nie rozumiemy.
            > ~:O:=o
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka