xurek
05.11.03, 11:59
Nowy dzien – nowy watek. Wczoraj bylo, jakie wszystko do dupy, dzisiaj sie z
klubu narzekaczy wypisuje – jest pieknie a bedzie jeszcze lepiej :))).
Udalo mi sie w koncu zakonczyc projekt, za ktory najpierw wzielysmy ciezka
kase a potem stwierdzilam, ze nie mam zielonego pojecia, jak ta rzecz
wykonac :))). Na marginesie nie polecam tej kolejnosci zabierania sie do
czegokolwiek.
Udalo mi sie wczoraj nie zabic ani Behemota ani Asystenta ani nawet im nie
nawtykac.
Rano przylezli sami z przeprosinami i rogalikami – tak jest znacznie milej
niz sie wyklocac.
Maz szczesliwy, bo moze rzezbic ile wlezie, Piranha zadowolona, bo jest non-
stop aktorem glownym w przedstawieniu granym od rana do wieczora dla
dziadkow, dziadkowie dumni jak dwa pawie ze swojego jedynego wnuczka, ja za
chwileczke pojde sobie kupic nowe buty a jutro idziemy wszyscy na afro-
party :)).
Nawet zimno nie jest a mgla juz sie rozwiala, coz za piekny listopadowy
dzien :))))
Xurek