Dodaj do ulubionych

drugi dzidek od bmw 5

04.12.06, 23:12
tylko ten mial wieksze szczescie :)
www.youtube.com/watch?v=G_1WTFIyZqs&mode=related&search=
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: drugi dzidek od bmw 5 04.12.06, 23:20
      Tak sie zastanawiam - czy ci ludzie sa pierdolnieci???
      • fazi_ze_sztazi Re: drugi dzidek od bmw 5 04.12.06, 23:56
        lexus400 napisał:

        > Tak sie zastanawiam - czy ci ludzie sa pierdolnieci???

        e tam pierdolnieci zaraz. zwykla mieszanina machizmo, genu mlodosci, nadmiaru
        kasy od rodzicow (samemu zarobionych pieniazkow tak szybko sie nie marnuje) i
        odrobinki piwka lub gandzi.
        pzdr.
    • wujaszek_joe Re: drugi dzidek od bmw 5 04.12.06, 23:22
      że ludzi takie kretynizmy bawią..
      • strongwaz Re: drugi dzidek od bmw 5 05.12.06, 08:20
        Po co mi mózg- mam kasę.....
    • typson Re: drugi dzidek od bmw 5 05.12.06, 10:53
      na pewno płonący i przegrzany silnik czuje sie swietnie po polaniu wodą :)
      • plawski Re: drugi dzidek od bmw 5 05.12.06, 11:04
        typson napisał:

        > na pewno płonący i przegrzany silnik czuje sie swietnie po polaniu wodą :)

        Działa to na niego wręcz odprężająco.
        • speedone Re: drugi dzidek od bmw 5 05.12.06, 23:12
          zeby nie smienic na forum

          www.youtube.com/watch?v=huVCgm7u42Y&mode=related&search=
          niezle gosciu wymiata :)
          • mejson.e Fiesta 05.12.06, 23:34
            Dobrze sobie radzi tą fiestą!
            Widać przewagę umiejętności nad miszczami prostej, szczególnie tymi w
            mocniejszych samochodach.

            Swoją drogą fajnie tak od czasu do czasu wyżyć się na torze.
            Jest szansa, że na normalnej drodze już popisów nie będzie...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mejson.e Ból 05.12.06, 23:39
      Męczyłem się strasznie oglądając poprzednie popisy miszcza niszczącego samochód.
      Niszczenie motoru też bolało, choć trochę mniej.

      Zastanawiam się jak można tak znęcać się nad maszyną - dla prymitywnej uciechy,
      jakichś destrukcyjnych instynktów?

      Utrzymać sprzęt to samo w sobie jest już kosztem, a niszczyć go celowo, to już
      nie mieści mi się w głowie.

      I zastanawiam się, kto jest bardziej poyeahbunny - ten co niszy sprzęt, czy ci,
      co biją mu brawo?

      Koniec świata...

      Pozdrawiam,
      Mejson --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka