Amerykański kaznodzieja w Pekinie zapytał kelnera w restauracji, czym dla
Chińczyków jest Religia. Kelner wyprowadził go na balkon i zapytał: "Co pan
widzi?" "Widzę ulicę i domy, i idących ludzi, i kursujące autobusy, i
taksówki". "Co jeszcze?" "Drzewa". "Co jeszcze?" "Wieje wiatr". Chińczyk
wyciągnął ramiona i wykrzyknął: "To jest Religia, proszę pana."

)