27.07.10, 11:36
Ktoś raczył jeść raki? Robi się zupę rakową, czy można coś jeszcze
poobgryzać? Smak można do czegoś porównać?
Właśnie sobie uświadomiłem, że raki to ja tylko w jeziorze
widziałem. No i nie wiem, czy mam bardzo żałować i szukać ich do
konsumpcji, czy odpuścić. Bohaterów 'Ślepego szczęścia' strasznie do
nich ssało smile
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: Raki 27.07.10, 11:50
      I masz zamiar wrzucać żywe raki do wrzątku?
      • g0p0s Re: Raki 27.07.10, 12:03
        Napisałem coś takiego?
        Kotleta schobowego też sam nie szlachtuje w chlewiku.
      • groha Re: Raki 27.07.10, 12:04
        Gopos pewnie miał na myśli szukanie raków w restauracjach, ale faktycznie, to
        prawie żadna różnica. Wrzucone do wrzątku cudzymi rękami wcale nie lepsze. Jak
        można jeść coś, co wciąż na nas patrzy? A one tak tragicznie patrzą na człowieka
        tymi swoimi oczkami...
        • g0p0s Re: Raki 27.07.10, 12:13
          Kurcze, ja się pytałem o wrażenia (jak ktoś ma), żeby wiedzieć, że
          tracę coś odlotowego, czy nie. Jak zupka ma wyglądać tak jak rybna
          mojej babci (a to się oczko trafi, a to móżdżek), to dziękuję.
          To koleżanki wegetarianki?
          • groha Re: Raki 27.07.10, 12:31
            Spokojnie, to były tylko takie pierwsze, odruchowe wrażenia, a nie odpowiedź na
            zadane pytanie, kolega się nie denerwuje smile
            Nie jestem wegetarianka, ale jakoś nie mogę przełknąć nic, co na mnie patrzy, bo
            chyba zbyt wrażliwa jestem na takie patrzenie, czy coś. Ale przecież oczka
            zawsze można wyłup... usunąć big_grin
            • g0p0s Re: Raki 27.07.10, 12:36
              W parówkach oczek nie widać.

              arturandrus.bloog.pl/?ticaid=641f4
              smile
              • nchyb Re: Raki 30.07.10, 09:50
                > W parówkach oczek nie widać.

                za to w Chinach nawet w makaronie oczka zobaczyć można... smile
          • balamuk Re: Raki 27.07.10, 12:34
            Mam wspomnienie wrazenia. Nocny polow, uczta rakowa w zaprzyjaznionej lesniczowce pod Limanowa. Potem juz mi sie nie zdarzylo.
          • bbbzyta Re: Raki 27.07.10, 12:40
            W dzieciństwie zdarzyło mi się łowić raki. Uprzedzam, że dalej będzie obrzydliwie:

            łowiło się rodzajem płaskiej siatki, do której był przywiązany obdarty ze skóry żabi zewłok. Opuszczało się to wszystko na dno i czekało. Raki zachęcone smacznym dankiem właziły na siatkę, no to ją wtedy fruuu do góry. Woda była czysta, więc było widać, jak coś czarnego (czyli rak) na siatkę włazi. Przy gotowaniu nie byłam zatrudniana, więc konsumowałam bez uprzedzeń i smakowało mi, żadne tam zupki czy inne przetwórstwo, tylko rak w skorupce, rozbierało się go łapami - odwłok, kleszcze - łupało się jakimś narzędziem (niech Sz.P. Baron nie czyta, bo będzie zgorszony).
            Z tego wszystkiego widać, że byłam mało wrażliwym, nastawionym konsumpcyjnie bachorem. Nie twierdzę, że z czasem mi się poprawiło smile
          • stara.gropa Re: Raki 27.07.10, 13:02

            "No i nie wiem, czy mam bardzo żałować i szukać ich do konsumpcji,"

            A jednak miałeś niecne zamiary wink
        • p.aulinka Re: Raki 28.07.10, 23:11
          groha napisała:

          >Jak
          > można jeść coś, co wciąż na nas patrzy? ..[/i]

          No widac można. A odbijajac "piłeczkę" spytam:
          A jak mozna jesc co nie patrzy bo mu sie obcieło z rzeźni głowkę i wyłupiło oczka , hę?.
          Albo podcieło gardło i zostawiło do wykrwawienia, albo wsadziło elektryczny bolec do tyłka i smiertelnie poraziło prądem?
          A kurze miecho czy cielęcinkę jemy i masujemy się po brzuszkach.I pycha jest....
          Oczywiscie rozumiem ze kwestia posiadania oczu moze miec wpływ na konsumpcję i sprawiac dyskomfort jedzacemu ale sory teksty "jak można" są troche nie halo smile
          Nie badzmy hipokrytami.
    • groha Re: Raki 27.07.10, 12:44
      Wspomnienia z połowu, to i ja posiadywowuję, ale wyłącznie z połowu, gdyż do
      niczego więcej nie doszło, na szczęście. Przez jednego, niesłychanie odważnego
      raka, który walcząc o życie, wyskoczył na brzeg i zaczął siać taki popłoch wśród
      najeźdźców, że ci, uwolniwszy złapane wcześniej ofiary, wzięli nogi za pas i
      było po wszystkim. Bohaterstwo czasem popłaca, jak widać.
    • bumbecki Re: Raki 27.07.10, 12:44
      próbowałam dawno temu, łapane w jeziorze, nie wiem kto i jak
      gotował - smakowało jak kurczak z wodnym posmakiem
      • g0p0s Re: Raki 27.07.10, 12:55
        Czyli co, szału nie ma?
        Więcej emocji przy polowaniu smile
        • groha Re: Raki 27.07.10, 13:02
          No, jeśli nawet koperek im nie pomaga, to faktycznie, szkoda zachodu.
          Lepiej iść do tej węgierskiej restauracji, o której pisze Andrus i zamówić danie
          pod tytułem: "Przekrzywiać jądra i wspinać się na mięso duszone z jarzynami z
          łeb". Większe emocje mogą być smile
          • the_dzidka Re: Raki 29.07.10, 19:06
            O, też to dzisiaj słyszałam w 3. O zwierzątku, co na minę weszło.
      • balamuk Re: Raki 27.07.10, 13:02
        Goposie, dzieki za link, poplakalam sie.
        • g0p0s Re: Raki 27.07.10, 13:16
          Pociągnąć za wiatr z odłamkami.
          Który wiatr kucharz ma na myśli? No i w konsekwencji z czego te
          odłamki? Strach to danie przy stoliku zamówić smile
    • groha Re: Raki 27.07.10, 13:27
      A co powiecie o daniu wieprzowym: "Pociągnąć za wiatr z odłamkami"? Obstawiam
      dziczyznę, zdobytą metodą partyzancką - w bezksiężycową, wietrzną noc, za pomocą
      obrzyna wykopanego spod stodoły. Jedzenie z gatunku "ruska ruletka", bowiem
      nigdy nie można mieć pewności, czyje zwłoki znajdują się na talerzu: dzika, czy
      kłusownika...
      W sam raz na letnią, romantyczną kolację we dwoje smile
    • groha Re: Raki 27.07.10, 13:30
      Patrzaj, Goposie, idziemy tym samym tokiem myślenia smile
      • g0p0s Re: Raki 27.07.10, 13:41
        Ale ty się skupiłaś na tym, co przed spożyciem, a ja raczej na tym
        co się dzieje po...

        Jak ktoś ma barokokową nazwę potrawy, to może śladem Adrusa
        potranslować jąże tutaj:
        translate.google.com/?sl=sv&tl=pl&hl=pl#
        • groha Re: Raki 27.07.10, 14:14
          Jedno z drugim jakoś się wiąże, mam wrażenie smile
          A wracając do "Ślepego szczęścia", to pamiętam, że po której, kolejnej lekturze
          uderzyło mnie coś innego, a mianowicie: rany, jak oni ten żywy, rakowy urobek
          przewieźli do domu? Że w wiadrach, to rozumiem, ale czym? PKS-em! Zatłoczonym po
          sam sufit, bo wówczas raczej inne nie jeździły. Ciekawe, że za pierwszym
          czytaniem w ogóle mnie to nie zdziwiło. Widać wtedy nie takie scyty scytów się
          zdarzały i człowiek nie zwracał uwagi. Kto dzisiaj odważyłby się na taką podróż?
          Bo ja myślę, że wątpię.
        • bbbzyta Re: Raki 27.07.10, 14:38
          Tak, ten tłumacz w zastosowaniu do potraw może nas zaskoczyć smile Dla eksperymentu zadałam mu z polska na rosyjski "kretyn". Było OK. Ale dlaczego "kret" przetłumaczył na "mol'" czyli mól????? Na dalsze eksperymenty nie mam niestety czasu smile
    • violja1 Re: Raki 27.07.10, 15:01
      Wspomnienia z dzieciństwa są takie:

      Jeśli chodzi o połów, to ciemną nocą z latarkami i patykami w
      kształcie Y wyruszało się w odmęty pobliskiego jeziora, po
      wypatrzeniu delikwenta patysiem go myk do dna przygważdżało i do
      wiaderka. Dlatego zewłoki żabskie mnie ominęły. Dodam, że działo się
      to ponad 25 lat temu, a onegdaj raków było mnogo a mnogo.

      Jeśli chodzi o pisk gotowanej ofiary, to dreszcze jeszcze dziś
      chadzają mi po grzbiecie.

      Jeśli chodzi o smak, to zależy od wody w jakiej taki raczek żywot
      pędził. Ja pamiętam, że bardzo mi smakowało.
    • woloduch1 Re: Raki 27.07.10, 20:27
      Raczyl. Mnostwo lat temu. Z wody. Smaczne - takie skrzyzowanie
      kurczaka z pstragiem. Ale trzeba dobry tuzin, zeby sie najesc. Na
      leb, znaczy.
      Najfajniejsze jest polowanie, chcialem powiedziec, lapanie. Miec za
      jedyna pomoc latarke i gola lapka z gory cap! za frak i do zagrody.

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • ter.eska Re: Raki 27.07.10, 21:10
        No to odechciało mi się raków i łapać (ten przejmujący pisk)i jeść(te wpatrzone w człeka oczy).A dotąd nie miałam przyjemności z nimi obcować.
        • dorka_31 Re: Raki 27.07.10, 21:38
          Spożywać jakoś nie miałam okazji i sama bym raczej nie przyrządziła,
          ale łapać mi się zdarzyło. Lat temu kilka na Mazurach. Było tam tego
          zatrzęsienie i postanowiliśmy spróbować czy da się toto wyłowić.
          Łapaliśmy paluchami prosto z wody. Zwierzątka jednak krzywdy żadnej
          nie doznały i po pstryknięciu kilku fotek zostały puszczone wolno smile
    • g0p0s Re: Raki 28.07.10, 12:51
      Raki w Polsce są pod całkowitą ochroną, z wyjątkiem pręgowanego
      (amerykańskiego). Za to te pręgowane mają pasożytniczego grzyba,
      który uśmierca inne gatunki raków. Żle się dzieje w raczym świecie.
      Pozostaje zupa racza z torebki (smak i aromat zgodny z
      naturalnymi smile )
      • woloduch1 Re: Raki 28.07.10, 19:37
        Powaznie sa pod calkowita ochrona? Za moich czasow (lata 60 - 70)
        karta wedkarska upowazniala do polowu ryb I RAKOW. Ale sie
        nawyrabialo...

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • balamuk Re: Raki 28.07.10, 19:46
          Za moich (cokolwiek pozniej) tez. Czuje sie zdolowana.
        • minerwamcg Re: Raki 28.07.10, 20:09
          Można a nawet trzeba łowić raka pręgowatego, bo wypiera. Niestety, jest mały i
          niesmaczny sad
          • papuga_ara Re: Raki 28.07.10, 21:40
            Raczył! smile
            Pamiętam, że cholernie mało było pożywionka do wydłubania z tego
            zwierzątka, ale to, co wydłubać się dało - całkiem, całkiem,
            aczkolwiek bez szału. Nie umiem opisać, do czego podobne - hm,
            mięsko takie delikatne, z posmaczkiem rzeczno-jeziornym smile
            Zaznaczam, że nie jadłam zupy, tylko te raki luzem, że tak to ujmę.
            Rzecz się działa na Ukrainie, a właściwie jeszcze wtedy w ZSRR. Na
            tyle nie padłam z wrażenia, że jakoś do tej pory nie miałam ochoty
            tego powtarzać, ale gdyby mnie ktoś tym poczęstował jeszcze raz, nie
            uciekałabym z krzykiem smile
            W kraju naszym ojczystym za ot jeden egzemplarz uszczypnął mnie
            osobiście - a było to na Mazurach, w jeziorze Bełdany. Pewnie się
            odegrał za tego zjedzonego kumpla, bo innego powodu tego szczypania
            nie widzę wink
            • p.aulinka Re: Raki 28.07.10, 23:08
              Ja jadłam kiedys raki
              I nie wrzucałam do wrzatku ani nie szlachtowałam tylko najzwyczajniej w swiecie
              kupiłam w IKEA. Oni tam maja taki sklepik z produktami - głownie szwedzkimi .
              Raki były chyba mrozone i po rozmrożeniu pływały w zawiesinie koperkowej
              do zjedzenia faktycznie - tylko szczypce i kawałek odwłoku - a ze drogie jak
              cholera a jedzenia malo - nieekonomiczne
              sam smak - ciekawy - i to połaczenie z koperkiem trafione
              ale zebym jakos szałała i padała na kolana - to nie - chyba mi jednak
              wizualizacyjnie nie odpowiadaja bo maja i te wasiki, i szczypce i łoczka
              i smutny wyraz pyszczka uncertain (a np takie krewetki zżeram w całosi i wrazenia
              na mnie nie robia smile)
    • nchyb Re: Raki 29.07.10, 19:58
      raczyłam...

      w zalewie w słoiczku kupione. Do chołodźca dodane...
    • asia.sthm Re: Raki 29.07.10, 20:17
      W Szwecji swieci sie swieto raka w sierpniu jeszcze huczniej niz kiszonego sledzia.
      Tradycja nakazuje sznapsa na kazde szczypce. Owszem zabralo mi pare lat
      nauczenia sie patrzenia pozywieniu w oczy, owszem kosztowalo troche nerwow ale
      nic to. Raki sa pyszne!!


      https://www.ohlord.se/images/2009/kraftor_51842775.jpg

      Z dziecinstwa pamietam polowy. Moj tatko raz rakow nalapal, bawilam sie z nimi
      dajac im kredke do uscisniecia. Tatke wtedy napadly pijawki i okropnie krwawil w
      miednice, trzymajac w niej nogi. Wydawalo mi sie ze powinien umrzec od tego, a
      on sie smial.

      Zupe dorszowo rakowa umiem robic przepyszna, no palce lizac ! Trzy garsci
      koperku owowiazkowe, bo rak bez koperku to jak sledzic bez popitki.
      • asia.sthm Re: Raki 29.07.10, 20:20
        Na wieksza ilosc napalencow trzeba miec beczke rakow.

        https://www.svenskamagasinet.nu/files/Image/VDD%20kraftskiva%20Area51/Dignande%20kraftskal.jpg
        • asia.sthm Re: Raki 29.07.10, 20:22
          dam ostatni obrazek, bo strasznie mi sie podoba tak zastawiony stol biesiadny

          https://fr.academic.ru/pictures/frwiki/50/250px-Kr%C3%A4ftskiva-2.jpg
          • ewa9717 Re: Raki 29.07.10, 20:41
            Mnie usiłowano raz raczyć. Nie przeszło. Może tych kilku lat
            treningu zabrakło? wink
            • goonia Re: Raki 29.07.10, 21:07
              Raki jak malowanesmile

              Ekonomiczniej zjesc komara, wiecej go i mniej pracy przy dlubaniu.
              • goonia ho ho ho 29.07.10, 21:08

                homara, nie komara. Zeby go cholera.
                • ewa9717 Re: ho ho ho 29.07.10, 21:11
                  Ale komar rzeczywiście bardzo ekonomicznie wypada wink
                  • stara.gropa Re: ho ho ho 29.07.10, 21:24
                    I sam do gęby wpada, znaczy się wlatuje. smile
                    • nchyb Re: ho ho ho 30.07.10, 09:54
                      mi jakoś nie wpadają, za to kłują i krew wypijają. Komarzyce znaczy
                      się...
                    • balamuk Re: ho ho ho 30.07.10, 09:59
                      To ja wykorzystam pytanie wyjsciowe: Ktoś raczył jeść komary? Robi się zupę komarowa, czy można coś jeszcze poobgryzać? Smak można do czegoś porównać?wink
                      • g0p0s Re: ho ho ho 30.07.10, 13:37
                        Niech Kocio nie czyta.
                        Jacyś naukowcy z całą powagą policzyli, że człowiek przeciętnie
                        zjada przez sen 8 (ostrzegałem) pająków. Osobiście nie poczuwam się
                        do ani jednego. Może im chodziło o śnienie zjadania pająków?
                        • balamuk Re: ho ho ho 30.07.10, 13:41
                          Snienie wydaje mi sie jescze gorsze. Bo czego oczy nie widza itd, niech sie pajaki martwia. Ale snic cos takiego, bueh.
                          • kocio_pierzaczek Re: ho ho ho 30.07.10, 14:13
                            Cholera. I tak najpierw moje oko zahaczyło o koszmarne słowo na "p".
                            Dzięki, Goposie, za ostrzeżenie, niestety, mniej rzucało się w oczy.
                        • bbbzyta Re: ho ho ho 30.07.10, 14:42
                          Też stanowczo protestuję. W czasie snu niczego nie żrę, zwłaszcza pająków. I w ogóle uważam je za sympatyczne (jeśli są przynajmniej o pół metra ode mnie).
                • the_dzidka Re: ho ho ho 30.07.10, 14:59
                  Raz komar się z komarem przekomarzać zaczął,
                  mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą smile
                  • minerwamcg Re: ho ho ho 01.08.10, 14:07
                    No właśnie, do raków to jakie winko by szło? Białe półwytrawne? Byle nie
                    albański sikacz z południowych stoków... smile
                    • asia.sthm Re: ho ho ho 01.08.10, 14:19
                      do rakow zmrozona czysta, kieliszek na kazde szczypce. Zalaczylam wczesniej
                      instrukcje z obrazkiem. I piwo na popitke -po szwedzku znaczy.

                      Jak juz musisz wino, to wino biale, jakie ci smakuje.
                      Ale rak jak sledz: lubi wodke i zolty ser z kminkiem (tylko rak)

                      Nagotowalam caly gar zupy rakowo-dorszowej, wlasnie sobie ogrzewam na luncz. Do
                      zupy wodka niepotrzebna, bo w niej same dupki, bez szczypcow.
                      • minerwamcg Re: ho ho ho 01.08.10, 22:01
                        Hm, właściwie to wino nie jest konieczne, wódka też w porządku, a już do śledzi
                        nic ponad nią nie wynaleziono. Z drugiej strony w świetle przepisów odnośnego
                        ministerstwa rak jest rybą (serio!), a do ryby wino bywa ósmym cudem świata. No
                        i zainspirował mnie Wacław ze swoimi południowymi stokami smile
              • papuga_ara Re: Raki 03.08.10, 15:48
                goonia napisała:

                > Raki jak malowanesmile
                >
                > Ekonomiczniej zjesc komara, wiecej go i mniej pracy przy dlubaniu.

                Odpadłam!!!! big_grin big_grin big_grin
                Gooniu, wiem, wiem, że to literówa wredna, ale jaka cudna!!
                Jestem szczęśliwą i usmarkaną posiadaczką Twojej literówki smile
    • groha Re: Raki 30.07.10, 15:17
      Śpiącemu wszystko można wcisnąć, wiadomo. A ponieważ normalni ludzie raczej nie
      lubią, gdy wykorzystuje się ich nieświadomość, więc wolą nie spać i pewnie stąd
      obecnie tak wysoki odsetek cierpiących na bezsenność, ha ha. No i wiemy już
      dlaczego nikt nie liczy, nie uśrednia i nie podaje do publicznej wiadomości, ile
      owadów zjada przeciętny rowerzysta - z obawy przed drastycznym spadkiem
      sprzedaży rowerów. Oraz przed gwałtownym protestem entomologów smile
      • g0p0s Re: Raki 30.07.10, 15:29
        Weseli motocykliści w orzeszkach mieli większy przerób smile
        • groha Re: Raki 30.07.10, 16:02
          I nie wybrzydzali, o dziwo, tylko brali wszystko, co im wpadło w usta, bowiem
          białko było wówczas niezwykle cenne smile
          • ewa9717 Re: Raki 30.07.10, 16:08
            Nie wiem, Groho, czy znowu nie świntuszysz wink Przemyślę to na
            wycieczce rowerowej, by, by...
            Po powrocie zdam sprawę z łykalnosci komarów i braniu w usta
            wszystkiego, co podleci.
            • ter.eska Re: Raki 30.07.10, 17:23
              Mnie tam pająki nie przeszkadzają pod warunkiem,że nie włażą mi do gąby.
              • goonia Re: Raki 30.07.10, 17:33
                Bardzo przepraszam, u mnie nie ma pajakow. Nie maja szans. Mrowki, to co
                innego.Mrowki mi sie niedawno zalegly. W scianie za szafkami kuchennymi, ktore
                sa zamontowane na stale. mam nadzieje, ze tylko szafki, nie mrowki. Gazowanie
                nie pomaga, a nam wrecz szkodzi, bo w upal sie wcale nie daje wywietrzyc. Droga
                redakcjo, co robic?
                • balamuk Re: Raki 30.07.10, 18:21
                  Znawcy twierdza, ze mrowki sa lekko kwaskowate i w ogole pyszne. Moze zawekowac?...
                  • goonia Re: Raki 30.07.10, 18:27
                    Straszna robota z tym wekowaniem. Moze risotto?
                    • ter.eska Re: Raki 30.07.10, 19:44
                      Eeee,za małe,zwykły sosik proponujęsmile
                      • kocio_pierzaczek Re: Raki 30.07.10, 21:05
                        To ja chyba jutro spróbuję, bo też mam mrowisko w kuchni, wesolutko
                        biegają takie kminki po blacie i tylko pilnuję, żeby dziecko ich nie
                        żarło.
                        • ter.eska Re: Raki 30.07.10, 22:12
                          Daj znać jak smakują,jak będą dobre,to tez poszukamwink
                          • kocio_pierzaczek Re: Raki 01.08.10, 14:36
                            Mam mrówki w miodzie dziś na deser, podesłać komuś? Bardzo łądnie
                            nabierają się na łyżeczkę.
                        • bbbzyta Re: Raki 02.08.10, 13:25
                          Mam czarne mrówki na balkonie, od lat (na X piętrze!). Żyliśmy w symbiozie, raczej sobie nie przeszkadzając, ale ostatnio robią się bezczelne, buszują po całym domu i po stole. Zeźliłam się, zakleiłam silikonem szparę w wełnie mineralnej, którą w zeszłym roku obłożono budynek, a te chyba sobie zrobiły tam dodatkowy metraż. Silikon dobry, bo śmierdzący, i mrówki od niego odrzuca. Dodatkowo zrobiłam "karmnik" z trutką w formie różowego cukru. Niestety, na tym szybko się poznały, ledwie parę spróbowało, a teraz już konsekwentnie olewają. Ciągle mam w sobie żądzę mordu.
                          • g0p0s Re: Raki 02.08.10, 14:06
                            Może z odkurzaczem się zaczaić i z nienacka uuuuuussssss?
                            • spokokolarz Re: Raki 03.08.10, 02:20

                              kiedyś sporo tego się nałowiłam, bardzo smaczne
                              • asia.sthm Re: Raki 03.08.10, 02:49
                                Ty Mala, co ty sie tak po nocy wloczysz, ty nocny marku. Spac cholera!

                                Milo cie widziec spowrotem na memlonie big_grin
                                • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 08:02
                                  O,Asia udaje, że nie pamieta, ze za mału najlepiej sie po nocach
                                  szlaja! Cześć, Spoko wink
                                  • asia.sthm Re: Raki 03.08.10, 09:43
                                    Asia udaje stateczna matrone.
                                    Staram sie jak cholera.
                                    • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 09:48
                                      asia.sthm napisała:


                                      > Staram sie jak cholera.
                                      To zdanie robi się niebezpieczne po wycięciu zaimka wink
                                      • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 10:25
                                        Stara to może być gropa, a nie cholera big_grin
                                        • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 10:34
                                          Gropa ściemnia i kokietuje nie gorzej od Hamiltona wink
                                          • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 10:37
                                            Powiedzieć ile mam lat? No powiedzieć? big_grin
                                            • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 10:47
                                              Mów! Przyjmę to na klatę!!!
                                              • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 10:49
                                                Na ucho mówię: 99.
                                                • balamuk Re: Raki 03.08.10, 10:52
                                                  A nie 666?big_grin
                                                  • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 10:59
                                                    apage Satanas!
                                                • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 10:55
                                                  Phi, co to jest wynik dwucyfrowy wink
                                                  Ostatnio jedna ze znajomych ekscytowała się ponadstuletnimi osiągami
                                                  w jakiejś zapadłej wiosce w Ekwadorze. Druga skomentowała: "A ja
                                                  dziękuję, 100 lat niedojadania i harówy".
                                                  Więc, Gropo: nie ilość, lecz jakość! Czyli jakoś(ć) to będzie wink
                                                  • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 10:58
                                                    Przecież dobrze się trzymam, nieprawdaż? smile
                                                  • balamuk Re: Raki 03.08.10, 11:05
                                                    Balkonika?...smile
                                                  • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 11:08
                                                    No, teraz Gropa słusznie się zamachnie!
                                                    Kulą!
                                                  • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 11:10
                                                    Zaraz się odgryzę...tylko sztuczną szczękę znajdę.
                                                  • ewa9717 Re: Raki 03.08.10, 11:18
                                                    Macając po omacku? To trochę potrwa, więc idę po aprowizację, bo mi
                                                    się z gryzieniem skojarzyła...
                                                    Matko, że też mi się wszystko kojarzy crying
                                                  • balamuk Re: Raki 03.08.10, 11:24
                                                    Najpierw musi znalezc okulary, to oczywiste. Z doswiadczenia wiem, ze zle sie szuka okularow, jak sie nie ma okularow, bo bez okularow czlowiek go... niewiele widzi, wiec tych okularow tez. Nie widzi.wink))
                                                  • stara.gropa Re: Raki 03.08.10, 11:38
                                                    Nie cieszcie się przedwcześnie, znalazłam okulary i szczękę, tylko
                                                    co to ja miałam napisać?
                                                  • eulalija Re: Raki 03.08.10, 12:10
                                                    Podanie o przyjęcie do domu starców? wink
                                                  • bbbzyta Re: Raki 03.08.10, 14:23
                                                    Podanie do opieki społecznej o darmowy przydział coca-coli?
                                                • ter.eska Re: Raki 16.08.10, 20:08
                                                  A może byście tak znaki ostrzegawcze przy najniebezpieczniejszych tematach stawiały,chyba,że chcecie się mnie pozbyćwink
                                                  • pomaranczuch Re: Raki 17.08.10, 10:36
                                                    sy,sy big_grin cudnie
                                                    a swoją drogą rakow nigdy nie jadlam, ale nadrobię,kiedyś. Kurcze,
                                                    akrat jak konczyl sie nasz pobyt w Belgii i z kasa juz bylo kiepsko
                                                    zaczał się sezon na raki i nie dopadlysmy juz cholernikow, ale za to
                                                    mule jadłam pierwszy raz w życiu i smakowały mi, mniam, mniam big_grin a
                                                    jaka radocha (i obora) tongue_out podczas spożywania posiłku smile
                                                  • asia.sthm Re: Raki 17.08.10, 10:47
                                                    Pomaranczuchu, czy jest cos czego bys za skarby swiata do py.. nie wziela?
                                                    Wydajesz sie byc zupelnie pozbawiona uprzedzen w kwestii zarcia. Podziwiam i
                                                    wielbie.
                                                  • ewa9717 Re: Raki 17.08.10, 10:59
                                                    Chyba też zacznę wielbić, bo mam trochę takich NIE,BO NIE! Chociaż
                                                    osryg próbowałam, ale nawet zachwyty Guruy nad ich cudownymi
                                                    własciwościami nie zmienią mojej opinii, że smakuje toto jak
                                                    mrozone smarki. Określenie nie moje, ale chętnie zaanektowałam.
                                                  • bbbzyta Re: Raki 17.08.10, 12:16
                                                    Myślę, że nie na darmo się toto spożywa podlane białym winem etc. Jak się człowiek dobrze przedtem zabalsamuje, to i mrożone smarki przejdą wink
                                                  • g0p0s Re: Raki 17.08.10, 13:27
                                                    W ostrygach to mnie żywość pokarmu mocno, no powiedzmy, hamuje. Tego
                                                    białego wina musiało by duuużo być wink
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Raki 17.08.10, 14:43
                                                    Dla ciebie tylko, czy dla ostrygi także? Zwierzątku chyba nie pożałujesz?
                                                  • ter.eska Re: Raki 17.08.10, 21:31
                                                    Co do ostryg,to obawiam się,że nawet cala wanna białego wina by nie pomogławink
                                                  • kizuk Re: Raki 17.08.10, 23:13
                                                    A ja niestety nie mogę się przekonać do węgorzy.Mule,raki,krewetki i
                                                    inne takie to owszem,ale węgorz przypomina mi węża a ja się węży
                                                    boję,brzydzę i patrzeć na nie nie mogę.Wiem,że węgorz jest pyszny ale
                                                    to teoria.Próbowałam się przemóc.Nic z tego.
                                                  • ter.eska Re: Raki 17.08.10, 23:22
                                                    A ja nie miałam szczęścia popróbować węgorzy,choć bardzo usilnie próbujęsad
                                                  • eulalija Re: Raki 17.08.10, 23:23
                                                    Dobrze uwędzony, obrany ze skóry, bez kręgosłupa, podany na wielkim
                                                    talerzu z listeczkiem natki, płat węgorza jako to nuwiokusin czy
                                                    inny pierun, pewnie drogi jak... no, nie powiem jak co, ale podany
                                                    jako wspaniała ryba wędzona, podszedłby Ci. Ręczę, zeżarłam ich
                                                    wiele, bez wielkiego talerza i tych nuwośmuwo.
                                                  • heniulaa Re: Raki 18.08.10, 17:37
                                                    Wędzone węgorze uwielbiam i mogę zjeść każdą ilość. Ostatnio widziałam w makro
                                                    60zł za kilogram ale to jakieś nędzne sznurowadła były a najsmaczniejsze są te
                                                    wielkie jak konie smile
                                                  • pomaranczuch Re: Raki 18.08.10, 21:45
                                                    Asiu, zapewne znajdzie się coś czego nie byłabym w stanie wszamać big_grin
                                                    przy śledziu miałam mobilizacje, bez niej momijałabym szeroko tongue_out ale
                                                    tak się zastanawiam i nie wiem co z szrańczą, łeee, raczej nie, ale
                                                    generalnie lubie nowe rzeczy. Z naszych, flaki,yyyy, w życiu, zwykły
                                                    śledz też mi jeszcze przez gardziel nie przeszedł, smalec pierwszy
                                                    raz wzięłam do ust też na spotkaniu smile
    • g0p0s Re: Raki 19.08.10, 11:34
      A po co zaraz importowana szarańcza? Nasze koniki polne są (no może
      nie dla wszystkich) jadalne. Na patelenkę, podprażyć i przekąska
      gotowa. Jakoś nie mam ochoty.
      • pomaranczuch Re: Raki 19.08.10, 19:40
        ja też tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka