36krzysiek
15.09.10, 12:19
-Co się tak wiercisz, na rany! Jeszcze nas usłyszą!
- Jakiś patyk w tyłek mnie kłuje! - Orale próbowała pozbyć się niewygodnego elementu przyrody- A wogóle to co to za pomysł, żeby się tu chować! Pewnie jakas parka się migdali.
- Tak, faktycznie, urocze okoliczności, liście, szyszki i mokro.
- A co cię to obchodzi?- szeptała teatralnie- nie ty wilka złapiesz tylko oni, widocznie ich przycisnęło.
- Mnie się wydaje, że tam jest jakaś pojedyncza osoba i grzebie. Gdyby nie ten chojak przed nami to byśmy lepiej widzieli.
-Zakradnij się i przegryź mu pieniek - podpowiedziała życzliwie. Chciałem spojrzeć na nią z wyrzutem, ale pozycja kucana nie sprzyjała takim ewolucjom.
- Mówię ci, że grzebie, jednego grzyba tyle by nie wyrywał.
- Może ma tam cały łan i ściubie jednego po drugim?
- To jest bardzo podejrzana sprawa.