Dodaj do ulubionych

Spotkanie - sprawozdanie

13.05.11, 22:56
Minerwa obiecała, że sprawozdanie miodzio napisze tym razem prozą. Zdjęcia pewnie jutro będą wisiały na małym.
Gurua ma się dobrze, pisze trzy książki + historię i nie wiadomo kiedy skończy. Spotka się chętnie w szerszym gronie, ale w tej chwili ma masę pracy takiej jak: prace w ogrodzie, porządkowanie znaczków, szlifowanie bursztynu.
Prezenty (pióro zakupione przez Szkorbuta-Lumbago, logo wyhaftowane przez Salam oraz kwiaty) szalenie się podobały i Gurua serdecznie wszystkim dziękuje oraz gorąco pozdrawia.
Obserwuj wątek
    • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 13.05.11, 23:43
      Wielkie dzięki za dobre wieści, Heniulo.
      Jakoś dzisiaj wyjątkowo nie mogłam się ich doczekać. Z tego czekania, po raz pierwszy w życiu, udało mi się zgubić naprawdę dużą rzecz: cały przystanek autobusowy. Słowo daję - był i nie ma. Wszystko z tego czekania.
      • asia.sthm Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 00:16
        przepisuje moje wczesniejsze z malego:

        Ciumaski Heniuli.

        > trzy książki + historię

        czyli nie rozumiem.
        Powiesc historyczna bedzie? Znalazla Gurua odpowiedniego krola? czy tez chodzi o historie czegos lub kogos np. zoltej cizemki lub Czerwonego Kapturka?


        Groho, przystanek moze przeniesiony na druga strone, patrzylas tam?
        • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 01:11
          To ja zapytam inaczej: jaka historia? Bo przyznam szczerze, że mnie już chyba wszystko jedno czyja ona ma być. Niech sobie będzie nawet kołka w płocie, byle tylko była alternatywna.
          Asiu, myślisz, że nie popatrzyłam? Z mety to zrobiłam, w końcu nie co dzień giną mi przystanki. Ten był pierwszy. Po prostu nie zauważyłam, jak przenosili go na drugą stronę osiedla. Razem z drogą, nawiasem mówiąc. To z tego duchowego i emocjonalnego towarzyszenia Wysokiej Delegacji, inaczej być nie może.
          • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 01:16
            Może byłaś na innej ulicy? smile
            • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 01:48
              Nic z tych rzeczy, Gropciu. W innym mieście też nie byłam. Nie byłam też pijana i nie śpiewałam: gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom smile
              I wcale nie chciałam zaśmiecać tego wątku, słowo daję. Samo jakoś tak wyszło.
    • tutul Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 05:53
      Nastawiłam się duchowo na rewelację,zostawiłam czytanie wątków o spotkaniach na deser i co?????
      Wielkie rozczarowanie!!!!
      Heniula napisała sprawozdanie -kwintesencję.
      A gdzie sprawozdanie z regulaminowego?
      To idę w świat w takim razie
      • se_nka0 Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 07:20
        Ja to rozumiem, Towarzystwo odpocząć musi smile Poczekamy.
        • ewa9717 Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 07:45
          To po co się jak ta durnowata zrywałam switem bladem???
          • tutul Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 08:48
            Żeby poflancować kwiatki?
        • the_dzidka Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 12:47
          Byłyśmy z Dorką w domu za piętnaście pierwsza. Wstałysmy o jedenastej smile
          Bardzo rodzinna atmosfera, dzieci, psy... Najmłodszy uczestnik imprezy skończył siedem tygodni smile
          • ewa9717 Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 14:42
            To teraz ja idę spać po szoku tlenowym, a jak wstanę...
          • dorka_31 Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 17:14
            Ale jest pięknie! Cieplutko, wiosennie, pawie w Łazienkach drą mordy jak oszalałe, a bzy i inne kwiecie pachną tak, że aż się w głowie kręci... Zaraz, o czym to ja miałam? A, spotkanie! No tak, było, faktycznie bardzo miłe i rodzinne. Baron byl z Bunią (cudowna psica!), Kociowie z Puchatkiem, a Szkorbut-Lumbago przedstawiła nam swoją najmłodszą pociechę. Inni też byli, owszem - Eulalija, Heniula, Cytrynka, Bumbecki, Orale, Minerwa, Bbzyta, Papuga, Anja, no i oczywiście Dzidka, u której wciąż jeszcze goszczę, więc w jakimś sensie spotkanko wciąż dla mnie trwa wink Jak kogoś pominęłam to niech się upomni. Rozmowy były jak zawsze na tematy wszelakie, Heniula i Minerwa opowiadały o wizycie u Gurui (można było oglądnąć fotki w aparacie). Kto chciał to słuchał, a kto nie chcial zajmował się czymś innym. Fotki pewnie będą w swoim czasie i chyba sporo ich będzie, bo tym razem nie tylko ja pstrykałam smile
            • kizuk Re: Spotkanie - sprawozdanie 14.05.11, 19:10
              Najbardziej ucieszyła mnie relacja na temat Guruy.Znaczy wszystko w porządku,książki się piszą,jest na co czekać.Bo coś ostatnio cicho było na forum na temat naszej Guruy i bałam się,czy aby nie dzieje się coś niedobrego.
              A tak,to ok,czekamy,wysyłamy całe pakiety fluidów,coby Jej się żyło i pisało lekuchno i bez problemów.smile
    • minerwamcg Sprawozdanie prozą 1 15.05.11, 00:43
      Kochani, nie mam dziś prawie w ogóle netu, więc piszę ten tekst nie patrząc na twórczość pozostałych Sprawozdawczyń. Jak coś się będzie powtarzać, darujcie.
      Więc... A, prawda, miało nie być „więc”. Dla zmylenia użyję łaciny.
      Ergo: spóźniliśmy się do Gurui, ale nie miała nam za złe, chyba miała do roboty coś innego niż czekanie na nas. A nam najpierw nie chciała odpalić warszawa, potem kupowałyśmy kwiecie (Heniula wybrała! Moim zdaniem śliczne), potem deponowaliśmy moją progeniturę u
      Szkorbut-Lumbago (jeszcze raz dzięki!). Trafiliśmy jak po sznurku, Kociu złoty, jesteś wart medalu za precyzyjne objaśnienia.
      Gurua przyjęła nas mile, baliśmy się bardzo, że zobaczymy ją podupadłą na ciele i duchu – tymczasem ciało wciąż trzymało się znośnie a duch był po prostu czarujący.
      Weszliśmy na salony, gospodyni po drodze zdradziła nam złożoną przez siebie ofertę: otóż jest gotowa zapłacić każdorazowo sto złotych każdemu, kto sprawi, że w potrzebie wyrośnie je na chwilę trzecia ręka. Niestety, nikt się nie zgłasza...
      Rozmowa na początku dotyczyła głównie problemów zdrowotnych i wszystkich rzeczy, które duch ochoczy by chciał, a ciało jak to ciało – jest mdłe. Potem gospodyni uprzytomniła sobie (i nam!), że wciąż stoimy, więc poprosiła siadać, co dało nam asumpt do rozpoczęcia części oficjalnej. DzieUło zostało wygłoszone, częściowo przeze mnie – cytuję w całości, bo jestem próżna jak dziurawy garnek.

      Wyszła Gurua z zamku swojego
      Na ślubny wieniec nazbierać bzu...
      Hej, bzu na wieniec? Coś tu nie tego,
      Chyba mi język skręciło, tfu!

      Wyszła więc z innym jakimś zamiarem,
      Nakarmić koty, czy takie tam,
      A tu znienacka, widać przez szparę
      Jakaś zaraza stoi u bram.

      Oto z niebieskiej wściekle warszawy
      Wysiadł element szemrany dość:
      Strój archaiczny choć nie plugawy,
      Cztery kobity i jeden gość.

      Myśli Gurua: chyba nie zbóje,
      Nie wyglądają na bardzo złych,
      Jak zaczną szurać, kotem poszczuję
      A potem w książce opiszę ich.

      Nagle coś drgnęło w żywym obrazie -
      Długi dżentelmen na dany znak
      Wziął w swoje ręce w koszu chabazie
      I odchrząknąwszy przemówił tak:

      (tu włączył się Arthur i zaczął: „Hej, tyyy, Wasza Królewska Mość,
      Wasza Eminencjo...)

      Czcigodna Pani, Guruo złota,
      To kwiecie polne przyjm z dłoni mej,
      Odłóż więc tłuczek, odwołaj kota,
      I takich życzeń wysłuchać chciej:

      (i dalej znowu ja)

      Niech Ci wiek życia spokojnie płynie,
      Pośród mielonych, znaczków i ziół
      Ślimaków tylko na białym winie,
      I żadnych schodów – w górę czy w dół.

      Niech recenzenci będą łaskawi,
      A jak nie będą, to gryź ich pies,
      A na wyścigach niech się objawi
      Nowa Florencja – lub inny Bies.

      Niech wszystkie meszki weźmie cholera,
      A wielbicieli – przeciwnie wprost,
      Na grze fortuna niech się uzbiera
      I nie zawodzi dusza lub nos.

      Niech kwitnie ogród, a jego Pani
      Na złość ślimakom uciechę ma
      Czego Jej życzą szczerze oddani`
      Forumowicze i TeWuCha.

      Gurui dzieUło się spodobało, śmiała się. Zostały wręczone prezenty, a my zasiedliśmy.
      I dopiero zaczęło się gadanie. Jak babcię kocham, z Guruą można smacznie i sympatycznie gadać nawet o chorobach, kuracjach, lekarzach i niedowładach. Opowiedziała nam, że naprawdę szczęśliwa czuła się leżąc na specjalnym ortopedycznym katafalku, złamawszy sobie kość miednicy – nie ruszała ani ręką, ani nogą, a na wszystkie pytania mogła bezkarnie odpowiadać „nie wiem”.
      Na wspomnienie, że chcieliśmy ją obdarować osiemdziesięcioma kotletami mielonymi zawrzasnęła wielkim głosem „Gówno!” i wybuchnęła protestem, że od dostarczania jej żywności jest rodzina i na nią zwaliła wszelkie związane z jubileuszem prace i starania. Na co Heniula zaproponowała Gurui, żeby nas wszystkich adoptowała – będzie miała stado darmowych rąk do pracy.
      Prośba od Gurui do wszystkich: gdybyście dowiedzieli się czegoś na temat trucizny na ślimaki, zrobionej z nicieni (takie wyjątkowo plugawe pasożyty). Jest to proszek, dodaje się do wody i kropi ogródek. Znane i używane we Francji i Niemczech.
      Potem albo przedtem gadaliśmy o kotach. O tym, że chciała mieć dzikie dochodzące, żeby ich nie żałować jak przepadną, nie martwić się jak zachorują, nie troszczyć gdzie są i nie latać jak głupia po osiedlu wołając „kici, kici”. No chciała, chciała, ale co z tego, kiedy i tak ich żałuje, troszczy się, martwi kiedy są chore i woła „kici, kici”. No bo jak tego nie robić?
      Potem rozmowa zeszła na recepcję dzieł Gurui. Ja powiedziałam, że w Tworkach stanowią lekarstwo na depresję (A propos Tworek Gurua stwierdziła, że wszyscy jak tu jesteśmy z nią na czele powinniśmy się tam znaleźć), Salam – że dostała nawet nie urlop, tylko wręcz delegację, byle przywiozła szefowej autograf (i takowy otrzymała), Heniulaa mówiła o czytaniu książek pod ławką w szkole, a Arthur – że z miłości do tekstu tłumaczył „Nawiedzony dom” na niemiecki.
      Gurua opowiedziała nam o swoich dwóch największych sukcesach. Jeden to ten opisany w „Autobiografii”, kiedy nad „Lesiem” kolejno zdechła ze śmiechu cała rodzina, a drugi – jej syn widział faceta, który został wywalony z autobusu, bo czytał tegoż „Lesia” i śmiał się jak wariat, a pasażerowie widocznie bali się wariatów. Wywalony czytał na przystanku i rżał dalej.
      Temat problemów zdrowotnych gospodyni i jej związanego z tym nieudzielania się światu przewijał się subtelnie, ale często. Gurua mówiła rzeczy bardzo w gruncie rzeczy smutne: że ma do wykonania mnóstwo prac, których nikt za nią nie zrobi, i ona nawet chciałaby, ale nie ma siły. Choć jak zapowiedziała na początku wizyty, czuje się lepiej niż kiedyś i kuracja za granicą jej pomogła.
      Rozmawialiśmy też o klimatyzacji, wiadomo, Gurua jest wielbicielką tego urządzenia. Twierdzi, że jej na zatoki i gardło nie zaszkodziła nic a nic. Ba! Pod tym względem Gurua jest niezatapialna. Wspomniana została oczywiście słynna meszka, z której Gurua już siódmy rok nie może się wyleczyć – sądząc po spustoszeniach, jakie poczyniła w zdrowiu naszej gospodyni zaczynam podejrzewać, że to nie była meszka tylko krokodyl... bardzo jadowite bydlę. Gurua twierdzi, że ilekroć wyjdzie do ogrodu, rozgląda się, czy gdzieś tego paskudztwa nie ma. Uważajcie na meszki!
      Heniula zapytała o kwestię, nad którą zastanawialiśmy się po drodze – jak do pralni na placu świętej Anny trafił kufer Alicji – sama go przywiozła, czy może należał do państwa von Rosen? Gurua odpowiedziała, że kufer był Alicji, zawierał jej kiecki, był bagażem podróżnym. Przywiózł jej go do Danii któryś z przyjaciół, ja obstawiałam, że morzem, Gurua twierdziła, że raczej chyba lądem, ale nie wie, może zgoła stanowił bagaż dyplomatyczny, bo Alicja dostała paszport za osobistym wstawiennictwem pana von Rosen, który mógł tyle, co pół króla.
      Przez cały czas prezenty – pióro i godło TWCh wyhaftowane przez Salam – leżały nieodpakowane na stole. Arthur przytomnie (twierdzi, że bezwiednie) poprosił Guruę o możliwość sfotografowania jej z nimi – więc zaczęło się nareszcie odpakowywanie. Pierwsze było pióro. Gurua była zachwycona, mówiła, że kiedyś zbierała ptasie piórka i nawet znała kogoś, kto miał jej zrobić z nich wachlarz – niestety, nigdy nie mogła ich dość uzbierać. Krótko mówiąc – na następny prezent szukamy wachlarza z piór!!!
      Godło TWCh zostało ocenione należycie, ku radości Salam – Gurua pochwaliła również szczególnie (a przecież się zna!) techniczną stronę dzieła. Wszystko starannie sfotografowaliśmy.
      Potem jeszcze gadaliśmy dużo, ale to napiszę jak sobie przypomnę, może zresztą napisały już Heniula i Salam.
      Przyszła pora się żegnać, Gurua spełniła wcześniej daną obietnicę i wyszła zobaczyć nasz pojazd. Warszawa była zaszczycona smile Gurua pogadała z Arthurem chwilkę o volkswagenach garbusach.
      Już mieliśmy odjeżdżać, kiedy Gurua wyszła jeszcze z domu z pozostaw
      • minerwamcg Re: Sprawozdanie prozą 2 15.05.11, 00:44
        Już mieliśmy odjeżdżać, kiedy Gurua wyszła jeszcze z domu z pozostawionym kapeluszem Arthura a następnie... mój małżonek znikł za nią w penetraliach obiektu.
        Nie wiedziałam, czy być zaszczycona czy zazdrosna, Arthur wróciwszy twierdził, że chodziło o identyfikację aparatu fotograficznego, uderzająco podobnego do naszych, który jednak okazał się miejscowy. My swoje mieliśmy i ściskaliśmy jak skarby. Ba! Taaakie zdjęcia...
        Gurua kilka razy powtarzała, żeby wszystkich Was bardzo, bardzo serdecznie pozdrowić. Co niniejszym czynię! Czy się jeszcze kiedyś z nami wszystkimi spotka – nie wie, ale chciałaby.
        No i to chyba byłoby na tyle, jak sobie coś przypomnę, to dopiszę.
        • papuga_ara Re: Sprawozdanie prozą 2 15.05.11, 01:42
          Dzięki Minerwo!!! smile
          • tutul Re: Sprawozdanie prozą 2 15.05.11, 06:07
            Wielka jesteś Minerwo!
            Teraz czuję się tak,jakbym z wami tam była.Himalajskie dzięki wszystkim recenzentom wizytysmile
            • se_nka0 Re: Sprawozdanie prozą 2 15.05.11, 07:44
              Wielkie dzięki dla DELEGACJI ! I za sprawozdania ! Jesteście wielcy !
              Dziękujemy za Gurui za pozdrowienia, odpozdrawiamy serdecznie !
              • ewa9717 Re: Sprawozdanie prozą 2 15.05.11, 09:01
                Piękności sprawozdanko! A już się chciałam obrazić, że tak długo nie ma!
                Nadaję na leżąco spod niedużego stołu (łeb się uczciwie mieści pod, reszta z przyczyn obiektywnych poza): Hau! Hau! Hau!
                Odzszczekałam swoje wredne myśli wink
      • stara.gropa Re: Sprawozdanie prozą 1 15.05.11, 10:19
        Prozą.
        A wierszem kiedy? smile
        • migos Re: Sprawozdanie prozą 1 15.05.11, 10:31
          zdjęcia z tej wiekopomniej wyprawy zawisły w wiadomym miejscu. ukłony.
          • migos Re: Sprawozdanie prozą 1 15.05.11, 10:37
            zawisły właśnie także zdjęcia ze spotkania regulaminowego wink
        • minerwamcg Re: Sprawozdanie prozą 1 15.05.11, 19:33
          stara.gropa napisała:

          > Prozą.
          > A wierszem kiedy? smile

          Na wiersz się temat nie nadaje. Co by to był za wiersz złoźony z samych ochów i achów? big_grin
          • stara.gropa Re: Sprawozdanie prozą 1 15.05.11, 19:58
            Pean? smile
    • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 19:09
      Najfajniejsze jest zdjęcie nr 1. Gurua ma taki ładny uśmiech.
      • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 19:10
        Nr 12 miało być. Na numerze pierwszym uśmiecha się warszawa smile
        • migos Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 20:09
          zawisły zdjęcia Dorki
          • salam_ji Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 20:21
            No to czas na mnie. Przeklejam, choć Minerwa opisała tak dokladnie, ze nic dodać nic ująć!
            Przepraszam nie napisałam wcześniej, zle że sie tak wyraże, życie mnie przycisnęło i kolejnych ważkich decyzji wymogło

            Ale do rzeczy:
            O Jezu, Jezu!!!!! O Boże!!!!!! O Matko kochana!!!!!! Ludzie!!!!! Jak ja Was kocham!!!!!!!
            No zatkło mnie a czemu by miało być inaczej! Dobiero jak mnie odzatkło to zaczęłam zdjęcia robić. Dobrze, ze Heniula, Minerwa i Arthur trochę logiczniejsi bo jezuuu!!!!! Ale ludzie!!!!!! O ludzie!!! No fantastycznie było!!!!

            No dobra to teraz może sklecę co logiczniej

            Bylo tak:
            Pojechalam do Minerwy, pociąg sie jednak zatrzymywał na Powiślu. Arthur pilotował mnie telefonicznie do odpowiedniej kamienicy. Trafiłam. Następnie trafiła Heniula, ktora juz od wejścia krzyczała : "Słuchajcie spodnie zgubiłam"!!! Zdumione nasze oczy skierowały sie w strone rzeczonych, jednakoż spodnie na nogach Heniuli były Heniula wyjaśniła, ze nie te tylko do przebrania I chwala Bogu, ze zgubiła, bo gdyby wszyscy byli jak z epoki, to ja odznaczałabym sie znacznie, gdyż przybralam przebranie stróża, ktory w Boże Ciało otwierał liczne kanały ( z delegacjami zapewne). No cóż, bywa. Człowiek czasem przedobrzy i sam nie wie dlaczego
            Wsiedliśmy do warszawy, kluczyk do stacyjki i... cisza! Nie rusy, nie rusy, jak śpiewają u nas na weselach Arthur w strugach deszczu naprawiał i naprawił! Ruszyliśmy. Najpierw po kwiaty. Potem do Szkorbut z Marysią. Potem już do!!!! GURUY!!!! (no dobra, wiem, że przeżywam )
            Dojechaliśmy. Po drodze mijaliśmy plan filmowy i przetarabaniliśmy sie przed kamerami. Nie wiem czy im pasowaliśmy w klimat, ale sądząc po dzielnicy willowej to raczej nie bardzo . No i jest! Dom Guruy... Piękny... ale to już niektórzy wiedzą wink
            Gospodyni powitała nas z uśmiechem i spędziliśmy u Niej PÓŁTOREJ godziny!!!! Odprowadzając nas do samochodu Gurua wcale nie chciala sie rozstać. Mówila, że ona jak najbardziej chce sie spotkać, ale to uzależnione jest od pogody. Niemniej widać było, że chęć spotknia jest szczera.
            Co do prezentów to bardzo sie Jej podobały!!!! I pioro i obrazek (!!!) i kwiaty, no i oczywiście wiersz Minerwy odczytany z podzialem na role! Między slowami powiedziała, że kiedyś bardzo chciała mieć wachlarz z piór ptasich, nawet zbierała i znalazla kogoś kto by jej taki wachlarz zrobił, niemniej okazało sie, że piór jest za mało.
            Poruszane tematy były od sasa do lasa Od NFZ i lekarzy, poprzez książk,i do kotów, rzecz jasna. Genetyka tez poleciała (no bo jak pers i dachowiec moga byc braćmi?) Potem bylo oglądanie prezentow i rozmowa o hobby. Gurua jak sie dowiedziala, że dostała haftowany obrazek (jeszcze przed rozpakowaniem) powiedziała "Oj ja bardzo nie lubie konkurencji w tym co sama robię" Niemniej jak wyciągnela dostrzec mogłam błysk uznania w Jej oczach (!!!) Powiedziała "E... ja to robiłam bardziej takie odpustowe" Heniula wyjaśniła symbolike dodla.

            Ludzie!!!! Jaki to jest wspaniały dom. Zaprojektowany tak jak mnie sie marzy!!! Jaki niesamowicie przytulny!!! Jasny, pełen suszonych chabazi (habazi?) Piękny... 4 półki z muszlami, róznego sortu i resortu!

            No i na tym kończy się częśc przeklejona
            • salam_ji Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 20:44
              Ciąg dlaszy już online wink

              Kochani! Pomimo, ze nie było mnie na regulaminowym, to widziałam calkiem sporo Towarzyszek wink Oprócz Wielce Szanownej Delegacji, zadzwoniła do mnie Orale, która razem z Bumbecką czekały na mnie w ... Złotych Tarasach! Spotkałyśmy sie, na gorąco zdałam chaotyczną relację z wizyty u Guruy, a potem one odbiegły mnie na peron. Piszę "odbiegły" bo "odprowadziły" to zbyt powolne slowo wink Nie zdążyłam wobec tego zakupić biletu wink
              Słuchajcie! Pociąg zajechał zaprany w 3D, jak to sie teraz mawia. Podstępnie załatwiłyśmy z Bumbecką wolne miejsce (rezerwacja błagalna przez okno) (Bumbecka- DZIEKUJĘ!), wsiadłam i... zaczęło się!
              Ja rozumiem, ze był piątek trzynastego, ale przez chwilę zastanawiałam sie czy nie jestem w filmie śp. Barei... Tak wesołym pociągiem nie jechałam od czasów studenckich wink
              W przedziale jechała kobieta z małym dzieckiem. W pewnym momencie (może 2 minuty od wyjazdu) wpadł jej telefon za fotele. Kombinowała jak wyciągnąć, w koncu padła na kolana przed siedzeniami. Jako, że nic nie osiągnęła, a w przedziale jechało dwóch gentelmanów, oni rownież padli na kolana i wszyscy troje grzebali pod siedzeniami. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnał z plecaka tackę z McDonalda i grzebali tacką. Jako, że równiez nic nie osiągnęli, reszta towarzystwa również padła na kolana, co wymogło otwarcie drzwi na korytarz, gdyż takiej kotłowaniny ludzkich ciał mały przedzialik nie mógł pomieścić. Wywołało to zywe zainteresowanie masy ciał z korytarza ściśnietych na maxa wink Nagle wstała kobieta (nota bene blondynka), podeszła do siedzenia i uniosła do góry wink wink wink I zycie stało sie prostsze wink wink wink Telefon został wyciągnięty.
              Potem ja usiłowałam peregrynowac po bilety. Doszłam do połowy korytarza i stwierdziłam,że sensu w tym zero. Wróciłam, wzięłam całe rozchichotane towarzystwo za światków, że chciałam, ale cóż... zycie. Konduktorzy stwierdzili to co ja widząc tłum i jechałam do Krakowa za free smile
              Następnie do owej blondynki zadzwonił ktoś z informacją, że lustro jej sie w łazince rozbiło, a kobitka przesądna. Rozpłakała sie i sie zaczęło. Każdy w sumie jest z jakiegos powodu przesądny. Po zmroku doszły opowieści o duchach wink wink wink

              BOSKO!

              Heniula, a gdzie Twoja opowieść? I gdzie Twoje spodnie wink

              Czy moja składkowa dycha dotarła do skarbników?

              Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, za wspaniały! Jedyny w swoim rodzaju! Najpiękniejszy w moim życiu! Piątek trzynastego...
              • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 20:50
                Następny piątek trzynastego już w styczniu. Szybko zleci smile
              • heniulaa Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 20:57
                Kochan salam mnie przytkało i nie nadaję się do sprawozdań. Podałam tylko skrót telegraficzny i opowiadałam na regulaminowymbig_grin aha i zdjęcia dorzuciłam w ramach sprawozdania.

                P.S. odwykłam od pisania całkowicie może dlatego że moja praca polega głownie na gadaniu i tłumaczeniu?
                • ewa9717 Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 21:03
                  Dopiero u Dorki jest prawda czasu, prawda ekranu i wyraźnie widać, że za gwiazdy spotkania robiła młodzież, czyli Bunia i Krzyś wink
                  • se_nka0 Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 21:18
                    Zdjęcia śliczne i ... nostalgiczne. Dziękuję wszystkim.
                    • asia.sthm Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 22:34
                      Ludzie! Jakie piekne zdjecia! Alez sie uraczylam.

                      Gurua skrecajaca sie ze smiechu to jest to!
                      Uwazam ze zdjecie nr.12 powinno byc opublikowane wszedzie gdzie sie tylko da. Cud nad cudy.
                      • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 15.05.11, 22:58
                        Wiecie co, lata lecą, a Gurua ma uśmiech jak młoda dzieczyna. Na zdjęciu 25 wygląda tak, jak na zdjęciu z III tomu Autobiografii. Tym z biura, z podpisem "Zapewniam, że to ja. W biurze. Fartuch był niebieski." Kto chce, niech porówna. smile
                        • asia.sthm Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 09:00
                          Zgadza sie, Krolowo. W niebieskim fartuchu Gurua wyglada jak najpiekniejsza gwiazda.
                          Zdjecie nr 25 z piorem, prawie 60 lat pozniej, toczka w toczke.

                          Gapie sie, gapie, gapie i sie normalnie rozczulilam.
                          • migos Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 12:15
                            zawisły zdjęcia Salam_ji
                            • ewa9717 Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 12:23
                              No w maju jestem wyjątkowo ukońtentowana fotograficznie wink
                              • asia.sthm Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 13:22
                                Oj tak tak big_grin

                                Dzieki wam dobre ludzie.
                                Prawie ze se posiedzialam w niebieskiej warszawie, robi wrazenie.
                                • balamuk Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 19:47
                                  Ja tez oj tak tak!smile
                                  Zdjecia takie, ze tylko sie rozczulic, sprawozdania godne Nobla, wielcy jestescie.
                                  I dodatkowa przyjemnosc - Salamowa ballada pociagowa, cudo.wink
                            • minerwamcg Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 20:17
                              Salam, piękne zdjęcia! Gurua rzeczywiście wygląda przeuroczo. Jest niesamowicie fotogeniczna. Co do uśmiechu, to zaleźał od tego, którymi zębami się uśmiechnęła. Jeźeli dolnymi, uśmiech był smutny, jeśli górnymi - wesoły. I tak, rzeczywiście Gurua uśmiechnięta górą wygląda jak młoda dziewczyna.
                              Przypomniałam sobie jeszcze jeden wątek z rozmowy, mianowicie małego kotka. Był to właściwie podwątek wątku o kotach - Gurua powiedziała, źe gdyby teraz trafił się jej do domu mały kotek, toby uciekła. Nie miałaby siły na pilnowanie kociejstwa w zmienionych układach - źeby starsze nie pomiatały miauleństwem, a znowu źeby miauleństwo nie utrudniało życia dorosłym. No i małe psoci, wiadomo... Zatem nie mając siły na robienie w towarzystwie za rozjemcę, uciekłaby z własnego domu. Z KOTKIEM. Bo przecież by biedactwa nie zostawiła bez opieki.
                              Mówiłam Wam, źe kocham Guruę?
                              • salam_ji Re: Spotkanie - sprawozdanie 16.05.11, 23:35
                                Minerwo dziękuję! Jestem naprawdę pod wrażeniem ile Ty zapamietałaś tych tematów! Mnie to widac nie tylko tam werbalnie zatkło, ale i umysłowo dokumentnie wink Oj opisze mnie Gurua jako rasową kretynkę jak nic wink. I tak sobie czytam co pamietasz i co rusz wykrzykuję: FAKTYCZNIE o tym TEZ mówilismy! Byłabys super kronikarzem!

                                Balamuku! Ballad pociagowych to ja w zanadrzu mam bez liku wink Codziennie peregrynuję i co sie człowiek napatrzy to jego wink A co sie nasłucha! Czasem by wyszedł niezły kryminał wink

                                Migosie dzieki za wklejenie zdjęć!
                                • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.05.11, 13:46
                                  No, wreszcie dopadłam do tego wątku, jak złachany kundelek dopada kałuży i chłepce, chłepce... Aż zaniemiałam z nadmiaru uczuć, o ludzie kochane... Jaka ta Gurua jest piękna! A jakim potężnym talentem dysponuje Minerwa! A Salam jak cudnie umie się cieszyć i zarażać swoją radością! Jesteście wspaniałe baby, po prostu: wspaniałe
                                  Dziękuję! Czytać takie fajne sprawozdania, to niesamowicie przyjemne przeżycie. Lubię takie.
                                  Aha, wiecie co? Gdybym nigdy wcześniej nie słyszała o Gurui i nie znała ani jednej książki Jej autorstwa (teoretyzuję, rzecz jasna), to i tak musiałabym Ją pokochać tkliwie, żarliwie i do utraty tchu. Choćby za tego jednego, malutkiego kotka.
                                • minerwamcg Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.05.11, 15:04
                                  salam_ji napisała:

                                  > Minerwo dziękuję! Jestem naprawdę pod wrażeniem ile Ty zapamietałaś tych tematów!

                                  No więc właśnie żałuję, że nie wszystko... Każde słowo Gurui zasługuje, żeby je zapisać smile
                                  • g0p0s Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.05.11, 15:34
                                    Spotkanie i sprawozdania bardzo udane! Tak trzymajmy.
                                    • goonia Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.05.11, 17:49
                                      Czuje sie jakbym z Wami u Guruy byla. Piekne sprawozdania. Dzieki.
                                      • 36krzysiek Re: Spotkanie - sprawozdanie 20.05.11, 17:57
                                        A propos Bramy, przypomniało mi się, jak Bzyta weszła z okrzykiem " Nareszcie normalni ludzie!" Na moje pytanie, czy prosto z pracy wraca, odrzekła, że tak smile
                                        • ewa9717 Re: Spotkanie - sprawozdanie 20.05.11, 21:14
                                          Ponieważ bardzo lubię oglądać zdjęcia, czasem sobie wracam, a wrodzona bystrość sprawia, że za kazdym oglądaniem coś nowego dojrzę. Teraz na zdjęciu nr by Dorka zobaczyłam Polańskiego wink
                                          • dorka_31 Re: Spotkanie - sprawozdanie 22.05.11, 19:00
                                            Miałam podobne skojarzenia wink Tam się na kilku zdjęciach można dopatrzeć... smile
    • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 13:23
      Dzień dobry !! Mnie wołają Natalia, żyję w Ukrainie. Już dawno zachwycam się twórczością Joanna Chmielewska. Piszę wam za pomocą Google tłumacza, dlatego może moje doniesienie będzie trochę pokręcone napisano. Przeczytałam, że niedawno spotykaliście się z panią Joanna i gdzie to tu u was wyłożyły się zdjęcia albo wideo z ostatniego spotkania. Prosi, podpowiedzcie gdzie ich można spojrzeć. Z poważaniem, Natalia

      Здравствуйте! Меня зовут Наталья, я живу в Украине. Уже давно увлекаюсь творчеством Иоанны Хмелевской. Пишу вам с помощью Google переводчика, поэтому может мое сообщение будет немного коряво написано. Я прочитала, что вы недавно встречались с пани Иоанной и где то тут у вас выложены фотографии или видео с последней встречи. Пожалуйста, подскажите где их можно посмотреть. С уважением, Наталья
      • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 15:05
        Привіт, Наталя! Привітання до України!
        • orale Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 16:59
          Доброго дня. Я пишу з Google Translatesmile просити електронній пошті з вашим адресою, а потім відправити посилання на фотографії.
          вітати
          Едіт
          • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 17:23
            groha, mi bardzo przyjemnie, dziękuje! Wam też duża cześć z Ukrainy!
            orale, dziękuje, za pomoc! Moja elektronowa szuflada: Nata4k4@yandex.ru

            groha, мне очень приятно, спасибо! Вам тоже большой привет из Украины!
            orale, спасибо, за помощь! Мой электронный ящик: Nata4K4@yandex.ru
    • heniulaa Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 17:56
      Groha i Orale co wyście tam napisały tymi krzakami bo ja nic nie kumam?
      Witam Natalkę.
      • heniulaa Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 18:00
        Oki już przetłumaczyłam sobie. No ale zobaczcie co za uparty naród. Język generalnie zrozumiały i gdyby tak jeszcze alfabet zmienili na łaciński to już by całkiem fajnie byłosmile
        • orale Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 18:01
          zabawny ten translatoreksmile
          • balamuk Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 19:02
            O rany, naprawde Gugiel tak tlumaczy? Czesc, Natalko, ukrainski przepiekny jezyk.smile
      • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 19:00
        heniulaa, здравствуйте!
        Очень приятно со всеми познакомиться!
        Еще раз хочу поблагодарить за ссылки на фотографии. Творчеством пани Иоанны увлекаюсь уже 15 лет. Все книжки перечитаны по многу раз. Своей коллекцией книжек очень дорожу. К сожалению, в Украине мало информации про И.Хмелевскую и про выход ее новых книг. В России до сих пор не издана ее последняя книга, и нет ни каких сведений будет ли издаваться. А еще я мечтаю увидеть фотографии с "Автобиографии" пани Иоанны 3 и 4 части. В российских книгах (на украинский язык, увы, пани Иоанну не переводятwink очень мало фотографий печатают. Даже в двух последних томах сократили.

        heniulaa, dzień dobry !!

        Bardzo przyjemnie z wszystkimi zapoznać się!

        Jeszcze raz chcę dziękować za zesłania na zdjęciu. Twórczością pani Joanna Chmielewska zachwycam się już 15 lat. Wszystko książki są przeczytane dużo razy. Swoją kolekcją książek bardzo drożę. Na żal, w Ukrainie mało informacji o Joanna Chmielewska i o wyjściu jej nowych książek. W Rosji dotychczas nie wydana jej ostatnią książkę, i nie ma żadnych wiadomości czy będzie wydawał się. A jeszcze marzę zobaczyć zdjęcia z "Autobiografii" pani Joanna 3 i 4 części.W rosyjskich książkach (na język ukraiński, na żal, pani Joanna nie przenoszą) bardzo mało zdjęci drukują. Nawet w dwóch ostatnich tomach skróciły.
        • orale Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 19:38
          Наталя, див. цю нитку ще, Є Пов'язані фільмів та інтерв'ю, у вас навіть є "всі червоні" російською мовою.

          Natalia, zobacz jeszcze ten wątek, tam są podlinkowane filmy i wywiady, masz nawet "wszystko czerwone" po rosyjsku.
          • orale Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 19:39
            ludzie jak ktos może to niech wyśle jej te zdjecia z autobiografii, bo radość mam przeogromną z tego tłumaczasmile

          • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 20:29
            orale, спасибо! Я конечно же поищу. Смотрела я российские экранизации произведений. Не родился еще тот режиссер, который бы смог в точности передать атмосферу произведений пани. Однако, мне очень нравится польский фильм "Лекарство от любви". Смотрела его много раз. Еще люблю пересматривать документальный фильм про пани "Колодцы предков".

            Оrale,dziękuje! Zazwyczaj poszukam. Patrzyłam rosyjskie ekranizacje utworów. Nie urodził się jeszcze ten reżyser, który by zmógł w precyzji przekazać atmosferę utworów pani. Jednak, mi bardzo podoba się polski film "Leki od miłości". Patrzyła jego wielokrotnie. Jeszcze lubię patrzyć dokumentalny film o pani "Studnie przodków"
            • asia.sthm Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 21:05
              Доброго Наталя, приємно бачити Вас на польському форумі. Ви побачите, як добре тут.
              Привіт з Стокгольма.

              PS. Ми любимо Google Перекладач.
              • orale Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 21:12
                Наталя, писати про якому місті ви знаходитесь, тому що я цікавий.
                • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 17.06.11, 23:14
                  Напишіть, Наталя! Ми будемо раді.

                  Ha! Nie zna granic, ni kordonów... smile
              • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 18.06.11, 07:57
                Аsia.sthm, здравствуйте, приятно с вами познакомиться! Спасибо всем за теплый прием! Оrale, Grohe я живу в Запорожье - городе на Днепре. Будете проездом в наших краях, с удовольствием проведу вам экскурсию! У нас очень красивый город и гостеприимные люди.

                Аsia.sthm, dzień dobry, przyjemnie z wami zapoznać się! Dziękuje wszystkim za ciepły chwyt! Оrale,Grohe żyję w Zaporożu - mieście na Dnieprze. Będziecie przejazdem w naszych graniach, z zadowoleniem przeprowadzę wam wycieczkę! U nas bardzo ładne miasto i gościnni ludzie.
                • asia.sthm Re: Spotkanie - sprawozdanie 18.06.11, 18:49
                  natalyka napisała:
                  Dziękuje wszystkim za ciepły chwyt!

                  Jak myslicie, cieply chwyt juz nam sie przyjal ?


                  Natalia, ty uwazaj bo cale towarzystwo juz się pakuje na wycieczkę do Zaporoża
                  Наталю, ви дивіться, бо все суспільство вже упаковані для поїздки в Запоріжжі
                  • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 18.06.11, 19:23
                    Добро пожаловать в Запорожье!
                    Wita w Zaporoże!
                    • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie - sprawozdanie 19.06.11, 15:36
                      Natalio, witam nieco z opóźnieniem, muszę tylko translatorka się nauczyć. Priwiet!
                      • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie - sprawozdanie 19.06.11, 18:59
                        Google перекладач дійсно хороший. Я сердечно вітаю вас, на цей раз в більш зрозумілою для Вас способом. Приємно познайомитися споріднену душу від так далеко - я сподіваюся, що ці посилання працюють завантажений.
                        • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 19.06.11, 20:18
                          Кocio_pierzaczek,rada z wami zapoznać się! Mi bardzo przyjemnie kontaktować się z ludźmi, że rozdzielają mój zachwyt. Książki pani Joanna nie raz pomagały mi nie upaść na duchu w skomplikowanych życiowych sytuacjach, ta i prosto podtrzymywały dobry humor w przebiegu długiego czasu.

                          Кocio_pierzaczek, рада с вами познакомиться! Мне очень приятно пообщаться с людьми, разделяющими мое увлечение. Книги пани Иоанны не раз помогали мне не упасть духом в сложных жизненных ситуациях, да и просто поддерживали хорошее настроение в течении длительного времени.
                          • woloduch1 Re: Spotkanie - sprawozdanie 20.06.11, 20:12
                            Witaj, Natalyko! Jak rozumiem, jestes pierwsza ujawniona fanka z Ukrainy, czyz nie? Jesli sie nie myle, to automatycznie stalas sie szefowa sekcji ukrainskiej. Kanada gratuluje! Chyba sie nie myle, prawda, Kociu?

                            Pozdrawiam

                            Woloduch

                            P.S. Natalyko, prawie wszyscy zagraniczni czlonkowie mieli juz szanse spotkania pani Joanny.

                            W.
                            • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 20.06.11, 21:40
                              Woloduch1, добрый вечер! На самом деле, в Украине поклонников книг пани Иоанны очень много. Особенно популярность Иоанны Хмелевской наблюдалась в нашей стране лет 7-10 назад. Сейчас же появилось много подражателей пани Иоанны из России (в Украине издательство книг постепенно умирает и мы читаем книги российских издательствwink. Однако, преданные поклонники остались. Новинки книг просто улетают с книжных полок. Да и то немногое количество книг, которое продается в нашем городе долго на полках не задерживаются. Единственное, о чем жалеют поклонники пани Иоанны, что не переиздаются ее первые тома "Автобиографии" уже больше 10 лет. Да и фотографий в тех книгах очень мало. Как я уже писала выше, очень бы хотелось посмотреть фотографии 3 и 4 томов "Автобиографии". В интернете также есть много украинских и российских форумов поклонников творчества пани Иоанны. Но, к сожалению, мы все живем в информационном вакууме последние лет 5.

                              Woloduch1, dobry wieczór! W rzeczywistości, na Ukrainie, pani Joanna fanów książek bardzo. Szczególnie popularny Joanna Chmielewska obserwowane w naszej lat wstecz kraju 7-10. Teraz jest wiele naśladowców, pani Joanna Rosji (Ukraina edycjaksiążki atelstvo stopniowo umiera, i czytamy książki rosyjskich wydawnictw.) Jednak oddanych fanów pozostanie. Książki Nowość tylko na półkach. I trochę liczbę książek, które są sprzedawane w naszym mieście przez długi czas nie na półkirefren. Jedyną rzeczą, która oszczędził pani fanów Joanna , które nie są wznawiane jej pierwszy tom "Autobiografii" od ponad 10 lat. I zdjęcia w tych książkach jest bardzo mała. Jak napisałem powyżej, chciałbym bardzo chciałbym zobaczyć zdjęcia 3 i 4 tomy"Autobiografia". W internecie istnieje również wiele ukraińskich i rosyjskich forach wielbicieli pani Joanna. Ale, niestety, żyjemy w próżnię, przez ostatnie 5 lat.
                              • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 20.06.11, 21:58
                                Вот уже несколько дней я просматриваю ваш замечательный форум с помощью Google переводчика. На форуме собрались умные, веселые и очень талантливые люди. Мне бы очень хотелось влиться в ваш дружный коллектив. Однако языковой барьер все таки не дает мне это ПОКА сделать. Google -хоть и отличный переводчик, но в основном приходится догадываться из набора переведенных слов, что имелось ввиду. Однако, я не отчаиваюсь. При чтении вслух оригинального текста складывается практически полная мозаика.

                                Od kilku dni widzę wasze wspaniałe forum z tłumacz Google. Forum zgromadziło inteligentny, zabawny i bardzo utalentowanych ludzi. Chciałbym przyłączyć się w przyjazny personel. Jednak bariera językowa nie daje jeszcze wielu innyche, które zostały wykonane. Google jednak wielką tłumacza, ale przede wszystkim odgadnąć zestaw przetłumaczonych słów, co to oznacza. Jednakże, nie panikuj. Podczas czytania na głos tekst oryginalny składa się prawie kompletne mozaiki.
                                • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 20.06.11, 23:32
                                  Natalia, nie przejmuj się barierą językową, my wszystko rozumiemy. Bądź tutaj, pisz i czuj się członkiem naszego przyjaznego personelu smile
                                  Pozdrowienia dla wszystkich ukraińskich fanów Joanny Chmielewskiej!

                                  Наталья, не беспокойтесь о языковой барьер, мы все понимаем. Быть здесь, писать и чувствовать себя дружелюбно член нашей коллективной smile
                                  Приветствую всех украинских любителей Иоанны Хмелевской!
                                  • 36krzysiek Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 07:47
                                    O matko! Czy ja mogę zaanektować ciepły chwyt i elektronową szufladę? No coś pięknego!
                                  • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 08:57
                                    Grohe, 36krzysiek dziękujemy!
                                    • papuga_ara Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 09:50
                                      O mamo. Umarłam!!!! Pan Muldgaard w czystej postaci big_grin big_grin big_grin
                                • g0p0s Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 11:19
                                  Cześć Natalyka! Miło Cię widzieć na naszym forum. Kiedyś istniała strona rosyjskojęzyczna (taka półprofesjonalna) wraz z forum. Czasami pisałem n tamtym forum, przekazując informacje z Polski. Forumowicze nawet prezenty dla Pani Joanny mieli przysłać, ale jakoś nie wyszło, strona zginęła. Mechaniczne tłumaczenia są boskie!

                                  Natalyka Привет! Рад видеть вас на нашем форуме. Когда-то был русским языком сторону //(это эксперт Фотоwink??? jakie foto??// наряду с форума. Иногда я написал на этом форуме я, проходя по информации из польского языка. Члены даже подарки для миссис Джоанны было послать, но почему-то не получилось, партии был убит. Механические переводы божественно!
                                  • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 11:28
                                    Bardzo proszę żebyście od dziś tak do mnie pisali : миссис Джоаннa. wink
                                    • g0p0s Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 11:35
                                      Tłumacz mówi:
                                      Г-жа Старый нащупывать
                                      smile smile smile
                                      • stara.gropa Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 11:40
                                        Ale dlaczego po omacku???
                                        • groha Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 12:18
                                          Г-жа Джоанна (d. Stara Gropa), Вы не знаете? Po omacku, bo jak ciemno, to przyjemno. Znaczy: с завязанными глазами очень хорошо.
                                  • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 13:58
                                    G0p0s, добрый день! Я также была участником нескольких форумов пани Joanny - и украинских, и российских. Вы правы, форумы постепенно опустели. Последняя книга в России и в Украине вышла 2 года назад, "Byczki w pomidorach" до сих пор не издана. Возможно это связано с долгим затишьем на книжном рынке, а также отсуствием информации про любимую писательницу. Однако, в гостевые разделы форумов (как российских, так и украинскихwink до сих пор пишет много людей с благодарностью к пани Joannа. Книги Joanny Chmielewskiej читают несколько поколений, начиная от детей и заканчивая людьми в возрасте. Искрометный юмор и реалистичность ситуаций привлекают читателей всех возрастов.

                                    G0p0s, dzień dobry! Byłem również członkiem kilku forum pani Joanny - i ukraińskiego i rosyjskiego. Masz rację forum stopniowo pusty. Ostatnia księga w Rosji i na Ukrainie pojawiły się dwa lata temu, "Byczki w pomidorach" nie została jeszcze opublikowana. Możliwyale to ze względu na długi zastój na rynku książki, a nie dotyczy informacji o swoim ulubionym pisarzem. Jednakże, indeks partycji gości (zarówno rosyjskich i ukraińskich) nadal pisze wielu ludzi z wdzięcznością pani Joanna. Książki Joanny Chmielewskiej przeczytać kilka pokoleń, od dzieci, a kończąc na wieku ludzi. Musujące poczucie humoru i realistycznych sytuacji przyciągnąć czytelników w każdym wieku.
                                    • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie - sprawozdanie 21.06.11, 14:48
                                      A ja kupuję musujące poczucie humoru. Witam nową szefową sekcji chmielewskiej ukraińskiej.
                                      Natalyko - którą książkę pani Chmielewskiej (zwanej u nas Gurua - żeńska forma od rzeczownika "guru") lubisz najbardziej?

                                      І я купую ігристих почуття гумору. Привіт новим головою Української секції Хмелевська. smile
                                      Natalyko - яку книгу ви Хмелевська (званих в наших "Гуруa" - жіноча форма іменника "гуру") вам подобається найбільше?

                                      • natalyka Re: Spotkanie - sprawozdanie 22.06.11, 13:43
                                        Мое знакомство с творчеством Иоанны Хмелевской началось с книги "Все красное". По прошествии 15 лет, зная текст практически наизусть, я все равно не могу читать и не смеяться. На первом месте у меня стоят детективные романы, где пани Иоанна выступает главной героиней. Из этой серии наиболее всего впечатлили меня книги "Подозреваются все", "Крокодил из страны Шарлотты", "Две головы и одна нога", "Золотая муха". Просто обожаю серию про Тереску и ее подругу Шпульку. Про Яночку и Павлика Хабровичей могу перечитывать до бесконечности. "Лесь" - книга просто бесподобна!!!

                                        Moja znajomość z twórczością Łîŕííč őěĺëüîâńüęîé zaczęła się z książki "Wszystko czerwone". Po 15 latach, znając tekst praktycznie na pamięć, wszystko jedno nie mogę czytać i nie śmiać się. Na pierwszym miejscu u mnie kosztują detektywistyczne powieści, gdzie pani Joanna występuje główną bohaterką. Z tej serii najbardziej wszystkiego zdumiały mnie książki "Wszyscy jesteśmy podejrzani", "Krokodyl z kraju Karoliny", "Dwie głowy i jedna noga", "Złota mucha". Prosto adoruję serię o Тереска i jej koleżankę Szpulkę. O Яночке i Paweła Хабровичей mogę przeczytywać w nieskończoność. "Lesio" - książka jest prosto niezrównana!!!
                                        • 36krzysiek Re: Spotkanie - sprawozdanie 22.06.11, 13:59
                                          No proszę, Wszystko czerwone znów górą smile

                                          Давай, всі червоні гірські раз smile
                                        • szkorbut-lumbago Re: Spotkanie - sprawozdanie 25.06.11, 21:56
                                          Czy ja dobrze rozumiem, że według Googla Okrętka nazywa się Szupla? Ciekawe jak on uzasadnia takie zdrobnienie smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka