Jakieś oryginalne przywoziliście?
Mnie przyszła do głowy nie z wakacji, ale ze szkolnej wycieczki do Czechosłowacji. Otóż przywiozłem z Pragi taką trąbę słonia, która to była głównym elementem rezerwuaru i była w domu pęknięta. Bardzo romantyczna pamiątka. A ile się z ekspedientką w sklepie z częściami zamiennymi do różnych urządzeń nagadałem, to moje. Jak to się po polsku nazywa przecież nie wiedziałem, było trudniej niż z piłką do metalu