13.07.07, 11:22
piątek i co? I nicsmile)
Przesądni jesteśmy? Bo ja zupełnie. Przebiegnięcie drogi przez czarnego kota
tylko kojarzę, ale uroków nie odczyniamsmile
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: 13, 13.07.07, 11:26
      A ja przebiegam czarnemu kotu drogę. I raz widziałam, jak potem spluwał przez
      lewą łapę.
      • eulalija Re: 13, 13.07.07, 11:40
        Gdy Ci kot przebiegnie drogę,
        Nie mów że to pech.
        Wyrwij kotu z tyłka nogę,
        Niech zaiwania na trzech.

        Ten wierszyk wpadł mi kiedyś w ucho, chyba był w "Nie tylko dla orłów". Tym
        wierszykiem odczyniam czarne koty. Pod rozłożoną drabiną przechodzę bez wstrętu
        a o babę z pustymi wiadrami na Targówku trochę ciężko wink).

        Jedno czego nie lubię to stłuczenia lustra, nie wierzę w siedem lat
        nieszczęścia ale jakieś niemiłe doznanie po plecach mi pełza.

        13 i piątek mi w niczym nie przeszkadza, nawet bywa pomyślny tak jak dziś,
        mogłam pospać do siódmej a to wielkie szczęście.
        • asia.sthm Re: 13, 13.07.07, 11:50
          > Pod rozłożoną drabiną przechodzę bez wstrętu...

          ja tez.
          A kiedy rozlozona drabina przechodzi pode mna to staje na palcach, wielkie
          mecyje wink
          • stara.gropa Re: 13, 13.07.07, 11:53
            Przejście pod rozłożoną to małe piwo. A czy ktoś próbował przechodzić pod
            złożoną?
            • eulalija Re: 13, 13.07.07, 12:00
              Aż tak pijana nigdy nie byłam smile)
    • groha Re: 13, 13.07.07, 11:44
      Stara Gropo, osłabłam ze śmiechu... smile)))))
      • stara.gropa Re: 13, 13.07.07, 11:52
        Ale to święta prawda! Kot należy do mojej koleżanki i zawsze jak u niej jestem,
        to ganiam go po całym mieszkaniu w celu uskutecznienia porcji głaskania. Od
        jakiegoś czasu tak reaguje na mnie.
        I to nie tylko 13, w piąteksmile
        • groha Re: 13, 13.07.07, 12:14
          Z łatwością mogę to sobie wyobrazić, bo mój Frycek też tak reaguje na głaskaczy.
          Ale chyba jest średnio przesądny, bo nie pluje przez łapę. Robi to wprost na
          delikwenta. I wszystko mu jedno, w jaką cześć ciała odpukuje pazurem - malowaną,
          czy nie smile)
    • 36krzysiek Re: 13, 13.07.07, 12:15
      Spluwam przez lewe ramię na widok zakonnicy
      Przysiadam, jak się wrócę i liczę do 20
      Idąc załatwiać sprawy każę się kopnąć w odwłok
      Jak jaki papiór ważny zleci na podłogę, przydeptuję
      O zbitym lustrze nawet wolę nie myśleć
      I wogóle nie jestem przesądny
      • lylika Re: 13, 13.07.07, 14:00
        Ja też nie jestem przesądna, ale uważam na czarne koty, nie stawiam butów na stole i nie kładę chleba "do góry nogami". 1 stycznia żadnej babie nie dam przekroczyć progu jako pierwszej, broń Boże nie wstanę lewą nogą, natychmiast wszczynam "zapobiegawczą" kłótnię jeśli rozsypię sól, przydeptuję grzebień jeśli mi upadnie, chucham ukradkiem w wygrane pieniądze, nie pozwalam nikomu patrzeć kiedy ukręcam majonez i przenigdy nie spoglądam w pęknięte lustro.
        • g0p0s Re: 13, 13.07.07, 14:03
          No proszę, jacy jesteśmy nie przesądnismile)
    • bbbzyta Re: 13, 13.07.07, 15:27
      Zawsze się łapię za guzik na widok kominiarza. Reszta mi wisi kalafiorem smile
      • bbbzyta Re: 13, 13.07.07, 15:34
        Aha, zrobiłam 13. wpis w tym wątku!!! smile Ten jest 14. smile
      • lylika Re: 13, 13.07.07, 15:34
        Zyta, psecytaj wątek: W Najnowszej Polityce. Było o Tobie. smile)
        • bbbzyta Re: 13, 13.07.07, 15:51
          A bbbzyta na to : Niemozliwe!! wink
          • lylika Re: 13, 13.07.07, 15:53
            Mozliwe, sama zobac. smile)
            • bbbzyta Re: 13, 13.07.07, 16:01
              A zecywiscie. Oto cytat:

              Spytała Scyta ze Scytna
              Zyta, cy to zec zascytna
              syceć i scypać Scytki
              cyniąc im strasne zbytki
              gdy ceka Zyta ambitna.

              Cuję się mile połechtana, Lyliko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka