Dodaj do ulubionych

Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy :)

27.07.08, 00:50
No więc...
Dotarłyśmy już do Dzidki.
W piewrszych słowach mojego listu donoszę, rze Citka pszesyła
Goronce Jak Słące i Szypkie Jak Wiater Całósy Tatusiowi Piotrowi za
odnalezienie Jej sandałuf zagupionych w drzóngli szeffffofffskiego
okrutka.
Dzittttka twirdzi ży jyst czeźwa. Ja tyż. Ter.eska jest
najcześfiejsza, jusz sipi obijaonc siem ot siciany to siciany i
wygrarzajonc butelkamy kon... korse.. konwwwwerr
końwerujonc s kotamyyyyy. Twierci ży to najfffajnijsza impresa
czyciestoledzia. Hyp. Pyszszszne finko...
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 01:03
      Dzień dobry wieczór Państwu Szanownym.
      Śpieszę donieść akuratnie, że cało i zdrowo dowieźliśmy się do domu.
      Śpiewając po drodze razem z taksówkarzem, ale to dlatego, że była
      fajna muzyka w radiu, nie broń Boże dlatego, żebyśmy były wstawione
      czy coś.
      Uwaga: jeżeli ktoś znalazł na terenie wiadomym paczkę papierosów LD
      Light z jednym niedopałkiem w środku - prosimy o zwrot za nagrodą smile
      Niedopałek jest relikwią wypaloną przez Guruę.
      No to dziękujemy i spokojnej nocy smile
      Pa!
      Kochamy Was! smile
      • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 20:03
        > Uwaga: jeżeli ktoś znalazł na terenie wiadomym paczkę papierosów LD
        > Light z jednym niedopałkiem w środku - prosimy o zwrot za nagrodą smile
        > Niedopałek jest relikwią wypaloną przez Guruę.
        ...
        Znalazła się! smile
        img176.imageshack.us/img176/2447/080803relikwia002bc7.jpg
        • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 21:39
          Nienachalnie zapytuję o nagrodę. Co to miałoby być?
          • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 22:02
            no wlasnie,co bys chciala?????????
            bo tak sie sklada,ze to moja zguba.
            • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 22:05
              Zadowoli mnie wiaderko astrachańskiego kawioru. smile))
              • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 23:36
                nawet nie kojarze tej nazwy kawioru wiec bedziesz musiala troche poczekac.
                • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 21:34
                  Donoszę, że kilogram kawioru astrachańskiego w hurcie kosztuje około 1500 zł. Wiaderko, małe miałam na myśli, będzie kosztowałao jakieś 7500 zł. Ale jak za relikwię to są marne grosze. smile))
                  • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 21:50
                    fakt,juz zaczynam zbierac kase i rozgladam sie za tym frykasemsmile)))))))
                    • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 22:02
                      Frykas obecny jest w Warszawie. Znam kopalnię, nie musisz się rozglądać. Jak przyjedziesz, kupimy sobie 5 dkg i będziemy się obżerać do wypęku. Z białym, ciepłym chlebem i bardzo drobniusieńko pokrojoną cebulką, posoloną, pocukrzoną i skropioną cytryną a potem rozdyźdaną nożem na desce.To dopiero jest uczta....
                      • ewa9717 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 22:06
                        Ja najbardziej lubię wersję hard: na chlebie ze smalcem skwarzastym.
                        No i jednak wolę czerwony. Już taki gust mam spaczony, lubię wrony,
                        lubię wrony wink))
                        • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 22:15
                          ewa9717 napisała:

                          > Ja najbardziej lubię wersję hard: na chlebie ze smalcem skwarzastym.
                          > No i jednak wolę czerwony. Już taki gust mam spaczony, lubię wrony,
                          > lubię wrony wink))
                          ...
                          Też lubię.
                          Napasiono mnie tym czerwonym w Wilnie tak, że przejeść nie moglam. Też astrahhański był, choć czerwony. Dostałam całą miskę przed swoim nakryciem, ze srebrną łyżką. Zjadłam wszystko do ostatniego okruszka. Jeszcze mam smak na ustach...
                          • eulalija Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 22:58
                            Nie lubię. Ale jeśli trzeba jakąś zrzutkę robić na te pięć
                            dekagramów, to trudno, zrezygnuję ze śliwek i się dorzucę.
                            • lylika Okulary 09.08.08, 16:41
                              Godzinę temu Baron przysłał do mnie sms-a z pytaniem czy znalazły się prazypadkiem Jego okulary przeciwsłoneczne, bo od czasu garden party ich nie ma. Dobrze, że się w tych wszystkich fotografiach grzebię i mam jeszcze pamięć. Przypomniałam sobie taką fotografię:
                              img84.imageshack.us/img84/858/080726anmaniki149zz1.jpg
                              Gdyby nie ta fotografia przekopałabym dom, garaż i ogród a raczej trawnik. Na drzewach nie szukałabym napewno!!! Znalazły się dokładnie w tym miejscu. Dziwne, że sroki nie porwały, bo błyszczące.
                              Baronie, dziękuj Młodej, że zrobiła to zdjęcie, bo gdybym ja musiała robić wielogodzinne poszukiwania, oczywiście bezowocne, to wyrwałabym Ci coś napewno. smile))
                              • 36krzysiek Re: Okulary 09.08.08, 17:04
                                Młoda! Kłaniam się w pas! Kolejny dowód, że przypadkowa fotografia
                                może być kluczowym dowodem w śledztwie smile
                                • asia.sthm Re: Okulary 09.08.08, 19:07
                                  cholery mozna dostac z tymi chlopami! Gdzie stoi tam rzuci, i badz
                                  tu czlowieku twardym kiedy prosi: gdzie sa moje okulary?
                                  Pan Hilary tez taki byl i wiadomo jak skonczyl crying
                                  • 36krzysiek Re: Okulary 09.08.08, 19:26
                                    Święte słowa droga Asiu. W taki właśnie sposób zgubiłem rolls roysa
                                    i duzy brylant. Brylant mała strata, ale jaki był kłopot, by odkupić
                                    auto z tapicerką w centki geparda! Mało globusa nie dostałem!
                                    • lylika Re: Okulary 09.08.08, 19:58
                                      Baronie, przyślij wreszcie zdjęcia ze spotkania ogrodowego. Chcę wreszcie zakończyć mą pracę ze zdjęciami z Imprezy. smile
                                    • asia.sthm Re: Okulary 09.08.08, 20:03
                                      Ach! W jakiz to sposob gepardy odstapily swe prawne mienie? Drogo
                                      wyszlo, to zrozumiale.
                                      Brylanta nikt rozumny nie odda.
                                      A okulary na tujce to czysty fart. Jakiego lotka totka albo skrapke
                                      natychmiast!
                      • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 04.08.08, 22:07
                        ciekawe kto bedzie wycieral kaluze sliny pod stolikiem.
    • g0p0s Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 02:14
      Impreza uległa zakończeniu o 1:30, skąpe sprawozdanie jutro, wróć,
      dziś, ale później. Skąpe, bo prawie całe spotkanie Gurua z Asią
      przegadały między sobąsmile)
      Tak więc wszystkich ludzi dobrej woli, którzy wiedzą o czym była
      mowa, uprasza się o składanie sprawozdań w/m.
      • l.mama Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 08:20
        jak kania dżdżu czekam na sprawozdanie i zazdroszczę że dane Wam
        było na spotkaniu być
        • yvi1 Wstawac!!!!Sprawozdanie zdawac!!!! 27.07.08, 08:33
          Jak wedrowiec na pustyni itd.Piszcie prosze!!!!
    • thorgalla Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 09:19
      Ludzie,zmiłujcie się i sprawozdanie zapodajcie.
      • edyta95 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 09:23
        trochę rzomawiały właśnnie o tych ślimakach, Asia twierdzi, że
        koniecznie trzeba je przecinać nożyczkami na pół.
        Nie moge sprawozdać, albowiem przybyłam spóźniona i w kącie stałam,
        znaczy malo słyszałam i widziałam w części oficjalnej, mogę only
        tylko dopowiadać
        • smitte Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 09:37
          Coś ja to czarno widzę, przyjdzie nam poczekać zanim się towarzystwo poobudza i
          ktoś przytomny coś sprawozda.
          • yvi1 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 10:01
            No nie ,nerwowo nie wytrzymam.Wylaczam komputer i wieczorkiem sobie z rozkosza
            poczytam.Milego dnia!
            A sprawozdan ma byc mrowie a mrowie!
    • g0p0s Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 10:57
      Godzin rozpoczęcia było wiele.
      Najwcześniej wystartowała oczywiście Lylika, później ci, którzy coś
      przygotowywali. Na miejscu akcji działania wspólne rozpoczęliśmy ok.
      15. Trzeba było wynieść wszystko co potrzebne do ogrodu. Nosili
      Cytrynka, Baron, Piotrek i ja. Szefowa dyrygowała i na każdym kroku
      walczyła z rwą. Zrezygnowaliśmy z wyniesienia biblioteki.
      Sukcesywnie docierali kolejni forumowicze, każdy targał żywność w
      ilościach hurtowych. Cierpieliśmy na deficyt powierzchni poziomych.
      Przy kolejnej takiej imprezie trzeba będzie jakieś regały magazynowe
      instalować, cyco.
      Tłum w ogrodzie gęstniał. Listy obecności nie podaję, bo i tak kogoś
      bym zgubił. Każdy może się na forum odezwać.
      Do wskazania drogi z ulicy najęła się Młoda Anmaniki. Czerwona
      sukienka uzupełniona takimż boa były jak znalazł. 18 minęła i nic!
      Mijała coraz bardziej. Niepokój ściągał coraz więcej uczestników ku
      bramie. W końcu jeden z samochodów zatrzymał się przed bramą i z
      pewnym niepokojem wjechał do ogrodu. Z pojazdu wysiadła Gurua,
      Małgosia i Witek. Po powitaniu wszyscy udali się na miejsce
      biesiady. Gurua zasiadła na przygotowanym tronie, obok Małgosia.
      Witek chwycił za aparat i przez całe spotkanie robił zdjęcia. Gurua
      wyraziła życzenie, żeby nie wyglądała na nich jak Hitchock. Przy
      stole VIP'ów za pomocą lekkiej perswazji usadziliśmy Asię.
      Twierdziła później, że siedzenie bok w bok z Guruą odebrało jej
      język w gębie i całe sterowanie nim. Akurat! Całe spotkanie
      przeszeptały sobie nie wiadomo o czym.
      Miedzy ich pogaduchami dowiedzieliśmy się, że aktualnie trwa praca
      nad dwoma książkami. W jednej z nich Gurua na piśmie odpowiada na
      pytanie, skąd czerpie pomysły. Jednym zdaniem prostym. Z
      dolegliwości codziennych na pierwsze miejsce wysforowały się ślimaki
      bez skorup. Jest ich jakaś inwazja w okolicy i nie dają żyć. Łapanie
      nie wiele pomaga, bo przychodzą następne. Zostaliśmy poproszeni o
      pomoc. Podobno nie przechodzą przez rozłożoną na ziemi miedzianą
      siatkę. Czy ktoś coś wie o tej metodzie, no i gdzie można kupić taką
      siatkę? Drugie miejsce zajmują jeże. Też ich jest multum i zgodnie
      ze swoją jeżą naturą sra..., zostawiają produkty przemiany materii,
      wszędzie. Jak byśmy coś o płoszeniu ich wiedzieli, to możemy pomóc.
      Ciśnienie nie bardzo sprzyjało Gurui i koniak bardzo się przydał.
      Stwierdziła nawet, że powinna się nim w ramach przygotowań uraczyć w
      domu.
      cdn
    • bbbzyta Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 12:23
      To ja o rzeczach, w które byłam bezpośrednio i z bliska zaangażowana smile
      Pierwsze primo - konsumpcja smile Ale było! Na pewno wszystkiego nie wymienię:
      wspaniale przypieczone żeberka z grilla, takiż szaszłyczek, rozpływający się wręcz w ustach, a co drugi ząb trafiał w nim na równie apetycznie przypieczone warzywko lub cząstk ananasa; kaszaneczka; troskliwie zgrillowana w srebrzystej folii młodziutka kukurydza;
      smalczyk, w którym jak bursztynki mieniły się przepyszne skwareczki...; piękna mięsna rolada Kajianny; pasty bobowe dostarczone przez Dzidkę, w kolorach przeważnie zielonych lub zbliżonych; inne pasty, dipy, smarowidła w kolorach rozmaitych o różnym stopniu palącości;
      wdzięcznie chrupiące krakersiki-monetki; zatrzęsienie gotowanego rękami Barona bobu, czereśnie o gabarytach wręcz niezwykłych i urozmaiconej barwie.
      Chleb! i inne wypieki, które właściwie zasługiwałyby na oddzielny wątek, tu wspomnę tylko to, co zdążyłam osobiście skonsumować:
      pyszności od Anmaniki, wonny razowczyk pod smalec, coś, co chyba było chlebem z zapieczonymi w środku jarzynkami, urocze ciasto z kruszonką i jagodami, dzieła chyba Kocia, wreszcie rogale marcińskie Konopiki. Pierwszy raz w życiu je degustowałam, bo do Poznania mam daleko. W takim rogalu naprawdę bardzo dużo się dzieje! bo to i mak, i lukier, etc., etc. - w mojej połówce było co najmniej 500 kcal smile Pochłonęłam je bez najmniejszych wyrzutów sumienia.
      Przepraszam najserdeczniej wytwórców i dostawców innych wypieków - po prostu już nie zdążyłam do nich dotrzeć! Także samo daruję sobie drobne przkąski na jeden ząb (ach, te diabelskie grzybki Barona, których nie zdążyłam......)
      Gurua też jadła i piła i chwaliła, bo trzeba by było być z kamienia, żeby tego nie robić smile
      Drugie primo: Festiwal Pieśni Chmielewskiej. W przytomności Guruy niezrównany zespół wokalny pod wodzą Kasikaz1 (z marszu! bez prób! nie wymieniam wszystkich wykonawczyń, bo nie chciałabym o którejś zapomnieć, niech się same przyznają. Chwilami nawet odzywał się II głos, wydobywany bardzo fachowo przez Mariurzkę i Emilkę) wykonał trzy pieśni chmielewskie: m. in. Lesio i Stella di Mare. Umiejętności Mariurzki w grze na gitarze są naprawdę bardzo wysokie i niepotrzebnie się obawiała, że coś wyjdzie nie tak, bo było extra! Wszystkie dziewczyny wzniosły się na wyżyny! (rymnięcie jest zamierzone)
      Pełny zestaw pieśni chmielewskich został wykonany po oddaleniu się Guruy, z wielkim zapałem i na całe gardło w zapadłych ciemnościach, a że zbliżała się godz. 22.00, Lylika odmierzała nam czas, podając ile minut zostało, żeby jacyś nieżyczliwi sąsiedzi nie wezwali straży miejskiej (a byliby już wówczas w tzw. "swoim prawie"). Szczęśliwie nikt niczego nie wezwał. Na koniec Baron uznał, że Festiwal Pieśni Chmielewskiej można uznać za odbyty. Ze swej strony bardzo chętnie odbyłabym go jeszcze raz w jakichś sprzyjających okolicznościach smile
      No, to by było na tyle, niech inni też opisują, bo BARDZO DUŻO SIĘ DZIAŁO!!!
      • bbbzyta Uzupełnienie 27.07.08, 13:11
        Chciałam jeszcze dodać, że piwo zostało dostarczone w postaci całej lady chłodniczej z kranikiem, w ilości chyba nieograniczonej, Cafeszpulka nalewała je podczas imprezy z całym poświęceniem i profesjonalizmem. Fundatorem była chyba Asia? DZIĘKUJEMY!
        Takoż Asia była pomysłodawczynią i fundatorką nagród w Konkursie Wiedzy Wszystkochmielewskiej, który odbył się na miejscu w porze już nocnej i był prowadzony przez JKM Starą Gropę.
        • bbbzyta Re: Uzupełnienie 2 27.07.08, 13:25
          Rogale marcińskie jedliśmy legalnie, bo przed ich zaserwowaniem Dzidka wyniesiona ponad poziom (tzn. wejdźnięta na krzesło) uroczyście obwołała, że chwilowo mamy listopad i konsumpcja ww. rogali jest dozwolona smile
    • kajaanna Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 12:57
      Nie zapominajmy o tym, że p. Chmielewska była oczarowana prezentami!
      A my - oczarowani Nią.
      Hollywood ze swoimi czerwonymi dywanami i blaskiem fleszy może iść w
      krzaki ze wstydu, w porównaniu z działalnością naszych fotografów,
      którzy udokumentowali każdy jej ruch i krok.

      Do Pasowania stanęła liczna grupa beanów. Wszyscy ślubowali,
      oddawali się w ręce makijażystki, prawie wszyscy odszczekiwali pod
      stołem, oprócz Szkorbuta, który z uporem godnym lepszej sprawy -
      miauczał rozdzierająco.
      Reszty nie da się opowiedzieć. big_grin
      Lylika stanęła na wysokości zadania, okazując tym samym wielką siłę
      ducha trzymając to wszystko w ryzach, choć po 21.oo byliśmy już dość
      niesterowni.
      Było wspaniale, radośnie, śmiesznie i w ogóle naj!
    • aggie9 ależ się działo :))) 27.07.08, 12:57
      właśnie dochodzę do siebie, bo już udało się wrócić do domku smile

      okrutnie miło było wszystkich zobaczyć na własne oczęta, a w Gurui
      zakochałam się na AMEN!!!Miłość bezgraniczna winkdomyślałaj się jaka
      jest, ale real przebił wszystko smile

      udało mi się (choć z trudem, ze względu na panujący tłok i chaos)
      zamienić kilka słow z Guruą i przysłuchiwać się dyskusji smile

      zostałam również przez Nią pasowana na hmmmmm... członka....
      wymazano mi twarz na czerwono, trzeba było zjeść czarnego robala i
      okrutnie skatowano mi ręce (doszłam do tego jak Pani od opłat na
      autostradzie ze zdziwieniem patrzyła na moje lewe przedramiesmile

      Po pasowaniu nie mogłam się oprzeć i odważyłam się cmoknąć Guruę w
      policzek... nie odepchła mnie ze wstrętem, więc chyba nie było to
      straszne "fopa"...?? Moment ten zostanie w mej pamięci do końca
      życia...

      Jedzonko było przepyszne, a na pewno to którego spróbowałam...
      szaszłyczki chyba najbardziej wink

      Winko też, ale nie należy pić go z półlitrowych kubeczków, wina
      starczna raptem na dwa kubeczki i grozi to nabąblaniem... co mi się
      udało... Cytrynka, żyjesz?? (zaproszenie nadal aktualne)

      Akustycznie było cudnie, a przy hymnie TWCh ciarki przechodziły z
      rozkoszy po plecach...

      Flesze błyskały non-stop smile

      Dziewczyny przy pożegnaniu, albo kładły się na maskę, albo
      polerowały ją szatkami....

      Udało mi się:
      poznać całe mnóstwo przesympatycznych, pozytywnie zakręconych osób
      zgubić komórkę, mając ją cały czas przy sobie
      biegać boso po trawie (cudnej), Szefowo podziwiam ogród!!
      wrócić na boska do domu mamcinego
      odnaleźć zagubioną komórkę
      wypalić strasznie dużóo Vogue'ów
      zachachmęcić komuś pich paczkę (Cytrynka nie brakuje Ci papierosków?)
      obśmiać się jak nigdy
      dowiedzieć się m.in. czegoś na temat: ślimaków, jeży i Disco Polo
      (co to jest na Polsacie, któego ja nie mam), gdzie u Szefowej jest
      lodówka...
      jeszcze wiele innych rzeczy, których chwilowo nie pamiętam...

      Nie udało mi się:
      ukraść Szefowej bluszczu, wcześniej to zapowiedziawszy....sad((

      Boszzzzz.... było cudownie smile))))

      Dziękuję smile
      • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 14:35
        Ciekawe po czym tak mnie boli głowa ? wink No to sparwozdaję. Po
        pierwsze primo tytuł wątku jest jak najbardziej adekwatny do
        wczorajszego garden party. Po drugie w mojej osobistej ocenie było
        to jedno z najfajniejszych spotkań z Guruą. Atmosfera grilla i
        ogrodowej swobody spowodowało, że spotkanie było absolutnie na
        luzie, bez przyjęciowej atmosfery knajpianej. Po powitaniu
        szanownych gości (osobiście powitałem Guruę, wręczając kwiaty i
        ściskając dłoń)Gurua zajęła honorowe miejsce na pluszowym fotelu,
        który sama określiła mianem tronu, goście zajmowali miejsca na luźno
        porozstawianych krzesełkach i ławkach. Sławek i Dorek obsługiwali, z
        wprawą godną francuskich kucharzy, grile. Pysznego jedzonka było w
        bród i panowała rozgardiaszowa i radosna atmosfera. Ale to dalej nie
        to, co próbuję przekazać. Chodzi mi o to, że Gurua autentycznie i
        sponatnicznie była z nami, nie tak świecznikowo i dostojnie, ale po
        przyjacielku serdecznie i rodzinnie. Możliwe, że to tylko moje
        wrażenie, ale wydaje mi się, że jej sie to szalenie spodobało. Jak
        już to opisali moi przedmówcy, były prezenty, pasowanie i Pieśni
        Chmielewskie wykonane naprawdę super, bez podlizywania się smile Chyba
        po raz pierwszy zostaliśmy jakby oficjalnie przedstawieni Gururze,
        każdy po kolei kłaniał się, z nickiem i facjatą. Korzystając z
        okazji osoby, które akurat miały swoje osobiste święto, zostały
        obdarowane gorącym sto lat i prezentami, Kajaanna z okazji kolejnych
        18 urodzin, ja z okazji dzieńwcześniejszych imienin (jako zaległy
        Baron) i ... no właśnie, kto, mam mroki w pamięci, uhorrendowana
        osoba niech się zgłosi smile Asia nasza kochana, to osobny wątek, mam
        nadzieję, że samodzielnie sprawozda, bo spędzenie całego wieczoru u
        lewicy Guruy do czegoś zobowiązuje.
        I teraz chyba najważniejsze. UROCZYSTE UKŁONY DLA SZEFOWEJ, DO NÓŻEK
        PADAM, ZA WPUSZCZENIE NAS ZA BRAMĘ, UDOSTĘPNIENIE DOMOSTWA I OGRODU
        I NIE WYRZUCENIE NAS ZA ŚPIEWY, ŚMIECHY I RECHOTY, KTÓRE SŁYCHAĆ
        BYŁO NA CAŁYM ŻOLIBORZU. WIELKIE DZIĘKI. Mam nadzieję, że start nie
        poczyniliśmy i srebra się zgadzają smile)))) Dziwi mnie tylko, że jakoś
        tańców nie było, choć pojawił się nawet pomysł spontanicznego
        ogniska smile Brak cywilizowanego opału dadusił jednak pomysł w
        zarodku. Stoły i krzesła wydały się jednak zbyt brutalnym
        posunięciem. Do bólu głowy dołączam jeszcze ból mięśni brzucha i
        twarzy, od śmiania. Chaotycznie sprawozdaję, właśnie sobie
        przypomniałem o niezapowiedzianej i radosnej wizycie Xkropki w
        towarzystwie męża i córy Krysi. Wyrodna matka nie pozwoliła napoić
        dziecka piwem, a te małe rączki aż same się wyciągały ! smile)))))) Na
        próby karmienia dziecka szaszłykiem i żeberkami też patrzyła
        krzywo smile))) Upał nas nie zabił, bo miejsce biesiady było
        zacienione. Informacja o tyle ważna, że w słońcu było chyba 35
        stopni. W trakcie rozmowy Gurua powiedziała, że rozpatrywała, czy by
        nie zorganizować tej imprezy w jej ogrodzie, bo posiada bardzo
        porządnie sikający wąż ogrodowy smile Gurua wygląda bardzo dobrze i
        kwitnąco, była uśmiechnięta i pełna wigoru i mamy nadzieję, że
        przykre przypadłości poszły precz na wieki wieków. Po odjeździe
        szanownych gości wszyscy rzucili się na fotel, na którym siedziała,
        co by wchłonąć aurę. Asia, na naszych oczach, bezlitośnie zerzarła
        relikiwę, jaką był kawałek ogórka z talerza Guruy. Krzyk się
        podniósł, gdy padło pytanie, kto dopije koniak z kieliszka smile)))
        Jako jedyny poważny i świadomy chwili, oddałem pokłony relikwiom,
        waląc czołem w blat stołu wink Wczorajszy wieczór zapadnie mi w pamięc
        na długo i tak sobie filozoficznie podsumuję, że właśnie dla takich
        chwil warto żyć! WIWAT TWCH !!!
        • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:01
          Po pierwsze primo zeżarła pisze się przez Ż a nie RZ. Mea culpa. Po
          drugie primo szukam miedzianej siatki i znalazłem takie coś:

          www.strima.com/item/126945/pl/ i
          www.artykulydekoracyjne.eu/index.php?page=shop.product_details&category_id=103&flypage=shop.flypage&produc
          t_id=180&option=com_virtuemart&Itemid=5&vmcchk=1&Itemid=5

          Osobiście mogę się przeprowadzić do ogrodu Guruy i własnoręcznie
          łapać te ślimaki i jeże, bardzo chętnie. Czy one się nawzajem nie
          jedzą? Może stąd to pandemonium?
          Po trzecie primo mam nadzieję, że Asia nie pryśnie tak cichaczem,
          tylko da się jeszcze spotkać w międzyczasie smile
          • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:07
            No tak, wiedziałem, że o czymś zapomniałem. Oprócz naszych
            oczywistych walorów wenętrznych, takich jak inteligencja, kultura
            osobista i poczucie humoru wink objawiły się także nasze zalety
            zewnętrzne! Wszyscy zgodnym tonem wystąpili jak nie przymierzając,
            w Ascot, panie w sukniach i kapeluszach, panowie z elegancką
            nonszalancją lat 20-tych. Szkorbut miał nawet laseczkę !
            • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:29
              Właśnie znalazłem nie swoją nagrodę pocieszenia smile Szkorbut,
              obiecuję zaopiekować się do nastepnego spotkania smile
        • smitte Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:13

          >
          > po raz pierwszy zostaliśmy jakby oficjalnie przedstawieni Gururze,
          > każdy po kolei kłaniał się, z nickiem i facjatą.

          A nie zapomnieliście powiedzieć, że ogólnie jest nas więcej, tylko nie wszyscy
          obecni?
          • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:34
            Oczywiście, że nie zapomnieliśmy. Gurua dokładnie została
            poinformowana gdzie sięgają nasze macki, miasta, kontynenty,
            kosmos smile)
            • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:41
              Może jeszcze słówko o prezentach. Gurua otrzymała zaległe dary w
              postaci karcianych popielniczek, talii kart chmielwskich i paczki
              papierosów, butelki czerwonego wina z różowym słoniem na etykiecie i
              teksty Pieśni Chmielewskich. W trakcie ich wykonywania przez naszą
              sekcję śpiewaczą, Mariuszkę, Dzidkę i Kasiakaz, sledziła tekst z
              wielkim rozbawieniem. Występ podsumowała, że jeżeli jakaś TV zwróci
              się do niej kolejny raz w sprawie udziału w programie, a wiemy jak
              lubi smile)) to postawi warunek, że zgoda, ale ma wystąpić nasze trio !
              Dziewczyny, kariera czeka smile
          • ewa9717 Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:36
            No i co nam pochlastanym z tego, że flesze trzaskały jak dzikie,
            skoro TU NIE MA AN I PÓŁ ZDJĄTKA???????? AUUUUUUUUUUUU!!!!!!!! - to
            z mej piersi wezbranej się wyrwało! To ja rezygnuję z się utopienia,
            a zdjęć nie ma?????????
            • 36krzysiek Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:47
              Za zdjęcia odpowiada Szefowa. Mamy ich pewnie tysiąc i jakiś ład i
              porządek trzeba w nich zrobić. Dajmy Szefowej dojść do siebie smile))
              • cytrynka6543 Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 16:54
                Spróbuję coś powiesić,może się uda.
                img357.imageshack.us/img357/3484/dsc00910przybyciega3.jpg
                • ewa9717 Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 17:03
                  Dzięki, dobra kobieto, choć za taki przed przed przed przedsmak!!!!!
                  • cytrynka6543 Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 17:09
                    Nie mam tych zdjęć dużo,niektóre są kiepskiej jakości,jakoś ręce mi
                    drżały,ale powieszę co mogę.
                    • aggie9 hi hi hi.... 27.07.08, 17:12
                      chyba dziś drżą bardziej...?? w sęsię się trzęsą..?? wieszaj co tam
                      masz smile
                      • cytrynka6543 Re: hi hi hi.... 27.07.08, 17:54
                        Wieszam,ale podeprę się sprawozdaniem Barona.

                        Po powitaniu
                        szanownych gości (osobiście powitałem Guruę, wręczając kwiaty i
                        ściskając dłoń)Gurua zajęła honorowe miejsce na pluszowym fotelu,
                        który sama określiła mianem tronu,
                        img214.imageshack.us/img214/3122/dsc00911natroniekj1.jpg
                        img214.imageshack.us/img214/4126/dsc00912powitaniejn4.jpg
                        goście zajmowali miejsca na luźno
                        porozstawianych krzesełkach i ławkach.
                        img214.imageshack.us/img214/639/dsc00913sesjazdjciowala5.jpg
                        img214.imageshack.us/img214/7229/dsc00916zachwyconapublitn7.jpg

                        Jak już to opisali moi przedmówcy, były prezenty,
                        img59.imageshack.us/img59/6997/dsc00918winozesoniemhf5.jpg
                        img528.imageshack.us/img528/7691/dsc00922kartypg2.jpg
                        img378.imageshack.us/img378/1828/dsc00931prezentasiym7.jpg
                        pasowanie i Pieśni
                        Chmielewskie wykonane naprawdę super, bez podlizywania się smile
                        img210.imageshack.us/img210/690/dsc00933konopikauy1.jpg
                        img214.imageshack.us/img214/2369/dsc00937aggiesy5.jpg
                        img378.imageshack.us/img378/387/dsc00938nowopasowanijy9.jpg
                        Po odjeździe
                        szanownych gości wszyscy rzucili się na fotel, na którym siedziała,
                        co by wchłonąć aurę.
                        img59.imageshack.us/img59/8826/dsc00946baronchonieta9.jpg
                        Asia, na naszych oczach, bezlitośnie zerzarła
                        relikiwę, jaką był kawałek ogórka z talerza Guruy.
                        img59.imageshack.us/img59/3299/dsc00950asiazjadarelikwes5.jpg
                        Jako jedyny poważny i świadomy chwili, oddałem pokłony relikwiom,
                        waląc czołem w blat stołu wink
                        img209.imageshack.us/img209/9849/dsc00951baronbijcypokonwl5.jpg


                        Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
                    • lylika Ależ się działo :))) 27.07.08, 17:24
                      Kochani, nie jest dobrze. Ktoś rąbnął flaszkę whisky, którą pzyniosła Cytrynka. Z tego co mi wiadomo flaszkę osobiście baron wstawił do lodówki na dole. Potem już nie była widziana. Podejrzenie padło na mężydło, który zaklina się na wszystko co chmielewskie, że żadnej łyski nie tykał. Trzeba przeprowadzić energiczne śledztwo w sprawie.
                      P.S. W śmieciach pustej butelki po whisky nie ma. Baron, który zajął śię wywozem śmici osobiście sprawdził, albowiem dziś jeszcze miał worki w samochodzie. smile)
                      • aggie9 Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 17:30
                        ja nie zabrałam.... owa rzeczona Cytrynka pomogła mi się wcześniej
                        skutecznie znieczulić... nie odróżniłabym łiski od butyłki octu...
                        ot co smile

                        jeszcze raz pięknie dziękuje smile mam nadzieję, że plecki lepiej smile
                      • mariurzka Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 19:47
                        lylika napisała:

                        > Kochani, nie jest dobrze. Ktoś rąbnął flaszkę whisky, którą pzyniosła Cytrynka.
                        > Z tego co mi wiadomo flaszkę osobiście baron wstawił do lodówki na dole. Potem
                        > już nie była widziana.

                        Lyliko! Nie mam pojęcia czy to jest to, o co chodzi, bo wczoraj zbierając
                        pozostałości po imprezie byłam już dość nieprzytomnasmile ale własnymi rękoma
                        zabrałam z piwnego blatu dwie butelki szlachetnych trunków, jedną otwartą, drugą
                        zamkniętą, włożyłam do koszyka i zaniosłam do Ciebie na górę. Co się potem z
                        nimi stało - nie mam pojęcia...
                        • lylika Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 19:53
                          To były koniaki. Whisky szukamy! Gdzie jest pam Muldgaard?
                          • mariurzka Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 20:15
                            > To były koniaki. Whisky szukamy!

                            Hehesmile Toteż pisałam powyżej, że stopień nieprzytomności mej sprawiał iż
                            wiedziałam tylko że zbieram jakieś butelki, ale jakie to już nie big_grin A teraz
                            niech każdy myśli sobie co chcesmile
                        • lylika Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 19:55
                          Mariurzko, jużeś w domu? Jak podróż?
                          • cytrynka6543 Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 20:05
                            Zdziwiona przeczytałam dopiero co wątek o zaginięciu flaszki
                            whisky. Nie ma się co przejmować,ktoś miał chęć przedłużyć
                            świętowanie i niech mu na zdrowie będzie. Następnym razem przyniosę
                            kolejną,pełną. smile
                            A jak twoje zdrowie Szefowo? Coś lepiej?
                            DZIĘKUJĘ TOBIE BARDZO ZA SZALONĄ WRĘCZ GOŚCINNOŚĆ I WSZYSTKIM ZA
                            WSPÓŁUDZIAŁ!!!
                            • lylika Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 20:25
                              Wszczęłam śledztwo ponieważ Baron dziś płakał mi w klapę, że Cytrynka specjalnie przyniosła whisky, a On nawet kropli nie spróbował, bo flaszkę wcięło. Drugi aspekt, to "pierwszy Podejrzany", czyli mężydło. On idzie cały czas w zaparte i mówi, że może się nawet poddać badaniu na wariografie. A ja biedna, między młotem a kowadłem, to znaczy miądzy Baronem a mężydłem na głupa wychodzę. sad
                              • 36krzysiek Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 21:46
                                Ja wcale nie płakałem, tylko omawiając nasze zdolności alkoholowe,
                                zastanawiałem się, czy oprócz piwa poszły też wszystkie wina i
                                whisky. Wina Szefowa widziała, whisky nie, i stąd wziął się temat.
                                Głowę dam sobie uciąć,że flaszka pękła i nawet nikt nie zauważył, że
                                pije whisky a nie piwo smile))))
                                • lylika Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 21:53
                                  > zastanawiałem się, czy oprócz piwa poszły też wszystkie wina i
                                  > whisky.
                                  ...
                                  Wina poszły wszystkie. Te dwa czerwone co zostały, to domowe były. Jedno słodkie, jedno wytrawne, przyniesione kiedyś przez wcześniejszych gości. smile
                          • mariurzka Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 20:19
                            lylika napisała:

                            > Mariurzko, jużeś w domu? Jak podróż?

                            Tak, już jestem w domu i doprowadzam się do stanu używalności. Podróż można
                            określić dwoma wymownymi wyrazami: duszna i gorącasmile Dotarłam bez przeszkód i
                            teraz się napawam wspominając wczorajszy wieczór.
                            Ps. Wysłałam Ci maleńkiego mailasmile
                            • lylika Re: Ależ się działo :))) 27.07.08, 20:26
                              Odpowiedziałam. smile
                      • eulalija Re: Ależ się działo :))) 28.07.08, 07:53
                        Nie ja. Nie lubię.
                        Zabrałam tylko swoje rodowe srebra i sansewierię darowaną mi przez
                        Aggi.

                        Melduję, że już rośniesmile)
        • romy_sznajder Re: ależ się działo :))) 27.07.08, 17:44

          > /../ No to sparwozdaję.

          Jakie piekne sprawozdanie, jejus.
          Swoja droga, to az szkoda, ze zadnego trupa nie bylo. W tych okolicznosciach.. .. przyrody...
          smile
          Zazdrrrraszczam strasznie.
          • romy_sznajder OT 27.07.08, 17:52
            > /.../ o niezapowiedzianej i radosnej wizycie Xkropki w
            towarzystwie męża i córy Krysi.

            Czy wiadomo, jak zakonczylo sie szukanie domu dla Kota Xkropki? Bez bicia
            przyznaje, ze milion razy chcialam zapytac, ale nie bylo Xkropki na forum. A
            teraz niejako jest - w trzeciej osobie..
            • eulalija Re: OT 28.07.08, 07:51
              Pytałam.
              Kotka znalazła nowy dom u Pani Fryzjerki Xkropki. Tam był już kocur,
              odbyło się kilka regulaminowych bitew, następnie kotka uciekła. Nie
              wiem czy po kilku godzinach czy po kilku dniach ale wróciła cała i
              zdrowa do tamtego domu i teraz jest wszystko OK.
              • romy_sznajder Re: OT 28.07.08, 10:57

                > Kotka znalazła nowy dom u Pani Fryzjerki Xkropki.

                Dziekuje
    • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 17:38
      img516.imageshack.us/img516/4350/dsc00002zd0.jpg
      img262.imageshack.us/img262/2494/dsc00022sn1.jpg
      img523.imageshack.us/img523/7899/dsc00005je1.jpg
      • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 17:39
        O! Udało się powiesić! smile
        • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 18:00
          Gurua
          img295.imageshack.us/img295/5026/dsc00006dk4.jpg
          img511.imageshack.us/img511/6627/dsc00025nl1.jpg
          img391.imageshack.us/img391/8696/dsc00007yq6.jpg
          img401.imageshack.us/img401/7691/dsc00016zs4.jpg
          Sekcja śpiewacza
          img244.imageshack.us/img244/5672/dsc00014pj3.jpg
          img214.imageshack.us/img214/4996/dsc00015cb2.jpgPasowanie
          img521.imageshack.us/img521/6176/dsc00030kl3.jpg
          ...a tak się widzi po spożyciu...
          img516.imageshack.us/img516/5849/dsc00033bd1.jpg
          • anmanika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 18:12
            Oj dzialo sie dzialo. Rzeczywiscie byla to impreza 30-lecia. Mam chyba ze 200
            zdjec nie wszystkie ostre a to ze smiechu. Najlepsze jednak zdjecie mam Bumbecki
            i jest to mina na widok plakatu z napisem "Szkorbut". Lyski nie rabnelysmy ani
            ja ani Emila. Mloda jest nieslychanie dumna, ze wygrala jeden quiz i obnosi sie
            po Warszawie z nagroda.
            Dzieki Szefowo za cierpliwosc wyrozumialosc i za prezent imieninowy. Bardzo
            przepraszam, ze nie moglam zostac i pomoc w sprzataniu ale dziecie juz padalo
            nanos (nie poprawiac)smile)
            • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 18:35
              Ja zacznę jednak od początku.
              Przygotowania:
              img205.imageshack.us/img205/1700/080726mariurzki001gy7.jpg
              img185.imageshack.us/img185/6247/080726stefcia019gb8.jpg
              img67.imageshack.us/img67/1828/080726stefcia023ht9.jpg
              img516.imageshack.us/img516/5173/080726stefcia025ei3.jpg
              img133.imageshack.us/img133/6889/080726mariurzki006yl3.jpg
              Zbiórka:
              img120.imageshack.us/img120/3580/080726stefcia003ad2.jpg
              img174.imageshack.us/img174/6910/080726stefcia005ar9.jpg
              img516.imageshack.us/img516/8241/080726stefcia015ja6.jpg
              img95.imageshack.us/img95/7401/080726stefcia016pj2.jpg
              img291.imageshack.us/img291/5337/080726stefcia011do8.jpg
              img508.imageshack.us/img508/3803/080726stefcia017ic4.jpg
              W oczekiwaniu:
              img516.imageshack.us/img516/6639/080726mariurzki018fp1.jpg
              img509.imageshack.us/img509/6199/p7266646mp9.jpg
              (foto: Mariurzka, mężydło, moje dziecko)
              • ewa9717 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 18:48
                Już mi mniodziej na duchu! Czekam na ciąg dalszy, który niewątpliwie
                nastąpi. Ach, jaka piękna widok miał lud z okolicznych balkonów!
            • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 18:44
              Kochane wariaty smile Ślicznie dziękuję wszystkim za chęć podzielenia się swoimi
              niesamowitymi przeżyciami. Przeszły nasze wyobrażenia, naprawdę.
              • gabrielle Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 19:12
                Jesteście wszyscy strasznie pokręceni i strasznie kochani.

                A dzięki dzidce dostąpiłam wczoraj zaszczytu telefonicznej rozmowy z Samą Prezesową.

                Chylę czoła!smile

                Olsztyn pozdrawiasmile
                • yvi1 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 20:14
                  Dziekuje bardzo!Klaniam sie z nozka i czekam na wiecej!Apetyt rosnie w miare
                  jedzenia!
          • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 22:04
            Krzysiu-mozesz cos zadzialac bo nie da sie wejsc na drugi link sekcji
            spiewaczej????????
            • papuga_ara Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 22:47
              Dzięki za wieści!!! Dzięki za sprawozdawczość!!! Dzięki za
              zdjęcia!!! Jak to dobrze, że Gurua tak się integrowała z
              Memłonemsmile))))))))))))))))) Moja miłość do Niej rośnie!!!!smile)))))
    • mariurzka Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 20:13
      To i ja dorzucę parę krótkich słów.
      Dotarłam wreszcie do domu, wymęczona przez upał i ogólne niedospanie (Lyliko -
      wcześniejsze niedospanie, u Ciebie spało mi się wspaniale) ale ogromnie
      zadowolona. Chylę czoła przed Szefową za zorganizowanie całej imprezy, a
      osobiście - za przemiłą gościnę w progach Pani Prezes włącznie z odwiezieniem
      mnie na dworzecsmile

      Było sympatycznie i rodzinnie, wszyscy obecni dokonywali przez cały wieczór
      przeróżnych przegrupowań w ramach wielu obecnych grup i podsekcjismile Sławek i
      Dorek fachowo i po mistrzowsku obsługiwali liczne grille, wyczarowując na nich
      same smakołyki. Jedzenia było w bród, każdy chyba bał się że zabraknie i znosił
      ilości hurtowe wymyślonych przez siebie specjałów. Faktycznie można by dziś
      spokojnie urządzić poprawinysmile
      Pani Joanna czuła się dobrze w naszym zwariowanym gronie, to dało się zauważyć.
      Ze śmiechem zareagowała na pytania JKM Starej Gropy: "Skąd bierze Pani pomysły
      do swoich książek?" i "Czy to prawda, że przyjęła Pani nasze zaproszenie, bo
      ponoć wariatom się nie odmawia?"
      Sekcja śpiewacza z drżeniem gardeł i rąk (grającej na gitarze) wykonała pieśni
      chmielewskie - wszyscy później zgodnie twierdzili, że dało się słuchaćsmile Pani
      Joanna też nie prosiła o zatyczki, aczkolwiek takowe były na wyposażeniusmile
      A później to już standard - pasowaniesmile Nawet patrzyłam, czy sąsiedzi nie
      obserwują z balkonów jak nowoprzyjęci członkowie z pięknym makijażem wygłaszają
      rotę przysięgi w dość nietypowej pozycjismile Szkorbut odważył się nawet
      zmodyfikować część przysięgi, co wywołało salwę śmiechu obecnychsmile
      Działo się więc, oj działosmile
      • kocio_pierzaczek Re: Najlepsza impreza 30-lecia 27.07.08, 20:43
        Wtrącę swoje trzy grosze. Łyski nawet nie widziałam, tym bardziej
        nie rąbnęłam, ale zgadzam się z Cytrynką - niech będzie na zdrowie
        temu, kto się nią uraczył.
        Było cudownie, pogoda dopisała, akurat tego dnia nie było
        wieczornego deszczu ani burzy, które od kilku dni moczą Warszawę.
        Było elegancko, okapeluszyła się damska część towarzystwa oraz
        Migos. Po zapadnięciu mroku i kilku kolejnych drinkach odbyła się
        przyjacielska wymiana nakryć głowy i rewia mody.
        Z całego dostarczonego pożywienia można by staropolskie wesele z
        poprawinami urządzić. Interwencji policji ani straży miejskiej nie
        było. Ginęły komórki. A to Aggie, a to mnie (też się znalazła), a to
        Szefowej (jak wyżej).
        LYLIKO - wielkie dzięki za przyjęcie tego całego chaosu pod swój
        dach, do swojej lodówki i na swój trawnik. Mam nadzieję, że
        kryształy nie ucierpiały i wszystko jest w porządku. Powinnaś chyba
        teraz zrobić sobie od nas wczasy...
        A taksówki to chyba wszystkie, które nas do domów odwoziły, były,
        hyp!... baaardzo wesołe.
        • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia 27.07.08, 21:26
          kocio_pierzaczek napisała:

          > Wtrącę swoje trzy grosze. Łyski nawet nie widziałam, tym bardziej
          > nie rąbnęłam, ale zgadzam się z Cytrynką - niech będzie na zdrowie
          > temu, kto się nią uraczył.
          ...
          Toż ja też nie mam nic przeciwko raczeniu. Żal mi tylko spłakanego Barona i mężydły nad którym zawisło podejrzenie. smile)
    • kamila29091 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 20:54
      o boziu, jak ja Wam zazdroszczę. Takie nieziemnskie szczęście.
      Sinieje i gratuluje wspanialych zdjęć. Wszyscy świecili swoimi
      blaskami i pięknem...
    • g0p0s Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:01
      Jeszcze moje trzy grosze.
      Wszyscy byliśmy podpisani przez Migosa i Szefowa przedstawiała nas
      Gurui. Przy okazji Lylika zakwestionowała matkowstwo Xkropki,
      przypisując dziecię Kociowi, ale nikt się nie oburzył.
      Wręczyliśmy prezenty: płytki ze zdjęciami z ostatniego spotkania i
      dokumentację anonimu, zestaw popielniczek, szkatułkę z
      papierosami "Hazard" i talią specjalną, wątek "Jak pokonałam
      Alicję", wino ze słoniem na etykiecie.
      Prezenty otrzymała też Asia: portret góralki, kaloszki do
      przechodzenia przez morze, figurkę krowy.
      Solenizanci Anmanika i Baron zostali obdarowani swoimi fotkami z
      naszych spotkań. Już później znienacka ujawniona jubilatka Kajanna
      wysłuchała "Sto lat".
      Goście niestety przyjechali najedzeni i nie wiedzą tak naprawdę co
      kulinarnie stracili. Gurua skubnęła kawałeczek żeberka, chleba i
      ogórka. Dalsze losy tego pożywienia zostały już opisane. Być może ma
      je jeszcze w sobie Asiasmile)
      Sekcja śpiewacza wystąpiła w dwóch utworach. Gurua była rozbawiona.
      Tradycyjnie zostali pasowani nowi członkowie.
      Witek i Małgosia przyznali się, że od czasu do czasu podczytują
      forum, ale naszych tajemnic nie zdradzają. Trzymamy za słowo!
      Około 20 niestety goście nas opuścili.
      No a potem się zaczęło. Rozpełzliśmy się po całym ogrodzie jak te
      wredne ślimaki. Ale my nie byliśmy wredni, wręcz przeciwnie.
      Przyjaznej atmosferze sprzyjały zażywane trunkismile. Asia obdarowała
      nas prezentami, za co dziękujemy. Między innymi była to kolekcja
      torebek, które zostały nagrodami w spontanicznie zorganizowanym
      konkursie chmielewskim. Sekcja śpiewacza zwerbowała więcej członków
      i spontanicznie wyemitowała w żoliborskie powietrze śpiewnik
      chmielewski, tudzież wiązankę innych pieśni, nie wyłączając zasobów
      ludowych. Po koncercie StefanMaria musiał dawać odpór
      rozentuzjazmowanej delegacji okolicznych mieszkańcówsmile.
      Mniej lub bardziej stabilnie uczestnicy powoli musieli nas opuścić.
      Podczas robienia porządków i wnoszenia wyposażenia do domu okazało
      się, że mamy superatę 2 książek, brązowej kapotki i czegoś tam
      jeszcze. Jak teraz czytam to jest manko na łyskaczu.
      Było pięknie.
      Dziękujemy Lylice i jej rodzinie za wszystko, a jest za co.
      • kajaanna Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:13
        Gdyby zginął ten wielki wihajster z piwem, to może zamaczałabym w
        tym palce (?) ale łyskacz - nienie!
      • kocio_pierzaczek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:22
        Brązowa kapotka była moja. Zawierała w kieszeni ciemne okulary,
        wszystko dziś odebrałam od Szefowej.
        Jedno "Sto lat" było śpiewane przez telefon mojej mamusi Mirusi,
        która akurat miała imieniny. Nasze pienia zrobiły na niej ogromne
        wrażenie... smile))
        Asia poza tym, co już wiadomo, przywiozła jeszcze torbę w Puchatkiem
        dla naszego Puchatka i elegancką męską koszulę dla tegoż smile). Mam
        nadzieję, że przed swoim wyjazdem da sie jeszcze namówić na
        spotkanie. Asia, nie Puchatek...
        • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:42
          Miałem nie mówić przez wrodzoną skromność wink ale duma mnie rozpiera
          do wypęku. Jak już Gopos pisał, z okazji świąt osobistych zostaliśmy
          obdarowani kolażem własnych zdjęć ze spotkań. Gurua oczywiście
          zażyczyła sobie obejrzeć i na widok mnie stwierdziła, że 40 lat temu
          poleciałaby na takiego blondyna smile)) I pomyśleć, że z racji głupiego
          opóźnienia w urodzeniu się, taka okazja przeszła mi obok nosa!
          • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:49
            To ja pokażę ten kolaż, ponieważ mam prawa autorskie i do kolażu i do zdjęć:
            img214.imageshack.us/img214/3784/collage2lc5.jpg
            Baronie, a rozbebeszyłeś ramkę i zajrzałeś do środka? smile)
            • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:52
              I dopiero teraz mi to mówisz ?!
              • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:56
                No proszę! Ramka wypchana złotymi rublami!!!! smile
              • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:57
                Myślałam, że postąpisz jak każdy obdarowany prezentem chłopczyk. Prezent trzeba najpierw rozbebeszyć i zobaczyć co ma w środku. smile))
                Ja tak zawsze robiłam. smile)
            • kajaanna Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 21:56
              Baron jak żywy!
      • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 22:22
        > Dziękujemy Lylice i jej rodzinie za wszystko, a jest za co.
        ...
        Tera ja.
        Dziękować będę!
        Po pierwsze, dziękuję losowi, że dwa lata temu do Was trafiłam. Po drugie, dziękuję za wszystkie spotkania. Po trzecie, za towarzystwo w Towarzystwie, a po czwarte i najważniejsze za to ostatnie spotkanie. Przecież bez Was by go nie było!
        Kłaniam, kłaniam nisko i wszystkim dziękuję za wszystko (nawet mi się niechcący rymnęło).
        Najbardziej jednak dziękuję (nie wiem komu mam dziękować), za to, że mogłam osobiście poznać a także gościć u siebie JOANNĘ CHMIELEWSKĄ.
        • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:36
          wreszcie dopadlam kompa wiec dorzuce swoje trzy grosze:
          zaczne od poczatku:na wstepie powitaly mnie the_dzidka,mariurzka i kasia.potem
          byly przygotowania potraw u the_dzidki,no i wyprawa do lyliki.no a u lyliki
          poznawanie innych uczestnikow i radosne oczekiwanie na NASZYCH DROGICH
          GOSCI.kiedy GURUA wjechala na podworko nogi zaczely sie pode mna uginac,ale
          jakos wytrwalam.no,a potem byla cudowna rozmowa z GURUą(choc w wiekszosci raczej
          sluchanie i wpatrywanie sie w BOSTWO),udalo mi sie zdobyc autograf
          GURUY,zamienic z NIA kilka slow.nie bede rozpisywac sie o tym co sie dzialo bo
          juz to zostalo dokladnie opisane wiec nie ma sensu sie powtarzac,dla mnie
          najwazniejsze bylo to,ze siedzialam kilka krokow od GURUY,moglam na NIą
          patrzec.dodam tylko,ze w czasie spiewania naszych dziewczat GURUA byla bardzo
          wzruszona.
          PRZEDE WSZYSTKIM PRAGNE PODZIEKOWAC PANI JOANNIE ZA PRZYJECIE NASZEGO
          ZAPROSZENIA TYM SAMYM SPELNIENIE NAJWIEKSZEGO MARZENIA MOJEGO ZYCIA,Pani Malgosi
          i Panu Witkowi za towazyszenie PANI JOANNIE.
          PANI JOANNO-przez 36 lat kochalam PANIA wydawalo mi sie,ze najmocniej,ze juz
          bardziej sie nie da,jednak teraz kiedy poznalam PANIA osobiscie kocham PANIA
          jeszcze mocniej.
          ja rowniez pragne podziekowac wszystkim za to,ze spelnilo sie moje najwieksze
          marzenie,pragne podziekowac lylice za urzadzenie calego wspanialego przyjecia,za
          ogromna cierpliwosc do rozbrykanych gosci,za ogromne serce,pragne takze
          podziekowac the_dzidce za przyjecie mnie w swoim domu,za obwozenie po
          Warszawie,za dostarczenie mnie na miejsce imprezy,za ogromne serce.pragne takze
          podziekowac wszystkim obecnym na imprezie za gorace przyjecie mnie do swojego
          grona,za cudowna atmosfere,za wspolna zabawe i za...tu moze nie bede
          zdradzac,wiecie o co mi chodzi,powiem tylko,ze the_dzidka przekazala mi to
          dzis,nie wiem jak wam dziekowac.KOCHAM WAS WSZYSTKICH BARDZO...
          nie wiem co jeszcze moglabym napisac,narazie jeszcze jestem w ogromnym szoku,nie
          jestem w stanie myslec logicznie.powiem krotkobig_grinZIEKUJE ZA WSZYSTKO,KOCHAM WAS.
      • cytrynka6543 Pytanie,kolejne. 28.07.08, 16:58
        g0p0s napisał:

        > Podczas robienia porządków i wnoszenia wyposażenia do domu
        okazało
        > się, że mamy superatę 2 książek, brązowej kapotki i czegoś tam
        > jeszcze.

        W związku z powyższym mam pytanie. Czy jedna z tych książek
        to "Dziewice do boju" Szwaji? Bo mnie na składzie brakuje.
        • lylika Re: Pytanie,kolejne. 28.07.08, 19:49
          > W związku z powyższym mam pytanie. Czy jedna z tych książek
          > to "Dziewice do boju" Szwaji? Bo mnie na składzie brakuje.
          ...
          Jest. Po grill możesz być jutro późnym popołudniem. smile
          • lylika Re: Pytanie,kolejne. 29.07.08, 21:43
            lylika napisała:

            > > W związku z powyższym mam pytanie. Czy jedna z tych książek
            > > to "Dziewice do boju" Szwaji? Bo mnie na składzie brakuje.
            > ...
            > Jest. Po grill możesz być jutro późnym popołudniem. smile
            ...
            Czekałam na Ciebie całe póżne popołudnie. Wydaje mi się, że własnie minęło.
            • cytrynka6543 Re: Pytanie,kolejne. 29.07.08, 22:00
              Strasznie Cię przepraszam,ale zabrakło mi czasu. Jutro wybywam,a
              przedtem jeszcze muszą wymienić olej w samochodzie i jakąś
              część,która stukając doprowadza mnie do szewskiej pasji.
              Odbiorę jak wrócę,mam nadzieję,że bardzo Tobie nie zawadza. Jeszcze
              raz przepraszam licząc,że mnie nie znielubis już ostatecznie.
    • bumbecki Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:09
      mam ponad 400 zdjęć ... kilka wieszam

      img67.imageshack.us/img67/6677/cafeszpulkaimigoszabaregz1.jpg
      img214.imageshack.us/img214/4435/prezentygs5.jpg
      img71.imageshack.us/img71/291/taliaxp6.jpg
      img71.imageshack.us/img71/1669/zmaski1zo0.jpg
      img210.imageshack.us/img210/4383/mlodawboaqh9.jpg
      • migos_migacz Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:13
        > mam ponad 400 zdjęć ... kilka wieszam

        więcej! WIĘCEJ! W I Ę C E J ! ! !
      • papuga_ara Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:18
        Się wstrzeliłam z moimi wrażeniami kilka postów wyżej, ale jeszcze
        raz powiem: zdjęcia cudne i miodzio i dzięki fotoreporterom za
        wieszanie ich!! To pisałam ja, papuga.
        • bumbecki Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:26
          Migosie - miej litość ... wszytkie 400 ?? smile)
          • migos_migacz Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:27
            no dobra, nie wszystkie, ale 200 mogłabyś wrzucić ;-D
            • bumbecki Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:30
              ok., bede po kilka wrzucac smile
              • migos_migacz Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:31
                wink miłej pracy. sprawdzę raaaaaaaaaaaaaano...
                • bumbecki Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:33
                  o nie ... następna garstka jutro smile))
                  • migos_migacz Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 27.07.08, 23:45
                    czekam!!!
                    • ewa9717 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 00:22
                      Nie sam to czynisz, też zaciągam wartę!
                      • bumbecki Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 22:43
                        no to następna garstka smile

                        img228.imageshack.us/img228/1584/baronqb8.jpg
                        img228.imageshack.us/img228/221/grupant9.jpg
                        img228.imageshack.us/img228/2069/grupa2gs2.jpg
                        img59.imageshack.us/img59/4900/grupa3wh4.jpg
                        img59.imageshack.us/img59/3579/grupa4fb0.jpg
                        img59.imageshack.us/img59/8062/grupa5tq9.jpg
                        img526.imageshack.us/img526/7871/nabokulq9.jpg
                        img526.imageshack.us/img526/4929/pasowaniegk2.jpg
                        ttp://img367.imageshack.us/img367/3214/tlogu3.jpg
                        img367.imageshack.us/img367/4742/trojkadr8.jpg
    • viking2 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 01:54
      Jesli mozna dorzucic kilka komentarzy, calkowicie z pierwszej reki (albo moze "z
      pierwszego ucha", bo przez telefon), i Autorce i Malgosi z Witkiem impreza
      rzeczywiscie sie szalenie podobala i - znow z oficjalnej deklaracji - "niech juz
      bedzie, bedzie dalej te ksiazki pisala, skoro wszyscy tak koniecznie chca".
      O miedzianej siatce, znow "od zrodla" (bo informacja nadeszla ode mnie), wlasna
      moja zona osobista uslyszala to w kaciku ogrodowym kanadyjskiego programu
      telewizyjnego i wezwala mnie wielkim krzykiem "o, tu o slimakach, tu o slimakach
      mowia".
      Jak rozumiem chodzi nie tyle o siatke, ile o miedz (przypuszczam, ze jakas
      reakcja miedzi ze slimakowym sluzem, albo moze slimaki tez miewaja fobie?). Moze
      byc siatka o malych oczkach, powiedzmy 5x5 mm (oczka moga byc i okragle) albo
      mniej, wyobrazam sobie w blasze miedzianej grubosci moze 0.2 mm, moze 0.5 (mam
      na mysli, ze nie musi to byc masywna 20-milimetrowa plyta). Chyba cos takiego
      jest dostepne w rolkach, uzywane jako ekrany filtracyjne do zatapianych pomp
      wodnych (hydroforowych?).
      Odnosze wrazenie, ze nawet i bez siatki, miedziana tasma szerokosci jakichs 8-10
      cm tez by spelnila to samo zadanie.

      Jesli chodzi o jeze, to one maja zywic sie slimakami teoretycznie, w praktyce
      zas wyjadaja kotom z misek (widzialem na wlasne oczy) bo wiecej, latwiej i
      smaczniejsze. Ja takiego kociego chrupka tez sprobowalem - od razu, by uciac
      domysly typu "co on, pijany byl?" wyjawie, ze tak - i wcale taki znow wstretny
      nie byl. Gdybym mial po ciemku penetrowac trawe w poszukiwaniu slimakow, albo
      przepedzic koty i pozrec to, co w ich misce, to tez wybralbym to drugie...

      Bardzo porzadnie sikajacego weza ogrodowego tez doswiadczylem na wlasnej skorze.
      W glebi ogrodu instalowalem pulapke z piwem na slimaki, czasowy wlacznik doszedl
      byl do wniosku, ze juz pora i uruchomil zraszacze ogrodowe. Zraszacze? Jak to
      byly zraszacze, to mnie przydalaby sie byla laska Mojzesza... Po perymetrze
      ogrodu obszedlem dom i wrocilem od frontu, budzac powszechne zainteresowanie
      swoim wygladem...

      O whisky tez Autorka slyszala, ale zarzekla sie, ze to nie ona - tym bardziej,
      ze koniaczek wychodzi jej o wiele bardziej na zdrowie, mimo, ze nie przepada za
      smakiem. Ale naklaniam ja zawsze slowami "lekarstwo nie musi byc smaczne, wazne,
      ze skuteczne..."

      Posty sprawozdawcze TWCh przeczytalem ze wzruszeniem, przy opisach wyzerki
      ocierajac lzy, same cieknace po policzkach zapalonego "grillowicza" i
      "miesozercy"... Te zeberka! Te szaszlyczki! Te kaszaneczki, smalczyk, rolada...
      No, ale dla dobra sprawy, trzeba bylo...

      Pozdrowienia dla wszystkich czlonkow, kandydatow, stowarzyszonych, sympatykow i
      osob towarzyszacych.
      • woloduch1 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 03:54
        Hurrraaa!!! Mamy wiadomosci z pierwszego ucha! Dzieki Ci, Vikingu za nie. Ale
        przyznam sie, ze w pierwszej chwili zamarlem z przerazenia. Gurua kontemplowala
        zawieszenie pisania? Do teraz nie moge sie otrzasnac.

        Pozdrawiam

        Woloduch

        P.S. Vikingu, poszla do Ciebie malpa na adres gazetowy.

        W.
        • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 07:15
          Vikingu-dolaczam sie do podziekowan woloducha1.serdeczne dzieki za wiescismile)))))))))
          • edyta95 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 07:20
            no teraz to już nam się w głowac przewróci i ze zwykłymi ludźmi
            gadać nie będziemysmile
            • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 07:54
              no i tak trzymacsmile))))))))))
            • 36krzysiek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 08:43
              Ooooo rrrranyyyyy! Vikingu, dziękujemy za wiadomości z pierwszej
              linii frontu. No teraz nie ma przebacz! Szanowni inni ludzie. Po
              takim zaszczycie zaczynam jeździć limuzyną w czarnych okularach.
              Proszę kontaktować się ze mną we wtorki i czwartki między 9 a 11
              przez sekretarkę.
              • edeka5 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 08:50
                A nie przez lokaja?
      • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 09:12
        My z Mężydłem też bardzo pięknie dziękujemy za sprawozdanie "z pierwszego ucha", bowiem po spotkaniu powiedziałam, że bardzo dużo bym dała żeby być w samochodzie w drodze powrotnej i wysłuchać pierwszych komentarzy. smile)
        Czujemy się zaszczyceni i uhonorowani tym, że Pani Joanna zechciała u nas gościć.
        Pozdrawiamy.
      • papuga_ara Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 11:18
        viking2 napisał:

        >Pozdrowienia dla wszystkich czlonkow, kandydatow, stowarzyszonych,
        sympatykow i
        > osob towarzyszacych.

        DZIĘ!!! KU!!! JEEEE!!! MYYYYY!!!! smile))))))))))))))))
      • stara.gropa Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:11
        Panie Vikingu drogi. Wcale nie trzeba być po spożyciu, żeby jeść
        karmę dla zwierząt. Wiem co mówię, bo sama próbowałam czekoladę dla
        psa, a trzeźwa byłam jak świnia. Od razu wyjaśniam, że czekolada
        okazała się niedobra, nie przypominała ludzkiej, a dziwiłam się
        dlaczego pies - wielbiciel słodyczy - jej nie chce i musiałam
        sprawdzić.
        • edeka5 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 29.07.08, 00:06
          stara.gropa napisała:

          > próbowałam czekoladę dla psa [...]
          > Od razu wyjaśniam, że czekolada
          > okazała się niedobra, nie przypominała ludzkiej, a dziwiłam się
          > dlaczego pies - wielbiciel słodyczy - jej nie chce

          Prawdziwa czekolada jest szkodliwa dla psów, w szczególności tych o małej wadze (mniejsza ilość zaszkodzi). Pewnie ta psia miała mało czekolady w czekoladzie.
          • romy_sznajder Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 29.07.08, 03:07

            > Prawdziwa czekolada jest szkodliwa dla psów

            Tez o tym slyszalam. Dokladniej: ze psy czekolade trawia bardzo dlugo, okolo doby.
            • stara.gropa Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 29.07.08, 07:05
              To może dzięki takiemu powolnemu trawieniu mój pies, który jadał
              wyłącznie czekoladę i pączki żył prawie 17 latsmile
              • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 29.07.08, 07:09
                ciekawe,nigdy nie slyszalam o psiej czekoladzie.czlek sie uczy cale zyciesmile))
    • eulalija Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 08:00
      Jeszcze tylko podziękowania.
      Dla Guruy, że nas zaszczyciła.
      Dla Pani Małgosi i Pana Witka za namówienie skuteczne Guruy.
      Dla Pani Hani (to usłyszałam od Pana Witka), za wyciągnięcie anonimu
      ze skrzynki i nie wyrzucenie go natychmiast do śmiecismile)
      Dla Gospodyni przyjęcia za wszystko.
      Dla Mężydła za cierpliwość (ja Mężydła o kradzież i skryte
      wyżłopanie łyski nie podejrzewam, osobiście widziałam, że spożywał
      zupe chmielową).
      Dla wszystkich, że jak zawsze bawiliśmy się dobrze w swoim
      towarzystwie.
      • stara.gropa Sprostowanie 28.07.08, 08:11
        Widzę,że Aggie zbyt nieśmiała jest, żeby powiedzieć, że to ona
        przywiozła rogale marcińskie. Niniejszym ja to czynię.
        A whisky pewnie została wypita i teraz szukaj wiatru w polusmile.
        No i jak kochani? Główki już przestały boleć?smile)
        P.S. Ja dostałam od Asi kaczkę diabelską, a niektórzy twierdzili, że
        belwederskąsmile)Może pojawi się na zdjęciach.
        • bbbzyta Re: Sprostowanie 28.07.08, 08:41
          Przepraszam, że pomyliłam dostawczynię rogali - były wspaniałe smile I rogale, i wszystkie dziewczyny, a zwłaszcza te z Poznania. Co do whisky, to niestety nie ja, bo nawet nie wiedziałam, gdzie była przechowywana. Bo gdybym wiedziała, no to nie wiem...
          I bardzo chciałam Lylice podziękować za całokształt. A wszystkim innym za towarzystwo smile
          • kocio_pierzaczek Re: Sprostowanie 28.07.08, 09:13
            To ja się skromnie przyznam, że ciasto z jagodami nie moje było.
            Moje było z jabłkami... i bez kruszonki.
            Vikingu - dzięki za relacje "stamtąd". To się nazywa mieć wtyczkę.
            Albo agenta, co ci się bardzej podoba smile))))).
            • lylika Uwaga wieszam! 28.07.08, 09:21
              Rarytasik, cudo, zdjęcie imprezy (z tych zdjęć, które znam).
              img242.imageshack.us/img242/6848/080726mariurzki043jz1.jpg
              Prawda, że paluszki lizać? smile
              Foto-Mariurzka.
            • 36krzysiek Re: Sprostowanie 28.07.08, 10:12
              To ja nieskromnie wyjaśnię, że ciasto drożdżowe z borówką
              amerykańską smile)) było moje, a właściwie Piotra.
              • lylika Relacji foto c.d. 28.07.08, 11:44
                Powitanie:
                img411.imageshack.us/img411/4787/080726stefcia028dt9.jpg
                img301.imageshack.us/img301/9904/080726mariurzki019gc9.jpg
                img214.imageshack.us/img214/795/080726stefcia029he7.jpg
                img523.imageshack.us/img523/8987/080726mariurzki020nw3.jpg
                Królowa na tronie:
                img57.imageshack.us/img57/8254/080726mariurzki024vb5.jpg
                i z berłem
                img508.imageshack.us/img508/159/080726stefcia040bp2.jpg
                • the_dzidka Re: Relacji foto c.d. 28.07.08, 11:50
                  Ech, a ja znowu dopiero wieczorkiem w domku obejrzę. Chyba że
                  wcześniej coś na małpią pocztę spłynie smile
                • 36krzysiek Re: Relacji foto c.d. 28.07.08, 12:04
                  Aaaaaaale mam zdjęcie z Guruą smile)))))))))))))))))))))
                  • groha Re: Relacji foto c.d. 28.07.08, 12:44
                    I to jakie! Piękne! Z taaakimi nogami smile
                    • lylika Relacja video!!! 28.07.08, 12:57
                      www.youtube.com/watch?v=SUZ_JPiAOMo
                      kliknąć w: watch in high quality
                      • 36krzysiek Re: Relacja video!!! 28.07.08, 13:09
                        lylika napisała:

                        > www.youtube.com/watch?v=SUZ_JPiAOMo
                        > kliknąć w: watch in high quality

                        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        • lylika Re: Relacja video!!! 28.07.08, 13:10
                          Co w tym śmiesznego???
                          • 36krzysiek Re: Relacja video!!! 28.07.08, 13:14
                            lylika napisała:

                            > Co w tym śmiesznego???

                            Ucieszyłem się z filmiku smile))))
                          • mimbla.londyn Re: Relacja video!!! 28.07.08, 19:20

                            • cytrynka6543 Re: Relacja video!!! 28.07.08, 19:25
                              mimbla.londyn napisała:

                              >


                              A kto powiedział,że nie? A komuż to Stefan Maria odpór przy
                              wierzejach dawał?
                              • cytrynka6543 Re: Relacja video!!! 28.07.08, 19:27
                                Ja bardzo przepraszam Mimblę,ale nie dało się zaimportować jej
                                tekstu z posta,ale myślę,że wiecie o co chodzi!?
                              • mimbla.londyn Re: Relacja video!!! 29.07.08, 18:39

                                Aaaa,to w porzadku smile))






                                fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
                      • ewa9717 Re: Relacja video!!! 28.07.08, 13:10
                        lylika napisała:

                        > www.youtube.com/watch?v=SUZ_JPiAOMo
                        > kliknąć w: watch in high quality


                        Jaki dziwny lud tam mieszka!!!!! Ja, mając tak zlokalizowany balkon,
                        wisiałabym na nim z wytrzeszczem, wyuszem i z jęzorem na
                        brodzie!!!!!!
                      • ter.eska Re: Relacja video!!! 28.07.08, 17:36
                        lyliko-gooooooorace dzieki za to video,ze lzami w oczach ogladalam,szkoda
                        tylko,ze nie umiem sciagnac.
                        • cytrynka6543 Re: Relacja video!!! 28.07.08, 17:59
                          ter.eska napisała:

                          > lyliko-gooooooorace dzieki za to video,ze lzami w oczach
                          ogladalam,szkoda
                          > tylko,ze nie umiem sciagnac.


                          Ter.esko,otwórz you tube,kliknij prawym przyciskiem myszy,potem
                          kliknij utwórz skrót,a później wklej tam gdzie chcesz,najlepiej w
                          otwartym folderze ze zdjęciami ze spotkania albo na pulpit,otworzy
                          sie,przysięgam! Sama tak przed chwilą zrobiłam.
                          • the_dzidka Re: Relacja video!!! 28.07.08, 18:35
                            Eeee? U mnie tak się nie da niestety... Może się podzielisz? smile
                          • ter.eska Re: Relacja video!!! 28.07.08, 20:19
                            NIESTETY WYSKAKUJE MI PO ANGIELSKU,NO NIC BEDE ZAGLADAC NA YOUTUBE.TRUDNO.
                • woloduch1 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 18:20
                  Na zdjeciu "Gurua z berlem" Gurua ma niebieskie, a mozze szaro-niebieskie oczy.
                  Kolor sie zmienil? Przeciez byla blondynka z brazowymi oczami...

                  Pozdrawiam

                  Woloduch
                  • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 18:34
                    Yyyy,niebieskie zawsze miała,z wiekiem chyba się zmieniają,ale żeby
                    brązowe,to się nie zgadzam! Są niebieskie!,tylko tak lekko
                    przyprószone siwizną,przepraszam. Ty lepiej powiedz co z wywiadem?!
                    • romy_sznajder Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 18:56
                      w "Chmielewskiej dla zaawansowanych" zeznala, ze jej na starosc ZNIEBIESZCZAłY.
                      • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 19:22
                        romy_sznajder napisała:

                        > w "Chmielewskiej dla zaawansowanych" zeznala, ze jej na starosc
                        ZNIEBIESZCZAłY.


                        W tejże książce przeczytałam,że Gurua nigdy,ale to NIGDY nie
                        czytała Trybuny Ludu,no to kuda my tu z "Trybuną poniekąd Ludu"?
                        Zmianiamy?!
                      • woloduch1 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 19:27
                        Tego nie pamietam. Na ktorej stronie?

                        Pozdrawiam

                        Woloduch
                        • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 19:46
                          woloduch1 napisał:

                          > Tego nie pamietam. Na ktorej stronie?
                          >
                          Nie odpowiem źródłem,albowiem źródłosłów oddałam osobiście do rąk
                          własnych pożyczkodawczyni,dziękuję Edeko!
                          Myślę,że każdy,kto posiada "Psychobiografię..." autorstwa pana
                          Tadeusza znajdzie dla Ciebie stronę,na której uwieczniono tę
                          wypowiedź. Wydaje mi się,że to było tak jakoś w pierwszej ćwiartce
                          książki,może w drugiej najdalej. Zapamiętałam tę wypowiedź,bo
                          dotyczy naszej gazety i jakoś tak mi się skłóciła z jej tytułem.
                    • woloduch1 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 19:26
                      Nie, zawsze miala brazowe. Widac to na zdjeciach w autobiografii, szczegolnie
                      tych starszych.
                      Zas co do wywiadu - wszystko w rekach Vikinga. Wystapilem oficjalnie i czekam na
                      odpowiedz.

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                      • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 19:36
                        woloduch1 napisał:

                        > Nie, zawsze miala brazowe.

                        Ja się nie zgadzam! Na naszych zdjęciach ma niebieskie,no dobra,na
                        niektórych ma czerwone,ale tych nie upubliczniamy!


                        >Widac to na zdjeciach w autobiografii, szczegolnie
                        > tych starszych.

                        Ja nie widzę,bo to są zdjęcia czarno-białe! Howgh!!!


                        > Zas co do wywiadu - wszystko w rekach Vikinga. Wystapilem
                        oficjalnie i czekam n
                        > a
                        > odpowiedz.


                        Wołoduchu jesteś Wielki!!! A Bob,przepraszam Vikingu za
                        familiarność,nam Nie odmówi,prawda? No powiedz,że nie
                        odmówisz,Vikingu!

                        Tym razem ja pozdrawiam,Cytrynka.smile Nie mylić z Jarząbkiem! smile
                        >
                        • lylika Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 19:47
                          Kiedyś też mi się wydawało, że miała brązowe i dlatego w sobotę głęboko zajrzałam w Jej oczy. Są zdecydowanie niebieskie.
                          • ter.eska Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 20:31
                            czyzby Viking,to bylby syn NASZEJ GURUY?????????
                            • lylika Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 20:38
                              Owszem. smile))
                              • ter.eska Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 20:53
                                nooooooooo to szczegolnie gorace pozdrowienia dla VIKINGAsmile)))))))
                        • woloduch1 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 20:41
                          Mozesz sie zgadzac albo nie, fakt pozostaje faktem. Nawet na zdjeciach
                          czarno-bialych jest roznica miedzy jasnym odcieniem szarosci a jasniejszym
                          odcieniem czerni.

                          Pozdrawiam

                          Woloduch
                          • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 21:27
                            woloduch1 napisał:

                            > Mozesz sie zgadzac albo nie, fakt pozostaje faktem. Nawet na
                            zdjeciach
                            > czarno-bialych jest roznica miedzy jasnym odcieniem szarosci a
                            jasniejszym
                            > odcieniem czerni.

                            No dobrze,ja Tobie nie chcę nie wierzyć,ale skoro przedwczoraj
                            miała niebieskie,to co o tym sądzić? Zniebieszczały,jak to ktoś
                            wcześniej wspomniał?
                            Co reszta Towarzystwa na to? Jaki kolor oczu ma Gurua?
                            W trzecim tomie "Autobiografii" ma ciemne w niebieskim fartuchu i
                            na tym zdjęciu bez fartucha,ale spójrz proszę na zdjęcia
                            ze "Starego Próchna"-tam ma wyraźnie jaśniejsze,moim zdaniem
                            niebieskie.
                            • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 21:29
                              A tak poza wszystkim (czyli BTW) to zapomnieliśmy się upomnieć o
                              zdjęcia ze ślubu Moniki! Miały być. Pewnie były,ale tak dużo się
                              działo,że nam wyleciało z pamięci.
                              • lylika Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 21:33
                                łomatko, mea culpa, trzeba sobie było na kartce zapisać, sklerozo!
                                • cytrynka6543 Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 21:43
                                  Nie przejmuj się tak,nie Ty jedna zapomniałaś.
                                  Ja zapomniałam o pani Marii,o której była mowa przy Guruowym
                                  stole,Asia chyba pytała,ale potem temat zanikł,ślimaki zdominowały
                                  rozmowę. A skoro Bóstwo mówiło,to nie wypadało się natrętnie
                                  dopytywać,prawda?
                                  • ter.eska Re: Relacji foto c.d. - pytanie 28.07.08, 22:41
                                    slusznie,jak najbardzij masz racje.
              • bbbzyta Re: Sprostowanie 28.07.08, 15:06
                To chapeau bas! Tylko resztki dobrego wychowania i ograniczona pojemność nie pozwoliły mi zasadzić się przy tym cieście na dłużej...
                • bbbzyta Uzupełnienie 28.07.08, 15:09
                  Ten post oczywiście miał się odnosić do ciasta z borówką amerykańską smile
                  • papuga_ara Re: Matko!! 28.07.08, 16:35
                    Boszzzzz!!!! "wkraść się na pokład Stelli di Mare, tam tam tam tam
                    tam....." Diziewczyny byłyście
                    BBOOOSSSSSSKIE!!!!smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    )))))))) Ja się wzruszyłam słuchając, a wydaje mi się, że Gurua też -
                    tam jest taki moment, jak ona pije wodę ze szklanki i patrzy na
                    tekst i głowę daję, że miała w tym momencie "spocone oczy"... smile)))
                    Lyliko, Twoje dziecko jest fantastycznie wspaniałomyślne lub też
                    wspaniałomyślnie fantastyczne!!! Dzięki za you tube!!
                    Aaaaaa!!! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    )))))))))))))))))))))))))))))
                    • cytrynka6543 Re: Matko!! 28.07.08, 16:39
                      papuga_ara napisała:

                      Aaaaaa!!! smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      )
                      > )))))))))))))))))))))))))))))

                      Łomatkoicórko,Papugo,Ciebie coś boli??? smile))
                      • papuga_ara Re: Matko!! 28.07.08, 16:59
                        Cytrynko, tak! Wzruszenie mię boli!!!smile))) Nie wiem, gdzie ono
                        siedzi, ale boli. No rozłożyło mnie i już. Pobeczałam normalnie.
                        AAAAAsmile))))
                        • cytrynka6543 Re: Matko!! 28.07.08, 17:04
                          Nie rycz,nie rycz,powtórkę się zrobi! smile Jeszcze trochę
                          pożyjemy,Gurua takoż i to długo,więc przypuszczam,że uda się
                          spotkanie powtórzyć w równie miłej,och,jakże miłej atmosferze!
                          Kłaniam się po raz kolejny Szefowej,StefanowiMarii i Wam wszystkim
                          Towarzysze! Zbiorczo i każdemu z osobna! Cudnie było spędzić tak
                          uroczy wieczór w Waszym towarzystwie!
                          • papuga_ara Re: Matko!! 28.07.08, 17:10
                            Cytrynieńko kochana, Limonko moja Drogasmile) No pokrzepiłaś mnie
                            słowami o powtórcesmile)))) Już się na nią cieszęsmile) Ale buczałam tym
                            razem nie z żalu, że mnie nie było, tylko wzruszyłam się Wami!!
                            Takie to było dla mnie jakieś siercoszczypatielnoje, to na you
                            tubesmile)))
                            • cytrynka6543 Re: Matko!! 28.07.08, 17:37
                              Papuniu droga,a myślisz,że dlaczego ja ten
                              swój_ciągle_jeszcze_nie_schudnięty_odwłok zabrałam z zasięgu kamery?
                              No,dlaczego?
                              Mam w nosie odwłok,ja nie chciałam się rozryczeć tak vis`a`vis
                              Guruy,wszak miejscówkę miałam jak się patrzy,na wprost,ha,w końcu i
                              mnie szczęście kopnęło w zadek! I tak sobie spoglądałam spoza
                              ramienia Syna Szefowej. Inaczej już nie śmiałabym powiedzieć:tylko
                              Syn,a nie syn.A tak w ogóle to diament,a nie zwykły Syn!
                              Tak więc niniejszym dziękuję Synowi Pani Prezes(no jak nic znów
                              SPP!),bo zdaje się,że Jemu jeszcze nikt nie dziękował,a jest za
                              co,oj jest!!!
                              P.S. Papuniu,Limonka bardzo mi przypadła do gustu,dziękuję Ci za
                              nowe nazwanie! Buziaczki.
                              • ter.eska Re: Matko!! 28.07.08, 17:43
                                otoz to,ja tez prawie ryczalam.
                                i rowniez goooooooorace dzieki dla Syna Pani Prezes.
            • viking2 Re: Sprostowanie 29.07.08, 03:46
              Dziekuje wszystkim za pozdrowienia i wyrazy roznorakie.

              Przeczytalem poczte Gazetowa - nie ma zadnego problemu z wywiadem, bedzie mi
              bardzo milo. Jak to zrobimy? Mam na mysli, ze w polowie sierpnia bede musial
              przeprosic na miesiac, bo jedziemy na wakacje.

              • woloduch1 Re: Sprostowanie 29.07.08, 05:22
                Huraaaaa!!!!

                Dziekuje serdecznie, Vikingu za zrozumienie!

                Jak to zrobimy? Po pierwsze, jesli nie uda nam sie przed wakacjami, to zrobimy po wakacjach. Jestem pewny (no, prawie pewny), ze RedNacz zaaprobuje ewentualne spoznienie materialow. Natomiast szczegoly techniczne... Hmmmmm... Oryginalny pomysl byl poprzez e-mail, ale moze osobiscie byloby lepiej? Pewnie RedNacz chcialaby jakies zdjecia do wywiadu... Decyzja nalezy do Ciebie, ja sie dostosuje. Zreszta, jak na razie, to i tak nie mamy przygotowanych zadnych pytan. Zaraz zapedze memlon do roboty.

                Serdecznie pozdrawiam

                Woloduch
                • viking2 Re: Sprostowanie 30.07.08, 03:04
                  woloduch1 napisał:
                  > spoznienie materialow. Natomiast szczegoly techniczne... Hmmmmm... Oryginalny
                  > pomysl byl poprzez e-mail, ale moze osobiscie byloby lepiej?

                  No rzeczywiscie, ze przez email - albo post na forum byloby najprosciej. Nie
                  jestem pewien czy wyjdzie osobiscie, bo w Warszawie bedziemy tylko przez tydzien
                  w sierpniu, a plany juz poczynione i dosc napiete.
                  • viking2 Re: Sprostowanie 30.07.08, 03:24
                    Aaa, bylbym zapomnial: rozumiem, ze cala rzecz ma byc utrzymana w okropnej
                    tajemnicy?
                    Tak by przynajmniej wynikalo z tego postu na poczatku, o odbieraniu wszystkich
                    stosownych obietnic, zaklec i przyrzeczen?
                    • woloduch1 Re: Sprostowanie 30.07.08, 04:20
                      Tak jest, w okropnej tajemnicy!

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                  • woloduch1 Re: Sprostowanie 30.07.08, 04:23
                    Rzeczywiscie, w Warszawie byloby sie ciezko spotkac, chociazby i z tego powodu,
                    ze zadanie zostalo zlecone mnie (chyba tylko) z racji mieszkania w Toronto. Ale,
                    jak wczesniej wspomnialem, decyzja nalezy do Ciebie.

                    Pozdrawiam

                    Woloduch
                    • viking2 Re: Sprostowanie 31.07.08, 03:08
                      woloduch1 napisał:
                      > Rzeczywiscie, w Warszawie byloby sie ciezko spotkac, chociazby i z tego powodu,
                      > ze zadanie zostalo zlecone mnie (chyba tylko) z racji mieszkania w Toronto. Ale
                      > ,
                      > jak wczesniej wspomnialem, decyzja nalezy do Ciebie.

                      Rzeczywiscie chyba najlepiej bedzie na forum - przyznam sie, ze to dla mnie
                      najlatwiejsze, w natloku roznych zajec i spraw do zalatwienia.
                      I pewnie z pozytkiem - bo wszyscy moga od razu przeczytac.
                      W takim razie - prosze o pytaniasmile
        • aggie9 do nieśmiałych... 28.07.08, 11:07
          na szczęście nie należe smile

          najważniejsze, że rogale smakowały..??? no i żeby nie odłożyły się
          na czterech literach... albo w okolicy wink
    • the_dzidka Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 09:22
      Widzę, że już nic nie pozostało do dodania smile

      Ja tylko jednej rzeczy nie rozumiem. Inpreza była u Lyliki, tak? I
      to uu niej wszyscy jednli, pili i tańczyli, tak? To dlaczego MOJA
      kuchnia wygląda, jakby stołowało się w niej stado dzikich bawołów? I
      czy naprawdę Szefowa uważa, że jestem w stanie samodzielnie zjeść to
      wszystko, co wczesniej jej przywiozłam, i co wczoraj mi oddała,
      kiedy pojechałam do niej po samochód?
      Nic, odpocznę w pracy przed tym sprzątaniem kuchni smile
    • kocio_pierzaczek Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 09:22
      > Było elegancko, okapeluszyła się damska część towarzystwa oraz
      Migos. Po zapadnięciu mroku i kilku kolejnych drinkach odbyła się
      przyjacielska wymiana nakryć głowy i rewia mody.
      img141.imageshack.us/img141/5747/img0695ve5.jpg
      img174.imageshack.us/img174/6674/img0697nd7.jpg
      img174.imageshack.us/img174/5247/img0698vn6.jpg
      img174.imageshack.us/img174/435/img0699am7.jpg
      img141.imageshack.us/img141/6950/img0700bp7.jpg
      img174.imageshack.us/img174/5392/img0701ch9.jpg
      img174.imageshack.us/img174/647/img0707bg1.jpg
      • ewa9717 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 10:01
        Jeszcze, jeszcze! Jakś ta ze mnie nienasyceniec!!!!!
    • g0p0s Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 12:29
      Karty:
      img257.imageshack.us/img257/8746/kartyf1sy6.jpg
      img257.imageshack.us/img257/1949/kartyf2mf8.jpg
      img257.imageshack.us/img257/974/kartyf3bl7.jpg
      img257.imageshack.us/img257/1648/kartyf4uw7.jpg
      img257.imageshack.us/img257/7149/kartyf5wb0.jpg
      img257.imageshack.us/img257/1636/kartyf6vf6.jpg
      img257.imageshack.us/img257/4809/kartyf7st3.jpg
      img257.imageshack.us/img257/8041/kartyf8qi6.jpg
      • the_dzidka Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 12:32
        Ja jeszcze poproszę zdjęcie anonimu, bo na filmiku z produkcji tak
        średnio widoczny ci on jest...
      • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 02.08.08, 18:44
        g0p0s napisał:

        > Karty:
        ...
        Grzesiu, w kartach brakuje tyłka. smile)
        • lylika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 19:45
          Nikt chyba o tym nie wspomniał, że rodzina Chmielewska nam się powiększy. April jest w stanie błogosławionym. Już widać. smile
          • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 03.08.08, 22:01
            brawo April,zdrowka tobie i malenstwusmile))))))))))))
    • stara.gropa Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 13:15
      Chciałam dodać, że ucięłam sobie pogawędkę z Guruą na temat
      balsamowania odciętych głów. A co!
      • yvi1 Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 13:35
        Jeszcze raz WIELKIE DZIEKI!Szczegolnie za film z glosem Gurui!Po raz pierwszy go
        uslyszalam.Jestem Wam bardzo wdzieczna.Ale maz mnie tu musi pilnowac,zeby z
        rozpaczy sobie cos nie zrobilamwink))Nastepnym razem rzucam robote,rodzine kota i
        krolika i przyjezdzam chocby autostopem!A co!
      • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 13:44
        I co, Stara Gropo, i co? Mózg się wyjmuje, zasusza, czy impregnuje? Bo nie wiem
        czemu, ale mnie to strasznie nurtuje wink
        • g0p0s Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 13:49
          Masz jakąś do spreparowania? smile)
          • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:02
            Praktycznie nie mam, ale teoretycznie kilka by się znalazło smile
        • stara.gropa Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:06
          Nic się nie wyjmuje, nic się nie suszy. Głowę się balsamuje razem z
          nadzionkiem, że pozwolę sobie na frywolność. Głównie rozmawiałyśmy o
          uciążliwości podróży z takim bagażem.
          • the_dzidka Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:09
            No, zwłaszcza w taki upał jak dzisiaj, jak się to zaśmiardnie, to ho
            ho...
            To ja już wolę te preparowane główki z plemienia Jibarów smile
            • anmanika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:14
              W tej upal to raczej usmazy sie na skwarkewink
          • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:15
            No, wyobrażam sobie tę uciążliwość. Faktycznie, średnia przyjemność, jak się
            głowa z nadzionkiem turla po bagażniku, brrr. Nawet jeśli zabalsamowana w
            czarnoziem smile
            • stara.gropa Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:25
              I jeszcze było o mężu przyjaciółki Guruy, który płacił żonie 2,40
              zł. za ugotowanie obiadu.
              • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:38
                No, za taką kwotę, to u mnie mógłby liczyć na zupę nic, lub ziemniaki z kwaśnym
                mlekiem, i to bez omasty raczej. Ale teraz co innego mnie zanurtowało - czy
                kocie chrupki, jako pełnowartościowa karma, po której można, a nawet należy dużo
                pić, nie byłyby aby lepsze od śledzika? smile)
                • stara.gropa Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:43
                  Lepsze dla kotów czy ludzi?
                  • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 15:00
                    stara.gropa napisała:

                    > Lepsze dla kotów czy ludzi?

                    Dla ludzi, dla ludzi. Koty po pierwszym kieliszku nie zakanszają wink
              • smitte Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 28.07.08, 14:47
                Jeeee, filmik fajoski, super baby śpiewacie, ja też rzucę wszystko następnym
                razem, na uszach stanę a dołączę, niech się moi studenci sami tego angielskiego
                uczą, kurka wodna.
    • stara.gropa Pytanie 28.07.08, 14:50
      Ciekawe swoją drogą co Mężydło powiedział na ten dom wariatów, jaki
      mu Lylika urządziła w sobotę?smile)
      • the_dzidka Re: Pytanie 28.07.08, 14:58
        Co miał mówić. On jest jak Ignac Borejko, schował się za swoją
        otoczkę psychiczną i uś.
        • ter.eska Re: Pytanie 28.07.08, 18:42
          dzieki wam KOCHANI za filmik,zdjecia,JESZCZE RAZ
          ,DRUGI,DZIESIATY,SETNY,MILIONOWY DZIEKI ZA:
          -NAMOWIENIE DO PRZYJAZDU
          -NAMOWIENIE GURUY DO PRZYBYCIA
          -CUDOWNE PRZYJECIE MNIE JAKO NOWEJ
          -CUDOWNA ATMOSFERE
          -THE_DZIDCE ZA ZAJECIE SIE MOJA SKROMNA OSOBA
          -ZA TO COS...
          I OGOLNIE DZIEKI.
          • cytrynka6543 Re: Pytanie 28.07.08, 18:51
            Ja mam skromne pytanie,co to jest to COŚ? Bo ja niewtajemniczona
            jestem. Czyżby ten jeden,jedyny i tajny autograf???
            No proszę,powiedz,że nie! Ja nie mam dotąd! A już tyle razy
            przeszło mi koło nosa! Chyba przestanę zwracać uwagę na etykietę i
            się brzydko wysoforuję przed peleton na następnym spotkaniu! I nie
            ma zmiłuj! wink
            • the_dzidka Re: Pytanie 28.07.08, 18:56
              Teresce chodzi o zwrot kasy za bilety smile)) Niezależnie od tego, że
              autograf też udało jej się wysępić, patrzyłam i widziałam wink
              • romy_sznajder Re: Pytanie 28.07.08, 19:17


                Przyznam sie, ze ja tez posiadam cos z Autografem. Zdaje mi sie, ze "Wszyscy jestesmy podejrzani".
                Nie mam niestety odpowiednio naboznego szacunku do autografow (juz sie chowam pod stol i pisze lekko sie wychylajac) i nie bardzo rozumiem, po co ludziom autografy, skoro liczy sie przekaz, tresc, i taki ulotny DUCH ksiazek (juz mnie nie widac zza biurka).
                smile
                W posiadanie Autografu weszlam tak, ze pozyczylam owych "Podejrzanych" znajomej dziennikarce-tlumaczce, bo byl jakis pomysl (czyj..? jakiegos wydawnictwa?), ze razem z J.Ch. beda cos robic. Wspolpraca nie doszla do skutku, ale panie sie spotkaly. Do spotkania wypadalo sie przygotowac, wiec znajoma pozyczyla ode mnie to, co mialam, i chcac sie chyba zrewanzowac - poprosila dla mnie o ten autograf.
                I ja wtedy sadzilam, ze sama nabazgralasmile Bo pismo podobne. Dopiero tu, na forum, na skanie zobaczylam identyczny podpis, jak ten moj. I tak to po 10 czy 15 latach uswiadomilam sobie, ze posiadam AUTENTYKsmile
                • ter.eska Re: Pytanie 28.07.08, 19:44
                  no,juz mnie dzidka wydala,ok.
                  co do autografu,to mowiac szczerze skorzystalam z okazji bo konopika prosila no
                  i ja przy niej.zaluje tylko,ze PANI MALGOSIA nie chciala a specjalnie wybralam
                  ksiazke gdzie wystepuje.
                  • edyta95 Re: Pytanie 28.07.08, 21:44
                    nikt nigdy nie podpisze się na cudzej książce, już raz ktoś się
                    odważył poprosić Guruę o autograf na książce p. Tadeusza i nieźle
                    się działo, uwierzcie, spojrzenie może zabijać.
                    Ja mam autograf w 2 książkach, albo w 3. Nie, nie muszę mieć
                    podpisanych wszystkich książek p. Joanny. Zwyczajnie chciałam
                    podejsć na targach pogadać chwilę, tłum by mnie zlinczował jak bym
                    tak sobie poszła. Mogę się zatem Cytrynko zamienić z Tobą na
                    odpowiedni tytuł jak chcesz, ale sprawdzę dopiero za tydzien, jak
                    wrócę z wojaży
                    • cytrynka6543 Re: Pytanie 28.07.08, 21:52
                      Edyto,dzięki wielkie,ale sądzę,że jeszcze będę miała okazję uzyskać
                      ten autograf w okolicznościach jak najbardziej sprzyjających temu
                      procederowi. Nie śmiałabym żądać autografu w dniu,który był dniem
                      spotkania dla przyjemności i to dla obu stron,jak mniemam. I nigdy
                      nie podsunęłabym do podpisu książki innego autora. Może źle Cię
                      zrozumiałam,a może Ty mnie,to nieistotne. Ważne,że wszystko było
                      ok,prawda? Pytanie moje dotyczyło książki,którą komuś pożyczyłam i
                      miałam odebrać,a nie dać do podpisu.
                      Pozdrawiam,życzę miłego ulopu.
                      • edyta95 Re: Pytanie 28.07.08, 21:56
                        dobrze Cie droga moja zrozumiałam, ale że czasu mało (rano
                        wyjeżdzam) to chciałam hurtem odpowiedziec na kilka postów, może mi
                        niezręcznie wyszło, ale nie celowo, moge się zaprzysiąc
                        • cytrynka6543 Re: Pytanie 28.07.08, 22:07
                          To dobrze,że dobrze,bo myślałam już,że zaraz na mnie nakrzyczysz smile
                          Odpoczywaj,baw się dobrze i do zobaczenia.
                    • ter.eska Re: Pytanie 28.07.08, 22:16
                      mnie tez wystarczy na jednej,nie o kolekcjonowanie autografow przeciez chodzi.
                    • eulalija Re: Pytanie 28.07.08, 23:10
                      edyta95 napisała:

                      > nikt nigdy nie podpisze się na cudzej książce, już raz ktoś się
                      > odważył poprosić Guruę o autograf na książce p. Tadeusza i nieźle
                      > się działo, uwierzcie, spojrzenie może zabijać.

                      Ja, podpuszczona przez G0p0sa, zdobyłam autograf Guruy na czymś,
                      czego Gurua nie napisała, choć z tym wiele a wiele wspólnego miała :-
                      )))

                      Ta relikwia u mnie leży i nabiera wartoścismile))
                      Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                      • cytrynka6543 Re: Pytanie 28.07.08, 23:36
                        Ależ odważna jesteś! Czy nie chodzi przypadkiem o książkę Martusi?
                        • eulalija Re: Pytanie 29.07.08, 08:02
                          Nie. Na książce Martusi, czyli "Aferze Kobana" miałyśy zdobywać z
                          Dorką autograf Martusi, gdyby też była na spotkaniu.

                          TWCh jest w posiadaniu (w mojej szufladzie świętej) egzemplarza z
                          wynikami rankingu, na którym to złożyła autograf Gurua, Dzięcię,
                          Połowa Dziecięcia, Wnusia, Przynależny do Wnusi TJ, Grażyna ze
                          Stutgartu, Siostrzeniec Witek i Plenipotent.

                          A z innej beczki, ktoś gdzieś pytał w jakim mieście koło Stutgartu
                          nocowała bohaterka "Dwóch głów i jednej nogi". To był Korntal.
                        • the_dzidka Re: Pytanie 29.07.08, 09:55
                          > Ależ odważna jesteś! Czy nie chodzi przypadkiem o książkę Martusi?

                          O ranking, jak mniemam smile
    • goonia Re: Najlepsza impreza 30-lecia - to my zaczynamy 29.07.08, 17:12
      Jestem pod wrazeniem! Eleganckie to nasze towarzystwo nad wyraz. Na zdjecia i
      filmik, wprost nie moge sie napatrzec. Gurua wygladala wspaniale, i faktycznie
      niepotrzebne jej peruki.
      Na razie jestem oniemiala i tak mi pewnie zostanie na czas jakis. Bardzo sie
      ciesze, ze spotkanie sie odbylo i udalo, nawet jesli ja nie moglam byc z Wami.
      Jeszcze raz dziekuje za sprawozdania i zdjecia.
      Pelna podziwu dla Szefowej za swietna organizacje, Goonia.
    • groha Re: Najlepsza impreza 30-lecia - słówko od Asi :) 29.07.08, 23:06
      Przekazuję, bo Asia jeszcze chwilowo odcięta od netu. Na szczęście, od telefonu
      nie, więc dzisiaj udało nam się przegadać wieczór tak rozkosznie, aż nam się
      uszy spociły, hihi, no i obiecałam naszej Asi kochanej, że powtórzę dokładnie,
      co następuje:
      - Strasznie mnie ściska... Bardzo bym chciała... To był naprawdę wieczór
      30-lecia. Wszystkim dziękuję! Niech nie myślą, że mnie całkiem zatkało, niech
      poczekają do wtorku!
      smile
      • ter.eska Re: Najlepsza impreza 30-lecia - słówko od Asi :) 29.07.08, 23:12
        Asienko my tobie dziekujemy,co do wieczoru 30-lecia masz calkowita
        racje.pozdrowionka.
        • konopika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - słówko od Asi :) 11.08.08, 10:16
          Witam. Wróciłam z wakacji.
          Nie mam czego dodawać do sprawozdań, chyba wszystko zostało napisane, no chyba tylko, że rogale Marcińskie to nie ze mną tylko z Aggi, ze mną przyjechał taki niski, poniekąd wielki pan, którego w łaskawości swojej konsumowała Gurua, co mnie niezwykle uradowało.

          Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję wszystkim, a szczególnie serdecznej i uroczej Lylice:
          - za przemiłe przyjęcie na mymłono
          - za zorganizowanie pierwszorzędnej imprezy
          - za śpiewy
          - za alkohole
          - za jadło i napoje
          - za zaproszenie Guruy
          - za sprawozdania
          - za oddanie ogrodu
          - za wieści z pierwszego ucha - Vikingowi
          - za wszystko co było czego tu nie wymieniłam...

          Jeśli kiedyś będzie okazja chętnie się odwdzięczę, jak na spotkanie będę jechała z domu nie z wczasów to coś przygotuję...

          Przypominam, że o tym mężu od obiadu za 2,40 to była tajemnica, żeby się komuś jakieś imię nie wyrwało smile
          • konopika Re: Najlepsza impreza 30-lecia - słówko od Asi :) 11.08.08, 10:18
            - za zdjęcia i filmiki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka