W Naszej Klasie odnalazła mnie koleżanka z podstawówki, która jest wielbicielką Joanny Chmielewskiej, Jej córka też. Córka podczytuje forum, ale się nie odzywa. Ponieważ chcą obie do Towarzystwa zachęcam je do pisania, ale piętrzę trudności w sprawie spotkania. Mają się nauczyć hasła i odzewu, na pamięć, przynieść transparent z napisem: szkorbut i być ubrane na czerwono. Myślę, że dużo zrobiłam żeby je zniechęcić?

)))
Ciekawam co z tego wyjdzie?

)