lylika 21.10.08, 22:40 Od 7 godzin nie było nikogo poza Kamilą i mną. Wszyscy pomarli, czy tylko ze mną nikt gadać nie chce? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lylika Re: Pomór? 21.10.08, 22:49 Ja już wiem. Mam piękne, czerwone, jedwabne spodnie Kenzo i czarny top Versace, poszukam tylko pasującego żakiecika Channel. Na spotkanie z Guruą każdy musi się odstrzelić, chyba, że będą obowiązywały dętki miast odzieży. Odpowiedz Link
lylika Re: Pomór? 21.10.08, 22:51 edyta95 napisała: > wszyscy myślą o spotkaniu, w co się ubrać znaczy ... A Ty, w co się przyodziewasz? Odpowiedz Link
edyta95 Re: Pomór? 21.10.08, 22:57 na czerwono jak na wyścigach byliśmy, w chustkach na głowach byliśmy, w blondach byliśmy, w kapeluszach byliśmy, to tera jak? bo przecie nie można tak zwyczajnie, rozczarujemy nasze Bóstwo Odpowiedz Link
groha Re: Pomór? 21.10.08, 23:14 Na pewno nie było jeszcze Murzynki z włosami zaplecionymi w czterdzieści dwa warkoczyki, nomada w kupie szmat, ani zakwefionej Arabki... Ha, dużo możliwości jeszcze widzę Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pomór? 21.10.08, 23:27 czterdziesci dwa warkoczyki, hmmm juz mnie zeby rozbolaly kiedy pomysle o rozczesywaniu - koltun murowany. Ale ja dla Guruy to i koltun wyhoduje. U mnie pomor z powodu przesilenia. W czwartek przejdzie. Odpowiedz Link
lylika Re: Pomór? 21.10.08, 23:28 groha napisała: > Na pewno nie było jeszcze Murzynki z włosami zaplecionymi w czterdzieści dwa > warkoczyki ... To ja nie wiem z czego miałabym te czterdzieści dwa warkoczyki upleść, skoro mam około 4 włosów w pięciu rzędach na głowie. Ktoś spróbuje odpowiedzieć? Odpowiedz Link
groha Re: Pomór? 21.10.08, 23:25 E, to były tylko takie, pierwsze z brzegu, przykłady niewykorzystanych dotąd możliwości, a nie żadne propozycje Odpowiedz Link
edeka5 Re: Pomór? 22.10.08, 16:25 edyta95 napisała: > wszyscy myślą o spotkaniu, w co się ubrać znaczy Wsteczna jestem. O jakim spotkaniu? Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Pomór? 22.10.08, 16:36 Ja dzisiaj pracowałam bez dostępu do netu. A teraz spadł mi cukier i muszę się trochę przespać. Zanim go pozamiatam... Odpowiedz Link
groha Re: Gdyy mi cieeebie zaabraaknie... 22.10.08, 16:42 ... gdy zabraaaknie mi cieeebie... A, tak sobie tylko śpiewam przejmująco, żeby za cicho nie było. Bo właśnie wyobraźnia mi podsunęła, jak to kiedyś może być: przychodzę do tutaj, dodajmy - jak zwykle pełna nadziei na fantastyczną chwilę odpoczynku, oderwania i rozerwania się w ulubionym miejscu oraz w wyśmienitym towarzystwie, siadam, rozglądam się... a tu całkiem pusto. Jedni zniknęli bez słowa, inni rozwiali się, jak siny dym i nie ma już nikogo. Nikogo. I zrobiło mi się smutno, jak cholera. Bo to niby zwyczajna kolej rzeczy - ludzie przychodzą i odchodzą, świat się kręci, fora powstają i padają, i w ogóle nie ma nic wiecznego, oprócz snu ostatecznego, wiadomo, ale tu przecież nigdy nie było tak, jak wszędzie... I pewnie dlatego było tak dobrze. Wprawdzie niektórzy twierdzą, że wszystko, co dobre, to już było, a ci jeszcze więksi optymiści - że szybko się kończy, ale żal zawsze pozostaje, nie ma co szklić. Jak po tych ostatnich, jesiennych różach, albo chryzantemach złocistych w tę ostatnią niedzielę, na przykład. Nie wiem, jak Szanownym, ale mnie zawsze wtedy smutno. A gołym okiem widać, że ta chwila bez nikogo tutaj, naprawdę może kiedyś nadejść, niestety. Dlatego wolę już dziś, niejako na zapas i na wszelki wypadek, przygotować się psychicznie, żeby móc przyjąć ją ze spokojem i nie oszaleć ze smutku oraz z tęsknoty. Gdyż, jak mówi Poniedzielski Andrzej vel Logo Listopada, czyli człowiek, który o smutku wie wszystko: życie, to stan równowagi chwiejnej, a śmiech wiąże się ze smutkiem nierozerwalnie, bo smutek, to po prostu śmiech inaczej... Gdy mi cieeebie zaaabraaknie, gdy zaaabraaknie mi cieeebie... Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Gdyy mi cieeebie zaabraaknie... 22.10.08, 18:08 Jak to wzruszająco napisałaś... chlip... zaraz muszę nos garścią otrzeć i w piersi się z łomotem uderzyć, że zaniedbuję szlachetne grono forumowe. Takie wizje szare i smutne to nie na moje wytrzymanie i nie na dzisiejszą pogodę. To lepsze jest na pewno przed nami, spotkania rozmaite, jeszcze nie wyklute dowcipy, opowieści z pointą i bez i inne takie... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Gdyy mi cieeebie zaabraaknie... 22.10.08, 20:43 Grohus, co ty dzisiaj jadlas? Nie jedz juz tego. Albo moze ktos sie pilotem od twojej pogody pobawil? Cichaj, nie piskaj nam tu zalosnie bo sie pobuczym wespol, cholera. A zmieniajac nute na weselsza, to wam powiem, ze moje: "wszystko do dupy" zaczyna sie konczyc. Jutro z rewizorem potancuje i niech spada do lutego Odpowiedz Link
groha Re: Gdyy mi cieeebie zaabraaknie... 23.10.08, 01:07 O jejku jejku jejku. To było smutne? W życiu! To było tylko radosne inaczej. Za to pomór, jak przypuszczam, jest wesoły, że boki zrywać i raczej niezależny od diety, więc faktycznie, czym ja się przejmuję, głupia? Skoro wszystko jest OK, to przecież wspaniale. No, to kamień z serca, już przestałam się przejmować. Odpowiedz Link
kamila29091 Re: Pomór? 22.10.08, 19:28 też mi się zdawało że coś zadziwiające że jesteśmy same... A co do stroju, to jak mówią to jest to co tygryski lubią najbardziej. Będzie jakiś konkretny motyw czy co ręka znajdzie?? Bo jeśli chodzi o te warkocze to nie miałby kto mi ich pleść Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Pomór? 22.10.08, 21:04 Motyw być musi! Peruki blond były, garbate sprzątaczki w ciązy były, kapelusze były... Przeciez nie możemy tak zwyczajnie! Odpowiedz Link
kamila29091 Re: Pomór? 22.10.08, 21:34 a moze by tak na Tereske z Zwyczajnego zycia?? Wlosy zwiazane do gory ponczocha, jakis zakiet, spodnica z zerwanym faldem, jakas chuste a najlepiej scierke do ozdoby i nadzwyczajny makijaz. A moze na Terese z Bocznych Dróg?? Czarne spodnie, czerwone ozdoby + obowiazkowy pierscien, wielki na pol palca i oczywiscie scierka w zielono zolte pasy... Ciekawe co ja mam z tymi Tereskami? Teraz mi w glowe wpadly Odpowiedz Link
lylika Re: Pomór? 22.10.08, 22:05 Ścierkę w zielono żółte pasy można chyba zdobyć, czrne spodnie każdy ma, czerwone ozdoby i pierścień takoż można wykombinować, ale do tego musiałby być motocykl. Przynajmniej jeden. No a jeśli chodzi o włosy do góry związane pończochą, to daruj; Baron, Piotrek czy Migos, ani nawet G0p0s, choć on czasem trochę dłuższe włosy ma, no i ja do kompletu, za nic nie damy rady niczego sobie związać. Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Pomór? 22.10.08, 22:10 No to jak nic zostają dętki... Tylko w takich kosmicznych strojach trudno bedzie przy stole siedzieć Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pomór? 22.10.08, 22:28 I znowu galimatias zrobili. Ludzie, toz tu Pomór jest a nie przebieranki! To sie wtrace, a moze by tak za nieboszczyki po ekshumacji? Takie luzem bez trumny? Trumna juz byla. Lachmany juz mozna sobie gdzies nastawic na gnicie. Do konca grudnia beda akurat. Dojda same. Odpowiedz Link
lylika Re: Pomór? 22.10.08, 23:19 A ja z innej beczki, tej od pomoru na forum. Zdycha ono nieuchronnie. Na przykład dzisiaj, prawie nikogo u nas nie ma a na portalu Nasza Klasa widziałam aktywnych kilka osób z naszego forum. Nie żebym się czepiała tych co tam są a do nas wstąpić nie chcą, tylko przykro i żal. Takie piękne forum mieliśmy i sami je pogrzebaliśmy. Smutno mi. (przecinków pewnie nie postawiłam tam gdzie trzeba) Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Pomór? 22.10.08, 23:33 No co Ty z tym grzebaniem??!! A co mają inne fora powiedzieć? Takie, na których ostatni wpis jest sprzed ygodnia?? Może zbyt mało na forach bywam, ale z tego co bywam, to nie widziałam jeszcze tak rześkiego jak nasze. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pomór? 22.10.08, 23:46 No nie mowilam ze za nieboszczykow po ekshumacji trzeba sie przebrac? Skaranie boskie z ta jesienna melancholia. Optymistki padaja nam jak muchy. Tylko Papugi pieja pieknie jak te rajskie ptaki. Odpowiedz Link
lylika Re: Pomór? 22.10.08, 23:47 Papuniu, to my rześcy jesteśmy? Podnosisz mnie na duchu. Doprawdy podnosisz. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Pomór? 22.10.08, 23:50 Jesteśmy jak diabli. Naprawdę. Ileż to razy wracałam z ulgą na Memłono po wyprawach marnotrawnych na inne łona, bo tu zawsze coś się dzieje. Dzisiaj też. Pamiętajmy, że "zawsze leci z nami pilot" Tylko czasem jest po prostu bardziej automatyczny, ale to nie zmienia kursu Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pomór? 23.10.08, 10:32 Ale co zrobić jak nic się nie chce? Czytać się nie chce, pisać się nie chce, o pracy nie wspomnę, na spacer się nie chce, do sklepu się nie chce...uwierzycie, że tak mi się nie chciało w weekend, że nawet kurzy nie powycierałem?! Jedyne co się chce to gotować. I jak tu chcieć jak się nie chce? No jak? Odpowiedz Link
eulalija Re: Pomór? 23.10.08, 11:04 36krzysiek napisał: > uwierzycie, że tak mi się nie chciało w weekend, że nawet > kurzy nie powycierałem?! Zgroza ogarnia )))) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Pomór? 23.10.08, 11:47 Ciągle jest schyłek, raz większy raz mniejszy. Widać odstraszamy nowych uczestników. Odpowiedz Link
groha Re: Pomór? 23.10.08, 12:46 g0p0s napisał: > Widać odstraszamy nowych uczestników. A starych to nie? Och, ileż razy! O tak: oooooo aaaaa uuuuuu! Albo jeszcze straszniej. Całe szczęście, że tacy całkiem starzy, to już trochę ślepi i głusi, więc nie wszystko do nich dociera, ale nowy, z wyostrzonymi zmysłami, nie da rady, nie ma mowy. Za wrażliwy. Objaśnijmy otwarcie obywatelom: odstraszający, odseparowani od ogółu, okropni odpychacze, ot co! Odpowiedz Link
groha Re: Pomór? 23.10.08, 22:48 No, t nie ma już co labidzić, tylko trzeba się szybko pozbierać do kupy, kurczę. Przewietrzyć może trochę, kurację energetyzującą przeprowadzić, jakiś lifting, masażyk odmładzający, czy coś. A jako przywabiacz zachęcająco-zanęcający, może wydrukować jakieś zdrapki, darmowe kupony na balony, albo bilety wstępu do wesołego miasteczka? Jak się obieca porządny karuzel, strzelnicę i gabinet śmiechu, to może ktoś przyleci? Odpowiedz Link
groha Re: Pomór? 24.10.08, 13:35 I co potem, panie Baronie, i co? Wyjaśnij z łaski swojej, bo wiesz, taka nóżka zza węgła, to teraz łatwo może się skojarzyć z kopem, albo jaką inną nieprzyjemnością... Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pomór? 24.10.08, 13:44 No jak, normalnie, nóżka w pończoszce wabi kształtną łydką i uroczym podbiciem, udem powabnem i sprzączką od tej cholernej podwiązki. Się zlecą zobaczyć jak reszta kadłuba, a my ich hyc do wora, wór do sejfu, sejf do kopalni, kopalnie się zabetonuje, nasadzi drzewek i jeżyn, postawi szlaban z tablicą Uwaga miny oraz zakaz wjazdu i fotografowania, drogę wymaże z map i już. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Pomór? 24.10.08, 14:15 A kogo Baron będzie tam murował? Bo nie doczytałam Odpowiedz Link
groha Re: Pomór? 24.10.08, 15:02 Jako żelazny zapas na tę czarną godzinę, która w każdej chwili może nadlecieć, przecież to jasne Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pomór? 24.10.08, 15:11 A że black time lata nad Europą, razem z widmem komunizmu, to już wiemy. Odpowiedz Link