03.11.08, 22:10
Gurua w Bluszczu pisze o paleniu. Część druga jest dobra, same gołe, rozsądne argumenty.
Ja też coś sobie skrobnę o paleniu.
Właśnie zapaliłam papierosa po powrocie z wizyty od dentysty. Przed wizytą staram się nie palić przynajmniej godzinę i porządnie odkażam jamę gębową. Wizyta się nieco przesunęła, trwała godzinę plus dojazd do domu. W sumie nie paliłam trzy godziny.
Pomyślałam o dwóch poprzednich dniach.
Wczoraj byłam na cmentarzach około 3 godzin plus dojazdy i powroty około godziny. (Z premedytacją nie biorę papierosów kiedy jadę na cmentarz, na bazar, do sklepu.) Mamy więc już rekord - 4 godziny niepalenia.
Przedwczoraj byłam na trzech cmentarzach, około 5 godzin z dojazdami i wieczorem na jednym, ale to się nie liczy bo była przerwa. Czyli mój rekord bez papierosa to 5 godzin. Wytrzymałam bez większego bólu. Zatem można dość długo wytrzymać.
Powiedzcie mi więc, dlaczego, zaraz po otwarciu oczu, jeszcze przed wstaniem z łóżka sięgam po papierosa? Dlaczego, gdy mi ktoś zakazuje, natychmiast mam ochotę sięgnąć po papierosa?
A może Wy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Palenie. 03.11.08, 22:18
      Znaczy widać masz zły charakter. Na pociechę dodam, że nie jesteś
      odosobniona.
      A co do tego artykułu, to w połowie mnie bawił, a w połowie
      doprowadzał do szewskiej pasji. Zwłaszcza porównanie szkodliwości
      tabletek antykoncepcyjnych i papierosów mnie zdenerwowało. Ale nic
      to. Ile osób, tyle zdań. Zdaję sobie sprawę, że kobiety w tym wieku
      i z takim charakterem nie przekonam. Na całe szczęście nawet głupoty
      podane są humorystycznie
      • lylika Re: Palenie. 03.11.08, 22:27
        Ja mam zły charakter??? Przecież jestem łagodna jak baranek. Do tej pory Cię jeszcze nie zabiłam. big_grin
        • anorektyk2006 Re: Palenie. 03.11.08, 22:43
          ja to wytłumacze prosto - jesteś (pewnie nie bez Twojej przyjemności) od papierosów smile

          jedna z nielicznych rzeczy których nie lubie u Naszej Ukochanej to właśnie ten drapieżny stosunek pro nikotynowy

          Anor

          • edyta95 Re: Palenie. 03.11.08, 22:46
            drapieżny - bardzo mi to pasuje w tym wypadku smile
            • lylika Re: Palenie. 03.11.08, 22:49
              Każdy nałogowiec ma "drapieżny" stosunek do nałogu. Nie każdy chce się do nałogu przyznać. Gurua się przyznaje i niczego nie ukrywa.
    • april02 Re: Palenie. 06.11.08, 11:02
      Ja wiem czy same rozsądne argumenty? Mnie rozwaliło porównanie
      narkotyków do papierosów. Zgoda, że dla osoby używającej mogą być
      nawet bardziej szkodliwe ale dla towarzyszącej np. niechcący na
      przystanku już mniej. Od młodzieńca z mętnym wzrokiem się odwrócę i
      mam go w pompie a jak mi ktoś dmucha dymem w twarz to czasami nawet
      odsunięcie się na kilka metrów nie pomaga smile Popieram za to wolność
      wyboru: oddzielne miejsca dla palących i niepalących (przy czym
      jeżeli ci drudzy sami się pchają do miejsc dla palących to niech
      później nie jęczą). Przy okazji dla mnie (nie palę i nie znoszę dymu
      z papierosów) szkodliwość wdychania dymu jest odwrotnie
      proporcjonalna do atrakcyjności rozmówcy - bez problemu wytrzymam
      dowolnie długo z babcią mojego męża, Guruą i TWCH smile))
    • groha Re: Palenie. 06.11.08, 15:00
      A, bo z tym problemem, to tak samo, jak ze wszystkim: syty nigdy nie zrozumie
      głodnego, agresywny zawsze znajdzie okazję, żeby dokopać łagodniejszemu, egoista
      zwykle pogardza altruistą, w osobnikach nielubianych wszystko nam przeszkadza, a
      jeśli kogoś kochamy, to nie przeszkadza nam nic i potrafimy wybaczyć wszystko,
      ot, taka już natura człowiecza smile
      • april02 Re: Palenie. 06.11.08, 15:38
        Otóż to smile A że TWCH jest moim ulubionym Towarzystwem to i palenie
        nie przeszkadza i nic innego... Tylko ta odległość smile
        • goonia Re: Palenie. 11.11.08, 18:44
          Ja wlasciwie nie o paleniu chcialam, tylko o Bluszczu. Czy jakas dobra dusza,
          moglaby dla mnie zachowac egzemplarz z tym artykulem, albo zeskanowac, skserowac
          albo wogolesmile
          chetnie przeczytam, a niestety za pozno sie zorientowalam, zeby rodzine
          przegonic po kioskach.
          • edeka5 Re: Palenie. 11.11.08, 18:56
            Załatwione. Zeskanuję i wyślę smile
            • ter.eska Re: Palenie. 11.11.08, 19:07
              a nade mną ktoś sie ulituje?kiedy szukałam-nie mogłam złapać,a kiedy przez
              przypadek znalazłam-to nie miałam kasy.
              • edeka5 Re: Palenie. 11.11.08, 20:03
                Poooszło ...
                • goonia Re: Palenie. 11.11.08, 21:07
                  Lece na poczte, baaaardzo dziekuje.
                  • ter.eska Re: Palenie. 11.11.08, 21:18
                    https://img33.glitterfy.com/316/glitterfy141713T267D31.gif
                    • lylika Re: Palenie. 11.11.08, 21:29
                      Ooooooooooo! Zatchło mnie!
                      • goonia Re: Palenie. 11.11.08, 21:34
                        ekstraordynaryjnie wyszlosmile

                        Ja tak nie umim.
                        • ter.eska Re: Palenie. 11.11.08, 21:53
                          nie przesadzajcie dziewczyny,to nic nadzwyczajnego.
                          A co do umienia-jest taki program w necie,koleżanka na forum MAGDY DURECKIEJ
                          pokazała,spróbowałam i choć jest po angielsku udało mi się.Można robić rożne
                          napisy,obrabiać zdjęcia.
                          Dla zainteresowanych podrzucam linka:www.glitterfy.com/
    • gastonlemiel Re: Palenie. 12.11.08, 00:39
      No Lyliko, mam dokladnie to samo, jesli ktos mi czegos zakazuje,
      natychmiast mam ochote to zrobic. Dokladnie tak samo jest z paleniem.
      Inna sprawa, ze po prostu lubie palic. Dlatego z zasady np. nie
      pojde do knajpy gdzie nie mozna palic, bo nie bede latal jak z
      pieprzem, zeby palic na zewnatrz (no chyba ze jest cieplo i siedzi
      sie w ogrodku tak czy siakwink. Heh z tego tez powodu jeszce bardziej
      lubie kraje poludniowe, gdzie pala wszyscy i wszedzie niemal i jakos
      to nikomu nie przeszkadza... Nie czytalem artykulu Gurui bo mnie w
      polsce nie bylo, jak sie Bluszcz nr 1 ukazal, nie znam jej
      argumentow, przypuszczam jednak, ze je podzielamwink Dla mnie koronnym
      argumentem za paleniem w knajpach jest to, ze w koncu nikt tam nie
      spedza calego zycia... A obsluga - wie przeciez do jakiej pracy sie
      zatrudnia, prawda? Na tej samej zasadzie nalezaloby na przyklad
      zakazac pracy w fabrykach, kopalniach, warsztatach i tym podobnych -
      tam to dopiero sie wydzielaja substancje toksyczne, I co? I nic nikt
      z tym jakos nie robi. Szlag mnie trafia na ta cala kampanie
      antynikotynowa, bo to kolejna zaslona dymna i tyle. W ramach troski
      politykow o czlowieka, cholera jasna!
      A propos - czy ja tez moge prosic pieknie o skan tego artykulu?
      Bardzo dziekuje z gory dobrej duszy, ktora mi go podeslesmile
      • goonia Re: Palenie. 12.11.08, 03:23
        wyslalam
    • goonia co to jest "stara grApa" 12.11.08, 03:45
      jakis niechmielewski korektor sie trafil:0
      • edeka5 Re: co to jest "stara grApa" 12.11.08, 08:05
        W Bluszczu to chyba jest wakat na stanowisku korektora wink
        • eulalija Re: co to jest "stara grApa" 12.11.08, 08:27
          edeka5 napisała:

          > W Bluszczu to chyba jest wakat na stanowisku korektora wink

          Jak w następnym będzie tyle błędów to obawiam się, że my sami ten
          wakat stworzymy, trując lodami korekto(ra)rkę smile))
      • eulalija Re: co to jest "stara grApa" 12.11.08, 08:24
        Grapa, ale chyba pisana przez dwa "p" to jest jakaś
        ekstraordynaryjna wódka, chyba na gruszkach, coś tak za mną cichutko
        szepcze. To może miała być stara grappa, taka już bardzo super??smile

        O swoich wrażniach na temat literówek w Bluszczu piszę we właściwym
        wątkuwink))
        • lylika Re: co to jest "stara grApa" 13.11.09, 15:06
          eulalija napisała:

          > Grapa, ale chyba pisana przez dwa "p" to jest jakaś
          > ekstraordynaryjna wódka, chyba na gruszkach,
          ...
          Grappa, to wysoko procentowa wódka pędzona ze sfermentowanych wytłoków winogron. Każdy właściciel winnicy robiący wino destyluje wytłoki. smile
    • gastonlemiel Re: Palenie. 12.11.08, 11:32
      Gooniu dziekuje za skan!!!smile)
      • heniulaa Re: Palenie. 11.11.09, 16:26
        Czy też mogę dostać smile Plis
    • gastonlemiel Re: Palenie. 12.11.08, 11:47
      przeczytalem artykul i widze, ze mialem racje - zgadzam sie z Gurua
      w calej rozciaglosci...

      NIe wiem czemu niektorym watki z narkomania wydaly sie oburzajace.
      Wlasnie sobie pomyslalem, ze to jest wlasnie obluda naszego
      spoleczesntwa - bo od narkomanan to ja sie moge odwrocic i udawac ze
      nie widze... Ale palacz, uuu, palacz to zlo najgorsze bo mi dmuchnal
      kolo twarzy. ratunku.
      Ostatnio przeczytalem, ze pomyslodawaca zakazu palenia na
      przystankach (w sesnei pod wiatami) w wartszawie sie oburza, ze ...
      napisy z zakazem palenia na przystankach sa zdecydowanie za male. Ze
      gina. Ze chyba cala wiata powinna byc wytatuowana w ten zakaz.
      Kurrr..a mac, no przeciez ludzie! Normalny czlowiek i tak nie bedzie
      palil pod wiata i nie palil bez zakazow. A teraz czy zakaz jest czy
      nie i tak widze ze ludzie pala pod wiatami (pijaczyna sie zakazem
      przejmie, akurat...).
      Ow pan od zakazu pod wiatami niezwykle bojowy jest io podobno
      ovurzony byl niezwykle, ze rada warszawy odrzucila jego porjekt
      zakazu palenia w parkach... Do czego dojdzie?? Jesli to takie
      szkodliwe , to do cholery zakazac PRODUKCJI papierosow. Ale to juz
      nie, bo przeciez pasntwo łase na akcyze, prawda? HIPOKRYZJA az
      zmienia jeczy...
      • groha Re: Palenie. 12.11.08, 13:12
        Nie nerwuj się, Gastonie, szkoda zdrowia. Przecież wiadomo, co robią niektóre
        osobniki ludzkiego gatunku, gdy tylko poczują trochę więcej swobody, nie?
        Natychmiast zaczynają ograniczać ją innym, normalka. I nic takiemu nie
        przetłumaczysz, bo co z tego, że przyłbica niby otwarta, jak łeb w niej zakuty,
        he he. Więc tylko spokój może nas uratować, mówię Ci, tylko spokój. Nerwy
        bardziej szkodliwe niż wszystko inne, to pewne.
        • gastonlemiel Re: Palenie. 12.11.08, 13:40
          o a wiesz, Groho, to bardzo madra uwaga z tymi ludzkimi osobnikami
          co to poczuly wiecej swobody i natychmiast chca jaj ogarniczac
          innym! Heh masz racje, tylko spokoj...smile dlatego ostanio pasę się
          magnezem wzbogaconym w witamine bodaj B6 wink
          • spokokolarz Re: Palenie. 11.11.09, 03:23
            - w knajpie do piwa
            - przed instytutem między zajęciami
            - po dobrym obiedzie
            - w kuchni wink
            - ...zioło na balkonie

            Palenie jest dobre i miłe, jak stwierdziła kiedyś moja koleżanka. Nie żałuję, że
            mnie na obozie żeglarskim nauczyli.

            Wszystko naturalnie z poszanowaniem dla niepalącej części społeczeństwa.
            • konopika Re: Palenie. 11.11.09, 08:32
              Kochana Szefowo, ja też tak miałam, że jak tylko oczęta otworzyłam, ba, nawet nie musiałam otwierać, wystarczyło, że się obudziłam i już papieros po mnie chodził i tak łaził, aż nie zapaliłam. Był taki czas, kiedy wydałam walkę nałogowi, rozpoczynając od niepalenia w pracy. Bywało, że trzeba był wytrzymać ponad 12 godzin, niby się dało, ale jak wracałam do domu, to mogłabym mijać stado słoni, a bym nie zauważyła zajęta tylko jedną myślą, gdyby ktoś mi utrudnił powrót do domu, w znaczeniu papierosa, to zabiłabym jak nic. Lyliko, te rekordowe 5 godzin to masz na jawie, a we śnie to pewnie wytrzymujesz więcej, czego serdecznie gratuluję.
    • p.aulinka Re: Palenie. 11.11.09, 18:31
      dlaczego, zaraz po otwarciu oczu, jeszcze przed wstaniem z
      > łóżka sięgam po papierosa? Dlaczego, gdy mi ktoś zakazuje, natychmiast mam ocho
      > tę sięgnąć po papierosa?


      Bo to uzaleznienie tez psychiczne [a nie tylko fizyczne].

      A może Wy też tak macie?

      tak. Co prawda nie z papierosami bo nie palę ale z (prawie) wszystkim innym. sad
      • spokokolarz Re: Palenie. 11.11.09, 21:12
        Nie, ja tak nie mam. Właśnie odpaliłam trzeciego dzisiaj, chociaż zazwyczaj
        schodzi więcej.
        Raz mi się zdarzyło, że przestałam palić samoczynnie. No nie miałam ochoty. Za
        to zaczęłam wtedy żreć słodycze.
        • felis2 Re: Palenie. 12.11.09, 09:45
          Dlaczego palacze na odwyku jedzą akurat słodycze? W czym lepszy batonik od golonki na chrupko? W końcu wieki temu batoników nie było, to mózg powinien dać nagrodę raczej za solidny kawał mięcha...

          A z innej strony, tak obiektywnie, dym z papierosa przecież śmierdzi, u nieprzyzwyczajonych powoduje kaszel i mdłości. No to trzeba chyba dużego samozaparcia, żeby zostać palaczem? (Nie krzyczcie, ja się nie czepiam, tylko tak mnie ciekawość poszturchuje smile)
          • ewa9717 Re: Palenie. 12.11.09, 10:14
            No śmierdzi. Żelazową wolę mam słabowatą, ale smród i trampek w
            dziobie jakoś mi nie przeszkadzało we wdrożenie się w nałóg.
            Za to rzucenie, o, tu sie zaczynają schody! Ale jakoś na nie wlazłam
            i mocno trzymam się poręczy. Nie podjadałam słodyczy.
            • 36krzysiek Re: Palenie. 12.11.09, 10:36
              A ja właśnie rzucam po raz nie wiem który. Jak mnie ssie to sobie
              wyobrażam raka obu płuc albo wylew, po którym ruszam jednym okiem.
              Całkiem skuteczne.
              • ter.eska Re: Palenie. 12.11.09, 21:04
                Oooooo,trza wypróbowaćsmile
          • spokokolarz Re: Palenie. 12.11.09, 10:30
            Nie wiem, nigdy nie byłam palaczem na odwyku wink Po prostu przestałam mieć ciąg
            na fajki, a zaczęłam na kukułki i lody czekoladowe. A potem znowu mi się odmieniło.
    • szprota Re: Palenie. 12.11.09, 21:41
      Ja tu rzadka jestem, ale się podłączę, bom jakaś sponurzała przez te listopadowe
      szarówy, a u Was jakoś tak wesoło, nawet jak niewesoło.
      No więc ja też tak mam. Na zasadzie żydowskiej kozy. I mam Ci ja jeszcze schizę
      wieczorem, że mi zbraknie (a cóż przyjemniejszego od tego pierwszego papieroska
      rano do kawy) i nabywam na zapas. Bo co innego, jak sama nie sięgam, a co
      innego, jak nie sięgam, bo nie mogę, bo nie ma.
      • g0p0s Re: Palenie. 13.11.09, 12:01
        Chyba każdy palący trzyma bezpieczny zapas żeby na głodzie nie
        lecieć na przykład na stscję benzynowąsmile
        • spokokolarz Re: Palenie. 13.11.09, 12:29
          A skąd. Jedyny raz miałam wagon Marlboro ze Lwowa przywieziony. Fajki trzymam w
          monopolowym na rogu smile
          • szprota Re: Palenie. 13.11.09, 22:26
            U mnie monopol daliko, a płazy czynne do 23:00. O 23:00 Szprota czasem chadza
            spać, a czasem nie. Więc woli mieć zapasik skrzętny,
    • rennifer.lopez Re: Palenie. 14.11.09, 16:59
      Tak, też tak miałam, jak paliłam. Nałóg to nałóg - trzeba wyrównać niedobory
      ukochanej trucizny wywołane przerwą na sen wink Żałuję tylko, że nikt mi wcześniej
      nie powiedział, że jak się już rzuci (czyli po ok. miesiącu od ostatniego
      papierosa), to wcale się człowiekowi nie chce palić. Myślałam, że będę miała
      chęć na fajka do końca życia i głównie dlatego nie rzucałam, bo jak to - mam się
      do końca życia mordować?! Nie przyszło mi do głowy, że fajka jest pociągająca
      tylko dla kogoś, kto jest od niej uzależniony, a dla niepalących nie. Słowo
      daję, nawet mi czasem żal było tych niepalących, że nie palą big_grin
      • ter.eska Re: Palenie. 14.11.09, 18:05
        Litości!!!Dajcie idealny sposób na rzucenie i żeby nie ciągnęło kiedy inni przy
        mnie zapalą.
        • ewa9717 Re: Palenie. 14.11.09, 18:20
          Raczej rzadko się zdarza, że nie ciągnie, czasem ciągnie nawet po
          kilku latach. Ja rzucałam i podnosiłam, aż się wkońcu zgniewałam! No
          żeby takie małe śmierdzące g*wno MNIE dyktowało warunki???????
          Niedoczekanie! No i w tym zagniewaniu drugi rok mi leci wink
          • cytrynka6543 Re: Palenie. 14.11.09, 18:25
            Ewo,ja Cię baaaardzo,ale BARDZO podziwiam! Chyba wezmę Ciebie za
            wzór i takoż zrobię jako i Ty zrobiłaś!
          • asia.sthm Re: Palenie. 14.11.09, 18:26
            Ewuniu, gratuluje i zazdraszczam.

            Moj najukochanszy wujek rzucil jakos tak zaraz po II wojnie swiatowej i nadal
            mowi, ze czasem go chec najdzie - smiejemy sie z tego, ale to jest tragedia. W
            setne urodziny postanowil sobie wreszcie zapalic jak stary.
            • ewa9717 Re: Palenie. 14.11.09, 18:32
              Fajny wujo wink
              Chętnie zostanę Wzorem Osobistym Numer Jeden. A że jest mnie sporo,
              to i może na Numer Dwa dla jakiej niedużej sztuki starczy wink
              • ter.eska Re: Palenie. 14.11.09, 18:47
                Niby ile razy można podnosićwinkW końcu gnaty zaboląwink
                • cytrynka6543 Re: Palenie. 14.11.09, 18:50
                  smile
                  • spokokolarz Re: Palenie. 15.11.09, 09:54
                    Mam tu bardzo klimatyczne miejsce do palenia. Z kuchni wychodzi sie na schody do
                    pralni, drewniane i krecone, mozna sobie usiasc przy otwartym oknie i
                    kontemplowac widok na dzielnice smile
        • rennifer.lopez Re: Palenie. 17.11.09, 19:58
          Tereska, nie wiem, czy to jest uniwersalny sposób, ale ja definitywnie rzuciłam
          (to znaczy nie mam najmniejszej ochoty wrócić do fajek) dzięki tej książce
          www.lideria.pl/Prosta-metoda-jak-skutecznie-rzucic-palenie-Allen-Carr/sklep/opis?nr=143454
          I kompletnie nie chce mi się palić, słowo daję, a jak przy mnie zapalą, to nie
          tylko nie nabieram chętki na fajka, ale... tego..., jak by tu kulturalnie
          napisać..., zbiera mi się na wymiatanie.

          Dodam, że byłam kompletnym nałogowcem, kiedy już rzuciłam, mój przyjaciel
          przyznał mi się, że jestem ostatnią osobą na świecie, o której wierzył, że uda
          jej się rzucić. Fakt, pierwsze 2 tygodnie chodziłam po ścianach. Potem jak ręką
          odjął. Dasie, dasie, dasie smile
          • ter.eska Re: Palenie. 17.11.09, 20:46
            Dziękismile
            • spokokolarz Re: Palenie. 01.12.09, 00:23

              Szlag, nie mam pieniędzy na fajki sad Zaraz! Mam coś na czarną godzinę! Oh yeah,
              mądry kolarz, mądry <autopochwała>
              • ewa_zza_gor Re: Palenie. 04.01.10, 19:20
                Podbijam watek, bo wlasnie cos takiego przeczytalam: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7417190,Wkrotce_w_barze_i_dyskotece_papieros_bedzie_calkowicie.html
                Jestem nalogiem z gatunku zdyscyplinowanych, nie pale przy niepalacych, nie pale, gdzie nie wolno, ale wolalabym, zeby byly miejsca, gdzie wolno, a nie w czambul. Bo co z tego wyjdzie, dawniej byly nielegalne jaskinie gry, a teraz nielegalne puby dla kurzacych??? Jakos sie zezlilam.
                • asia.sthm Re: Palenie. 04.01.10, 19:51
                  Ach, to normalka, nigdzie nie wolno palic ale sprzedawac nadal wolno.

                  Ja nawet we wlasnym domu nie pale. Zebyscie zobaczyli mine ministra srodowiska
                  Senegalu jak sie o tym dowiedzial, palac wraz ze mna na ulicy przed wejsciem do
                  firmy, ktora mnie wyjmuje.
                  - A kto ci zabronil?
                  - Ja.
                • felis2 Re: Palenie. 04.01.10, 19:59
                  Tak! Takie jak w "Pół żartem pół serio". Tylko tam zamawiali "kawę", a nie wiem,
                  co by miało ukrywać papierosy. Ale może zalegalizują narkotyki, to będzie mogła
                  być trawka.
    • ewaty Re: Palenie. 04.01.10, 20:58
      Ja tu wrzucam trzy grosze jako niepaląca nigdy i autentycznie
      cierpiąca w wyniku wciągania dymu papierosowego- co impreza z
      palaczami, ja mam potwornego kaca, nawet jeśli piję wodę źródlaną,
      lub kwaśne mleko. Toż to nieszczęście prawdziwe! Poza takimi
      sytuacjami the day after syndrom znoszę bezboleśnie.
      W tej chwili wśród moich Palenie Znów i Ponownie Rzucających ,
      zwanych dalej PZPR, hitem jest e- papieros. Ponoć przyjemność jest
      jak z normalną fajką, a nie śmierdzi i nawet ja się nie męczę.
      • orale Re: Palenie. 04.01.10, 21:45
        ewo z tym e-papierosem to jednak zupełnie inna przyjemnośćsmile
        • ewaty Re: Palenie. 04.01.10, 22:04
          orale napisała:

          > ewo z tym e-papierosem to jednak zupełnie inna przyjemnośćsmile
          Być może jak z cybersexemsmile
      • ewa_zza_gor Re: Palenie. 04.01.10, 21:56
        A mnie chodzilo o knajpy. Jezeli zobaczysz wielkimi wolami napis "dla palacych",
        to wejdziesz? Nie wejdziesz, bo po co sie masz katowac, swiety spokoj. Za to ja
        wejde i zapale sobie pod piwo. Szkody zadnej, zysk wielostronny. A jezeli
        wszystko ma byc verboten, to Asia ma racje - zakazac produkcji, zakazac handlu,
        zdelegalizowac na amen i wtedy sie dostosuje, bo jestem genetyczna legalistka.
        To, co jest teraz, to czysta hipokryzja.
    • stara.gropa Re: Palenie. 04.01.10, 21:50
      Może nowy prezes będzie z odłamu radykalnych niepalących i wreszcie
      zrobi porządek z tym dymem papierosowym na zebraniach.
      big_grinbig_grin
      • orale Re: Palenie. 04.01.10, 21:51
        to tylko Anmanika, ale po niej ślad zaginął jakiś czas temu
      • groha Re: Palenie. 04.01.10, 22:00
        E-prezes?
    • violja1 Re: Palenie. 04.01.10, 23:31
      Ależ mnie zatrzęsło jak przeczytałam, fragment że :

      "Większość posłów jest "za", bo "zdrowie Polaków jest najważniejsze"...

      No rzesz kurka wodna, może by najpierw zainteresowali się naszym, Polaków, zdrowiem psychicznym i przestali w końcu robić z nas idiotów! To oni zakażą palenia coby naród w zdrowotności był a równocześnie zabronią internistom dawać skierowań na niektóre badania, bo jak specjalista tylko może, to taki wstrętny naciągacz 'podszywający' się pod chorego poczeka sobie trzy miesiące zamiast trzech tygodni, a może jeszcze zdąży umrzeć w tym czasie, to już wtedy czysty zysk.
      Ależ mi ciśnienie skoczyło, mam alergię na takie próby ubezwłasnowolnienia, bo ktoś wie lepiej i uszczęśliwi mnie na siłę. Szanuję prawo niepalących do niepalenia, ale równocześnie żądam uznania mojego prawa do palenia. A jak nie to się oflaguję i wyjdę na ulicę... smile
      • ewa9717 Re: Palenie. 04.01.10, 23:36
        Nie nerwujsia (p)osłami, nie warto.
        Rzuciłam palenie, ale nie rozumiem idiotyzmu zakazu po całości. Jak
        najbardziej zgadzam sią z mądrym panem Stommą, który o tym pisał w
        jednej z ostatnich "Polityk".
      • groha Re: Palenie. 04.01.10, 23:39
        Nie nerwuj się Violja, bo siły oszczędzać trzeba. Trochę nas, tych potencjalnych
        ofiar reżimu tutaj jest, więc jakby co, to się skrzykniemy i łatwo się nie damy smile
        • violja1 Re: Palenie. 04.01.10, 23:48
          A w razie zamieszek zrobimy zasłonę dymną big_grin
    • black_lady_poland Re: Palenie. 05.01.10, 10:16
      No to jeszcze nie jest ze mną najgorzej. Na głodno nie chce mi się,
      natomiast muszę przy:
      - kawie
      - piwie
      - rozmaitych trunkach

      Także gdy jestem w nerwach.
      W sumie ok. 5 dziennie. Rzucać, przynajmniej na razie, nie chcę.
      • g0p0s Re: Palenie. 05.01.10, 10:49
        Maria Czubaszek (paląca do oporu gdzie moźna i nie paląca gdzie nie
        wolno lub nie wypada) wieszczy, że na co wyższych budynkach będą
        rozlokowani snajperzy. Zapalisz na ulicy i rzucisz palenie na wieki
        wieków amen.
        • groha Re: Palenie. 05.01.10, 11:29
          Czubaszek na prezydenta! Albo premiera. Prezesa. Wszystko jedno - na! smile
        • black_lady_poland Re: Palenie. 05.01.10, 11:37
          Chyba sobie sprawię ubranko z kevlaru
          • groha Re: Palenie. 05.01.10, 11:44
            Black, a co proponujesz na głowę? Bo te hełmy, to mało twarzowe jednak. Jakieś
            gustowne kapelusiki kuloodporne by się przydały, nie?
            • ewa_zza_gor Re: Palenie. 05.01.10, 11:48
              Ja chce szyszak z woalka. A w ogole protestuje, snajperow beda finansowac z naszych podatkow, to jest perwersja!!!
            • g0p0s Re: Palenie. 05.01.10, 11:48
              Czapki niewidki smile
              • papuga_ara Re: Palenie. 05.01.10, 12:07
                To kevlar jest kuloodporny?
                • papuga_ara Nie palę, ale... 05.01.10, 12:12
                  ...lubię palaczy. I nie przeszkadza mi, kiedy ktoś przy mnie pali -
                  ale musi się to odbywać na świeżym powietrzu tongue_out
                  Większość moich bliskich pali. Najwięcej najcenniejszych dla mnie
                  rozmów przeprowadziłam z osobami palącymi (niekoniecznie palącymi
                  wtedy przy mnie, tylko palącymi w ogóle).
                  Nietolerancja i zażartość niepalących czaem mnie przeraża i się ich
                  boję.
                  Próbowałam się uzależnić, ale mi nie wyszło. Stan na dziś: sześć
                  zapalonych papierosów w życiu, połowa zgasła. Nie wychodzi mi, nie
                  ciągnie mnie i chyba już się ta sztuka nie uda.
                  Lubię palaczy.
                  Kurczę, co jest w tej nikotynie? smile
                  • groha Re: Nie palę, ale... 05.01.10, 12:30
                    W nikotynie ponoć nic dobrego nie ma, za to pewnym jest, że w ludziach, którzy
                    lubią ludzi - wszystko jest wspaniałe. Właśnie takie, jak w naszej Papużce Arze smile
                    • stara.gropa Re: Nie palę, ale... 05.01.10, 13:11
                      Groho, dałaś się złapać na lep kampanii wyborczej Papugi big_grinbig_grin
                      • stara.gropa Re: Nie palę, ale... 05.01.10, 13:12
                        Teraz doczytałam, że Papuga nie stanie w szranki sad
                        • groha Re: Nie palę, ale... 05.01.10, 13:35
                          Gropo, a nawet jeśli, to co nam szkodzi dać się trochę omamić? Wszyscy lubią być
                          lubiani, bo to bardzo podnosi nastrój smile
                      • papuga_ara Re: Nie palę, ale... 05.01.10, 15:39
                        stara.gropa napisała:

                        > Groho, dałaś się złapać na lep kampanii wyborczej Papugi big_grinbig_grin

                        Tak, gropa mnie przejrzała - chciałam rzutem na taśmę zarzucić lepem
                        przedwyborczym, ale potem się rozmyśliłam, a lep został wink
                        Ale za to jak słodko big_grin
                    • papuga_ara Re: Nie palę, ale... 05.01.10, 15:40
                      groha napisała:

                      > za to pewnym jest, że w ludziach, którzy
                      > lubią ludzi - wszystko jest wspaniałe. Właśnie takie, jak w naszej
                      Papużce Arze
                      > smile

                      Ha!!! Od dziś dumnie stroszę piórka i z zachwytem przyglądam się
                      swojemu wspaniałemu wnętrzu, o! big_grin
    • gastonlemiel Re: Palenie. 21.01.10, 22:31
      widzieliscie wypowiedz Minister Kopacz?
      www.youtube.com/watch?v=7beuVGI-4R8
      NO przynajmniej ona jest przeciwna, tylko faktycznie nie rozumiem, czemu bedac w
      rzadzie wiekszosciowym nie zdusi w zarodku tych idiotycznych pomyslow?!
      • ter.eska Re: Palenie. 21.01.10, 22:46
        No cóż!przyjdzie rzucić paleniewink
      • asia.sthm Re: Palenie. 21.01.10, 22:49
        a widzieliscie te nowe budki do palenia?
        budka
        Ja je znam i wynalazcy powinni od razu nobla dac ciepla raczka.
        • gastonlemiel Re: Palenie. 21.01.10, 23:36
          te kabiny w centrum pulawska to swietny pomysl, nie trzeba na zimno wychodzicsmile
          natomiast ta cala dyskusja o zakazie palenia meczy mnie bardzo juz. A niech se
          wprowadzaja zakaz i juz, skoro tak tego pragna, osly. Nie chce mi sie juz tym
          denerwowac, bo bezsens tej ustawy jest tak oczywisty, ze o czym tu deliberowac.
          Inna sprawa, ze wlasnie na zlosc tym wszystkim hipokrytom, liczacym w dalszym
          ciagu na ogromne wplywy z akcyzy na papierosy, wszyscy palacze jak jeden maz
          powinni rzucic palenie. Ciekawe, jak szybko znowu wolno byloby palic. I jaka
          ideologie wtedy by dorobili do ustawy przywracajacej palenie w knajpach.
          Naprawde powoli staje sie anarchista. Mam dosc durnych rzadzacych, ktorzy wiedza
          lepiej, a narod jak bydlo traktuja.
          • goonia Re: Palenie. 22.01.10, 16:55
            Juz widze te kolejki do palarni. Wyciag tam jakis jest?
            • asia.sthm Re: Palenie. 22.01.10, 22:45
              No masz! Ciagnie az lzy leca
              • goonia Re: Palenie. 22.01.10, 23:19
                Czyli w czapce trzeba palic, zeby wlosow nie wciagnelo?
        • the_dzidka Re: Palenie. 05.03.10, 09:36
          > a widzieliscie te nowe budki do palenia?

          Ja korzystałam z takich budek na niemieckich lotniskach. I powiem
          wam szczerze, że czułam się jak małpa w klatce na wystawie smile
    • minerwamcg Re: Palenie. 22.01.10, 23:37
      Palę wyłacznie fajkę wodną, rzadko, ale za to z dużą przyjemnością.
      I zdarza nam się z moim ślubnym chodzić z tą fają do knajpy. Znają
      nas tam i nie mają nic przeciwko temu, tym bardziej, że papierosy i
      normalne fajki tam są jak najbardziej dozwolone.
      I gdyby mi ktoś w imię mojego własnego zdrowia chciał fajczenia fai
      w knajpie zabronić, tobym się zgniewała bardzo.
      • groha Re: Palenie. 23.01.10, 13:57
        Niestety, słyszałam, że żadnych fajek wodnych, ani e-papierosów ma nie być,
        podobno, bo u nas, jak zakaz, to do samego dna i bez wyjątków, wiadomo. Już tam
        tęgie głowy ostro główkują, żeby nikomu nie było za dobrze i tylko patrzeć, jak
        uznają, że wszystko, co wkładamy do ust może zagrażać otoczeniu, wszystko! No,
        bo weźmie taki jeden z drugim, włoży coś do gęby i się udławi, na przykład, i do
        czego zmusza wówczas swoje niewinne otoczenie? Do cierpienia, niestety. Gdyż
        widok dławiącego się jest bardzo przykry, a u wrażliwych, to nawet trwały uraz
        psychiczny może pozostawić, albo co. Żadne takie! W miejscach publicznych usta
        powinny być szczelnie zasłonięte maseczką i koniec. Wszystko z głębokiej troski
        o zdrowie nasze oraz naszego otoczenia, ma się rozumieć.
        A poważnie, to najlepiej radzi Andrzej Mleczko: cieszmy się, że jeszcze nie
        żądają dla nas kary śmierci wink
        • ewa_zza_gor Re: Palenie. 23.01.10, 14:26
          Wielkie mecyje, bedziemy jesc chylkiem...wink
          • spokokolarz Re: Palenie. 23.01.10, 14:45

            Jestem namiętnym palaczem, zaczynałam w trzynastym lecie życia, od 18ki to już
            nie było popalanie, tylko normalne palenie, skutków ubocznych póki co nie czuję.
            smile Kiedyś rzucę, ale w celu mieć dzieci, jeśli taka możliwość się pojawi. Nigdy
            się z tym nie szarpałam, bardzo lubię palić. Uważam, że należy żyć w zgodzie z
            własnymi nałogami, zresztą ich suma i tak zawsze będzie constans. wink
            Takie na przykład przedziały dla palących w ciapągach... Piękna sprawa. Wiem, że
            niektórzy jarają, a nie znoszą, ale ja mam na szczęście dosyć słaby węch. W
            każdym razie, po pierwsze jest luźno w nich zawsze, po drugie, przy fajeczce
            zawsze się snuje najlepsze dialogi z przygodnymi ludźmi.
            Ostatnio trafiła mi się pani teolog z PAT, przesympatyczna babka, dosyć młoda, a
            że studiuję historię, to miałam z nią o czym pogadać fachowo, oczywiście inne
            tematy też zostały poruszone. I co najzabawniejsze, ona w ogóle nie pali. big_grin Tak
            sobie usiadła, bo, jak któraś osoba napisała wyżej, lubi palaczy, a poza tym
            były ładne siedzenia. wink
            • gabrielle Re: Palenie. 23.01.10, 16:45
              Młodą siksą będąc wzdychałam: ach, móc chodzić do knajpy. Ówczesny wiek nie
              pozwalał na szwendanie się po przybytkach, więc czas spędzało się przy ciastku i
              w herbaciarni, pełnię praw szwendania zyskałam po ukończeniu 21 lat.

              Poszwendałam się i...

              ... i spędzam czas w herbaciarni, bo tam jest ZAKAZ PALENIA. Nie muszę po
              powrocie wrzucać do prania absolutnie wszystkiego, nie zasmradzam mieszkania
              ubraniami przesiąkniętymi dymem, nie wściekam się, że śmierdzi, że ja śmierdzę.

              Jak to będzie pięknie, gdy w końcu wprowadzą zakaz.
              • se_nka0 Re: Palenie. 23.01.10, 16:52
                Pięknie będzie,ale dalej będziesz chodziła do herbaciarni.Knajpy splajtują z
                braku konsumentów wink big_grin
                • gabrielle Re: Palenie. 23.01.10, 17:02
                  Nie splajtują, poradzą sobie. Herbaciarnia jakoś działa, a palić tam nie można
                  od samego początku funkcjonowania.

                  Upadną najwyżej te, w których wypadku klienci wezmą pod uwagę dodatkowe
                  czynniki, np. dramatyczna obsługa. Miałyśmy taką. Warto tam było chodzić dla
                  samej barmanki, która była dziewczyną absolutnie genialną. Niestety przestała
                  tam pracować. Teraz częstotliwość zmiany obsługi w przybytku można określać w
                  megahertzach, a roztrzepanie pracowników w megatonach.
                  • gastonlemiel Re: Palenie. 24.01.10, 02:09
                    zawsze mnie zadziwial ten zarzut, ze po przyjsciu z dyskoteki, pubu
                    czy baru sie podobno tak smierdzi i ze trzeba sie myc oraz prac
                    ubrania. No to ja sie pytam: ludzie, czy wy po pare dni w tych
                    samych ciuchach chodzicie? czy po wizycie w dyskotece, gdzie sie
                    czlek upoci przy tanczeniu itd nie bierzecie prysznica?? co tu do
                    rzeczy ma zapach dymu papierosowego? i tak czlowiek idzie do mycia,
                    a ciuchy do prania i tak,,,chyba ze to ja juz jestem nienormalny i
                    tylko mnie sie wydaje, ze nalezaloby sie wykapac i wyprac raz juz
                    zalozone ciuchy... co za idotyczny argument...A po kolejne: ja nie
                    wiem po jakich ludzie kanjpach chhodza, ale tam gdzie ja bywam (a
                    nei sa to tylko jakies mega ekskluzywne miejsca, tylko zwyczajne,
                    jak sadze, zwykle jest na tyle dobra klima ze prawie o ogole sie
                    dymu nie odczuwa, a w kazdym razie to nei przeszkadza, nawet jesli
                    naprawde prawie wszyscy pala.
                    • spokokolarz Re: Palenie. 24.01.10, 02:17

                      No cóż, moja ulubiona herbaciarnia jest w Łodzi.Właścicielka namiętnie kurzy
                      czerwone Marlboro.

                      Nie chcę psuć atmosfery, ale nadgorliwość gorsza od faszyzmu... Jak to by było
                      pięknie, gdyby istniała różnorodność knajp, dla palących i niepalących, i żeby
                      nikt nie chciał dbać na siłę o moje zdrowie!
                      • gabrielle Re: Palenie. 24.01.10, 10:45
                        Najpiękniej byłoby, gdyby we wszystkich knajpach była bardzo dobra wentylacja.

                        Gastonie, kurtkę też pierzesz codziennie? Szalik? Czapkę? Rękawiczki?
                        • aganoreg Re: Palenie. 24.01.10, 12:17
                          Nie pale i nigdy nie palilam. W domu palili rodzice i siostra, mnie nie
                          ciagnelo. Mieszkam w kraju, w ktorym obowiazuje zakaz palenia praktycznie
                          wszedzie, a mimo to bardzo wiele osob pali. W piatek wieczorem znalezc miejsce w
                          pubie czy restauracji jest sporym problemem. Wiec nie demonizujmy, ze knajpy
                          zamkna. A atmosfera jest jakby przyjemniejsza. W kazdym razie nie cierpie na bol
                          glowy.

                          Przychylam sie tu do Gabrielle - po wyjsciu z "plarni" czuje ze smierdze. I nie,
                          nie piore natychmiast po przyjsciu z klubu wszystkiego co mialam na sobie.
                          Zwlaszcza kurtki wink Ale w Polsce nie mam wyboru, jak chce pojsc w fajne miejsce,
                          to najczesciej musze pogodzic sie z zadymieniem. Szkoda.
                          • orale Re: Palenie. 24.01.10, 12:23
                            Wogóle nie rozumiem problemu, są knajpa dla palących i są knajpy dla
                            niepalących. Każdy dokonuje wyboru. Możecie mi powiedzieć czemu
                            niepalący chodzą do miejsc dla palących, a potem narzekają?
                            • aganoreg Re: Palenie. 24.01.10, 12:42
                              Jedyna dobra knajpa jazzowa w Bydgoszczy jest dla palaczy. Jesli chce pojsc na
                              koncert, nie mam wyboru. Poza tym, nie moj to juz problem i nie narzekam.
                              Zwracam tylko uwage, ze w innych krajach wprowadzono zakaz i nie skonczylo sie
                              zanikiem zycia towarzyskiego.
                            • stara.gropa Re: Palenie. 24.01.10, 12:45
                              To już nigdy nie będziemy miały okazji spotkać się w knajpie.
                              • g0p0s Re: Palenie. 25.01.10, 11:11
                                W szpitalach psychiatrycznych ma pozostać bez zmian - wolno palić
                                wszędzie.
                                • ter.eska Re: Palenie. 25.01.10, 18:28
                                  To ja się pierwsza zgłaszam do psychiatrykawink
                                • minerwamcg Re: Palenie. 04.03.10, 13:18
                                  Gdyby w psychiatrykach zabronić palenia, wzrosłoby o dwieście procent zużycie
                                  środków uspokajających, a o sto statystyka samobójstw.
                                  By może firmy farmeceutyczne miałyby jakiś interes w tym pierwszym, i tu by się
                                  należało spodziewać lobbowania, ale w tym drugim?.. Ostatnio zakłady pogrzebowe
                                  nie mają w szpitalach dobrej prasy.
    • jotka13 Re: Palenie. 25.01.10, 20:09
      Nie palę i uważam zakaz palenia za idiotyczny. To mój wybór, że idę
      do knajpy dla palących nikt mnie do tego nie zmusza.
      Za to bardzo nie lubię na ulicy iść za kimś kto pali, zaraz staram
      się go wyprzedzić.
      • gastonlemiel Re: Palenie. 27.01.10, 23:06
        Bardzo fajnie ze sa tacy ludzie jak Ty Jotkasmile Zyj i pozwol zyc
        innym! O i wreszcie forum na facebooku dla palaczy:
        www.facebook.com/pages/Polskie-Stowarzyszenie-Na-Rzecz-Wolnosci-
        Czynnego-Palenia-Tytoniu/238925959718?ref=mf
    • g0p0s Re: Palenie. 04.03.10, 12:19
      Dziś nasi wybrańcy głosują.
      Może podpowiedzmy im, czego jeszcze powinni nam zabronić.
      Coca cola jest szkodliwa wink
      • 36krzysiek Re: Palenie. 04.03.10, 12:28
        A picie? Zakazane w miejscach publicznych a w knajpie dają, no to
        jak to jest? Do coli dorzuciłbym ćipsy.
        • g0p0s Re: Palenie. 04.03.10, 12:41
          Do ćipsów dorzucam pop corn i w ogóle wszystko w kinach.
          • stara.gropa Re: Palenie. 04.03.10, 12:55
            Ręce precz od coli! Jestem za zaostrzeniem prawa - za palnie
            papierosów do więzienia!
            • 36krzysiek Re: Palenie. 04.03.10, 13:00
              Jako palacz się wypowiem. Jedyna knajpa gdzie palę to Brama. W
              innych wybieram część dla niepalących. W pracy mamy palarnię ale jak
              wypalę dwa papierosy to jest dużo. Szlag by mnie trafił aobsolutny,
              gdyby te orły zabroniły palenia w samochodzie, nie wyobrażam sobie
              jazdy bez fajeczki, czego ślady widać na tapicerce smile
            • g0p0s Re: Palenie. 04.03.10, 13:00
              Zdelegalizować colę!
              • 36krzysiek Re: Palenie. 04.03.10, 13:05
                Szczególnie że w nazwie ma Coca. Jawna zachęta do narkomaństwa! Jak
                reklama piwa do alkoholizmu.
                • stara.gropa Re: Palenie. 04.03.10, 13:09
                  Polewać palczy smołą (skoro tak lubią subtancje smoliste) i tarzać w
                  pierzu!
                  • groha Re: Palenie. 04.03.10, 13:25
                    Królowo, naczytałaś się tych średniowiecznych opisów obyczajów i myślisz, że to
                    teraz kogoś ruszy? Oprócz alergików, którzy na pewno zaraz wrzask podniosą. Z
                    tortur, to już chyba tylko łaskotki nie wzbudzą niczyjego protestu.
                    • stara.gropa Re: Palenie. 04.03.10, 13:31
                      A madejowe łoże?
                      • groha Re: Palenie. 04.03.10, 13:52
                        Odpada. Jak tylko ktoś zacznie leżeć i kwiczeć, to zaraz podpadnie pod
                        zaburzenie porządku publicznego. A jak się trafi masochista? Tfu. Natychmiast
                        znajdą się tacy, których uczucia to obrazi, na bank. Mówię Ci, tylko łaskotki
                        pozostają. I to wyłącznie w dobrze izolowanym pomieszczeniu.
                        • ewa9717 Re: Palenie. 04.03.10, 16:05
                          Znaczy Gropa robi dzis za wahadłowiec?
                          A co do ewentualnych zakazów, dorzucę nieśmiało, że jedzenie
                          szkodliwe jest, że zycie szkodliwe jest i picie szkodliwe jest.
            • groha Re: Palenie. 04.03.10, 13:07
              I jeszcze utrzymywać takich trucicieli paskudnych? Forsa potrzebna władzy na co
              inne, więc postawić po snajperze na każdym rogu i po sprawie. Do więzienia, to
              za prowadzenie niezdrowego trybu życia, koniecznie! A za samo picie coli - na
              odwyk do psychuszki.
              • stara.gropa Re: Palenie. 04.03.10, 13:15
                Właśnie przypomniało mi się,że w carrefourze zrobili promocję
                specjalnie dla mnie. Jak się kupi 1l coli, to drugi można kupić za 1
                grosz. Idę tam dziś z taczkami.
                • minerwamcg Re: Palenie. 04.03.10, 13:22
                  No więc właśnie nie, Gropo! Czytałam warunki promocji, nawet jeśli kupuje się
                  sto flaszek, to do jednych zakupów można za grosz dostać tylko jedną dodatkową.
                  Oczywiście jest to do ominięcia - można zrobić zakupy sto razy, za każdym razem
                  jedna flaszka płatna, jedna za grosz. Tylko trzeba mieć zapas sztucznych bród,
                  peruk, garbów i ciąż, żeby kasjerki nie zapamiętały.
                • g0p0s Re: Palenie. 04.03.10, 13:22
                  Może jest przeterminowana? Albo robią wyprzedaż przed
                  delegalizaacją wink
                  • stara.gropa Re: Palenie. 04.03.10, 13:25
                    Doszłam już do takiego stadium, że wypiję nawet przeterminowaną.
                    Trudno, najwyżej spędzę czarowne popołudnie kursując na trasie cola-
                    kasa, cola-kasa itd.
      • noida Re: Palenie. 04.03.10, 16:44
        Do wdychania oparów z coca-coli nie są zmuszeni ci, którzy jej nie piją, bo nie lubią. A podział knajp na część dla palących i niepalących to przeważnie jest fikcja, podobna do podziału basenu na część dla sikających i niesikających.

        Pali podobno około 35% Polaków, a znajdźcie w sobotni wieczór pub, do którego niepalący może wejść i się nie udusić. Tego się po prostu nie da zrobić. A jak ktoś nie pali i dłuższy czas nie ma kontaktu z dymem papierosowym, to naprawdę zaczyna się źle czuć w takim otoczeniu. I czemu te 65% Polaków ma cierpieć z powodu, że owe 35% jest w stanie zadymić każde pomieszczenie, choćby z najlepszą pod słońcem wentylacją?

        Ja generalnie nie cierpię zakazów i nakazów oraz powoływania się na większość, bo sama pod znakomitą liczbą względów należę do mniejszości. Natomiast obecne rozwiązania tego problemu po prostu nie działają. A ja też bym sobie chętnie poszła do restauracji czy pubu i wyszła nie zadymiona na śmierć. Nie wiem, czemu to akurat (znowu) ja mam być dyskryminowana w tym wypadku. Nie uważam, żeby całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych (w dodatku niby dla zdrowia palaczy - w końcu każdy ma prawo się truć, czym mu się żywnie podoba) był słusznym rozwiązaniem. Ale jakieś sensowne rozwiązania należałoby wprowadzić, bo czemu to znowu ja mam zostać w domu, nie iść do knajpy, pubu, czy dyskoteki, chociaż wyjątkowo jestem w większości?
        • orale Re: Palenie. 04.03.10, 16:48
          Ależ możesz sobie isc do knajpy. Tylko idź do knajpy dla
          niepalących. A jeśli takowej nie ma, to trzeba się zastanowić
          dlaczego. Ewentualnie można samemu taką knajpę otworzyć skoro jest
          tak duże zapotrzebowanie na takie lokale.
          • goonia Re: Palenie. 04.03.10, 18:05
            W naszej wsi juz nawet podzialy na palarnie i bez palarnie zlikwidowali a w
            knajpach nadal kupa ludzi. Na zewnatrz mozna palic oczywiscie, min. 9 metrow od
            wejscia. Troche to jest utrudnione, szczegolnie w miejscach gdzie knajpy
            sasiaduja ze soba w ilosciach sztuk kilku, wtedy chyba do sasiedniej dzielnicy
            trzeba isctongue_out
          • bumbecki Re: Palenie. 04.03.10, 18:13
            oj orale smile ty się obruszasz gdy słyszysz jak ci chcą zakazać
            palenia, a niepalący mają dość przymusowego palenia. I nie tylko w
            knajpie (bo tu rzeczywiście mogę wybrać czy chcę do niej wejść czy
            nie) ale np. na ulicy gdy idę za palaczem, albo na klatce schodowej
            bo i tam spotykam palaczy.
            Ot, odwieczny konflikt interesów smile
            • orale Re: Palenie. 04.03.10, 18:29
              na klatce, w windzie itp to już sprawa kultury, a nie paleniasmile
              • balamuk Re: Palenie. 04.03.10, 18:47
                Esatto.
              • bumbecki Re: Palenie. 04.03.10, 18:57
                nie wnikam w przyczyny - ale skutek jest jaki jest sad gdy łyknę rano
                smród z papierosa mdli mnie przez cały dzień.
                gdy palacz łyknie świeżego (niezadymionego) powietrza to też go
                mdli ? smile
                • balamuk Re: Palenie. 04.03.10, 19:13
                  Ja bym jednak pownikala w przyczyny. Gdy wychodze rano i widze menela plujacego (eufmistycznie mowiac) na chodnik, mdli mnie przez caly dzien, czasem dluzej, a czasem jeszcze po miesiacu mi sie przypomni i tez mnie mdli. Czyli nasze mdlosci sa wynikiem braku kultury wspolobywatela, czyz nie?
                  • goonia Re: Palenie. 04.03.10, 19:29
                    Na mdlosci pomagaja krakersy oraz kiszone ogorkitongue_out
                    • balamuk Re: Palenie. 04.03.10, 20:34
                      Krakersy nie dla mnie, za to kiszone bardzo. Chyba zaczne nosic w torbie na wszelki wypadek. I z nadzieja, ze nikogo w okolicy nie mdli od zapachu kiszonych ogorkowtongue_out
                      • migos Re: Palenie. 05.03.10, 00:07
                        i wybrańcy Narodu przeglosowali:
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7628436,_Tak__dla_usta
                        wy_antynikotynowej__Ale_z_poprawkami.html
        • papuga_ara Re: Palenie. 13.03.10, 11:36
          noida napisała:

          > A podział knajp na część dla palących i niepalących to przeważnie
          jest
          > fikcja, podobna do podziału basenu na część dla sikających i
          niesikających.

          Nie zgadzam się.

          > Pali podobno około 35% Polaków, a znajdźcie w sobotni wieczór pub,
          do którego n
          > iepalący może wejść i się nie udusić. Tego się po prostu nie da
          >zrobić.

          Da się to zrobić.

          >owe 35% jest w stanie zadymić każde pomieszczenie, choćby z
          >najlepszą pod słońcem wentylacją?

          Nie każdą , nie wszędzie, nie zawsze.

          A tak w ogóle - jakże to przykre, dziwne i niezrozumiałe, że
          palacze pod pręgierzem, a inne trucizny pozostają bez echa, bez
          echa, echa, echa, cha, chaa....

          Dla tych, którzy nie wiedzą, dodam - nie paliłam, nie palę.

    • groha Re: Palenie. 05.03.10, 13:29
      Wiecie co, przyrzekłam sobie kiedyś, że nie będę już przejmować się żadnymi
      odgórnymi durnotami, ani brać ich na poważnie, bo szkoda na nie trwonić resztek
      swojego żywota, ale niestety, czasem jednak się nie da. Kiedy żyje się w takim
      dziwnym świecie, to nie ma siły, wciąż czymś człowieka zaskoczą. I jednak
      zdenerwują, cholera. W tym przypadku, nawet nie tą jawną dyskryminacją człowieka
      przez człowieka, bo kto dłużej żyje, to już dawno do niej przywykł, lecz
      priorytetami. Bo rozumiem, gdyby nie było innych, nomen omen - palących
      problemów, ale u nas? Ile tylko chcieć. Mamy miliony ton toksycznych odpadów
      wszędzie: w powietrzu, w ziemi i w wodzie; tysiące bezkarnych kretynów,
      wytruwających całe połacie ludności, jak szczury; luzem płynące ścieki zamiast
      rzek; dzikie wysypiska śmieci zamiast hektarów lasów i całe tablice Mendelejewa
      zamiast miejskich trawników, o lekceważącym stosunku do takich wariatów, jak
      ekolodzy nawet nie wspominając. Ale to nie są żadne problemy, jak widać. Bowiem
      już wiemy, że największym są palacze. Legalnych papierosów, dodajmy. Więc teraz,
      zamiast wydawać forsę na jakieś ekologiczne głupoty, trzeba będzie stawiać
      budki, zwiększyć wydatki na policję i straż miejską, a nawet powołać specjalne
      brygady antynikotynowe, bo przecież ktoś tego wszystkiego musi pilnować, nie?
      Huk roboty, huk! A pożytku ogólnego z tego tyle, co zwykle, czyli nic.
      Dobra, już jestem spokojna. Ale powiedzcie mi, czy u nas naprawdę wszystko musi
      być, najmocniej przepraszam Szanownych za dosadność: robione od dupy strony?
      • ewa9717 Re: Palenie. 05.03.10, 13:50
        Obumia ręcymia, Groho, obumia się pod tym!
        PS - od czytania tego wątku mam ciągoty straszne, ale nadal trzymam
        się dzielnie. Ze dwa lata już prawie...
        • eulalija Re: Palenie. 05.03.10, 14:14
          Bo Ty jesteś bardzo dzielna dziewczynka i przyznam się, że trochę Ci
          zazdroszczę. Ja na razie na ten temat czasem myślę ...
          • ewa9717 Re: Palenie. 05.03.10, 14:27
            Ale zanim mi się powiodło (?), od rzucania i podnoszenia mogłabym w
            mistrzostwach skłonów wystartować wink
            Ale zaczynałam od myślenia.
            Każdorazowo wink
      • asia.sthm Re: Palenie. 05.03.10, 21:01
        czy ja sie moge podpisac oburacz pod wylewem Grohy? To sie podpisuje oburacz.
        Jezdza w nas palaczy jak w te lyse konie.
        Niech nas w d... pocaluja. My sobie i tak popalimy, co nie pani Groho?
        A jak przestaniemy, to juz nasza to bedzie sprawa. wink
        • groha Re: Palenie. 05.03.10, 22:14
          Tak jest, pani Asiu. Gwałt niech się gwałtem odciska. A gdy przyjdą nocą i
          kolbami w drzwi załomocą, to im pokażemy, nie? Co to znaczy niezdrowe palenie,
          na przykład. Ja akurat mogę przez okno, a nawet dwa, bo widać z nich kominy,
          walące dioksynami, aż miło. Ale pocałować tam, gdzie proponujesz, to im się nie
          dam, mowy nie ma. Wiesz, podobno głupota bywa tak samo zaraźliwa, jak
          opryszczka, tfu wink
          • asia.sthm Re: Palenie. 05.03.10, 22:29
            Oj Groho, z tym calowaniem w d..e to tylko taka przenosnia literacka byla. Won,
            tez sie nie dam. Od pryszczki i wilka chron nas panie Bobrze.
            Ide zapalic na swiezym powietrzu, przyniose wam troche....tego powietrza.
            • groha Re: Palenie. 05.03.10, 23:03
              Przynieś, przynieś, bo ja właśnie musiałam zamknąć okno z powodu smrodu. Wiadomo
              - zima, pani kierowniczko, każdy pali w piecu czym tylko może. Śmieciami też, bo
              niby dlaczego nie? Przecież ogień wszystko przyjmie - pyk i po wszystkim. I kto
              takiemu co zrobi? Trucizny przecież nie widać, a na smród norm u nas nie ma.
              Asiu, naprawdę wiesz, jak wygląda świeże powietrze w mieście? To powiedz, bo aż
              uwierzyć trudno. U nas takie coś, to tylko przenośnia, fatamrugana i apteczne
              złudzenie ludzkiego oka, niestety.
              • asia.sthm Re: Palenie. 05.03.10, 23:11
                Groho, ja mieszkam na pipidowku, pieszczotliwie zwanym Wygwizdowem.
                Nic nie smierdzi, jedynie ja nakopcilam wink
                Nikt nic nie pali, wszystkie kotlownie na elektryke, a rachunki za prad
                przyprawiaja o zawal serca.
                tak czy siak wysylam te swieze polnocne powietrze....
                • groha Re: Palenie. 06.03.10, 00:16
                  Bardzo dziękuję.
                  Ale się dzisiaj nawywnętrzałam, co? O jejku, jejku. Ale już koniec, normę
                  wkurzenia wyrobiłam i spokój. Do następnego razu wink
                  • konopika Re: Palenie. 06.03.10, 10:55
                    Doleję trochę swojej oliwy, a co. Bywałam w niemieckich i francuskich lokalach, dawno,ale jednak, i muszę powiedzieć, że wydawało mi się, że wszyscy tam palili, ale widać to było nie czuć. Na szczęscie już mnie ten problem nie rusza.
    • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 17:21
      Przed chwilą przeczytałam w książce o Szymborskiej, że od palenia
      żółkną piersi. No jak to nie przekona koleżanki, żeby rzuciły to
      świństwo, to chyba już nic smile
      • orale Re: Palenie. 12.03.10, 17:50
        aż sprawdziłam. Uff, jednak mają inny kolorsmile
        • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 19:24
          Moje też nie zżółkły,uff big_grin
          • groha Re: Palenie. 12.03.10, 19:44
            A niektórzy ludzie, to od urodzenia nie tylko piersi mają żółte, ale całą resztę
            też i skośne oczy nawet i jakoś żyją. Grunt, że te wspomniane nie wysychają,
            prawda koleżanki? Gropciu, a nie powiedzieli, co się z nimi robi od coli? big_grin
            • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 19:49
              Powiedzieli, samo dobre wink
            • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 19:53
              groha napisała:
              >Grunt, że te wspomniane nie wysychają,
              > prawda koleżanki?

              Oj tak! Najważniejsza prawda!

              >Gropciu, a nie powiedzieli, co się z nimi robi od coli?

              Chyba wiem,od coli to się właśnie wysuszają! wink

              • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 19:55
                Przy najbliższej okazji pokażę Ci, że to nieprawda smile
                • ewa9717 Re: Palenie. 12.03.10, 20:07
                  stara.gropa napisała:

                  > Przy najbliższej okazji pokażę Ci, że to nieprawda smile

                  Ach, co to będzie za spotkanie! Bo rozumiem, ze najbliższa okazja
                  już jutro?
                • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 20:14
                  stara.gropa napisała:

                  > Przy najbliższej okazji pokażę Ci, że to nieprawda smile


                  big_grin
                  Jutro? Czy poczekamy na cieplejsze chwile? wink
                  • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 20:17
                    Na cieplejsze.
                    • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 20:22
                      stara.gropa napisała:

                      > Na cieplejsze.

                      big_grin
                      OK,poczekam i sprawdzimy. big_grin
              • groha Re: Palenie. 12.03.10, 19:59
                Dobra, nie będziemy się straszyć, przecież niezależnie od rodzaju nałogu,
                pasjonat pasjonata zawsze zrozumie, nieprawdaż? smile
                • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 20:07
                  Ja tak w trosce o koleżanki.
                • groha Re: Palenie. 12.03.10, 20:08
                  Zapomniałam dodać, że jeśli było o tym w książce o Szymborskiej, to ja spokojnie
                  mogłabym mieć żółte. Z takim talentem? Nawet pomarańczowe!
                  • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 20:14
                    Ale to ona ostrzegała.
                  • asia.sthm Re: Palenie. 12.03.10, 20:16
                    ja tam moge miec nakrapiane jak indycze jaja....obym cos kiedys miala.
                    nadal czekam...cholera.
                    • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 20:18
                      Podobno trzeba codziennie na głowie stać.
                      • asia.sthm Re: Palenie. 12.03.10, 20:26
                        na glowie sie stoi na odmlodzenie, nie zauwazylas ze sobie postalam?
                        na porost nie wplywa to stanie
                        • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 20:32
                          To może szpagat dwa razy dziennie, przed jedzeniem?
                          • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 20:55
                            Ale to też nie pomaga,a nawet może zaszkodzić!
                            Asiu kochana,jeśli dotąd nie wyhodowałaś,to już nie wyhodujesaz,no
                            chyba,że przytyjesz!
                            Wydaje mi się,że to Ci się nie uda.
                            Mnie się,niestety sad,udało przytyć i to sporo,więc wyhodowałam
                            sobie,oprócz piersi przednich także piersi boczne zwane
                            motylkami,które mi życie ciuchowe obrzydzają! Fuj!!! Nie polecam tej
                            metody! Lepiej już mieć rodzynki niż winogrona wszędzie! Howgh!!!
                          • kocio_pierzaczek Re: Palenie. 12.03.10, 20:56
                            Asia, chcesz trochę? Oddam trzy numery w dobre ręce.
                            • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 21:03
                              Ja mogę oddać 15 kg żywej wagi,niekoniecznie w postaci piersi,ale
                              tak ogółem.
                              Chce ktoś?
                            • ewa9717 Re: Palenie. 12.03.10, 21:04
                              Ja bym nawet w złe oddała...
                              • stara.gropa Re: Palenie. 12.03.10, 21:06
                                Ja bym nawet bezpańsko porzuciła.
                                • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 21:18
                                  I ja,i ja!
                                  To gdzie podrzucamy?
                                  • ewa9717 Re: Palenie. 12.03.10, 21:21
                                    Miejsce obojętne. Pytanie: jak??????
                                    • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 21:28
                                      Obciosać i oddać w jakiekolwiek ręce? wink
                                      • groha Re: Palenie. 12.03.10, 22:08
                                        Chyba nie musiałabym się nawet fatygować z szukaniem jakichkolwiek rąk, tylko
                                        wystawiłabym na klatkę schodową, zaraz by ktoś ukradł. Gorzej z tym obciosaniem,
                                        choroba ciężka. Trzeba by się najpierw uśpić, a przez sen, to żadna robota.
                                        Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby ta siekierka się omskła? Przecież niechcący
                                        można trafić się w kolano!
                                        • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 22:29
                                          No to tak na śpiku,może?
                                          Dużo tych,co chcą oddać,ale KTO WEŹMIE???
                                          • asia.sthm Re: Palenie. 12.03.10, 22:57
                                            Alescie sie rozrtajkotaly ! Ja biore dwa rozmiary przednie, frontowe znaczy.
                                            Tych bocznych nie chce za skarby!!!
                                            Z reszta robta co chceta - na dobroczynnosc oddac. Desekteresek (przepraszam
                                            Tereski) jest chetnych mrowie. Moze nie kazda sie przyzna, tak z mety, ze ma
                                            dosc tereskowania. Kazdy guupi umie pojsc i se kupic silikonu - nie o to chodzi.
                                            Teleportowac, to jest prawdziwa sztuka...godna nas, co nie?
                                            Oj, rozgadalam sie wink
                                            • cytrynka6543 Re: Palenie. 12.03.10, 23:04
                                              ŻE CO???
                                              • ewa9717 Re: Palenie. 12.03.10, 23:14
                                                No zwyczajnie: Asia zapodała, że nie interesują jej schaby, ino
                                                popiersie otrzymane sajensfikszniętą metodą od którejś z nas.
                                                • asia.sthm Re: Palenie. 12.03.10, 23:21
                                                  No prosze, Ewunia w jednym zdaniu wytlumaczyla, a ja sie nagimnastykowalam po
                                                  to, aby Cytrynke zamurowalo.
                                                  • ewa9717 Re: Palenie. 12.03.10, 23:27
                                                    Kurna, mam przody, ale z fizyką mi nie po drodze. Gdyby jednak ktoś
                                                    coś wymyślił, pamiętaj, Asiu, ze byłam pierwsza chętna, choć już nie
                                                    taka naiwna... wink
                                                  • asia.sthm Re: Palenie. 12.03.10, 23:33
                                                    ototo, dobry przod nie jest zly.
                                                    Jakby sie udalo masz nobla...cholera ten film Mucha mi sie przypomnial
                                                  • ewa9717 Re: Palenie. 12.03.10, 23:44
                                                    Jakby co, daję towar dobrej jakości: żadnych kłaków na popiersiu!
                                                  • papuga_ara Re: Palenie. 13.03.10, 11:31
                                                    Jak się kiedyś odchudzałam i byłam bardzo dumna z efektów, to moja
                                                    dawno niewidziana koleżanka spotkana na ulicy powiedziała mi
                                                    tak: "Cześć, ojej, jak ty schudłaś! Po biuście poznałam". Szlag mnie
                                                    trafił i od razu dieta poszła precz. Bo to tak jest
                                                    niesprawiedliwie, omawiałam to ostatnio z koleżanką w pracy - jak
                                                    się tyje, to najpierw nie od frontu, choć człowiek by chciała, jak
                                                    się chudnie, to najpierw od frontu - choć człowiek by nie chciała.
                                                    Co za szajs wink
                                                  • aganoreg Re: Palenie. 13.03.10, 20:10
                                                    Ja postanowilam nie chudnac. Nie po to zaopatrzylam sie wreszcie w porzadne
                                                    staniki w jedynym slusznym rozmiarze 32H, zeby teraz kupowac nowe. Za drogi interes.
    • g0p0s Re: Palenie. 17.03.10, 14:46
      No i proszę, ktoś (chyba Graha) wykrakał(a):
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7670710,Naukowiec_wynalazl_kawe_do_wdychania.html

      Oczywiście proponuję zakaz w miejscch publicznych.
      • groha Re: Palenie. 17.03.10, 15:24
        Rany boskie, aż boję się pomyśleć, w jaki sposób można uprościć sposób
        wchłaniania wody pitnej... Ale jeśli w taki, jaki mi się nasunął, czyli z
        pominięciem kubków smakowych, to spokojnie, o stosowaniu go w miejscach
        publicznych nawet mowy być nie może.
        • ewa9717 Re: Palenie. 17.03.10, 15:47
          Niedługo ktoś zastępnik życia opatentuje.
          • stara.gropa Re: Palenie. 17.03.10, 16:45
            "Inżynierowie zmniejszyli cząsteczki kofeiny do rozmiarów, dzięki
            którym mogą się unosić w powietrzu, ale nie są w stanie dostać się
            do płuc."

            No nie, taka sensacja przeszła bez echa! Ciekawe jakie to rozmiary?
            Krasnoludka?
            • balamuk Re: Palenie. 17.03.10, 16:57
              Taaa. Czasteczki zmniejszyli siadajac na nich zadkiem jak Jagienka na orzechach. Alibo tez piorac we wrzatku.
              Tez bardzo jestem ciekawa, jaki rozmiar moze wlezc do pluc, jaki nie, a jaki jest na granicy i moze cos tam zatkac, kto go wie.
    • black_lady_poland Re: Palenie. 17.03.10, 23:14
      No, rano mi się nie chce, ale w niektórych przypadkach...
      Muszę zapalić przy kawie i alkoholach, oraz po ostrych potrawach,
      także w nerwach.
      "Bluszczu" akurat nie czytam, więc nie wiem, o czym był artykuł, ale
      czytałam inny artykuł parę lat temu, chyba w "Przekroju". Raczej
      dużo lat temu, kiedy "Przekrój" był jeszcze redagowany przez Kraków
      • heniulaa Re: Palenie. 18.03.10, 17:53
        Też pamiętam ten felieton z "Przekroju".
        Gurua tam napisała, że palacz jest społecznie i rodzinnie mniej szkodliwy niż
        alkoholik bo alkoholik jak wypije "pół litra" i wróci do domu to spuści łomot
        żonie i dzieciom.
        Natomiast nałogowy palacz nawet jak wypali karton papierosów to nikomu nie wleje smile

        Oczywiście było tam jeszcze kilka porównań, ale to zapamiętałam szczególnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka