Dodaj do ulubionych

Tworczosc Guruy a swieta

19.12.08, 22:01
Czy ktoras ksiazka kojarzy Wam sie ze swietami, zima?
Mnie tylko Autobiografia, ze wzgledu na karpie z Grochowa.
Tak sie zastanawiam, czy wogole akcja ktorejkolwiek ksiazki dzieje sie zima?
AAAAAAA Duch przeciez, musze sobie przypomniec, moze nawet jutrosmile
Obserwuj wątek
    • groha Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:05
      W "Zwyczajnym życiu" jest zima, gołoledź i torobajło smile Ale o świętach nic nie ma.
      • lylika Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:10
        A ja sie zastanawiam co też tam Gurua przygotuje na Wigilię. Ze spotkania w ubieglym roku wiemy, że to jest nie lada problem. Ktoś nie lubi grzybów, lub ma na nie uczulenie, ktoś ryb, ktoś uwielbia pierogi a ktoś inny nie znosi. I jak ta biedna Gurua ma wszystkim dogodzić?
        • lylika Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:31
          Nikt nie chce się domyślać co u Guruy na Wigilię będzie?
          Łomatko, co z Wami? Nie poznaję Was.
          • asia.sthm Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:39
            U Guruy na Wigilie bedzie 100 zamowionych potraw ktorych nikt nie da
            rady zjesc do konca. Koci wal dojje/doje /dokonczy.
      • goonia Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:11
        Widac jak zimno to i mordowac sie nie chce.
        • ida14 Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:17
          za duzo sladow na sniegu zostaje, nie to co w deszcz.
        • asia.sthm Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:32
          A bo rzeczywistosc literacka mozna sobie dopasowac jak sie chce
          (patrz Mykland cholera)
          Prawdziwe zycie u Gurui widocznie ma
          takie same uklady ze swietami, jak moje. Sylwestry zreszta tez
          dorownuja guruowym sylwestrom. W tym roku ma sie udac, bo po
          pierwsze primo, mam dwa kroki (czytaj: okolo 25o metrow nogami),
          ale musze doniesc poziomo plytka tacke ruchliwego pokarmu
          konsystencji sliskiej. Chlopu nie dam, sama musze. I juz mi sie
          przypominaja te sledzie Grohy co sie razem z polmiskiem przed klatka
          wymsknely. Nie bede krakac bo wykracze. Po drugie primo, towarzystwo
          bedzie wysmienite, pomyslowe, dzikie, niegderliwe, taneczne. I co z
          tego, jak ciagle ktos cos sobie znienacka lamie, albo kamieni
          zolciowych dostaje. Tym razem ma sie udac. Ja otymistka jestem jak
          rzadko.
          • goonia Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 22:46
            Pierogi z kapusta i grzybami, na pewno bada. Jak nie ma pierogow to sie wigilia
            nie liczysmile Prezentow moze nie byc, a pierogi musowo.
            I zupa grzybowa albo tez owocowa, kompot z suszu. Dalej wy zgadujcie.

            Jak ja nie lubie sylwestra. No sensu to ni mo za grosz. Z wlasnej woli po nocach
            sie wloczyc i przed polnoca do lozka nie mozna pojscsad
            • eulalija Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 00:13
              Mało radośnie wrzucę, i już więcej nigdzie na forum o tym nie
              napiszę, bo mnie rok temu Groha opier ... no tego, opierniamiczyła.
              Nie toleruję Sylwestra, jeden z dwóch dni w roku, gdy mój dół sięga
              dna Rowu Mariańskiego i jest ciemny jak noc listopadowa. W Nowy Rok
              jest już OK.
              Ale zabawowiczom zabawy wyśmienitej życzę, nawet jeśli to samotny
              Sylwester z butelką szampana, który nie daje się otworzyćsmile
              • groha Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 00:58
                eulalija napisała:

                > Mało radośnie wrzucę, i już więcej nigdzie na forum o tym nie
                > napiszę, bo mnie rok temu Groha opier ... no tego, opierniamiczyła.

                Jezu, zabij mnie, bo nic takiego nie pamiętam, poważnie? Aż ciekawa jestem za
                co, bo znając własny stosunek do Sylwestra, to głowę dam sobie uciąć, że żadna
                opinia negatywna na ten temat nie jest w stanie mnie zadziwić, a co dopiero
                sprowokować do tak skandalicznego zachowania. W życiu! Bo nie uwierzę też, że aż
                tak marudziłaś, żebym tego, no... zaprotestowała. I mówisz, że aż tak strasznie?
                Pewnie tak, skoro dotąd pamiętasz. O Chryste. Ale ze mnie padalec, nawet nie
                przypuszczałam. Najmocniej Cię za to przepraszam, Eulalijo smile
          • the_dzidka Re: Tworczosc Guruy a swieta 19.12.08, 23:44
            > ale musze doniesc poziomo plytka tacke ruchliwego pokarmu
            > konsystencji sliskiej

            Nie jestem pewna, czy chcę wiedzieć, o jaki pokarm chodzi.
            • asia.sthm Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 00:11
              Rany boskie, o czym ty pomyslalas? Nic zywego, przysiegam.
              Usiekane jajka na twardo z avocado, polane rozdyzdanym sosem
              jogurtowo salsowym, osypane dupkami rakow z wielka iloscia koperku.
              Tacka wielkosci mniej wiecej stolika do brydza. No i doniesc trzeba
              plynnym krokiem, bez gibania.
              Wiem wiem, niby w glebokiej misce tez mozna....ale tak ladnie nie
              wyglada i zle, nieproporcjonajnie sie nabiera.
              • groha Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 00:28
                Przecież ogólnie wiadomo, że przy przenoszeniu przez krajobraz, to każdy pokarm
                może okazać się śliski oraz ruchliwy, nawet ten nieżywy. A im piękniej ułożony
                na półmisku, tym bardziej nie lubi leżeć, gdy się idzie, ciekawostka taka.
                • edyta95 Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 08:56
                  muszę wam napisać, że nareszcie się zdecydowałam. Postanowiłam
                  przerwać pasmo najgorszych Sylwestrów świata, depresji w ten dzień
                  (drugi dzień obok urodzin kiedy dopada mnie starość), nadęcia,
                  zadęcia i prestensji. Zdarzyły się w moim życiu chyba tylko dwa
                  Sylwestry, które uważam za udane (pozdro dla Jotki i Edeki w tym
                  miejscu).
                  Postanowienie jest trwałe i ma dotyczyć reszty mojego życia. Ciekawe
                  co mi z tego wyjdzie smile
                  • ewa9717 Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 09:03
                    Matko, już czas na postanowienia noworoczne?
                    • gabrielle Re: Tworczosc Guruy a swieta 21.12.08, 10:16
                      Znaczy, że co?
                      Że znów mam próbować obiecywać, że mniej czekolady, kawy, dbajmy o żołądek? I
                      tak nie wyjdzie. To tego...
                      O dobra, postanowienie noworoczne mam: nie zmieniać się!
                  • eulalija Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 11:19
                    A tak sie kiedyś zastanawiałam, czy Ty tylko urodziny czy jeszcze
                    kiedyś Cię gnębi. I popatrz, Sylwester nam się zbiegł jak stare
                    gacie od gimnastyki w praniusmile Urodziny to mam w odwłoku, jakoś mi
                    nic nie robią, nie znaszę jeszcze 1-go listopada, reszta może być.
                    • 36krzysiek Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 15:01
                      Dawno temu, jak człowiek był piękny i młody, to się Sylwestra
                      obchodziło dwa dni, z wizytą policji włącznie. A
                      teraz...ech...sylwester z Polsatem smilesmilesmilesmile
                      • bbbzyta Re: Tworczosc Guruy a swieta 20.12.08, 15:47
                        Chyba dam się wywlec do rodziny, 10 min piechotą, same stare pier...niki jak ja, więc bez ekscesów, i będzie można się szybko zmyć. Jeden z moich milszych sylwestrów (pomijając te w dziecięctwie, bo wtedy to człowieka byle co bawiło), to jak panienką będąc spędziłam go w samotności przed TV, z jakąś flaszką i opychając się słodkościami. Potem już nigdy mi się tak nie udało. Żeby się teraz nie obcałowywać, będę symulować rozwijające się przeziębienie (już to przerobiłam w ostatni piątek, na wigilijnym "śledziku" w pracy). Ale tak w ogóle, to życzę wszystkim dobrej zabawy, tzn. tak jak sobie delikwent wyobraża dobrą zabawę smile
    • kamila29091 Re: Tworczosc Guruy a swieta 21.12.08, 09:31
      slepe szczescie na pewno...
      nie wiem dlaczego ale Tajemica mi sie mocno kojarzy...
      • ter.eska Re: Tworczosc Guruy a swieta 21.12.08, 21:15
        a ja tam z natury sylwestruję w domu,jeden przytrafił się poza domem i ...niech
        go szlag(poznałam mojego małżonka).a w domu bywa ciekawie,szczególnie kiedy
        dzieci robią domowa imprezę.
        • lylika Re: Tworczosc Guruy a swieta 21.12.08, 21:33
          Wszystkie moje Sylwestry od 17-go roku życia były cudne. Wtedy zaczęłam się prowadzać z mężydłem, a z nim nawet kulig w Puszczy Kampinoskiej, podczas którego mnie zgubili w głuszy śnieżnej był piękny. Nie ważne, że zmarzłam na kość. Rozgrzewał mnie potem mężydło tak ochoczo, że do dziś to pamiętam.smile
          • ter.eska Re: Tworczosc Guruy a swieta 21.12.08, 22:18
            NO,NO,wspomnienia godne pochwał.
    • g0p0s Re: Tworczosc Guruy a swieta 22.12.08, 12:06
      Zima jeszcze zdawkowo występuje w Szajce, zimą klucze od domu
      zginęły.
      • groha Re: Tworczosc Guruy a swieta 22.12.08, 12:30
        "Złota mucha" też mignęła zimą, ze skutym lodem Bałtykiem oraz plażą pokrytą
        zamarzniętymi bałwanami. I z takąż Zatoką, po której można było jeździć samochodem.
        • heniulaa Re: Tworczosc Guruy a swieta 23.12.08, 18:47
          jest zima jest

          1. Większy kawałek ... - Okrętka opowiada Teresce jak jej mama miałą
          złamaną rękę i musiała wszystkie ryby oprawić na Wigilię, ciasto jej
          nie wyszło miało zakalec.

          2. Wielki Diament - Bliźniaczki stały w kilometrowej kolejce po
          śledzie. Karpie "przyszły" od Kacperskich a śledzi nie było.

          3. Duch vel Ślepe Szczęście - zima jako taka na zamku Grafa von
          cośtam (von mnie stont)

          4. I zima jeszcze raz w Autobiografii i pamiętny Sylwester w
          Kazimierzu. Czule głaskany akumulator itp.

          5. Zima stulecia jeszcze raz w Autobiografii - Gurua z blondynem
          swojego życia załatwiała coć w mieście w czasie zimy stulecia.
          Związane to było z wyjazdem obcokrajowca z zaprzyjaźnionego kraju.

          6. Również Autobiografia - Pierwszy powrót z Danii przez Niemcy
          samochodem tuż przed świętami. Potworna gołoledź za Berlinem. Ice in
          glass psik psik! Globus na tylnym siedzeniu. I tuż po powrocie do
          kraju, w Wigilię wyjazd po zakupy świąteczne (na polecenie mamusi) -
          karp albo chleb - nie
          pamiętam dokładnie.



          • 36krzysiek Re: Tworczosc Guruy a swieta 23.12.08, 18:50
            Po karpie na bank, chyba na Grochów.
            • goonia Re: Tworczosc Guruy a swieta 23.12.08, 18:52
              I te karpie wlasnie mi cala reszte z pamieci wypchnelysmile
              • hek_sa Re: Tworczosc Guruy a swieta 05.01.09, 03:17
                Ja tu nowa jestem, trafiłam przypadkiem. Ale się dopiszę. Nie pamiętam w której
                książce jest wzmianka o prezentach, wśród których był worek papieru toaletowego
                do którego wiodła, od choinki przez całe mieszkanie, swoista nić Ariadny i
                prezent dla Ojca - lufka do papierosów zapakowana w jakąś ogromną tekturową rurę.
                • elizka666 Re: Tworczosc Guruy a swieta 05.01.09, 09:05
                  A zapchana rura na nIepodległości to w jakie święta była? Bo była
                  na bank.
                  • ewa9717 Re: Tworczosc Guruy a swieta 05.01.09, 09:09
                    Rura chyba była wielkanocna (ale się nie upieram), a o tych
                    prezentach było w którejś częsci autobio.
                    • czekolada72 Re: Tworczosc Guruy a swieta 05.01.10, 19:18
                      Wiem, wiem, ze wateczek starutki, ale ... ale na pewno u Guru'y są kluski z makiem smile
                      Przetestowane zreszta - pycha!
                      • asia.sthm Re: Tworczosc Guruy a swieta 05.01.10, 20:28
                        Lubie stare watki. Wlasnie bylam w ty domu, do ktorego nioslam ruchliwe jedzenie
                        w zeszlego sylwestra. No i te sledzie Grohy mam tu na pismie, a w oczach za
                        kazdym razem jak cos z pietyzmem niose.
                        - Uwazaj cholero, rytmicznie idz - tak se gadam i pomaga.
                        Dawno niczego nie wygruzilam sobie pod nogi ( tfu tfu - odpukac)
                        • the_dzidka Re: Tworczosc Guruy a swieta 06.01.10, 13:11
                          - Uwazaj cholero, rytmicznie idz

                          Cudnie to się komponuje z tą Twoją maszerującą krową smile
                • eulalija Re: Tworczosc Guruy a swieta 05.01.10, 22:46
                  Ta lufka (cygarniczka) to był jedyny wtedy przez ojca otrzymany
                  prezent, w dodatku kupił go sobie sam (Autobiografia, takoż jak
                  karpie i sznurek do papieru toaletowego).

                  Ale witam dwie dusze nowe i zapraszam do wątku skąd jesteśmy.
                  • czekolada72 Re: Tworczosc Guruy a swieta 06.01.10, 09:19
                    eulalija napisała:

                    > Ale witam dwie dusze nowe i zapraszam do wątku skąd jesteśmy.

                    To chyba nie do mnie???
                    • orale Re: Tworczosc Guruy a swieta 06.01.10, 09:29
                      Czekolado, oczywiście, że nie do Ciebiesmile
                      do Elizki i Heksy jak sądze
                    • eulalija Re: Tworczosc Guruy a swieta 06.01.10, 09:35
                      Jak bym śmiała?
                      Przecież pamiętam Cie doskonalesmile
                      Oczywiście Elizka i Heksa, to chyba nowe duszyczkismile
                      • eulalija Re: Tworczosc Guruy a swieta 06.01.10, 09:38
                        Elizkę666 też przepraszam, już się wpisywała, znalazłam jej post
                        w "Skąd jesteśmy".
    • mika_p Re: Tworczosc Guruy a swieta 07.01.10, 22:04
      A budowa Domu Chłopa i śnieg na antresoli?
      A rozgrzewki?
      A poczwróna kawa i sałatka cytrynowa ("schlałaś się, to teraz żryj")? To tuż
      przed Wigilią u mamusi było.
      • lylika Re: Tworczosc Guruy a swieta 07.01.10, 22:22
        Ja raczej na myśli miałam świąteczny nastrój, prezenty, Mikołaja, kolędy i temu podobne. To chyba chyłkiem przelatuje w Autobiografii wtedy, kiedy Teresa była taka nabzdyczona.
      • minerwamcg Re: Tworczosc Guruy a swieta 17.01.10, 21:10
        No i wiersz, wiersz!

        "Już z zimowego nieba biały śnieżek prószy.
        Cały świat czeka gwiazdki, puchem przysypany.
        Wokół nas, na budowie, nie ma żywej duszy.
        Jeśli jeszcze kto został, to w trupa pijany."

        I kierownik, tak piękny w świątecznym garniturze, że cieciowa
        chciała "raz z takim i umrzeć!", co go wprawiło w świetny nastrój.
        Choć normalnie wzmianek o umieraniu nie lubił, o nie - vide "ja ci
        pokażę trumnę!"
        • doratos Re: Tworczosc Guruy a swieta 17.01.10, 22:52
          Nie ma co,chyba znacie te knigi na wyrywki!
          Ja po prostu chylę czoła!
          Ale tak po prawdzie to akcja żadnej powieści nie dzieje się zimą,
          a bynajmniej nie pamiętam żadnego trupa zimową porą!
          Aura nastraja raczej do czytania o letnich miesiącach.
          Zrobię sobie chyba zimę powtórek,
          wrócę do starych pożółkłych Chmielewiątek w kolorowych okładkach!
          Bo po lekturze kilku nowości w białych okładkach,
          mam mętlik i zapomniałam za co kocham Guruę!
          • stara.gropa Re: Tworczosc Guruy a swieta 17.01.10, 23:00
            Jak to nie dzieje się zimą? A Zwyczajne życie i jazda Tereski i
            Okrętki na stole po drzewo na opał? A Ślepe szczęście i wyjazd całej
            gromadki do pałacu w którym straszy? To tyle, co mi przyszło do
            głowy na początek.
            • groha Re: Tworczosc Guruy a swieta 17.01.10, 23:52
              A "Złota Mucha", zamarznięty na mur Zalew i lodowe bałwany na bałtyckiej plaży?
          • minerwamcg Re: Tworczosc Guruy a swieta 18.01.10, 19:22
            Wyjątki, jak już sobie należycie powyją, siadają do stołu i nic
            innego nie robią, tylko potwierdzają regułę. Potwierdzają,
            potwierdzają, i nigdy nie mogą się dość napotwierdzać.
            Tak też jest z zimowymi wątkami i lokalizacjami u Gurui. Są, co nie
            mają być. Ale Gurua to najwyraźniej stwór ciepłolubny i lepiej jej
            się morduje w cieplejszych porach roku.
            Rozumiem. Też tak mam. Dla mnie jedynym usprawiedliwieniem istnienia
            zimy jest Boże Narodzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka