Dodaj do ulubionych

Auć... :(

30.07.09, 19:56
Zachciało mi się ugotować obiad,noooo,pierwszy gorący obiad od dwóch
tygodni. No i co? No???
No,poparzyłam się,zgadliście! Auć...sad
Lewa ręka w pęcherzach,furt siniaki na nogach,nogami nie pracuję,no
może pracuję,ale nie tak intensywnie jak rękoma i co mam zrobić,jak
sobie ulżyć,auć...?
Obserwuj wątek
    • hortensja66 Re: Auć... :( 30.07.09, 20:22
      Jakim cudem przy gotowaniu wyprodukowałaś siniaki na nogach?
      • cytrynka6543 Re: Auć... :( 30.07.09, 20:32
        Siniaki są sprzed gotowania,tak w ogóle to sprzed tygodnia,ale
        ciągle je mam,taki mój "urok".
        O poparzenia mi chodziło...
        • migos Re: Auć... :( 30.07.09, 20:42
          panthenol!
          • ewa9717 Re: Auć... :( 30.07.09, 20:56
            Trzeba było z marszu pod zimną wodę, teraz za późno, zostaje
            panthenol. Współczuwam ;-(
            • cytrynka6543 Re: Auć... :( 30.07.09, 21:06
              I woda i panthenol były w użyciu,ale pęcherze i tak są i bolą. Czym
              można by je jeszcze? Maść z witaminą A?
              • lylika Re: Auć... :( 30.07.09, 21:16
                Stara, babcina metoda. Grubo masłem. Tylko nie solonym!
                • lylika Re: Auć... :( 30.07.09, 21:17
                  A co z tymi siniakami na nogach? Na siniaki najlepsza polędwica wołowa.
              • goonia Re: Auć... :( 30.07.09, 21:17
                oj, wspolczuje Cytrynko. Nic nie umiem poradzic na poparzenie, niestety. Dmucham
                tylko, zimnym oczywiscie.
                Trzymaj sie.
                • ewa9717 Re: Auć... :( 30.07.09, 21:22
                  Ja bym tego po panthenolu tłuszczem nie paskudziła...
                  • lylika Re: Auć... :( 30.07.09, 21:26
                    Rzeczywiście. W czasach babci Panthenolu nie było. Tylko zimna woda a potem masło.
                    • cytrynka6543 Re: Auć... :( 30.07.09, 21:30
                      No to zimna woda,panthenol,maść z wit.A i jakoś muszę przeżyć.
                      A na siniaki polędwicy szkoda,już przywykłam do tego,że łatwo się
                      siniaczę,polędwicę wolę w cieście francuskim,mniam,mniam. wink
                      • lylika Re: Auć... :( 30.07.09, 21:40
                        > A na siniaki polędwicy szkoda,już przywykłam do tego,że łatwo się
                        > siniaczę,polędwicę wolę w cieście francuskim,mniam,mniam. wink
                        ...
                        Na polędwicę nie żałuj. Wystarczy cieniutki plasterek. Jeśli tak często się siniaczysz, to miej zawsze w zamrażalniku kawłek pierwszej pomocy. smile
                      • kurcgalopek Re: Auć... :( 30.07.09, 21:41
                        ojjj współczuję bardzo poparzenia, poza chłodem i panthenolem niczego nie
                        doradzę, mogę potrzymać kciuki, żeby się szybko goiło i żebyś jednak mogła jakoś
                        pracować.
                    • g0p0s Re: Auć... :( 31.07.09, 11:13
                      Babcine triki nie zawsze działają. Moja babcia ratowała swoją
                      siostrę (po złapaniu za świeżo pospawaną poręcz schodów) polewając
                      rękę denaturatem. Pomogło, żadnego śladu nie było. Testowałem sam
                      wariant ze spirytusem - kicha. Albo denaturat musi być przedwojenny
                      albo pacjent, albo razemsmile . Alkohol parując trochę chłodzi (mniej
                      niż lód oczywiście) i wysusza. Oparzeniu to mało przeszkadza.
                      • kocio_pierzaczek Re: Auć... :( 31.07.09, 12:03
                        Argosulfan. Musisz sobie tylko wypisać receptę. Doskonały lek na
                        oparzenia, niedawno się nim leczyłam.
                        • papuga_ara Re: Auć... :( 02.08.09, 16:15
                          kocio_pierzaczek napisała:

                          > Argosulfan. Musisz sobie tylko wypisać receptę. Doskonały lek na
                          > oparzenia, niedawno się nim leczyłam.

                          Potwierdzam! Argosulfan bardzo pomógł po jednej mojej - również
                          kuchennej - przygodzie. Cudowny lek!
                      • bbbzyta Re: Auć... :( 31.07.09, 15:10
                        Maść nagietkowa, zawsze stosuję na oparzenia i polecam!
                        • kocio_pierzaczek Re: Auć... :( 31.07.09, 17:00
                          Bzytko, maść nagietkowa jest u mnie w domu paneceum na mnóstwo
                          dolegliwości - dzięki niej nie mam dziury w ręce, tylko sporą
                          bliznę. Poza tym - jako balsam do ust, jako krem pod oczy, jako maść
                          do niemowęcej pupy. Niech żyje witamina A.
                          Z tym że, to jest łagodniejsza forma regenereacji.
                          Argosulfan przepisał mi mój genialny lekarz właśnie na kuchenne
                          oparzenie.
                          Cytrynko - żyjesz?
                          • bbbzyta Re: Auć... :( 31.07.09, 17:21
                            To tak jak i u mnie smile Poza tym poddałaś mi kilka nowych pomysłów, tylko zamiast niemowlęcej pupy mam do wyboru: własną, mężowską i psią. Nie wątpię, że nagietkowa sprawdzi się na każdej wink
                            • kocio_pierzaczek Re: Auć... :( 31.07.09, 18:03
                              Ciii... pasuje do każdej. Doskonale leczy także otarte stopy, zajady
                              i wspomaga gojenie ran kłutych oraz ciętych.
                              • dorka_31 Re: Auć... :( 31.07.09, 18:21
                                No proszę, ileż to się człowiek może dowiedzieć... Może też sobie
                                zakupię. Co prawda pęcherze na stopach właśnie doleczyłam, a innych
                                ran chwilowo nie posiadam (na szczęście!), ale w przyszłości może
                                się przydać smile
                                Zaś do zestawu powyższych rad mogę jeszcze dorzucić coś z medycyny
                                naturalnej, a mianowicie liść babki (taki świeży, z łąki). Kiedyś
                                czytałam, że pomaga i przypadkowo nawet widziałam w praktyce
                                (jeszcze w czasach licealnych). Koleżanka dość paskudnie obtarła
                                sobie pięty, a że byłyśmy na spacerze, więc tak wspomniałam o tej
                                babce. Było jej już wszystko jedno, więc sobie narwała i wsadziła do
                                buta. Nie dość, że ulżyło, to jeszcze i zagoiło się błyskawicznie,
                                więc chyba działa smile

                                No a poza tym... Cytrynko, co z Tobą???
                                • cytrynka6543 Re: Auć... :( 01.08.09, 16:07
                                  No właśnie,mnóstwa ciekawych rzeczy można się tu dowiedzieć!
                                  Dziękuję za zinteresowanie moim stanem,nie jest najgorzej.
                                  Pracować się dało,okazało się,że zimna woda i panthenol wystarczyły.
                                  Już nie boli,ślady znikną za parę dni.
                                  Dzięki Kociu za info o Argosulfanie,przypomniało mi się,że kiedyś
                                  przy poparzeniu(w pracy,palnikiem gazowym) jedna z pacjentek
                                  obdarowała mnie Dermazinem,który ma podobny skład i wtedy zadziałał.
                                  Chyba kupię którąś z tych maści do domowej apteczki,przyda się,bo
                                  mnie się często zdarzają takie przypadki,jak i zresztą siniaki.
                                  A Bbbzycie dziękuję za info o maści nagietkowej,ją też kupię.
                                  Dorko,postaram się zapamiętać tę babkę,albo może posadzę w przyszłym
                                  sezonie w doniczce na balkonie,będzie jak znalazł na moje wypadki
                                  kuchenne!
                                  Bardzo Wam dziękuję(dyg,dyg!) za rady i zdalaczynną pomoc oraz
                                  dmuchanie zimnym! Czuję się prawie wyleczona!
                                • doratos Re: Auć... :( 01.08.09, 16:08
                                  Na siniaki na nogach najlepszy masażyk w wykonaniu
                                  osoby kochającej,
                                  pomasować,posmarowac,pocałować,po.....sami się domyślcie!!!
                                  • kocio_pierzaczek Re: Auć... :( 01.08.09, 16:38
                                    Oraz maść z arniką. Dzięki niej, jak mi młody przydzwonił czaszką w
                                    kość policzkową, mogłam na drugi dzień pokazać się w pracy i nie
                                    wyglądałam jak ofiara przemocy domowej. Arnika to błogosławieństwo,
                                    zwłaszcza, że ja wciąż chodzę posiniaczona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka