pawel.zary
10.11.04, 01:19
15 lat temu mur dzielący Berlin na Berlin Zachodni i Berlin Haupstadt der DDR
runął. Symbol "zimnej wojny" przestał istnieć ...
BERLIN, metropolia.
Pamiętam jak "całe Żary" stały w środku nocy na peronie z masłem ,
papierosami, wódką i czym tam jeszcze, co nadawało się do handlu i była na
tym niezła "przebitka".
"Berlin Zachodni, Berlin Zachodni, tu stoi Polak, co drugi chodnik ..."
Po całym dniu "wszyscy" wracali pociagiem obładowani sprzetem elektronicznym,
kawą i bananami ...a pod bankami cały dzień brylowali cinkciarze (dzisiaj
znani młodemu pokoleniu jako biznesmeni i właściciele znanych firm), którzy
sprzedawali niemieckie marki ...
BERLIN, metropolia. Żary wzbogaciły sie na Berlinie i na Niemcach.
Do Berlina 1,5 ha jazdy samochodem - tyle samo , co do Wrocławia! (do
Warszawy 6ha) i połączenie kolejowe. Obecnie nie ma praktycznie granicy,
która kiedyś była dla wielu nie do pokonania. Berlin to wielki rynek - 4
miliony ludzi!
Czy Berlin powinien być ponownie "naszym żarskim, naturalnym terytorium"
ekspansji gospodarczej i szukania nowych możliwości?
PZDR