Dodaj do ulubionych

Solfa będzie patronował

20.05.06, 14:50
No i Łużycka Wyższa Szkoła Humanistyczna doczekała się swojego patrona -
został nim Jan Benedykt Solfa.
Propozycję tę zgłosił w dniu 11 lipca 2005 r. Klub - Towarzystwo Upiększania
Miasta w osobach: Marcin Hładowski, Paweł Skrzypczyński i Rafał Szymczak.
Poniżej treść listu:

Rektor ŁWSH w Żarach
Szanowny Pan
prof. dr hab. Wiesław Jamrożek

Do wiadomości: Kanclerz ŁWSH mgr inż. Izabela Kumor-Pilarczyk, Senat ŁWSH

List Otwarty

Szanowni Państwo

Z zainteresowaniem przeczytaliśmy o pomyśle nadania patrona dla Łużyckiej
Wyższej Szkoły Humanistycznej w Żarach. Padła już pierwsza propozycja.
Chcielibyśmy także włączyć się do dyskusji i zaproponować 2 kolejne
propozycje.
Uważamy, że patronem uczelni powinna zostać osoba związana z naszym regionem,
a także z dziedzictwem polskim lub łużyckim tej ziemi. Uważamy także, że
patronem szkoły mającej w nazwie słowo „humanistyczna” powinien zostać
humanista.
Proponujemy, zatem następujące postaci:

1. Jan Rak, ok. 1460 – 1520 (zwany z łacińska Joannes Rhagius
Aesticampianus). Urodzony w Lubsku humanista i poeta łaciński,
najwybitniejszy przedstawiciel łużyckiej myśli renesansowej. Od 1490 w
Krakowie, członek Sodalitas Litteraria Vistulana. Wykładowca wielu
uniwersytetów europejskich. Tworzył elegie łacińskie sławiące rodzinne
Łużyce, hymny i ody.

2. Jan Benedykt Solfa, 1483 – 1564, urodzony w Trzebielu. Studiował w
Krakowie i Bolonii, był osobistym lekarzem Zygmunta I Starego i Zygmunta II
Augusta. Profesor Akademii Krakowskiej, matematyk, lekarz, humanista i poeta.
Twórca pierwszej polskiej terminologii anatomicznej i wybitny znawca chorób
epidemicznych. Fundator szpitala w Trzebielu i darczyńca tego miasta.


Pozostajemy z poważaniem

Marcin Hładowski, mgr Paweł Skrzypczyński, mgr Rafał Szymczak
Obserwuj wątek
    • croolick Re: Solfa będzie patronował 20.05.06, 18:10
      No i fajnie.
      • drogba666 Mgr croolick i mgr paweł.zary 20.05.06, 19:39
        Nieźle, na dzwiach tez sobie napisałes mgr?
        • pawel.zary Re: Mgr drogba666 20.05.06, 20:40
          drogba666 napisał:

          > Nieźle, na dzwiach tez sobie napisałes mgr?



          Jak piszesz list do profesora, człowieka z tytułami naukowymi, to podpisujesz
          się wskazując na swoje tytuły naukowe.
          Tytuł magisterski otrzymałeś chyba na jakiejś porządnej uczelni? Wiesz chyba,
          że w tego typu kontaktach to raczej coś normalnego? Być może zaszły jakieś
          zmiany, o których nie wiem?
          p.s.
          Na drzwiach mgr "sobie" nie napisałem, bo nie prowadzę w domu praktyki
          związanej z wykształceniem - nie ma więc takiej potrzeby.
          • drogba666 Re: Mgr drogba666 20.05.06, 22:15
            Jak pisałem do dziekana czy rektora bedac juz magistrem nie podpisywałem sie
            mgr. Ten tytuł jest tak naukowy jak "profesor" w ogólniaku. nie sądze by
            potrakrowano ciebie inaczej gdybys nie podał ze jestes magistem. Mnie to śmieszy
            ze ktos przedstawiajac sie podaje ze jest magistrem. Tylko tyle, Panie magistrze.
            • croolick Re: Mgr drogba666 20.05.06, 23:15
              drogba666 napisał:

              > Jak pisałem do dziekana czy rektora bedac juz magistrem nie podpisywałem sie
              > mgr. Ten tytuł jest tak naukowy jak "profesor" w ogólniaku. nie sądze by
              > potrakrowano ciebie inaczej gdybys nie podał ze jestes magistem. Mnie to
              > śmieszy ze ktos przedstawiajac sie podaje ze jest magistrem. Tylko tyle, Panie > magistrze.

              Czyzbys w ten "subtelny" sposob chcial pochwalic sie, ze tez jestes magister? Zenada :-)
              A co do "profesorow" w ogolniaku to nigdy to nie byl zadny tytul - zreszta zajrzyj do slownika lacinsko - polskiego a dowiesz sie skad wzielo sie to okreslenie a jak sie zastanowisz, skad wziely sie w polszczyznie takie slowa jak: klasa, tablica, matura, abiturient, dyrektor, szkola, pauza, kolokwium etc. to poznasz panie magistrze cala prawde :-P A swoja droga to per "panie profesorze" do nauczycieli zwracaja sie dzis tylko rodzice a nie uczniowie.

              p.s.
              Eh, ci asystenci na uniwerkach, jak smia sie przedstawiac jako "magister", przecie dla drogby to zaden tytul ;-)
              • drogba666 Re: Mgr drogba666 21.05.06, 10:25
                według mnie podpisując sie pod listem do ŁWSH i podając swoje tytuły naukowe
                pokazaliście tylko ze jesteście bardziej wykształceni od swojego kolegi, który
                magisterm nie jest.
                To dobrze ze skonczyłes studia, im wiecej wykształconych ludzi tym lepiej, ale
                czy podawac to przy okazji listu do rektora?
                • croolick Re: Mgr drogba666 21.05.06, 13:27
                  drogba666 napisał:

                  > według mnie podpisując sie pod listem do ŁWSH i podając swoje tytuły naukowe
                  > pokazaliście tylko ze jesteście bardziej wykształceni od swojego kolegi, który
                  > magisterm nie jest.

                  ale bedzie, poki co nie jest i pewnie sie nie obrazil.

                  > To dobrze ze skonczyłes studia, im wiecej wykształconych ludzi tym lepiej, ale
                  > czy podawac to przy okazji listu do rektora?

                  Jak najbardziej, tak jak dodaje tytul na oficjalnych pismach.
                • tunk Re: Mgr drogba666 ma rację 22.05.06, 11:13
                  Masz rację drogba, tylko skończone buraki uważają "mgr" za powód do chwały i
                  sie nim podpisują i/lub umieszczają to na pieczątce (podobnie inż.). Osobiście
                  tego nigdy nie robię, bo obawiam się zrównania w ocenie z "burakami" własnie. A
                  juz podpisywanie się tym tytułem w gronie osób bez tytułu to elementarny brak
                  kultury!!!
                  Tytułem naukowym jest "doktor" i dr przed nazwiskiem nie robi obciachu,
                  bo "buraków" z tym tytułem jest jednak znacząco mniej niż magistrów.
                  • pawel.zary Re: Mgr drogba666 ma rację 22.05.06, 11:55
                    tunk napisał:

                    > Masz rację drogba, tylko skończone buraki uważają "mgr" za powód do chwały i
                    > sie nim podpisują i/lub umieszczają to na pieczątce (podobnie inż.).
                    Osobiście
                    > tego nigdy nie robię, bo obawiam się zrównania w ocenie z "burakami" własnie.




                    Ty się tak ogólnie chyba "obawiasz", bo nie podpisujesz sie nawet swoim
                    nazwiskiem :-)

                    • tunk Re: Mgr drogba666 ma rację 22.05.06, 14:23
                      pawel.zary napisał:
                      Ty się tak ogólnie chyba "obawiasz", bo nie podpisujesz sie nawet swoim
                      nazwiskiem :-)

                      Rzeczywiście, obawiam sie, jak większość ludzi na forum.
                  • pawel.zary Re: do tunka :-) 22.05.06, 13:04
                    tunk napisał:

                    > > Tytułem naukowym jest "doktor" i dr przed nazwiskiem nie robi obciachu,
                    > bo "buraków" z tym tytułem jest jednak znacząco mniej niż magistrów.


                    W odpowiedzi przytoczę jeno:
                    [2005-07-13] „Kościół rzymsko-katolicki pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Żarach-
                    Kunicach”

                    Folder „Kościół rzymsko-katolicki pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Żarach-
                    Kunicach”, w którym opisane zostały następujące tematy: Dzieje parafii w
                    Kunicach, Kościół, pomocnicze budynki parafialne i stary cmentarz w Kunicach,
                    Historia budowy kościoła, Plan i bryła kościoła, Wyposażenie kościoła, Wieża
                    zegarowa i dzwony, Cmentarz przykościelny. Publikacja wzbogacona została
                    licznymi zdjęciami.

                    Autor tekstu, zdjęć i projekt okładki: Anna Kubiak
                    Konsultacja: dr Jerzy Węgier
                    ISBN: 83-910449-0-6
                    Wydanie I: 2005r.
                    Format: 16 x 22cm
                    Typ okładki: miękki
                    Nakład: 1050
                    Ilość stron: 20/Ilustracje
                    Wydano przy pomocy finansowej Burmistrza Miasta Żary

                    i link:
                    www.zary.pl/index.php?id=92&lng=pl
                    No i proszę - konsultacja: dr J.Wegier. Przepraszam, że nie wiem i zapytam: a w
                    jakiej dziedzinie nauki J.Wegier ma doktorat? W historii, historii sztuki,
                    archtekturze, teologii? A może po prostu w chemii?

                    • tunk Re: do pawła :-))) 22.05.06, 14:53
                      Tak nie dokońca zrozumiałem co chciałes przez swoją wypowiedź przekazać. Sądzę,
                      że Pani Kubiak ma "magisterium" (a może i doktorat)i się tym nie chełpi
                      (autorzy rzadko to robią). Natomiast grzeczność wobec współpracownika,
                      recenzenta itp. wymaga podkreślenia jego statusu (szczególnie jesli recenzja
                      jest pochlebna. Powtarzam, że "doktor" jest najniższym wprawdzie, ale stopniem
                      NAUKOWYM i jego posiadacz (bez względu na dziedzinę w jakiej ten stopień
                      uzyskał) może go używać nie narażając się na obśmianie przez np. mgr drogbę666.
                      Zauważ więc, że to nie dr Węgier sam o sobie to napisał, tylko ktoś wyraził mu
                      w ten sposób uznanie. Mozesz się z tym nie zgadzać, ale to jeden z najbardziej
                      znanych i cenionych mieszkańców Kunic i słuszne, mniemam było konsultowanie z
                      nim treści wydawnictwa „Kościół rzymsko-katolicki pw. Matki Bożej Szkaplerznej
                      w Żarach-Kunicach”.

                      Zwyczaj "magistrowania" utrzymał się jeszcze w aptekach (chociaż co ładniejsze
                      laski noszą plakietki "tech.farm" - pewnie po to, żeby się od tych magistrów
                      odróżnić).
                      Inflacja doktorów też postępuje w czym ma spory udział prof. dr. hab. n.
                      medycznych Alfred Owoc, który z powodzeniem doktoryzował wielu posłów oraz - z
                      bliżego nam kręgu - Zbigniewa S. Pierożka. Przy odrobinie szczęścia i
                      znajomosci z posłami możesz sobie to też załatwić. Tak naprawdę to Cię o to nie
                      podejrzewam, chociaż Twój senator, jak sam gdzieś napisałeś Jacek D(ariusz)
                      Bachalski, środkowego inicjału już na codzień używa.
                      A'propos - jest on doktorem, czy magistrem, a może to zwykły "tech. sen."?.
                      :-)))
                      pzdr.
                      • pawel.zary Re: do tunka :-))))) 22.05.06, 16:02
                        tunk napisał:


                        > Powtarzam, że "doktor" jest najniższym wprawdzie, ale stopniem
                        > NAUKOWYM i jego posiadacz (bez względu na dziedzinę w jakiej ten stopień
                        > uzyskał) może go używać nie narażając się na obśmianie przez np. mgr
                        drogbę666.



                        ale "magister" jest TYTUŁEM, którym też można sie w różnych okolicznościach
                        posługiwać.
                        Doradztwo Finansowe - mgr Jan Dług, Usługi architektoniczne - pielęgnacja
                        ogrodów - mgr.inż. Janina Mostek-Różany, Usługi budowlane - inż. Jan Wiertło,
                        Biuro pisania podań - mgr. Jan Błąd. Jeżeli ludzie wykonujący te zawody mają
                        kierunkowe wykształcenie, to nie widzę przeciwskazań - nawet popieram.
                        Nieporozumieniem jest raczej jak mgr biologii tytułuje się tak przy okazji
                        Usługi Komputerowe - mgr. (biologii!!!) :-) - Janina Mucha-Żabska.
                        Temat listu do ŁWSH wyjaśniłem - powtarzać nie będę (powinno być właśnie
                        rozszerzenie mówiące o wykształceniu kierunkowym - np. mgr historii - to jest
                        jak najbardziej na miejscu.).



                        Przy odrobinie szczęścia i
                        > znajomosci z posłami możesz sobie to też załatwić. Tak naprawdę to Cię o to
                        nie
                        >
                        > podejrzewam,



                        I słusznie - nie interesuje mnie żadne "załatwianie".



                        chociaż Twój senator, jak sam gdzieś napisałeś Jacek D(ariusz)
                        > Bachalski,


                        Nie "Twój senator" tylko Senator Rzeczypospoliej Polskiej.


                        środkowego inicjału już na codzień używa.
                        > A'propos - jest on doktorem, czy magistrem, a może to zwykły "tech. sen."?.
                        > :-)))


                        Doktorem??? Nie - ukończył studia (nie wiem czy zrobił magisterium?) - trzeba
                        by zajrzeć na stronę sejmową lub prywatną - tam jest wszytko napisane.

                        p.s.
                        DrOzda
                        :-)))))
                  • croolick Kto jeszcze chce sie pochwalic mgr-em? 22.05.06, 19:06
                    mgr tunk napisał:

                    > Masz rację drogba, tylko skończone buraki uważają "mgr" za powód do chwały i
                    > sie nim podpisują i/lub umieszczają to na pieczątce (podobnie inż.). Osobiście
                    > tego nigdy nie robię, bo obawiam się zrównania w ocenie z "burakami" własnie. > A juz podpisywanie się tym tytułem w gronie osób bez tytułu to elementarny
                    > brak kultury!!!

                    uzywanie okreslenia "burak" jest panie mgr tunk wyrazem wysokiej kultury?

                    > Tytułem naukowym jest "doktor" i dr przed nazwiskiem nie robi obciachu,
                    > bo "buraków" z tym tytułem jest jednak znacząco mniej niż magistrów.

                    A zatem "burakiem" jest moja dyrekcja, bo na wszelkich oficjalnych pismach pisza tytuly pracownikow? "Burakami" sa naczelnicy Urzedu Miasta czy coniektorzy dyrektorzy Pekomu, bo na pieczatkach maja "mgr"? Panie mgr tunk, uwazam poprostu zes pan skonczyl jakas "buraczana" uczelnie, skoro wstydzi sie pan tego "mgr"

                    p.s.
                    panie mgr tunk, szkoda, ze nie wyuczyli pana na studiach korzystac z internetu:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Magister
                    • croolick Re: Kto jeszcze chce sie pochwalic mgr-em? 22.05.06, 20:29
                      Acha, dodam jeszcze, ze na konferencjach naukowych, prelegenci, nawet jesli maja tylko mgr to ten tytul widnieje przed ich nazwiskami. Zatem w sprawach merytorycznych uzywanie tytulu zawodowego jest jak najbardziej na miejscu.
                    • drogba666 Re: Kto jeszcze chce sie pochwalic mgr-em? 23.05.06, 07:43
                      I kto tu mówi o kulturze? Przecież czytając twoje wypowiedzi, zwłaszcza
                      polemiki z peko można by uznać ze kultury masz z grosz.

                      Temat tytułowania sie magisterm czy doktorem należy do osobistego
                      wartościowania i odpowiedzi na pytanie: czy mi na tym zależy?

                      Niektórym zależy bardziej inni nie musza sie tym chwalic. Bo i po co? Można tez
                      dodawac kto na jakiej uczelni uzyskał magistra, czy mgr z zielonej góry bedzie
                      równie dobry jak ten np z poznania czy warszawy? Patrząc na rankingi uniwerków
                      można by w to wątpić. Ale ci z uniwersku zielonogórskeigo mówią ze rankingi są
                      ustawiane i nie mówią prawdy o ich uczelni.

                      A może magister z Żar z ŁWSH bedzie czymś więcej niż tylko papierkiem
                      potrzebnym do pracy.

                      Tak czy inaczej na uniwersku tytułuje sie wszystkich, no bo przecież nie bedzie
                      sie ktos zwaracła prosze pana, chyba ze do woźnego. Ale pisząc list do rektora
                      danej uczelnie tytuł magistra można schować w kieszeń, a podając to na forum
                      można się tylko ośmieszyć.
                      • croolick Re: Kto jeszcze chce sie pochwalic mgr-em? 23.05.06, 09:31
                        drogba666 napisał:

                        > I kto tu mówi o kulturze? Przecież czytając twoje wypowiedzi, zwłaszcza
                        > polemiki z peko można by uznać ze kultury masz z grosz.

                        W sieci obowiazuja inne zasady niz w zyciu codziennym. Trudno zachowywac kulture w polemice z kims zachowujacym sie prowokacyjnie i perfidnie a o takie zachowania w sieci latwiej (peko np. jest poza siecia spokojnym i ulozonym czlowiekiem, choc nerwowe palenie papierosow moze wskazywac na jakas wewnetrzna frustracje). Ja przynajmniej nie kreuje sie tu na arbitra elegantiorum i autorytet moralny.

                        > Niektórym zależy bardziej inni nie musza sie tym chwalic. Bo i po co?

                        Kiedy do Ciebie dotrze, ze bylo to PISMO OFICJALNE i posluzenie sie tutulem bylo jak najbardziej na miejscu?

                        > Można tez dodawac kto na jakiej uczelni uzyskał magistra, czy mgr z zielonej
                        > góry bedzie równie dobry jak ten np z poznania czy warszawy? Patrząc na
                        > rankingi uniwerków można by w to wątpić. Ale ci z uniwersku zielonogórskeigo
                        > mówią ze rankingi są ustawiane i nie mówią prawdy o ich uczelni.

                        Bo taka jest prawda - wszedzie sa wydzialy lepsze i gorsze, rankingi robia urawnilowke a do tego pewne kryteria oceny sa wielce dyskusyjne.

                        > A może magister z Żar z ŁWSH bedzie czymś więcej niż tylko papierkiem
                        > potrzebnym do pracy.

                        Poki co LWSH daje tylko licencjata i nie zanosi sie by w tm wieku miala prawo do nadawania tytulu magistra.

                        > Ale pisząc list do rektora
                        > danej uczelnie tytuł magistra można schować w kieszeń, a podając to na forum
                        > można się tylko ośmieszyć.

                        Osmieszasz sie Ty ciagnac ten temat, kiedy juz wszystko zostalo powiedziane a Pawel wkleil tylko tersc oficjalnego pisma, czy to tak trudno pojac?
                    • tunk Re: Croolick, kultura, magisterium i "buraki" 24.05.06, 09:09
                      croolick napisał:
                      A zatem "burakiem" jest moja dyrekcja, bo na wszelkich oficjalnych pismach pisz
                      a tytuly pracownikow? "Burakami" sa naczelnicy Urzedu Miasta czy coniektorzy dy
                      > rektorzy Pekomu, bo na pieczatkach maja "mgr"? Panie mgr tunk, uwazam
                      poprostu zes pan skonczyl jakas "buraczana" uczelnie, skoro wstydzi sie pan
                      tego "mgr"
                      >uzywanie okreslenia "burak" jest panie mgr tunk wyrazem wysokiej kultury?

                      Sam sobie odpowiedziałeś na postawioną przez siebie kwestię, ja tylko moge z
                      satysfakcją potwierdzić: Tak to "buraki", (kolokwializm, powszechnie używany
                      dla okreslenia osobników prymitywnych). Kultury nie można się nauczyć, czego
                      dowodzą Twoje wypowiedzi na temat burmistrzów, starosty, radnych, a przede
                      wszystkiem śledząc Twoje polemiki z peko.
                      Ponieważ zachowuję tu anonimowość to chwalenie sie uczelnią nie ma w tym
                      miejscu wartości, ale się nie wstydzę, ani jej, ani tytułu "magister". Dlaczego
                      się nim na codzień nie podpisuję? - wyjasniłem wyżej, widocznie Ciebie, na
                      Twojej uczelni nie nauczono czytać ze zrozumieniem.
                      > p.s.
                      panie mgr tunk, szkoda, ze nie wyuczyli pana na studiach korzystac z internetu:

                      Wyuczyli, wyuczyli, nie tylko na uczelni. Wyuczyli mnie także wielu innych
                      rzeczy żałuj, że nie Ciebie. A wikipedię sam przeczytaj ze zrozumieniem,
                      odróżnisz tytuł zawodowy od naukowego.
                      • croolick kulturalny burak mgr tunk 24.05.06, 11:10
                        > Wyuczyli, wyuczyli, nie tylko na uczelni. Wyuczyli mnie także wielu innych
                        > rzeczy żałuj, że nie Ciebie. A wikipedię sam przeczytaj ze zrozumieniem,
                        > odróżnisz tytuł zawodowy od naukowego.

                        Ty za to nie potrafisz zachowac twarzy, przyznac sie do niewiedzy i
                        zakompleksienia (a moze po prostu jestes kulturalnym analfabeta
                        funkcjonalnym?), przecez w tym watku twierdziles, ze magister to zaden tytul.
                        Magister nie jest li tylko tytulem zawodowym skoro na konferencjach
                        naukowych "magistry" figuruja obok "niemagistrow", dokorow i profesorow. Zdradz
                        mi rowniez tajemnice, gdzie to ucza tak kulturalnych sformuuowan jak "burak"?
                        Jakez mnie szczescie spotkalo, ze trafil na liste tak kulturalny czlowiek jak
                        tunk, toz to kultura az bije - musze zatem zaczac uzywac okreslenia burak (nie
                        wiem, czy dobrze jej jeszcze stosuje, bo nie uczono mnie tego) i stosowac
                        zasady kultury propagowanej przez mgr tunka.
                        "Miszczu" co jeszcze czynie zle? Uczyn mnie lepszym! Chce tak jak Ty czuc sie
                        lepszym od innych, bo tego mnie w domu nie uczono. Chce tak jak ty anonimowo
                        oceniac innych z wyzszoscia sam "pozostajac anonimowym obserwatorem" (hmm,
                        robie postepy juz Ciebie cytuje).
                        • tunk Re: kulturalny burak mgr tunk 07.06.06, 08:29
                          ?????????? - Buraku!
                    • p_e_k_o Trener też dostał mgr 24.05.06, 14:57
                      croolick napisał:

                      > A zatem "burakiem" jest moja dyrekcja, bo na wszelkich oficjalnych pismach
                      > pisza tytuly pracownikow?

                      Niektóre środowiska (np. nauczycielskie) stosują "magistrów" kiedy tylko się
                      da, przy każdej okazji. Oto w dzisiejszej Wyborczej czytamy:

                      -----------------------------
                      Z głębokim żalem żegnamy
                      ŚP
                      mgr. Kazimierza Górskiego
                      (...)
                      Wyrazy szczerego współczucia Rodzinie składają
                      Senat, Rektor i pracownicy Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
                      -----------------------------
                      • croolick Re: Trener też dostał mgr 24.05.06, 15:52
                        p_e_k_o napisał:

                        > Niektóre środowiska (np. nauczycielskie) stosują "magistrów" kiedy tylko się
                        > da, przy każdej okazji. Oto w dzisiejszej Wyborczej czytamy:
                        >
                        > -----------------------------
                        > Z głębokim żalem żegnamy
                        > ŚP
                        > mgr. Kazimierza Górskiego
                        > (...)
                        > Wyrazy szczerego współczucia Rodzinie składają
                        > Senat, Rektor i pracownicy Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
                        > -----------------------------

                        No popatrz, kolejne "buraki" wg. tunka (boze, tunk ale ten swiat jest buraczany, jak Ty to mozesz znesc?).
                        A swoja droga to Niemcy wszedzie dodaja (jak kto ma) doktora (a ich doktor nie rozni sie zbytnio od naszego magistra) czy inzyniera przed nazwiskiem - to buraki ;-)
                        >
            • pawel.zary Re: Mgr drogba666 21.05.06, 10:24
              drogba666 napisał:

              > Jak pisałem do dziekana czy rektora bedac juz magistrem nie podpisywałem sie
              > mgr. Ten tytuł jest tak naukowy jak "profesor" w ogólniaku. nie sądze by
              > potrakrowano ciebie inaczej gdybys nie podał ze jestes magistem. Mnie to
              śmiesz
              > y
              > ze ktos przedstawiajac sie podaje ze jest magistrem. Tylko tyle, Panie
              magistrz
              > e.



              Jeżeli pisałeś do dziekana czy rektora, to w konkretnej sprawie dotyczącej
              Twojej sprawy w związku z Twoja uczelnią - nie musiałeś więc zaznaczać, że
              jesteś magistrem czy doktorem, bo cała dokumentacja dotycząca Twojej osoby jest
              na uczelni i "panie z dziekanatu" :-] poradzą sobie z każdym takim tematem :-)
              Jeżeli idziesz do lokalu i spotykasz sie tam ze znajomymi kolegi, to nie
              przedstawiasz się "magister inżynier Lewandowski" - jeżeli jesteś na spotkaniu
              o charakterze naukowo-technicznym, to taka forma przedstawiania się jest
              pożądana. Czesto wtedy też przedstawiasz np. znajomym swojego kolegę
              mówiąc: "mecenas Piórko", "inżynier Mostek" itd. Żeby ułatwić sprawę
              organizatorzy sporządzają także identyfikatory, które każdy nosi w klapie
              marynarki - w rozmowie z takim człowiekiem, wiesz z kim masz do czynienia.
              Nadużywanie tytułów jest niedopuszczalne - jeżeli na spotkaniu będziesz za
              kazdym razem powtarzał: "i co pan na to
              inżynierze/magistrze/mecenasie/prezesie"? - to to jest błąd towarzyski -
              wystarczy: "co pan na to"?
              Poczytaj jakieś książki z serii Savoir vivre,u.

              Jeżeli piszesz list do rektora szkoły, z którą nie masz związków i proponujesz
              mu nadanie patrona jego uczelni, to tytuł przed nazwiskiem ma istotne znaczenie
              dla czytającego, bo:
              1. określa minimalny wiek piszącego
              2. określa ogólnie wykształcenie piszącego
              Czytający wie, że ma do czynienia z człowiekiem dorosłym, z wyższym
              wykształceniem. Błędem w tym przypadku jest raczej to, że podpis powinien, po
              tytule naukowym określać rodzaj wykształcenia, np. "magister historii", co
              bardziej podkreśliłoby wiarygodność i autorytet piszącego w tej (i każdej tego
              typu, konkretnej sprawie.


              p.s.
              Patrz, że taki Pekom i nasi włodarze uwierzyli jakiemuś panu, co podał się za
              profesora i kupili od niego certyfikaty.
              :-)
              p.s.2
              A ogólnie to dobrze, że TUM podpowiedział skutecznie patrona dla żarskiej
              uczelni czy źle?
              • tunk Re: Mgr drogba666 07.06.06, 08:36
                pawel.zary napisał:

                > p.s.2
                > A ogólnie to dobrze, że TUM podpowiedział skutecznie patrona dla żarskiej
                > uczelni czy źle?

                Bardzo dobrze. Jesli rządzenie miastem miałoby polegac na podpowiedziach i
                upiększaniu (głównie siebie i swoich pomysłów) - to byłbyś znakomitym
                burmistrzem.
                • pawel.zary Re: tunk odpręż się, bo wpadniesz w nerwicę 07.06.06, 09:43
                  tunk napisał:

                  > pawel.zary napisał:
                  >
                  > > p.s.2
                  > > A ogólnie to dobrze, że TUM podpowiedział skutecznie patrona dla żarskiej
                  >
                  > > uczelni czy źle?
                  >
                  > Bardzo dobrze. Jesli rządzenie miastem miałoby polegac na podpowiedziach i
                  > upiększaniu (głównie siebie i swoich pomysłów) - to byłbyś znakomitym
                  > burmistrzem.


                  TUM nie rządzi miastem tylko jest stowarzyszeniem mającym swoje cele zapisane w
                  statucie. Chyba to Ci nie przeszkadza?
                  Dziekuję, że doceniasz moją skromną osobę i myślisz o tym, czy powinienem
                  zostać burmistrzem. Nie musisz o tym myśleć. (ciekawe dlaczego o tym myślisz?)
                  Nie wiem jednak co ma piernik do wiatraka i czy wiesz, że przecietny obywatel
                  nie ma możliwości podejmowania decyzji za urzędującego burmistrza - i nie
                  chodzi tu o pieniądze, które burmistrz dostaje za swoja pracę, tylko po prostu
                  takie jest prawo. Nawet za darmo nie można za burmistrza podejmować decyzji.

                  p.s.
                  jeżeli chodzi o upiększanie siebie to staram się grzebieniem fryzurę
                  naprostować, a jeżeli chodzi o upiększanie swoich pomysłów, to nie widzę
                  potrzeby realizowania obcych pomysłów, a tym bardziej realizowania za kogoś.
                  • tunk Re: tunk odpręż się, bo wpadniesz w nerwicę 07.06.06, 09:48
                    Ach, ach - jakie to poprawne i grzeczne, ale przesadzasz pisząc "moją skromną
                    osobę". Sądząc z róznych wypowiedzi do skromnych nie należysz - nie musi to być
                    wadą, ale może.
                    • pawel.zary Re: tunk odpręż się, bo wpadniesz w nerwicę 07.06.06, 09:53
                      tunk napisał:

                      > Ach, ach - jakie to poprawne i grzeczne, ale przesadzasz pisząc "moją skromną
                      > osobę". Sądząc z róznych wypowiedzi do skromnych nie należysz - nie musi to
                      być
                      >
                      > wadą, ale może.



                      Chyba mylisz skromność z charyzmą i dynamiką wypowiedzi.
                      • tunk Młody i charyzmatyczny Paweł Dynamiczny :-)) 07.06.06, 13:19
                        pawel.zary napisał:

                        > Chyba mylisz skromność z charyzmą i dynamiką wypowiedzi.

                        Noo, teraz już wiem: Młody i charyzmatyczny Paweł Dynamiczny :-))
    • p_e_k_o Re: Solfa będzie patronował 21.05.06, 11:09
      pawel.zary napisał:

      > No i Łużycka Wyższa Szkoła Humanistyczna doczekała się swojego patrona -
      > został nim Jan Benedykt Solfa.

      Dobrze, że Szkołę nazwali imieniem "miejscowego".
      Podejrzewam, że nikt w okolicy nie wie, kto to był (ci, którzy wiedzą mieszczą
      się w granicach błędu statystycznego). Może dzięki temu rozjaśnią się nieco
      mroki przeszłości ziemi żarskiej.
      • pawel.zary Re: Solfa będzie patronował 21.05.06, 11:32
        p_e_k_o napisał:

        > Dobrze, że Szkołę nazwali imieniem "miejscowego".
        > Podejrzewam, że nikt w okolicy nie wie, kto to był (ci, którzy wiedzą
        mieszczą
        > się w granicach błędu statystycznego). Może dzięki temu rozjaśnią się nieco
        > mroki przeszłości ziemi żarskiej.
        >


        No tak - patrz na naszą argumentację w tej sprawie. Oto fragment listu:
        "Uważamy, że patronem uczelni powinna zostać osoba związana z naszym regionem,
        a także z dziedzictwem polskim lub łużyckim tej ziemi. Uważamy także, że
        patronem szkoły mającej w nazwie słowo „humanistyczna” powinien zostać
        humanista."
        Stąd właśnie zaproponowaliśmy Jana Raka i J.B.Solfę.
        Profesor T.Jaworski proponował matematyka Kummera - my uznalismy, że matematyk
        nie będzie dobrym patronem dla uczelni humanistycznej - niemniej jednak,
        profesorowi Jaworskiemu udało sie zwrócić uwagę na Kummera.
        Rektor uczelni proponował M.Jakubicę (mamy juz ulicę im. M.Jakubicy), ale chyba
        dobrze sie stało, że "zwyciężył" J.B.Solfa.
        Jakubicę i Solfę już więc mamy - teraz pozostaje jeszcze "zagospodarować" :-)
        J.Raka.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka