Dodaj do ulubionych

Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmistrza.

15.11.06, 09:18
Ciotami nazywam ludzi którzy skarżą się publicznie, że są bici i maltretowani przez oficerów prowadzących a nie mają odwagi
ujawnić nazwisk prześladowców.
Trzeba o tym mówić publicznie bo taka cecha charakteru jest wykluczająca zwłaszsza przy wyborze na burmistrza. Szykuje się druga tura wyborów. Nie sądze by mieszkańcy miasta chcieli by ojcem ich mista była zastraszona i zestresowana ciota, którą byle łajdus pierze po mordzie kiedy jest niegrzeczna.
Może właśnie ta cecha charakteru pana burmistrza Pogorzelca zaważyła na tym że w "Pekomie" latami szarogęszą się podejrzane typy, które
okradają i terroryzują pół miasta, a wokół miejskich inwestycji gromadzi się smrodek przekrętów. Ciekawe czy Wołowicza też bili oficerowie prowadzący? Przecież za jego burmistrzowania działo się to samo.
Obserwuj wątek
    • gigbon Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 09:25
      Pogorzelcowi możesz wszystko zarzucić ale napewno nie brak kultury osobistej,
      której Ty nie posiadasz ani odrobinę.
      • lasica068 Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 09:34
        Lechu!!! prosze, nie agituj za szymańskim, bo jak pomyslę, ż taki typ jak ty
        chce na niego głosować, to mi sie odechciewa. I daruj sobie te wulgarne teksty
        na temat obecnego burmistrza, bo prezentowany przez ciebie styl "dyskusji" jest
        na poziomie łysych kibiców niektórych klubów piłkarskich.
        • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 10:09
          lasica068 napisał:

          > Lechu!!! prosze, nie agituj za szymańskim, bo jak pomyslę, ż taki typ jak ty
          > chce na niego głosować, to mi sie odechciewa. I daruj sobie te wulgarne teksty
          > na temat obecnego burmistrza, bo prezentowany przez ciebie styl "dyskusji" jest
          >
          > na poziomie łysych kibiców niektórych klubów piłkarskich.


          Udowodnij że nie jesteś takim typem jak ja :) i że nie jesteś łysa :)

      • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 09:50
        gigbon napisał:

        > Pogorzelcowi możesz wszystko zarzucić ale napewno nie brak kultury osobistej,
        > której Ty nie posiadasz ani odrobinę.

        Widziałem wiele przykładów braku kultury osobistej pana Pogorzelca, ale mniejsza z tym. Jego kultura osobista to najmniejszy problem w zaistniałych okolicznościach!!!
        Ludzie zatraciliście instynkt samozachowawczy? Facet w biały dzień w świetle jupiterów zatrudnia na wasz koszt nierobów i darmozjadów pokroju Wołowicza, chroni ludzi pokroju Rapaczy przed karą. Legitymizuje przekręty i publicznie żali się że jest szantażem i biciem zmuszny do określonych zachowań, a wy go chcecie na burmistrza wybrać? Nie wyjaśniając nawet całej sprawy? To jakaś paranoja!!!
    • mo.st Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 09:31
      jeszcze nigdy nie anagazowałam się w to forum jak teraz, ale miarka sie
      przebrała. Obrażasz ludzi na potęgę. A wiesz, dużo ludzi nie lubi takiego
      czegoś. Myślę, że nawet sam Pan Szymański byłby zażenowany Pańską postawą.
      • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 10:02
        mo.st napisała:

        > jeszcze nigdy nie anagazowałam się w to forum jak teraz, ale miarka sie
        > przebrała. Obrażasz ludzi na potęgę. A wiesz, dużo ludzi nie lubi takiego
        > czegoś. Myślę, że nawet sam Pan Szymański byłby zażenowany Pańską postawą.
        >

        Myślę że jeśli pan Szymański będzie chciał się wypowiedziec w sprawie mojej postawy, to się osobiście wypowie albo oddeleguje upoważnionego rzecznika. Włąsciwie byłoby nieźle gdyby zajął w tej sprawie stanowisko jeszcze przed wyborami. Składanie bez jego pełnomocnictwa deklaracji w jego imieniu uważam za naruszenie dobrych obyczajów.
        Obrazą jest mowienie nieprawdy, albo używanie przymiotników uznawanych za nieprzyzwoite same z siebie.
        Słowo złodziej czy cham samo w sobie nie jest uznawane za nieprzyzwoite.
        Aby uznać je za obraźliwe należałoby udowodnić wpierw że jest użyte niezgodnie z prawdą. Dla mie człowiek, który tworzy na koszt innych sztuczny i bezproduktywny etat dla kolesia jest złodziejem. Jest też człowiekiem niegodnym do zajmowania stanowiska burmistrza i reprezentowania 40 tys mieszkańców Żar.
        • mo.st Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 10:14
          Ty mówisz o dobrym wychowaniu i obyczajach. A obrażanie ludzi to niby co?
          A uważam , że jest nie prawdą to co mówisz na temat obecnego Burmitrza.
          Czyli co jak napiszę , że Lech Galik to cham, bo obraża i wypisuje w moim
          mniemaniu nieprawdę, to nie będzie to nie przyzwoite.
          • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 10:32
            mo.st napisała:

            > Ty mówisz o dobrym wychowaniu i obyczajach. A obrażanie ludzi to niby co?
            > A uważam , że jest nie prawdą to co mówisz na temat obecnego Burmitrza.
            > Czyli co jak napiszę , że Lech Galik to cham, bo obraża i wypisuje w moim
            > mniemaniu nieprawdę, to nie będzie to nie przyzwoite.
            >

            Co nieprawdziwego napisałem? Zacytuj i uzasadnij dlaczego uważasz to za nieprawdę. A ja Ci udowodnie że to prawda, albo przeproszę Pogorzelca!!!!!
            • mo.st Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 11:35
              Nie uważam, żeby zatrudniał daromzjada , bo także Pana X, czy Pana Y o nie
              nazwisku Wołowicz musiałbyś nazwać darmozjadami. Nikt zapewniam Cię nie bije
              Pana Burmistrza. Nie wiesz jakie były realia w roku 1968. Sprawdź jak nie
              wierzysz. Ja wiem.
              • citizen_kane Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 11:44
                > Nie wiesz jakie były realia w roku 1968. Sprawdź jak nie
                > wierzysz. Ja wiem.

                Ja wiem jakie były realia - można było wyjechać do Izraela.
              • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 11:55
                Nie uważam, żeby zatrudniał daromzjada , bo także Pana X, czy Pana Y o nie
                > nazwisku Wołowicz musiałbyś nazwać darmozjadami.

                Uważam pana Wołowicza za darmozjada któremu Pogorzelec ufundował po znajomości a może z wdzięczności, a może na skutek szantażu (któż to wie?), stołek na koszt podatnika. Był to stołek do niczego niepotrzebny, a pieniądze jakie zostały wydarte budżetowi na ten cel to zwykła kradzież.

                Nikt zapewniam Cię nie bije

                Jesteś oficerem prowadzącym Pogorzelca? A może ów oficer prowadzący Ci się przy wódeczce zwierzył że go nie bije?

                > Pana Burmistrza. Nie wiesz jakie były realia w roku 1968. Sprawdź jak nie
                > wierzysz. Ja wiem.

                Wiem jakie były realia w roku 1968 i w 1945 też i w 1989 i w 1981.
                Jakoś sporo ludzi przeżyło te ciężkie czasy bez skurwienia się i zeszmacenia. Wiele nie przeżyło i im należy się oddanie czci i pamięć. Byli też tacy co zgrzeszyli, ale swoją winę odkupili zadośćuczynieniem i żalem za popełnione grzechy i nieprzyzwoitości. A pan Pogorzelec niczego nie żałuje, o przebaczenia nie prosi a wręcz je wymusza szantażem moralnym, równolegle bezczelnie osłaniając Rapacza i tworząc stołki niezbędne tylko panu Wołowiczowi i jemu podobnym.
                • mo.st Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 12:04
                  A co przecież to nie Rapacz kradł pieniądze, tylko kasjerki. I jeszcze miały
                  nieżle opracowany sytem , prowadziły drugą księgowość. Przecież w Starostwie
                  też kasjerka ukradła pieniądze. I co nikt o to się nie czepia. A za co ma i
                  kogo ma przepraszać Burmistrz? Może Ciebie? Nie znasz Pana Pogorzelca .
                  • croolick Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 12:47
                    Nie wiesz jakie były realia w roku 1968. Sprawdź jak nie
                    > wierzysz. Ja wiem.

                    a co to za firma, gdzie prezes nie odpowiada za swoich pracownikow w zaden
                    sposob ich nie kontrolujac i nie ponaszac odpowiedzialnosci za funkcjonowanie
                    firmy??? Ponadto o skali balaganu w Pekomie swiadczy fakt wyslania tysiecy
                    nieuzasadnionych powtornych polecen zaplaty, za ktore my zaplacilismy. W tej
                    fimie jest tolalny balagan a Pogorzelec broni przed odpowiedzialnoscia z sobie
                    znanych powodow prezesa, dlatego odium za sytuacje w Pekomie musi spasc na
                    Pogorzelca!
                  • lech_galik Re: Poznamy jakość powietrza 15.11.06, 12:49
                    bammbi napisała:

                    > a kto niby coś tu robi z tym smrodem - nie widzę żadnej aktywności w tym
                    > temacie Jakby ktoś coś robił to wiele osób by się zaangażowało

                    Brak słow :(
                    Byli ludzie co walczyli przeciwko bezprawiu wołającemu o pomstę do nieba. Poświęcali własny czas i własne pieniądze mając świadomość, że jedyne co z tego będą mieli to to, że stracą prace i będą szykanowani. Pani byłej prezes Federacji Konsumentów Marii Łukiewskiej dwukrotnie podpalono mieszkanie. Kto wie czy wypadek samochodowy jaki miała nie był zamachem na jej życie? Dziś już nie mieszka w Żarach. Podobnie jak państwo Helwingowie i Bernaccy. Innych nazwisk, żeby nie ściągnąć na ich głowy zemsty kliki trzymającej wciąż w Żarach władzę nie ujawnię bo brudne szykany i prześladowania trwają do dziś. Ja osobiście otrzymywałem wiele pogróżek, prób zastraszenia, propozycji przekupstwa i szantaży. Gangsterzy posunęli się nawet do opublikowania w Gazecie Lubuskiej groźby wysadzenia mojego mieszkania w powietrze. Firma Kronopol wytoczyła mi dwa procesy sądowe z fałszywymi oskarżeniami i fałszywymi świadkami, obiecując że pozbawi mnie dorobku życia i wtrąci do więzienia. Wygrałem ten proces tylko dzięki uczciwości kilku ludzi. Procesy te trwały przez 2 lata i przez dwa lata szargały nerwy moje i mojej rodziny. Nękania mojej osoby do dziś nie ustały.

                    Jeżeli temat żarskiej ekologii i walki z formaldehydrą kogoś interesuje może się najwięcej dowiedzieć z moich felietonów które publikowałem u pana Zenona Jagieluka w „Tygodniku Powiatowy” a które dziś są dostępne w internecie na moim blogu galik.blox.pl
                    Skoro ten temat poruszyłem to chciałbym tu podziękować panu Zenonowi Jagielukowi naczelnemu „TP” który się nie ugiął naciskom, szantażom, próbom przekupstwa i drukował moje felietony przez blisko 2 lata. Była to wówczas jedyna możliwość dotarcia do opinii publicznej i poinformowania jej jak wygląda prawda o Kronopolu i Władzy legalizującej jej samowole.
                    Myślę że nie będzie żadnej przesady w stwierdzeniu że Panu Zenonowi Jagielukowi zawdzięczam życie.
                    • nika139 Re: Poznamy jakość powietrza 15.11.06, 20:29
                      lech_galik
                      > Jeżeli temat żarskiej ekologii i walki z formaldehydrą kogoś interesuje może
                      się najwięcej dowiedzieć z moich felietonów
                      które publikowałem u pana Zenona Jagieluka w „Tygodniku Powiatowy” a które dziś
                      są dostępne w internecie na moim blogu
                      galik.blox.pl

                      Wszystko fajnie, tylko wypadałoby podawać przy tych felietonach, kiedy były
                      pisane i ewentualnie drukowane: kiedy i gdzie (np. TP 2002, nr...).
                      A tak to nie bardzo wiadomo do jakich czasów i sytuacji te felietony się odnoszą
                      i z tego powodu trudno zająć stanowisko wobec tego, co napisane, i wobec
                      problemu, który poruszany jest w felietonie.
                  • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 12:59
                    mo.st napisała:

                    > A co przecież to nie Rapacz kradł pieniądze, tylko kasjerki. I jeszcze miały
                    > nieżle opracowany sytem , prowadziły drugą księgowość. Przecież w Starostwie
                    > też kasjerka ukradła pieniądze. I co nikt o to się nie czepia. A za co ma i
                    > kogo ma przepraszać Burmistrz? Może Ciebie? Nie znasz Pana Pogorzelca .


                    Kasjerki ukradły prawie milion złotych z firmy, a dyrektor nic o tym nie wiedział? Osobiście nie wierzę w takie bajdy. W takich sytuacjach raczej prawda wygląda tak że płotki idą siedzieć zastraszone przez grube ryby. W innym wypadku pana Rapacza należałoby uznać za kompletnego idiotę trwale niezdolnego do zarządzania czymkolwiek i tak czy siak wywalić z pekomu na zbity pysk.
        • gigbon Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 13:44
          lech_galik napisał:

          > Słowo złodziej czy cham samo w sobie nie jest uznawane za nieprzyzwoite.
          > Aby uznać je za obraźliwe należałoby udowodnić wpierw że jest użyte niezgodnie
          > z prawdą.

          Nazwałeś Pogorzelca "ciotą". Wg słownika języka polskiego PWN "ciota" to:

          1. posp. «z niechęcią o kobiecie»
          2. posp. «homoseksualista»
          3. posp. «miesiączka»

          Jeśli uważasz, że nie obraziłeś Pogorzelca nazywając go "ciotą", to udowodnij że
          jest kobietą, homoseksualistą lub miesiączką.
          • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 15:37
            Ciota - rzeczownik, rodzaj żeński
            (1.1) pot. wulg. miesiączka
            (1.2) pot. wulg. homoseksualista
            (1.3) dawniej kobiety zjamujące się wróżbiarstwem i leczeniem ludności; zob. też ciota w Wikipedii

            Ja miałem na raczej na myśli wróżbiarstwo i leczenie ludności <lol> zwłaszcza ze złudzeń.
          • lech_galik Re: Cioty za płoty. Żarom potrzeba mężnego burmis 15.11.06, 15:40
            Cioty mieszkały zwykle w lasach, w pewnym oddaleniu od wsi. Jednak jeśli spodobał im się jakiś mężczyzna, często przeprowadzały się do wsi, prowadząc zwyczajne życie. Głównym zajęciem ciot było leczenie okolicznej ludności. Odbywało się to następująco: ciota odurzała się mieszaniną wywarów z bielunia (datury) i muchomora czerwonego (obie rośliny są halucynogenne i dosyć toksyczne, zapewne znały więc jakąś odtrutkę). W tym transie mogły zobaczyć co dolega choremu i jakie są środki zaradcze. Ponadto wróżyły i za opłatą mogły przepowiadać przyszłość. Poza leczeniem i wróżeniem, według ówczesnych wierzeń, mogły sprowadzić nieszczęście lub chorobę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka