bimberstein
02.11.07, 09:28
To co działo się 1 listopada wokół cmentarza zastanawia.
Na drogach dojazdowych postawiono znaki zakazu ruchu.
Nikt tego nie przestrzegał. Nie było żadnego strażnika, żandarma czy
też policjanta. Dosłownie "wolna amerykanka".
Po co stawiać znaki, ponosić koszty- jeśli i tak każdy jeździ jak
chce- nikt zresztą tego nie monitoruje.
Zamiast płacić za zmianę ruchu wokół cmentarza lepiej te pieniądze
przekazać na domy dziecka.