croolick
04.04.08, 20:42
Dawno, dawno juz nie bylem w Tyliczkach, bedzie jakies 15 lat. Miejscowosc
zapamietalem przede wszystkim z paskudnej drogi oraz faktu, ze jadac rowerem
wzbudzilem niejakie zainteresowanie znudzonych mieszkancow. Choc to niedaleko
od Lipinek to mialem wrazenie, ze znalazlem sie w innym swiecie. Oto dzis
czytam w Regionalnej, ze drogi jak nie bylo, tak nie ma. Malo tego okazuje sie
, ze gmina material na naprawe drogi ma ale... nie ma ludzi, ktorzy by
wykonali prace. Za to spora grupka mieszkancow stanela do zdjecia dla
redaktora Regionalnej. Fajne jest zdanie przytoczone na koncu (aczkolwiek, jak
to z Regionalna, trzeba brac poprawke na to czy wypowiedziane slowa nie
zostaly przeredagowane), ze "nie mamy pretensji do wojta , jest gospodarzem od
wielu lat. Mamy tylko jedna prosbe, niech wywiaze sie z obietnic i zrobi
porzadek z droga". No coz, skoro mieszkancy Tyliczek pokornie prosza jasne
pana o zrobienie drogi od tylu lat, to moze warto by zastanowili sie nad
osunieciem go do wladzy? Jest cos takiego jak demokracja, ktora nie sluzy
jedynie do narzekania na nia, ale mozna i powinno stosowac sie ja w praktyce.
No a najlepiej, to zamiast pozowac do zdjecia pomoc gminie w wysypywaniu
tluczna na utwardzenie drogi. W tym samym numerze, jest tez atrykulik o
wynikach kontroli w gminie wiejskiej Zagan. Tam tez wieloletni wojt nie
przejmuje sie zarzutami pokontrolnymi. Wie, ze i tak, ci co pojda na wybory
zaglosuja na niego...