Fora nienawiści - artykuł

07.05.11, 20:45
Sąsiedzkie kłótnie dziś mają się tak samo dobrze, jak za czasów Kargula i Pawlaka. Tylko że teraz zamiast grozić sobie palcem, coraz częściej używamy klawiatury.

Awanturniczy sąsiad niejednemu potrafi popsuć życie. Ostrożnie wychodzimy z domu rozglądając się na boki, czy czasem nie ma go w pobliżu. Tymczasem w wielu przypadkach może on dopaść nas we własnym domu. Wystarczy włączyć komputer. Coraz częściej kłótnie z ulic i podwórek przenoszą się na osiedlowe fora internetowe. Dzięki anonimowości przybierają na sile a zwykłe epitety nierzadko zamieniają się w poważne groźby.

[...]

Choć to anonimowość uczestników jest motorem napędowym dla burzliwych dyskusji w internecie, to w sieci wcale tacy bezimienni nie jesteśmy. Każdy post napisany na forum pozostawia po sobie ślad.

Dla większości jest on niewidoczny, ale dla policji może być bardzo wyraźny. Pozostaje po nas adres komputera, z którego się łączyliśmy. Nawet w przypadku, gdy jest on zmienny w archiwum można odszukać, który komputer korzystał z niego o danej godzinie.

polskalokalna.pl/wiadomosci/dolnoslaskie/wroclaw/news/fora-nienawisci,1633872,3324
Czy ktoś ma podobne skojarzenia jak ja?
    • rypioze Re: Fora nienawiści - artykuł 08.05.11, 10:53
      Mnie skojarzyło się z zakamuflowanym ostrzeżeniem.Wkroczy Madam Ichnik?
      • moreno150 Re: Fora nienawiści - artykuł 08.05.11, 11:46
        Zgadzam się. Radzymińskie forum to jedna wielka w wielu przypadkach bezpodstawna krytyka. Często użytkownicy nie prowadzą dyskusji, nie dzielą się swoimi opiniami tylko wszystko mieszają z błotem. Cokolwiek otworzy się w radzyminie to zaraz jest obsmarowane na forum. Współczuję radzymińskim przedsiębiorcom i proponowałbym nie czytać tego forum żeby się nie wkurzali. Myślałem że takie fora służą czemu innemu np. którego fryzjera polecicie. Jak ktoś już kogoś polecić
        • yu613 Re: Fora nienawiści - artykuł 08.05.11, 13:40
          A ja myślę, że to nasza bezsilność. Tak naprawdę to jedyne miejsce gdzie można dać upust swoim emocjom i otaczającej nas niesprawiedliwości. Wszyscy, a przynajmniej większość piszących na tym forum wiedzą jaka jest sytuacja Radzymina. Że człowiek uczciwy, wykształcony bez znajomości (układzików) nie ma szans. Oczywiście ważna jest kultura w każdej sytuacji, bo można wszystko powiedzieć tylko w odpowiedni sposób. Czytam forum. czasami śmieszą mnie nie które bezsensowne dyskusje i zastanawiam się czy ludzie nie mają innych problemów. Słyszałem, że Radzymin ma 2 mln zadłużenie, ZUS-y nauczyciele mają niepłacone. A oni organizują potajemne spotkania w urzędzie i nikt nie wie co dalej robić, a o żadnym planie naprawczym to nie ma mowy, bo do tego trzeba mieć jakąś wiedzę i doświadczenie, (a nie tylko doświadczenie w wydawaniu cudzych pieniędzy). Burmistrz, który nie zna podstawowych ustaw, wiceprzewodniczący szkoda gadać, nawet do zamiatania bym go nie przyjął - bo zepsuł, by atmosferę wśród pracowników swoimi intrygami, zresztą słyszałem, że córka taka sama. Szkoda słów... Zostało tylko czekać, a prawda jest taka, że i tak nikt za zaistniałą sytuację nie odpowie. Bardo smutne (a przepraszam biedna Pani Skarbnik jest na wypowiedzeniu - wykonywała głupie polecenia swojego pracodawcy).
Pełna wersja