nowy_radzymin
03.01.12, 16:48
Radzymin miasteczko -sypilania Warszawy, większośc z zamieszkujących osób pracuje lub uczy sie w Warszawie, każdego wieczoru kiedy wracam w dość gęstej kloumnie samochodów która zaczyna sie już na wiadukcie wjazdowym do miasta, przejeżdzam przez centrum o godzinie ok 17 50-18.00 ...i co widze mnóstwo samochodów, mnóstwo osbó któe wracają komunikacją do domu z pracy...i pozamykane sklepy...banki.... kompletnie nieczynne miasto...czy może któs z osób prowadzących mały lokalny biznes pomyśłał o sile nabywczej tych osób które po dordze do domu chetnie kuplyby chleb, czy inne artykuly spozywcze czy chemiczno kosmetyczne...a może kupilby pokarm dla swocih zwierząt.... czemu o godzinie 18 zamyka sie sklepy w Radzyminie?? Czy ktos zna rozsądne wytłumaczenie ze po magicznej godzinie 18 nie można już kupić w centrum Radzymina podstawoego chleba?? Może warto by pojsc w slady poczty i zarzyykować wspilna akcje robienia zakupów w Radzyminie po godzinie 18 kiedy to wraca wiekszosc osob któa mogłby przywieżc pieniadze do naszych sklepów??
W sasiednich Markach trudno znalezc sklep czynny do 18 a u nas odwrotnie trudni znalezc sklep czynny po 18....
co o tym sadzicie?