Dodaj do ulubionych

Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*)

17.10.03, 20:56
(cyt.: Angelika 17-10-2003 19:16)

"Polecam wszystkim ludzią EGIPT jest to państwo, w którym można przeżyć
niezapomniane przygody.A w szczególności miasto SCHARM EL SHEIKH. Miasto
jest przepiękne, położone nad samym morzem CZERWONYM. W mieście znajdują się
wspaniałe hotele- najlepszym z nich jest hotel "PYRAMISA" jest to hotel*****
i posiada własne plaże nad morzem, baseny kryte , otwarte, z sztucznymi
falami, bary, restauracje- włoskie , tropikalne itp, sklepy , wille, w
których jest codziennie sprzątane , jest lodówka z piciem i jedzeniem,
wymiana ręczników, telewizor, klimatyzacja , wideo , telefon , taras,
balkony, basen przy willi, masaże fryzier , nurkowanie , kort tenisowy,
koszykówka, piłka siatkowa i nożna i wiele wiele innych atrakcji. Byłam tam
i naprawde było niesamowicie, przepięknie i wybieram się tam jeszcze raz .
POLECAM"
Obserwuj wątek
    • tosz Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 19.10.03, 23:37
      pc_maniac napisał:

      > (cyt.: Angelika 17-10-2003 19:16)
      >
      > "Polecam wszystkim ludzią EGIPT jest to państwo, w którym można przeżyć
      > niezapomniane przygody.A w szczególności miasto SCHARM EL SHEIKH. Miasto
      > jest przepiękne, położone nad samym morzem CZERWONYM. W mieście znajdują się
      > wspaniałe hotele- najlepszym z nich jest hotel "PYRAMISA" jest to hotel*****
      > i posiada własne plaże nad morzem, baseny kryte , otwarte, z sztucznymi
      > falami, bary, restauracje- włoskie , tropikalne itp, sklepy , wille, w
      > których jest codziennie sprzątane , jest lodówka z piciem i jedzeniem,
      > wymiana ręczników, telewizor, klimatyzacja , wideo , telefon , taras,
      > balkony, basen przy willi, masaże fryzier , nurkowanie , kort tenisowy,
      > koszykówka, piłka siatkowa i nożna i wiele wiele innych atrakcji. Byłam tam
      > i naprawde było niesamowicie, przepięknie i wybieram się tam jeszcze raz .
      > POLECAM"
      To chyba nie ten hotel, w którym miałem (razem z dziesięcioma innymi osobami)
      NIEprzyjemnośc byc kilka z Eximem w sierpniu...
      Przy hotelu sa baseny i plaże - betonowe niecki, jedna ze sztuczna falą wink
      Cały hotel to moloch, głośno jak cholera, w nocy nie mozna było spać, jak
      watahy rozwrzeszczanych Niemców i Włochów wracały z dyskoteki, kilka razy
      nawet tłuki sie az miło na korytarzach.
      Jedyny plus - to rafa bardzo blisko brzegu, 10 metrów i juz inny świat.
      Plaże? Brudne i zasmiecone 5 metrowe skrawki piasku.
      Pokoje - standard: pojedyncze łózka, telewizor i rozlatujący sie pilot,
      ściągniety gumką-recepturka (dodaję, żeby nie było wątpliwości. Wideo nie
      zauważyłem. Klimatyzacja była, ale "nieregulowalna" - czyli norma.
      Kilka restauracji, ale żarcie bez szaleństw - standard jak w 5*hotelu wg
      egipskich norm.
      Łazienki małe i dosyc ponure. rzadko pokoje sprzątane - mój np. dwa razy na 5
      dni, więc mimo bakszyszu poniżej normy. Generalnie obsługa ma wszystkich w
      duzym poważaniu (eufemizm --->"miec w d..pie". Z cywilizacja mozna sie
      skontaktowac z kafejki internetowej, jeśli obsługa ma hasła do zalogowani asię.
      Gorzej jest w bungalowach, z których do głównego budynku jest z 10 minut
      drogi. Łazienki pełne robactwa. Znajoma nawet do Polski przywiozła jakiegos
      pajaka - poległ pod ciosami miotły.
      W Pyramisie na dodatek pełno tam schodów, więc po kilku kursach z hotelu na
      plaże czy niżej połozony basen i z powrotem padałem w tym upale na pysk -
      trzeba mieć dobra kondycję (lub jej nabrać).
      Reasumując - taki hotel, jaki Exim...
      ----------------------------------
      tosz@NOSPAM.gazeta.pl
      usuń NOSPAM z adresu
      ----------------------------------
      • polo-piryna Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 26.10.03, 00:34
        Wroca tam jeszcze raz i przyjzyj sie uwazniej.Jesli nadal bedziesz
        niezadowolony, jedz nad polskie morze-atrakcje gawarantowane.
        • pc_maniac Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 30.11.03, 14:57
          (cyt.: Baki 30-11-2003 14:30)

          "Bylem w Hotelu Pyramisa - niby ***** i maxi all ale jakoś tak dziwnie

          Obsługa -raczej slabowata wszystko robia aby nic nie podac ( dopiero bakszysz
          przyspiesza ich ruchy ). Pokoje czas swojej swietnosci takze mialy kilka lat
          temu ;-(

          Obiekt bradzo duzy ( ok 2 km z 1 konca na drugi + roznice poziomow -schody )-
          aby dojsc do baru i wrocic z drinkiem do pokoju -trzeb brac 2-3 na droge smile i
          generalnie jak nauczylem sie po 2 dniach pobytu od ruska ktory stal razem ze
          mna w kolejce to zawsze trzeba prosic podwojne dawki ( double ) lub brac
          oddzielnie alko i zapojke - aby poczuc nieco mocy...

          Rafa - bardzo ladna to zapene plus tego obiektu - mona caly dzien nurkowac (
          snurklowac)

          Animacja - po Wlosku - mozna pograc w siatke, poza tym niezbyt wiele jak sie
          nie zna wloskiego sad

          Jedzenie - raczej monotonne bez zbytnich fajerwerkow - niemniej nie bylo
          klopotow z " zemsta faraona ".

          Generaleni najbardziej slabowata byla obsluga zupelnie nienastawina na obsluge-
          czy podobnie jest w innych hotelach w Sharm?

          MP"
          • madzia112 Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 09.07.04, 20:11
            W hotelu Pyramisa spędziłam dwa tygodnie ( 24 czerwca - 8 lipca 2004 )
            Faktycznie obiekt jest olbrzymi - wielka recepcja plus dwa skrzydła mieszkalne
            to budynek glówny. Na wielkim obszarze rozrzucone są wille i bungalowy. Lepiej
            mieć pokój w budynku głownym bo nie trzeba robić kilometrów w upale udając się
            do restauracji. Jeśli jednak jedzie czteroosobowa rodzina to lepsze warunki
            będzie mieć w willach ( zamiast ciasnoty z powodu dostawki polowych łóżek mozna
            mieć dwa osobne pokoje ze wspolną łazienką ). Jeśli coś nie tak będzie z
            pokojem ( może się trafić mały bez balkonu ) to najlepiej zaraz domagać się
            zamiany ( bez problemu i bakszyszu ) - to słyszałam od innych Polaków - u mnie
            było wszystko ok. Mieszkałam w budynku głównym, na pierwszym piętrze. Pokój
            ładny, duży, łazienka czysta i wcale nie ponura jak napisał jeden z
            forumowiczów. Żadnego robactwa nie było ( tylko 2 mrówki faraona ) i na
            czystość nie mogę narzekać. Balkon z widokiem częściowo na morze i częściowo
            góry ( zależy jak sie wychylisz ). Mnie to odpowiadało bo przynajmniej było
            cicho. Pokoje sprzątane codziennie, ręczniki wymieniane codziennie. Obsługa
            miła i uczynna (nie z powodu bakszyszu ). Klima centralna ale mozna regulować,
            tylko trochę za głośno chodziła, nigdy nie wyłączali.
            All- inclusive zupełnie dobry. Na terenie jest chyba 10 restauracji i barów ale
            nie we wszyskich mozna jeść posiłki głowne. Śniadanie od 7-10, obiad od 13-15,
            kolacja od 19-22. W barze przy basenie mozna zjeść przekąski, w barze na plaży
            również. Cały czas napoje ( soft i alkohole oraz kawa i herbata ), lody.
            Polecam nektary z guawy i mango - pycha... Jeśli chodzi o głowne posiłki to
            polecam restaurację Tahiti - największa, duży wybór, chłodna. Odradzam
            natomiast restaurację Papetee - wygląda ładnie ale rano świeci tam mocno słońce
            i jest za goraco, ponieważ jest połączona z holem recepcji ( baardzo duży z
            wysokim sufitem ) latają tam wróble, łażą po stołach, co nie sprawia dobrego
            wrazenia. Jedzenie urozmaicone i mi wystarczało w zupełności. Codziennie na
            wieczór można brać butelkę mineralnej ( w opcjii all )
            Baseny bynajmniej nie są betonowymi nieckami, jak to ktoś napisał. Są ładne,
            czyste i przestronne. W jednym są sztuczne fale co jest frajdą dla
            dzieci.Mogłoby być więcej leżaków przy basenie, choć mnie to nie obchodziło bo
            cały czas siedziałam w morzu, a na plazach było mało ludzi i leżaki do wyboru.
            Dają karty ręcznikowe (w ramach all ) i codziennie można mieć czysty, swojego
            brać nie trzeba. Przy basenie jest bar ( część stołków jest nawet w wodzie ).
            Leżaków rezerwować nie można ale czego to ludzie nie wymyślą - dużo osób
            wstawalo o ...6 rano aby zajać leżak co uważam za kompletne wariactwo.
            Hotel ma 3 plaże. Plaże nr 2 i 3 są najbliżej ale są małe i nie ma tam
            piaszczystego zejścia do morza tylko pomost i głębia oraz piękna rafa. Polecam
            plażę nr 1. Jest położona najdalej od budynku głównego ( ok. 7 minut drogi )
            ale spod recepcji kursuje co godzinę bezpłatny busik prosto do plaży. Przy
            plaży bar, bufet ( w ramach lunchu dania a'la Macdonald ) oraz restauracja (
            schodami nad plażą ) - ale lepiej jeśc w Tahiti w bud. gł. Na plaży codziennie
            animacje w wykonaniu Rosjanek ( taniec, water gym, piłka itp )- to akuratnie
            uważam za nieporozumienie, beznadzieja. Zejście do morza piaszczyste , więc
            nawet jeśli ktoś żle pływa to znajdzie coś dla siebie. Jeśli chcecie snurkować
            to zaczyna się tam tez rafa. Jest tez przystań jachtowa ( warto wejść na pomost
            i z góry podziwiać rafę i cudne rybki ). Dla amatorów nurkowania jest centrum
            nurkowe. Ludzi jest mało bo większość jest zbyt leniwa i siedzi przy basenie.
            Jako że kompleks jest ogromny to niestety trzeba się nachodzić a wszędzie
            schody bo budynki są na różnych poziomach. Wiezczorem natomiast jest gdzie
            spacerować jeśli ktoś ma dosyć zgielku i muzyki.
            Rozrywka wieczorna to jeden z najsłabszych punktów. Codziennie przy basenie
            występują dwie niemrawo ruszające się dziewczyny i śpiewają te same piosenki.
            Jest też dyskoteka ale beznadziejna i mało kto tam zagląda. Animacje dla dzieci
            też słabe.
            Wokół hotelu nie ma nic oprócz pustyni, więc do maiasta trzeba dojechać. Hotel
            oferuje dojazd do Naama Bay za dolara od osoby, do Sharmu dojechać można
            taksówką za 6 dolarów ( najlepiej w grupie i podzielić koszty )
            Jeśli mowa o minusach :
            Moim zdaniem hotel jest zbyt duży i wiele budynków stoi puste, przy niektórych
            willach stoją puste baseny, jest mały amfiteatr z którego nikt od dawna nie
            korzystał, ogromny taras na którym kiedyś była restauracja a teraz są latarnie
            bez żarówek. Ktoś kto projektował hotel przesadził z tym rozmachem i takie sa
            tego skutki. Co do gwiazdek to w niektórych niemieckich biurach ma on kategorię
            4*. Powiem tak : wybredny powie że to 4*, ja mówię 5*. Nigdy nie jest tak że
            wszystko gra w 100 %. Jak hotel jest bez zarzutu to ma plażę do kitu itd.
            Wróciłam bardzo zadowolona i chętnie pojadę tam jeszcze raz. Malkontent
            wszędzie znajdzie powód do narzekania a nie ma sensu jechać tam z takim
            nastawieniem.
            • pc_maniac Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 22.07.04, 13:06
              (cyt.: Gość: ona 18.04.2004 21:18)

              "Hotel Pyramisa to duży kompleks. Jest budynek główny, wille dla większej
              rodziny i coś na kształt dwupiętrowych bubynków z pokojami ze swoimi ogrodami.
              Pyramysa jest polecana dla rodzin z dziećmi, ale nie ma podjazdów na wózki
              wszedzie tam gdzie są schody, których wiele!!! Jest nad zatoką Shark's Bay, ale
              rekinow mało, za to ładne rafy i liczne kolorowe rybki. Niby 3 plaze ale tylko
              jedna z barem i restauracją gdzie mozna konsumować w opcji All Inclusive. Plaza
              piaszczysta ale zatłoczona i nie rewelacyjna. Można zejść do wody w miejscu
              gdzie nie ma rafy po drobnokamienistym dnie.
              Jedzenie jest dobre, szczególnie wypieki. Co wyróżnia hotel to to, że jest tam
              basen imitujący zejście do morza, ze sztucznymi falami. Teren obiektu ogromny i
              dużo się trzeba nachodzić. Można trafić B.Dobrze, piekna willa lub pokój z
              nowym wyposażeniem i przyjemnym widokiem, a można trafić na pokój w stylu póżny
              Gomółka, wczesny Gierek i wtedy już nie jest tak przyjemnie. Do głównego
              centrum dość daleko i trzebe zamawiać taksówki, które nie są najtańsze! Jeżdżą
              też busy holelowe, dodatk. płatne.
              Hotel robi dobre wrażenie ogólnie, ale kto co lubi...
              Recepcja duża i gwarna, człowiek bynajmniej nie czuje się jak na odludziu. Na
              cztery gwiazdki z plusem może zasługuje ale na pięć chyba nie."
              • pc_maniac Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 22.07.04, 13:07
                (cyt.: Gość: ela 22.07.2004 13:01)

                "8 lipca wróciłam z hotelu PYRAMISA.
                hotel położony w duzym pięknym ogrodzie.Składa się z budynku głównego oraz
                bungalowów /b ładnych/ Jest wybudowany na klifie więc sklada się z 3 półek
                Skalnych a każda półka połączona schodkami,tak więc z budynku głównego do plaży
                z 200 metrów, ale leniuszki mogą jeżdzić hotelowym busikiem.Czasami trochę
                cięzko chodzić po tych schodkach w upale ale cóz jak się jest na wczasach to
                troszkę mozna się natrudzić. W hotelach obok jest tak samo/
                pokoje 26m2,duży taras ,duża łazienka z bidetem,suszarka do włosów też jest.
                pokoje sprzatane codziennie.Obsługa hotelowa ok.
                jedzenie dobre,/duży wybór/ pyszne ciasta!!!!!
                kuchnia włoska-oddzielna restauracyjka
                kuchnia rosyjska-a la carte super!!!!/RESTAURACJA/
                kuchnia chińska /restauracja/ ale dla mnie brrr!!!
                restauracja gdzie podają owoce morza
                codziennie na swieżym powietrzu GRIL
                w kilku miejscach hotelu kucharzyki przygotowują makarony
                i są jeszcze 3 inne restauracje w których zjada się śniadanka,obiady,kolacje
                na terenie hotelu jest kafeteria . Mozna wypić kawkę drinka itp.
                Baseny 2 duże -z tego jeden ze sztuczną falą./co godzinę przez 15 minut/
                3 basen poniżej na 2 półce skalnej no i jest jeszcze jeden basen kryty .
                Hotel ma 4 plaże.nr1 z piaseczkiem
                nr2,3,4 to plaże gdzie mozna nurkować .
                Bilard.piłkarzyki,ping pong,suna.jakuzzi do dyspozycji /gratis/
                Animacje słabe czasem jakieś ćwiczenia w wodzie,nauka tańca.Dyskoteki w XL
                NUDNE.
                myślę że są lepsze hotele od PYRAMISY ale za 2800 na 2 tygodnie z all inclusive
                może być.Ogólnie jestem zadowolona z pobytu i polecam ten hotel innym znajomym"
                • pc_maniac Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 28.07.04, 22:44
                  (cyt.: tomek 14-06-2004 20:06)

                  "Bylem w Piramisie i jest to naprawde bardzo fajny hotel. Hotel nalezy do tych
                  kilku hoteli bezposrednio przy ktorych znajduje sie super rafa! Nie jest to
                  hotel nowy ale naprawde jest znacznie bardziej wart polecenia niz np. nowy
                  hotel Moderna...! W hotelu jest klimatyzacja no i fajne baseny wiec nie ma co
                  cie martwic,ze jedzie sie z dziecmi (nie wiem czy planujecie jakies wycieczki
                  fakultatywne). O ile pamietam wyloty sa z Katowic i Warszawy i cena na 2 tyg.
                  to chyba 2.940 (np. z Selectoursa,ktorego bym polecal). Jesli chodzi o
                  ewentualna rezerwacje to oczywiscie polecam rezerwacje u nas - w takim wypadku
                  pisz na mail euro-tour@inter-tech.pl podam dokladne ceny, adres biura,
                  telefony...Naturalnie wcale nie trzeba przyjezdzac do nas osobiscie - przelew
                  na konto firmy, dokumenty wysylamy listem priorytetowym wink Pozdrawiam !!! "
                  • pc_maniac Wspomnienia & & #35; 8250; PYRAMISA W SHARM EL SHEIKH 02.08.04, 16:23
                    (uwaga - zacytowana wypowiedź jest fragmentem wspomnień, dotyczących tego
                    hotelu, reszta wycięta ponieważ był to tekst zbyt długi by zmieścić się w
                    poście oraz nie dotyczył hotelu, za co przepraszam czytających)
                    moderator
                    ===========================
                    (cyt.: Autor wspomnień: Ewa i Janusz (silver112@interia.pl) Data publikacji:
                    2004-07-19)

                    "HOTEL
                    Obiekt jest olbrzymi - wielka recepcja plus dwa skrzydła mieszkalne to budynek
                    glówny. Na wielkim obszarze rozrzucone są wille i bungalowy. Lepiej mieć pokój
                    w budynku głównym, bo nie trzeba robić kilometrów w upale udając się do
                    restauracji. Jeśli jednak jedzie czteroosobowa rodzina to lepsze warunki będzie
                    mieć w willach ( zamiast ciasnoty z powodu dostawki polowych łóżek mozna mieć
                    dwa osobne pokoje ze wspólną łazienką ). Jeśli coś nie tak będzie z pokojem (
                    może się trafić mały bez balkonu ) to najlepiej zaraz domagać się zamiany ( bez
                    problemu i bakszyszu ) - to słyszałam od innych Polaków - u mnie było wszystko
                    ok. Mieszkałam w budynku głównym, na pierwszym piętrze. Pokój ładny, duży,
                    łazienka czysta. Balkon z widokiem częściowo na morze i częściowo na góry (
                    zależy jak sie wychylisz ). Mnie to odpowiadało bo przynajmniej było cicho.
                    Pokoje sprzątane codziennie, ręczniki wymieniane codziennie. Obsługa miła i
                    uczynna (nie z powodu bakszyszu ). Klima centralna, ale mozna regulować, tylko
                    trochę za głośno chodziła, nigdy nie wyłączali. Jako że kompleks jest ogromny
                    to niestety trzeba się nachodzić, a wszędzie schody bo budynki są na różnych
                    poziomach. Wieczorem natomiast jest gdzie spacerować jeśli ktoś ma dosyć
                    zgiełku i muzyki.

                    ALL-INCLUSIVE
                    All- inclusive zupełnie dobry. Na terenie jest chyba 10 restauracji i barów,
                    ale nie we wszyskich mozna jeść posiłki głowne. Śniadanie od 7-10, obiad od 13-
                    15, kolacja od 19-22. W barze przy basenie mozna zjeść przekąski, w barze na
                    plaży również. Cały czas napoje ( soft i alkohole oraz kawa i herbata ), lody.
                    Polecam nektary z guawy i mango - pycha... Jeśli chodzi o głowne posiłki to ,
                    chłodna. Odradzam natomiast restaurację Papeete - wygląda ładnie, ale rano
                    świeci tam mocno słońce i jest za goraco, ponieważ jest połączona z holem
                    recepcji ( baardzo duży z wysokim sufitem ), latają tam wróble, łażą po
                    stołach, co nie sprawia dobrego wrażenia. Jedzenie urozmaicone i mi wystarczało
                    w zupełności. Codziennie na wieczór można brać butelkę mineralnej .

                    BASENY I PLAŻE
                    Baseny są ładne, czyste i przestronne. W jednym są sztuczne fale co jest frajdą
                    dla dzieci.Mogłoby być więcej leżaków przy basenie, choć mnie to nie
                    obchodziło, bo cały czas siedziałam w morzu, a na plażach było mało ludzi i
                    leżaki do wyboru. Przy wszystkich plażach i basenach można pobrać codziennie
                    świeże ręczniki plażowe. Przy basenie jest bar ( część stołków jest nawet w
                    wodzie ). Leżaków rezerwować nie można, ale czego to ludzie nie wymyślą - dużo
                    osób wstawało o ...6 rano aby zajać leżak co uważam za kompletne wariactwo.

                    Hotel ma 3 plażePlaże nr 2 i 3 są najbliżej, ale są małe i nie ma tam
                    piaszczystego zejścia do morza, tylko pomost i głębia oraz piękna rafa. Polecam
                    plażę nr 1. Jest położona najdalej od budynku głównego ( ok. 7 minut drogi ),
                    ale spod recepcji kursuje co godzinę bezpłatny busik prosto do plaży. Przy
                    plaży bar, bufet ( w ramach lunchu dania a’la Macdonald ), oraz restauracja (
                    schodami nad plażą ) - ale lepiej jeśc w Tahiti w bud. głównym. Na plaży
                    codziennie animacje w wykonaniu Rosjanek (taniec, water gym, piłka itp )- to
                    akuratnie uważam za mało ciekawe. Zejście do morza piaszczyste , więc nawet
                    jeśli ktoś źle pływa to znajdzie coś dla siebie. Jeśli chcecie snurkować to
                    zaczyna się tam też rafa. Jest też przystań jachtowa (warto wejść na pomost i z
                    góry podziwiać rafę i cudne rybki ). Dla amatorów nurkowania jest centrum
                    nurkowe. Ludzi jest mało bo większość jest zbyt leniwa i siedzi przy basenie.

                    ROZRYWKA
                    Codziennie wieczorem koło basenu muzyka na żywo, wcześniej animacje dla dzieci.
                    W oddzielnym budynku, położonym trochę na uboczu jest dyskoteka. Póżnym
                    wieczorem można potańczyć choć zagląda tam raczej malo ludzi. Wokół hotelu nie
                    ma nic oprócz pustyni, więc do maiasta trzeba dojechać. Hotel oferuje dojazd do
                    Naama Bay za dolara od osoby, do Sharmu dojechać można taksówką za 6 dolarów (
                    najlepiej w grupie i podzielić koszty ). Naama Bay jest bliżej , ale nam nie
                    przypadło do gustu. KFC, McDonald's, Pizza Hut czy Hard Rock Cafe to nie są
                    miejsca dla których przyjechaliśmy do Egiptu. Ponadto w sklepach z pamiątkami
                    ceny są wyższe i utargować coś trudno. My chcemy zakosztować przwdziwej
                    arabskiej atmosfery , więc wybieramy Old Sharm. Trochę dalej, ale naprawdę
                    warto. Turystów jakby mniej, ceny zdecydowanie niższe, no i ten specyficzny
                    klimat - zapachy mieszające się z fetorem, biegające po ulicy indyki, mięso na
                    hakach obok śmietnika, pełno tubylców, masa sklepików, kafejki w których siedzą
                    sami Egipcjanie. To jest TO.
                    RAFA
                    Wiele czytaliśmy, wiele słyszeliśmy, ale to trzeba zobaczyć na własne oczy.
                    Hotel ma naprawdę ładną rafę. Maska na twarz i jesteś w innym świecie. Zupełnie
                    jakby pływało się w gigantycznym akwarium z egzotycznymi rybkami. Te kolory,
                    kształty i czasem imponująca wielkość. Tu uwaga - niech wam nie przyjdzie do
                    głowy karmić ryby z ręki - piękne ryby papuzie mają rogowe szczęki i potrafią
                    całkiem nieżle dziabnąć...Bardzo sympatyczne są pasiaste rybki, które często
                    płyną gromadnie razem z nami. Woda w morzu jest bardzo ciepła, ma ok. 28 stopni
                    Celsjusza, jest także dosyć słona, co powoduje, że nawet osoby słabo pływające
                    nie muszą się obawiać utonięcia. Dla nas wielogodzine pływanie wzdłuż rafy i
                    podziwianie ciągle zmieniającego się podwodnego świata , to najpękniejsze,
                    niezapomniane wrażenie. Dziesiątki gatunków najdziwniejszych ryb pływających
                    często na wyciągnięcie ręki, to coś do czego warto wracać. Nam szczególnie
                    podobały się arabskie rybki picasso, pięknie ubarwione, z oczami prawie
                    pośrodku ciała, oraz ryby cornet, cienkie, długie prawie przeźroczyste,
                    pływające tuż pod powierzchnią wody. Mieliśmy też szczęście zobaczyć ponad
                    dwumetrową morenę, kryjącą się wśród skał jak wąż, oraz wielkie niebieskie ryby
                    triggerfish z groźnie wyglądającymi zębami.

                    KOŃCOWY KOMENTARZ
                    Ogólnie pobyt bez zarzutu, choć wiadomo, że zawsze można co nieco pozmieniać.
                    Moim zdaniem hotel jest zbyt duży i wiele budynków stoi pusta, przy niektórych
                    willach stoją puste baseny, jest mały amfiteatr, z którego nikt od dawna nie
                    korzystał, ogromny taras na którym kiedyś była restauracja, a teraz są latarnie
                    bez żarówek. Ktoś kto projektował hotel przesadził z tym rozmachem i takie sa
                    tego skutki. Co do gwiazdek to w niektórych niemieckich biurach ma on kategorię
                    4*. Powiem tak : wybredny powie, że to 4*, ja mówię 5*. Nigdy nie jest tak, że
                    wszystko gra w 100 %. Jak hotel jest bez zarzutu to ma plażę do kitu itd.
                    Wróciłam bardzo zadowolona i chętnie pojadę tam jeszcze raz. Malkontent
                    wszędzie znajdzie powód do narzekania, a nie ma sensu jechać tam z takim
                    nastawieniem.

                    W Egipcie byliśmy pierwszy raz, choć nie pierwszy w ciepłych krajach, ale wiemy
                    jedno - już nie wyobrażamy sobie wakacji gdzie indziej. Właśnie mija tydzień od
                    naszego powrotu, a my nie możemy przestawić się na naszą polską rzeczywistość i
                    tęsknimy za Egiptem"
    • maria40 Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 21.09.04, 15:33
      Niedawno, bo 09.09.2004 wróciłam z Egiptu. Miałam niestety wątpliwą przyjemnośc
      mieszkać w hotelu Pyramisa. w Egipcie byłam po raz trzeci, zawsze mieszkałam w
      hotelu 5*, zawsze w opcji all.Dwa razy byłam w Hurgadzie, w ubiegłym roku
      mieszkalam w hotelu Sun Rise Pallacio(Tropicana)i mimo, że podobno ma teraz 4*
      był o niebo lepszy niz 5* Pyramisa.
      Nie bedę wspominała walorów samego miejsca, czyli morza czerwonego, raf i
      przepięknych podwodnych krajobrazow (to jest poprostu boskie, lecz skupię się
      na samym hotelu, bo przecież o to w tym forum chodzi.
      W dzien przyjazdu - ok. godz.15-tej zostaliśmu przywitani temperaturą ponad 40
      stopni, to nic, przecież to Egipt. W hotelu, w holu, klimatyzacja działała
      jakoś tak mizernie, że wszyscy płynęli. Po ok. 2 godzinach dostaliśmy pokój -
      jakieś 500m od budynku głównego. W upale dotarliśmy do niego i szok!!! Śmierdzi
      stęchlizną, sprzety swoja swietność miały jakieś , na oko, 20 lat temu. Po
      negocjacjach z rezydentem oraz w recepcji dostaliśmy pokój w budynku głównym -
      było OK, chociaż lodówka swieciła pustkami, żadnych napojów nie było. Nie było
      rownież w pokoju sejfu (dostepny w recepcji) ani video??,za to klimatyzacja
      działała bez zarzutu. Pokoje sprzatane codzienne, pościel i ręczniki wymieniane
      również codzienne.
      Hotel ma 3 plaże. Do piaszczystej, oddalonej od budynku głownego jakieś 1000m
      dojeżdżaliśmu hotelowym busem. Plaża joko taka, ale miejsce do kąpieli to
      właściwie przystań dla statków, motorówek. Około 17 -tej trzeba było uważać,
      żeby na głowę nie najechała motorówka lub statek.
      Wyżywienie - bez euforii, codziennie bardzo podobnie, tylko w piątki, dzień
      egipski, na dworze, pieczony baran i inne specjały regionalne.
      Śniadania radzę jeść w Tahiti, jest chłodniej i można wyszukać miejsca z
      siniejszym nawiewem klimy, bo po katach jest strasznie duszno. Obiadów
      właściwie nie jedliśmy, czasami coś przekąsiliśmy na plaży. Kolacje jadalismy w
      restauracji włoskiej, zawsze ładnie były nakryte stoły i o tej godzinie nie
      swieciło tam słońce i można było oddychać. Restauracja Kalinka-Malinka
      (rosyjska) to pomyłka - wszystko to samo co w głównych restauracjach tylko w
      okrojonej wielkości. Restauracja rybna, po rezerwacji i dodatkowo płatna 10$.
      Denerwowało nas noszenie ze sobą kart all.uprawniajacych do korzystania ze
      wszystkich przywilejów. Zadnych bransoletek identyfikacyjnych nie dostaliśmy -
      mieli je tyko włosi, dlaczego nie wiem.
      Z basenów nie korzystaliśmy, chociaż były ładne i obszerne. Od świtu były
      wyścigi o miejsce i ok 7-mej wszystkie leżaki były zajęte(prawdziwe wariactwo).
      Czasem czuliśmy się jakbyśmy byli na wczasach w Rosji, bo 60-70% obsady to
      Rosjanie. Reszta to Włosi, Niemcy, Holendrzy i Polacy.
      Reasumując, hotel powinien mieć góra 4*, choć porównujac go do Sun Rise
      Pallacio w Hurgadzie to najwyżej 3*.Tam było poprostu super - klima dzałała
      doskonale wszędzie, codziennie inna kuchnia: włoska, japońska, egipska,
      meksykańska, wszystkie okoje z widokiem na morze, w Pyramisie mieliśmy widok na
      dach innego budynku.
      Wszystkim którzy sie tam wybierają, życzę udanych wakacji, bo morze jest
      najpiekniejsza nagroda za wszystkie niedociagnięcia.
      Pozdrawiam.
      Maria
      • egipt-hotele Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 09.01.05, 10:20
        Czy ktoś ma może zdjęcia tego hotelu i może podesać na roann@o2.pl Bardzo będę
        wdzięczna (inaczej zdjęcia wyglądają zrobione przez tusytę a inaczej przez
        hotel )
        Ania
    • semeon Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 15.05.05, 23:49
      W namiocie beduińskim jest praktycznie wszystka, ale schowane na zapleczu.
      Przy dobrym kontakcie z kelnerem lub animatorem, można zamówić każdy alkohol,
      przekąski, fajki wodne, napoje i inne takie. Drogo, ale oryginalnie. Co do
      pobytu to ja byłem z żoną dwa tygodnie w listopadzie 2004 roku. Jako
      wypoczynek rzecz wspaniała i oprócz drobnych niedociągnięć wszystko nam
      odpowiadało. Mieliśmy pokój na pierwszym piętrze w skrajnym szeregu nad
      morzem. Widok wspaniały i blisko na najlepszą plażę. Najlepiej wspominam
      restaurację rybną, za dodatkową opłatą /przy all clusive/ od 15 do 40 dolarów
      można zjeść najlepsze owoce morza, łącznie z langustą, czy homarem. Wróciliśmy
      bardzo zadowoleni.
      • madzia112 Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 16.05.05, 20:35
        Polecam rewelacyjną stronkę o hotelu - funkcjonuje od jesieni ub. roku i jak
        narazie tylko w wersji niemieckiej. Jest mnóstwo fotek ale i dwa FILMY do
        ściągnięcia - super !!!

        www.pyramisa-sharm.com/
        • egipt-hotele Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 27.07.05, 20:25
          Wróciłam z Szermu na dzień przed zamachami terrorystycznymi, nie przeżyłam
          tego stresu, ktory przeźyli i przeźywają ci, ktorzy wybrali się tam w
          poźniejszym terminie.Ale do rzeczy: wakacje w Pyramisie były wspaniałe.Hotel
          jest ogromny, ale spacer na plażę należy do przyjemności, zważywszy na All
          inclusive jaki ten hotel oferuje. Jedzenia i picia wbród, zarówno w barze na
          plaży jak i przy basenie.Do tego bezpieczne lody- moje dzieci jadły je przez
          2 tygodnie i nie miały żadnych problemów.posiłki polecam w restauracji Haiti,
          bo jest tam największy wybór. Kolacje można sobie urozmaicić zapisując się do
          restauracji chińskiej, rosyjskiej nie polecam bo nie ma tam nic rosyjskiego,
          tylko nazwa..Za to przepyszna jest pizza w pizzerii. jeśli chodzi o dojście
          do morza, są 4 plaże na 1 jest bar i dobre zejście na 2 za to najpiękniejsza
          rafa, a zejście po drabince z mostu pontonowego. Mimo dużej ilości gości w
          tym kompleksie można wypocząć. Na plażach jest pustawo, nikt się o siebie nie
          ociera, a jeśli zostaniecie zakwaterowani w chalecie z widokiem na morze i
          wyspę Tiran, to spokój i relaks gwarantowany. Może nie jestem szczególnie
          wymagająca, bo warunki pokoju w pełni mnie satysfakcjonowały. A kto lubi
          zgiełk zawsze może leżeć przy basenie, tylko tam miejsca trzeba zająć już ok.
          7.Zarówno na plaży jak i na basenie są 2 razy dziennie animacje- stretching,
          aerobic, tauka tańca, siatkówka. Co kto lubi. Ja jestem bardzo zadowolona z
          tego pobytu,to najlepsza z 3 moich bytności w Egipcie, jak sobie przypomnę
          ubiegłoroczny Al Diwan, który nie wiem dlaczego ma takie dobre noty, to z
          całą jaskrawością widzę jak mnie Alfa Star oszukała. Za to ukłon w stronę
          Selectoursa, za Pyramisę. Iza
    • vaspa Re: Pyramisa - Sharm El Sheikh (5*) 22.07.06, 14:55
      POŁOŻENIE/OKOLICA: 5 min. od lotniska, 6 km od Naama Bay, z dala od centrum
      (dojazd płatnym, autobusem z hotelu albo taksówkš), naookoło pustynia oraz
      okoliczne hotele.

      OPIS OGÓLNY: luksusowy kompleks hotelowy położony na rozległym terenie, budynki
      o niskiej zabudowie. Część z nich stanowi oddzielne mini wille z małymi
      basenami. W hotelu znajduje się minicentrum handlowe, z licznymi sklepami,
      punktami usługowymi, bankiem, kantorem, kafejkš internetowš. Wjazd do hotelu
      przez strzeżoną bramę, wejście do budynku głównego strzeżone, z wykrywaczem
      metali i kuloodpornymii szybami.

      POKOJE: mieszkaliśmy w budynku głównym, który ma ciut wyższy standard niż pokoje
      w pozostałych budynkach. Jest to głównie kwestia wystroju i rodzaju elementów
      wykończeniowych (widziałam 2 pokoje z tych innych budynków). Pokoje są duże i
      wygodne. Okna na całej szerokości ściany, od sufitu do ziemi. Osłonięte są
      między innymi specjalnymi zasłonami, które nie przepuszczają światła.
      W pokoju:
      - wygodna łazienka z wanną, dużym lustem, suszarką, generalnie marmury,
      - wygodne duże łóżko, 2 szafki nocne i z lampkami,
      - pojemna szafa we wnęce, wieszaki, dużo półek,
      - toaletka z lustrem i dobrym oświetleniem,
      - stolik z 2 krzesłami,
      - lodówka,
      - balkon z krzesłami "ogrodowymi",
      - samodzielnie regulowania klimatyzacja, cicha i wydajna.

      POSIŁKI/WYŻYWIENIE: serwowane dla większości gości w formule all inclusive.
      Kilka restauracji, w niektórych z nich miejsca na kolację trzeba rezerwować.
      Wszystkie posiłki bardzo smaczne, obfite i różnorodne - oczywi�cie szwedzki stół:
      - na śniadania można poprosić o skomponowanie składników jajecznicy według
      gustu, przygotowuje kucharz,
      - każdy posiłek komponujemy samodzielnie z dużego wyboru dostępnych składników:
      mięs, dodatków, sałatek, sosów
      - różne rodzaje pieczywa, serów, dodatków
      - kawa, herbata, soki, cola, wino lokalne
      - duży wybór owoców, deserów i słodyczy (ciast, ciasteczek, budyniów, kisieli,
      galaretek)


      OBSŁUGA: anglojęzyczna, da się porozumieć w tym języku. Nie ma terroru
      "bakszyszu". Kelnerzy, pokojowi, recepcjoni�ci są uprzejmi i pomocni. Kucharze
      bardzo towarzyscy, chętni do opowieści i rozmowy.

      SPORT/WYPOCZYWANIE:
      basen odkryty ze sztucznymi falami, basen zwykły z "plażowym" wejściem, basen
      kryty z wodą podgrzewaną, fitness club, korty tenisowe, squash. Leżaki, materace
      i parasole przy basenie i na plaży bezpłatne.W basenie głównym znajduje się bar
      serwujšcy zimne napoje oraz lody. Przy tym basenie odbywa się hotelowa animacja
      oraz aerobik wodny. Tutaj równiez odbywa się animacja dla dzieci. Jedynym
      minusem może być to, że muzyka jest trochę za głośna.

      PLAŻE: jest ich kilka, każda ma inne zejście do wody - od tradycyjnego po
      skaliste, plaże piaszczyste. Niektóre znajdujš się w zaułkach między skałami -
      mie�ci się tam swobodnie około 30 leżaków, daje to odczucie spokoju i prywatności.

      PODSUMOWANIE:
      nasz wyjazd miał miejsce w maju 2005 r, 2 tygodnie w formule all inclusive.
      Orintacyjny skład gości był następujący:
      - 30% Anglicy
      - 30% Włosi
      - 30% Rosjanie
      - 10%: Niemcy, Polacy, Holendrzy.
      Jako wadę hotelu mogę zaliczyć znaczną odległość od centrum miasta oraz
      przyzwolenie dla palących. Jedynie w restauracjach wydzielone są części dla
      niepalących - natomiast na plażach i przy basenach wszyscy się mieszają..
      Polecam hotel każdemu (również rodzinom z dziećmi), kto chce odpoczšć w luksusie
      bez konieczności codziennego planowania "co robić" - hotel dostarcza tyle
      atrakcji i jest położony na tak rozległym terenie, że 2 tygodnie można spędzić
      nie ruszajšc się z niego. W hotelu znajdujš się liczni "zabawiacze", którzy
      proponujš różne wycieczki kilkugodzinne wypady z hotelu (np. podróż quadami po
      pustyni). Z miłą chęcią tam powrócę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka