Dodaj do ulubionych

DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 18:02
No wlasnie-jaki byl powod, dla ktorego wyjechaliscie do USA, lub dlaczego
zdecydowaliscie sie zostac mimo tego, iz mieliscie w planach powrot do Polski?
Piszcie!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! IP: *.insight.rr.com 07.06.04, 19:15
      kasa,kasa,kasa i to co z tym sie wiąże czyli godne życie...w polsce nie miałem
      tej szansy...choć naprawde chciałem zostać w kraju...
    • cracovian Nauka, pogoda i ludzie... 08.06.04, 20:20
      Uciekalem przed polskim systemem edukacyjnym, jezykiem rosyjskim, chemia,
      matematyka, przed tymi glupawymi nauczycielami, przed ta szara pogoda przez
      wiekszosc roku, przed wiecznie wykrzywionymi gebami ludzi w tramwaju,
      buchajacym dymem z rur autobusow, itd...

      Pozyczki szkolne i chate splacac bede przez nastepne 10+ lat, samochody tez na
      kredyt, ale spokoj, piekna pogoda przez caly rok, przyroda az dech zapiera,
      egzotyczna zona, super dzidzius, satysfakcjonujaca praca, wakacje gdzie tylko
      chce, uczynni i usmiechnieci sasiedzi i to wszystko przed trzydziestka - czego
      wiecej nam potrzeba?
      • Gość: lisa Re: Nauka, pogoda i ludzie...do cracovian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 20:23
        a ile miales lat jak wyjechales?Ile lat juz jestes i w jakim miescie?
        • cracovian Re: Nauka, pogoda i ludzie...do cracovian 08.06.04, 23:10
          Mieszkam w ex-olimpijskim miescie na poludniu, a wyjechalem/ucieklem tak
          troszke przed studniowka, wiec latwo wszystko sobie obliczyc :-)

          Czesto milo sobie mysle o Polsce, szczegolnie z perspektywy czasu i widzac jak
          b. dobrze radza tam sobie moi znajomi, ale na 90% nie zaluje swojej decyzji...
          • Gość: aaaaa Re: Nauka, pogoda i ludzie...do cracovian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 16:13
            jesli wszyscy Twoi znajomi radzą sobie b.dobrze w Polsce (i w dodatku jest ich
            wielu) - to tylko im pogratulować...
            • cracovian wszyscy? chyba nie... 09.06.04, 18:40
              Nie mowilem, ze WSZYSCY, ale ludzi, ktorzy sa zadowoleni z zycia i pracy troche
              jest. To sa zazwyczaj Ci co skonczyli Uniwersytet Jagielonski, paru ma
              doktoraty i znaja jezyki lepiej ode mnie. Jest rowniez pare osob, ktore do tej
              pory siedza na rzadowym i rodzinnym garnuszku, wiec dokladnie wiem, ze dla Nich
              Polska rajem nie jest.

              Rowniez przyklad mojego brata, ktory zrezygnowal z dlugoletniej kariery w USA,
              poszedl do b. dobrej szkoly tutaj po MBA zeby wrocic do Polski na dobrych
              warunkach tez sluzy jako zachecajacy przyklad. Sam nie mam w sobie nawet polowy
              Jego odwagi ani inteligencji, wiec ciesze sie na "starosc" tym co mam i coraz
              mniej mysle o tym co "by bylo gdyby" :-)
    • Gość: aneczka Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! IP: 63.238.27.* 11.06.04, 18:30
      Wyjechalam, bo nadazyla sie taka sposobnosc. Myslalam, ze wroce po studiach,
      ale zostalam, bo po wakacjach w Polsce zrozumialam, ze juz nie wiedze siebie w
      Polskich realiach. Poza tym mam tutaj to, co w Polsce trudno byloby mi
      osiagnac. O ile wogole byloby mozliwe... Znam niewiele osob w moim wieku,
      ktore zadowolene sa ze swojego zycia w Kraju.
      • Gość: lisa do aneczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 18:59
        a w jakim miescie mieszkasz i czym sie zajmujesz?pracujesz, studiujesz?ile lat
        juz jestes?pozdr.
        • Gość: aneczka Re: do Lisy IP: 63.238.27.* 11.06.04, 20:00
          Czy robisz sondaz, bo rozwazasz wyjazd albo pozostanie w US?
          Jestem w USA od 10 lat. Zajmuje sie bazami danych, o czym nie moglabym nawet
          marzyc w Polandii, bo mam za soba edukacje w biol-chemie.
          • Gość: lisa Re: do Lisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 20:07
            Chce wyjechac.Za pol roku koncze prawo.A jakie studia skonczylas w USA?Pewnie
            bylo ciezko na poczatku?Ja wyjezdzam bo w Stanach jest moj chlopak,chce byc z
            nim, ale martwie sie czy sobie poradze.
            • Gość: aneczka Re: do Lisy IP: 63.238.27.* 11.06.04, 20:19
              Jedziesz do kogos a nie w ciemno a to juz cos. Jesli myslisz o kontynuacji
              studiow w Stanach zajzyj na strone Polskiej Organizacji Studenckiej: www.pso-
              usa.org Mozesz sie tez zapiasc do grupy dyskusyjnej. Poznasz ludzi, ktorzy moga
              udzielic fachowej rady i wespra psychicznie. Powodzenia!

              Jestem w NYC. Skonczylam biznes: systemy informatyczne i zarzadzanie.
              • Gość: lisa Re: do Lisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 20:24
                dzieki!powodzenia!Acha-ja lece do Bostonu :)
                • Gość: aneczka Re: do Lisy IP: 63.238.27.* 11.06.04, 20:27
                  dobry wybor - piekne miasto. Powodzenia.
      • Gość: Rysiek Wyjechalem bo chcialem zyc w panstwie policyjnym IP: *.proxy.aol.com 12.06.04, 14:55
        a sasiedzi nie donosza na siebie na policje.
        Dzis mieszkam w panstwie policyjnym a sasiedzi donosza na siebie na policje.
        Pierdolic taki wybor.
        • Gość: Rysiek mialo byc :" nie chcialem", hue, hue :) IP: *.proxy.aol.com 12.06.04, 14:57
          • Gość: Rysiek I gdybym mogl to bym wrocil. IP: *.proxy.aol.com 12.06.04, 15:10
            bez wahania powrocil do Polski nawet dzis.
            Bo przed polsa sa perspektywy na pryszlosc, a USA debile rodzaju Busha spychaja
            w przepasc ekonomiczno-spoleczno- socjalna.
            A Polska mimo wszystko zrobila ogromny skok do przodu mimo wysilkow rzadzacych
            by sie tak nie stalo. I dalej idzie naprzod: ludzie sie zmieniaja, zyja lepiej,
            na ulicach jest pelno mlodych lasek ubranych "jak ludzie" a nie w wytarte
            shorty i sprane T-shirty wcisniete na tluste dupsko.
            Latem przy sraniu czlowiek nie poci sie jak szczur z wysilku mimo pracujacego
            na cala pare AC, jak w wiekszosci mejsc w US, a widok typowego osiedla domkow
            jednorodzinnych nie przyprawia o szok estetyczny po ktorym ciezko zasnac.
            Ludzie maja 26 dni urlopu a nie 10 i 5 wiecej co 5 lat, jesli uda im sie
            utrzymac w tej samej pracy. Na wakacje rowniez jezdza "gdzie chca", bo do
            normalnych krajow nie musza juz miec wiz i np. po Europie moga jezdzic
            relatywnie tanio.
            W USA trzyma mnie wylacznie moja praca. Gadki o pogodzie, pieknej przyrodzie i
            czystym srodowisku serwowane przez niejakiego Cracoviana prosze sobie upchac w
            dupie.
            • Gość: PiK Re: I gdybym mogl to bym wrocil. IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.06.04, 16:13
              Straszne masz Rysiu zycie, bardzo nam przykro. Wspolczujemy Ci z calego serca.
              Jesli juz nie mozesz tam wytrzymac to nie mecz sie dluzej, wracaj do Polski -
              przed Toba wspaniale perspektywy.
              • Gość: Rysiu Re: I gdybym mogl to bym wrocil. IP: *.proxy.aol.com 12.06.04, 18:12
                Swoje wspolczucie mozesz sobie wsadzic w dupe.
              • Gość: Rysiu A na drugi raz IP: *.proxy.aol.com 12.06.04, 18:13
                czytaj tekst kilka razy to MOZE troche z niego zrozumiesz.
                Brakuje Ci bystrosci i polotu wiec to niestety konieczne w twym wypadku, ale
                spoko i z tym mozna zyc.
            • Gość: saitec Re: I gdybym mogl to bym wrocil. IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.06.04, 18:24
              wszedzie dobze gdzie nas niema juz myslalem ze zawsze beda tu sciemniac o tym
              raju amerykanskim ale sie ciesze ze sa ludzie co pisza prawde i cos pozytywnego
              o polsce wkoncu przeczytalem
              pozdrawiam
              • tuxxo pozytywnie o Polsce? 12.06.04, 21:01
                Gość portalu: saitec napisał(a):

                > wszedzie dobze gdzie nas niema juz myslalem ze zawsze beda tu sciemniac o tym
                > raju amerykanskim ale sie ciesze ze sa ludzie co pisza prawde i cos
                pozytywnego
                >
                > o polsce wkoncu przeczytalem
                > pozdrawiam

                ok sprobujmy
                dobre piwa, prawie jak niemieckie
                dobre jogurty, chleb itd
                ogrodki piwne w kazdym miescie
                ladne dziewczyny
                popularne sa stringi
                zycie nocne w duzych miastach
                tanie taksowki, pociagi
                caly czas dobry przelicznik $$ na zl
                mozna czasami spotkac milych przyjaznych ludzi

                moze jeszcze ktos cos dopisze bo jakos na razie
                nic wiecej nie moge sobie przypomniec
                czy minusy tez bedziemy liczyc?
                • Gość: nk Re: pozytywnie o Polsce? IP: *.icpnet.pl 12.06.04, 21:11
                  Mało, mało tych plusów....(a najwazniejsze sa stringi co nie?)Co do minusów to
                  by mogło forum nie wystarczyc na wymienianie, wiec moze nie zaczynajmy?
                  PS.Pociagi tanie? Do stolicy pociagiem za prawie 100zł to tanio???(jesli ktos
                  zarabia 900...)
                  • tuxxo Re: pozytywnie o Polsce? 12.06.04, 21:15
                    Gość portalu: nk napisał(a):

                    > Mało, mało tych plusów....(a najwazniejsze sa stringi co nie?)Co do minusów
                    to
                    > by mogło forum nie wystarczyc na wymienianie, wiec moze nie zaczynajmy?
                    > PS.Pociagi tanie? Do stolicy pociagiem za prawie 100zł to tanio???(jesli ktos
                    > zarabia 900...)

                    no wlasnie zalezy od punktu widzenia
                    jezeli przelicznik $$ na zl jest dobry to i pociagi wydaja sie tanie
                    ale oczywiscie nie jest uniwersalna prawda
                    tym nie mnie ciesze sie, ze sie zgadzamy jezeli chodzi o stringi :))
                  • gdotb Re: pozytywnie o Polsce? 18.06.04, 01:51
                    nie mowiac o 'dobrych piwach, prawie jak niemieckich'. ktore piwo chcesz do
                    'tyskacza' porownac?!?

                    Tyskie Rulez.
                    • tuxxo Re: pozytywnie o Polsce? 18.06.04, 02:05
                      gdotb napisał:

                      > nie mowiac o 'dobrych piwach, prawie jak niemieckich'. ktore piwo chcesz do
                      > 'tyskacza' porownac?!?
                      >
                      > Tyskie Rulez.

                      tyskie?
                      ja myslalem z w tychach robia male fiatki, piwo tez?
                      • gdotb Re: pozytywnie o Polsce? 18.06.04, 23:07
                        LOL :)

                        si, robia piwo i to naprawde smaczne.

                        ech.... teskni sie za 'tyskaczem', teskni... chlip chlip

                • Gość: Rysiu Re: pozytywnie o Polsce? IP: *.proxy.aol.com 12.06.04, 23:45
                  >moze jeszcze ktos cos dopisze bo jakos na razie
                  >nic wiecej nie moge sobie przypomniec

                  Powietrze pachnie powietrzem,

                  Drewniane ploty podczas wloczegi przez Bieszczady
                  pachna po deszczu jak nigdzie indziej,

                  Z jednego domu mam 100 metrow do najpiekniejszej w Europie Starowki,

                  Z drugiego domu 300 przez wydmy do morza a z okna rano slysze jego szum,

                  Dziewczyny mowia normalnym glosami a nie dudnia basem jak Amerykanki,

                  Ludzie usmiechaja sie gdy maja po temu powod,

                  Gdy sie troszcza to sie troszcza, gdy zazdroszcza, to zazdroszcza :)

                  Eh....



                  • ertes Re: pozytywnie o Polsce? 13.06.04, 00:23
                    Po co sie tutaj meczysz? Nie lepiej wyjechac do Polski?
            • Gość: Aneczka Re: I gdybym mogl to bym wrocil. IP: 63.238.27.* 14.06.04, 21:53
              Rusiu, jakze inne mamy doswiadczenia mimo, ze zyjemy w tym samym kraju... Jesli
              w zyciu w USA nie widzisz niczego pozytywnego, to po jakims czasie po
              przeprowadzce do Polski takze mialbys zgorzkniala mine....
              • Gość: PiK Re: I gdybym mogl to bym wrocil. IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.06.04, 22:20
                Rysiu to kandydat na gwiazde tego forum, juz dawno nie bylo tu kogos takiego -
                jest przezabawny. Ja stawiam na Rysia! A Wy?
                • Gość: aneczka Re: do Rysia IP: 63.238.27.* 14.06.04, 22:27
                  Rysiu - czy Ty czasem nie jestes z Chicago? Twoje imie i ton wypowiedzi pasuje
                  mi do kogos, kogo znalam z innego forum...
              • Gość: Rysiu Do Aneczki od Ryska. IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 03:01
                No wiesz, musialabys mi najpierw pokazac, w ktorym miejscu ja napisalem, ze mam
                zle doswiadczenia z zycia w USA?
                Albo- gdzie napisalem, ze nie widze niczego pozytywnego w tym zyciu?
                Wypunktowalem kilka negatywnych faktow, ktore sa niezaprzeczalne a ktore nie
                wystepuja w zyciu w Polsce albo wystepuja w natezeniu mniejszym niz w USA.
                Za ze Ty nie masz krytycznego spojrzenia na zycie w USA? Moze mamy inny poziom,
                z ktorego na nie spogladamy?
                Jest wiele rzeczy, ktore trudno mi przeceic w USA- chocby kariera naukowa,
                ktora bylaby niedostepna dla mnie w Polsce, z powodow tak prozaicznych jak
                chocby brak kasy na badania.
                A ze mam dosc glupich zachwytow nad USA? No co, widocznie operujemy na innym
                poziomie krytycyzmu.
                popatrz na to forum, co ludziska tu wypisuja:"Odnioslem sukces na emigracji w
                USA- mam dobra prace, dom, samochod". to jest do cholery SUKCES?? Dla kogo? Dla
                kogos, kto w Polsce nie potrafilby znalezc sobie pracy, kupic domu i samochodu.
                No wybacz, ale dla mnie to zaden sukces. To bolesna proza zycia a ktos kto to
                zwie sukcesem jest zalosnym nieudacznikiem.
                PS
                NIe mieszkam w Chicago.


                • Gość: :-) Fan Ryska IP: *.202-68.tampabay.rr.com 15.06.04, 03:45
                  Panowie i Panie,
                  mowcie co chcecie,ale dla mnie Rysiek brzmi ok.
                  Rzygam juz historiami o tym jakie to Stany sa cudowne, albo wrecz odwrotnie,
                  jakie to jest zepsute Panstwo.
                  Rysiek, jak kazdy widzi, pisze o dwoch stronach zycia tutaj i musze sie z nim
                  zgodzic.
                  Pozdro Panie i Panowie :-)
                • Gość: głos Re: Do Aneczki od Ryska. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 11:57

                  Jest tylko jedna rzecz którą przeoczyłeś korlego.
                  Piszesz że Ci którzy nie potrafią zdobyć w Polsce domu, samochodu, dobrej pracy
                  itd. to nie udaczniki...
                  jesteś w wielkim błędzie...a kim są Ci którzy to wszystko osiągają?
                  zastanwiałeś się nad tym? a może nie wiesz..bo skąd możesz wiedziec siedząc w
                  USA.

                  Realia są takie że jeśli nie masz bogatej rodziny i DOBRYCH znajomych to jest
                  duże prawdopodobieństwo że będziesz tutaj całe życie klepał biede...niestety...
                  Przedsiebiorczość czy pomysłowość w naszym kraju jeszcze długo nie będzie
                  wystarczać...
                  Mądrych, zaradnych i ambitnych ludzi jest tutaj mnóstwo..niestety bez szans na
                  start są skazani na porażke.
                  • Gość: Rysiek Re: Do Aneczki od Ryska. IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 12:26
                    To nieprawda.
                    Po pierwsze, Polske znam tak samo jak Stany o ile nie lepiej. Zreszta znam nie
                    tylko Polske i Stany ale i wiele innych krajow. i ludzi tam rowniez.
                    Czlowiek bez rodziny, kasy i koneksji rowniez moze sobie poradzic i "wyplynac"
                    jesli naprawde chce. tyle, ze musi wysilic sie na cos wiecej niz "wyslalem 1000
                    CV i nic, dalej nie mam pracy". Do madrosci, zaradnosci i ambicji dorzuc
                    jeszcze kreatywnosc ( wielkie braki w tej dziedzinie), odwage i pracowitosc (
                    wielkie braki !).
                    Po drugie, to zadziwia mnie nieraz do czego doszli niektorzy ludzie ( w tym
                    paru moich znajomych) w Polsce, bez zadnych koneksji, ukladow etc. A jesli te
                    uklady maja, to sobie je sami wypracowali. No coz, to czesc nie tylko polskiego
                    kolorytu i naiwny bylbys sadzac, ze uklady nie istnieja np. w USA.
                    • flipflap Ty Rysiek to masz przesrane 15.06.04, 17:35
                      Ty masz bracie przesrane. Taka ta Ameryka zła, a za to w Polsce jest dobrze.

                      Nie wiem tylko komu ten kit chcesz wcisnąć. Może 20%+ bezrobotnym, może tym 6
                      milionom, którzy składali aplikacje na loterje wizową, a może klikudziesięcio
                      tysiecznej rzeszy ludzi przemierzającej Europę w poszukiwaniu pracy pomocnika
                      sprzątacza lub młodszego garnkowego.
                      Ale dalej bracie bij pianę i wal smiało.
                      • demokracjo Ja to sie mu nie dziwie. 15.06.04, 17:43

                        No bo skoro siedzac w USA ma do czynienia z takimi przyglupami jak ty?
                        Piszesz, czytasz i gowno rozumiesz po polsku?? jak to jest?
                        Przeczytales jego posty? Przeczytales odpowiedzi? Bo sadzac z twego
                        idiotycznego postu raczej ich nie przeczytales a odpisujesz, a juz na pewno nic
                        z tego nie zrozumiales.
                        Tak ze moze Polska to opcja pozwalajaca sie odsczepis od debilkow twego pokroju?
                        • flipflap Pompujcie Gówno Równo 15.06.04, 17:55
                          Komu palancie chcesz udowodnić żę w Polsce jest dobrze. Jest to kraj
                          staczający sie po równi pochyłej ku kolejnemu upadkowi i wojnie domowej.
                          Mieszkam w USA od prawie dudziestu lat i nie wmawiaj mi ze jest tutaj zle.
                          Może dla czerpaków co angielskiego nie znają, przyjechali turystycznie dorobić
                          się i przechodzą etap tęsknoty za koleżkami od kieliszka i beztroskim życiem w
                          Polsce.
                          • Gość: PiK Re: Pompujcie Gówno Równo IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.06.04, 18:42
                            A popatrzcie jak Rysiu inteligentnie zadebiutowal, jaki ladny ma styl - poziom
                            wysoki prezentuje. Moze mial alkoholowe zejscie - stad taka ekspresja
                            wypowiedzi. Ten koles to zapewne sfrustrowany niedolega zyciowy z naglym
                            atakiem zalu do calego swiata, no prawie calego...oszczedza ten ze wspomnien z
                            siedemdziesiatych lat albo z majakow jakis. Ale najbardziej szokuja mnie jego
                            sprzymierzency, szczegolnie ci, ktorzy zarzucaja innym niezrozumienie Rysiowych
                            madrosci - tych miedzywierszowych chyba. A moze Rysiu dziala w konspiracji i
                            szyfrem jakims sie posluguje....ej, ujawnijcie juz jakis klucz...
                            A swoja droga to ciekawe jaki byl powod wyjazdy Rysia do USA? Moze bez powodu
                            wyjechal a moze mu ploty zaczely smierdziec jak sie zapocony Rysiu pod nimi
                            zesral, powietrze sie zepsulo, Baltyk stal sie brazowy i skazony a dziewczyny
                            po belcie basem zagadaly na libacji gdzies w bramie na starowce? - tego sie
                            pewnie nie dowiemy :( - to tak po Rysiowemu sobie troche pozwolilem... ale mi
                            wstyd :(
                            • Gość: Rysiu >>>>>Wyjasniam chetnie<<<<< IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 22:40
                              > A swoja droga to ciekawe jaki byl powod wyjazdy Rysia do USA?


                              Powod wyjazdu Rysia byl prozaiczny: Stanowisko postdoca na jednym z niezlych
                              uniwersytetow, praca badawcza i niezwykle korzystny finansowo kontrakt.
                              Rzeczy absolutnie nieosiagalne dla 99.99% pieniaczy z tego forum dyskusyjnego
                              (?) na ktorym wyrazenie opinii niewspolgrajacej z opinia przedmowcy jest na
                              ogol powodem do wybuchu wulkanow zlosci i rzucania obelgami.
                              Zidiocenie tego typu, spowodowane prawdopodobnie w glownej mierze trudnym
                              codziennym zyciem (Polska?) i poczuciem wyobcowania (USA?) widoczne sa dosc
                              oczywiscie w wypowiedziach.
                              Jeszcze raz podkreslam szczegolnie mocno dla tych, ktorzy czytany prosty tekst
                              rozumieja dopiero po dziesiatym czytaniu, ze nigdzie nie twierdze, ze w Polsce
                              jest cudownie a USA zle albo odwrotnie.
                              Jestescie, drodzy przedmowcy, grupa wyjatkowo zacietrzewionych i dosc umyslowo
                              ubogich pieniaczy rozlokowanych pod roznymi szerokosciami geograficznymi z
                              jedna wspolna cecha- jezykiem polskim ( na zreszta dosc slabym pozomie).
                              Szczytem raqdosci jest dla mnie czytanie wypowiedzi rodzaju :"Zanm zycie w USA
                              bo mieszkam tu 20 lat" lub" Nie mow mi, ze w Polsce jest lepiej".
                              Pieniactwo odbiera rozum, ha, ha :)
                              Coz ja mam biedaczek odpowiedziec- w Stanach jestem dopiero od 4 lat, zycia tu
                              pewnie nie znam wiec :)
                              Nastepny krok to pewnie licytacja kto wiecej zarabia, prawda ?
                              Bardzo zabawne ;)
                              Na tym zakoncze ten moj smutno - smieszny eksperyment z proba dyskusji po
                              polsku.
                              Eksperyment nieudany- trudno, swietnie.
                          • demokracjo Spadaj rowno ryjem w Gówno 15.06.04, 19:14
                            Przeciez ja nie mam zamiaru nikomu udowadniac ze w Polsce jest dobrze ani ze w
                            Ameryce jest zle. Nigdzie tak nie napisalem.
                            Ja tylko napisalem ze ty jestes skonczonym idiota, bo jestes i tego akurat nie
                            musze nikomu dowodzic.
                            Ty to sam dowodzisz brakiem rozumienia czytanych tekstow i wypisywaniem
                            bezdennych bzdur.
                            I tyle.
                            • flipflap Re: Spadaj rowno ryjem w Gówno 15.06.04, 19:41
                              To taka domorosła poezja.

                              Szczyt twoich możliwości.

                          • copsloock Re: Pompujcie Gówno Równo 15.06.04, 20:05
                            flipflap napisał:

                            > staczający sie po równi pochyłej ku kolejnemu upadkowi i wojnie domowej.

                            Wojna to raczej na dzis jest sprawa USA a nie Polski.

                            > Mieszkam w USA od prawie dudziestu lat i nie wmawiaj mi ze jest tutaj zle.

                            No, to wspolczuje !
                            >
                            • flipflap Re: Pompujcie Gówno Równo 15.06.04, 20:25
                              Nie bój bidy.
                              Jak wam się frekwencja z ostatnich wyborów powtórzy, to dla następnego rządu
                              Białoruś będzie wzorem.
                              Jak myślisz (glupie pytanie hehehehe), może tak intuicyjnie mi odpowiedz,
                              jak długo ludzie będą dalej znosili biedę i upokorzenia, brak pracy i afery
                              każdej ekipy rządowej okradającej już pokolenie, które się jeszcze nie
                              narodziło.
                    • waldek.usa Re: Do Aneczki od Ryska. 15.06.04, 20:22
                      Gość portalu: Rysiek napisał(a):

                      > To nieprawda.
                      > Po pierwsze, Polske znam tak samo jak Stany o ile nie lepiej.
                      Zreszta znam nie tylko Polske i Stany ale i wiele innych krajow.


                      Mnie sie wydaje, ze Marsa pominales.


                      i ludzi tam rowniez.



                      Wyjechalem bo chcialem zyc w panstwie policyjnym IP: *.proxy.aol.com
                      Gość: Rysiek 12.06.2004 14:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                      a sasiedzi nie donosza na siebie na policje.
                      Dzis mieszkam w panstwie policyjnym a sasiedzi donosza na siebie na policje.
                      Pierdolic taki wybor.


                      To nie nie pie*dol, a spie*dalaj, NIKT cie tu nie trzyma.
                      A jak ci sie nie spodobalo, ze sasiedzi zadzwonili po policje, bo facet tlokl
                      swoja babe kijem bejzbolowym, to twoja sprawa i gajowego Maruchy.


                      ???????
                      Czyzby??? A wyzej zaklinasz sie, ze tylko praca cie tu trzyma. Jezeli tak, to
                      czytajmy ponizej...



                      > Czlowiek bez rodziny, kasy i koneksji rowniez moze sobie poradzic
                      i "wyplynac" jesli naprawde chce. tyle, ze musi wysilic sie na cos wiecej
                      niz "wyslalem 1000 CV i nic, dalej nie mam pracy". Do madrosci, zaradnosci i
                      ambicji dorzuc jeszcze kreatywnosc ( wielkie braki w tej dziedzinie), odwage i
                      pracowitosc ( wielkie braki !).


                      Oooooo, niespodzianka, bo wlasnie z tego Polacy sa tu znani. Ci, ktorych ja
                      znam, nie z twojego getta.



                      > Po drugie, to zadziwia mnie nieraz do czego doszli niektorzy ludzie ( w tym
                      > paru moich znajomych) w Polsce, bez zadnych koneksji, ukladow etc. A jesli te
                      > uklady maja, to sobie je sami wypracowali. No coz, to czesc nie tylko
                      polskiego kolorytu i naiwny bylbys sadzac, ze uklady nie istnieja np. w USA.


                      Naiwny to ty jestes stwierdzajac prawdy oczywiste, o ktorych nikt myslacy nie
                      wspomina, bo bylaby to retoryka.
                      Nie mecz sie, wracaj do Pomrocznej i blysnij talentem.
                      • flipflap Re: Do Aneczki od Ryska. 15.06.04, 20:31
                        Rysio tak sobie pierdoły wypisuje

                        > Czlowiek bez rodziny, kasy i koneksji rowniez moze sobie poradzic
                        >i "wyplynac" jesli naprawde chce. tyle, ze musi wysilic sie na cos wiecej
                        >niz "wyslalem 1000 CV i nic, dalej nie mam pracy".

                        Musisz mieć resume po hooju. Tysiąc aplikacji do McDonalda i nic. I Wy się
                        jeszcze dziwicie że facetowi się USA niepodoba hehehehehe.
                      • ertes Re: Do Aneczki od Ryska. 15.06.04, 20:33
                        Jeszcze 4 lata Ashcrofta i spolki a bedziemy najbardziej demokrytycznym panstwem
                        policyjnym.
                        • waldek.usa Re: Do Aneczki od Ryska. 15.06.04, 20:49
                          ertes napisał:

                          > Jeszcze 4 lata Ashcrofta i spolki a bedziemy najbardziej demokrytycznym
                          panstwe
                          > m
                          > policyjnym.



                          Kombinacja intersujaca, ale co to ma do "Rysiu"?
                          Ten tu "Rysiu" nie moze sie zdecydowac na "zestaw pytan".
                          Tak jak mu powiedzialem, jezeli uwaza sie za wielkieego gieroja, to droga
                          wolna, za jedyne $1300 do Polski i pokazac, jak to sie robi!
                        • Gość: Rysiu 4 lata IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 22:43
                          Na szczescie moj pobyt konczy sie za niecale 2 lata, wiec to juz dla was zabawa.
                          • Gość: Rysiu Powod mojego wyjazdu do USA IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 22:47
                            Dla zainteresowanych a ograniczonych zamieszczam swoj post jeszcze raz, bo
                            widze ze wyszukanie nie tylko zrozumienie slowa pisanego ale nawet wyszukanie
                            czegokolwiek wsrod kilku poscikow przerasta mozliwosci wiekszosci moich
                            interlokutorow na tym forum:
                            "Powod wyjazdu Rysia byl prozaiczny: Stanowisko postdoca na jednym z niezlych
                            uniwersytetow, praca badawcza i niezwykle korzystny finansowo kontrakt.
                            Rzeczy absolutnie nieosiagalne dla 99.99% pieniaczy z tego forum dyskusyjnego
                            (?) na ktorym wyrazenie opinii niewspolgrajacej z opinia przedmowcy jest na
                            ogol powodem do wybuchu wulkanow zlosci i rzucania obelgami.
                            Zidiocenie tego typu, spowodowane prawdopodobnie w glownej mierze trudnym
                            codziennym zyciem (Polska?) i poczuciem wyobcowania (USA?) widoczne sa dosc
                            oczywiscie w wypowiedziach.
                            Jeszcze raz podkreslam szczegolnie mocno dla tych, ktorzy czytany prosty tekst
                            rozumieja dopiero po dziesiatym czytaniu, ze nigdzie nie twierdze, ze w Polsce
                            jest cudownie a USA zle albo odwrotnie.
                            Jestescie, drodzy przedmowcy, grupa wyjatkowo zacietrzewionych i dosc umyslowo
                            ubogich pieniaczy rozlokowanych pod roznymi szerokosciami geograficznymi z
                            jedna wspolna cecha- jezykiem polskim ( na zreszta dosc slabym pozomie).
                            Szczytem raqdosci jest dla mnie czytanie wypowiedzi rodzaju :"Zanm zycie w USA
                            bo mieszkam tu 20 lat" lub" Nie mow mi, ze w Polsce jest lepiej".
                            Pieniactwo odbiera rozum, ha, ha :)
                            Coz ja mam biedaczek odpowiedziec- w Stanach jestem dopiero od 4 lat, zycia tu
                            pewnie nie znam wiec :)
                            Nastepny krok to pewnie licytacja kto wiecej zarabia, prawda ?
                            Bardzo zabawne ;)
                            Na tym zakoncze ten moj smutno - smieszny eksperyment z proba dyskusji po
                            polsku.
                            Eksperyment nieudany- trudno, swietnie."

                            He he ;)
                            • teleforo Re: Powod mojego wyjazdu do USA 16.06.04, 00:27
                              Gość portalu: Rysiu napisał(a):

                              > Dla zainteresowanych a ograniczonych zamieszczam swoj post jeszcze raz, bo
                              > widze ze wyszukanie nie tylko zrozumienie slowa pisanego ale nawet wyszukanie
                              > czegokolwiek wsrod kilku poscikow przerasta mozliwosci wiekszosci moich
                              > interlokutorow na tym forum:
                              ok, Rysiu dzieki za taki mily poczatek, od razy widac, ze
                              'you mean business', nie ma to jak ta slynna staropolska goscinnosc juz
                              teraz czuje sie prawie jak w Polsce...


                              > "Powod wyjazdu Rysia byl prozaiczny: Stanowisko postdoca na jednym z niezlych
                              > uniwersytetow, praca badawcza i niezwykle korzystny finansowo kontrakt.
                              > Rzeczy absolutnie nieosiagalne dla 99.99% pieniaczy z tego forum dyskusyjnego
                              skad ta pewnosc 99.99pct? musze to od razu podwazyc, under the suspicion
                              that it was not obtained with purely scientific methods!


                              > (?) na ktorym wyrazenie opinii niewspolgrajacej z opinia przedmowcy jest na
                              > ogol powodem do wybuchu wulkanow zlosci i rzucania obelgami.
                              alez Rysiu to taki polski zwyczaj czy wrecz kultura, zaczynam podejrzewac, ze
                              nie byles w Polsce przez ostatnie cztery lata


                              > Zidiocenie tego typu, spowodowane prawdopodobnie w glownej mierze trudnym
                              > codziennym zyciem (Polska?) i poczuciem wyobcowania (USA?) widoczne sa dosc
                              > oczywiscie w wypowiedziach.
                              Rysiu, czy ty robisz ten postdoc z psychologii czy psychiatrii?
                              twoja expertyza w dziedzinach typu zidiocenie jest niedoscigniona


                              > Jeszcze raz podkreslam szczegolnie mocno dla tych, ktorzy czytany prosty
                              tekst
                              >
                              > rozumieja dopiero po dziesiatym czytaniu, ze nigdzie nie twierdze, ze w
                              Polsce
                              > jest cudownie a USA zle albo odwrotnie.
                              no widzisz, wreszcie wszyscy mozemy sie zgodzic, tzn wszyscy
                              z pozostalego 0.01pct i dzieki za ten ekstra czas na czytanie...


                              > Jestescie, drodzy przedmowcy, grupa wyjatkowo zacietrzewionych i dosc
                              umyslowo
                              >
                              > ubogich pieniaczy rozlokowanych pod roznymi szerokosciami geograficznymi z
                              > jedna wspolna cecha- jezykiem polskim ( na zreszta dosc slabym pozomie).
                              > Szczytem raqdosci jest dla mnie czytanie wypowiedzi rodzaju :"Zanm zycie w
                              USA
                              >
                              > bo mieszkam tu 20 lat" lub" Nie mow mi, ze w Polsce jest lepiej".
                              > Pieniactwo odbiera rozum, ha, ha :)
                              > Coz ja mam biedaczek odpowiedziec- w Stanach jestem dopiero od 4 lat, zycia
                              tu
                              >
                              > pewnie nie znam wiec :)
                              moze i znasz ale nic nie napisales co by wskazywalo na to,
                              prawde mowiac, to jak stukasz ten swoj coveted postdoc to
                              wcale nie znaczy, ze poznales zycie w USA


                              > Nastepny krok to pewnie licytacja kto wiecej zarabia, prawda ?
                              Rysiu, kto by sie z toba licytowal napisales wyraznie drukowanymi literami
                              "niezwykle korzystny finansowo kontrakt"
                              to wystarczy aby pognebic na zawsze wszystkich zazdrosnikow



                              > Bardzo zabawne ;)
                              > Na tym zakoncze ten moj smutno - smieszny eksperyment z proba dyskusji po
                              > polsku.
                              > Eksperyment nieudany- trudno, swietnie."
                              a jednak mialem racje to wszystko to jeden wielki eksperyment,
                              to forum sluzy ci jako intelektualna zabawka

                              >
                              > He he ;)
                              no wreszcie cos pozytywnego, nie ma to jak dobry humor
                              zapraszam na piwo
                              oczywiscie nie to wstretne amerykanskie tylko cos
                              kulturalnego, moze byc Becks? Heineken?
                              a moze polskie z polskiego sklepu pachnace ojczystym chmielem?

                              pzdr
            • cracovian Palant... 16.06.04, 17:24
              Jestes luzer w takim razie, jesli trzyma cie w stanach tylko praca i nic innego
              to takie zycie rzeczywiscie sobie mozesz wsadzic w dupe... zwykly, szary
              dorobkiewicz, ktory wroci pewnego dnia do Kraju - tylko wtedy bedziesz za glupi
              i za stary zeby zyciem sie cieszyc.
              • rysiubrysiu Re: Palant... 16.06.04, 17:35
                Tak to prawda, niestety jestes PALANT. Rozwaz moze zmiane nicka ?
                Mnie w domu zawsze uczono, bym duzo czytal to bede madry.
                I jestem.
                Ty widocznie wyrosles w i wyszedles z innego domu: za czytanie dostawales
                laczkiem przez glowe.
                Rezultaty sa widoczne- lenistwo umyslowe nie pozwala tobie przeczytac moich
                wypowiedzi by z nimi z sensem dyskutowac.
                A przeciez wyjasnialem co robie w USA, ile czasu tu jestem,etc.
                Czy nie sadzisz, ze lepiej byloby gdybys w ogole nie pisal niz wypisywac
                idiotyzmy i osmieszac sie wlasna glupota i prymitywizmem przed innymi?
                Pomysl nad tym.
                • cracovian Re: Palant... 16.06.04, 17:51
                  "W USA trzyma mnie wylacznie moja praca." - rysiubrysiu

                  Moze przeczytaj moj oryginalny post, ktory kazales innym wlozyc sobie w dupe?
                  Napisalem o tym co mam tutaj i czego w Polsce nigdy nie bylo i bynajmniej nie
                  jest to samochod albo dom (wszystko przeciez na kredyt) tak jak to probujesz
                  ludziom i mi wcisnac... To praca, srodowisko, nauka i rodzina.

                  Poza tym nie wiem w jakich "naukowych" kregach sie obracasz, ale czas zmienic
                  srodowisko, bo nie wychodzi ci to na dobre. Na uniwersytecie spotkalem i
                  poznalem jednych z najbardziej wartosciowych ludzi i byli to w wiekszosci
                  prawdziwi "amerykanie" z krwi i kosci. Takich "super-inteligentnych", swiezo
                  upieczonych i za starych na jakakolwiek asymilacje cudzoziemcow, ktorzy na
                  wlasne gniazdo bez powodu sraja (Bush, grube dupy, osiedla domkow
                  jednorodzinnych, 10 dni wakacji?) to jest juz tu za duzo. Spierdalaj do Polski,
                  chlopie poki na dno polityczno-socjalne przez Busha nie spadniesz...
                  • rysiubrysiu :) 16.06.04, 18:28
                    Cracovian, jestes czlowiekiem prostym i nie zmienisz tego, zalewajac wszystkie
                    fora swiata postami.
                    Ja przyznalem sie do tesknoty do Polski przy okazji punktujac kilka rzeczy,
                    ktore nie podobaja mi sie w USA. Gdybym napisal, ze nie lubie basebola albo
                    amerykanskiej telewizji, reakcja bylaby dokladnie taka sama.
                    Tesknota za krajem pochodzenia to tzw. nostalgia.Ten rodzaj tesknoty, tak jak
                    milosc czy zal z powodu utraty kogos bliskiego zaliczaja sie do grupy tzw.
                    uczuc wyzszych. Uczucia wyzsze sa zas tobie obce , gdyz jestes jednostka
                    prymitywna umyslowo. Myslisz, czujesz, rozumujesz prosto. Przykre to, ale nie
                    masz mozliwosci by to zmienic.
                    Dodatkowo przymitywizmu twego dowodzi rowniez i to, ze slepo i balwochalczo
                    zachwycasz sie miejscem, ktore wybrales do zycia.
                    Podejrzewam, ze psycholog w krotkiej rozmowie z toba doszedl by do wniosku, ze
                    w rzeczywistosci czujesz sie niepewnie w swym srodowisku, nie zaaklimatyzowales
                    sie w pelni i twa okomodacja do otoczenia stanela w martwym punkcie wiele lat
                    temu i ani rusz dalej. To oczywiscie tylko moja teza-domysl.
                    Stad wlasnie bierze sie u ciebie ta agresja, skierowana przeciwko umyslom
                    bardziej krytycznie nastawionym do otaczajacej ich rzeczywistosci.
                    Uprszczajac, kazdy kto nie wyspiewuje peanow pochwalnych pod adresem USA i kto
                    osmieli sie powiedziec dobre slowo o Polsce czy innym miejscu jest wg. ciebie
                    nienormalny, kala gnazdo etc. A w ogole- to moje gnazdo to Polska a nie USA. W
                    USA nie mieszkam na stale i wyjade stad oczywiscie tak jak zaplanowalem.
                    niemniej, rowniez chetnie tu powroce na troche kiedys w przyszlosci, juz na
                    sowitej emweryturze, ktora sam sobie wlasnie funduje, odkladajac wrecz
                    niewyobrazalne dla chociazby Polaka w Polsce pieniadze :)
                    Mysle, ze powienienes rozwazyc zakonczenie tych polajanek podkolorowanych
                    masochizmem. To nudne, gdy sie tak spieniasz przy tym komputerku i rzucasz
                    tekstami rodzaju :" a ja to to i tamto, jak ci sie nie podoba to to i tamto".
                    Serio, daj spokoj !
                    Pozegnam cie juz teraz, bo jak juz wczesniej pisalem, te dysputy z rodakami
                    mialy byc swego rodzaju eksperymentem, niestety nieudanym.
                    Zegnam wiec.
                    Ryszard.
                    • cracovian Rysiu - jestes niesamowity :-) 16.06.04, 18:51
                      Wiesz... to smieciarskie forum duzo smieci przez lata widzialo, ale ty
                      rzeczywiscie bijesz tu wszelakie pod tym wzgledem rekordy. Prowadzenie z toba
                      jakiejkolwiek dyskusji nie jest nawet smieszne - normalnie wiadomo kiedy ludzie
                      sobie robia jaja albo glupich udawaja, ale ty chyba powaznie o sobie tutaj
                      myslisz i nadal drazysz od poczatku z tym nieudanym (prostackim, wulgarnym i
                      plytkim) "eksperymentem".

                      Obracasz kota ogonem, mowisz ze poglady o pogodzie, sasiadach, itd. sa do dupy,
                      a jednoczesnie piszesz o poceniu sie przy sraniu, donosach przez sasiadow, itd.
                      Czy to ma swiadczyc o twoim glebokim rozumowaniu i elokwencji? Czy ty jestes
                      nawet w 10% NORMALNY???

                      Przeciez kurna nikt sie tutaj niczym nie zachwyca, nie wkladaj ludziom slow do
                      ust, idioto. Tutaj piszemy o tym dlaczego wyjechalismy i dlaczego zostalismy, a
                      nie dlaczego nas tu wygnalo i dlaczego tesknimy za Polska. twoje posty W OGOLE
                      sa nie na miejscu poza tym, ze piszesz stek bzdur. Jestes prosta i wulgarna
                      szmata i przynajmniej to od postu #1 po swoj ostatni cudownie udowodniles...
                    • ksymena95 Re: :) 16.06.04, 21:04
                      Lol.. Rysiu nie pien sie tak. Troszke sie zrelaksuj, nie bierz tego tak do
                      siebie ( czujesz sie zaszczuty? ..lol) Nie wiesz ze 80 % Amerykanow po 60-tym
                      roku zycia cierpi na nadcisnienie tetnicze spowodowane min stresem? Kup sobie
                      jakas CD ze spiewem wielorybow i WYLUZUJ TROCHE. Jak sie denerwujesz zaczynasz
                      robic rozne bledy w swoich postach - a to burzy twoj idelny wizerunek...lol
                      Btw...co to jest okomodacja?

                      Pozdr i zycze zdrowia

                      K.

                      • copsloock Re: :) 16.06.04, 21:06
                        Daj spokoj Ertes.
                      • teleforo Re: :)) 16.06.04, 21:30
                        ksymena95 napisała:

                        > Lol.. Rysiu nie pien sie tak. Troszke sie zrelaksuj, nie bierz tego tak do
                        > siebie ( czujesz sie zaszczuty? ..lol) Nie wiesz ze 80 % Amerykanow po 60-tym
                        > roku zycia cierpi na nadcisnienie tetnicze spowodowane min stresem? Kup sobie
                        > jakas CD ze spiewem wielorybow i WYLUZUJ TROCHE. Jak sie denerwujesz
                        zaczynasz
                        >
                        > robic rozne bledy w swoich postach - a to burzy twoj idelny wizerunek...lol
                        > Btw...co to jest okomodacja?
                        >
                        > Pozdr i zycze zdrowia
                        >
                        > K.
                        >

                        musze to troche sprostowac, bo wyglada mi to na wroga anty-amerykanska
                        propagande...
                        Amerykanie to chyba najzdrowszy narod na swiecie i
                        to nie tylko fizycznie ale i mentalnie, a juz na pewno
                        duzo zdrowszy od Polakow. Te wszystkie statystyki wynikaja po prostu
                        z duzej ilosci badan.
                        Najlepszym i ostatecznym dowodem na to jest
                        przecietna dlugosc zycia. Nawet biorac pod uwage, ze USA wchlonelo i ciagle
                        chlonie dziesiatki milionow uchodzicow z krajow 3 swiata (Poland included)
                        caly czas przecietna wyglada doskonale a widok aktywnych staruszkow 80+
                        zasuwajacow 80+mph
                        na autostradzie i tanczacych w parkach swoje ulubione square dance
                        jest na porzadku dziennym (see Geroge Bush sr.)
                        W Polsce ludzie po 40 nie moga nawet znalezc pracy nie mowiac juz o zdrowiu...

                        btw: akomodacja, w fizjologii automatyczne nastawianie się układu optycznego
                        oka, polegające na zmianie ogniskowej jego soczewki
                        tu: przystosowanie
                        • ksymena95 Re: :)) 16.06.04, 21:47
                          teleforo....et tu brute? lol... Dlaczego chcesz sprostowac? I dlaczego sie
                          wcinasz? To ze 80 % Amerykanow po 60-tym roku zycia ma nadcisnienie to FAKT -
                          odkryto to juz przynajmniej 15 lat temu ( podziekujcie fast foodom). I nie mow
                          mi prosze ze Amerykanie to najzdrowszy narod na swiecie, bo pekne ze smiechu..
                          Slyszales kiedys o chinczykach? Czy Twoje "ograniczenie" kaze ci stawiac na
                          piedestale kraj ktorego jestes obywatelem - chocby nie wiadomo co? Nawet jesli
                          nie masz racji.. No, to sie nazywa patriotyzm..lol. Anyway, pytanie
                          o "okomodacje" bylo skierowane do Ryśka, chcialam zeby mi wyjasnil, bo o ile mi
                          wiadomo to takie slowo NIE ISTNIEJE. Wiec jak juz mowilam, tele nie wcinaj sie.
                          Btw... Milo ze sie pofatygowales i odkurzyles slowniczek..lol

                          Pozdr. jak zwykle cieplo.
                          K.
                          • teleforo Re: :)) 16.06.04, 22:46
                            ksymena95 napisała:

                            > teleforo....et tu brute? lol... Dlaczego chcesz sprostowac? I dlaczego sie
                            > wcinasz? To ze 80 % Amerykanow po 60-tym roku zycia ma nadcisnienie to FAKT -
                            > odkryto to juz przynajmniej 15 lat temu ( podziekujcie fast foodom). I nie
                            mow

                            wyglada na to, ze klamiesz i to wyjatkowo bezczelnie bo
                            bo bez podania zrodel i z niskich pobudek
                            i uzywajac takich glupawych argumentow jak fast food
                            ale to nie martw sie to nie twoja wina, jestes produktem polskiego szkolnictwa,
                            wez ich do sadu...


                            a z tym okomodacja to sorki, ale naprawde myslalem, ze nie wiesz...

                            The following have high blood pressure (defined as systolic pressure of 140 mm
                            Hg or higher or diastolic pressure of 90 mm Hg or higher, or taking
                            antihypertensive medicine):  At ages 55-64, 43.0 percent of men and 58.0
                            percent of women.  At ages 65-74, 54.9 percent of men and 65.2 percent of
                            women.  At age 75 and older, 59.0 percent of men and 71.3 percent of women.
                            (NHANES IV [1999-2004], Health, United States, 2003, CDC/NCHS)
                            • ksymena95 Re: :)) 16.06.04, 22:59
                              No dobra, ale 60% i wiecej - nie powiesz mi chyba ze to malo... A fast foody to
                              jedna z glownych przyczyn, vide ZLE ODZYWIANIE. Wiesz jak takich jak Ty nazywa
                              sie w Polsce? HIPOKRYCI. I nie oskarzaj mnie tutaj o byle co bo sie
                              kompromitujesz... lol. I na pewno wole byc "produktem " polskiego RZETELNEGO
                              szkolnictwa. Przynajmniej nie mam takiego "pyska" jak co niektorzy tutaj. Podaj
                              sobie do sadu caly swiat jesli chcesz, oskarz go o to ze zrujnowal Ci zycie i
                              wypaczyl charakter..lol

                              K.
                              • jot-23 Re: :)) 17.06.04, 01:35
                                ksymena95 napisała:

                                > No dobra, ale 60% i wiecej - nie powiesz mi chyba ze to malo... A fast foody
                                to
                                >
                                > jedna z glownych przyczyn, vide ZLE ODZYWIANIE. Wiesz jak takich jak Ty
                                nazywa
                                > sie w Polsce? HIPOKRYCI. I nie oskarzaj mnie tutaj o byle co bo sie
                                > kompromitujesz... lol. I na pewno wole byc "produktem " polskiego RZETELNEGO
                                > szkolnictwa. Przynajmniej nie mam takiego "pyska" jak co niektorzy tutaj.
                                Podaj
                                >
                                > sobie do sadu caly swiat jesli chcesz, oskarz go o to ze zrujnowal Ci zycie i
                                > wypaczyl charakter..lol
                                >
                                > K.



                                ej durna cipo...tak czytam te twoje kretynskie "lole" i myslem sobie "co za
                                durna cipa" , oczywiscie... przylapana na klamstwie, rzucasz sie w panice jak
                                zyd po pustym sklepie. wypadaloby po przyznaniu sie do kretactwa, zamknac jape
                                i w milczeniu posypywac glowe popiolem
                                • ksymena95 Re: :)) 17.06.04, 01:56
                                  lol. Zabawny jestes palancie. skad ty sie w ogole tu wziales? ktos cie pytal o
                                  zdanie? Po co sie odzywasz? Zachowaj swoje kretynskie uwagi dla siebie i
                                  kolegow. I na jakim klamstwie? Plujesz jadem na wszystkie strony,
                                  popaprancu.... Powiem Ci tak zebys zrozumial półinteligencie....BLOW ME....!
                                  • jot-23 Re: :)) 17.06.04, 02:15
                                    ksymena95 napisała:

                                    > lol. Zabawny jestes palancie. skad ty sie w ogole tu wziales? ktos cie pytal
                                    o
                                    > zdanie? Po co sie odzywasz? Zachowaj swoje kretynskie uwagi dla siebie i
                                    > kolegow. I na jakim klamstwie? Plujesz jadem na wszystkie strony,
                                    > popaprancu.... Powiem Ci tak zebys zrozumial półinteligencie....BLOW ME....!

                                    milo patrzec jak ci gula lata! "kto mnie pytal o zdanie"? na publicznym forum?
                                    hehe... traktuj to jako neutalna ocene twojego zenujacego "performance"

                                    p.s. jadem jak jadem...mozna by sie spierac, ale definitywnie nie na wszystkie
                                    strony, tylko prosta w twoja glupkowata gebe!
                                    • ksymena95 Re: :)) 17.06.04, 03:16
                                      LOl.... Widze ze tobie ta "gula lata" - cokolwiek to ma znaczyc.. bo spieniles
                                      sie okrutnie, musialam cie niezle wkurzyc..lol... pamietaj ze jestes tylko
                                      nedznym malym kmiotkiem, cieciem, trybikiem... dla mnie tez, niestety..mozesz
                                      sobie krzyczec i bluzgac - mam to gleboko w d****. Pokazujesz tylko na forum
                                      swoje nieznosne, zenujace i jakze nudne oblicze.... Czas na new performance,
                                      Mr. Jot 23...lol. Zabawiaj nas dalej!

                                      P.S. Zajrzyj do slownika i sprawdz co znaczy neutralny - nie uzywaj slow
                                      ktorych znaczenia nie znasz, dziecko. Narka.
                                      • Gość: pitch_black Re: :)) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 03:23
                                        Jot23 ty tanczysz jak ci ta baba zagra, ha ha ha. Przynosisz wstyd meskiej
                                        populacji!!! I rzeczywiscie krzycz dalej, posmiejemy sie przynajmniej.

                                        Pozdrowka dla @ll
                                      • jot-23 Re: :)) 17.06.04, 03:51
                                        ksymena95 napisała:

                                        > LOl.... Widze ze tobie ta "gula lata" - cokolwiek to ma znaczyc.. bo
                                        spieniles
                                        > sie okrutnie, musialam cie niezle wkurzyc..lol... pamietaj ze jestes tylko
                                        > nedznym malym kmiotkiem, cieciem, trybikiem... dla mnie tez, niestety..mozesz
                                        > sobie krzyczec i bluzgac - mam to gleboko w d****. Pokazujesz tylko na forum
                                        > swoje nieznosne, zenujace i jakze nudne oblicze.... Czas na new performance,
                                        > Mr. Jot 23...lol. Zabawiaj nas dalej!
                                        >
                                        > P.S. Zajrzyj do slownika i sprawdz co znaczy neutralny - nie uzywaj slow
                                        > ktorych znaczenia nie znasz, dziecko. Narka.

                                        dobra, zostawiam cie w spokoju, bo widze sie zacinasz, polowa twojego wpisu to
                                        powtorzenie mojego, tak bawia sie mlode dzieci, druga polowka to tzw "verbal
                                        diarrhea"

                                        neutral(adjective): 1 : not engaged on either side; specifically : not aligned
                                        with a political or ideological grouping <a neutral nation>

                                        taka byla moja pozycja przy pierwszym wpisie, nic dodac nic ujac. co chcialem
                                        ci zakomunikowac, to to ze moja opinia nie miala powodu aby nie byc obiektywna,
                                        rozumiem, ze nie powinienem sie byl silic na tlumaczenie czegokolwiek.

                                        na baby twojego typu zostaje tylko s.p. good ole "Johnny Cash's way":

                                        "First time I shot her, I shot her in the side
                                        Hard to watch her suffer, but with the second shot she died
                                        Delia's gone, one more round, Delia's gone"
                                        • ksymena95 Re: :)) 17.06.04, 04:10
                                          Ciesze sie ze w koncu poszedles po rozum do glowy Jot23 ;) Btw..to nie ja
                                          cytuje cie za kazym razem. I nie sil sie na obiektywana ocene czegokolwiek - bo
                                          nie potrafisz byc obiektywny - o to mi chodzilo z tym slownikiem, bo widze ze
                                          nie zrozumiales ..lol... A J. Casha nie mieszaj z nedznym belkotem swoich
                                          wypocin. Milo widziec ze stac cie na cos wiecej niz mierna zonglerka tanimi
                                          przeklenstwami.

                                          K.
            • Gość: ja Re: I gdybym mogl to bym wrocil. IP: *.insight.rr.com 16.06.04, 19:39
              popieram
            • Gość: lac w morde rysia czy rysiu to ...niety pawian IP: *.client.comcast.net 20.06.04, 04:31
              czy rysiu to pierdolniety matol wiesniak i glupek. Trzyma go tylko praca? TY
              glupi huju! Trzyma cie twoja wlasna glupota. Jak tu polemizowac z glupkiem ktory
              uwaza ze nie ma wolnej woli, tylko jest "uwarunkowany" "sytuacja". Co za
              parszywy glupek ten rysio. On tu jest dla pieniedzy, ale wszystko nienawidzi. Co
              za glupek i matol. Ja tu jestem 20 lat i nie trzyma mnie tu nic oprocz tego za
              tak chce, taka jest moja wola. Rysiu ty glupi huju, spierdalaj na wyspy
              wielkanocne, zapisz sie do zoo jako ginacy gatunek orangutana, tu glupi huju!
              Wolny wybor! TO jest kwintesencja czlowieka. A tego burka "trzyma " praca.
              jeszcze raz, RYSIU TY HUJU!!!!GLUPI HUJU I BUCU!@!!!
              • tuxxo Re: czy rysiu to ...niety pawian 20.06.04, 05:11
                Gość portalu: lac w morde rysia napisał(a):

                > czy rysiu to pierdolniety matol wiesniak i glupek. Trzyma go tylko praca? TY
                > glupi huju! Trzyma cie twoja wlasna glupota. Jak tu polemizowac z glupkiem
                ktor
                > y
                > uwaza ze nie ma wolnej woli, tylko jest "uwarunkowany" "sytuacja". Co za
                > parszywy glupek ten rysio. On tu jest dla pieniedzy, ale wszystko nienawidzi.
                C
                > o
                > za glupek i matol. Ja tu jestem 20 lat i nie trzyma mnie tu nic oprocz tego za
                > tak chce, taka jest moja wola. Rysiu ty glupi huju, spierdalaj na wyspy
                > wielkanocne, zapisz sie do zoo jako ginacy gatunek orangutana, tu glupi huju!
                > Wolny wybor! TO jest kwintesencja czlowieka. A tego burka "trzyma " praca.
                > jeszcze raz, RYSIU TY HUJU!!!!GLUPI HUJU I BUCU!@!!!

                czy to ty rozmawiales przez ten cell phone?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=13577847
    • Gość: cezar Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! IP: *.crowley.pl 16.06.04, 23:20
      W 1992 roku jeszcze na studiach korzystając z dziekanki pojechałem do usa.
      Atmosfera mnie "wzięła", nie będe się rozpisywał bo kto chce wie o co chodzi.
      Jednak postanowilem wrocic do kraju i skonczyc studia.

      W 1997 roku po 3 latach "kariery" w polsce dorwał mnie headhunter i chciał
      zwerbowac do pracy w Delco Electronics w usa, to były dobre lata w polsce,
      pensje szybko szły w górę, a takich propozycji było sporo. Jednak akurat
      dostalem dobra posade u nas i postanowilem jednak zostac, szczególnie ze
      gospodarka rosla w siłę, nasz pieniądz nabierał wartości i zapowiadało się
      całkiem nieźle. Widziałem szansę dla siebie i rodziny u nas w kraju.

      Szło mi coraz lepiej, zarabiałem u nas co rok coraz więcej. Ale i wieksze były
      wydakti. Ubezpieczyłem się na zycie, itp. trele-morele... wiecie.

      Rok 1999. Przełom, widze że niby się pnę ale do kieszeni wpada coraz mniej.
      Myślę.. to chwilowe, przeczekam. Coś przebąkują o problemach z ZUS'em, upada
      kilka funduszy emerytalnych.

      Rok 2004. Juz po tym całym sejmowym i aferowym cyrku. Robię bilans poprzednich
      7 lat które postanowiłem jednak spędzić w polsce. I na co wychodzi ? Ano:
      - podatki coraz wyższe, zarabiam na rekę co rok mniej
      - płacę z podatku 1000 zł na ubezpieczenie zdrowotne co m-c a za wizyte u
      lekarza musze placić
      - okazuje się że za 30 lat (akurat kiedy pójde na emeryturę) nie będzie kto
      miał zarabiac na moją emeryturę, bo w polsce rodzi się coraz mnie dzieci
      - żeby zapobiec katastrofie szalejącej "złotówki" musiałem sprzedać auto,
      ubezpieczenie i sporo sprzętu, zeby szybciej spłacic 2-pokojowe M (bo rodzicach
      nie mam a na post-komunistyczne "przydziały" za grosze na przełomie lat 80 i 90-
      tych się nie załapałem) bo byłem za młody na które po prostu musiałem wziąć
      kredyt
      - widzę upadłych upodlonych post-pezetpeerowców, którym 3 lata nasz "mądry"
      naród dał berło władzy, nie rozumiejąc że chodzi im tylko o kase (jak u nas
      kazdemu)
      - patrzę teraz na medialne mordy populistów i obrońców polskich rodzin w
      krawatach w biało-czerwone paski, ludzi których naród, z którego pochodzę, ma
      wybrac do sejmu i którzy mają nami rządzić i chce mi się płakać, bo historia
      się powtórzy
      - patrzę w końcu jak wszystko drożeje, bo weszlismy do unii i wszyscy
      wykorzystują ten fatk żeby podnieśc ceny
      - patrzę jak wygląda nasze prawo, jak pozbawia się rodzin wychowujących dzieci
      pomocy społoecznej kiedy jest ona naprawdę potrzebna
      - widze jak kupiony przez Owsiaka parę lat temu sprzęt diagnostyczny do
      wykrywania nowotworów stoi i kurzy się bo służba zdrowia pada i nie ma
      pieniędzy na jego użytkowanie
      - widze jak tworzone są nowe ustawy, a za nimi bezsensownie sformuowane
      przepisy wykonawczem, m.in. widze jak wygląda teraz import/export towarów i jak
      pracując jak wół całą noc po to żeby po prostu coś mieć na starość, za chwile
      mogę to stracić, bo polskie przepisy celne i podatkowe piętnują ambitnych

      I co mówię na to ?
      Ano pierdolę, dość. Dośc charownaia na "system". Dość płacenia "10-ciny" bo jak
      inaczej mozna nazwać składki ? Dość wąchania śmierdzących "ogórków", ikarusów i
      pierdzących Kamazów od których dusi. Dośc walki z debialmi w urzedach, dość
      zycia w kraju którego naród jak marionetki był i jest kierowany przez
      oligarchów ze wschodu. Mieliśmy swoją szansę... w 1989. Spieprzylismy ją. Bo
      Polacy nie potrafią mądrze rządzić. Nie potrafią dbać jeden o drugiego a
      jedynie o siebie. I dowód tego dawaliśmy przez ostatnie 200 lat historii. Drugi
      taki 1989 już się nie powtórzy. Będzie za to drugi PRL kiedy pseudointeligenci
      zza pługa staną u władzy. Powodzenia narodzie... beze mnie. Zajrzę tu za 10 lat.
      • cracovian Wracaj do nas, Cezar... 17.06.04, 00:22
        Serio, pracowitych i ambitnych ludzi zawsze potrzeba - normalnie zycie sobie
        ulozysz, a Bush tez przeminie i bedzie jeszcze lepiej (choc pod wzgledem
        podatkow to jest teraz akurat przesadnie za dobrze)
        • Gość: Rys Re: Wracaj do nas, Cezar... IP: *.proxy.aol.com 17.06.04, 03:04
          Pod wzgledem podatkow to ci dobrze, jak zarabiasz 8K rocznie.
          Ja place 45% z hakiem, za twoje 200 postow dziennie na necie rowniez.
          Olac to.
          • cracovian won spowrotem na dachy, szmato 17.06.04, 03:16
            hehehe... dobre, 45%

            Zrobiles z siebie kompletnego durnia i dalej brniesz jak mucha w gowno.

            Juz tylko rozmiar czlonka ci zostal do licytacji :-)
    • cracovian Rysio "naukowiec" z Polski placi 45% 17.06.04, 03:28
      Chce wrocic jak najszybciej, bo USA to oszukanski kraj. Top tax bracket jest
      35% przy zarobkach $311,951 wzwyz, no ale polaczkowi kaza placic o 10% wiecej -
      super :-)
      • jot-23 Re: Rysio "naukowiec" z Polski placi 45% 17.06.04, 03:53
        cracovian napisał:

        > Chce wrocic jak najszybciej, bo USA to oszukanski kraj. Top tax bracket jest
        > 35% przy zarobkach $311,951 wzwyz, no ale polaczkowi kaza placic o 10%
        wiecej -
        >
        > super :-)

        to jest tylko tax bracket, "effective tax rate" jest zazwyczaj o wiele nizszy
        (szczegolnie u ludzi o duzym "incomie")
        • cracovian Re: Rysio "naukowiec" z Polski placi 45% 17.06.04, 13:47
          wiadomo... Mial racje np. pod wzgledem, ze ja place ~8%. Jesli czlowiek
          normalnie zyje, ma dom i rodzine to wychodzi duzo mniej. Gosc i tak ma lepiej
          od nas, bo pracujac na czarno nie placi nic, ale zycie na Jackowie to tez
          ciezki kawal chleba.
      • copsloock Podatek od polskosci 17.06.04, 14:36
        cracovian napisal:

        > Chce wrocic jak najszybciej, bo USA to oszukanski kraj. Top tax bracket jest
        > 35% przy zarobkach $311,951 wzwyz,

        He, he to ty tak to sobie interpretujesz (Zreszta nieprawidlowo) w swojej
        glowce ? Dobry witz....35%?
        Przy zarobkach �.50 placi sie (single) 90,514.50 plus 35% od reszty.
        Placiles kiedys podatki w zyciu?
        Prawdopodobnie nie, bo mocno prawodpodobnie zyjesz ponizej poverty line. A moze
        placisz tylko symbolicznie jakis federal tax a o innych rodzajach podatkow w
        ogole nie slyszales. No ale to nic dziwnego.
        • cracovian Re: Podatek od polskosci 17.06.04, 16:10
          Nie, no jestes super! Nie za bardzo wiem o co ci chodzi (zawyzylem,
          zanizylem?) - przeciez wiadomo, ze 35% jest po standard deduction, ale w
          gruncie rzeczy nie o to chodzi i niech sie polaczki czikagowskie licytuja,
          naprawde g mnie obchodzi - zreszta nie o tym watek.

          Prawda jest taka, ze wolalbym zyc pod mostem w US (nawet u was na tej
          przekletej polnocy) niz gdziekolwiek indziej oplywajac w luksusach, wiec spadaj
          frajerze.

          W przeciwienstwie do was squrwysynskich dorobkiewiczow nie zostalem tu dla
          forsy.
        • jot-23 Re: Podatek od polskosci 17.06.04, 16:17
          copsloock napisał:


          > He, he to ty tak to sobie interpretujesz (Zreszta nieprawidlowo) w swojej
          > glowce ? Dobry witz....35%?
          > Przy zarobkach ?.50 placi sie (single) 90,514.50 plus 35% od reszty.

          to co piszesz to szczegoly bez znaczenia, tzn to ze podeatek ponizej progu =
          skumulowany podatek naliczany ze wszystkich poprzednich progow , czyli $700 (I
          prog --> 10% od sumy $7000) + $3210 ( II prog) + .... az dojdziesz do sumy
          90,514.50 + 35% od wszystkiego co powyzej.

          ja jestem w przedostatnim brackecie , czyli 33%, po doliczeniu wszystkich
          innych podatkow (wraz z makabrycznym NYC tax) , z kazdego paycheck na podatki
          (medicare, ss, state, federal, city) odejmuja mi efektywnie 31%, i to jest
          mniej wiecej tyle ile faktycznie jestem im winien na koniec roku podatkowego
          (po wszystkich deductions + innych pierdolach z inwestycji (+ or -) itd....

          45% w ameryce , to po prostu klamstwo.
          • teleforo ile sie placi taksow w USA? ok 30% 17.06.04, 16:38
            prosty przyklad ile placi sie taksow w USA

            This is how tax on $50,000 would come down living in Connecticut:
            Fed Tax: 15% (filing as head of household)
            State Tax: 6%
            Social Security: 7.5%
            Medicare: 1.75%
            Total: 30%
            answers.google.com/answers/threadview?id=332116
            dla tych with 'slightly longer attention span' ciekawe globalne porownanie
            taksow:
            www.oecd.org/LongAbstract/0,2546,en_2649_201185_1942475_1_1_1_1,00.html

            dla tych, ktorzy chca udowodnic, ze "prawdziwy" tax jest jednak wyzszy

            Table 1 True Cost of a Car to a Wage Earner
            Retail sales price of car 10,000
            Taxes
            Michigan sales tax $ 400
            Michigan income tax 784
            FICA payroll taxes 1,303
            Federal income tax 4,551
            Total taxes 7,038
            Earnings required to purchase car 17,038
            www.cato.org/pubs/briefs/bp-015.html
            jaki z tego wniosek?
            1 taksy w usa sa niskie i nudne
            2 zarobki w usa sa wysokie a zycie ciekawe
            3 nikogo nie mozna uszczesliwic na sile

            have a nice day
            • copsloock Re: ile sie placi taksow w USA? ok 30% 17.06.04, 16:55
              A ty Ertes jestes glupszy niz przewiduja wszelakie ustawy i nie powinienes byc
              wpuszczony na terez USA jako mentally impaired.
              A do tego jestes zalosny jak kulawy zebrak pod kosciolem, fuju.
            • cracovian Re: ile sie placi taksow w USA? ok 30% 17.06.04, 17:24
              W tym przykladzie nie uwzgledniono posiadania domu. Praktycznie pozwala to na
              dodatkowe deductions 10-20K, czyli powinno byc DUZO mniej niz 30% szczegolnie
              jak sie ma dzieci.

              Z reszta zgadzam sie 100%.
              • copsloock Re: ile sie placi taksow w USA? ok 30% 17.06.04, 17:38
                cracovian napisał:


                >
                > Z reszta zgadzam sie 100%.

                Trudno zebys sie sam ze soba nie zgadza ty zbeltany przyglupie -wygnancu.
                • cracovian copsloock - znajdz sobie prostytutke... 17.06.04, 18:23
                  ...albo w twoim przypadku jakiegos pedala - moze na weekend ci ulzy i bedziesz
                  mniej sfrustrowany?
                  • copsloock Re: copsloock - znajdz sobie prostytutke... 17.06.04, 18:31
                    No przeciez mam ciebie ty cweliku forumowy, he, he !
            • Gość: Klutas Re: ile sie placi taksow w USA? ok 30% IP: *.los-angeles-04-05rs.ca.dial-access.att.net 23.06.04, 20:42
              Zalezy od tego, jak daleko ta taksowka jedzie...
          • czarnucha Re: Podatek od polskosci 17.06.04, 16:39
            Ty oczywiscie jako expert od wszystkiego znasz na wylot zasady zatrudniania
            polskich naukowcow na kontraktach zagranicznych: komu , ile , na co i za co
            musza sie oplacac w kraju by pracowac za granica i akurat nic to nie ma
            wspolnego z podatkami.

            Osobiscie i tak sie dziwie ze gosciowi zostaje w reku 55%.
            Sama mysl o tym ze ktos robi cos ambitniejszego od was napawa was dzikim
            wstretem bo przejebaliscie swe nedzne zycie na obczyznie i tego sie juz odworic
            nie da.

            A Ty zas jestes taki polonijny Bog i wyrocznia, kto klamie kto mowi prawde a
            kto akurat nasral w portki.
            Trudno sie naprawde dziwic ze was przemadrzalych przyglupow nie lubia w Polsce,
            bo pierdolicie jak potluczeni przy kazdej okazji, nienawidzicie Polski i samych
            siebie, za to ze sie starzejecia jak ostatnie wypalone na obczyznie jelopy.
            Ciag tez swoj emigracyjny krzyz blaznie jeden z drugim i przestan juz mlocic
            te sieczke.
            • ksymena95 Re: Podatek od polskosci 17.06.04, 19:03
              lol... !
    • aneta.budziak Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! 17.06.04, 15:20
      Wyjechalam rok temu na Work and Travel i nie zaluje. Pobyt przedluzylam o
      rok ;) ale to bez znaczenia, bo i tak tu juz nie wroce.
      Motywem wyjazdu byly pieniazki oczywiscie oraz chec zobaczenia Stanow.
      Udalo sie jedno i drugie. Odlozylam troche kaski i zwiedzilam 15 stanow
      zaliczajac wszystkie glowne atrakcje.
      Wyjezdzam we wrzesniu dokonczyc studia, przez moment rozwazalam pozostanie w
      USA ale to nie dla mnie. Po roku czasu nie czuje sie dobrze w srodowisku
      amerykanskim mimo niezlej znajomosci jezyka a srodowisko polskie w USA mi
      kompletnie nie odpowiaada. Ani ta nowa imigracja ani tym bardziej starsza.
      Zreszta, jaki sens mieszkac poza Polska i tkwic w polskim srodowisku?
      Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: Daga Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! IP: *.client.comcast.net 21.06.04, 19:34
      Ja wyjechalam jako student na wymiane jak mialam 17 lat i potem juz zostalam
      tam na studia a teraz juz sobie tu mieszkam od dwoch lat i do Polski nie chce
      wracac bo wiem ze nigdy nie bede robic tego co naprawde lubie a w USA zawsze
      ktos da mi szanse na sprawdzenie sie w danym zawodzie :)
      Pozdrawiam

      Daga/ UTAH
      • waldek.usa Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! 21.06.04, 19:51
        Gość portalu: Daga napisał(a):

        > Ja wyjechalam jako student na wymiane jak mialam 17 lat i potem juz zostalam
        > tam na studia a teraz juz sobie tu mieszkam od dwoch lat i do Polski nie chce
        > wracac bo wiem ze nigdy nie bede robic tego co naprawde lubie a w USA zawsze
        > ktos da mi szanse na sprawdzenie sie w danym zawodzie :)
        > Pozdrawiam
        >
        > Daga/ UTAH



        Dodam, ze bez wzgledu na wiek i aparycje, co w Polsce jest akurat na odwrot.
        • ksymena95 Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! 21.06.04, 20:15
          Waldus, ja cie prosze nie wyjezdzaj juz z tym szconkiem......


          Pozdr
          • waldek.usa Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! 21.06.04, 20:19
            ksymena95 napisała:

            > Waldus, ja cie prosze nie wyjezdzaj juz z tym szconkiem......
            >
            >
            > Pozdr



            Toz to moja sygnaturka, stara piosenka warsiawska, no to jak mam nie wyjezdzac?
            • ksymena95 Re: DLACZEGO WYJECHALISCIE DO USA???WPISUJCIE! 21.06.04, 22:19
              waldek.usa napisał:

              > ksymena95 napisała:
              >
              > > Waldus, ja cie prosze nie wyjezdzaj juz z tym szconkiem......
              > >
              > >
              > > Pozdr
              >
              >
              >
              > Toz to moja sygnaturka, stara piosenka warsiawska, no to jak mam nie
              wyjezdzac?
              >

              LOL....ok, no to szacuneczek, panie Waldku!
              • sambond Re: DLACZEGO ? Dali mi... 22.06.04, 04:56
                Jezeli chodzi o mnie to dali mi w Polsce paszport z napisem
                "do jednorazowego przekraczania granicy"......i dobrze zrobili
                • 6set Re: DLACZEGO ? Dali mi... 22.06.04, 09:19
                  sambond napisał:

                  > Jezeli chodzi o mnie to dali mi w Polsce paszport z napisem
                  > "do jednorazowego przekraczania granicy"......i dobrze zrobili

                  Piekny wpis, hehe, bardzo ladny ;)
                  Pozdrawiam :)
                • mariottexecutive ;) 23.06.04, 21:04
                  sambond napisał:

                  > Jezeli chodzi o mnie to dali mi w Polsce paszport z napisem
                  > "do jednorazowego przekraczania granicy"......i dobrze zrobili

                  Jasne, ze dobrze zrobili.
                  To wielka szkoda ze przestali wydawac juz takie paszporty.
                  Pozwoliloby to wydrenowac Polske z idiotow, nieudacznikow i zlodziei w bardzo
                  szybkim czasie.

                  • jot-23 Re: ;) 23.06.04, 21:11
                    mariottexecutive napisała:


                    > Jasne, ze dobrze zrobili.
                    > To wielka szkoda ze przestali wydawac juz takie paszporty.
                    > Pozwoliloby to wydrenowac Polske z idiotow, nieudacznikow i zlodziei w bardzo
                    > szybkim czasie.

                    szybkim? myslisz ze to tak latwo wydac 38 mln paszportow! to bardzo skomplikowa
                    logistycznie operacja, a w koncu zydow tam juz niewielu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka