Gość: adaś
IP: 80.51.242.*
20.01.04, 22:38
czemu już tak musi być , że człowiek , który ma marzenia i dąży do ich
realizowania tak krótko może sie nimi cieszyć gdy je juz zrealizuje??Taki
brat Ritchi'ego, beztroskie pijackie życiechociaż pod koniec za sprawą
Ritchiego zmienial się.Ritchie chciał zapewnić mamie szczescie i bliskim
mowił Donnie ze bedzie kiedys śpiewał i zrobił to był jest i będzie Gwiazdą!!!
Chwała takim ludziom. Serce mi się kraja i łza kręci w oku gdy pomyśle jakie
zycie jest czasami niesprawiedliwe...dziekuje