Gość: Uszczypnij_muzo
IP: *.toya.net.pl
21.03.04, 12:07
Pamiętam, gdy powiedziałem znajomym, że "szósty zmysł" nie podobał mi się i,
że jest to genialny film. Myślałem, że mnie zabiją. Jestem chyba jedyną
osobą, której ów film się nie podobał. Dlaczego? Otóż jest on pełen
nieścislości. Pamiętacie scenę, gdy chłopak siedzi w kuchni i wszystkie
szafki są otwarte przez duchy? Reżyser więc mówi, iż duchy mogą ingerować
w "nasz" świat. Vzemu więc żona Willisa nie zauważyła, że ktoś otwiera drzwi
do gabinetu męża? Czemu matka Cole'a (chyba tak się nazywal chłopak) nie
zauważyła jak Willis wchodzi do ich domu? Fabuła, wobec faktu, że Bruce jest
duchem, nie trzyma się zupełnie kupy. Takie jest moje zdanie i pragnę
podkreślić, że "Szósty zmysł" nie był filmem złym.. po prostu średnim - ani
głupim, ani wybitnym.