Dodaj do ulubionych

Jądro ciemności

07.04.04, 20:44
Nie widziałem filmu, więc chciałem powiedzieć kilka słów na jego temat. John
Malkowich jako Kurtz? Czemu nie? Tim Roth jako Marlow? Nie wiem, czy to coś
zmienia; u Conrada Marlow nie jest (w każdym razie dla mnie) zbytnio
interesującym typem; a Kurtz jakoś mało obecny - gdy Marlow do niego
przyjeżdża, to Kurtz jakoś, choruje, czy wogóle już nie żyje, trudno się
zorientować; styl Conrada jest specyficzny i o ważnych dla akcji punktach
wspomina się mimochodem. W Lordzie Jimie (pozwolę sobie na dygresyjkę) na
przykład prawie wcale nie ma akcji dosłownie rozumianej, jakichś szczegółów
dotyczących fabuły dowiadujemy się z ponurych wspomnień niejakiego...
Marlowa, poza tym zmienia się narracja; W "Jądrze ciemności" jest podobnie.
Lektura jest męcząca, a do tego dochodzi niewesoła tematyka. Jak się okazuje
i w filmie są jakieś sztuczki i eksperymenty z formą (montaż i praca kamery).
To nie na moje nerwy. W najbliższym czasie nie mam zamiaru oglądać filmu.
Książka wystarczy do pognębienia. A kto nie czytał, to chyba nie ma czego
żałować, a wręcz powiem, że pożałuje, kto przeczytał. Lektura jest
pogrążaniem się w tytule. Pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka