temperatura - pewna niepewność

IP: *.3vnet.pl 03.03.04, 14:36
Czy temeratura 36,6 rano a 37,2 w ciagu dnia to normalka? I czy poranna
temeratura wyklucza absolutnie ciążę? Miałam owulację (tak twierdzi lekarz
wg monitoringu) ale temeratura rano nie była podwyższona! I pewnie nici z
tego w tym miesiącu!! Czy normalna temperatura rano po owulacji to oznaka
problemów z ciałkiem żółtym? HEEELLLLLPPPPP
    • maretina Re: temperatura - pewna niepewność 03.03.04, 15:02
      wejdz na forum naturalne planowanie rodziny praktycznyprzewodnik Ci pomoze.
    • kathrin78 Re: temperatura - pewna niepewność 03.03.04, 16:48
      Temperatura w ciągu dnia zawsze jest wyższa niż podstawowa temperatura ciała
      mierzona z samego rana, przed wstaniem z łóżka. Aby stwierdzić owulację, należy
      zanotować 3 temperatury wyższe poprzedzone 6-oma niższymi (chodzi o PTC). Na
      podstawie jednej temperatury trudno cokolwiek wnioskować. Temperatura po
      owulacji powinna wzrosnąć i utrzymywać się na podwyższonym poziomie praktycznie
      do dnia miesiączki - bądź też w przypadku ciąży przez prawie 3 m-ce.
      • Gość: miś Re: temperatura - pewna niepewność IP: *.3vnet.pl 03.03.04, 18:40
        Czyli moge zapomnieć o ciązy w tym miesiącu jeśli rano mam niską temp?
        CZego brakuje tej temperaturze aby rosnąć?
        • Gość: kathrin78 Re: temperatura - pewna niepewność IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.04, 19:10
          Na podstawie poziomu temperatury nie da się ocenić czy mamy do czynienia z
          ciążą czy też nie, ponieważ zawsze po owulacji temperatura wzrasta. Kiedy
          ginekolog stwierdził u Ciebie owulację? Na podstawie jednej tempki trudno jest
          cokolwiek powiedzieć, musiałabyś mierzyć już wcześniej. Poza tym, czasami
          tempka rośnie nie od razu, a stopniowo. Dla pewności proponowałabym oznaczenie
          progesteronu 7 dni po ew. owulacji - wtedy będzie wiadomo, czy to faktycznie
          była owulacja, czy tylko pęcherzyk się wchłonął.
    • ewa.analityk1 Re: temperatura - pewna niepewność 03.03.04, 19:52
      Jeżeli owulacja byłaby to temperatura powinna się podnieść choć lekko, a jaką
      miałaś przed tym dniem? Mierzysz regularnie?
      • Gość: miś Re: temperatura - pewna niepewność IP: *.3vnet.pl 03.03.04, 20:16
        Wielkie dzieki za wszystkie odpowiedzi! Więc było to tak: monitorowałam
        pęcherzyk który sobie róśł: 14dc: 20,1, 16 dc 22,9 19 dc - pęcherzyk zniknął -
        lekarz stwierdził, że była owulacja ale zaniepokoił sie moją niską temeraturą
        36,5 w dniu wizyty- poniedziałek i powiedział, że może jakieś odchylenie i
        fajnie byłoby gdyby urosła i sie utrzymała - wogóle mój wykres wyglądał dziwnie
        i powiedział, że nic z niego nie wynika! Powiedział też że jeśli nie będę w
        ciązy to jednak zacznie mnie stymulować (i tu padły słowa których sie
        spodziewałam : CLO i DUPH....) wcześniej się wstrzymywał bo stwierdził, że jak
        mam owulację to szkoda jajników itp. Tylko zapomniałam sie go zapytać co z tą
        temperaturą i dlateczego tak jest (powiedziałtylko, że może to byc jakieś
        zaburzenie) Dodam, że teraz mam biały śluż i trochę bolą mnie piersi no i
        oczywiście wmawiam sobie złe samopoczucie. Kiedy mierzę temerature w ciągu
        dnia to myslę sobie ,że się udało, a rano nie chce mi sie wstawać do pracy!!!!
        Łudziłam się, że ktos napisze - nie martw sie mi w ciąży też nie wzrosła
        temperatura bo tyle temeperatur ile ciąż!!!(ha, ha, ha) Tak naprawdę to nie
        jest mi do śmiechu. Co sięd dzieje?????
        • ewa.analityk1 Re: temperatura - pewna niepewność 04.03.04, 07:20
          A jaka dzisiejsza tempka?
        • Gość: femalespirit Re: temperatura - pewna niepewność IP: 212.180.158.* 04.03.04, 09:19
          Jak rozumiem, nie mierzylas wczesniej tempki, a podniesienie zawsze jest
          wzgledem Twojej temperatury ciala w pierwszej fazie cyklu. Moze Twoja normalna
          podstawowa temperatura ciala w pierwszej fazie cyklu to np. 36,2 i wtedy to juz
          jest podniesienie. Powinnas mierzyc codziennie o tej samej porze od poczatku
          cyklu, wtedy by mozna cos powiedziec. Jednak jesli nawet tempka sie podniosla
          wzgledem pierwszej fazy, to jest ona niska. Niektore kobiety tak maja, czesto
          jest to zwiazane z niedoczynnoscia tarczycy. Sprobuj jeszcze jeden caly cykl
          mierzyc tempki zanim zaczniesz brac leki stymulujace.
          • Gość: miś Re: temperatura - pewna niepewność IP: *.3vnet.pl 04.03.04, 15:38
            Mierzyłam od początku czyli 5 dnia i było 36,6 , potem podobnie pewnego dnia
            było 37 potem dół , potem 37 , 36,8, 36,9 a po niby owulacji 36,6 regularnie
            DZISIAJ TEŻ!! 37 miałam w weekend kiedy spałam zbyt długo 10.00 i drugi wekend
            gdy byłam na nartach. Kurczę, zostawiłam tą kartke u ginekologa z tego
            wszystkiego!! A może ja wcale nie miałam owulacji???????????!!!!!!!!!!! CZy to
            możliwe żeby się wchłonął? A jakie są inne objawy niedoczynności tarczycy ?
            • kathrin78 Re: temperatura - pewna niepewność 04.03.04, 15:54
              Aby tempki można było analizować musisz je mierzyć codziennie o tej samej
              godzinie, po przynajmniej 3 godzinach snu - najlepiej gdy ilość godzin snu jest
              taka sama. Inaczej mogą z tego wyjść dziwne rzeczy. Mierzysz zawsze o tej samej
              godzinie???
              • franula Re: temperatura - pewna niepewność 04.03.04, 15:57
                pierwszy raz slysze ze "najlepiej gdy ilość godzin snu jest taka sama"

                czy ktos to moze potwierdzic?

                prowadze obserwacje, troche o tym czytalam studiuje switale wskazowki PP i to
                mi nigdy nie wpadlo w oko,

                czy ktos moze mi to wyjasnic?
                • kathrin78 Re: temperatura - pewna niepewność 04.03.04, 16:16
                  To tylko moje spostrzenie. Po prostu moje wykresy są mniej skokowe, gdy oprócz
                  mierzenia o stałej godzinie staram się, zawsze o tej samej godzinie iść spać.
                  Gdy mam różnice np. dwóch godzin to mimo pomiaru o tej samej godzinie - wykres
                  mocno skacze smile
                  • Gość: miś Re: temperatura - pewna niepewność IP: *.3vnet.pl 04.03.04, 17:25
                    Nie dam sobie uciąc ręki, że to te same godziny - gdyz zależy na które wołanie
                    budzika zareaguję ale są to wahania 10-15 minut, weekendy zawalałam i miałam
                    37. Ni zdawałąm sobie sprawy, że to az tak wpływa na cały porces!!!!! Jedno
                    jest chyba pewne skoro niska to w ciązy nie jestem a do @ jesze ponad tydzień!
                    więc jeszcze parę dni pomierzę sobie w ciągu dnia mysląc, że jestem inna i u
                    mnie temperatura jest wyższa w ciągu dnia, a rano niższa - taki organizm! Cóż
                    mi pozostało???? Najważniejsze mysleć pozytywnie! A potem tylko troche
                    popłaczę, mała depresja i dawaj od nowa pomiary, Rysiek (gin) , oglądanie zdjęc
                    jajeczka i łudzenie sie ,ze to potencjalny potomek!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam
                    Ps. co z tą tarczycą?
                    • Gość: franula Re: temperatura - pewna niepewność IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.04, 21:50
                      wahania 15 minut nie sa uznawane za blad pomiaru
                    • ewa.analityk1 Re: temperatura - pewna niepewność 04.03.04, 23:40
                      Co do tarczycy to jest taka teoria, że niskie temperatury w cyklu są oznką
                      niedoczynności, ale twoje nie są niskie ja mam niedoczynność dołączam swoje
                      wykresy
                      www.fertilityfriend.com/home/ez
                      Z objawów to jest to właśnie brak owulacji, sucha skóra, łatwe denerwowanie
                      sie, podwyższony poziom prolaktyny. Ciężko zajść w ciążę przy nileczonej
                      tarczycy
                    • kathrin78 Re: temperatura - pewna niepewność 05.03.04, 10:59
                      No to nie pozostaje ci nic innego, jak i na weekend nastawiać budzik smile a potem
                      słodko dosypiać. 10-15 minut +- nie ma znaczenia. A to, że masz tempkę wyższą w
                      ciągu dnia niż rano - to całkiem normalne - po prostu w ciągu dnia się ruszamy
                      i nasza temperatura jest od tego uzależniona - tak więc nie jesteś inna smile
Pełna wersja