Dodaj do ulubionych

Czarny łabędź

22.01.11, 17:39
Idę dziś na ten film, widziałam zwiastun, może być ciekawie :)
Ktoś już widział? Jakieś opinie? :)
Obserwuj wątek
    • kiira_korpi Re: Czarny łabędź 22.01.11, 17:46
      Widziałam.
      Pozwolisz, że przekopiuję swoją opinię, którą już wyraziłam na innym forum:

      Widziałam wczoraj.
      Było o tyle trudno, że podeszłam do tego filmu już z ogromnymi oczekiwaniami, rozbuchanymi przez zasłyszane opinie, jakie to wielkie, wybitne dzieło.
      Dlatego bałam się rozczarowania.
      Ale już sama fabuła dzieje się w środowisku, które zawsze fascynowało laików, i które zawsze ludzie próbowali podejrzeć z mieszaniną fascynacji i niedowierzania dla niesamowitego poświęcenia, na które trzeba się zdobyć, do którego trzeba zmusić swoje ciało, aby w tym zawodzie mieć szansę dojść na szczyt.

      Film znakomity, już dawno żaden film tak mnie nie wcisnął w fotel.
      No i standing ovation dla Natalie Portman - bez niej tego filmu by nie było. A jeżeli ktoś przez rok poświęca po 15-16 godzin na treningi i sam robi 90% układów tanecznych, to już za samo to poświęcenie należy się Oskar.
      • dziewczyna_rzeznika Re: Czarny łabędź 22.01.11, 17:49
        kiira_korpi napisała:

        > Widziałam.
        > Pozwolisz, że przekopiuję swoją opinię, którą już wyraziłam na innym forum:
        >
        > Widziałam wczoraj.
        > Było o tyle trudno, że podeszłam do tego filmu już z ogromnymi oczekiwaniami, r
        > ozbuchanymi przez zasłyszane opinie, jakie to wielkie, wybitne dzieło.
        > Dlatego bałam się rozczarowania.
        > Ale już sama fabuła dzieje się w środowisku, które zawsze fascynowało laików, i
        > które zawsze ludzie próbowali podejrzeć z mieszaniną fascynacji i niedowierzan
        > ia dla niesamowitego poświęcenia, na które trzeba się zdobyć, do którego trzeba
        > zmusić swoje ciało, aby w tym zawodzie mieć szansę dojść na szczyt.
        >
        > Film znakomity, już dawno żaden film tak mnie nie wcisnął w fotel.
        > No i standing ovation dla Natalie Portman - bez niej tego filmu by nie było. A
        > jeżeli ktoś przez rok poświęca po 15-16 godzin na treningi i sam robi 90% układ
        > ów tanecznych, to już za samo to poświęcenie należy się Oskar.


        Dzięki! Super, cieszę się tym bardziej, że go za parę godzin ujrzę :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 18:03
        A jeżeli ktoś przez rok poświęca po 15-16 godzin na treningi i sam robi 90% układów tanecznych, to już za samo to poświęcenie należy się Oskar.

        Oskara każdej tancerce/tancerzowi!

        Nie lubię filmów typu "łojojoj, jakie te artysty zazdrosne i w ogóle dziwne ludzie!".
        • kiira_korpi Re: Czarny łabędź 22.01.11, 18:21
          Oj no, wiadomo, że to było napisane z przymrużeniem oka. Wiadomo, że nie taniec decyduje o przyznaniu nagród filmowych, tylko znakomite aktorstwo.
          Ale ta rola w zasadzie była idealnie stworzona dla Natalie Portman. Balet jest tak trudną sztuką tańca, że żadna aktorka bez przeszłości baletowej nie byłaby w stanie poradzić sobie z tymi wymaganiami. A korzystanie z dublerki w każdej scenie bardzo zubożyłoby film, a może nawet uczyniłoby niemożliwym jego nakręcenie.
          Przy czym, żebyśmy się dobrze zrozumieli. To nie jest tylko film o balecie. To jest film o zakamarkach ludzkiej duszy. A Natalie obroniła się znakomicie i w jednej i drugiej roli - zarówno primabaleriny, jak i narcystycznej, pokiereszowanej emocjonalnie, dążącej za wszelką cenę do perfekcji dziewczyny.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 18:43
            jak i narcystycznej, pokiereszowa
            > nej emocjonalnie, dążącej za wszelką cenę do perfekcji dziewczyny.

            No właśnie.

            Reżyser założył, że tancerki są właśnie takie, i to mi się nie podoba.

            A jak znajdujesz ten przecudny tytuł?

            www.eneteia.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=53&option=com_virtuemart&Itemid=40


            • kiira_korpi Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:00
              Wiesz co, brzmi bardzo interesująco i chętnie bym przeczytała, gdyby nie to, że w kolejce czeka na mnie już 6 książek do egzaminu, i to niestety w języku Goethego.
              Ale poczułam się zaintrygowana, i może bym zakupiła i wzięła na wakacje ze sobą.

              Kochanico, dla mnie już od dawna jest jasne, że ludzie, którzy latami ćwiczą balet, którzy poświęcają i podporządkowują temu całe swoje życie, nie są do końca zdrowi psychicznie. A może inaczej - nie są w stanie wyjść z takiego świata bez głębokiego, emocjonalnego i fizycznego pokiereszowania. To jest dziedzina, gdzie codziennie musisz zadawać ból swojemu ciału, widziałam stopy baletnicy - chociażby w tym filmie Czarny Łabędź i zapewniam Cię - nie jest to miły widok.
              Oni płacą straszną cenę za swoje marzenia, a tylko naprawdę wybitnym udaje się zostać primabaleriną/pierwszym tancerzem, reszta całe życie robi tło. Koszty natomiast są ogromne. Czy warto?
              • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:04

                > Kochanico, dla mnie już od dawna jest jasne

                ale na jakich podstawach?


                , że ludzie, którzy latami ćwiczą ba
                > let, którzy poświęcają i podporządkowują temu całe swoje życie, nie są do końca
                > zdrowi psychicznie.

                To samo mogłabyś powiedzieć o zawodowych sportowcach.

                Znałam kilka tancerek i nie robiłam ich badań, ale wydawały się normalne, a przede wszystkim ten zawód wymaga SIŁY psychicznej.


                A może inaczej - nie są w stanie wyjść z takiego świata be
                > z głębokiego, emocjonalnego i fizycznego pokiereszowania.

                Niektórzy tak, niektórzy nie. Zależy od osobistego zaangażowania, od postrzegania tańca.

                Nasza Ursyda ukończyła szkołę baletową, do niej odsyłam jako fachowca. ;-)
                • kiira_korpi Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:20
                  Moim zdaniem nie można porównywać baletu z zawodowym sportem.
                  Balet imho jest dużo bardziej wyczerpujący, bo zmuszasz swoje ciało do rzeczy sprzecznych z jego naturą, deformujesz palce u stóp, obciążasz ponad wszelką możliwość stawy, wreszcie wyniszczasz swoje ciało, będąc na permanentnej diecie, ba głodzisz wręcz, bo nie jest normalne, aby dorosła kobieta ważyła w okolicach 40 kg.
                  Po kilku/kilkunastu latach jesteś wrakiem człowieka.

                  A że nasza Ursyda kończyła szkołę baletową, to nie wiedziałam.
                  Ale jednak mówimy tu o pewnej wirtuozerii, ja z kolei kończyłam szkołę muzyczną, a pierwszą skrzypaczką nie jestem;)
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:28

                    > Balet imho jest dużo bardziej wyczerpujący, bo zmuszasz swoje ciało do rzeczy s
                    > przecznych z jego naturą, deformujesz palce u stóp, obciążasz ponad wszelką moż
                    > liwość stawy

                    tu masz rację, ale z drugiej strony myślisz że nasz zespół, pożal się Boże, piłkokopaczy, to jakie stawy ma?


                    wreszcie wyniszczasz swoje ciało, będąc na permanentnej diecie

                    Zgoda, niestety.
                    >
                    > A że nasza Ursyda kończyła szkołę baletową, to nie wiedziałam.
                    > Ale jednak mówimy tu o pewnej wirtuozerii, ja z kolei kończyłam szkołę muzyczną
                    > , a pierwszą skrzypaczką nie jestem;)

                    No zara. Mówimy o wirtuozerii czy o ćwiczeniach?

                    Bo pierwsza solistka czy tancerka zespołu - zap...ala każdy.

                    Nie wiem, jak wygląda szkoła muzyczna, ale baletowa to - było nie było! - 9 latek.

                    Ursyda ma/miała zdjęcie nóg w pointach w wizytówce no i się zainteresowałam.
                    • kiira_korpi Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:43
                      Szkoła muzyczna pierszego stopnia - 6 lat życia.
                      drugiego stopnia - kolejne 6 lat życia.
                      Ćwiczysz codziennie, po kilka godzin, nie masz czasu na życie towarzyskie, na zwykłe rzeczy, jakie robią Twoi rówieśnicy.
                      Dostajesz się do zespołu, do 3. skrzypiec - ćwiczysz coraz więcej, więcej, bo nie chcesz wylecieć (bo wiesz, że na Twoje miejsce są chętni), ktoś cię zauważa - awansujesz do drugich skrzypiec - presja wzrasta, bo wiesz, że możesz wrócić, skąd przyszłaś. Kiedy wybierają cię do pierwszych skrzypiec - skaczesz z radości. Przez jeden dzień. Później zaczyna się harówa, presja zaczyna cię przerastać, zgubiłaś gdzieś po drodze swoje życie, przestajesz jeść, bo organizm nie chce przyjąć pokarmu.
                      Wierz mi, ja WIEM jak to jest.
                      Tyle, że mnie to zrobiono na siłę.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:51

                        >
                        > Wierz mi, ja WIEM jak to jest.

                        Wierzę.

                        > Tyle, że mnie to zrobiono na siłę.

                        Hmmm... nie siedzę w tancerzach. Odsyłam do Ursydy.
                  • silic Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:48
                    > Balet imho jest dużo bardziej wyczerpujący, bo zmuszasz swoje ciało do rzeczy s
                    > przecznych z jego naturą, deformujesz palce u stóp, obciążasz ponad wszelką moż
                    > liwość stawy,

                    Rozwalone łękotki i więzadła u piłkarzy, kolana i plecy u koszykarzy, uszkodzenia mózgu i stawów u bokserów to zaś bułka z masłem. Nie wspominając nawet o gimnastyczkach artystycznych, które wyginają wszystko i w każdą stronę.

                    > wreszcie wyniszczasz swoje ciało, będąc na permanentnej diecie, b
                    > a głodzisz wręcz, bo nie jest normalne, aby dorosła kobieta ważyła w okolicach
                    > 40 kg.

                    Proponuję poszukać zdjęć skoczków narciarskich i poczytać o ich wadze. Hannawald potrafił ważyć 60kg przy wzroście 180cm.
              • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:06
                kiira_korpi napisała:

                > Wiesz co, brzmi bardzo interesująco i chętnie bym przeczytała

                Bo akurat o Niżyńskim?

                Kochana, opracowań o schizofrenii jest od ciężkiego metra.
              • mumia_ramzesa Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:15
                kiira_korpi napisała:

                > Kochanico, dla mnie już od dawna jest jasne, że ludzie, którzy latami ćwiczą ba
                > let, którzy poświęcają i podporządkowują temu całe swoje życie, nie są do końca
                > zdrowi psychicznie. A może inaczej - nie są w stanie wyjść z takiego świata be
                > z głębokiego, emocjonalnego i fizycznego pokiereszowania.

                Chcialabym byc tak "pokiereszowana fizycznie" zeby tak tanczyc w wieku 60 lat!
                www.youtube.com/watch?v=Luz5g-doa34
                ...i tak wygladac w wieku 80 lat:
                www.youtube.com/watch?v=4yZHjktRJn0
                • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:18

                  > Chcialabym byc tak "pokiereszowana fizycznie"

                  Fizycznie to akurat są.

                  Woźniak się kiedyś wyzwierzył, że w wieku trzydziestu kilku lat ma stawy sześćdziesięciolatka.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:25
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    >
                    > > Chcialabym byc tak "pokiereszowana fizycznie"
                    >
                    > Fizycznie to akurat są.
                    >
                    > Woźniak

                    www.slawomirwozniak.pl/


                    • mumia_ramzesa Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:29
                      Powiedz mi w takim razie jak ona moze sie tak poruszac majac 79 lat i to na takich obcasach:
                      www.youtube.com/watch?v=ei6DjmGsyr8
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:32
                        mumia_ramzesa napisała:

                        > Powiedz mi w takim razie jak ona moze sie tak poruszac majac 79 lat i to na tak
                        > ich obcasach:
                        > www.youtube.com/watch?v=ei6DjmGsyr8

                        Niektórzy tancerze mają silniejszy kościec niż inni.

                        Margot Fonteyn, też bardzo długo tańcząca, przyznała, że zawdzięcza to swojemu szkieletowi.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 18:45
            . Balet jest
            > tak trudną sztuką tańca, że żadna aktorka bez przeszłości baletowej nie byłaby
            > w stanie poradzić sobie z tymi wymaganiami.

            to mi wyjaśnia, jak tego dokonała :-)
    • jej_torebka Re: Czarny łabędź 22.01.11, 17:49
      też dziś idę.
      film jest tak krotko w kinach, że nie sądzę, żeby posypało się dużo recenzji.
    • kombinerki.pinocheta Re: Czarny łabędź 22.01.11, 17:54
      Sprawie, ze podjecie tej decyzji przyjdzie Ci latwiej. - KLIK
      • maitresse.d.un.francais Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:00
        o, zajrzałam w link kąbiego - zdecydowanie nie dla mnie ten film
    • silic Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:07
      Dla mnie film bardzo dobry. Nie chcę odkrywać fabuły ale kulminacyjna scena z Czarnym Łabędziem - boska. Film raczej dla kobiet, sporo napięcia między postaciami, emocji, rozgrywania scen na szczegółach. Treść raczej przewidywalna ale tu bardziej chodzi chyba o to "jak" a nie "co". Uwaga - kilka naturalistycznych momentów ( typu krew ).
    • rzeka.chaosu Re: Czarny łabędź 22.01.11, 19:44
      Widziałam, jest ok. Natalie Portman jest bardzo OK. ;)

      Film podobał mi się z powodów osobistych/mobilizacyjnych/podobnych odczuć jakie miewam sama. ;/
      • dziewczyna_rzeznika Re: Czarny łabędź 22.01.11, 23:33
        Mam podobnie. Odebrałam go dosyć personalnie no i też myślałam o pewnej znajomej, która nota bene jest baletnicą.
        Moje ogólne wrażenie jest pozytywne.
        Powinno się puszczać ten film dziewczynom/ kobietom z zaburzeniami odżywiania. Niby dwie odrębne "bajki"- balet i ED ale schemat samounicestwienia podobny.
        • rzeka.chaosu Re: Czarny łabędź 22.01.11, 23:44
          heheh ja baletnica nie jestem, chodziło mi ogólnie o wydobywanie z siebie czegoś takiego co jest mi potrzebne do pracy, a normalnie tego się nie da, nakręcam się i wariuje/czuje presje, musze pokazac cos super, za kazdym razem lepszego. Dla mnie film 6/10, ale Portman bardzo OK.
          • esco_bar tak sie wsiury tanczy ! 23.01.11, 00:04
            czy wasze wymoczki tak potrafia ?

            www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=fJXWHX6sLNo
    • tishka Re: Czarny łabędź 22.01.11, 20:25
      widzialam, w skali 1-10 daje 8. ale ja uwielbiam natalie :)
    • sid-the-sloth Re: Czarny łabędź 23.01.11, 10:35
      Idę w przyszłym tygodniu, aczkolwiek z dużą rezerwą podchodzę do tematyki "poświecenie artysty w imię sztuki" oraz zachwytów nad czyjąś mistrzowską i oskarową rolą aktorską, bo często tak pieje się nad rolami "zaledwie" dobrymi. Widziałam trzy filmy Aronofskiego i mam na ich temat opinie od świetny przez niezły po kiepski, więc zobaczymy, jak będzie tym razem.
    • ursyda Re: Czarny łabędź 24.01.11, 01:48
      własnie wróciłam z kina
      nieno, dzień przed premierą a oni kostiumy szyją...;)
      a tak serio to film całkiem dobry, może w fotel mnie nie wbiło ale dobry
      tam z kimś w opinii się zgadzam z góry, z silickiem chyba
      • ursyda Re: Czarny łabędź 24.01.11, 01:51
        aaa no i scena z tekstem erotyczna fajna, ale nie ta z koleżanką tylko z nauczycielem
    • minasz Re: Czarny łabędź 24.01.11, 10:03
      ja takich skostniałych filmów nie ogladam to dobre dla kobiet ktorym podobaja sie filmy ala królowa bleeeeeeeee
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka