nchyb
12.06.11, 16:09
Książkę znałam przed filmem.
Z góry byłam zła na zamianę prokuratora Teodora Szackiego na panią prokurator Agatę Szacką. Dodatkowo zmiana miejsca akcji z Warszawy na Kraków - również nie była moim zdaniem korzystna. Po filmie wszystko odszczekuję.
To nie jest film ściśle na podstawie książki Miłoszewskiego. To film na jej motywach.
Moim zdaniem, zmiana płci głównego bohatera w żadnen sposób nie zubożyła filmu, a wręcz przeciwnie.
Teraz sama nie wiem, czy bardziej podoba mi się film, czy jego książowy pierwowzór.
Dawno nie widziałam dobrego polskiego kryminału. Ten film wraca mi nadzieję :-)