Gość: Lehu
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
02.03.02, 17:09
Mam dosyc obowiazkowych wyjsc szkolnych na szmiry robione wylacznie dla
pieniedzy. Nasi "wielcy" tworcy kina, nie posiadajac juz zadnych pomyslow,
rezyseruja kolejne lektury; wychodza z tego filmy bez cienia oryginalnosci,
artyzmu i niczego innego co przyciaga widza. Ale i tak dzieci chodza na to bo
musza, dorosli bo wypada, a tworcy zbijaja kokosy i zbiraja przychylne recenzje
bo tez nie wypada krytykowi napisac czegokolwiek zlego. Po premierze robi sie
wielkie naganianie bezmyslnego narodu do kin, potem zas tenze narod do nich
wiecej nie chodzi bo lepiej obejrzec polsatowski durny sitcom niz wierszowane
cos czego sie nie rozumie. Nie wiem jaki jest z tego pozytek dla polskiej
kinematografii. Jesli ktos wie to niech napisze.