Dodaj do ulubionych

Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek "Zemste"!

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 17:09
Mam dosyc obowiazkowych wyjsc szkolnych na szmiry robione wylacznie dla
pieniedzy. Nasi "wielcy" tworcy kina, nie posiadajac juz zadnych pomyslow,
rezyseruja kolejne lektury; wychodza z tego filmy bez cienia oryginalnosci,
artyzmu i niczego innego co przyciaga widza. Ale i tak dzieci chodza na to bo
musza, dorosli bo wypada, a tworcy zbijaja kokosy i zbiraja przychylne recenzje
bo tez nie wypada krytykowi napisac czegokolwiek zlego. Po premierze robi sie
wielkie naganianie bezmyslnego narodu do kin, potem zas tenze narod do nich
wiecej nie chodzi bo lepiej obejrzec polsatowski durny sitcom niz wierszowane
cos czego sie nie rozumie. Nie wiem jaki jest z tego pozytek dla polskiej
kinematografii. Jesli ktos wie to niech napisze.
Obserwuj wątek
    • hando Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek 02.03.02, 21:49
      Mi udało sie jak do tej pory nie obejrzeć żadnej, nawet Ogniem i Mieciem w
      formie serialu uśpiło mnie w kwadrans. Chyba jestem odporna czy co....;-)
      Ogólnie szkoda czasu i pieniędzy, jest dużo lepszych filmów.
      • Gość: mefisto Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.chello.pl 05.03.02, 09:09
        Ja również się ustrzegłam, z jednym wyjątkiem "Pan Tadeusz" - i to mi wystarczy
        na resztę życia.
        Niestety musimy poczekać aż zekranizują wszystkie lektury szkolne,
        potem "wielcy" panowie pokroju Wajdy wezmą się za coś innego ( albo i nie ).
        A nie brak nam przecież ciekawych scenariuszy : patrz. "Dług", "Cześć Tereska",
        tylko, że jako polska propozycja do oscara został zgłoszony żenujący "Quo
        Vadis".
        Dlatego bojkotujmy wielkie produkcje nastawione na widownię szkolną !!!
    • Gość: Yaahooz Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.03.02, 13:35
      Może najpierw zobaczmy co wyjdzie z Zemsty, a później nawołujmy do bojkotu.
      Poza tym uczniowie to nie jedyna grupa, która chodzi do kina więc bez przesady.
      Nikt nikomu nie każe niczego oglądać. Generalizować też nie należy, że
      jak 'super'produkcja to od razu musi być źle.
      • Gość: Lehu Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 21:10
        Gość portalu: Yaahooz napisał(a):

        > Może najpierw zobaczmy co wyjdzie z Zemsty, a później nawołujmy do bojkotu.

        Nawoluje do bojkotu krecenia filmow w iscie serialowym tempie przez wartosciowych
        rezyserow, i zjawisk takich jak masowe nan chodzenie bo glupio powiedziec ze sie
        nie bylo.

        > Poza tym uczniowie to nie jedyna grupa, która chodzi do kina więc bez przesady.
        >
        Nie pisalem tylko o uczniach.

        > Nikt nikomu nie każe niczego oglądać.

        Jak nie jak tak? Nie przesadzaj.

        Generalizować też nie należy, że
        > jak 'super'produkcja to od razu musi być źle.

        Doswiadczenie uczy ze w tym temacie generalizowanie nie mija sie z prawda.
        • Gość: Yaahooz Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.03.02, 11:20
          Gość portalu: Lehu napisał(a):

          > Nawoluje do bojkotu krecenia filmow w iscie serialowym tempie przez wartosciowy
          > ch rezyserow, i zjawisk takich jak masowe nan chodzenie bo glupio powiedziec ze
          sie nie bylo.

          >>>Komu głupio? Wrzucasz ludzi do jednego worka. Mi wcale nie głupio, że nie
          byłem na jakimś filmie.

          > Nie pisalem tylko o uczniach.

          >>> A o kim jeszcze? Poza uczniami nie przypominam sobie, by jeszcze ktoś
          miał 'przymusowe' wyjścia do kina.

          > > Nikt nikomu nie każe niczego oglądać.
          > Jak nie jak tak? Nie przesadzaj.

          >>>Oczywiście, że nie przesadzam. A kto Ci każe oglądać ten lub inny film? Mama,
          bnauczyciel, pracodawca? Nikt mi jakoś nie każe niczego oglądać więc o co chodzi?
          Oglądam te filmy, które mam ochotę obejrzeć. Presja publiczna? Jeżeli ktoś się
          ogląda na to 'co powiedzą inni' to znaczy, że ma problem z sobą samym. Tego też
          nie doświadczam, więc nie wiem gdzie tu przesada...

          > Generalizować też nie należy, że
          > jak 'super'produkcja to od razu musi być źle.
          Doświadczenie uczy ze w tym temacie generalizowanie nie mija sie z prawda.

          >>>Chyba zatem małe to doświadczenie, bo żadna generalizacja nie jest w żadnym
          stopniu usprawiedliwiona. To zwykły populizm, przepraszam za
          wyrażenie. 'Wszystko' co drogie jest be? To zależy od punktu widzenia i nie
          tylko.

          p.s Co do doświadczenia. Skoro masz go tak dużo, to powinieneś wiedzieć zatem, że
          film ocenia się nie po liczbie dni zdjęciowych, ale po efekcie końcowym, czyli
          wtedy, kiedy się ten film obejrzy, a nie zanim on w ogóle powstanie.

          • Gość: Lehu Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 16:29
            Gość portalu: Yaahooz napisał(a):

            > >>>Komu głupio? Wrzucasz ludzi do jednego worka. Mi wcale nie głupio,
            > że nie
            > byłem na jakimś filmie.
            >
            To swietnie. Dobrze miec poczucie wyjatkowosci. Wcale nie jest fajnie
            identyfikowac sie z polskim Narodem, ktory podobno do najmadrzejszych nie
            nalezy:P

            > > Nie pisalem tylko o uczniach.
            > > >>> A o kim jeszcze? Poza uczniami nie przypominam sobie, by jeszcze k
            > toś
            > miał 'przymusowe' wyjścia do kina.

            Ale i tak uczniowie to najwieksza grupa potencjalnych widzow. Zreszta piszesz
            potem ze "
            >
            > > > Nikt nikomu nie każe niczego oglądać. "
            > Zaprzeczasz sam sobie i ogolnie kierujesz rozmowe na inne tory.

            > >>>Oczywiście, że nie przesadzam. A kto Ci każe oglądać ten lub inny f
            > ilm? Mama,
            > bnauczyciel, pracodawca? Nikt mi jakoś nie każe niczego oglądać więc o co chodz
            > i?
            Wciaz mowisz o sobie...A odpowiedz brzmi: nauczyciel. Szefowi tez sie pewnie
            fajnie podlizac znajomoscia "kultury".
            > Oglądam te filmy, które mam ochotę obejrzeć. Presja publiczna? Jeżeli ktoś się
            > ogląda na to 'co powiedzą inni' to znaczy, że ma problem z sobą samym. Tego też
            > > nie doświadczam, więc nie wiem gdzie tu przesada...

            Niedlugo zaczne Ci zazdroscic niezaleznosci.
            >
            > Doświadczenie uczy ze w tym temacie generalizowanie nie mija sie z prawda.
            >
            > >>>Chyba zatem małe to doświadczenie, bo żadna generalizacja nie jest
            > w żadnym
            > stopniu usprawiedliwiona. To zwykły populizm, przepraszam za
            > wyrażenie. 'Wszystko' co drogie jest be? To zależy od punktu widzenia i nie
            > tylko.
            Jak to nie. Tez moge sypac glupimi przykladami: Wszyscy murzyni sa czarni.I co tu
            usprawiedliwac? I czy tego tyczy dyskusja?
            >
            > p.s Co do doświadczenia. Skoro masz go tak dużo, to powinieneś wiedzieć zatem,
            > że
            > film ocenia się nie po liczbie dni zdjęciowych, ale po efekcie końcowym, czyli
            > wtedy, kiedy się ten film obejrzy, a nie zanim on w ogóle powstanie.
            >
            No nie wiem. Juz teraz moge powiedziec ze "Mumia3" nie bedzie dzielem. Przeczytaj
            moze jeszcze raz topic i potem dziel sie filozofia.

            • Gość: Yaahooz Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 23:55
              Gość portalu: Lehu napisał(a):

              To swietnie. Dobrze miec poczucie wyjatkowosci. Wcale nie jest fajnie
              identyfikowac sie z polskim Narodem, ktory podobno do najmadrzejszych nie
              nalezy:P

              >>>...? Poczucie wyjątkowości? Za co? Że mam własną wolę i robię to, co uważam
              dla siebie za stosowe, a nie to, co ktoś mi każe? Czyżby znakomita większość
              ludzi na świecie miała zatem poczucie wyjątkowości, że myśli?:)) No, no...a dla
              mnie to było dotychczas normalne...


              Ale i tak uczniowie to najwieksza grupa potencjalnych widzow.
              >>>Naprawdę? A skąd masz takie informacje? Bardzo jestem ciekaw źródła. A może po
              rpstu "tak się Tobie wydaje"?...(uprzedzę od razu Twoją odpowiedź - uczniowie nie
              są największą grupą odwiedzającą kina, ale i tak jestem ciekaw skąd u Ciebie
              takie informacje)...

              Zreszta piszesz
              > potem ze "
              > Nikt nikomu nie każe niczego oglądać. "
              > Zaprzeczasz sam sobie i ogolnie kierujesz rozmowe na inne tory.

              >>>Oczywiście, że nikt nikomu nie każe. Chodziłem do szkoły wyobraź sobie i wiem,
              że jeżeli nie chcesz iść na jakiś film, to nie idziesz. Urywasz się na przykład.
              A poza tym to uczniowie decydują na jaki chcą iść film o ile wiem. Szkoła nie ma
              prawa nakazać pójścia do kina na taki, a taki film i koniec. Przynajmniej u mnie
              tak było, że sami decydowaliśmy, na co idziemy. A nawet jak się nie podoba
              decyzja, to tak jak mówiłem, nie trzeba na film iść. Można się urwać,
              można 'zachorować' etc...Nie wmówisz mi, że jest przymus od którego nie da się
              uciec.

              Wciaz mowisz o sobie...A odpowiedz brzmi: nauczyciel. Szefowi tez sie pewnie
              fajnie podlizac znajomoscia "kultury".

              >>>Mogę mówić równie dobrze o kimś innym. Im też nie każą. Ludzie mają to do
              siebie, że sami umieją podejmować decyzje na co idą do kina, nie są małpami,
              które działają bezmyślnie. Uczniowie tak jak pisałem sami wybierają na co chcą
              iść. WIęc jeżeli wybierają chłam to powinni mieć pretensje sami do siebie.


              -Niedlugo zaczne Ci zazdroscic niezaleznosci.
              >>>NO ja rozumiem, że to zjadliwa uwaga która nie ma nic do dyskusji, ale ma
              wskazać że jestem niby nieskromny i że niby robię z siebie nie wiadomo kogo. W
              efekcie ja mam być przegrany przez środki erystyczne tego typu. Ale szczerze
              mówiąc nie ma czego zazdrościć. Wystarczy myśleć.

              Jak to nie. Tez moge sypac glupimi przykladami: Wszyscy murzyni sa czarni.I co
              tu usprawiedliwac? I czy tego tyczy dyskusja?
              >>>A co ma do tego kolor skóry murzynów? To aksjomat, a nie generalizacja.
              Przeczytaj w słowniku znaczenie tego słowa lepiej.

              No nie wiem. Juz teraz moge powiedziec ze "Mumia3" nie bedzie dzielem. Przeczyt
              aj moze jeszcze raz topic i potem dziel sie filozofia.

              >>>Przeczytałem Topic. Opiera się na wyssanych z palca uwagach i generalizowaniu
              właśnie. Że niby twórcy zbierają kokosy na tym i owym, że ludzie chodzą bo
              wypada, że naród ogląda sitcomy, że nie rozumie wierszowania jak to powiedziałeś.
              Ciekawe skąd to wszystko wiesz??? Skąd te wszystkie opinie??? Znasz cały naród?
              Taki ten naród okropny? Inne są lepsze w/g Ciebie? Skąd wiesz jakie są motywy
              ludzi chodzących na te czy inne filmy? Pytasz ich o to? Pytasz dzieci, cczy muszą
              chodzić na filmy? Albo twórców ile na nich zarabiają? Czy też może powtarzasz
              kretyńskie plotki i obiegowe opinie i teorie spiskowe w stylu 'halo' i 'życie na
              gorąco'? Wiesz, że 'Mumia 3' będzie kiepska? A skąd? Jasnowidzenie? Bo jak nie to
              chyba powinieneś pracować w kinematografii. Wiesz ile by Ci płacili za mówienie
              czy jakiś film będzie kiepski zanim go zrobią?? Stary, byłbyś miliarderem...
              Zanim się napisze topic, że już użyje tej nowomowy (bo po polsku 'temat' to już
              nie łaska nie?) to trzeba pomyśleć co się pisze...


              • Gość: Lehu Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 18:45
                Gość portalu: Yaahooz napisał(a):
                >
                > >>>...? Poczucie wyjątkowości? Za co? Że mam własną wolę i robię to, c
                > o uważam
                > dla siebie za stosowe, a nie to, co ktoś mi każe? Czyżby znakomita większość
                > ludzi na świecie miała zatem poczucie wyjątkowości, że myśli?:)) No, no...a
                dla
                > > mnie to było dotychczas normalne...
                > Tyle gadasz o swej niezaleznosci ze odnioslem takie wrazenie. Sorry.
                >
                > Ale i tak uczniowie to najwieksza grupa potencjalnych widzow.
                > >>>Naprawdę? A skąd masz takie informacje? Bardzo jestem ciekaw źródła
                > . A może po
                > rpstu "tak się Tobie wydaje"?...(uprzedzę od razu Twoją odpowiedź - uczniowie
                n
                > ie
                > są największą grupą odwiedzającą kina, ale i tak jestem ciekaw skąd u Ciebie
                > takie informacje)...
                Jesli film, przykladowo Quo Vadis okazuje sie klapa to najwiecej chodzi nan
                wlasnie uczniow. To jest logiczne myslenie i znajomosc realiow.
                >
                > Zreszta piszesz
                > > potem ze "
                > > Nikt nikomu nie każe niczego oglądać. "
                > > Zaprzeczasz sam sobie i ogolnie kierujesz rozmowe na inne tory.
                >
                > >>>Oczywiście, że nikt nikomu nie każe. Chodziłem do szkoły wyobraź so
                > bie i wiem,
                > że jeżeli nie chcesz iść na jakiś film, to nie idziesz. Urywasz się na
                przykład
                > .
                > A poza tym to uczniowie decydują na jaki chcą iść film o ile wiem. Szkoła nie
                m
                > a
                > prawa nakazać pójścia do kina na taki, a taki film i koniec. Przynajmniej u
                mni
                > e
                > tak było, że sami decydowaliśmy, na co idziemy. A nawet jak się nie podoba
                > decyzja, to tak jak mówiłem, nie trzeba na film iść. Można się urwać,
                > można 'zachorować' etc...Nie wmówisz mi, że jest przymus od którego nie da
                się
                > uciec.
                Od wszystkiego da sie uciec, a szczegolnie od sensownych odpowiedzi. U mnie
                uczniowie nie maja nic do gadania, a zerwanie nic nie da bo jest wredna
                polonistka. I co? Ja mam juz 2 paly; za nie bycie na q.v. i nie napisanie
                pracy.
                >
                > Wciaz mowisz o sobie...A odpowiedz brzmi: nauczyciel. Szefowi tez sie pewnie
                > fajnie podlizac znajomoscia "kultury".
                >
                > >>>Mogę mówić równie dobrze o kimś innym.
                Ale chyba tego nie lubisz?
                >Im też nie każą. Ludzie mają
                > to do
                > siebie, że sami umieją podejmować decyzje na co idą do kina, nie są małpami,
                > które działają bezmyślnie.
                To chyba nie widziales na Animal planet jak sie malpy posluguja patyczkami.
                Uczniowie tak jak pisałem sami wybierają na co chcą
                > iść. WIęc jeżeli wybierają chłam to powinni mieć pretensje sami do siebie.
                > Widac nie wszedzie.
                >
                > -Niedlugo zaczne Ci zazdroscic niezaleznosci.
                > >>>NO ja rozumiem, że to zjadliwa uwaga która nie ma nic do dyskusji,
                nastepna zjadliwa uwaga: poki co Ty przodujesz w zmienianiu tematow.
                > ale ma
                > wskazać że jestem niby nieskromny i że niby robię z siebie nie wiadomo kogo.
                W
                > efekcie ja mam być przegrany przez środki erystyczne tego typu. Ale szczerze
                > mówiąc nie ma czego zazdrościć. Wystarczy myśleć.
                Albo zostac nihilista...
                > Jak to nie. Tez moge sypac glupimi przykladami: Wszyscy murzyni sa czarni.I
                co
                > tu usprawiedliwac? I czy tego tyczy dyskusja?
                > >>>A co ma do tego kolor skóry murzynów? To aksjomat, a nie generaliza
                > cja.
                > Przeczytaj w słowniku znaczenie tego słowa lepiej.
                >Dobra, moj blad, szczegolnie jak sobie przypomnialem o Jacksonie.

                > >>>Przeczytałem Topic. Opiera się na wyssanych z palca uwagach i gener
                > alizowaniu
                > właśnie. Że niby twórcy zbierają kokosy na tym i owym, że ludzie chodzą bo
                > wypada, że naród ogląda sitcomy, że nie rozumie wierszowania jak to
                powiedziałe
                > ś.
                > Ciekawe skąd to wszystko wiesz??? Skąd te wszystkie opinie??? Znasz cały
                naród?>
                > Taki ten naród okropny? Inne są lepsze w/g Ciebie? Skąd wiesz jakie są motywy
                > ludzi chodzących na te czy inne filmy? Pytasz ich o to? Pytasz dzieci, cczy
                mus
                > zą
                > chodzić na filmy? Albo twórców ile na nich zarabiają? Czy też może powtarzasz
                > kretyńskie plotki i obiegowe opinie i teorie spiskowe w stylu 'halo' i 'życie
                n
                > a
                > gorąco'? Wiesz, że 'Mumia 3' będzie kiepska? A skąd? Jasnowidzenie? Bo jak
                nie
                > to
                > chyba powinieneś pracować w kinematografii. Wiesz ile by Ci płacili za
                mówienie
                >
                > czy jakiś film będzie kiepski zanim go zrobią?? Stary, byłbyś miliarderem...
                > Zanim się napisze topic, że już użyje tej nowomowy (bo po polsku 'temat' to
                już
                >
                > nie łaska nie?) to trzeba pomyśleć co się pisze...
                >
                > Napisze wiec tak; jesli ja pisze bzdury to naprawde nie wiem, stary co Ty na
                klawiaturce wystukujesz. Sadze wiec ze najlepiej bedzie tak; skonczymy stary ta
                dyskusje bo ktorys z Nas jest najprawdopodniej nieobeznany w swiecie, ja
                korzystajac z przywileju nie bycia malpa zostane miliarderem bo naprawde sadze
                ze Mumia 3 bedzie do kitu, a Ty zrobisz na co tylko bedziesz mial ochote. Tylko
                nie pisz mi zem z 5 klasy, bo ja Cie w kolko chce osmieszczyc wiec glupio by
                bylo jakbys sie znizyl do mojego poziomu. buziaki.
                • Gość: Yaahooz Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 00:26
                  Gość portalu: Lehu napisał(a):

                  > Gość portalu: Yaahooz napisał(a):
                  > >
                  > > >>>...? Poczucie wyjątkowości? Za co? Że mam własną wolę i robię
                  > to, c
                  > > o uważam
                  > > dla siebie za stosowe, a nie to, co ktoś mi każe? Czyżby znakomita większo
                  > ść
                  > > ludzi na świecie miała zatem poczucie wyjątkowości, że myśli?:)) No, no...
                  > a
                  > dla
                  > > > mnie to było dotychczas normalne...
                  > > Tyle gadasz o swej niezaleznosci ze odnioslem takie wrazenie. Sorry.

                  > > >>>>Nie ma za co.

                  > > Ale i tak uczniowie to najwieksza grupa potencjalnych widzow.
                  > > >>>Naprawdę? A skąd masz takie informacje? Bardzo jestem ciekaw ź
                  > ródła
                  > > . A może po
                  > > rpstu "tak się Tobie wydaje"?...(uprzedzę od razu Twoją odpowiedź - ucznio
                  > wie
                  > n
                  > > ie
                  > > są największą grupą odwiedzającą kina, ale i tak jestem ciekaw skąd u Cieb
                  > ie
                  > > takie informacje)...
                  > Jesli film, przykladowo Quo Vadis okazuje sie klapa to najwiecej chodzi nan
                  > wlasnie uczniow. To jest logiczne myslenie i znajomosc realiow.

                  > > >>>> Nie to nie jest znajomość realiów, ale sądzenie po pozorach. Jakbyś był
                  na wszystkich seansach QV albo korzystał z danych na temat to byłyby realia. A
                  tak są domysły i to nietrafne, bo nie tylko uczniowie chodzą do kina na kiepskie
                  filmy czy jakiekolwiek inne.

                  > > Zreszta piszesz
                  > > > potem ze "
                  > > > Nikt nikomu nie każe niczego oglądać. "
                  > > > Zaprzeczasz sam sobie i ogolnie kierujesz rozmowe na inne tory.
                  > >
                  > > >>>Oczywiście, że nikt nikomu nie każe. Chodziłem do szkoły wyobr
                  > aź so
                  > > bie i wiem,
                  > > że jeżeli nie chcesz iść na jakiś film, to nie idziesz. Urywasz się na
                  > przykład
                  > > .
                  > > A poza tym to uczniowie decydują na jaki chcą iść film o ile wiem. Szkoła
                  > nie
                  > m
                  > > a
                  > > prawa nakazać pójścia do kina na taki, a taki film i koniec. Przynajmniej
                  > u
                  > mni
                  > > e
                  > > tak było, że sami decydowaliśmy, na co idziemy. A nawet jak się nie podoba
                  >
                  > > decyzja, to tak jak mówiłem, nie trzeba na film iść. Można się urwać,
                  > > można 'zachorować' etc...Nie wmówisz mi, że jest przymus od którego nie da
                  >
                  > się
                  > > uciec.

                  > Od wszystkiego da sie uciec, a szczegolnie od sensownych odpowiedzi. U mnie
                  > uczniowie nie maja nic do gadania, a zerwanie nic nie da bo jest wredna
                  > polonistka. I co? Ja mam juz 2 paly; za nie bycie na q.v. i nie napisanie
                  > pracy.

                  >>>>>No widzę że sensu brak. Szkoda. Nie chcesz iść do kina i dostajesz pałę? To
                  trzeba było przeczytać książkę. Nie dostałbyś następnej. Wredna polonistka?
                  Idźcie do dyrektora albo do kuratorium. TEc, etc. Realia są takie, że trzeba
                  samemu ruszyć dupsko za przeproszeniem i coś zrobić, a nie jedynie narzekać.
                  No i z tego wychodzi, że nie są winni twórcy kiepskich czy niekiepskich filmów
                  tylko głupia nauczycielka. Ciekawe jak to się ma do reszty tez w
                  twoim...khem...topicu.

                  > > Wciaz mowisz o sobie...A odpowiedz brzmi: nauczyciel. Szefowi tez sie pew
                  > nie
                  > > fajnie podlizac znajomoscia "kultury".
                  > >
                  > > >>>Mogę mówić równie dobrze o kimś innym.
                  > Ale chyba tego nie lubisz?

                  >>>>>Widzę, że kolejna złośliwa uwaga wyszła spod klawiatury...bez komentarza.
                  Rozumiem, że jak ktoś już nie mówi tylko o innych, a jak broń boże się ośmieli o
                  sobie to już powód do wyszydzania? No tak...

                  > >Im też nie każą. Ludzie mają
                  > > to do
                  > > siebie, że sami umieją podejmować decyzje na co idą do kina, nie są małpam
                  > i,
                  > > które działają bezmyślnie.
                  > To chyba nie widziales na Animal planet jak sie malpy posluguja patyczkami.

                  >>>Widziałem. Ale w przeciwieństwie do Ciebie wiem jaka jest różnica pomiędzy
                  filmem, a rzeczywistością.

                  > Uczniowie tak jak pisałem sami wybierają na co chcą
                  > > iść. WIęc jeżeli wybierają chłam to powinni mieć pretensje sami do siebie.
                  > > Widac nie wszedzie.
                  > >
                  > > -Niedlugo zaczne Ci zazdroscic niezaleznosci.
                  > > >>>NO ja rozumiem, że to zjadliwa uwaga która nie ma nic do dysku
                  > sji,
                  > nastepna zjadliwa uwaga: poki co Ty przodujesz w zmienianiu tematow.
                  > > ale ma
                  > > wskazać że jestem niby nieskromny i że niby robię z siebie nie wiadomo kog
                  > o.
                  > W
                  > > efekcie ja mam być przegrany przez środki erystyczne tego typu. Ale szczer
                  > ze
                  > > mówiąc nie ma czego zazdrościć. Wystarczy myśleć.
                  > Albo zostac nihilista...

                  >>>>Wolę myśleć, dziękuję bardzo.

                  > > Jak to nie. Tez moge sypac glupimi przykladami: Wszyscy murzyni sa czarni.
                  > I
                  > co
                  > > tu usprawiedliwac? I czy tego tyczy dyskusja?
                  > > >>>A co ma do tego kolor skóry murzynów? To aksjomat, a nie gener
                  > aliza
                  > > cja.
                  > > Przeczytaj w słowniku znaczenie tego słowa lepiej.
                  > >Dobra, moj blad, szczegolnie jak sobie przypomnialem o Jacksonie.

                  >>>>No tak, Jackson to faktycznie dobry przykład...

                  > > >>>Przeczytałem Topic. Opiera się na wyssanych z palca uwagach i
                  > gener
                  > > alizowaniu
                  > > właśnie. Że niby twórcy zbierają kokosy na tym i owym, że ludzie chodzą bo
                  >
                  > > wypada, że naród ogląda sitcomy, że nie rozumie wierszowania jak to
                  > powiedziałe
                  > > ś.
                  > > Ciekawe skąd to wszystko wiesz??? Skąd te wszystkie opinie??? Znasz cały
                  > naród?>
                  > > Taki ten naród okropny? Inne są lepsze w/g Ciebie? Skąd wiesz jakie są mot
                  > ywy
                  > > ludzi chodzących na te czy inne filmy? Pytasz ich o to? Pytasz dzieci, ccz
                  > y
                  > mus
                  > > zą
                  > > chodzić na filmy? Albo twórców ile na nich zarabiają? Czy też może powtarz
                  > asz
                  > > kretyńskie plotki i obiegowe opinie i teorie spiskowe w stylu 'halo' i 'ży
                  > cie
                  > n
                  > > a
                  > > gorąco'? Wiesz, że 'Mumia 3' będzie kiepska? A skąd? Jasnowidzenie? Bo jak
                  >
                  > nie
                  > > to
                  > > chyba powinieneś pracować w kinematografii. Wiesz ile by Ci płacili za
                  > mówienie
                  > >
                  > > czy jakiś film będzie kiepski zanim go zrobią?? Stary, byłbyś miliarderem.
                  > ..
                  > > Zanim się napisze topic, że już użyje tej nowomowy (bo po polsku 'temat' t
                  > o
                  > już
                  > >
                  > > nie łaska nie?) to trzeba pomyśleć co się pisze...
                  > >
                  > > Napisze wiec tak; jesli ja pisze bzdury to naprawde nie wiem, stary co Ty
                  > na
                  > klawiaturce wystukujesz. Sadze wiec ze najlepiej bedzie tak; skonczymy stary ta
                  >
                  > dyskusje bo ktorys z Nas jest najprawdopodniej nieobeznany w swiecie, ja
                  > korzystajac z przywileju nie bycia malpa zostane miliarderem bo naprawde sadze
                  > ze Mumia 3 bedzie do kitu, a Ty zrobisz na co tylko bedziesz mial ochote. Tylko
                  >
                  > nie pisz mi zem z 5 klasy, bo ja Cie w kolko chce osmieszczyc wiec glupio by
                  > bylo jakbys sie znizyl do mojego poziomu. buziaki.

                  >>>No głupio by było faktycznie, ale chyba nie dam rady tak nisko. Jak widzę
                  uważasz się za najmądrzejszego na świecie. Cóz. Twoja wola:)
                  Narazie
            • Gość: Yaahooz Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 00:00
              p.s - a szefowi nie muszę się podlizywać znajomością kultury wyobraź sobie. Nie
              każdy się musi podlizywać komuś na tym świecie, choć oczywiście nie omieszkałeś
              napisać tego tylko po to, żeby mnie ośmieszyć, bo związku z tematem to nie ma
              żadnego. Gratuluję poziomu. Do której Ty chodzisz klasy, do V?...
    • Gość: Dodasor Janko Muzykant IP: 193.0.110.* 05.03.02, 15:45
      Ja tylko czekam aż ktoś zekranizuje Janko Muzykanta - wielką superprodukcje z
      budżetem 40 mld $, z zatrudnionymi samymi gwiazdami. W role Janka mogłby sie
      wcielić (po charakteryzacji) Michał Żebrowski. Dzięki temu też tysiace zdieci w
      4 klasie podstawówki nie będą musiały się męczyć z tą lektórą.
      • Gość: Hakenbu Nasza Szkapa - oskar za efekty specjalne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 22:09
        Je też jestem za tym , żeby zekranizować "Janka..", a także "Naszą
        Szkapę", "Łyska z pokładu Idy", "Antka" czy "Latarnika". Każdy z tych filmów
        powinien mieć budżet nie mniejszy niz 10 mln USD. Bohaterowie powinni oddawać
        ducha czasów, w jakich żyli w nowoczesny sposób. Rozalka z "Antka" powinna się
        upiec w mikrofalówce, "Nasza Szkapa" padnie podczas badania na obecność prionów
        BSE w jej organiźmie, "Łysek..." zginie podczas kopania tunelu pod kanałem la
        Manche, a "Latarnika" szlag trafi gdy z dupy garaż zrobi mu 300 metrowy
        tankowiec.(Ten akurat w wersji książkowej nie poległ - a powinien idiota
        jeden!) A "Janko..." to po prostu taki Golec z uorkiestry, któremu się nie
        powiodło.
        Więcej weny panowie filmowcy! Pogońcie wreszcie stetryczałego Wajdę i
        Kawalerowicza w cholerę! Hoffmana się nie czepiam bo akurat trylogia to mu sie
        nieźle udała (i gdyby jeszcze nie ta zafajdana Scorupco!)
        Lektury szkolne to doskonały materiał wyjściowy dla ambitnych scenariuszy, ale
        już więcej nie wytrzymam kolejnego kiepskiego odwzorowania na celuloidzie tego
        co i tak dużo lepiej wygląda na białych kartkach papieru...
    • Gość: puk Bojkotuję bojkot IP: *.interklub.pl 25.03.02, 11:03
      Ponieważ:
      uważam, że większość polskich superprodukcji to szmiry. Quo vadis,
      Przedwiośnie, Ogniem i mieczem były filmami słabymi.
      Jednakże:
      nie można wrzucać do tego samego worka Wajdy i jego Pana Tadeusza. Byłoby to
      wielce krzywdzące dla tej udanej adaptacji.
      Uważam, że taki bojkot jest więc bezzasadny - tym bardziej dotyczący "Zemsty".
      Wajda postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko i nawet jeśli Fredro na ekranie
      nie będzie wybitny, na pewno ze względu na reżysera będzie wart uwagi.
    • Gość: enzo Re: Bojkotujmy superprodukcje! Na poczatek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 09:54
      Widze ze dyskusja jest goraca... Wszystkich przeciwnikow superprodukcji
      superpolskich superwybitnych superrezyserow moge pocieszyc tym ze
      najprawdopodobniej w przyszlym roku nie bedzie juz tyle kaski zeby takie twory
      produkowac... Ze swojej strony czyli strony widza moge powiedziec tylko tyle ze
      owszem obejzalem pare tych superitakdalej i zadna z nich, nawet jak moj
      poprzednik pisze "Pan Tadeusz" nie zrobila na mnie wiekszego wrazenia... Co
      do "Zemsty" - poprzeczke zawiesil wysoko nie Wajda lecz francuz ktory
      wyrezyserowal "Cyrano de Bergerac" :))))
      • Gość: Jacek Re: Bojkot IP: *.server.ntl.com 24.04.02, 03:52
        Nie oszukujmy sie kochani.
        Superprodukcje superprodukcjami, dzieki nim dzieci juz prawie calkiem przestana
        czytac ksiazki pomimo faktu, iz czasem te filmy nie maja wiele wspolnego z
        ksiazka (to nawet calkiem trudne i chyba nawet nie wolno tego porownywac).
        Co do braku pieniazdkow w kasie to calkiem sie ciesze. Byc moze wyplyna jakies
        niskobudzetowe produkcje, moze uda sie przelamac monopol ok. 20
        najwspanialszych polskich aktorow,

        Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka