faszyna
05.12.11, 13:40
Mało kto chodzi na to do kina, a jeszcze mniej pisze. Dokładnie rzecz biorąc, jak dotąd nikt tu nie pisze o "80 milionach". A szkoda. Bo film warty obejrzenia z kilku powodów.
Po pierwsze, bo wreszcie polski film historyczny nie pokazuje martyrologii, lecz sukces. I zamiast nudnej patriotycznej akademii mamy skok na bank. :)
Po drugie, da sie obejrzeć. To jak na polski film bardzo duzo. :)
Dalej, podobac moze sie aktorstwo. Starzy i dobrzy aktorzy plus młode pokolenie bardziej czy mniej znane. Fajny podział sie tu rysuje: w rolach pokolenia "45 plus" obsadzeni zostali renomowani aktorzy kinowi: Ferency, Baka, Frycz, Stroński... Natomiast bohaterów generacji "30 minus" aktorzy mało znani z kina. Żadnego Szyca, Karolaka, Dorocińskiego. Zamiast tego twarze serialowe lub nieznane szerszej publice: Krzysztof Czeczot, Piotr Głowacki, Wojciech Solarz, Marcin Bosak, Filip Bobek, Maciej Makowski ... I te twarze wydają sie podkreslać przełom pokoleniowy tamtych czasów, gdy młodzi robili rewolucje, a starzy stali z boku. :)
A na dodatek do kompletu nagi tyłek Bosaka dla koneserek i koneserów męskiej urody. ;)))
Nic tylko obejrzeć. :))