Dodaj do ulubionych

"Fahrenheit 9.11" - raport

21.07.04, 16:57
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040721/publicystyka/publicystyka_a_7.html

Kariera prymitywnego propagandysty wśród lewicowej elity intelektualnej jest
dowodem jej impotencji
Moore, czyli kompromitacja salonów

Uporczywie reklamowanego filmu "Fahrenheit 9.11" oglądać nie warto, ale z
całą pewnością warto przyjrzeć się jego karierze. Groteskowe jest już samo
traktowanie na prawach dzieła wybitnego filmu czysto propagandowego, którego
twórca nie ukrywa wcale, że jego jedynym celem jest narobienie przed
zbliżającymi się wyborami jak największego brudu znienawidzonemu politykowi.
A jeszcze tak niedawno wielu wybitnych artystów, zwłaszcza emigrantów z bloku
wschodniego, było przez zachodnioeuropejskie salony stanowczo odrzucanych za
polityczne uprzedzenia czy stronniczość, ponieważ nie chcieli podzielać ich
głupkowatej miłości do komunizmu.

Popatrzmy na promujące film recenzje. Nawet biorąc poprawkę na normalne
mechanizmy rynkowe - większość recenzentów, nie tylko u nas, to ochotniczy
współpracownicy filmowego "pijaru", w zamian za parę kanapek i gadżetów
przepisujący do swych gazet podetknięte im "press kity". Brak krytycyzmu i
niezdolność zadania najoczywistszych pytań po prostu porażają. Na podstawie
tych reklamowych recenzji można zrekonstruować zasadnicze "argumenty" Moore'a
przeciwko Bushowi.


1. Film wraca do znanego faktu, iż w ostatnich wyborach w USA część
lewicowych wyborców okazała się intelektualnie niezdolna do prawidłowego
zrobienia dziurki w kartce, co grupka fanatycznych aktywistów usiłowała
zrekompensować powtarzanym wciąż i wciąż żądaniem, aby jeszcze raz od nowa
przeliczyć głosy, choć za każdym kolejnym liczeniem wychodziło to samo. Nikt
nie odważył się przypomnieć Moore'owi, że to, iż za którymś razem następnego
przeliczania odmówiono, może być uważane za powód do kwestionowania
legalności wyboru George'a W. Busha tylko przez skrajnie nawiedzonych.


2. Zarzuca Bushowi, że kilkanaście dni po zamachu na WTC wypuszczono z USA
(jakoby bez przesłuchania, co jest nieprawdą) członków rodziny bin Ladena.
Nikt nie zadaje pytania, na jakiej podstawie, pod jakim zarzutem i jakim
prawem miano by ich zatrzymywać. Nikt też nie zastanawia się, jakim
oburzeniem zareagowałby postępowy świat, gdyby prezydent Bush chciał łamać
prawa człowieka tylko z powodu czyjegoś pokrewieństwa z głośnym terrorystą.


3. Kiedyś, gdzieś, na jakiejś budowie firma należąca do jednego z Bushów
współpracowała z firmą należącą do jednego z członków rodziny bin Ladena.
Nikt nie zadaje pytania, co niby z tego ma wynikać.


4. Koronnym dowodem mniemanego debilizmu prezydenta USA ma być to, że -
otrzymawszy wiadomość o zamachu na WTC - przez kilka minut siedział i nic nie
robił. Nikt nie zadaje narzucającego się pytania: co zdaniem Moore'a powinien
zrobić? Podskakiwać? Wejść na stół i przez telefon komórkowy zagrzewać swoich
podwładnych do łapania sprawców? Zwołać naprędce konferencję prasową celem
potępienia zamachowców? A może wybiec ze szkoły, w której akurat się
znajdował, i biegać po chodniku, krzycząc "taxi, taxi"?! Każdy, kto ma
zielone pojęcie o tak zwanych sytuacjach nadzwyczajnych w rozmaitych
strukturach administracyjnych, wie, że Bush po prostu nic innego wówczas nie
mógł zrobić, niż czekać, aż zostaną uruchomione i wykonane przewidziane na
daną sytuację procedury.


5. Pół godziny filmu zajmują łzy i lamenty matki zabitego w Iraku żołnierza.
Tu akurat mogę zrozumieć, iż nikt nie chce przypominać jej, że syn poszedł do
wojska na ochotnika (innych żołnierzy w US Army nie ma), że ryzyko śmierci
było wliczone w jego pracę i wysoko opłacane (również rentą dla niej samej).
Ale dlaczego nikt nie chce tego przypomnieć paszkwilantowi?


6. Moore z zaskoczenia zadaje politykom popierającym wysłanie wojsk USA do
Iraku pytanie, czy wyślą do Iraku swoich synów. Nikt nie zauważa, że wobec
wspomnianego wyżej faktu, iż USA mają armię w pełni zawodową, jeśli dorosły
syn polityka chce wstąpić do wojska i pojechać do Iraku, ojciec nie może mu
tego zabronić, a jeśli nie chce, nie może nakazać, w związku z czym pytanie
jest po prostu idiotyczne. Nie marzę już nawet o tym, by ktokolwiek
przypomniał tak przejętemu płaczem matek żołnierzy Moore'owi, że wedle
obliczeń samych Amerykanów przeciętny mieszkaniec kolorowych przedmieść
wielkich amerykańskich miast żyjący z sutych zasiłków, wychodząc na ulicę,
ryzykuje śmiercią kilka razy bardziej (!) niż żołnierz patrolujący ulice
Bagdadu.

I tak dalej - w żadnej z recenzji pisanych przeważnie w tonie zachwytu nad
mniemaną śmiałością Moore'a nie znalazłem niczego, co nie byłoby oczywistym
bredzeniem propagandysty, któremu nieskrywana nienawiść do Busha do tego
stopnia odebrała rozum, że nie dba o logikę zarzutów ani tym bardziej o
przyzwoitość. Znając "metodę twórczą" Moore'a z jego starych filmów (piłuje
je u nas dość często francuska telewizja Planete), można dośpiewać sobie
resztę - prymitywne granie na emocjach widza, snującego się przed kamerą
autora, który, choć ładny, co tu ukrywać, nie jest, uwielbia się prezentować,
i jego nieustające silenie się na zjadliwe dowcipy. Po obejrzeniu kilku
starych filmów Moore'a jestem zdecydowany bronić tezy, że
demaskujące "Solidarność" kawałki przygotowywane przez reporterów DTV w
stanie wojennym, będąc równie rzetelne faktograficznie, operowały jednak
lepszym warsztatem.

Nie sposób nie zadać sobie pytania: jakim sposobem takie byle co mogło zrobić
taką karierę? Odpowiedzią może być tylko stwierdzenie całkowitego zaniku
przyzwoitości i dobrego smaku lewicujących elit, dla których antyamerykanizm
i skłonność do histerycznej nienawiści wobec każdego konserwatysty stały się
po upadku marksistowskiej utopii namiastką spajającej je religii. Nie ma dla
nich hasła zbyt głupiego, postępku zbyt niesmacznego ani artysty zbyt
marnego, jeśli tylko wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom.

Sięgając przeciwko Bushowi po rozbuchane emocje, amerykańska lewica ukrywa
swą kompletną (i zresztą wspólną całej lewicy światowej) impotencję: fakt, iż
nie zdołała mu przeciwstawić nikogo lepszego niż bezbarwny aparatczyk z
waszyngtońskiej nomenklatury, mający na każdy temat (już nawet i o aborcji)
do powiedzenia mniej więcej to samo, co jego konkurent, tylko w
nieco "zmiękczonej" wersji. Skoro cały polityczny sens istnienia
amerykańskiej lewicy sprowadził się do popierania międzynarodowych koncernów
spożywczych przeciwko międzynarodowym koncernom surowcowym, to jej szansą
jest tylko zagnanie do urn widzów MTV i przeżuwaczy frytek, których wiedza o
polityce i świecie ogranicza się do znajomości tekstów modnych szlagierów
tudzież list dialogowych przebojów kinowych. Można to zrobić, jedynie
rozpętując histerię. To właśnie tworzy koniunkturę dla podobnych typków jak
Moore. I, niestety, można się spodziewać, że ta koniunktura potrwa jeszcze
jakiś czas.

Warto więc zwrócić uwagę Moore'a na kolejny świetny temat: niedawną wypowiedź
irańskiego ajatollaha al-Chamenei, który orzekł, że w Iraku porywają ludzi i
obcinają im głowy agenci CIA oraz Mosadu, aby potem rzucać oszczerstwa na
muzułmanów. Następna Złota Palma i kupa kasy - jak w banku.

RAFAŁ A. ZIEMKIEWICZ

Autor jest publicystą m.in. "Newsweeka" i "Gazety Polskiej", w najbliższym
czasie ukaże się jego książka "Polactwo"
Obserwuj wątek
    • Gość: steve Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 21.07.04, 21:07
      Zgadzam sie z panem niemal calkowicie. Dodam od siebie , ze Polacy zamiast wydawac pieniadze na antyamerykanska propagande Moora, ktory robi na tym
      pieniadze, powinni pojsc do baru na piwo.
    • Gość: gosc Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.lngs.infn.it 23.07.04, 11:29
      Wyglada na to ze autor przynajmniej obejrzal film, ktory krytykuje.
      Film ten jest uzywany glownie dla wzmocnienia emocji tych, ktorzy go ogladaja.
      Sa ta glownie emocje negatywne, skierowane przeciwko Prezydentowi Bushowi badz
      przeciwko Michaelowi Moorowi. Z emocjami dyskutowac trudno, ale dobrze jest
      przynajmniej ustalic fakty. Zwrocmy wiec uwage na nie:

      ad. 2. Moore nie zarzuca wypuszczenia rodziny bin Ladenow w kilkanascie dni po
      ataku. Twierdzi on za bin Ladenom pozwolono latac juz nastepnego dnia, kiedy to
      przestrzen powietrzna USA byla zamknieta i zadan obywatel amerykanski nie mial
      prawa przelotow.

      ad 4. Prezydent Stanow Zjednoczonych jest glownym dowodca sil zbrojnych. Kraj
      zostal zaatakowany. W powietrzu byly nastepne samoloty opanowane przez
      porywaczy. Wiemy ze byly dwa, ale w owym momencie mozna (nalezalo?) oczekiwac ze
      bylo ich wiecej. Od Gownodowodzacego nalezaloby sie spodziewac ze sie
      natychmiast skontaktuje z NORAD-em, Sekretarzem Obrony, Sekretarzem Stanu, ze
      zazada informacji o stanie sytuacji. Rozkaz zestrzelenia porwanych samolotow
      zostal wydany przec Cheneyego bez wiedzy i udzialu Busha. Zamiast natychmiast
      poleciec do Centrum Operacyjnego i zaczac kierowac obrona kraju Bush latal przez
      caly dzien nie wiedzac co ma zrobic. To nie jest byla reakcja jakiej nalezalo
      oczekiwac od Wodza. Nawet wieczorem tylko Powell i Cheney wystapili z
      oswiadczenami, Bush potrzebowal kilku dni aby dojsc do siebie.

    • Gość: olo Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.crowley.pl 23.07.04, 11:58
      Panie Ziemkiewicz, oczywiscie Moore to klamca, a Bush/Blair to krynica
      prawdy..... he he
    • Gość: as31 Duży cwaniak!Bejsbolówa, polarek,swojaczek-lewico- IP: 194.181.190.* 23.07.04, 13:12
      wiec.Jego fanatyczni zwolennicy nie chcą widzieć,że na
      swojej "bezkompromisowości i odwadze" zarobił już kilkadziesiąt mln.$. Nie chcą
      widzieć jego rezydencji, bo by biedakom - gołodupcom szczęka opadła(albo i
      odpadła).Kiedyś był także oszołomem (są też cwane oszołomy, w przeciwieństwie
      do jego fanów), ale teraz, to już tylko dobra kalkulacja i (duży) szmal. Jeśli
      są miliony idiotów, którzy chcą to oglądać jak nabożeństwo (i płacić, co
      istotne), to on byłby ostatnim idiotą, gdyby im tego nie dostarczał. Czym
      ryzykuje? Busz nie Putin ani Łukaszenko, do pierdla nie wsadzi.
      • Gość: jupek Re: Duży cwaniak!Bejsbolówa, polarek,swojaczek-le IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.07.04, 21:14
        Moim zdaniem gość coraz bardziej staje się ortodoksyjny w filmowaniu świata na
        zasadzie czarny-biały, zły-dobry. Pamiętam całkiem niezły film Moora Insider
        (pl. Informator) o manipulacjach przemysłu tytoniowego. Ja przynajmniej byłem
        pod wrażeniem tego filmu- scenariusz trochę jak z Grishama, fajna gra aktorów.
        Ale jak wczoraj zobaczyłem go raz jeszzce to przyznam, że dużo, oj dużo
        manipulacji w przedstawiamiu faktów. A zatem schemat ten sam. Wtedy dostał ten
        obraz chyba 7 Oskarów, a teraz znów sukces. Agresywny lewicowiec, chyba nie,
        ale jakas parallela do '68 jest, chociaż dzisiaj żyjemy w takim swiecie, że
        zamiast wolności obyczajowej i seksu, trzeba szyfrować maile i szukać pluskiew,
        albo znac godziny przelatujących satelit nad głowami.
        • ron_obvious Re: Duży cwaniak!Bejsbolówa, polarek,swojaczek-le 23.07.04, 23:08
          Pamiętam całkiem niezły film Moora Insider
          > (pl. Informator) o manipulacjach przemysłu tytoniowego. Ja przynajmniej byłem
          > pod wrażeniem tego filmu- scenariusz trochę jak z Grishama, fajna gra
          aktorów.

          a nie był to przypadkiem film Michaela Manna?
      • Gość: dolores_p Re: Duży cwaniak!Bejsbolówa, polarek,swojaczek-le IP: *.komputerowe.com 05.08.04, 12:19
        Pan Moore zanim zrobił ten film, wydał książke pod tytulem" Stupid \White \Men"
        ale oczywiście tej ksiazki na polskim rynku jeszcze nie widzielismy
        oczywiscie, , moze to teraz nastapi,i moze ludzie teraz sie zainteresuja nią, i
        wielki interes tez bedzie
        Ale..to dowodzi ze Moore sledzi poczynania wlasnie bialych wladcow juz od dawna
        Prawda zawsze jest posrodku, a zygac sie chce kiedy sie w polsce oglada
        wiadomosci i slucha tylko o walce z teroryzmem
        dla przecietnaka, taki film moze otworzyc oczy, lub zszkowac
        dla bardziej wtajemniczego, to nie jest to cos nowego
        Jezeli w polskich mediach jest zawsze podana jedna strona, az sie wspolczuje
        dla ludzi czytajacych dziennik w polskich wiadomosciach czasami
        Natomiast w filmie Moora, niepotrzebne byly sceny z rodzinami ofiar wojny,
        czytanie osobistych listow..itd.
        Ale jak mowilam juz wczesniej, prawda lezy posrodku, a niestety ludzie
        dzisiejsi odbieraja wszystko jak na tacy, sami nie szukaja prawdy
        a jezeli jeszcze mozna zbic kase na takim fimie,,czemu nie
        Moore jest rezyserem...i do tego chleb zarabia
    • Gość: as31 Ilość sprzedanych biletów będzie b.ciekawym wskaź- IP: 194.181.190.* 23.07.04, 13:19
      nikiem "lewicowego" oszołomstwa u nas. Ta banda wypisująca bzdury w portalu,
      to chyba hałaśliwa, lecz b.mała grupka...Coś ich tu na razie nie widac...
      • Gość: Late Re: Ilość sprzedanych biletów będzie b.ciekawym w IP: *.ums.gov.pl 23.07.04, 14:26
        A teraz jeszcze speckomisja stwierdziła, że afery z zezwoleniem na wylot z USA
        członków rodziny Osamy nie było - ci ludzie zostali sprawdzeni i nie mieli nic
        wspólnego z zamachem. Do tego okazało się, że Clinton mógł cztery razy
        zlikwidować bin Ladena, ale bał się politycznych reperkusji. A może bał się też
        mistrza Moore'a?

        W dyskusji na tym forum zbyt dużo lewaków nie ujrzymy, bo pan Ziemkiewicz
        ustawił poprzeczkę odrobinkę dla nich za wysoko.
      • Gość: gigi Re: Ilość sprzedanych biletów będzie b.ciekawym w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 19:30
        tY KOMUNISTYCZNY OSZOŁOMIE !!!! W CZYIM CHÓRKU ŚPIEWASZ JAKO NIEŚWIADOMY
        AGENT???????????BO ŚWIADOMY NAPEWNO NIE JESTEŚ!!!!!!
      • Gość: Pa_K Re: Ilość sprzedanych biletów będzie b.ciekawym w IP: *.bu.uni.wroc.pl 27.07.04, 14:38
        Może nie do końca. Ja również wybrałem się na ten film, żeby wyrobić sobie o nim
        zdanie. I wyrobiłem sobie jak najgorsze, ale w takiej statystyce byłbym
        policzony jako "lewak"
        pzdrw
        PK
    • Gość: fun Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.cec.eu.int 23.07.04, 14:17
      www.jibjab.com/
      • Gość: as31 "Fun"ie,po co odsyłasz do tego"jibjaba"?Co to ma IP: 194.181.190.* 23.07.04, 14:58
        wspólnego z geszeftem Moora?
    • Gość: ro duck Gazeta Wyborcza Ameryce Wierna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 15:13
      GW obroni Amerykę nawet przed jej rodzimymi krytykami

      ktoś coś brzydkiego mówi na naszego brata Busha?

      PSEUDODOKUMENT!
    • Gość: Andrzej Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: 68.161.188.* 23.07.04, 15:25
      Panie Ziemkiewicz. Mam wrazenie, ze ten film zna Pan wylacznie z recenzji i to
      odpowiednio dobranych. Pisze Pan o sobie " publicysta " a jest Pan zwyklym
      zaslepionym propagandziata.
      • Gość: meerkat Goebbels byl "be"; Urban jest O.K. :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 17:26
        "propagandzista" to wedlug lewakow kazdy, kto krytykuje ICH, LEWACKA propagande.
        Odbywa sie wedlug sztubackich kryteriow,ze kazda dziewczyna ktora NAM daje jest
        O.K., natomiast kazda, ktora daje innym a NAM nie chce- to zwykla KUR..!

        Na przyklad dzis w pokrewnym temacie aktywistka lewackiej organizajcji
        moveon.org starajacej sie za wszelka cene wysiudac Busha, goraco bronila
        Moore'a natomiast opluwala FoxNews i CNN.

        Czyzby dla tego, ze w przeciwienstwie do JEJ organizacji sieci te opieraja sie
        na FAKTACH, a nie INSYNUACJACH?!

        Jedyna pociecha w tym, ze "W" wybory i tak wygra, a w dodatku zdecydowanie, tak
        ze faska sadla MM nie bedzie mogl nawet krytykowac dziurek, chyba, ze te, ktore
        z obrzydzenia nie chcialy sie dlan otworzyc!
    • Gość: Molson Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.sympatico.ca 23.07.04, 15:39
      Wyglada na to panie Ziemkiewicz ,ze wlazby pan Bushowi z checia do dupy bez
      mydla .Tego czlowieka trzeba tepic ,bo jest niebezpiecznym glupkiem .Pan sie z
      nim solidaryzuje ?Brown nose !
      • Gość: Maciej Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 16:49
        Czytajac artykul Ziemkiewicza odnosze wrazenie ze w Polsce powstala jakas mala
        grupa dezinformacji polskiego czytelnika. Jako mieszkaniec Milford Ct. podobnie
        jak w Huston bylem zaszokowany reakcja publicznosci w miejcowym kinie.
        Zdecydowana wiekszosc na stojaco oklaskiwala ten film po jego zakonczeniu.
        Rodacy nie dajcie sie oglupic demagogia "polskich buszolkow"
        Maciej
        • Gość: Misiak Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 23:30
          no coz wiec nalezy tylko ubolewac nad poziomem amerykanow..... idac tropem
          rezysera to hmm do Afganistanu wyslali za malo zolnierzy (tylko marne 10 tys)i
          za pozno, do Iraku za duzo i za wczesnie ... no a wyobrazmy sobie zeby nie
          wyslali i pan Saddam jednak cos by wykrecil....no ktoz bylby winn, ze nie
          zareagowal...acha koalicjantami USA jak zauwazylem nie jestesmy... no fakt my i
          Australijczycy chyba nie wyslalismy duzo wojsk...no ale anglicy....to tam sie
          przypadkiem znalezli ...zbladzili na pustyni i skoro juz tam byli to zostali? A
          ten Irak miodem i mlekiem plynacy przed inwazja...te sliczne usmiechniete
          dzieci... pewnie byli to kurdyjskie dzieci...no coz powiem tak jakby Pan Moore
          krecil filmy w 1939 roku to wykrecilby niezle usprawiedliwienie dla
          francuzow "spieszacych nam z pomoca" wszak ta wojne wywolali Polacy i ich
          wstretny minister spraw zagranicznych Beck ...no jak mogl tak arogancko i
          biunczucznie odpowiadac pokojowo nastawionym niemcom wszak oni tak niewiele
          chcieli.....
        • Gość: KINOMAN Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.04, 21:21
          Autor wypocin na temat filmu jest znawcą wszystkich problemów tego świata. Zna
          się na wszystkim.Szkoda czasu na komentowanie jego wypocin.Klasyczny
          propagandzista starej epoki chociaż zdaje mu się ,że stoi po drugiej stronie
          barykady.
          Zna się na kulturze, na gospodarce i finansach,na robótkach ręcznych i sprawach
          międzynarodowych no wręcz fenomen !!!!Szkoda,że pisuje jedynie do
          polskojęzycznej prasy,ale że jedynie słuszne wypociny , no cóż.
          Przecież "te głupki" przyznały nagrodę filmową jedynie z powodów politycznych.
          Dlatego zgadzam się z opinią Pana Macieja bo to ona może być wiarygodna.Fajna
          nazwa polski buszolek vel Ziemkiewicz
      • Gość: smakosz MOLSONA mozna tylko wylac do zlewu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 17:28
        A Moosehead tylko marginalnie lepszy.

        Polecam kenijski Tusker lub bawarski Kulmbacher
    • Gość: warp Ziemkiewicz??Publicysta?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 15:55
      Zeby bylo jasne - nie jestem czlowiekiem "z lewa" - kiedys nawet mialem
      szacunek dla p. Ziemkiewicza, ktory niestety rozmienil sie na drobne, stajac
      sie taki "medialny". Niestety teraz uwazam go za idiote. Bo kto jest glupszy -
      glupiec czy ten kto za nim idzie ? Prezydentura jak i sama postac G.W. ( no
      prosze inicjaly jak Gazeta Wybiorcza) Busha to pasmo porazek. Oprocz
      kompromitacji swego kraju i ugrupowania, ktore reprezentuje - niestety wylewa
      ( a raczej nie on sam tylko cale jego otoczenie ) swoje glupote poza granice US.
      Tutaj film Moore'a tylko przypomina i pokazuje pare FAKTOW (sic!) - bo jakos
      autor nie zostal chyba pozwany przez bushmenow do sadu, prawda??
      Przykro patrzec na pieniacych i rzucajacych "lewakami" rodzimych "hamerykanow"
      zapatrzonych na kraine za woda i jej glownego wodza o intelekcie prostego
      bydlopasa. Dajecie sobie tak fatalna cenzurke, ze wlasciwie nie ma co dodawac.
      Pozdrawiam myslacych
      • Gość: meerkat WARP! You are in FACTUAL WARP! :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 17:38
        Co ty tu, zalosny ignorancie w sprawach amerykanskich piszesz o faktach, skoro
        nawet nie wiesz tak podstawowej rzeczy, ze pochodzacy z wyboru politycy w USA
        nie moga skarzyc o "libel", bo prawo o znieslawianiu ic nie dotyczy.
        Uchwalono je wlasnie po to zeby kazdy kto chce krtykowac wladze (slusznie czy
        nie, odpowiedzialnie czy nie), w tym takie nawiedzone buce jak MM czy Chomsky,
        mogly to robic CLAKOWICIE BEZKARNIE!

        A poza tym...Czy wy dobre ludzie z Opoczna, naprawde sadzicie, ze Bush et
        consortes nie maja nic lepszego do roboty tylko ogladac uTFUr pana Moore'a?!

        Obejrzyjcie se kochani dla rownowagi naprawde dobry i przedowciwny film z
        Robertem de Niro, Dustinem Hoffmanem i Woody Harrelsonem- "WAG THE DOG".
        Moze sie nauczycie, ze mozna krytykowac zjadliwie, ale opierajac sie na faktach
        i nie uciekajac do kalumni!.


        P.S.
        STOI SOBIE MICHAEL MOORE
        NA SZYI KONOPNY SZNUR
        OTWORZY SIE POD NIM DZIURA
        I NIE BEDZIE MIKE'A MOORE'A
        TYLKO SCIERWA WOR!

        • Gość: warp Co za nedzny poziom !!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 18:33
          Wlasciwie to na takie posty nie powinno sie odpowiadac. Jestes moze znajomym
          tego dziadka rozklejajacego antylewicowe wierszyki po tramwajach? A moze to ten
          patetyczny wierszokleta we wlasnej osobie podpisuje sie meerkat ?
          Ignoracja par excellence popisujesz sie Ty, lansujac teze, iz ludzie GWB nie
          przegladaja materialow p. Moore'a. Jestes tak ograniczony czy tylko chcesz sie
          pochwalic byle czym na forum?
          Ale w sumie czego mozna sie spodziewac po wiernym popleczniku idioty z Teksasu
        • Gość: Tom Re: Meerkat ty chyba faktycznie jesteś z USA IP: 81.15.189.* 25.07.04, 11:05
          Wot, tam kultura balszaja, jak w dowcipie o dniach morza w Czechosłowacji...
          Zwłaszcza wśród miejscowych polaczków.
          Wolne wybory w USA ? Od kiedy ? Reżim USA nie dopusza nieprawomyślnych ludzi
          nawet na kandydatów a oszustwa wyborcze są tak olbrzymie że nawet ONZ zażądało
          obserwatorów podczas następnych wyborów. Oczywiście największy kraj wolności
          odmówił taka to d(up)emokracja.
          PS Zycze smacznych "frytek wolnosci" oczywiscie polanych ketchupem GW.
          Może wpłyną na twój talent poetycki.
          PS WARP, tez pozdrawiam wszystkich myślący w tym kraju, bo to niestety rzadka
          mniejszość. Take care.
    • Gość: maciej Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 16:16
      Urabianie opini publicznej w Polsce nastapilo przed ukazaniem sie filmu na
      ekranach polskich kin. Mialem okazje ogladac TVN24 w ktorym dosc liczna grupa
      dyskutantow oferowala swoje opinie. Dobrze sie stalo ze redaktor Janusz
      Wroblewski oraz krytyk filmowy Krzysztof Klopotowski mieli szanse okreslic
      realia odczuc wiekszosci Amerykanow w stosunku do tego filmu. Ton odczuc
      utozsamiam z w/wymienionymi jako obywatel USA. Przykro mi jest ze obywatel
      Polski spotyka sie polprawda uczuc spolecznych, ktore wyplywaja z komentarzy
      redaktora Bartosza Weglarczyka. Sadze ze domagogia wymienionego jest zwiazana z
      mlodym jego wiekiem i proba przebicia sie za wszelka cene. Artykuly Bartosza
      Weglarczyka ksztaltuja nieobiektywny obraz Ameryki.
      Maciej
    • Gość: maciej Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 16:17
      Urabianie opini publicznej w Polsce nastapilo przed ukazaniem sie filmu na
      ekranach polskich kin. Mialem okazje ogladac TVN24 w ktorym dosc liczna grupa
      dyskutantow oferowala swoje opinie. Dobrze sie stalo ze redaktor Janusz
      Wroblewski oraz krytyk filmowy Krzysztof Klopotowski mieli szanse okreslic
      realia odczuc wiekszosci Amerykanow w stosunku do tego filmu. Ton odczuc
      utozsamiam z w/wymienionymi jako obywatel USA. Przykro mi jest ze obywatel
      Polski spotyka sie polprawda uczuc spolecznych, ktore wyplywaja z komentarzy
      redaktora Bartosza Weglarczyka. Sadze ze domagogia wymienionego jest zwiazana z
      mlodym jego wiekiem i proba przebicia sie za wszelka cene. Artykuly Bartosza
      Weglarczyka ksztaltuja nieobiektywny obraz Ameryki.
      Maciej
      • Gość: JACEK A tutaj w Texasie IP: 64.9.159.* 23.07.04, 16:31
        a dokladnie w Houston sobie mieszkam od 15 lat. Film widzialem dwa razy i dwa
        razy sala pelna widzow na koncu filmu eksplodowala oklaskami!!! Tutaj, w
        Houston!! W miescie gdzie stary Bush mieszka! Oskarzanie autora o propagande
        jest tylko dowodem na ignorancje.
        Trzeba pomieszkac w stanach wiele lat i to nie w polskiej dzielnicy by troche
        sie tej przedziwnej dla europejczyka ameryki nauczyc i docenic.


        ps. praca w szpitalu jeszcze cie doktorem nie robi, tak samo z pisaniem NJUSLIKU
        lol

        • Gość: meerkat Czy w Cannes przyznaja nagrody za kalumnie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 17:50
          A podczas wyswietlania filmow Leni Rieftenstahl, ktore nb. mialy, w
          przeciwienstwie do plodow MM, wysokie walory artystyczne, tez po projekcjach
          wybuchaly owacje. Dlugie owacje na stojaco wywolywaly tez "oparte na niezbitych
          faktach" przemowienia Hitlera i Goebbelsa. Mussoliniego i Stalina rowniez!

          Dlatego "oskarzanie ich o propagande jest tylko dowodem na ignorancje"
          krytykow.

          P.S. Ciesze sie, ze jak widac Houston stalo sie wreszcie po wielu dekadach
          jalowizny i miernosci autentycznie preznym centrum intelektualnym , ktorego
          mieszkancy doceniaja PRAWDZIWA sztuke.

          P.S. A czy slynny radziecki film "Prawda o Katyniu", ktory dokumentuje w
          przytlaczajacy sposob te ohydna NIEMIECKA zbrodnie- tez wywolywal w
          Houston "eksplozje entuzjazmu"??? ;-)))
          • Gość: warp Wiesz co to kalumnia? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 18:38
            Pomoge Ci, bo uposledzonym sie to nalezy ( moze masz problemy z wyszukiwarkami):
            Za Kopalinskim:
            Kalumnia - potwarz, oszczerstwo; złośliwe, bezpodstawne, fałszywe oskarżenie.
            Etym. - łac. calumnia 'oszustwo; potwarz' od calvi 'oszukiwać'

            Film Moore'a nie ma podstaw? Jest moze falszywy? Moze dokrecil material
            technika cyfrowa?
            Pamietaj! Uporczywe i slepe zaprzeczanie faktom moze byc poczatkiem powaznych
            chorob

          • Gość: JACEK Re: Czy w Cannes przyznaja nagrody za kalumnie?? IP: 64.9.159.* 23.07.04, 18:44
            jezusmariajuzefieswiety!!! jak boga kocham nic z towjego postu nie rozumiem. Za
            zadne skarby nie moge znalezc jakiegokolwiek powiazania z moja krutka i prowta
            wypowiedzia! A moze to "proste"jest czasami bardziej skomplikowane od
            "skomplikowanego?

          • Gość: JACEK Re: Czy w Cannes przyznaja nagrody za kalumnie?? IP: 64.9.159.* 23.07.04, 19:03
            P.S. Ciesze sie, ze jak widac Houston stalo sie wreszcie po wielu dekadach
            jalowizny i miernosci autentycznie preznym centrum intelektualnym , ktorego
            mieszkancy doceniaja PRAWDZIWA sztuke.

            co do powyzszego cytatu z twojego postu to za duzo to Houston pojecia nie masz
            kolego , no ale .............neglegentia culpa est lol
        • Gość: NoMoore Re: A tutaj w Texasie IP: 5.5R* / 208.17.215.* 23.07.04, 20:17
          Jacus, pomieszkaj sobie w tym Houstonie drugie 15-cie lat zanim zaczniesz
          udawac experta w sprawie zycia i obyczjow w Hameryce. Sam fakt, ze musiales
          ogladac to 'dzielo' az dwa razy mowi duzo o Twoim zapatrywaniu i o Twojej
          bezstronnosci ... bo ja nadal twierdze, ze w ogromnej wiekszosci to na ten film
          ciagna tylko ludzie 'of the same ilk' czyli o pokroju Michael Moore'a ... i
          takze chyba Twego.
          Wpolczuje.
    • Gość: Prawda Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 23.07.04, 19:13
      Ja rowniez proponuje Sonde:
      Czy Gazeta Wyborcza jest:
      A) Pro-amerykanska
      B) Anty-amerykanska?
      • Gość: umiarkowany W Prawdie njet izvestii, w izvestiach njet prawdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:16
        Prawidlwa odpowiedz: Gazeta Wyborcza jest
        c) Pro-polska
        d)pro-demokratyczna
        e)pro-zroworozsadkowa
        f)pro-swiecka
        g)pro-wolnorynkowa

        W nagrode prosze o darmowy bilet na film "Wag the Dog"! Wlasnie
        obejrzalem "dokument", tego, no jak mu tam... no tegg nawiedzonego wieprza i
        rozpaczliwie potrzebuje odtrutki opartej na faktach a przy tym dowcipnej.
      • Gość: Husky Powodzenie :dokumentu" na Alasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:20
        Renifery odmowily pojscia na arcydzielo Moore'a nawet za friko
        Losie tez sie nan wypiely..i nie tylko :-(
        Niedzwiedzie na dzwiek nazwiska "Moore" tylko obnazyly kly
        A ludzie.. czy wymyslicie ze idioci mogliby przezyc na Alasce?!
      • Gość: Kwame Ubunga Frekwencja w Mali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:23
        A u nas legenda Moore'a bardzo by sie pewnie podobala, tyle ze nie moglismy jej
        wyswietlic z brak pradu. Baterii tu kupic nie mozna, a poza tym i tak nie
        mielibysmy ich za co kupic. To wszysto przez Busha! :-(
      • Gość: Nachodka Ogladalnosc we Wladywostoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:26
        A u nas we Wladywostoku mafioso ktory jest burmistrzem nie pozwolil filmu
        wyswietlic. Bal sie chyba, ze zarzuty Moore'a na temat powiazan "W" z arabskimi
        szejkami odczytane zostana jako aluzja do jego konszachtow z Putinem i reszta
        FSB.
        Szkoda, a tak zesmy sie juz nastawili :-(((
        • Gość: Ciag-Ciul-ciag Tlok w Long-Dong IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:34
          A u nas prad byl (mamy duzo nawozu naturalnego) i obejrzelismy. Miejscowosc
          nasza nieduza, ale i tak jakies 150 tysiecy doroslych i 300 tysiecy dzieci sie
          w koncu uzbieralo. Film byl dlugi i nudny: caly czas bylo, ze Bush nie czytal
          Konfucjusza, ani nawet Czerwonej Ksiazeczki Mao i ze pije rope przez rurke na
          obiad, sniadanie i kolacje. Podobno w w Baku nazywaja go dlatego <ropociag>.
          Jak tylko swietlicowy oglosil, ze to wszystko- wybuchl wielki entuzjazm.
          A poza tym chcialbym poinformowac, ze "Wschod (nadal)Jest Czerwony!".
        • Gość: Tutsi Ogladalnosc w Ruandzie WYSOKA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:37
          Tu w Ruandzie zainteresowanie bylo wielkie. Wielu z naszego plemienia (Tutsi)
          musialo stac na sali, a poniewaz jestesmy z natury wysocy, Hutu sie wkur..li i
          zaczeli nas znow skracac o nogi ( jak pare lat temu), zeby lepiej widziec.
          Tak ze my tego moru mmy juz dosyc.
        • ron_obvious U nas w Aaachen 23.07.04, 23:24
          U nas w Aachen diese film przyjęty był dość kalt. Nasz burmistrz Jurgen
          próbował ratować sytuację na pokazie und powiedział pare ciepłych słów pod
          adresem reżysera ale folk nie zareagował entuzjastycznie. Dopiero gdy mikrofon
          przejął Hermann, ubrany specjalnie na tą okazje w wojskowe buty i brunatną
          koszule, zrobiło sie ciekawiej. Bo Hermann wie jak przemawiać do dumnych
          potomków bitnych germańskich plemion. I Hermann (trzymający na smyczy Otto -
          swojego schnauzera) mówił o Uberleben, Lebenraum dla Moora i historycznej misji
          narodu niemieckiego który poprowadzi właśnie Moore. Niestety przmówinie
          Hermanna przerwała grupa Polnisch Schweinen, którzy postanowili zrobić sobie
          Kryształową Noc i w 10 wypili cały zapas wody ognistej z pobliskiego Gescheftu,
          a potem puste butelki rozbijali na ulicy.
    • sothis666 A może trzeba poczuc bluesa... 23.07.04, 22:40
      ...i zauwazyc, że ten film, ze swoimi drobnymi i większymi manipulacjami stosuje dokładnie ten sam zestaw środków, którymi wmawiano nam, jaka cudowna i na miejscu jest wojna z irakiem. Bo uzyto tu narzędzi z TEJ SAMEJ skrzynki. Nie posądzam w tym miejscu MM że zrobił to świadomie, bo może nawet nie - i to jest być może jeszcze zabawniejsze. I w tym tkwi przewrotna wartość tego filmu...

      Niestety, panowie Ziemkiewiczowie i inni, jakbyście się nie spienili, i jakich argumentów nie użylibyście - zasadnicza różnica między produktem administracji Busha a pana Moore'a pozostaje wciąż ta sama. Film 9/11 nikogo jeszcze nie zabił, jesli czujecie tę subtelną różnicę. A jesli ktos zdecyduje się go nie oglądać, to tak jakby nie istniał. O iraku tego nie możemy, niestety, powiedzieć...
      • Gość: meerkat Niestety, "dokument" Moore'a nikogo nie OCALIL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 08:27
        Natomiast akcja administracji Busha ocalila zycie i przyniosla wolnosc MILIONOM.

        No ale nie martwcie sie! Bush bedzie musial opuscic Bialy Dom juz w styczniu
        2009!

        Warto chyba poczekac drobne piec lat na administracje Hillary C.? ;-)))

        • Gość: JJ Ciebie tez juz chyba nic nie ocali IP: *.crowley.pl 24.07.04, 12:47
          Kolejny polinteligent zapatrzony w prymitywnego kalboja z Teksasu....
    • Gość: Independent Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:42
      Nie będę cytował tej recenzji ale jest dobra i niezależna w odróżnieniu od
      całej reszty. Zainteresowanym dobrą recenzją i znudzonych czytaniem wypowiedzi
      ludzi którzy filmy nie widzieli zapraszam
      www.global.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=94
      Po tej recenzji można cobie wyrobić zdanie i zadecydować iść czy nie iść na film
      Pozdrawiam

      Independent
      • Gość: Jurek.K Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.04, 00:11
        Gość portalu: Independent napisał(a):
        ... zapraszam [...] Po tej recenzji można cobie wyrobić zdanie i zadecydować
        iść czy nie iść na film.

        przeciez to nie jest recenzja, tylko reklama w postaci streszczenia glownych
        tez filmu.
      • Gość: uczestnik konkursu na zart miesiaca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 00:01
        Tja przeczytalem recenzje i jest barzo obiektywna.
    • Gość: Jaro Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 23.07.04, 22:53
      Heh. Michniczki toczą pianę, bo ktoś ośmielił się obsmarować ich ulubionego
      Dżordża B. W modzie jest teraz pisanie "Nie jestem fanem G.B., ale..." - i
      potem następuje cała tyrada mająca za zadanie ośmieszyć tych, którzy ośmielają
      się nie zgadzać z jedynie słuszna linią jedynie słusznej gazety.
    • Gość: Lukasz z USA View from the US..... IP: *.ded.ameritech.net 24.07.04, 05:40
      Look folks...
      Tutaj wiekszosc normalnych ludzi zauwazyla juz ze:
      1. bush jest debilem
      2. bush nie postawil sie na egzamin medyczny w Air Force National Guard za co
      powinien siedziec ale o dziwo on nie poszedl do wiezienia
      3. ta administracja klamala zeby pojsc na wojne w middle east
      4. ta administracja ciagle klamie
      5. jeszcze w Polsce nie doszly te newsy, ale wlasnie "znalezli" zagubione
      records busha z AF guard....sa one w komputerze z roku 1972...taaaaa....chyba
      bush podrozowal machina czasu bo reszta ludzi ma te dokumenty na MIKROFILMACH...

      Dziwi mnie ze Polskie media sa JESZCZE bardziej pro bush niz te media tutaj co
      widac jak reporterzy na stacjach innych niz FOX wstydza sie czytac podanych im
      tele-prompterow....
      • Gość: meerkat Ilu Amerykanow jest < normalnych>? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 08:31
        I ta wiekszosc "normalnych Amerykanow" odda 2 drugiego listopada glos
        na "debila Busha"!

        Tylko jak wy to wtedy, zalosne lewaki, wytlumaczycie?! :-)))
        • Gość: Lukasz z USA Jaki lewak? IP: *.ded.ameritech.net 24.07.04, 10:16
          Dlaczego ci co nie lubia debila jako prezydenta sa wyzywani od lewakow? To
          znaczy jak chce godziwie zarabiac $ za godziwa prace a nie czekac az praca
          wyjedzie do Indii (high tech) albo Chin (low tech) to tez jestem lewak?
          Ja np. modle sie zeby nastepny prezydent mogl mowic w rodzimym jezyku NORMALNIE
          i nie byl analfabeta.

          Wiekszosc amerykanow wolala Gore - to on dostal wieksza ilosc glosow.
          Bush Junior wygral bo Supreme Court INGEROWAL w wybory, w ogole to niezgodne z
          konstytucja. Prawo mowi ze w takiej sytuacji wladze przejmuje speaker of the
          senate.

          • Gość: meerkat Lukasz! zal mi cie nieboze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 13:48
            Jak ty egazmin wstepny w Im mmigration Office zdales?

            To ty nie wiesz nawet jakie jest PRAWO WYBORCZE w USA?

            Nie wiesz nawet ze nie ma tu prezydenckich wyborow BEZPOSREDNICH?

            Obilo ci sie kiedys o uszy takie pojecie jak ELECTORAL COLLEGE?????!

            Wiesz dlaczego Kalifornia jest wazna, a Poludniowa Dakota nie?

            Daj se spokoj synek!

            A Busha musisz polubic, bo inaczej bedzie ci strasznie zle przez nastepne
            5 lat! Sorry! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • Gość: dyzein Re: Lukasz! zal mi cie nieboze! IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 25.07.04, 01:28
              Gość portalu: meerkat napisał(a):

              > Jak ty egazmin wstepny w Im mmigration Office zdales?
              >
              > To ty nie wiesz nawet jakie jest PRAWO WYBORCZE w USA?
              >
              > Nie wiesz nawet ze nie ma tu prezydenckich wyborow BEZPOSREDNICH?
              >
              > Obilo ci sie kiedys o uszy takie pojecie jak ELECTORAL COLLEGE?????!
              >
              > Wiesz dlaczego Kalifornia jest wazna, a Poludniowa Dakota nie?
              >
              > Daj se spokoj synek!
              >
              > A Busha musisz polubic, bo inaczej bedzie ci strasznie zle przez nastepne
              > 5 lat! Sorry! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

              A mnie zal ciebie Bartosz(meerkat), jestes tak nudny i tak naiwny, ze chwilami
              lzy sie cisna do oczu czytajac twoje brednie.
              Tak miedzy nami mowiac, to widocznie juz mieli cie dosyc, jako korespondenta GW
              w USA.
              Tyle bzdur co tu nawypisywales wystarczy na wiele nastepnych lat,natomiast
              twoje prostackie popisy wychwalajace amerykanska zydo-komune, najwidoczniej
              zaczely irytowac rowniez twoich mocodawcow.
              Tacy jak twoj idol Bush, dla takich dupkow jak ty moze byc
              autorytetem,natomiast w oczach innych obaj jestescie blaznami XXI wieku.
        • Gość: JJ Co za mlot! IP: *.crowley.pl 24.07.04, 12:49
          Typowa retoryka bushmena - "cos nie tak z moim Georgem?? Tzn. , ze lewak jestes!"
          To sie jeszcze okaze po wyborach czy Ci ryjek nie zmieknie meerkatku
    • Gość: jazg Kolejny kicz w stylu Goebbelsa i Urbana IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 24.07.04, 15:21
      Takie filmy może sobie oglądać dzicz z Cannes - ludzie pozbawieni smaku,
      kultury i przyzwoitości. Ale wmawiać nam, iż tego knota należy oglądać, i tę
      prop-agitkę nazywać filmem dokumentalnym to naprawdę skrajna bezczelność!!!
      • Gość: MAX USA Re: Kolejny kicz w stylu Goebbelsa i Urbana IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 24.07.04, 18:02
        Lukaszu w jakiej rodzinie sie wychowales z tego co piszesz to chyba w
        prokomunistycznej a tu komuna nie ma wstepu w latach 50-ych probowali ale znie
        przezyli ,to wstapiliw szeregi demokratow i caly czas maca. I nie mysle ze
        wybiora demokrate zydoskiego pochodzenbia, nie mam nic przeciwko zydom nie
        zlozum mnie zle. Zyjemy w goracym napieciu i musi ktos byc z JAJAMI JAK BYKIZ
        TEXASU. POZDRAWIAM NASTEPNE 4 LATA DLA BUSHA.
    • Gość: smyk Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.nb.aliant.net 24.07.04, 19:10
      Gdyby Michael Moore pokazal jakiekolwiek falszerstwo w F9/11 to by go w USA
      prawnicy na taczkach wywiezli. W kraju w ktorym przecietny obywatel moze
      oczekiwac ok 3 spraw sadowych w zyciu (najwyzszy wskaznik na swiecie) film taki
      przed wypuszczeniem jest ogladany pod mikroskopem. Skoro wiec nie znalazl sie
      jeszcze taki co jest w stanie podac Moore'a do sadu to oznacza ze on w tym
      filmie prawde pokazal.

      W USA kazdy wie ze prezydencio to nieudacznik, pijus, kretacz i religijny
      fanatyk ktory jest powiazany z rodzina bin Ladena wiec Osame zostawil na
      wolnosci a do Iraku pojechal po rope dla tatusia i dla Dicka Cheney'ego.

      Pro-republikanska propaganda Gazety Wybiorczej nic tutaj nie zmieni.
    • Gość: Racjonalista M.Moore to zwykły demagog... IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.07.04, 12:08
      Nie przepadam za Bushem ( choć Kerry byłby gorszym prezydentem ) , ale to , co
      ukazuje Moore to tylko stek bzdetów , niestety... Film ma na celu zniszczenie
      Busha , a nie ukazanie PRAWDY .
    • Gość: barts Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.wroclaw.mm.pl 25.07.04, 12:32
      bardzo beznadziejny film zlota palme dostal za nienawis farcuzow do amerykanow.
      Mysle ze Polacy którym komunisci zafundowali cale dekady propagandy wyczuja
      pismo nosem o czym swiadczy sonda. Film to manipulacja i nie ma dyskusji o
      tym . Gorsze ze nudna .Pol filmu to przemiana pewnej kobiety z patriotki na
      pacyfistke .Duzo tu lez i wzniosluch uczuc , czyli amerykanska
      slodzizna .Naprawde zadko wychodze z kina lae tu mialem ochote moze dla tego ze
      brzydze sie polityka. Moim zdaniem nie idzie na to ludzie a jak macie do
      wurzucenia pienadze w bloto to przysklijcie mi :-).poZDRAWIAM
    • Gość: Fu Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.waxpol.net / 195.150.2.* 25.07.04, 19:25
      Film obejrzalem wczoraj i choc nie uznaje sie ze wybitnego krytyka filmowego co
      do kilku rzeczy sie po prostu utwierdzilem w swoich przekonaniach. Jako
      europejczycy jestesmy troszke 'obok' tych wszystkich rzeczy o ktorych wspomina
      Moore niezaleznie od tego jak bardzo przejmujemy sie wojna.

      Po pierwsze - Amerykanie uwielbiaja deklarowac swoja wolnosc i poczucie
      niezaleznosci - ale - ale! przy kazdej z wiadomosci (zapraszam do serwisow
      informacyjnych) gloszacych ze 'jest lepiej' mozemy zobaczyc adnotacje "..ale
      kto wie kiedy wrog uderzy..". Przeciez wlasnie to jest chyba najwiekszym
      terrorem?! Czyz ludzie nie zamykaja sie w swoim strachu, przestaja ufac
      sasiadom, wladzom, przyjaciolom?!

      Po drugie - film jest krytykowany za to jak bardzo przypomina propagande przez
      swoj prosty, bezposrednia wrecz prymitywny jezyk. Pamietajmy jednak ze film
      jest zrobiony przez Amerykanow, jest o Amerykanach a co najwazniejsze - w
      zamierzeniu srednio przecietny Amerykanin mial go zrozumiec. Czy male
      niedopowiedzenie wystarczy jako komentarz? Czy ktos potrzebuje
      wytlumaczenia 'po amerykansku' o co mi chodzi?

      Po trzecie - polityka - jak wszedzie opiera sie na tym kto kogo zna i wcale
      mnie nie dziwia relacje 'rodzinne' ujawniane w filmie. Demaskacja tak zazylych
      kontaktow z Saudyjczykami z punktu widzenia etyki jest proporcjonalna do
      naszych lokalnych, polskich afer - tych ktore znamy, i tych ktore wyjda przy
      nastepnych wyborach.

      Po czwarte - nawet w krainie cudow czyli tzw. Ameryce prawo jest skonstruowane
      tak, ze blokuje glosy nawet licznych spolecznosci jezeli tylko nie sa opatrzone
      podpisem co najmniej jednego z senatorow. Hm. Nie dziwne. Przeciez latwiej jest
      przekonac waska grupe senacka. Dowolnym sposobem. - Nie wierze ze zaden z
      szacownych panow senatorw nie wiedzial o tych protestach i przynajmniej sie nie
      zawachal czy tego nie podpisac.

      A teraz co do artykulu p.Ziemkiewicza .. nikt nie zadaje pewnych pytan bo
      przeciez to juz jest nawet ponizej minimalnego progu percepcji .. spostrzezenie
      ze skoro dwie rodziny sa ze soba w zazylych kontaktach w takich okolicznoscia
      samo nasuwa mysl ze 'sprawa nie jest do konca czysta', czyz nie?

      Oczywiscie - prezydent mogl byc sparalizowany i bezradny. Kto z nas nie jest w
      sytuacji krytycznej? Oczywiscie placzacej matce (uprzednio wojowniczo
      nastawionej) ktos powinien powiedziec ze powinna sie z tym liczyc kiedy
      wyjezdzal. Tak samo jak i kazdy inny czlowiek jadacy tam z wlasnej woli i
      zarabiajacy niezgorsze pieniadze, czy to bedzie zolnierz, czy to bedzie
      dziennikarz. Ale to juz chyba inny temat.
    • Gość: Manuela Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 23:54
      Genialny film o małym człowieku na czele wielkiego państwa. I o tym jak
      wzniosłymi hasłami walki z terroryzmem usprawiedliwia się rabunkowy podbój
      niepodległego państwa i masakrę jego ludności. Autor uczciwie przyznaje się do
      swej stronniczości i czasem sam prowokuje rozwój wypadków – np. świetny numer z
      rekrutacją do armii dzieci senatorów. Dodaje celny i dowcipny komentarz
      uzupełniając go równie dowcipnymi wstawkami montażowymi. Może nie każdy widz
      zauważa różne drobne niuanse (np. przejęzyczenia typu inwazja na Irak zamiast
      wyzwalanie itp.). Myślący widz umie się zdystansować do komentarza, który jest
      tu głównie po to by rozładowywać atmosferę, zdając sobie jednak sprawę z tego,
      że to co widzi to nie jakieś efekty specjalne tylko wstrząsająca, przerażająca
      rzeczywistość. Mimo, że to nie jest film fabularny, ogląda się go z zapartym
      tchem. Potrafi rozśmieszyć widownię i wzruszyć. Nie można tak po prostu
      zagłuszyć w sobie sumienia stwierdzając, że Moore nie lubi Bush’a. To co widać
      działo i dzieje się naprawdę. I potrzebny był ktoś inteligentny, żeby te fakty
      ludziom zestawić, uświadomić jakiemu przywódcy zaufali i jak się dają wpuszczać
      w maliny. Szkoda, że u nas nie ma takiego Moore’a, co by spojrzał wnikliwie
      naszej władzy na ręce i ją podsumował.
    • Gość: PdP Re: "Fahrenheit 9.11" - raport IP: 212.191.80.* 23.11.04, 01:27
      Naprawdę dawno nie oglądałem tak smutnego filmu.Mnie akurat mniej martwi to iż wojna w iraku to tylko biznes, ale to iz w takim kraju jak USA mozna zmienić wynik wyborow! smutne jest takze to ze w Polsce nie mamy wolnych mediow(nie informowaly obiektywnie o sytuacji podczas wyborow na Florydzie i po nich).Rządzi nimi jak nie politycy to kapital choc w sumie to to samo :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka