Dodaj do ulubionych

Brunet wieczorową porą....

IP: *.czeladz.msk.pl 11.08.04, 23:55
Witam.Znam wszystkie filmy Barei na pamięć..oprócz "Bruneta...".Ostatnio
miałaem okazje nadrobic zaległości ale pod koniec filmu musiałem wyjść i
holender nie wiem jak sie kończy.. Pomożecie..? ;)
Obserwuj wątek
    • misiania Re: Brunet wieczorową porą.... 12.08.04, 13:23
      żyli długo i szczęśliwie, ofkoz.
      • Gość: j Re: Brunet wieczorową porą.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 21:21
        "drugi artysta, bez swiatel jedzie..."
    • grail Re: Brunet wieczorową porą.... 15.08.04, 10:53
      ale co to jest pod koniec????
      • peter2715626 Re: Brunet wieczorową porą.... 19.08.04, 02:15
        Co ta haka ma oznaczac?
        Mam plytke. Jak mieszkasz niedaleko mnie, to moge podrzucic.

        =====================

        mordor.mds.pl/peter
    • Gość: KAROL Re: Brunet wieczorową porą.... IP: 195.85.227.* 18.08.04, 14:24
      Główny bohater idzie do knajpy i siada przy stoliku - zaczyna tłuc talerze i
      woła "milicja, milicja!" a pan w czerwonym kapeluszu (czyli zabójca) rozmawia z
      właścicielem lokalu i informuje go że główny bohater to kontroler i będzie
      chciał sprawdzić czy w tym lokalu nie jest podawany lewy alkohol. Pojawia sie
      po jakimś czasie policja i chcą aresztować głównego bohatera ale nagle z pod
      płaszcza pana w kapeluszu wylatuje cała fura pieniędzy i okazuje się kto jest
      zbrodniarzem... Policjant pyta się jego jak wpadł na to że to on jest tym
      przestępcą - odpowiedział ze po czerwonym kapeluszu. Na koniec filmu widzimy
      jadący radiowóz który staje obok starszej pani w czarwonym kapeluszu i prosi
      dokumenty do kontroli ha ha ha!:))))
      • cze67 Re: Brunet wieczorową porą.... 18.08.04, 14:30
        Note bene, starsza pania zagrala matka Barei...
      • Gość: zyw Re: Brunet wieczorową porą.... IP: 193.22.91.* 18.08.04, 17:46
        "podejrzany jest zawsze czerwony kapelusz" :D
        • Gość: stach paluch Re: Brunet wieczorową porą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 21:14
          "czerwony kapelusz jest zawsze podejrzany" tak to bylo


          • grail Re: Brunet wieczorową porą.... 19.08.04, 06:48
            a nie "bo czerwony kapelusz, jest właściwie zawsze podejrzany"?
            • ivek było tak 19.08.04, 10:45
              PORUCZNIK MO
              Czerwony kapelusz? No to co?

              MICHAŁ ROMAN
              A niby nic, ale... jest taka zasada, że czerwony kapelusz jest właśnie...
              znakiem rozpoznawczym. Czerwony kapelusz jest właściwie zawsze podejrzany


    • Gość: teodor Re: Brunet wieczorową porą.... IP: *.jerozolimskie.pl 19.08.04, 22:22
      odpowiedziałbym wcześniej na pytanie, ale miałem ważny miedzynarodowy telefon ;)
      • Gość: dratewka Re: Brunet wieczorową porą.... IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.04, 14:02
        świnia zboczona od tyłu mnie podgląda
        • ivek Re: Brunet wieczorową porą.... 24.08.04, 15:32
          Gość portalu: dratewka napisał(a):

          > świnia zboczona od tyłu mnie podgląda

          to świnia jakaś zboczona on mnie od tyłu podgląda, ech 4 razy widziałem to wiem

          www.kakofonia.stopklatka.pl/PLbrunet.htm
    • ew.ka Re: Brunet wieczorową porą.... 19.08.04, 23:41
      Ja też bym z wami chętnie pogadała ale...
      >Ja muszę lecieć; za pół godziny mam samolot.Hej!
      Hej!
      Aaaaa..hej!
      Hej hej, hej hej!
      • ivek Re: Brunet wieczorową porą.... 20.08.04, 09:02
        ew.ka napisała:

        > Ja też bym z wami chętnie pogadała ale...

        DAJ SPOKÓJ!
    • foxter Re: Brunet wieczorową porą.... 20.08.04, 10:03
      z tego co pamiętam. Kowalewski spotyka przez przypadek morderce który wraca na miejsce zbrodni. Okazuje się że posiada on czerwony kapelusz.Ten fakt potwierdza teorie z kina że mordercą zawsze jest ktoś kto ma czerwony kapelusz. Rozpoczyna się pościg który ma finał w restauracji w pałacu kultury gdzie morderca czyli W.Pokora zostaje złapany przez milicję.Powód zatrzymania to duża ilość banknotów które mu się wysypały z palta :)Pod koniec Kowalewski dzieli się swoją teorią o czerwonym kapeluszu z milicjantem. Skutek tego jest taki że milicja zatrzymuje kobiete z czerwonym kapeluszem :)
      • ivek Re: Brunet wieczorową porą.... 20.08.04, 11:33
        Foxter cztery razy widziales to wiesz..
        • Gość: quasimodo Re: Brunet wieczorową porą.... IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 20.08.04, 11:47
          A jak to jest z tym ciałem Ryszarda Pietruskiego, gdzie ono się podziewa.
          Gołas kładzie na denata na fotelu, ręka mu wystaje, a potem wychodzi z tego
          żywa żona Michała Romana i daje mu w papę????!!!
          Jednak najbardziej hitowy jest jednak epizod w lakierni: taksiarz zdąży czy nie
          zdąży skonczyć z koleżanką zanim przyjdzie jej chłopak :)
          Jak ogladałem pierwszy ten kawałek raz to miałem pełne gacie ;P
          • ivek wolne żarty 20.08.04, 12:56
            Gość portalu: quasimodo napisał(a):

            > A jak to jest z tym ciałem Ryszarda Pietruskiego, gdzie ono się podziewa.

            jak to co sie stalo pogotowie go zabralo wezwane przez Milicje/sasiadow..

            KOWALSKI
            O! Sąsiedzie, niech pan się już nie fatyguje z tym telefonem.

            MICHAŁ ROMAN
            Słucham? A dlaczego, co?

            KOWALSKI
            Niech pan tylko spojrzy! Bardzo mi przykro sąsiedzie, ale ja już muszę iść.
            [w tym momencie Pokora zrzuca z szafy czerwony kapelusz...]

            --
            A po drugie: to po co pan gada takie głupstwa? No i po co te wszystkie korowody?
          • Gość: Zdanka Re: Brunet wieczorową porą.... IP: *.devs.futuro.pl 20.08.04, 21:07
            O wiele bardziej hitowym epizodem w lakierni jest scena z lodówka pełną
            kaszanki i czarnego,kiedy na pytanie Romana, lakiernik odpowiada - zamknięte do
            Sylwestra,dajcie mi spokój ja chcę wreszcie coś zjeść.
            -Do końca roku będziesz pan jadł?
            -A co? Nie starczy?-(otwiera lodówę wyładowaną kaszaną)

            Zresztą nie wiem, czy zwróciliście uwagę,ale podstawą wyżywienia Romana jest
            przez cały film taka koszmarna,grubachna kaszana:)

        • foxter Re: Brunet wieczorową porą.... 20.08.04, 22:27

          filmy Barei znam na pamięć a w szczególności film Miś. Mój ulubiony "miś miś stara rura nie miś "
          • Gość: terazmamykomputer! Re: Brunet wieczorową porą.... IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 24.08.04, 15:42
            A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... i wasz synek mały przechodził...
            eee w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek
            mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie
            mi, że siedzi z tyłu.

            A wracając do cytatu "miś miś...", to de facto idzie to tak: "Miś, Miś! Świńska
            rura nie miś! Pińćset złotych! Pińćset złotych dla mnie nie ma, a sam forsą
            sra!"
      • berserk75 Re: Brunet wieczorową porą.... 20.08.04, 15:58
        źle pamiętasz. morderca nie wraca na miejsce zbrodni tylko Kowalewski idzie do
        niego, żeby skorzystać z telefonu, zadzwonić na pogotowie i tym samym
        zasugerować mordercy, że nie dokończył dzieła. i kiedy Kowalewski jest u niego,
        wypada mu z szafy czerwony kapelusz i wtedy zaczyna się pościg...

        'Brunet' to najlepszy polski film
        • foxter Re: Brunet wieczorową porą.... 21.08.04, 12:22
          Starość nie radość skleroza. Rzeczywiście masz racje odwiedzając ostatniego sąsiada czyli W.Pokore, Kowalewski demaskuje go. Jeśli chodzi o tą zagadkę kryminalną. Ja uważam że najlepszy jest "Miś"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka