Gość: webn
IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl
26.08.04, 13:16
"Rodzynki Heleny"- to niby komedia romatyczna , której celem jest
zaciemnianie nam umiejętności aktorskich - Johna Corbetta , który po
sukcesie "Mojego wielkiego greckiego wesela" , musiał dostać jakąś propozycje-
dlatego w filmie mamy elemęty famillijne i te z modą.
Fabuła jest jak z serialu komediowego , bo też Jack Amiel i Michael Belger
pisali scenariusze do takich produkcjii , po za tekstem do filmu "Książe i
Ja".
Jeszcze przed premierom w Stanach , wydawać by się mogło że Garry Marshall -
mając taką pare aktorów - zrobi coś lepszego.
Szkoda też efektownego plakatu .
moja ocena: 2/6